pawka.morozow
07.09.05, 08:55
Kiedy redaktorowi zbyt zależy na j e g o kandydaturze budzą się
demony ,które każą zaatakować konkurenta faworyta. Kiedy redaktor jest dużego
formatu , to i demony są duże a atak niesamczny.
I tak jest z powracającym na łamy redaktorem Adamem Michnikiem, którego
powrotowi niestety nie towarzyszy powrót do wielkiej formy.
Oskarża Donalda Tuska,że milcząc obrzuca błotem.
Oczywiście milcząc w sprawie faworyta redaktora tow.Włodzimierza Cimoszewicza.
Nie chce zauważyć dotychczasowych wypowiedzi w tej sprawie Tuska ( może są
niewygodne dla jego tez?), wymienię je aby ich pominięcie przez Michnika nie
wywołało wrażenia że takich wypowiedzi nie było.
- Po pierwsze Tusk wezwał do publicznej debaty Cimoszewicza na temat
przyzwoitości w polityce.Cimoszewicz odmówił kategorycznie ,twierdząc że z
nieliczącymi się ,mało poważnymi kandydatami debatował nie będzie.Nie
przeszkadza to Pawłowi Wrońskiemu,którego artykuł jest zamieszczony koło
Michnikowego komentarza, twierdzić że "Tusk się zgodził się na debatę
telewizyjną".Toż to przykład jaskrawej manipulacji.Tusk nie zgodził się,tylko
n a l e g a ł na taką debatę, Cimoszewicz zrejterował!
- nie jest prawdą jest że Tusk milczy w sprawie Jaruckiej i oświadczeń
majątkowych Cimoszewicza !
Tusk powiedział publicznie ,że on problemów ze s w o i m i asystentkami nie
będzie przerzucał na innych kandydatów.
Oświadczył także że uważa Cimoszewicza za poważnego kandydata i liczy że temu
uda się wytłumaczyć z zawirowań w sprawie oswiadczeń majątkowych.
I to wtedy Cimoszewicz zaatakował Tuska,że nie życzy sobie wypowidzi z jego
ust na ten temat.
Tak więc sprawy się mają,ale im gorzej dla faktów tym lepiej dla Adama
Michnika. Zupełnie pomija fakt h o ł u b i e n i a przy swoim boku "osoby
zaburzonej i sfrustrowanej " ( to słowa Michnika) przez wysokiego urzędnika
państwowego jaki był Cimoszewicz,pomija fakt powierzenia przez niego jako
osobie zaufanej Jaruckiej spraw oświadczeń majątkowych i PITów, odwiedziny o
charakterze prywatnym w weekendy w leśniczówce itd itp.
I pomija zupełnie fakt manipulacji z akcjami PKN Orlen.
Co do poprzednich uwag Adama Michnika w sprawie homofobii Lecha Kaczyńskiego,
pominął on fakt że Lech Kaczyński dotuje Klub Lambda ,stowarzyszenie
gejowskie. A konflikt z tzw.środowiskem gejowskim w istocie rzeczy jest
manipulacją lewicy,która chce pokazać że człowiekiem nietolerancyjnym jest
własnie Lech Kaczyński.Fakt wsparcia dla Lambdy Michnik skrzętnie pomija, być
może nie pasuje mu do założonej tezy.
Budzą się demony,kiedy faworyt traci.Wczorajszy sondaż z 41% poparciem dla
Tuska każe przypomnieć,że także przeciw kandydaturze Lecha Wałęsy był
Michnik.Co wschodzi z owoców dawnej robotniczej Solidarności staje się dla
niego trudne do zaakceptowania,natomiast uściski i kieliszki wódki wypijane z
post-pezetperowcami stają sie elemnetem standardu i porozumienia. A ochota
społeczeństwa by zmienić ten stan rzeczy w demokratycznych wyborach staje się
powodem do niesmacznych artykułów i komentarzy.
Szkoda.