Dodaj do ulubionych

Kaczyński objada Ślązaków

12.09.05, 13:16
Jak doniosła wczoraj Gazeta Wyborcza
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2911180.html
Lech Kaczyński gościł wczoraj w skromnym śląskim domu na obiedzie
(prawdopodobnie „niezapowiedziany”, takie wizyty składali najczęściej pierwsi
sekretarze za PRL, ciekawe że lider PiS do tego nawiązuje!). Wiele zdradza
wypowiedź gospodyni: „nie chciałam się zgodzić na ten obiad, bo akurat mamy
remont...” - o wproszeniu się Kaczyńskich do śląskiego domu zadecydował więc
pewnie jakiś urzędniczyna z PiS. Pozostawiam to komentarzowi internautów.

Czym przyjęto prezydenta? Ano, rosołkiem, kluskami z dziurką, modrą kapustą i
do tego... zawijaną pieczenią (Kaczyński po opuszczeniu domostwa wymamrotał
nawet „bardzo mi smakowało to mięso, takie zawijane” - jakby nigdy nie jadł
śląskiej rolady, popis infantylizmu nie pierwszy w jego wykonaniu). Pomijam
już fakt, czy prezydenta miasta stołecznego (z apanażami porównywalnymi z
burmistrzem Nowego Jorku) nie stać na obiad w jakiejś porządnej restauracji
(gwarantuję, że w Katowicach jest takich mnóstwo). Żałosne jest, że w tak
trudnej sytuacji społecznej politycy wykorzystują mało zamożne domy (niby -
jak głosi PiS - z szacunki dla... biednych), by dodać sobie parę punkcików
popularności. Przecież ci ludzie do końca miesiąca nie będą sobie mogli
pozwolić na dobry obiad, bo wszystkie pieniądze wydali na Kaczyńskiego! Nie
pierwszy raz poraża mnie brak wyobraźni polskich polityków...

Nie ukrywam, ze osobiście nigdy nie przyjęłabym lidera PiS w swoim domku.
Jeśli już, podałabym mu czarną polewkę albo arbuza. Nie toleruję polityków
prawicy: ich głupoty, zaściankowości, dewocji - o czymż mogłabym więc z nimi
rozmawiać podczas takiego obiadu? Nie mówię, że zaprosiłabym wszystkich
polityków lewej strony, tam też jest dużo motłochu, jednakże większe
prawdopodobieństwo, że spotka się ciekawego rozmówcę (Jurek Urban,
Szmajdziński, Cimoszewicz).

A jakie jest zdanie internautów? Kogo zaprosilibyście na obiad (a może już
zapraszaliście?). Co w ogóle sądzicie o takiej formie manifestowania swoich
uczuć politycznych? Wypowiedzcie się!

Emerytka*
Obserwuj wątek
    • wartburg4 Re: Kaczyński objada Ślązaków 12.09.05, 13:35
      Cwaniaczek z tego Kaczyńskiego. Biedaków z obiadów objada, a co zaoszczędzi w
      bilbordy ładuje.
    • pan.nikt Re: Kaczyński objada Ślązaków 12.09.05, 13:38
      uhahahahaha


      Widzę emerytko, że jak tonący (wraz ze swoją formacją) brzytwy (brzydko) się
      chwytasz.
      I pamiętaj, że jak Kaczora zaprosili, to z pewności zastosowali starą
      zasadę "podane- odżałowane"
      • emerytka.z.rzeszowa Re: Kaczyński objada Ślązaków 12.09.05, 17:28
        pan.nikt napisał:
        > Widzę emerytko, że jak tonący (wraz ze swoją formacją) brzytwy (brzydko) się
        > chwytasz.

        Co jest brzydkiego w przestrodze przed Kaczyńskimi? Coś takiego mogło spotkać
        również Kaszubów, Wielkopolan czy Mazurów. Dlatego ostrzegam mieszkańców
        Gniezna, Ostródy, Kościerzyny: gdy na horyzoncie ujrzycie głodnego kaczora (a
        jak kaczor głodny to zły i jeszcze was nawyzywa!) zamykajcie co sił drzwi do
        waszych domostw lub gdy wejdą dzwońcie na policję. Kaczyńskie łase na wiejski
        chlebek, kiełbaskę czy smalec - to rozumiem (mnie samej ślinka cieknie na myśl
        o pysznym smalcu w Łańsku serwowanym przed 1989), ale niech kupują z własnej
        kieszeni (to posłowie - stać ich na to), a nie obżerają umierający pod rządami
        prawicy naród. Możecie też polać Kaczyńskich pianą z gaśnicy (jak nie przestaną
        dobierać się do waszej lodówki) lub wodą z toalety (gdy będą agresywne).
        Ewentualnie piszcie do Urbana - on rozprawi się z bliźniakami nie ogniem i
        mieczem, lecz piórem. Skuteczniej.

        > I pamiętaj, że jak Kaczora zaprosili, to z pewności zastosowali starą
        > zasadę "podane- odżałowane"

        Nie znam tej zasady.
        • kropekuk Albo podajcie im suchy chleb z maslanka... 12.09.05, 17:34
          Jakby nie bylo powinni sie odchudzac;)
        • pan.nikt Re: Kaczyński objada Ślązaków 12.09.05, 17:36

          >
          > > I pamiętaj, że jak Kaczora zaprosili, to z pewności zastosowali starą
          > > zasadę "podane- odżałowane"
          >
          > Nie znam tej zasady.

          NO TAK DAWANIE TO U WAS W KOMITECIE RZECZ NIEZNANA.


          A poczęstowac Kaczyńskiego jestem gotów.

          Byle i się jakiś PD-ałek, albo komuch nie przywlókł, bo i owszem poczęstowałbym
          po staropolsku, (szczególnie, że wśród nich łatwo o obcokrajowca), ale sam
          straciłbym apetyt.


          A smalec to sobie wytop, a nie narzekaj.
          "Bez pracy, nie ma kołaczy", a "pieczone gołabki nie lecą same do gębki"
          • emerytka.z.rzeszowa Re: Kaczyński objada Ślązaków 13.09.05, 19:12
            pan.nikt napisał:
            >
            > NO TAK DAWANIE TO U WAS W KOMITECIE RZECZ NIEZNANA.

            A może pan opowie o zasadach panujących w waszym (kaczym) komitecie?
            Razem z "Camille Pissarro" jesteście chyba członkami... Ujawnijcie się wreszcie!

            > A poczęstowac Kaczyńskiego jestem gotów.

            Ja też. Czarną polewką albo... trucizną!
            >
            > Byle i się jakiś PD-ałek, albo komuch nie przywlókł, bo i owszem
            poczęstowałbym
            >
            > po staropolsku,

            ... jaki pan łaskawy!

            (szczególnie, że wśród nich łatwo o obcokrajowca),

            Tego nie rozumiem. Obcokrajowych doradców (bynajmniej nie zza wschodniej
            granicy) dobiera sobie PiS. SLD złożone jest z samych polskich członków.

            Widzę, że prawica (podobnie jak w 1968 roku) znów zaczyna grać na strunie
            antysemickiej. Wasz wybór, tylko nie dziwcie się jak po 2005 roku będą
            przyjeżdżać inspekcje z Brukseli, by ocalić resztiki polskich Żydów, Tatarów
            czy Ukraińców przed zbrodniczą łapą Gierycha i Wassermana (o antysemityzmie PO
            i PiS mówił ostatnio mądrze Szymon Szurmiej w wywiadzie- niech pan poczyta).

            ale sam
            > straciłbym apetyt.

            Czyżby nie umiał pan dobrze gotować? Zapraszam do Rzeszowa na wegorza w sosie
            koperkowym albo kurki. Pychota! Ale prawica ma kiepski smak i gust, więc pewnie
            się pan nie pozna... Skoro popiera pan "kaczyńskie" to jak ma pan mieć smak
            kulinarny? No jak?

            > A smalec to sobie wytop, a nie narzekaj.

            Trochę szacunku dla starszej kobiety. Gdy pan biegał w krtókich majtkach ja już
            drugi fakultet kończyłam a w wieku 18 lat odgruzowywałam stolicę (choć nie
            musiałam, bo ja z Rzeszowa). Gdyby nie nasze pokolenie "kaczyńskie" i Tusk nie
            miałyby czego rozszarpywać szponami!

            > "Bez pracy, nie ma kołaczy", a "pieczone gołabki nie lecą same do gębki"

            Poproszę jeszcze o kolejne klerykalne przysłowie.
            • camille_pissarro Re: Kaczyński objada Ślązaków 13.09.05, 19:22
              "Trochę szacunku dla starszej kobiety. Gdy pan biegał w krtókich majtkach ja już
              drugi fakultet kończyłam ..."

              Zapewne u Norberta Michty na WSNS , z tym moge sie zgodzić.......
            • pan.nikt Re: Kaczyński objada Ślązaków 13.09.05, 21:38
              > A może pan opowie o zasadach panujących w waszym (kaczym) komitecie?
              > Razem z "Camille Pissarro" jesteście chyba członkami... Ujawnijcie się
              wreszcie
              > !

              CZŁONKA MAM, ale w żadnej parti nie byłem i nie jestem.



              > Widzę, że prawica (podobnie jak w 1968 roku) znów zaczyna grać na strunie
              > antysemickiej.
              Na jakiej strunie antysemickiej, o czym Pani mówi?


              > Czyżby nie umiał pan dobrze gotować? Zapraszam do Rzeszowa na wegorza w sosie
              > koperkowym albo kurki. Pychota! Ale prawica ma kiepski smak i gust, więc
              pewnie
              >
              > się pan nie pozna... Skoro popiera pan "kaczyńskie" to jak ma pan mieć smak
              > kulinarny? No jak?

              GOTOWAĆ AKURAT UMIEM I dobrze zjęść lubię.
              Kurki, no jasne, węgorzyka ? też, choć powiem szczerze, że węgorzyka
              najbardziej lubie świeżo uwędzonego (mniam, mniam)


              > > A smalec to sobie wytop, a nie narzekaj.
              >
              > Trochę szacunku dla starszej kobiety.
              A DLACZEGO TOPIENIE SMALCU OZNACZA BRAK SZACUNKU??

              Gdy pan biegał w krtókich majtkach ja już
              >
              > drugi fakultet kończyłam a w wieku 18 lat odgruzowywałam stolicę (choć nie
              > musiałam, bo ja z Rzeszowa). Gdyby nie nasze pokolenie
              NO WŁAŚNUIE, GDYBY NIE UCZCIWI LUDZIE WASZEGO POKOLENIA, ZAMYKANI przez
              komunistów w kazamatach, albo ci zwyczajni pracujący często na przekór komunie,
              to rzeczywiście różne postkomuchy i aferały nie miały się na czym uwłaszczyć

              "kaczyńskie" i Tusk nie
              > miałyby czego rozszarpywać szponami!
              >

              NIE ŁADUJ ICH PANI DO JEDNEGO WORA PROSZĘ.
              > > "Bez pracy, nie ma kołaczy", a "pieczone gołabki nie lecą same do gębki"
              >
              > Poproszę jeszcze o kolejne klerykalne przysłowie

              A dlaczego te przysłowia sa klerykalne???
              • emerytka.z.rzeszowa Re: Kaczyński objada Ślązaków 14.09.05, 00:32
                pan.nikt napisał:

                > CZŁONKA MAM,

                Wie pan jakoś nie działa mi to na wyobraźnię...

                > Na jakiej strunie antysemickiej, o czym Pani mówi?

                Pisze pan o "obcokrajowcach" w szeregach SLD i PD.

                > GOTOWAĆ AKURAT UMIEM

                Konserwatysta i GOTUJE (!)? Ileż czasu Kaczyńskie, Rokity i Giertychy wpakowały
                w zwalczanie idei feministycznych (mężczyzna który gotuje, przewija dziecko,
                wychodzi z wozkiem etc.)- uważając je za "popłuczyny po Marksie", żeby
                zwolennik PiS przyznawał sie, że goruje?? Ja śnię!

                Ale to generalnie dobrze, że umie pan coś wypichcić. Gdzie pan mieszka - być
                może przyjdzie mi skorzystać z pana usług, gdy prawica wyrzuci biedną staruszkę
                na śnieg i zawieruchę, a w mojej willi zakwateruje powiatową siedzibę PiS lub
                PO. Do kogoś będę musiała się udać...

                Co pan na to?

                I dobrze zjęść lubię.
                > Kurki, no jasne, węgorzyka ? też, choć powiem szczerze, że węgorzyka
                > najbardziej lubie świeżo uwędzonego (mniam, mniam)

                A wie pan ile taki węgorzyk-piskorzyk kosztuje? A ile będzie kosztować po
                zwycięstwie PiS, gdy podwyższą nam podatek VAT na ryby i zrujnują Mazury? I
                może to jest ostatni sezon kiedy możemy sobie zjeść te węgorzyki, mieczyki czy
                pstrążki?

                > A DLACZEGO TOPIENIE SMALCU OZNACZA BRAK SZACUNKU??

                Brak szacunku oznacza słowo "wytop".

                > NO WŁAŚNUIE, GDYBY NIE UCZCIWI LUDZIE WASZEGO POKOLENIA, ZAMYKANI przez
                > komunistów w kazamatach,

                Już skończcie z tymi kazamatami! Brzmi równie śmiesznie co "sam ocet na
                półkach" w latach 80-ych. O tym możnaby napisac kabaret.

                >albo ci zwyczajni pracujący często na przekór komunie,

                Tak. "Komuna" zatrudniała ludzi na przekór sobie, żeby szkodzić PRL. Logiki się
                pan uczył - czy Jaruzelski panu zabronił? :)

                > NIE ŁADUJ ICH PANI DO JEDNEGO WORA PROSZĘ.

                Bardzo prosze, możemy ich załadować do dwóch - tylko te dwa proszę wysłac na
                jakąś bezludną wyspę!

                > > > "Bez pracy, nie ma kołaczy", a "pieczone gołabki nie lecą same do g
                > ębki"
                > >
                > > Poproszę jeszcze o kolejne klerykalne przysłowie
                >
                > A dlaczego te przysłowia sa klerykalne???

                Przysłowia które pan wymienił wymyślał kościół (w średniowieczu) by zabić w
                ludziach wszelkie dążenia do buntu. Skoro "bez pracy...." i "pieczone...", to
                znaczy że zamiast POLITYKOWAĆ, MYŚLEĆ I DZIAŁAĆ, trzeba wyciskać z siebie
                siódme poty- najlepiej dla dobra pana dziedzica i parafialnego księdza, by
                mieli na kobitki, wódeczkę, wędzonkę (codziennie!) -a chłop pańszczyźniany
                zarobił się na smierć. Panjatna?
        • henryk.log Re: Kaczyński objada Ślązaków, :-)))))))))))))n/ t 13.09.05, 03:09
          emerytka.z.rzeszowa napisała:

          >..a nie obżerają umierający pod rządami
          > prawicy naród. Możecie też polać Kaczyńskich pianą z gaśnicy (jak nie przestaną
          >
          > dobierać się do waszej lodówki) lub wodą z toalety (gdy będą agresywne).
          > Ewentualnie piszcie do Urbana - on rozprawi się z bliźniakami nie ogniem i
          > mieczem, lecz piórem. Skuteczniej.

          "Pędź kaczora z dwora"???
          > Nie znam tej zasady...naprawdę?? :-)))
    • emerytka.z.rzeszowa Errata 12.09.05, 13:42
      W pierwszym akapicie napisałam:

      "...o wproszeniu się Kaczyńskich do śląskiego domu zadecydował więc pewnie
      jakiś urzędniczyna z PiS. Pozostawiam to komentarzowi internautów".

      Powinno być:

      "...o wproszeniu się Kaczyńskich do śląskiego domu zadecydował więc pewnie
      jakiś urzędniczyna z PiS pod groźbą skreślenia z listy lokatorów familoku.
      Pozostawiam to komentarzowi internautów".

      Za utrudnienia w czytaniu tekstu przepraszam i życzę miłych przeżyć emocjonalno-
      psychicznych:)

      • pan.nikt Re: Errata 12.09.05, 13:47
        UHAHAHA
        Przeciez Kaczor, to nie Twój idol Jaroszewicz.
        • emerytka.z.rzeszowa Re: Errata 12.09.05, 14:16
          pan.nikt napisał:

          > UHAHAHA
          > Przeciez Kaczor, to nie Twój idol Jaroszewicz.

          No niestety. Kaczyński to nie Jaroszewicz i na pewno nie dałby 100 złotych
          przypadkowo napotkanej (żebrzącej) kobiecie (byłam świadkiem takiej historii w
          1976 lub 1977 roku). Kaczyński rzekłby do niej "spieprzaj babo" i nasłał
          komisję prawdy i sprawiedliwości...
          • pan.nikt Re: Errata 12.09.05, 14:19
            Taaaaaaaa??
            A gdzie Jaroszewicz spotkał tą kobietę??
            Przecież on nie spotykał nikogo, kogo mu nie podstawiono!!!

            A może byla jajaś akcja promocyjna Jaroszewicza, a żebraczka, była przebraną
            urzędniczką KC PZPR.
            A może to byłaś TY???
            • wartburg4 szafa grała 12.09.05, 14:29
              pan.nikt napisał:

              > Taaaaaaaa??
              > A gdzie Jaroszewicz spotkał tą kobietę??
              > Przecież on nie spotykał nikogo, kogo mu nie podstawiono!!!


              Jak to nie podstawiano? Cały czas podstawiano. On "lubiał" takie bardziej
              przy kości. A te sto złotych potrącał z kosztów reprezentacyjnych. Szafa
              grała, tak się to wtedy robiło.
            • emerytka.z.rzeszowa Jaroszewicz 12.09.05, 15:01
              pan.nikt napisał:

              > Taaaaaaaa??
              > A gdzie Jaroszewicz spotkał tą kobietę??
              > Przecież on nie spotykał nikogo, kogo mu nie podstawiono!!!

              Spotykał. Jaroszewicz lubił się przechadzać po parku i np. zaczepiać wiewiórki
              (ciekawy artykuł o życiu wiewiórek w PRL skrobnął ostatnio "Przegląd", wychodzi
              że ich poziom życia obniżył się po 1989 roku o 20%), karmiąc je orzeszkami i
              herbatnikami. Lubił też swego psa i kota, a także gustował w nocnych rozmowach
              z łabędziami w ośrodku MSW w Łańsku (wszystko znajduje się w jego biografii,
              zresztą te fakty są ogólnie znane).

              W stosunku do ludzi bywał ostrożniejszy, ale wynika to z niemiłych doświadczeń
              w dzieciństwie. Nie zraził się jednak do rasy człowieczej na tyle, by od czasu
              do czasu nie wspomóc potrzebujących dzieci albo starców. I ta anegdota o 100 zł
              jest jak najbardziej prawdziwa (skądinąd Jaruzelskiego na taki gest nie byłoby
              stać).

              > A może byla jajaś akcja promocyjna Jaroszewicza, a żebraczka, była przebraną
              > urzędniczką KC PZPR.
              > A może to byłaś TY???

              Proszę sobie darować żarty. Nie jestem w nastroju, mam migrenę.
              • wartburg4 Re: Jaroszewicz 12.09.05, 17:40
                emerytka.z.rzeszowa napisała:

                > I ta anegdota o 100 zł jest jak najbardziej prawdziwa (skądinąd
                Jaruzelskiego na taki gest nie byłoby stać).


                Jaroszewicz był panisko. Kieszenie zawsze miał stówkami wypchane.
                • emerytka.z.rzeszowa Re: Jaroszewicz 15.09.05, 22:03
                  wartburg4 napisał:
                  >
                  > Jaroszewicz był panisko. Kieszenie zawsze miał stówkami wypchane.

                  O tak. I m.in. dlatego prawica wykończyła go w 1992 roku. Ktoś sobie na tym
                  nieźle zarobił. Tylko kto KONKRETNIE?
                  • wartburg4 Re: Jaroszewicz 15.09.05, 22:52
                    emerytka.z.rzeszowa napisała:

                    > wartburg4 napisał:
                    >
                    > O tak. I m.in. dlatego prawica wykończyła go w 1992 roku. Ktoś sobie na tym
                    > nieźle zarobił. Tylko kto KONKRETNIE?

                    Pewnie kwity jakieś miał i po pijanemu się wygadał. Za dużo pił. Może miał
                    taką intuicję i przeczuwał, że syn w więzieniu skończy?

                    Tak, tak. Nie wytrzymał i zaczął nadużywać napojów wyskokowych.
                    • emerytka.z.rzeszowa Re: Jaroszewicz 18.09.05, 21:33

                      wartburg4 napisał:

                      > emerytka.z.rzeszowa napisała:
                      >
                      > > wartburg4 napisał:
                      > >
                      > > O tak. I m.in. dlatego prawica wykończyła go w 1992 roku. Ktoś sobie na t
                      > ym
                      > > nieźle zarobił. Tylko kto KONKRETNIE?
                      >
                      > Pewnie kwity jakieś miał i po pijanemu się wygadał. Za dużo pił. Może miał
                      > taką intuicję i przeczuwał, że syn w więzieniu skończy?
                      >
                      > Tak, tak. Nie wytrzymał i zaczął nadużywać napojów wyskokowych.

                      Z ust mi pan to wyjął!! Dokładnie tak być musiało...
    • henryk.log wielokrotnie pisałem "ale świnia z kaczki"!!! 13.09.05, 03:04
      i nie myliłem się!, "kurduplom" zawsze mało!!

      Ostatnie "..to mięso, takie zawijane”" wyżarł ze śląskiego skromnego domu!!

      Pani emerytka.z.rzeszowa napisała:

      >Przecież ci ludzie do końca miesiąca nie będą sobie mogli
      >pozwolić na dobry obiad, bo wszystkie pieniądze wydali na Kaczyńskiego
      Pzdr
    • trouble_maker A , tam - objada ! Pewno mieli na boku zapłacone 13.09.05, 03:10
      ...a i tak (jak ten gość z reklamy) zagłosują na PO ;-)
    • jola69 Re: Kaczyński objada Ślązaków 13.09.05, 04:18
      Zobaczylam cos co przypomina kosmite.
      Olbrzymi kask i nos!
      I wielkie buty az po szyje.
      I pomyslec ze to cos chce byc prezydentem Polski.
      O nieba- spieprzaj dziadu, wstydu oszczedz!!!!!!!!
    • diablica.26 Re: Kaczyński objada Ślązaków 13.09.05, 19:54
      Co za czasy, najpierw Romcio Szkapa z Giertychjugend ludzi nachodzi, a teraz
      Kaczor obzera. Tego ostatniego nawet i rozumiem, widzialam w telewizorni jak mu
      cale zarcie z lodowki zniklo.
      Chyba sie zabarykaduje do wyborow. Tak na wszelki wypadek. ;-)
    • ariadna-enta Re: Kaczyński objada Ślązaków 13.09.05, 21:07
      Pani emerytkazrzeszowa spotkałaby się z p.Urbanem,Szmajdzińskim iCimoszewiczem-
      tego ostatniego jeszcze rozumiem z tych wszystkich komuchów Cimoszewicz wydaje
      się najbardziej w porządku pomimo ostatnich jego kłopotów,ale Urban,ten piewca
      stanu wojennego atakujący księdza Popiełuszkę ,cynicznie wyśmiewający ludzi
      wierzących{nie mowię o kościele bo ten jako instytuacji}. Może politycy
      prawicowi nie są idealni,niektórzy są zbyt fanatyczni,ale wolę ich niż PZPR-
      owców,którzy uwłaszczyli majątek narodowy i puścili naród z torbami. Pani
      emerytka jest piewczynią komuny i wielbicielką komuchów czego dała
      niejednokrotnie dowód,pani emerytka nie lubi ludzi wierzących dlatego tak
      wielbi Urbana. Zarzuca pani fanatyzm prawicowcom, a sama pani jest
      ultrafanatyczną wielbicielką komuny. Zanim pani zacznie wyśmiwwać sie z
      ludzi ,którzy myślą inaczej niech pani spojrzy na siebie.
      • piotr7777 Re: Kaczyński objada Ślązaków 13.09.05, 22:01
        Emerytka ma rację.
        Wtradycyjnym śląskim domu nawet w czsach największej nędzy cały tydzień jadło
        się chleb z margaryną byleby w niedzielę był tradycyjny obiad. Kaczyński
        wpraszajac sie do rodziny u której się nie przelewa postąpił podle - ale to nic
        nowego u tego pana.
        • ariadna-enta Re: Kaczyński objada Ślązaków 14.09.05, 14:56

          piotr7777 napisał:

          > Emerytka ma rację.
          > Wtradycyjnym śląskim domu nawet w czsach największej nędzy cały tydzień jadło
          > się chleb z margaryną byleby w niedzielę był tradycyjny obiad. Kaczyński
          > wpraszajac sie do rodziny u której się nie przelewa postąpił podle - ale to
          nic
          >
          > nowego u tego pana.
          Nie oceniam czy Kaczyński postąpił dobrze czy żle,ale śmiech mnie ogarnął po
          twojej durnej pisaninie,że w tradycyjnym śląskim domu na codzień jadałało się
          chleb z margaryną {no może sto lat temu i w czasie wojny}. Pochodzę ze śląskiej
          rodziny i ani u mojej babci ani u mamy niejadaliśmy na co dzień chleba z
          margaryną {w ogóle nie jadaliśmy margaryny},apragnę nadmienić ,że ani mój
          dziadek ani ojciec nie byli górnikami. Więc nie wypisuj bzdur.
          A swoją drogą ciekawe co by jeden z drugim z was zrobił gdyby do waszego domu
          zapukał którykolwiek z naszych polityków,który byłby odważny i powiedział mu
          prosto z mostu co o nim myśli- założe się ,że niewielu,większość straciła by
          mowę i wyciągała z lodówki co najlepsze kąski. Na necie to każdy odważny bo
          anonimowy.
          • emerytka.z.rzeszowa Re: Kaczyński objada Ślązaków 14.09.05, 22:24
            ariadna-enta napisała:
            w tradycyjnym śląskim domu na codzień jadałało się
            > chleb z margaryną {no może sto lat temu i w czasie wojny}. Pochodzę ze
            śląskiej
            >
            > rodziny i ani u mojej babci ani u mamy niejadaliśmy na co dzień chleba z
            > margaryną

            Jadało się proszę pani biednie (suchy chleb, kawałek słoniny, dżem). Zarówno w
            Polsce -w Katowicach, jak i niemieckich Gliwicach czy Zabrzu, gdzie Partia
            Centrum do spółki z SPD dręczyła zwykłych ludzi. Pisała o tym m.in. Wanda
            Wasilewska w swych przerażających reportażach (cykl "Zza Przemszy", Warszawa
            1938), ale i sama to widziałam jak byłam na wycieczce klasowej. Bieda
            robotników w Chorzowie równała się tej z Galicji! W Sosnowcu było ciut lepiej.
            Dopiero "komuna" wyrównała poziom życia i Ślązakom np. za Gierka powodziło się
            wręcz cudownie. żaden region nie skorzystał na PRL tak jak Śląsk.

            >ogóle nie jadaliśmy margaryny}

            I to jest właśnie miara tej zapaści!

            > A swoją drogą ciekawe co by jeden z drugim z was zrobił gdyby do waszego domu
            > zapukał którykolwiek z naszych polityków,który byłby odważny i powiedział mu
            > prosto z mostu co o nim myśli- założe się ,że niewielu,większość straciła by
            > mowę i wyciągała z lodówki co najlepsze kąski.

            Już pisałam co bym zrobiła. Polała Kaczyńskiego kwasem siarkowym i zażądała od
            PiS odszkodowania za zniszczony dywan. Nie ze mną numery, Kaczorze!
            • wartburg4 Re: Kaczyński objada Ślązaków 15.09.05, 22:43
              emerytka.z.rzeszowa napisała:


              Nie ze mną numery, Kaczorze!

              rączki, rączki, Hans....
            • ariadna-enta Re: Kaczyński objada Ślązaków 17.09.05, 01:55
              emerytka.z.rzeszowa napisała:

              > ariadna-enta napisała:
              > w tradycyjnym śląskim domu na codzień jadałało się
              > > chleb z margaryną {no może sto lat temu i w czasie wojny}. Pochodzę ze
              > śląskiej
              > >
              > > rodziny i ani u mojej babci ani u mamy niejadaliśmy na co dzień chleba z
              > > margaryną
              >
              > Jadało się proszę pani biednie (suchy chleb, kawałek słoniny, dżem). Zarówno
              w
              > Polsce -w Katowicach, jak i niemieckich Gliwicach czy Zabrzu, gdzie Partia
              > Centrum do spółki z SPD dręczyła zwykłych ludzi. Pisała o tym m.in. Wanda
              > Wasilewska w swych przerażających reportażach (cykl "Zza Przemszy", Warszawa
              > 1938), ale i sama to widziałam jak byłam na wycieczce klasowej. Bieda
              > robotników w Chorzowie równała się tej z Galicji! W Sosnowcu było ciut
              lepiej.
              > Dopiero "komuna" wyrównała poziom życia i Ślązakom np. za Gierka powodziło
              się
              > wręcz cudownie. żaden region nie skorzystał na PRL tak jak Śląsk.
              >
              > >ogóle nie jadaliśmy margaryny}
              >
              > I to jest właśnie miara tej zapaści!
              >
              > > A swoją drogą ciekawe co by jeden z drugim z was zrobił gdyby do waszego
              > domu
              > > zapukał którykolwiek z naszych polityków,który byłby odważny i powiedział
              > mu
              > > prosto z mostu co o nim myśli- założe się ,że niewielu,większość straciła
              > by
              > > mowę i wyciągała z lodówki co najlepsze kąski.
              >
              > Już pisałam co bym zrobiła. Polała Kaczyńskiego kwasem siarkowym i zażądała
              od
              > PiS odszkodowania za zniszczony dywan. Nie ze mną numery, Kaczorze!
              Oj,oj pani droga emerytko po co tyle zacietrzewienia ,nieładnie kobieta niby
              wykształcona a nienawiści tyle co u dewotek z radia Maryja i czym się niby pani
              od nich różni? . ja bym tam nikogo nie oblała kwasem nawet Urbana chociaż go
              nielubię ,ale dla mnie człowiek to człowiek. W młodości pewnie układała pani
              wiersze na cześć Józefa S i Bolesława B. Wybaczy pani złośliwóść ,ale skoro
              wyśmiewa pani poglądy elekroratu prawicowego, dlaczego my nie mielibyśmy
              pośmiać się z pani czołobitnego uwielbienia komuny.
              • emerytka.z.rzeszowa Re: Kaczyński objada Ślązaków 17.09.05, 02:02
                ariadna-enta napisała:
                > Oj,oj pani droga emerytko po co tyle zacietrzewienia ,

                To nie ja jestem zacietrzewiona, tylko sytuacja skomplikowana. I niekorzystna
                dla Polski. Czy pani naprawdę nie czuje się zagrożona przez PO-PiS? Przecież
                będą ciąć emerytury, wprowadzą euro (20% podwyżki!!), wprowadzą czystki w
                zakładach pracy itp.

                nieładnie kobieta niby
                > wykształcona a nienawiści tyle co u dewotek z radia Maryja i czym się niby
                pani
                >
                > od nich różni? .

                Nie ja tylko krytycznie analizuję prawicę i jej paranoje. Nie ma tu krzty
                nienawiści, raczej drwina... Przykro mi, że pani odbiera moje zdecydowane
                poglądy jako nienawiść - bo ja właśnie przeciwko agresji i nienawiści
                protestuję.

                ja bym tam nikogo nie oblała kwasem nawet Urbana chociaż go
                > nielubię ,ale dla mnie człowiek to człowiek.

                To prawda. Widzę, że z pani humanistka - ale przez to nie pasuje pani do
                prawicy. Proszę przejść do SLD!

                W młodości pewnie układała pani
                > wiersze na cześć Józefa S i Bolesława B.

                Nie, poetką nie jestem:)

                PS. Czy imię Ariadna to na cześć synowej Gierka?
                • ariadna-enta Re: Kaczyński objada Ślązaków 17.09.05, 22:16
                  "Czy imię Ariadna to na cześć synowej Gierka?"- nie droga pani to imię na cześć
                  Ariadny z powieści "Sława i chwała Iwaszkiewcza-pamięta pani? siostra Wołodii
                  komunisty podkochiwał się w niej książę Myszyński ,pod koniec powieści rzuciła
                  się pod samochód w Rzymie. Po za tym do Sld nie przejdę ,w ogóle żadna partia
                  do końca mi nie odpowiada,a moje poglądy nie są ani strikte prawicowe ,ani
                  lewicowe bardziej w centrum. Co mi nie odpowiadz to radykalizm w poglądach
                  obojętne czy na lewo czy w prawo. wg mnie świat nie jest czarno- biały.
                  • emerytka.z.rzeszowa Re: Kaczyński objada Ślązaków 18.09.05, 01:36
                    ariadna-enta napisała:

                    > "Czy imię Ariadna to na cześć synowej Gierka?"- nie droga pani to imię na
                    cześć
                    >
                    > Ariadny z powieści "Sława i chwała Iwaszkiewcza-pamięta pani?

                    Oj, już wiem:)

                    siostra Wołodii
                    > komunisty podkochiwał się w niej książę Myszyński ,pod koniec powieści
                    rzuciła
                    > się pod samochód w Rzymie.

                    Tak! To świetna powieść, chyba czas na maleńkie przypomnienie (ciekawsze to niż
                    lektura prasy- szczególnie prawicowej).

                    Po za tym do Sld nie przejdę ,w ogóle żadna partia
                    > do końca mi nie odpowiada,

                    Ja też się w 2004 roku przerzuciłam na bezpartyjność. I dobrze mi z tym, choć
                    poglądy zachowałam te same. Serduszko JEDNAK bije po lewej stronie.

                    a moje poglądy nie są ani strikte prawicowe ,ani
                    > lewicowe bardziej w centrum.

                    I tak proszę trzymać, to najrozsądniejsze. Najgorszy jest ekstremizm a la Kagan
                    albo Mysz Polna (chyba raczej Myszka Micki?). Musze powiedzieć, że jakkolwiek
                    się różnimy, mnie się miło z panią rozmawia...

                    Co mi nie odpowiadz to radykalizm w poglądach
                    > obojętne czy na lewo czy w prawo. wg mnie świat nie jest czarno- biały.

                    Bardzo słuszna uwaga.

                    Pozdrawiam.
    • zandio Re: Kaczyński objada Ślązaków 18.09.05, 09:48
      > Lech Kaczyński gościł wczoraj w skromnym śląskim domu na obiedzie
      > (prawdopodobnie „niezapowiedziany”, takie wizyty składali najczęściej
      > pierwsi sekretarze za PRL, ciekawe że lider PiS do tego nawiązuje!

      Takie wizity składał też m.in. Jan Paweł II (abstahując zupełnie od tego, czy
      ktoś jest katolikiem czy nie).

      >o wproszeniu się Kaczyńskich do śląskiego domu zadecydował więc
      > pewnie jakiś urzędniczyna z PiS.

      Taaa...

      > ...już fakt, czy prezydenta miasta stołecznego (z apanażami porównywalnymi z
      > burmistrzem Nowego Jorku)...

      Poproszę o dowód tej sensacyjnej informacji. Osobiście nie wierzę, że burmistrz
      Nowego Jorku zarabia 3000 $ miesięcznie. A przecież rzucając hasło "porównywalne
      apanaże" MUSISZ mieć na myśli zarobki BEZWZGLĘDNE. Prawda? Jeżeli jednak jest
      inaczej to z góry przepraszam. Czekam z niecierpliwościa na stosowny link o
      zarobkach burmistrza Nowego Jorku.

      >Nie toleruję polityków prawicy: ich głupoty, zaściankowości, dewocji - o czymż
      >mogłabym więc z nimi rozmawiać podczas takiego obiadu

      No jasne, lepiej zaprosić cżłonków PRL i dyskutować z nimi np. o filmie "Śmierć
      jak kromka chleba".

      >Kogo zaprosilibyście na obiad (a może już zapraszaliście?)

      Zaposiłbym Lecha Kaczyńskiego. A poza tym Krzysztofa Łozińskiego, Bronisława
      Wildsteina i może Zbigniewa Hołdysa, żeby się trochę odpolitycznić.

      I taka uwaga ogólna: idac śladem miernot umysłowych lewicy można teraz napisać,
      że "jesteś chora z nienawiści", jak często owe miernoty mają w zwyczaju. Nie
      zrobię tego jednak, bo jest to typowe hasełko ludzi, którzy nie mają już żadnych
      argumentów, by podważyć lub ewentualnie poddać w wątpliwość zdanie ludzi.

      No i nieźle się uśmiałem przy tych roladach :))) Zaściankowość i infantylizm
      jest wtedy, gdy ludzie nie rozumieją, że można czasem zażartować (inna sprawa,
      że żart marny).


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka