Dodaj do ulubionych

Angora przeprowadziła analizę źródeł i...

17.10.05, 16:28
przyjrzała się sprawie "dziadek Tuska a Wehrmacht" oraz losom całej rodziny
(bardzo jest ciekawa). Czy jutro gazeta da u siebie skrót?

W artykule jest m.in. rozmowa z jedną z wnuczek Józefa Tuska (Sylwią
Pietrzykowską), która powiada, że jej matka Eleonora (siostra taty Tuska)
opowiedziała jej o losach dziadka. Wyraziła zdziwienie, że Donald nie wie
o tym Wehrmachcie ale ona przedstawia inną, nieznaną historię jego wojennych
losów. Z tym, że to właśnie z tą córką (Eleonorą) i jej rodziną mieszkał Józef
Tusk w Gdańsku. I jednak nie wszystko ta wnuczka wie, jak się okazuje...

Sylwia mówi, że dziadek został zwolniony z obozu w 1943 roku i pracował
w Gdańsku u Schotza z tym, że musiał się co tydzień meldować na policji.
Na przełomie sierpnia i września 1944 roku został wcielony do Wehrmachtu
i wysłany ze swoim oddziałem do Rosji. Wkrótce potem jego jednostka ewakuowała
się do Danii i tam wpadła w ręce aliantów; Józef Tusk dostał się do obozu
jenieckiego a do domu wrócił jesienią 1945 r. Sylwia nie miała pojęcia,
że dostał się do PSZ na Zachodzie.

Obserwuj wątek
    • mm48 Re: Angora przeprowadziła analizę źródeł i... 17.10.05, 16:31
      Wiedzial ,ale nie wiedzial,ot i tyle :)
    • homo.europeus Re: Angora przeprowadziła analizę źródeł i... 17.10.05, 16:32
      basia.basia napisała:

      > przyjrzała się sprawie "dziadek Tuska a Wehrmacht" oraz losom całej rodziny
      > (bardzo jest ciekawa). Czy jutro gazeta da u siebie skrót?
      >
      > W artykule jest m.in. rozmowa z jedną z wnuczek Józefa Tuska (Sylwią
      > Pietrzykowską), która powiada, że jej matka Eleonora (siostra taty Tuska)
      > opowiedziała jej o losach dziadka. Wyraziła zdziwienie, że Donald nie wie
      > o tym Wehrmachcie ale ona przedstawia inną, nieznaną historię jego wojennych
      > losów. Z tym, że to właśnie z tą córką (Eleonorą) i jej rodziną mieszkał Józef
      > Tusk w Gdańsku. I jednak nie wszystko ta wnuczka wie, jak się okazuje...
      >
      > Sylwia mówi, że dziadek został zwolniony z obozu w 1943 roku i pracował
      > w Gdańsku u Schotza z tym, że musiał się co tydzień meldować na policji.
      > Na przełomie sierpnia i września 1944 roku został wcielony do Wehrmachtu
      > i wysłany ze swoim oddziałem do Rosji. Wkrótce potem jego jednostka ewakuowała
      > się do Danii i tam wpadła w ręce aliantów; Józef Tusk dostał się do obozu
      > jenieckiego a do domu wrócił jesienią 1945 r. Sylwia nie miała pojęcia,
      > że dostał się do PSZ na Zachodzie.

      Co to za wnuczka, ktora tak malo wie o swoim dziadku :)))
    • kataryna.kataryna Re: Angora przeprowadziła analizę źródeł i... 17.10.05, 16:33
      basia.basia napisała:

      > przyjrzała się sprawie "dziadek Tuska a Wehrmacht" oraz losom całej rodziny
      > (bardzo jest ciekawa). Czy jutro gazeta da u siebie skrót?
      >
      > W artykule jest m.in. rozmowa z jedną z wnuczek Józefa Tuska (Sylwią
      > Pietrzykowską), która powiada, że jej matka Eleonora (siostra taty Tuska)
      > opowiedziała jej o losach dziadka. Wyraziła zdziwienie, że Donald nie wie
      > o tym Wehrmachcie ale ona przedstawia inną, nieznaną historię jego wojennych
      > losów. Z tym, że to właśnie z tą córką (Eleonorą) i jej rodziną mieszkał Józef
      > Tusk w Gdańsku. I jednak nie wszystko ta wnuczka wie, jak się okazuje...
      >
      > Sylwia mówi, że dziadek został zwolniony z obozu w 1943 roku i pracował
      > w Gdańsku u Schotza z tym, że musiał się co tydzień meldować na policji.
      > Na przełomie sierpnia i września 1944 roku został wcielony do Wehrmachtu
      > i wysłany ze swoim oddziałem do Rosji. Wkrótce potem jego jednostka ewakuowała
      > się do Danii i tam wpadła w ręce aliantów; Józef Tusk dostał się do obozu
      > jenieckiego a do domu wrócił jesienią 1945 r. Sylwia nie miała pojęcia,
      > że dostał się do PSZ na Zachodzie.



      Jak to? Rodzina wiedziała? A dziadek nie zdezerterował tylko dostał się do
      niewoli? Oj, coś mi się zdaje, że pani Sylwia będzie pana Donalda przepraszać.
      • mm48 Re: Angora przeprowadziła analizę źródeł i... 17.10.05, 16:35
        Raczej Pan Donald bedzie za pania Sylwie przepraszac :)
        • t-800 Re: Angora przeprowadziła analizę źródeł i... 17.10.05, 16:42
          A nie Kurski? ;->
      • read1 Re: Angora przeprowadziła analizę źródeł i... 17.10.05, 17:37
        kataryna.kataryna napisała:

        > Jak to? Rodzina wiedziała? A dziadek nie zdezerterował tylko dostał się do
        > niewoli? Oj, coś mi się zdaje, że pani Sylwia będzie pana Donalda
        > przepraszać.

        Tylko Donalda? Naród niech przeprasza, naród!

      • homosovieticus Agora już wie ,że Prezydentem będzie Kaczor i dba 17.10.05, 18:38
        o nakład. Stąd nagle takie zainteresowanie Kandydatem ,który najprawdopodobniej
        jest jak Olechowski i Majewski byłym członkiem UW
      • niezapowiedziany Re: Angora przeprowadziła analizę źródeł i... 18.10.05, 01:00
        > Jak to? Rodzina wiedziała? A dziadek nie zdezerterował tylko dostał się do
        > niewoli? Oj, coś mi się zdaje, że pani Sylwia będzie pana Donalda przepraszać.

        czy ty przestalas logicznie myslec?

        przeciez jesli ona wiedziala o jednym szczegole, o ktorym on nie wiedzial, a jednoczesnie nie wiedziala o jednym, o ktorym on wiedzial, to to nie wskazuje, ze on klamie, ze nie wiedzial o tym jednym, bo musial, skoro ona wiedziala. to wskazuje wrecz cos odwrotnego. jej slowa potwierdzaja wiarygodnosc braku wiedzy Tuska. bo ona tez nie wiedziala jednej rzeczy.

        a sprawa jest moim zdaniem oczywista. zarowno za rozpowiedziane w PRL wiadomosci o Wehrmachcie jak i Polskich Silach Zbrojnych rodzina mialaby klopoty. znam wiele takich przypadkow, ze takie sprawy byly dlugo utrzymywane w tajemnicy. ja znam takich, ktorzy do dzis boja sie otwarcie mowic np o przesladowaniach ze strony sowietow, bo tak im wpojono strach...

        a tak swoja droga, podobno temat zostal zamkniety... kto wierzyl, ten naiwny. po to bylo wywolanie tematu. do wyborow dziadek z Wehrmachtu bedzie live motivem. a wielu to wystarczy. :( a czy na ochotnika, czy sila, czy tak jak tysiace innych, bo za odmowe grozila smierc... kogo to obchodzi....

        ale tym postem kataryna to mnie rozczarowalas.
    • homo.europeus Nie ma wyjscia 17.10.05, 16:35
      Trzeba przeprowadzic seans spirytystyczny i niech dziadek opowie jak bylo.
    • normalny.normals Re: Angora przeprowadziła analizę źródeł i... 17.10.05, 16:35
      basia.basia napisała:
      przyjrzała się sprawie "dziadek Tuska a Wehrmacht" oraz losom całej rodziny
      > (bardzo jest ciekawa). Czy jutro gazeta da u siebie skrót?
      > W artykule jest m.in. rozmowa z jedną z wnuczek Józefa Tuska (Sylwią
      > Pietrzykowską), która powiada, że jej matka Eleonora (siostra taty Tuska)
      > opowiedziała jej o losach dziadka. Wyraziła zdziwienie, że Donald nie wie
      > o tym Wehrmachcie ale ona przedstawia inną, nieznaną historię jego wojennych
      > losów. Z tym, że to właśnie z tą córką (Eleonorą) i jej rodziną mieszkał Józef
      > Tusk w Gdańsku. I jednak nie wszystko ta wnuczka wie, jak się okazuje...
      >
      > Sylwia mówi, że dziadek został zwolniony z obozu w 1943 roku i pracował
      > w Gdańsku u Schotza z tym, że musiał się co tydzień meldować na policji.
      > Na przełomie sierpnia i września 1944 roku został wcielony do Wehrmachtu
      > i wysłany ze swoim oddziałem do Rosji. Wkrótce potem jego jednostka ewakuowała
      > się do Danii i tam wpadła w ręce aliantów; Józef Tusk dostał się do obozu
      > jenieckiego a do domu wrócił jesienią 1945 r. Sylwia nie miała pojęcia,
      > że dostał się do PSZ na Zachodzie.

      I o czym to wszystko Basiu świadczy?
      • mm48 Normalny.norlmals 17.10.05, 16:40
        Pewnie swiadczy to o tym ,ze "historia Polakow byla skomplikowana".Jedni
        gineli za odmowe podpisania lojalki Niemcom a inni nie.
        • homo.europeus Re: Normalny.norlmals 17.10.05, 16:42
          mm48 napisała:

          > Pewnie swiadczy to o tym ,ze "historia Polakow byla skomplikowana".Jedni
          > gineli za odmowe podpisania lojalki Niemcom a inni nie.

          Juz widze, jak idziesz pod noz.
          • mm48 Re: Normalny.norlmals 17.10.05, 16:46
            Moj dziadek poszedl i zakonczyl etap szczesliwego zycia wielu ludzi.Ale nie na
            darmo ,dzieki niemu ja nie musze dokonywac takiego wyboru.Chwala mu za to !
            • homo.europeus Re: Normalny.norlmals 17.10.05, 16:48
              mm48 napisała:

              > Moj dziadek poszedl i zakonczyl etap szczesliwego zycia wielu ludzi.Ale nie
              na
              > darmo ,dzieki niemu ja nie musze dokonywac takiego wyboru.Chwala mu za to !

              Moj nie podpisal i nie poszedl. Chwala mu za to.
              • mm48 Re: Normalny.norlmals 17.10.05, 16:50
                Chwala mu za to!
              • kataryna.kataryna Re: Normalny.norlmals 17.10.05, 16:55
                homo.europeus napisał:

                > mm48 napisała:
                >
                > > Moj dziadek poszedl i zakonczyl etap szczesliwego zycia wielu ludzi.Ale n
                > ie
                > na
                > > darmo ,dzieki niemu ja nie musze dokonywac takiego wyboru.Chwala mu za to
                > !
                >
                > Moj nie podpisal i nie poszedl. Chwala mu za to.



                Nawet gdyby dziadek Tuska coś podpisał to i tak nie ma to znaczenia dla oceny
                samego Tuska, nie mówiąc już o tym, że samo podpisanie o niczym nie
                świadczyłoby. Poza tym dziadek jest tu nieważny. Co jest interesujące w tej
                historii pani Sylwii to to jej ewentualny wpływ na ocenę prawdopodobieństwa, że
                Tusk faktycznie dowiedział się dopiero z Faktów. No i ciekawe jest to, że pani
                Sylwia twierdzi, że dostał się do niewoli a gazety piszą, że zdezerterował co
                rodzi pytania o wiarygodność mediów, bo najwyraźniej nikt nie dotarł do rodziny
                Tuska tylko sprzedano historię nie wiadomo skąd wziętą.
                • mm48 Re: kataryna.kataryna. 17.10.05, 16:59
                  Masz racje,troche sie zapedzilismy i odbieglismy od istoty sprawy.
                • my.uczennice.vii.liceum znowu dziadek 17.10.05, 17:31
                  W pewnym sensie dziadek jest tu wazny.
                  Historie rodzin kandydatow powinne byc znane wyborcom.
                  Tusk nie odpowiada (sadownie) za dziadka, ale fakty z rodzinnych
                  historii sa czescia opinii formulowanej przez wyborcow.
                  Opinia to nie odpowiedzialnosc.
                  Im bardziej rzetelne te historie tym lepiej dla demokracji.
                  Wszelka "pomoc" dla kandydatow z amnezja, lub mijajacych sie z prawda
                  jest jak najbardziej wskazana.
                  • trevik Re: znowu dziadek 17.10.05, 18:32
                    Wyobrazmy sobie, ze jeden z kandydatow ma w rodzinie delikwenta ktory okazal sie
                    morderca w SS (Wehrmacht nam sie zuzywa, wiec trzeba oszczedzac), do tego w
                    odpowiednim momencie przeszedl na strone komunistow, poukladal sie i z nimi
                    wspolpracowal po wojnie (komunizm i faszyzm nie byly az tak daleko od siebie a
                    Hitler np. komunistow bardzo lubil przyjmowac do NSDAP), do tego np. pedal.
                    Teraz na pare tygodni przed wyborami ktos wyskakuje z informacja ("przypadkiem"
                    jest to sztabowiec jednego z kandydatow "zatroskany" o wyborce): Kandydat
                    XXXXXX* mial takiego wlasnie wujka, czy dziadka.

                    Wszystko nabiera rozpedu, media hucza, narod szaleje, glupota swieci wszelkie
                    tryjumfy (i diabel, bo tak sie podobno moga tez chrzescijanie zachowywac) i w
                    morzu opini widac rozne postawy:

                    1) kandydat XXXXXX jest zly, bo taki wujek (czy dziadek) dla niego to absolutna
                    porazka i dyskredytacja

                    2) kandydat XXXXXX jest w porzadku, bo nie mial wplywu na wujka (czy dziadka)

                    3) kandydat XXXXXX jest w porzadku, bo nie mial wplywu na dziadka, jednak
                    wyborcy maja prawo wiedziec kazdy szczegol z zycia kazdego czlonka rodziny
                    kandydata XXXXXX, bo "historie rodzin kandydatow powinny byc znane wyborcom"
                    (BTW Na to, co z rodzin kandydatow powinno byc znane wyborcom to chyba nie mamy
                    granic, bo rozsadek to juz nie jest - zawsze demagogicznie mozna dorzucic
                    nastepny obszar zainteresowan, np. to, czy wujek stryjeczny siostry dziadka
                    lubil ubierac sie w damskie ciuszki: wyborcy maja przeciez prawo wiedziec, no nie?).

                    I teraz mam pytanie: jak nazwiemy tych, ktorzy reprezentuja opcje (3).
                    Reprezentujacych (1) i (2) mniej wiecej jestem w stanie sobie wyobrazic, jedak
                    (3) trudno mi okreslic, czy to sa obroncy demokracji, czy tez tylko padlinozercy?

                    Gruss, T.

                    PS: Uwazam, ze znana mi historia dziadka D.Tuska, Jozefa Tusku jest ze wszech
                    miar przyzwoita i ta postac naprawde nie pasuje do mojej hipotetycznej sytuacji.

                    * - zamiast XXXXX wpisac Kaczynski, albo Tusk, czy Lepper, Borowski, czy inny
                    wg. uznania, bo to hipotetyczny scenariusz, _nieprawdziwy_.
                    • nielubiegazety2 Strasznie przerysowałeś? Ale spytam czy kandydat 17.10.05, 19:09
                      umieścił rodzinny balast w spocie wyborczym i wcześnie w książce zapomniał o
                      małym conieco z życiorysu.

                      Na poważnie. Kampania wyborcza jest do prania wszelkich brudów. Mamy bardziej
                      przezroczystych kandydatów i wyciągnięte haki nie latają w trakcie rządów,
                      wyciągane przez np. przez sterowane z zagranicy media (czytaj służby specjalne
                      różnych krajów) przy podpisywaniu traktatów między jakimiś państwami.
                      • trevik Re: Strasznie przerysowałeś? Ale spytam czy kandy 17.10.05, 19:35
                        > umieścił rodzinny balast w spocie wyborczym i wcześnie w książce zapomniał o
                        > małym conieco z życiorysu.

                        Na poczatku byl jeden klip (bo w koncu dziadek byl dzialaczem na rzecz
                        polskosci) , ale pozniej go zdjeto. O tym Wehrmachcie to byc moze nie wiedzial:
                        nie wiem, czy wiedzial, czy nie wiedzial, ale mu wierze, bo znam historie i
                        opowiesci w rodzinach z pogranicza panstwa.

                        Co do hakow to jednak drastycznie sie nie zgadzam. Sama sprawa nie jest zadnym
                        hakiem, bo hak to bardzo slaby (poza tym przeszlosc dziadka w miare grzebania
                        coraz bardziej sie polepszala, az wierzyc sie nie chce, ze gdyby Tusk wiedzial
                        to, co pisze sie dzisiaj nie chcialby o tym w swoich ksiazkach wspominac).
                        Jedyne, co to tak naprawde jest, to tania, ba, bardzo tania socjotechnika na
                        lepetynach tych, ktorzy maja bardzo male pojecie o swiecie - na glowach tych
                        misiow o malym rozumku, ktorym najpierw trzeba wytlumaczyc, dlaczego dziadek
                        jest be, bo sluzyl (i troche naklamac z byciem "ochotnikiem", pozniej czujac sie
                        "zrehabilitowany") a jednoczesnie nawciskac w lepetyny, ze ten dziadek jest taki
                        bardzo wazki dla samego kandydata.

                        Politycznie sprawa zas nie ma _kompletnie zadnego_ znaczenia i trudno mi sobie
                        wyobrazic szantarz polityka na zasadzie: bo twoj dziadek byl w Wehrmachcie,
                        wiedzac, ze polityk byl z terenow, ktore nawet nie nalezaly do panstwa polskiego
                        przed wojna: raczej to wyglada na szantarz a'la Monty Python ;-),

                        Gruss, T.
                        • tatonka Brawo trzewik 17.10.05, 20:24
                          ale nie wiem czy wiesz- ze te tereny nie nalezaly tez do Rzeszy przed wojna...
                          Na tym polega istota ´wolnego miasta´ i tym bys wielu Gdanszczan obrazil...
                          Panie DB nie wszyscy znaja tu twoje deklaracje wzgledem polskosci, albo raczej
                          twoja antypolskosc deklarowana. Mnie nie obchodzi dziadek ale to ze czlowiek
                          kandydujacy na prezydenta obawia sie identyfikacji z polskoscia i nie rozumie
                          jak wazne jest poczucie wiezi narodowej, bo jest ona w wiekszej skali tym czym
                          jest w mniejszej skali wiez regionalna....
                          Jak to dobrze ze rozumek masz wiekszy i oczka bystre i nie dostrzegles jak to
                          pan Kurski chwalil sie ociepleniem stosunkow z GW, jak wczesniej p. Lis (bardzo
                          skromny p. Lis o czym wszyscy wiemy) nagle odnalazl w p. Kurskim wiekszego
                          nieskromnisia niz on sam, ba nie dostrzegles gapciu jak pieknie z p. Tuska
                          siedzacego od kilkunastu lat w roznych politycznych instytucjach robi sie
                          dziewice, ktora to zupelnie do wladzy sie nie garnie a ten ´zadny wladzy´
                          Kaczynski to taki potwor jest co niewinna dziewice Tuska przymusil do
                          kandydowania...
                          Usmiac sie mozna....
                          • trevik Re: Brawo trzewik 17.10.05, 21:12
                            Umiejetnosc zrozumienia tekstu jest czyms, nad czym definitywnie musisz
                            popracowac. Przede wszystkim nigdzie nie napisalem, ze Gdansk przed wybuchem
                            wojny nalezal do III Rzeszy - to jest chyba jasne. Dla mnie jasne i mysle, ze
                            nie tylko dla mnie. Dla ciebie to zupelnie cos innego.

                            Nie wiem tez, kim jest ow "pan DB" - jednak jesli ja wiem, ze tak okreslasz
                            rozne wypowiedzi roznych osob na forum (ja wiem, ze to rozne osoby, zaufaj mi
                            przynajmniej odrobine) i przypuszczam, ze jestes przeswiadczona iz to jedna i ta
                            sama osoba to o ile mam racje powinnas wziac pod uwage zarezerwowanie terminu
                            przynajmniej u psychologa,

                            Gruss, T.
                    • my.uczennice.vii.liceum Re: znowu dziadek 17.10.05, 19:41
                      Gdzie napisalysmy, ze "wyborcy maja prawo wiedziec kazdy szczegol
                      z zycia kazdego czlonka rodziny kandydata"
                      Nie mozna wprowadzic zakazu publikacji informacji o historii rodzin kandydatow,
                      takie informacje czesto byly juz wczesniej publikowane,
                      beda pojawiac sie sprostowania, beda wyplywac nowe fakty.
                      Takie jest zycie, taka jest rzeczywistosc, ktorej nie zatrzymasz.
                      Historie rodzinne kandydatow zawsze beda znane wyborcom.

                      Tez korzystasz z dostepnych informacji o rodzinie, aby stwierdzic
                      "Uwazam, ze znana mi historia dziadka D.Tuska, Jozefa Tusku jest
                      ze wszech miar przyzwoita".
                      Twoje prawo, twoja opinia i nie mamy powodu by nazywac cie padlinozerca
                      (choc doceniamy umiejetnosc i styl argumentacji).
                      Takze ilosc i jakosc niezbednych ci informacji swiadczy o twojej kulturze
                      (tu jest ta granica o ktora pytasz - dla roznych ludzi inna).

                      Nie da sie wyroznic 3 postaw.
                      1) i 2) to ekstremalne przypadki postawy 3), bowiem tak jak w 3) do sformulowania oceny potrzebna jest informacja.
                      Postawa 1) to ekstremum na nie po otrzymaniu informacji, 2) - na tak.

                      Dla tych co widza w kolorach a nie czarno bialo widoczny jest znacznie szerszy
                      kalejdoskop postaw.
                      Ktos moze byc na przyklad w 80% za Kaczorem i w 20% za Puczymorda.
                      Wiecej, u roznych ludzi rozna argumentacja moze prowadzic do tych samych 80%.
                      Czarno-bialy jest dopiero krzyzyk na kartce wyborczej.
                      • tatonka Powiedzcie po prostu 17.10.05, 20:28
                        ze kazdy kto kandyduje na funkcje tak powazna jaka jest prezydent panstwa musi
                        sobie zdawac sprawe ze jego zyciorys bedzie przeswietlany - podobnie jak jego
                        postawa. Tym bardziej po doswiadczeniach jakie dotad mamy z politykami i
                        przekupna prasa..
                        Trzewik tego nie zrozumie- bo jak napisalam trzewik dotad uwaza za niezrozumiale
                        iz jako podatnik domagam sie by w ambasadzie polskiej pod ikonka w jez. polskim
                        Wybory 2005 znajdowala sie informacja po polsku dla wyborcy i obywatela panstwa
                        a nie prasowka po angielsku w dodatku z bledami.
                      • trevik Re: znowu dziadek 17.10.05, 21:02
                        Bynajmniej nie chodzi mi tylko o informacje (ktora ma male znaczenie
                        informacyjne, raczej jest to ciekawostka, ew. material do propagandy) a o styl i
                        jakosc ich podawania.
                        Nie zamierzam nic tutaj ukrywac, czy probowac sciemniac, ale o sposob, w jaki
                        informacja o dziadku Tuska weszla na glebokie wody. Owszem, sa tacy, ktorzy
                        twierdza, ze to zaczal Tusk, bo gdzies tam w jakims klipie wyborczym nawiazal,
                        ale to bzdura - klipu juz dawno nigdzie nie bylo, za to byly plotki a na tych
                        plotkach pewien gosc, nazwiskiem Kurski (nazw zwierzat nie bede juz naduzywal,
                        bo jednak lubie zwierzeta, nawet swinie) sobie pozwolil na potwierdzenie tych
                        plotek.

                        Jasne, ze nie stylem zupelnie jasnym, ale klasycznym dla czarnego PR: podjudzan,
                        pretensji, plotek, podpartych "powaznymi zrodlami" (przypominam, ze do dzis ich
                        nie przedstawil, czym byly te "powazne zrodla" czego zreszta spodziewac sie
                        nalezalo, bo chyba nie ksiazka samego Tuska - to dopiero jest sensjacja, no
                        nie?). Oczywiscie wszystko w trosce o wyborce i jego decyzje.
                        O takich padlinozercow mi chodzi, w tym i takich, ktorzy dalej walcuja Wehrmacht
                        dziadka, bo przeciez gowno trzeba dobrze przykleic - tacy ludzie nie oslabiaja
                        mojej wiary w prawdziwe intencje takich, jak Kurski.

                        Co do znajomosci historii rodzin - wytlumacz mi, jaka jest historia rodziny
                        Kaczynskich do II pokolenia wstecz (lacznie z rodzenstwem owego pokolenia),
                        skoro tak uwazasz, ze te historie sa znane a wyborcy maja prawo wiedziec. Kim
                        byli, jak i za co walczyli rodzice i dziadkowie Kaczynskich? Wiesz za co i
                        gdzie? Nie sadze a przeciez wyborcy maja prawo wiedziec i oceniac, rowniez
                        wojenne losy, nie tak? Tak twierdzisz, to pewnie masz cos na ten temat do
                        powiedzenia....

                        I oczywiscie, ze wazna jest sztuka perswazji, orenz w demokracji, ale cos mi
                        smierdzi, jesli tak postepuja ci (idac droga klamstw), ktorzy chcieli budowac
                        nowe jakosci, ustroje, nieskazitelnie uczciwi posluguja sie chamska i
                        nieprawdziwa argumentacja, aby przeciagnac na swoja strone - co tu duzo ukrywac
                        - baranow o szerszym swiatopogladzie (nie jestem politykiem - moge sobie oceniac
                        elektorat i o tym pisac) do swoich celow. Gdzie jest ta uczciwosc, wartosci i
                        wszystko inne, podobno tak drogie ludziom z PiS?

                        W sprawie dziadka z Wehrmachtu wszyscy forumowi zwolennicy PiS juz dawno olali
                        prawde (sama w sobie jeszcze istotna tylko dla niewielkiej czesci elektoratu po
                        tym medialnym show), bo liczy sie sensacja i walcowanie, aby g*wno dokleic do
                        porzadku. Strach sie bac, jesli Kaczynscy maja takich zwolennikow - serio.
                        Przypomina mi to historie Giertycha, ktory klamal jak najety w sprawie spotkania
                        z Kulczykiem na Jasnej Gorze a to tylko okazalo sie po to, aby moc dojsc do
                        prawdy i byc w zgodzie ze swoimi, "katolickimi" wartosciami (ktore z nauka
                        kosciola raczej maja malo wpolnego).

                        A co do:

                        > Tez korzystasz z dostepnych informacji o rodzinie, aby stwierdzic
                        > "Uwazam, ze znana mi historia dziadka D.Tuska, Jozefa Tusku jest
                        > ze wszech miar przyzwoita".

                        To jest to efekt tego, ze juz na ten temat czytalem, bo sie nie dalo przy tym
                        informacyjnym zalewie (poza tym, ze mnie interesuje kazda taka informacja, ktora
                        moze zmienic szalki: interesuje mnie sam proces wyborow) a poza tym tez nie
                        chcialem, aby ta historia, ktora skonstruowalem brzmiala jak kalka do dziadka
                        Tuska.
                        Jednak sama historia rodziny nie ma wplywu na percepcje kandydata (no - moze
                        rodzicami to jeszcze zainteresowalbym sie, gdyby jakies _bardzo obciazajace_ i
                        ewidentne nawet nie przestepstwa a zbrodnie wychodzily na jaw, bo to moglo miec
                        wplyw na wychowanie dzieci). Tak, jak nie dlatego nie bylem zwolennikiem
                        Cimoszewicza, bo mial mozliwie ojca ubeka a dlatego, ze to postkomunista. I nie
                        dlatego nie ufam Romanowi Giertychowi, bo ma ojca, ktory chwalil ZSRR i
                        Jaruzelskiego juz w wolnej Polsce a dlatego, ze sam Roman Giertych na to
                        zaufanie nie zasluguje. Tak moge ciagnac bez konca.

                        Gruss, T.
                        • pyzol1 Re: znowu dziadek 17.10.05, 21:49
                          "W sprawie dziadka z Wehrmachtu wszyscy forumowi zwolennicy PiS juz dawno olali
                          > prawde "

                          Bynajmniej. Jestem ( umiarkowana) zwolenniczka PiSu i zdecydowanie wole
                          Kaczynskiego niz Tuska. Jednoczesnie, poniewaz od lat interesuje mnie
                          problematyka obozow koncentracyjnych, martyrologii ludow podbitych przez
                          IIIRzesze i ogolnie IIIRzesza, absolutnie nie wnioskuje z tego co mi o dziadku
                          Tuska wiadomo, iz ma on jakiekolwiek wobec Rzeczpospolitej grzechy.

                          Nie jest to pierwszy przypadek, kiedy opinia publiczna wykazuje ...hm...co
                          najmniej ignorancje w tematach, na jakie jednak usiluje zabrac glos. To a
                          propos tych forumowiczy, co juz "wszystko wiedza". Czyli - twoj tez. Bo ty "juz
                          wiesz" co "wszyscy" zwolennicy Kaczynskiego...

                          No to ja ci te "wiedze" popsulam. Jestem zwolenniczka Kaczynskiego i nadal
                          interesuje mnie prawda. Uwazam, ze do ustalenia jej ciagle mamy zbyt malo
                          danych. Wiele wskazuje na to, iz J. Tusk zapisal piekna karte w historii swojej
                          rodziny, a i Polski - i ja zupelnie, ale to zupelnie nie rozumiem dlaczego
                          Donald nie umie/nie chce tego wykazac!!!!

                          Przeciez jest doskonale swiadom przetrudnej historii Kaszubow, twierdzi,ze ja
                          bada! Przeciez - jak mowi - sam doswiadczyl ponizen jako dziecko
                          za "hitlerowca"! Podobno tak chce tego swojego ludu bronic - dlaczego, kiedy
                          natrafila sie okazja nie robi tego????!

                          Jak on nas, na litosc boska, bedzie na forum miedzynarodowym bronil! Tak samo?

                          A,to ja dziekuje za takiego prezydenta BEZ JAJ.

                          Kaska







                          • miss.take Re: znowu dziadek 18.10.05, 15:50
                            Pozwolicie, ze sie wtrace.

                            pyzol1 napisała:

                            > Wiele wskazuje na to, iz J. Tusk zapisal piekna karte w historii
                            > rodziny, a i Polski - i ja zupelnie, ale to zupelnie nie rozumiem dlaczego
                            > Donald nie umie/nie chce tego wykazac!!!!
                            >
                            > Przeciez jest doskonale swiadom przetrudnej historii Kaszubow, twierdzi,ze ja
                            > bada! Przeciez - jak mowi - sam doswiadczyl ponizen jako dziecko
                            > za "hitlerowca"! Podobno tak chce tego swojego ludu bronic - dlaczego, kiedy
                            > natrafila sie okazja nie robi tego????!

                            Subiektywnie oceniajac Donalda (jestem DT zwolennikiem) moglbym tu napisac, ze
                            to przejaw skromnosci polityka. Donald po prostu nie naduzywa martyrologii a i
                            jest swiadomy, ze losy jego dzadka sa w luznym zwiazku z nim jako kandydatem na
                            prezydenta

                            > Jak on nas, na litosc boska, bedzie na forum miedzynarodowym bronil!
                            > A,to ja dziekuje za takiego prezydenta BEZ JAJ.

                            Tu jestes niekonsekwentna. Skoro piszesz, ze dziadek Tuska zapisal piekna karte
                            w historii rodziny to przed czym ma go bronic Donald????
                            Cala historia nie daje mozliwosci oceny jak zachowa sie DT jako prezydent.

                            > Kaska

                            miss.take :)
                        • my.uczennice.vii.liceum Re: znowu dziadek 17.10.05, 22:50
                          trevik napisał:
                          > Tak moge ciagnac bez konca.

                          - My niestety nie.
                          • trevik Re: znowu dziadek 17.10.05, 23:29
                            Oooo... widze, ze musze uwazac na wyciaganie zwrotow z kontekstu. Gratuluje sprytu,

                            Gruss, T.
                • homo.europeus Re: Normalny.norlmals 17.10.05, 17:34
                  kataryna.kataryna napisała:

                  > homo.europeus napisał:
                  >
                  > > mm48 napisała:
                  > >
                  > > > Moj dziadek poszedl i zakonczyl etap szczesliwego zycia wielu ludzi
                  > .Ale n
                  > > ie
                  > > na
                  > > > darmo ,dzieki niemu ja nie musze dokonywac takiego wyboru.Chwala mu
                  > za to
                  > > !
                  > >
                  > > Moj nie podpisal i nie poszedl. Chwala mu za to.

                  > Nawet gdyby dziadek Tuska coś podpisał to i tak nie ma to znaczenia dla oceny
                  > samego Tuska, nie mówiąc już o tym, że samo podpisanie o niczym nie
                  > świadczyłoby. Poza tym dziadek jest tu nieważny. Co jest interesujące w tej
                  > historii pani Sylwii to to jej ewentualny wpływ na ocenę prawdopodobieństwa,
                  że
                  >
                  > Tusk faktycznie dowiedział się dopiero z Faktów. No i ciekawe jest to, że
                  pani
                  > Sylwia twierdzi, że dostał się do niewoli a gazety piszą, że zdezerterował co
                  > rodzi pytania o wiarygodność mediów, bo najwyraźniej nikt nie dotarł do
                  rodziny
                  >
                  > Tuska tylko sprzedano historię nie wiadomo skąd wziętą.

                  Podtrzymuje to co napisalem wyzej, trzeba przeprowadzic seans spirytystyczny i
                  sprawe wyjasnic do konca. Niech duch dziadka powie jak bylo.
                • gosia_chello Re: Normalny.norlmals 17.10.05, 17:54
                  Media pisza to, co im wygodne
                • bush_w_wodzie Re: Normalny.norlmals 17.10.05, 22:20
                  kataryna.kataryna napisała:

                  > Co jest interesujące w tej historii pani Sylwii to to jej ewentualny
                  > wpływ na ocenę prawdopodobieństwa, że Tusk faktycznie dowiedział się
                  > dopiero z Faktów. No i ciekawe jest to, że pani Sylwia twierdzi,
                  > że dostał się do niewoli a gazety piszą, że zdezerterował co
                  > rodzi pytania o wiarygodność mediów, bo najwyraźniej nikt nie dotarł
                  > do rodziny Tuska tylko sprzedano historię nie wiadomo skąd wziętą.



                  interesujace jest takze to ze ponoc _teraz_ chodzi w calej sprawie o
                  `prawdomownosc tuska'. tymczasem autor calego dochodzenia kurski nadal informuje
                  ze chodzi o watpliwa polskosc tuska. wartaloby sie zdecydowac.


                  interesujace jest takze to ze wiedza pani sylwii rozni sie od tego co wynika z
                  dokumentow.


                  jesli juz jestesmy przy kwestii wiarygodnosci to warto powtorzyc pytanie czy
                  lech kaczynski mowil prawde czy nie twierdzac ze nie ma ze sprawa dziadka tuska
                  nic wspolnego


                  powtarzam tazke pytanie czy kwestionowanie polskosci tuska przez powolanie sie
                  na zlozone losy represjonowanego przez niemcow jozefa tuska jest dobre etyczne
                  lub racjonalne
                  • trevik Re: Normalny.norlmals 17.10.05, 22:45
                    > powtarzam tazke pytanie czy kwestionowanie polskosci tuska przez powolanie sie
                    > na zlozone losy represjonowanego przez niemcow jozefa tuska jest dobre etyczne
                    > lub racjonalne

                    Idac wyborcza logika sztabu Kaczynskiego to powolywanie sie bylo racjonalne i
                    chyba ciagle jest. Co do etyki sie nie wypowiadam, zwlaszcza, ze chodzi podobno
                    o zachowanie wielkich reformatorow, ktorym zalezy na prawie, uczciwosci i innej
                    chrzescijanskiej aksjologii wprowadzanej w zycie panstwa,

                    Gruss, T.
      • basia.basia Re: Angora przeprowadziła analizę źródeł i... 17.10.05, 16:41
        normalny.normals napisał:

        > I o czym to wszystko Basiu świadczy?

        Że historia niektórych członków tej rodziny jest bardzo ciekawa ale każdy z ich
        potomków zna tylko jej część a stanowczo warta jest opisania. Powinni się wszyscy
        zebrać i niechże adept historii połączy to wszystko w całość pogrzebawszy
        uprzednio w różnych archiwach:)))))

        Kwestia czy Tusk kłamał czy nie, jest nie do udowodnienia.
        • pies_na_czarnych Re: Angora przeprowadziła analizę źródeł i... 17.10.05, 16:43
          basia.basia napisała:

          > normalny.normals napisał:
          >
          > > I o czym to wszystko Basiu świadczy?
          >
          > Że historia niektórych członków tej rodziny jest bardzo ciekawa ale każdy z
          ich
          > potomków zna tylko jej część a stanowczo warta jest opisania. Powinni się
          wszys
          > cy
          > zebrać i niechże adept historii połączy to wszystko w całość pogrzebawszy
          > uprzednio w różnych archiwach:)))))
          >

          Nie jest az tak ciekawa. Takie historie znajdziesz u tysiaca rodzin, zwlaszcza
          na Pomorzu :((
        • normalny.normals Re: Angora przeprowadziła analizę źródeł i... 17.10.05, 16:44
          basia.basia napisała:

          > normalny.normals napisał:
          >
          > > I o czym to wszystko Basiu świadczy?
          >
          > Że historia niektórych członków tej rodziny jest bardzo ciekawa ale każdy z ich
          > potomków zna tylko jej część a stanowczo warta jest opisania. Powinni się wszys
          > cy
          > zebrać i niechże adept historii połączy to wszystko w całość pogrzebawszy
          > uprzednio w różnych archiwach:)))))
          >
          > Kwestia czy Tusk kłamał czy nie, jest nie do udowodnienia.



          Basiu, tylko ty trzymasz mnie przy życiu na tym forum ;-))))
          Pozdrawiam.
          • mm48 Re: Angora przeprowadziła analizę źródeł i... 17.10.05, 16:49
            Normalny ty masz normalny problem z zanizona wartoscia.Nie sikaj sie na
            intelektualiste , moze nim bedziesz ale jeszcze nie teraz:)
            • normalny.normals Re: Angora przeprowadziła analizę źródeł i... 17.10.05, 16:54
              mm48 napisała:

              > Normalny ty masz normalny problem z zanizona wartoscia.Nie sikaj sie na
              > intelektualiste , moze nim bedziesz ale jeszcze nie teraz:)


              Aż tak bardzo zabolał cię ten "kretynizm ludzki"?
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=30550008&a=30553624
              Nie przesadzaj, za kilka słów prawdy nie ma co się tak nabzdyczać ;-)
          • basia.basia Re: Angora przeprowadziła analizę źródeł i... 18.10.05, 13:48
            normalny.normals napisał:

            > basia.basia napisała:
            >
            > > normalny.normals napisał:
            > >
            > > > I o czym to wszystko Basiu świadczy?
            > >
            > > Że historia niektórych członków tej rodziny jest bardzo ciekawa ale każdy
            > z ich
            > > potomków zna tylko jej część a stanowczo warta jest opisania. Powinni się
            > wszys
            > > cy
            > > zebrać i niechże adept historii połączy to wszystko w całość pogrzebawszy
            > > uprzednio w różnych archiwach:)))))
            > >
            > > Kwestia czy Tusk kłamał czy nie, jest nie do udowodnienia.
            >
            >
            >
            > Basiu, tylko ty trzymasz mnie przy życiu na tym forum ;-))))
            > Pozdrawiam.

            Dziękuję bardzo:)

            A co do tego czy Tusk kłamał czy nie to mi się dzisiaj coś przypomniało.
            Moja własna Mama (coś już pisałam tutaj o pewnym wrednym pomówieniu)
            opowiedziała mi niedawno inną wersję pewnego zdarzenia z zamierzchłej
            przeszłości a dotyczącego jej osobiście. Kiedy wyraziłam zdziwienie
            tą różnicą była zaskoczona i upierała się przy ostatniej wersji (a w ogóle
            jest z tych co to musi być ich na wierzchu:)). Sprawa nie ma specjalnego
            znaczenia teraz ale chodzi o to, że to jest wydarzenie z jej dzieciństwa (bardzo
            smutnego, bo musiała opuścić dom - macocha jej nie znosiła) i z pewnością
            pomieszała dwa incydenty a tylko jeden był brzemienny w skutkach.
            Tak to jest z pamięcią i opowieściami starszych ludzi.
            • basia.basia Re: Angora przeprowadziła analizę źródeł i... 18.10.05, 13:50
              basia.basia napisała:

              > Tak to jest z pamięcią i opowieściami starszych ludzi.

              Zapomniałam o konkluzji:)

              Skonfrontowałam te dwie wersje z wiedzą córki (jej też Mama opowiadała o swoim
              dzieciństwie), ona pamięta pierwszą wersję:))))
            • normalny.normals Re: Angora przeprowadziła analizę źródeł i... 18.10.05, 14:02
              basia.basia napisała:
              Sprawa nie ma specjalnego
              > znaczenia teraz ale chodzi o to, że to jest wydarzenie z jej dzieciństwa (bardz
              > o
              > smutnego, bo musiała opuścić dom - macocha jej nie znosiła) i z pewnością
              > pomieszała dwa incydenty a tylko jeden był brzemienny w skutkach.
              > Tak to jest z pamięcią i opowieściami starszych ludzi.


              Oj wiem coś o tym ;-) W rodzinie mojej żony wszyscy od lat żyli w przekonaniu,
              że ich dziadkowie zostali deportowani na roboty do Niemiec. Latami krążyły o tym
              opowieści jak to było ciężko i jak daleko, daleko jechali za granicę "do
              Niemca". Dopiero podczas szukania dokumentów na potrzeby Fundacji
              Polsko-Niemieckie Pojednanie okazłało się, że rodzina owszem była wywieziona na
              roboty ale do wsi koło Gołdapi na terenie dawnych Prus Wschodnich - zaskoczenie
              wszystkich było niemałe ;-)
              • basia.basia Re: Angora przeprowadziła analizę źródeł i... 18.10.05, 14:19
                normalny.normals napisał:

                > basia.basia napisała:
                > Sprawa nie ma specjalnego
                > > znaczenia teraz ale chodzi o to, że to jest wydarzenie z jej dzieciństwa
                > (bardz
                > > o
                > > smutnego, bo musiała opuścić dom - macocha jej nie znosiła) i z pewnością
                > > pomieszała dwa incydenty a tylko jeden był brzemienny w skutkach.
                > > Tak to jest z pamięcią i opowieściami starszych ludzi.
                >
                >
                > Oj wiem coś o tym ;-) W rodzinie mojej żony wszyscy od lat żyli w przekonaniu,
                > że ich dziadkowie zostali deportowani na roboty do Niemiec. Latami krążyły o ty
                > m
                > opowieści jak to było ciężko i jak daleko, daleko jechali za granicę "do
                > Niemca". Dopiero podczas szukania dokumentów na potrzeby Fundacji
                > Polsko-Niemieckie Pojednanie okazłało się, że rodzina owszem była wywieziona na
                > roboty ale do wsi koło Gołdapi na terenie dawnych Prus Wschodnich - zaskoczenie
                > wszystkich było niemałe ;-)

                :)))))))))))))

                I m.in. dlatego właśnie nie jestem skłonna zarzucać Tuskowi kłamstwa w tej
                sprawie. W Angorze jest więcej relacji, które są między sobą sprzeczne a
                pochodzą od różnych członków rodziny, a jest to duża rodzina i historie są
                naprawdę bardzo ciekawe.
        • sawa.com Re: Angora przeprowadziła analizę źródeł i... 17.10.05, 20:06
          basia.basia napisała:

          > normalny.normals napisał:
          >
          > > I o czym to wszystko Basiu świadczy?
          >
          > Że historia niektórych członków tej rodziny jest bardzo ciekawa ale każdy z
          ich
          > potomków zna tylko jej część a stanowczo warta jest opisania. Powinni się
          wszys
          > cy
          > zebrać i niechże adept historii połączy to wszystko w całość pogrzebawszy
          > uprzednio w różnych archiwach:)))))
          >
          > Kwestia czy Tusk kłamał czy nie, jest nie do udowodnienia.

          podpisuję się pod ta opinią.
    • pies_na_czarnych Re: Angora przeprowadziła analizę źródeł i... 17.10.05, 16:41
      basia.basia napisała:

      > Sylwia nie miała pojęcia,
      > że dostał się do PSZ na Zachodzie.
      >

      Dziadek namieszal strasznie. Zeby Sylwii nic nie powiedziec. Niedopuszczalne.

    • t1s Re: Angora przeprowadziła analizę źródeł i... 17.10.05, 16:46
      Wyraziła zdziwienie, że Donald nie wie


      Ot, kolejny magister. Tym razem historii.
      • homo.europeus Re: Angora przeprowadziła analizę źródeł i... 17.10.05, 16:47
        t1s napisał:

        > Wyraziła zdziwienie

        Mogla sie lepiej zapoznac z losami dziadka.

        > , że Donald nie wie
        >
        >
        > Ot, kolejny magister. Tym razem historii.
        • t1s Re: Angora przeprowadziła analizę źródeł i... 17.10.05, 16:50
          homo.europeus napisał:

          > t1s napisał:
          >
          > > Wyraziła zdziwienie
          >
          > Mogla sie lepiej zapoznac z losami dziadka.

          Zapewne pisząc książki o Gdańsku. Musiała więc wydać ich więcej niż Donald.
        • ubekkubek Kuzynka Tuska dokonała ohydnej manipulacji!!! 17.10.05, 16:52
          Zeznała dokładnie to samo co Kurski. Nalezy postawić ją przad sądem rodzinnym.
    • sld-upek1 Re: Angora przeprowadziła analizę źródeł i... 17.10.05, 17:30
      basia.basia napisała:

      > przyjrzała się sprawie "dziadek Tuska a Wehrmacht" oraz losom całej rodziny
      > (bardzo jest ciekawa). Czy jutro gazeta da u siebie skrót?
      >
      > W artykule jest m.in. rozmowa z jedną z wnuczek Józefa Tuska (Sylwią
      > Pietrzykowską), która powiada, że jej matka Eleonora (siostra taty Tuska)
      > opowiedziała jej o losach dziadka. Wyraziła zdziwienie, że Donald nie wie
      > o tym Wehrmachcie ale ona przedstawia inną, nieznaną historię jego wojennych
      > losów. Z tym, że to właśnie z tą córką (Eleonorą) i jej rodziną mieszkał Józef
      > Tusk w Gdańsku. I jednak nie wszystko ta wnuczka wie, jak się okazuje...
      >
      > Sylwia mówi, że dziadek został zwolniony z obozu w 1943 roku i pracował
      > w Gdańsku u Schotza z tym, że musiał się co tydzień meldować na policji.
      > Na przełomie sierpnia i września 1944 roku został wcielony do Wehrmachtu
      > i wysłany ze swoim oddziałem do Rosji. Wkrótce potem jego jednostka ewakuowała
      > się do Danii i tam wpadła w ręce aliantów; Józef Tusk dostał się do obozu
      > jenieckiego a do domu wrócił jesienią 1945 r. Sylwia nie miała pojęcia,
      > że dostał się do PSZ na Zachodzie.
      >

      Wracamy towarzysze do żródła.
    • nielubiegazety2 Czy Tusk wyrzuci kuzynkę Sylwię z rodziny ????? 17.10.05, 17:35

      • nielubiegazety2 Zapomniałem - Protasiewicz wytoczy jej proces :))) 17.10.05, 17:36

    • homosovieticus Cos mi się widzi,że to patologiczna rodzinka! 17.10.05, 18:42
      Pozyjemy to finał zobaczymy.
      A może najlepsze wyjscie dla tuska to podązyc sladem Cimoszewicza
      bo ...polityka brudna rzecza jest.Nie jest ona ,ta polityka , dla człowieka z
      zasadami.
      • homo.europeus Re: Cos mi się widzi,że to patologiczna rodzinka! 17.10.05, 18:44
        homosovieticus napisał:

        > Pozyjemy to finał zobaczymy.
        > A może najlepsze wyjscie dla tuska to podązyc sladem Cimoszewicza
        > bo ...polityka brudna rzecza jest.Nie jest ona ,ta polityka , dla człowieka z
        > zasadami.

        Tak, polityka jest dla ludzi bez zasad, ktorzy do swoich celow potrafia
        wykorzystac nawet nieboszczyka.
        • homosovieticus Re: Cos mi się widzi,że to patologiczna rodzinka! 17.10.05, 18:59
          homo.europeus napisał:

          Tak, polityka jest dla ludzi bez zasad, ktorzy do swoich celow potrafia
          > wykorzystac nawet nieboszczyka.
          >


          Jesli sexualnie, to, to się nazywa nekrofilia i jest w Polsce karane.Zgłoś do
          prokuratury sprawę!
        • nielubiegazety2 To o spocie z dziadkiem czy o albumie 17.10.05, 19:01

          • homo.europeus O archiwach n/t 17.10.05, 19:28
            • vaterland24 Re: O archiwach n/t 17.10.05, 19:45
              No właśnie.
              Ogladałem dzisiaj własnie zdjęcie mego dziadka w mundurze armii Austro-Węgier z
              Iwojny ,a także zdjęcie Arcyksięcia Karola podarowane Dziadkowi w Kołomyi.
              Dech zapiera.
              • x2468 Re: O wypowiedziach n/t 17.10.05, 21:48
                Do niewoli alianckiej mogl dostac sie najwczesniej 9.05 1945 roku.Poniewaz to
                wlasnie tego dnia pierwszy marynarz Brytyjski znalazl sie w Dani.Dwa miesiace
                wczesniej walczyl w Rosji.Ciekawe gdzie.
                Dzieci o udziale ich dziadow czy ojcow w silach III Rzeszy nikt normalny nie
                informowal.Przynajmniej do okolo 70 roku.Bano sie ze moga wypaplac kolegom a to
                moglo sprowadzic nieszczescie na cala rodzine.
                O losach Pomorskich rodzin mozna poczytac chocby w wspomnieniach
                Gdanskiego"Bowki"-Brunona Zwary.Tylko ze tu nie chodzi o prawde czy,lecz o
                dolozenie przeciwnikowi.Niewazne ze,jak to powiedzial arcybiskub,metropolita
                Lubelski Drzycinski ubeckimi metodami.Przecie u wiekszosci polskich katolikow
                cel uswieca srodki.
    • szpikulec1 Czyzby kolejna prowkacja Rywina z tym 17.10.05, 21:31
      dziadkiem?
    • henryk.log Angora?..nie czytałem??..cd "niedokończonej"..może 17.10.05, 22:23
      ???..hehe..
    • bush_w_wodzie to pasjonujace 17.10.05, 22:37
      co prawda dziadka aresztowalo gestapo i byl represjonowany ale tusk i tak bedzie
      oskarzany o niedostateczna polskosc. co prawda dziadek tuska byl w niemieckim
      obozie koncentracyjnym a kopanie rowow w jednostkach pomocniczych niemieckiej
      armii bylo w skali wojny epizodem ale tuska chwycimy za gardlo bo nie zna
      wszystkich szczegolow zlozonych losow dziadka


      mowiac krotko - kogo przyzwoitego ta historia jeszcze interesuje?


      rozumiem ze sztab pis nie ma lepszych argumentow przeciw tuskowi (i za swoim
      kandydatem) niz epizody z zycia dziadka i brak pelnej znajomosci tych losow
      przez tuska.


      jesli tak jest naprawde to wybor jest bardzo latwy.
      • czarls_bronson Re: to pasjonujace 17.10.05, 22:48
        bush_w_wodzie napisał:


        >
        >
        > mowiac krotko - kogo przyzwoitego ta historia jeszcze interesuje?

        a czy nie sądzisz że to sztab Tuska doszedł w pewnym momencie do wniosku że tę
        sprawę nalezy naglośnić, bo uznał że ma w ręku mocne papiery by udowodnić
        konkurencji klamstwo. Było by ok tylko się okazało że kandydat Tusk nie do końca
        zna losy dziadka.
        • bush_w_wodzie Re: to pasjonujace 17.10.05, 22:56
          czarls_bronson napisał:

          > bush_w_wodzie napisał:
          >
          >
          > >
          > >
          > > mowiac krotko - kogo przyzwoitego ta historia jeszcze interesuje?
          >


          > a czy nie sądzisz że to sztab Tuska doszedł w pewnym momencie do wniosku że
          > tę sprawę nalezy naglośnić, bo uznał że ma w ręku mocne papiery by
          > udowodnić konkurencji klamstwo.


          to mozliwe i sluszne.

          jak sie okazalo `konkurencja' oczernila czlowieka represjonowanego przez niemcow
          dawno zmarlego po to zeby zaszkodzic wnukowi. czy takich rzeczy nie nalezy
          naglasniac?



          > Było by ok tylko się okazało że kandydat Tusk nie do końca zna losy dziadka.


          owszem. znal nie do konca losy dziadka ale wiedzial dobrze po ktorej stronie
          stal dziadek. a jesli juz byl sens cos ustalac to chyba wlasnie to.
          • czarls_bronson Re: to pasjonujace 17.10.05, 23:13
            bush_w_wodzie napisał:





            >
            >
            > to mozliwe i sluszne.
            >
            > jak sie okazalo `konkurencja' oczernila czlowieka represjonowanego przez niemco
            > w
            > dawno zmarlego po to zeby zaszkodzic wnukowi. czy takich rzeczy nie nalezy
            > naglasniac?

            Nie należy i jak wiesz? Kaczynski przeprosił
            a Kurskiego wywalili
            Tusk powinien zamknąć sprawę - osiągnął swoje.
            Ale jak pamiętasz on postanowił ten temat kontynuować
            na drugi dzień po przeprosinach w jedynce mówil że no on to może i przeprosiny
            przyjmie ale jego mama to jest zalamana itd. Jawnie zaczął tym grać
            A że w końcu się okazało że prawda Tuska to nie jest żadna prawda, a co najwyżej
            niewiedza??? i to co tak sprytnie chcieli wykorzystac obróciło się przeciw niemu


            > > Było by ok tylko się okazało że kandydat Tusk nie do końca zna losy dziad
            > ka.
            >
            >
            > owszem. znal nie do konca losy dziadka ale wiedzial dobrze po ktorej stronie
            > stal dziadek. a jesli juz byl sens cos ustalac to chyba wlasnie to.

            widzisz sprawa dziadka moim zdaniem nie powinna się zdarzyć
            jeśli już się zdarzyła to jeśli T. nie miał pełnej wiedzy nie powinien się
            kategorycznie wypowiadać. przyjąc przeprosiny i koniec.
            Dzisiaj sprawa żyje swoim życiem
            sam dzisiaj słyszałem w rozmowie ulicznej że dziadek był w obozie ale jako
            strażnik a nie więzień, zamieszał Kurski ale oliwy dolał sztab Tuska i on sam
            dzisiaj prawda się już nie liczy bo w końcu kto ma ją przekazać Tusk???
            Nikt mu nie uwierzy.

            • bush_w_wodzie Re: to pasjonujace 17.10.05, 23:21
              czarls_bronson napisał:

              > bush_w_wodzie napisał:
              >

              > > to mozliwe i sluszne.
              > >
              > > jak sie okazalo `konkurencja' oczernila czlowieka represjonowanego przez
              > niemco
              > > w
              > > dawno zmarlego po to zeby zaszkodzic wnukowi. czy takich rzeczy nie nalez
              > y
              > > naglasniac?
              >
              > Nie należy i jak wiesz? Kaczynski przeprosił
              > a Kurskiego wywalili
              > Tusk powinien zamknąć sprawę - osiągnął swoje.
              > Ale jak pamiętasz on postanowił ten temat kontynuować
              > na drugi dzień po przeprosinach w jedynce mówil że no on to może i przeprosiny
              > przyjmie ale jego mama to jest zalamana itd. Jawnie zaczął tym grać
              > A że w końcu się okazało że prawda Tuska to nie jest żadna prawda, a co najwyże
              > j
              > niewiedza???


              to znaczy ze nadal uwazasz ze to co kurski powiedzial o dziadkach tuska to jest
              prawda?


              w dodatku - ponoc media juz we wtorek znaly zapis berlinskieo archiwum o
              epizodzie jozefa tuska w wehrmachcie wiec sprawa by wyplynela niezaleznie od
              posuniec tuska


              > i to co tak sprytnie chcieli wykorzystac obróciło się przeciw niemu


              tak. obrocilo sie bo teraz mozna kwestionowac jego prawdomownosc. pojawily sie
              watpliwosci. nic ponadto.

              nie zmienia to tego ze _mamy_calkowita_pewnosc_ co do metody dzialania jaka
              wybral sztab kaczynskiego. a ocena jest dla mnie jednoznaczna.


              > > > Było by ok tylko się okazało że kandydat Tusk nie do końca zna losy
              > dziad
              > > ka.
              > >
              > >
              > > owszem. znal nie do konca losy dziadka ale wiedzial dobrze po ktorej stro
              > nie
              > > stal dziadek. a jesli juz byl sens cos ustalac to chyba wlasnie to.
              >
              > widzisz sprawa dziadka moim zdaniem nie powinna się zdarzyć
              > jeśli już się zdarzyła to jeśli T. nie miał pełnej wiedzy nie powinien się
              > kategorycznie wypowiadać. przyjąc przeprosiny i koniec.


              ale juz we wtorek media... (patrz wyzej)

              > Dzisiaj sprawa żyje swoim życiem
              > sam dzisiaj słyszałem w rozmowie ulicznej że dziadek był w obozie ale jako
              > strażnik a nie więzień, zamieszał Kurski ale oliwy dolał sztab Tuska i on sam
              > dzisiaj prawda się już nie liczy bo w końcu kto ma ją przekazać Tusk???
              > Nikt mu nie uwierzy.
              >



              i o to wlasnie chodzilo.
              • czarls_bronson Re: to pasjonujace 18.10.05, 07:50
                bush_w_wodzie napisał:



                > > y
                > > > naglasniac?
                > >
                > > Nie należy i jak wiesz? Kaczynski przeprosił
                > > a Kurskiego wywalili
                > > Tusk powinien zamknąć sprawę - osiągnął swoje.
                > > Ale jak pamiętasz on postanowił ten temat kontynuować
                > > na drugi dzień po przeprosinach w jedynce mówil że no on to może i przepr
                > osiny


                > w dodatku - ponoc media juz we wtorek znaly zapis berlinskieo archiwum o
                > epizodzie jozefa tuska w wehrmachcie wiec sprawa by wyplynela niezaleznie od
                > posuniec tuska

                Tym większa KOMPROMITACJA wszyscy wiedzieli tylko tusk nie wiedział


                >
                >
                > > i to co tak sprytnie chcieli wykorzystac obróciło się przeciw niemu
                >
                >
                > tak. obrocilo sie bo teraz mozna kwestionowac jego prawdomownosc. pojawily sie
                > watpliwosci. nic ponadto.

                A co więcej prawdomówność - to mało???

                >
                > nie zmienia to tego ze _mamy_calkowita_pewnosc_ co do metody dzialania jaka
                > wybral sztab kaczynskiego. a ocena jest dla mnie jednoznaczna.

                Oczywiście i wyciągneli konsekwencje
                mało który sztab w takim momencie zdobyłby sie na to

                >
                >
                > > > > Było by ok tylko się okazało że kandydat Tusk nie do końca zn
                > a losy
                > > dziad
                > > > ka.
                > > >
                > > >
                > > > owszem. znal nie do konca losy dziadka ale wiedzial dobrze po ktore
                > j stro
                > > nie
                > > > stal dziadek. a jesli juz byl sens cos ustalac to chyba wlasnie to.
                > >
                > > widzisz sprawa dziadka moim zdaniem nie powinna się zdarzyć
                > > jeśli już się zdarzyła to jeśli T. nie miał pełnej wiedzy nie powinien si
                > ę
                > > kategorycznie wypowiadać. przyjąc przeprosiny i koniec.
                >
                >
                > ale juz we wtorek media... (patrz wyzej)

                Jeśli tak było to naprawdę jeszcze bardziej kompromituje to i tuska i jego sztab

                >
                > > Dzisiaj sprawa żyje swoim życiem
                > > sam dzisiaj słyszałem w rozmowie ulicznej że dziadek był w obozie ale jak
                > o
                > > strażnik a nie więzień, zamieszał Kurski ale oliwy dolał sztab Tuska i on
                > sam
                > > dzisiaj prawda się już nie liczy bo w końcu kto ma ją przekazać Tusk???
                > > Nikt mu nie uwierzy.
                > >
                >
                >
                >
                > i o to wlasnie chodzilo.

                Tak tylko do tego przysłużył się sztab tuska
                po prostu przedobrzyli postawili na złego konia
                zamiast szybko zamknąc sprawę poszli w galop
                i był to ich największy błąd.

                Pozdrawiam
                • olany_klient Re: Dziadek to za mało 18.10.05, 13:28
                  Teraz podszywają się pod rodzinę Tuska i grzebią w archiwach poszukując haków na
                  ojca - hieny archiwalne ;-)
                  • piotr7777 Re: czy syn Hansa Franka 18.10.05, 13:31
                    ...mógłby zostac kanclerzem Niemiec?
                    Pytam nie bez kozery bo jego wręcz obsesyjna nienawiść do ojca jest faktem
                    powszechnie znaym.
                    W myśl logiki coniektórych i tak jest naznaczony, prawda?
    • conrad62 Że co? Jaką analizę? Jakich źródeł? 18.10.05, 15:30
      > basia.basia napisała:
      > Angora przeprowadziła analizę źródeł...
      --------------------------------------------------------------------------------



      Basiu,

      Jak dotąd mamy kabaret nie analizę. Popatrz tylko na mapę.

      Wg dokumentów niemieckich Józef Tusk miał być wysłany do Francji. Teraz mamy,
      że niby do Rosji. Kabaretu odsłona pierwsza, a z jakąkolwiek analizą nie ma to
      nic wspólnego.

      Wg dokumentów niemieckich miał Józef Tusk zniknąć z niemieckiej armii pod
      Akwizgranem. Teraz okazuje się, że niby w Danii. Kabaretu odsłona druga, a z
      jakąkolwiek analizą nie ma to nic wspólnego.

      Historii nie analizuje się "na gębę" (za przeproszeniem) wnuków jakichś
      kombatantów, tylko na podstawie dokumentów i relacji samych kombatantów. Tekst
      Angory nie ma z tym nic wspólnego.

      Trzeba spokojnie poczekać, aż znajdą się kombatanci dziadkowego-tuskowego
      Grenadier-Ersatz-und-Ausbildungs-Bataillon 328 i tylko oni mogą coś powiedzieć,
      gdzie tak naprawdę byli, a może nawet i to, jak zachowywał się Józef Tusk.

      :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka