Dodaj do ulubionych

Złote myśli kandydatów.

12.09.05, 16:43
relaz.o2.pl/magazyn-artykul.php?id=455
Przedstawiamy najbarwniejsze wypowiedzi kandydatów na prezydenta RP! Ludzie
ci, z których każdy chce nas reprezentować na arenie międzynarodowej, w
znakomitej większości charakteryzują się niewyparzonym językiem, choć nie
brakuje również przykładów politycznej elokwencji...

Zbierając poniższe wypowiedzi skupiliśmy się na kandydatach w miarę
poważnych, przy czym kryterium naszych wyborów były wyniki sondaży, a nie
poziom intelektualny kandydatów. Tajemnicą poliszynela jest fakt, iż w tym
wyścigu zwycięstwo rozstrzygnie się między trójką z poniższych osób, jednak
Relaz to nie urna wyborcza, dajemy więc szansę ośmiu postaciom. A że
to „postacie”, niech zaświadczą sami, własnymi ustami...

I tak w kolejności alfabetycznej:

Henryka Bochniarz - Wybieram konkrety

Nie jestem Anią Muchą ani inną wybitną przedstawicielką seriali
telewizyjnych - rzekła pani Henryka i trudno się z nią nie zgodzić (patrz
popularność wśród Polaków). Tym niemniej nie traci rezonu: Kobiety uważają,
że powinno ich być więcej we wszystkich strukturach politycznych i
społecznych, a jak dochodzi do wyborów, to później kierują się kryterium
przystojności panów. Henryka Bochniarz facetów się nie boi, a nawet ich nie
lubi, czego dowodem jest jej zdanie o kolegach z lewicy: Mam wrażenie, że
szuflady SLD, które, jak zapowiadano przed wyborami, miały być pełne gotowych
rozwiązań, są puste. Za mocnymi słowami idą też konkrety: Nie może być tak,
że pracownik ukrywa się na zwolnieniu, a pracodawca nie może go zwolnić. Nowa
ustawa o świadczeniach pieniężnych w razie choroby daje wreszcie pracodawcy
możliwość interwencji w takich wypadkach. Niestety, szczerość i dobre
rozwiązania to kiepski pomysł na kampanię. Kolejny kandydat jest równie
szczery...

Marek Borowski – Wierny wyborcom, nie układom

Z jazdy rowerem można wiele ciekawych rzeczy dla polityki wyciągnąć –
powiedział, co wiedział (lub nie wiedział). Marszałek wyróżnia się wrodzoną
skromnością (Wiem, że jakaś szczególna uroda ze mnie nie bije.), jednak za
pomocą słynnych już porównań potrafi własne wady przekuć na ... wady innych:
Z Rokitą mam inny klopot. Jesteśmy do siebie podobni fizycznie. Wyprowadza
mnie z równowagi, gdy mój niespełna dwuletni wnuk widząc go w telewizji
krzyczy: Dziadzia!, czasem jednak odrobinę z tym przesadza: Dzisiaj, jak się
przyglądam kobietom i mężczyznom, to specjalnie nie widzę różnicy między
nimi. Potrafi za to dostrzec inne, ważniejsze dla Polski rzeczy (Powiedziałem
coś, co jest prawdziwym odkryciem - że święty Mikołaj jest Polakiem), widzi
też wady przeciwników: Prawo i Sprawiedliwość przypominają mi takiego
naburmuszonego chłopca, który stoi w rogu pokoju, własnych zabawek nikomu nie
da, żeby się pobawili, tylko cudzymi chętnie się pobawi. Niestety, wielu
rzeczy dostrzec nie potrafi: Z Włodzimierzem Cimoszewiczem nie jesteśmy
braćmi bliźniakami (już mamy jednych bliźniaków na scenie politycznej i
wystarczy), żaden z nas chyba nie jest także klonem drugiego i są pewne
różnice między nami. Niestety, Polacy różnic wielu nie dostrzegli, nie
pomogły nawet deklaracje Borowskiego: Uchodzę za człowieka ponurego, ale od
dziś to się zmieni. Niestety, jak sam dodał: Próby luzactwa wychodzą mi jak
uśmiech Balcerowiczowi. Tak jak Włodkowi właśnie...

Włodzimierz Cimoszewicz - Niech połączy nas Polska

Znany z ignorancji: Nie chcę wdawać się w tej chwili w dyskusje ze wszystkimi
konkurentami, bo nie starczyłoby mi czasu, aby wykonywać obowiązki służbowe
oraz komunikować się ze społeczeństwem. Komunikacja społeczna też mu
specjalnie nie leży: Wiele klubów chciałoby uszczęśliwiać społeczeństwo w
przyspieszonym tempie, ale jest jeszcze jeden Cerber, który pilnuje tutaj
tego interesu, czyli marszałek. I postaram się, żeby te ostatnie posiedzenia
nie przeszły do historii jako rozdawnictwo kiełbasy wyborczej. Cimoszewicz
potrafi się kajać: Każdego dnia moje biurko ugina się pod coraz większą
ilością listów, apeli, propozycji, pisanych przez nieznanych mi ludzi. Ta
lektura nie jest dla mnie łatwa i lekka, bo zawiodłem więcej ludzi niż
sądziłem. Niestety, jak sam dodaje: Dziś zajmowanie się polityką to po prostu
nic przyjemnego. Ile można wysłuchiwać jakichś awanturników czy ludzi wręcz
na bakier z prawem, którzy bezkarnie, w sumie ciągle bezkarnie, potrafią
zarzucać branie łapówek czy popełnianie nieuczciwości. I stało się.
Buńczuczność nie pomogła (Już wielu ludzi szargano na podstawie papierów z
teczek, niech poszargają i mnie). Poszargali, przy czym ze szczególnym
oddaniem czynił to synalek kolejnego kandydata...

Maciej Giertych – Z nadzieją w przyszłość

Pan znany z tego, że ma syna właśnie, choć i historycznych zasług mu nie
brakuje. Do historii przeszedł słynny dialog starego Giertycha z SB, który w
ten oto sposób w skrócie przedstawił poglądy polityczne swego koła: Mao, by
wygrać w Wietnamie, zaczął sobie szukać sprzymierzeńców, bo tu mu grozi
jedno, a tu drugie mocarstwo. Znalazł ich sobie w trockistach, w lewicy
trockistowskiej, która teraz jest obsadzona Żydami. Zresztą cały ten ruch
obsadzony jest przez Żydów. Jego zadaniem jest robienie awantur i kłopotów na
zachód od Chin, np. tak zrobił w Czechosłowacji i u nas w marcu, ale to nie
tłum młodzieży, to stojący za nimi organizatorzy trockistowscy. U nas na
Wschodzie dało się to opanować, ale w Ameryce to potężny ruch dezorganizujący
życie, wciągnięci czarni, a nawet część Indian, którzy nie zdają sobie
sprawy, komu robią robotę. Metoda to narkotyki, lekki tryb życia, gwałty...
tą metodą trockiści chcą obalić system, który im się nie podoba. A taki tryb
życia podoba się młodzieży. Maciej Giertych nie przejął się
szczególnie „prowokacją”, ten Pan rzadko się czymś podnieca, no chyba, że
Polską: Nie jest możliwe, żebym się podniecał, że najdalej skoczył Niemiec,
bo to Europejczyk. Zupełnie co innego czuję, gdy skoczy Małysz. Poza tym o
rozmowie z SB pisała prasa, a wiadomo, jakie są nasze media: Polskość kurczy
się i w efekcie prasa polska się kurczy. Wydaje mi się, że trzeba ją ratować.
Wy najlepiej się orientujecie, kto u kogo siedzi w kieszeni. Zastanawia fakt
takiego wyboru kandydata przez LPR, jednak pan Maciej szybko nam to wyjaśnił:
Rozglądaliśmy się za tym, kto mógłby być osobą, nazwiskiem, symbolem. No i
wyszło na to, że ja najbardziej odpowiadam takiej roli. Zresztą... Przecież
wybór między ojcem a synem przypomina wybieranie między ... Jackiem a
Plackiem.

Lech Kaczyński – Silny prezydent, uczciwa Polska

Przyzwyczaiłem się do bycia Kaczorem - mówi. Ma jasne poglądy i przekonania:
Prawo i Sprawiedliwość będzie czynnikiem temperującym liberalne szaleństwa,
czynić zaś to zamierza poprzez walkę z racjonalnością: Czysta racjonalność
ekonomiczna to abstrakcja. W Polsce trzeba zadbać o to, jak rozdzielić
korzyści wynikające z rozwoju. Jest na to sposób, który zaprezentował
przyznając nagrody swoim pracownikom z Urzędu Miasta Warszawy: Dawałem i będę
dawał. I wcale nie za to, że ktoś jest dobry, ale dlatego, że mu się to
zwyczajnie należy. Mylił by się jednak ten, który myśli, że Kaczyński zawsze
daje: Seks, nie twierdzę, że jest nieistotny, natomiast nie jest esencją
życia. Mimo pozornej frywolności, Lech pozostaje jednak prostolinijny:
Większość naszego społeczeństwa jest na szczęście heteroseksualna. Ród ludzi
wyginąć by musiał, gdyby było inaczej. Zdaje sobie sprawę z własnych
słabości, pozostaje jednak twardy: Historia nie potwierdza, że między
wzrostem a umiejętnościami w polityce jest jakaś zależność, nie użala się
również nad przeciwnikami: Donald Tusk robi wszystko, żebym nie płakał nad
jego losem. Znany z tego, że ceni sobie pewne cechy polskiej demokracji: W
Pols
Obserwuj wątek
    • www.pkb.nrd Janusz korwin Mikke 12.09.05, 16:44
      Plansza na koniec reklamy wyborczej Platformy Janusza Korwin-Mikkego:

      "A teraz przygotujcie się na solidną porcję kłamstw"


      Prawda. straszna prawda.
    • pro.filutek1 Re: Złote myśli kandydatów. 12.09.05, 16:46
      Lech Kaczyński – Silny prezydent, uczciwa Polska

      Przyzwyczaiłem się do bycia Kaczorem - mówi. Ma jasne poglądy i przekonania:
      Prawo i Sprawiedliwość będzie czynnikiem temperującym liberalne szaleństwa,
      czynić zaś to zamierza poprzez walkę z racjonalnością: Czysta racjonalność
      ekonomiczna to abstrakcja. W Polsce trzeba zadbać o to, jak rozdzielić korzyści
      wynikające z rozwoju. Jest na to sposób, który zaprezentował przyznając nagrody
      swoim pracownikom z Urzędu Miasta Warszawy: Dawałem i będę dawał. I wcale nie
      za to, że ktoś jest dobry, ale dlatego, że mu się to zwyczajnie należy. Mylił
      by się jednak ten, który myśli, że Kaczyński zawsze daje: Seks, nie twierdzę,
      że jest nieistotny, natomiast nie jest esencją życia. Mimo pozornej
      frywolności, Lech pozostaje jednak prostolinijny: Większość naszego
      społeczeństwa jest na szczęście heteroseksualna. Ród ludzi wyginąć by musiał,
      gdyby było inaczej. Zdaje sobie sprawę z własnych słabości, pozostaje jednak
      twardy: Historia nie potwierdza, że między wzrostem a umiejętnościami w
      polityce jest jakaś zależność, nie użala się również nad przeciwnikami: Donald
      Tusk robi wszystko, żebym nie płakał nad jego losem. Znany z tego, że ceni
      sobie pewne cechy polskiej demokracji: W Polsce na szczęście już mamy taką
      sytuację, że nawet z prezydentem wolno się nie zgadzać. To jest duży postęp,
      jednakże widzi w niej więcej wad niż zalet, zresztą podobnie, jak kolejna
      gwiazda naszego serialu...

      Janusz Korwin Mikke – Tak jak Ty mamy tego dość!

      Znany z bezkompromisowości: Ja z największą przyjemnością stanę przed sądem,
      dlatego, że ktoś musi powiedzieć prawdę. Ja mam zwyczaj mówić prawdę - jeżeli
      ktoś jest idiotą, to go nazwę idiotą. Powiem to z całym szacunkiem, np. "wielce
      szanowny poseł jest idiotą", ale tej prawdy nie będę ukrywał przed
      społeczeństwem. Nie zna litości dla nikogo: Nie mamy parytetów, ani dla kobiet,
      ani dla homoseksualistów, ani dla łysych, ani dla mańkutów, ani dla wysokich,
      ani dla inwalidów, ani dla idiotów - bo też jest ich pewien procent w
      społeczeństwie, więc też powinni mieć parytet w myśl ludzi nowomodnych, przy
      czym szczególnie dostaje się tym pierwszym, czyli kobietom: 80 lat temu kobiety
      otrzymały prawa wyborcze, ale niepotrzebnie. Głosują bowiem tak, jak ich
      mężowie, zaś do czynnego uprawiania polityki w ogole sie nie nadają. Kandydat
      skomplikowany w wielu kwestiach: Grzegorz Kołodko był znakomitym liberałem jak
      na komunistę, czyli był prosty jak na garbatego, w innych bezpośredni:
      Eurosocjalizm jest co prawda lepszy niż od socjalizmu sowieckiego, bo już nie
      mordują, tylko kradną. Ale nadal jest to system zły. Jeśli mamy wychodzić z
      naszego zaścianka, to po co wchodzić do Eurozadupia? Lepiej dołączyć się do
      krajów, gdzie panuje wolność. Niby człowiek z charakterem, dojrzewający (Do 9
      roku życia byłem socjalistą. Podobno każdy za młodu powinien nim być, potem
      mądrzeje), jednak tym razem odpowiednio wcześnie nie zabezpieczył sobie tego
      hasła wyborczego...

      Andrzej Lepper - Człowiek z charakterem

      Ma jasny program dla Polski: Polityk taki jak ja musi dbać o dwie dziedziny:
      więziennictwo i szpitalnictwo. Prędzej czy później trafi w jedno z tych miejsc,
      nie mniej jasny dla samych Polaków, a w szczególności tego jednego: Balcerowicz
      musi odejść - to nie moje hasło, bo on wcześniej czy później i tak odejdzie.
      Nie będzie wiecznie rządził i psuł Polski. Niezmiennie uważa, że Balcerowicz
      się pomylił, czego najlepszym dowodem jest on sam: Ja jestem dzieckiem pegeeru
      i nie wstydzę się tego. W 80 proc. w 1989 r. pegeery przynosiły już zyski w
      Polsce. Były kuźnią nowych technologii. "Dziecko pegeeru” z czasem nabrało
      wyglądu: Lubię się opalać, znalazło też sens w życiu: Będą protesty. To są
      protesty na znak protestu. Jednakże widzi jasną przyszłość dla swej partii:
      Jesteśmy główną siłą lewicową w Polsce, siłą lewicy patriotycznej, lewicy
      postępowej, nowoczesnej, tolerancyjnej, bez żadnych skrajności i dewiacji, poza
      tym ma wiele asów w rękawie, a nawet ręce: Ja mam szablę, ale ja nie chcę jej
      brać w dłoń. Wierzy w swoje zwycięstwo, choć czasem zdarzają mu się przebłyski
      realnego spojrzenia na życie: Gdybym widział tylko same plusy i wszystko och!,
      ach!, naj!, to przecież bym sam błądził i bym siebie w błąd wprowadzał. Tym
      niemniej ciągle uważa, że ma większe poparcie niż ostatni bohater naszej
      wyliczanki...

      Donald Tusk - Człowiek z zasadami

      Nie chciał, być może będzie musiał: Być prezydentem to nie jest jakaś frajda
      szczególna. Realnie podchodzi do swoich możliwości: Nie jestem misjonarzem i
      umiejętności: Nie jestem magikiem. Nie znam się na cebuli. Idealista: Polityk
      podobnie jak nauczyciel, policjant, pielęgniarka ma dobrze wykonywać swoją
      pracę, który nie oszczędza swoich rywali, a nawet „przyjaciół”: Jeśli przyjąć,
      że ten wóz zwany Polską ugrzązł w błocie, to Cimoszewicz chce go cofnąć. Ja -
      przepchnąć do przodu, a Lech Kaczyński - dokładnie zbadać, czy winny jest
      woźnica, konie czy może pękło koło. W myśl zasady: W Polsce ciągle rację ma
      silny, a nie ten, kto ma rację goni po zwycięstwo, na racjach się nie
      skupiając, jak sam bowiem mówi: Oszlifowałem do perfekcji umiejętność unikania
      sytuacji wiążących się z wysiłkiem i rzeczami przykrymi

      Wśród tych ludzi znajduje się nasz przyszły prezydent. Alleluja.

      źródło: Wprost, Gazeta Wyborcza, PAP, IAR, strony internetowe kandydatów
      • bracia_zbrojek Re: Złote myśli kandydatów. 12.09.05, 16:54
        Za duzo tych nazwisk! Selekcja!
        • nielubiegazety2 Racja. Wyciąć braci_zbrojek !!! 12.09.05, 17:00
          --
          ... dziś byli stalinowcy stanowią najpotężniejszą mafię świata, lepiej
          zorganizowaną niż Cosa Nostra, międzynarodowy homoseksualizm czy filateliści.
          Ich święta wspólnota polega na wzajemnym zmywaniu z siebie win i na genialnie
          skomponowanych żalach na swój zły los zgwałconej i wyeksploatowanej
          niewinności.
          Leopold Tyrmand "Cywilizacja komunizmu" Londyn 1972

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka