wartburg4
07.09.05, 10:33
W dzisiejszej Rzepie czytam, że pułkownik Waldemar Mroziewicz, były
funkcjonariusz SB, został dyrektorem Biura Rzecznika Interesu Publicznego.
"Mroziewicz był wieloletnim pracownikiem MSW przed 1989 r. Był m.in. w
kierownictwie archiwum resortu. (...) Zarzucano mu udział w niszczeniu akt SB
na przełomie lat 80. i 90. Jednak zarzutów tych oficjalnie nie potwierdzono.
W 1992 r., po objęciu funkcji szefa MSW przez Macierewicza, Mroziewicz
stracił stanowisko. W 1996 r., gdy szefem UOP został Andrzej Kapkowski, a
ministrem spraw wewnętrznych Zbigniew Siemiątkowski, wrócił do resortu.
Został dyrektorem archiwum. Po wyborach w 1997 r. pracował jako doradca Marka
Siwca, szefa prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
(...) Za co będzie odpowiadał Mroziewicz? Według ustawy do obowiązków Biura
Rzecznika Interesu Publicznego należy m.in. analizowanie oświadczeń
lustracyjnych składanych przed sądem, współpraca z sądem przy badaniu
prawidłowości przekazywanych oświadczeń."
W związku z powyższym nasunął mi się pomysł na komentarz rysunkowy. Nic
nadzwyczajnego, ale może Krauze, Czeczot albo Sawka się na niego załapią?
Gabinet, a w nim biurko. Na biurku tabliczka z napisem "Dyrektor Biura
Rzecznika Interesu Owiec", nad tabliczką rozpoznawalny zarys dyrektorskiego
garnituru. Widać też krawat i kołnierzyk białej koszuli, który odcina się od
mocno owłosionej szyi. Głowa jest niestety niewidoczna, za to widać, jak z
rękawa wynurza się kosmata wilcza łapa z długopisem między pazurami.