leszek.sopot
29.08.05, 21:02
To byla ta muzyka, ktora sie sluchalo w stanie wojennym (jakby adrenaliny
bylo za malo). Dezerter, Kora i Mannam... Szkoda, ze nie zaspiewa juz Jacek i
Grzegorz.
To jest przynajmniej koncert, a nie jakies pitolenie Jarra - choc i
przeslanie jego koncertu bylo piekne.