basia.basia
26.09.05, 11:41
Po nocnych przemyśleniach doszłam do wniosku, że dobrze się stało - "pispo"
a nie"popis", bo to jest wyraz właśnie sprawiedliwości dziejowej:) Bo tak czy
owak jest to klęska postkomunistów oraz "salonu" i to jest najważniejsze.
Pamiętam jak to było po objęciu rządów Mazowieckiego i jak szybko
przekonaliśmy się, że zamiast wielkiej reformy państwa robi się "żółwią"
ewolucję. Pamiętam jak wielki był zawód, zresztą w początkowym okresie ukrywany.
Pamiętam dobrze o co szedł bój; Wałęsa mówił że sztandar "S" należy zwinąć
i traktować jako relikwię narodową a teraz nastał czas budowania normalnej
demokracji z partiami takimi jak na Zachodzie ale "salon" miał inną koncepcję
- chciał, żeby na bazie KO i "S" stworzyć partię, która będzie rządzić przez
lata czyli nowa monopartia. To się nie mogło udać , bo ludzie różnią się w
swoich poglądach na życie i nie można im nic narzucić. Tak zaczęła się "wojna
na górze". Kiedy Jarosław Kaczyński stworzył PC to "salon" mało szlag nie
trafił. Zaczęła się kampania oszczerstw i nagonka na braci, z których zrobiono
oszołomów, ośmieszanych na każdym kroku. ROAD a potem UD itd. to były formacje
nie dla budowania nowej Polski tylko do zwalczania Wałęsy i Kaczyńskich.
I teraz nastąpił czas prawdy - długo to trwało ale nareszcie mamy dowody na
to, że społeczeństwo potrafiło dostrzec kto miał i ma rację tzn., że trzeba
wreszcie się wziąć do budowania nowej Polski - wygrali Ci, którzy to
obiecywali, mają wolę to zrobić i zrobią to WRESZCIE.