witek.bis
02.09.05, 15:15
Albo coś mi się porobiło z oczami, albo z wątku "Cimoszewicz pozwie Tuska za
>Nałęcza najemnika<" zniknął mój post. Chciałbym się dowiedzieć z którego
paragrafu regulaminu został on skazany na śmierć i dlaczego nie ma
najskromniejszego nawet nagrobka. Pytam, bo nie wiem gdzie zapalić świeczki
na 1 listopada.
Skazaniec wyglądał mniej więcej tak:
witek.bis napisał:
> sld-upek1 napisał:
>
> > U Cimoszewicza pracuje społecznie.
> >
> > www.sdpl.org.pl/informacje.php?id=162
>
>
> Jest już nowsza wersja tego wystąpienia. Przed chwilą pułkownik Miodowicz
> wręczył mi jej fragment. Cytuję:
>
> Szanowni Państwo, Drogie Koleżanki i Koledzy!
> Dam wyraz temu, co przepełnia serca nas wszystkich, zebranych w tej sali:
> Włodzimierz Cimoszewicz jest najlepszym kandydatem na prezydenta Polski.
> Ogłosimy to, gdy tylko zakończone zostaną śledztwa prokuratorskie - z wielu
> powodów. Ja, jako historyk, najważniejsze atuty Włodzimierza Cimoszewicza
widzę
>
> w jego wzorcowym, jakby pisanym na zamówienie Historii życiorysie. Jest tam
> skromność i odwaga, mądrość i oddanie ludziom, pryncypialność i
pojednawczość.
> Instynkt historyka podpowiada mi, że wierność zasadom i oddanie ludziom
Włodek
> z rodzinnego domu.
> O ojcu Włodka, Marianie Cimoszewiczu, poseł Beszta-Borowski, wielkiej klasy
> człowiek, pisze w swoich wspomnieniach, że był osobą wielkiej uczciwości i
> życzliwości dla ludzi. Że był ideowym człowiekiem lewicy, przekonanym o
> słuszności obranej drogi – ale wolnym od dogmatów i potrafiącym
> przesłuchiwać... tj, chciałem powiedzieć "słuchać" innych.
> To bardzo ważne: uczciwość w codziennym działaniu oraz życzliwość dla
ludzi.
To
>
> właśnie te cechy gwarantują, że człowiek zajmuje się sprawami publicznymi
dla
> dobra powszechnego a nie dla własnego interesu, a jeśli widzi zło, to
> protestuje.
> Dla Włodzimierza Cimoszewicza takim testem był rok 1968. Zło panujące
wówczas
w
>
> Polsce było oczywiste i oczywista była konieczność naprawy systemu. Więc
Włodek
>
> bierze się za naprawę. Interes osobisty, który mówi: nie mieszaj się,
schodzi
> na dalszy plan i Włodek wywala całą prawdę w swojej pracy maturalnej. On
nie
ma
>
> wątpliwości, że zasady są po to, by się ich trzymać. Kończy się to tak, jak
> wówczas musiało skończyć: jeden z najlepszych licealistów staje się
przedmiotem
>
> nagonki organizowanej przez reżimowe Życie Warszawy. Zamiast pójść do
wojska
> 8211;
> o czym marzył od dziecka – zostaje karnie wcielony w szeregi studentów UW
> .
> Wreszcie zostaje internowany w uczelnianej organizacji ZMS, a potem PZPR.
> Powiem coś, o czym Włodek sam nie mówi, a o czym w dobie teczkomanii warto
> poinformować. Właśnie za piękną, marcową kartę, za szykany ze strony
bezpieki,
> IPN przyznał Włodzimierzowi Cimoszewiczowi tytuł Nieustraszonego Pogromcy
> Dyktatury Ciemniaków.