Dodaj do ulubionych

A ja na Tuska:(

18.10.05, 22:14
a to ":(" dlatego, że wolałabym prezydenta Lecha a premiera Rokitę.
Obserwuj wątek
    • pan.nikt Re: A ja na Tuska:( 18.10.05, 22:15
      Bój się Boga dobra kobieto!
    • goniacy.pielegniarz Re: A ja na Tuska:( 18.10.05, 22:24
      Widzę, że wszyscy się cieszą na wybory.
      • 9111851u Re: A ja na Tuska:( 18.10.05, 23:30
        > Widzę, że wszyscy się cieszą na wybory.

        taaak, upragniony koniec wolontariatu na FK !
      • basia.basia Re: A ja na Tuska:( 19.10.05, 00:12
        goniacy.pielegniarz napisał:

        > Widzę, że wszyscy się cieszą na wybory.

        Od pewnego czasu mam wrażenie, że te wybory wyzwalają wielkie emocje
        nie tylko u nas (tu na forum) i to jest dobry objaw. To pierwszy raz
        po `89 kiedy mamy kampanię z prawdziwego zdarzenia i jest naprawdę
        dramatyczna (ileż było nagłych zwrotów akcji!). To mi się podoba
        i ja się cieszę, że w tym uczestniczę:)

        Będę głosować na Tuska ale jak wygra Kaczyński to będzie dla mnie
        oczywiste, że ma większe poparcie, naród wie lepiej i już:)
        • pyzol1 Re: A ja na Tuska:( 19.10.05, 05:51
          Basiu, basiu,

          Czy ty naprawde nie widzisz tego, co robi PO? Oni juz mysla o nastepnych
          wyborach i wszelkimi mozliwymi pomyslami probuja sie wymigac z koalicji.
          Oczywiscieze z n a c z n i e lepiej do tych nastepnych wyborow przygotuje
          ich pozycja opozycji, co to sobie tylko bedzie krytykowac tytaniczna prace,
          jaka stoi przed nowym rzadem, zamiast sie do tej roboty - pod cudzym batem-
          pchac i ponosic odpowiedzialnosc! Byliby ostatnimi glupcami, gdyby sprawy tak
          nie widzieli, a przeciez nie sa. Prezydent Tusk, ktory zapewne bedzie
          kolejnym "prezydentem wszystkich Polakow", kto wie - moze nawet "bezpartyjnym"
          ze wszystkich sil bedzie pracowal na sukces PO w tych nastepnych wyborach, w
          ktorych mogliby nawet uzyskac wiekszosc sejmowa! Rzad PiSowski, z umiejetnie
          opierajacym sie zbyt drakonskim posunieciom prez. Tuskiem, niewiele bedzie mogl
          zdzialac procz bezradnego szamotania sie w poczuciu bezsilnej wscieklosci,
          uzalezniony od kaprysow trzecio i czwartorzednych partyjek.

          TO jest wlasnie scenariusz, ktory juz dzis pisze PO stawiajac przed PiSem
          warunki maksymalnie trudne do przyjecia i na chama wciskajac Kaczynskich w
          ramiona Leppera. Nie ulatwiaj im roboty, ci ludzie nie sa warci nie tylko
          zaufania, ale chocby ryzyka.

          Kaska
          P.S. Ja nadzieje pokladam wylacznie w chciwosci stanowisk szeregowych poslow
          PO, ze to oni wymusza na liderach podjecie koalicji. Liderzy wiedza,ze do
          wygrania maja znacznie wiecej, jezeli do koalicji NIE przystapia. Wygrana
          prezydencka Kaczynskiego moze im te plany mocno pokrzyzowac i - oby!

          • rysiek_z_gdanska Ale jaja na Tuska :(((((((((((((((((((((((((((((( 19.10.05, 15:22
            rzeczywiscie ten tusiek to klaun !
    • asienka32 Re: A ja na Tuska:( 18.10.05, 22:25
      basia.basia napisała:

      > a to ":(" dlatego, że wolałabym prezydenta Lecha a premiera Rokitę.

      Ja też bym tak wolała, a że się pomieszało, to zagłosuję na Lecha.
      • kataryna.kataryna Re: A ja na Tuska:( 18.10.05, 22:27
        asienka32 napisała:

        > basia.basia napisała:
        >
        > > a to ":(" dlatego, że wolałabym prezydenta Lecha a premiera Rokitę.
        >
        > Ja też bym tak wolała, a że się pomieszało, to zagłosuję na Lecha.



        I to jest rozsądne. Bo na premiera Rokitę jeszcze będzie szansa, być może
        niedługo. A na prezydenta Kaczyńskiego już nigdy.
        • trevik Re: A ja na Tuska:( 18.10.05, 22:29
          Tylko, ze to "niedlugo" jest w tym wszystkim niepokojace,

          Gruss, T.
          • pjuk Rokita jako wicepremier 19.10.05, 04:27
            tez bedzie BARDZO silny !!! Moze to nawet lepiej ze na poczatek tak bedzie
            zaczynal a nie jako Premier od razu - troche pokory mu nie zaszkodzi :))))
        • camille_pissarro Re: A ja na Tuska:( 18.10.05, 22:34
          Też zagłosuję na Kaczyńskiego.Dla Tuska czeka vacat na stanowisku Marszalka
          Sejmu , sprawdził sie na nim więc moze kontynuować .Też wolałbym co juz
          niejednokrotnie też pisałem ukłąd Lech na prezydenta a PO rządzi ale cóz nie
          wyszło.KWach miał swoje trzy grosze w pomieszaniu szyków.Myślę ponadto , ze
          Kaczor ma dobry skład do Kancelarii , szefem chyba byłby Urbański.

          Pozdrawiam
          "Wszystko jest piekne, wystarczy tylko umieć dobrze spojrzeć" /Camille~Pissarro/
          • maszar Re: A ja na Tuska:( 18.10.05, 22:37
            "Myślę ponadto , ze Kaczor ma dobry skład do Kancelarii , szefem chyba byłby
            Urbański."

            A ja się obawiam, że w razie wygranej w uznaniu dla zasług szefem kanecelarii
            zostałby Kurski. To wystarczający (choć tylko jeden z wielu) powód, aby głosować
            na Tuska;
            • t1s Re: A ja na Tuska:( 18.10.05, 22:41
              Ten powód odpada. Kurski zostanie premierem.
              • pjuk nie robcie sobie jaj z Kurskiego 19.10.05, 04:34
                Kurski jest i pozostanie niezlym spin-doktorem. Gdyby byl urodzonym Anglikiem
                to mialaby spokojnie etat u Blaira (nie ironizuje), a zapewne i Karl Rove tez
                by go do siebie przygarnal.

                Nie bronie Kurskiego, ale ta "nagonka" na niego byla prymitywna i pieknie
                zorkiestrowana przez salonowe media. A na przyklad taki Najsztub to co ?

                zobaczycie za okolo Bozego Narodzenia na podsumowanie wydarzen mijajacego roku
                i o Kurskim pomyslicie inaczej.
                • trevik Re: nie robcie sobie jaj z Kurskiego 19.10.05, 14:46
                  Kurski nie jest tylko jakims anonimowym i z nikim niezwiazanym Kurskim. Gdyby
                  tak bylo, to ta nagonka bylaby faktycznie przynajmniej dziwna (choc czy juz
                  niesmaczna? Nie, najwyzej na poziomie Kurskiego), ale nie jest: Kurski byl
                  przywiazany do Kaczynskiego a nagonka na niego byla raz atakiem na sztab
                  Kaczynskiego, dwa, forma obrony sztabu Tuska. Wiec nie masz sie czym
                  zniesmaczac, bo Kurski sila rzeczy po prostu wlazl w ten pojedynek i znalazl sie
                  zamiast za plecami to pomiedzy przeciwnikami.
            • camille_pissarro Re: A ja na Tuska:( 18.10.05, 22:43
              Myślenie takimi kategoriami nie przynosi niestety pochwały dedukcji i intelektu.
              J>kurski na posady w PiS nie ma na co liczyć , możemy sie założyć....
              • ppppp7 Re: A ja na Tuska:( 18.10.05, 23:10
                No nie, aż tak naiwny? Myślisz że Kurski aferę z dziadkiem Tuska przeprowadził
                bez zgody i aprobaty Kaczyńskiego? Nie przy tak precyzyjnej kampanii.
                • camille_pissarro Nawet przy takim załozeniu 18.10.05, 23:16
                  ,że wiedział o wolcie z dziadkiem Tuska, powtarzam , ze na posady Jacek Kurski
                  nie ma co liczyc i doskonale z tego sobie zdaje sprawę,że "Kaczory" nie mogą mu
                  tego ani obiecac ani załatwic ...
                  • rlogin Re: Nawet przy takim załozeniu 18.10.05, 23:29
                    camille_pissarro napisał:

                    > ,że wiedział o wolcie z dziadkiem Tuska, powtarzam , ze na posady Jacek Kurski
                    > nie ma co liczyc i doskonale z tego sobie zdaje sprawę,że "Kaczory" nie mogą mu
                    >
                    > tego ani obiecac ani załatwic ...

                    Rozmawiałem wczoraj z trójką swoich znajomych: jeden polityk, dwaj w biznesie.
                    Wszyscy zgodzili się, że "tego sk... syna" zatrudniliby chętnie. Ale tylko na
                    umowę o dzieło ;)
                • pjuk afera z dziadkiem Tuska 19.10.05, 04:39
                  ze to jest "afera" tgo ci ppppp7 wmowily salonowe media.

                  "Afera" to byla w tym ze tak jak onegdaj owe media wyzywaly sie wokol
                  rozmijania sie z prawda Cimoszki, to tym razem nie podjely kwestii ewidentnej
                  nieprawdy w wypowiedzi Tuska stwierdzajacej ze dopiero w wiadomy piatek poznal
                  watek Wehrmachtu w zyciorysie swego dziadka.
          • zapijaczonyryj Re: A ja na Tuska:( 19.10.05, 07:33
            camille_pissarro napisał:

            > Też zagłosuję na Kaczyńskiego.Dla Tuska czeka vacat na stanowisku Marszalka
            > Sejmu , sprawdził sie na nim więc moze kontynuować .

            No właśnie jak sam napisałeś Tusk sprawdził się.W przeciwieństwie do
            Kaczyńskiego, który nigdzie się nie sprawdził.I dla tego ja zagłosuję na tych
            co się sprawdzili, a nie na tych co co robią obiecanki cacanki.
            Głosuję na Tuska.On jednakowo traktuje wszystkich ludzi.Jemu przez usta nie
            przeszły by słowa "spiepszaj dziadu", które to osobiście usłyszałem od waszego
            przystojniaka.Myslę,że gdyby nie kamery to by mi kazał Spier..lać.
        • ppppp7 Re: A ja na Tuska:( 18.10.05, 23:19
          kataryna.kataryna napisała:

          > A na prezydenta Kaczyńskiego już nigdy.
          Dlaczego już nigdy? Czy dlatego, że za 5 lat ludzie będą widzieli efekt
          realizacji planu gospodarczego PISu?

          > Bo na premiera Rokitę jeszcze będzie szansa, być może niedługo.
          Ha, ha, rozpad PO i szeroka koalicja nam się marzy?
          • jaa_ga Re: A ja na Tuska:( 18.10.05, 23:28
            za 5 lat ludzie będą widzieli efekt
            > realizacji planu gospodarczego PISu
            *************************
            Defekt, chciałeś powiedzieć :)))
          • kataryna.kataryna Re: A ja na Tuska:( 18.10.05, 23:40
            ppppp7 napisał:

            > kataryna.kataryna napisała:
            >
            > > A na prezydenta Kaczyńskiego już nigdy.
            > Dlaczego już nigdy? Czy dlatego, że za 5 lat ludzie będą widzieli efekt
            > realizacji planu gospodarczego PISu?


            Nie.


            > > Bo na premiera Rokitę jeszcze będzie szansa, być może niedługo.
            > Ha, ha, rozpad PO i szeroka koalicja nam się marzy?



            Nie wiem co Wam się marzy.
            • ppppp7 Re: A ja na Tuska:( 19.10.05, 00:13
              > Nie.
              Co "NIE"? Powiesi się z rozpaczy, że przegrał?

              > Nie wiem co Wam się marzy.
              Co ty kobieto, przespałaś ostatnie 16 lat? Jakie Wam? Nas jest jeden
        • rlogin Re: A ja na Tuska:( 18.10.05, 23:35
          kataryna.kataryna napisała:

          > asienka32 napisała:
          >
          > > basia.basia napisała:
          > >
          > > > a to ":(" dlatego, że wolałabym prezydenta Lecha a premiera Rokitę.
          > >
          > > Ja też bym tak wolała, a że się pomieszało, to zagłosuję na Lecha.
          >
          >
          >
          > I to jest rozsądne. Bo na premiera Rokitę jeszcze będzie szansa, być może
          > niedługo. A na prezydenta Kaczyńskiego już nigdy.

          Czy wszyscy Kaczyńscy mają zamiar po (ew.) nieudanych wyborach popełnić zbiorowe
          harakiri?
          Znam jednego Kaczyńskiego, który jest jeszcze dość młody i na razie ma zamiar
          głosować na Tuska, ale w przyszłości, kto wie... może mu się odmieni ;)
        • zalogowany.franek Re: A ja na Tuska:( 18.10.05, 23:48
          kataryna.kataryna napisała:

          > Bo na premiera Rokitę jeszcze będzie szansa, być może
          > niedługo. A na prezydenta Kaczyńskiego już nigdy.

          Oby to były prorocze słowa. Smutne jest to, że jak Kaczor przegra, to wcale nie
          zniknie - zostanie premierem.
    • t1s Re: A ja na Tuska:( 18.10.05, 22:27
      Za Tuskiem przemawia jeden argument-jeszcze każe się przepraszać jak nie wygra:)
    • kaczor.duce Re: To błędna decyzja! n/t 18.10.05, 22:29

    • rydzyk_fizyk W imieniu mieszkańców stolicy apeluje... 18.10.05, 22:32
      o głosowanie na Kaczora ;>>
      • asienka32 Re: W imieniu mieszkańców Trójmiasta apeluje... 18.10.05, 22:34
        jw.
      • homo.europeus Re: W imieniu mieszkańców stolicy apeluje... 18.10.05, 22:39
        rydzyk_fizyk napisał:

        > o głosowanie na Kaczora ;>>

        W Warszawie w ratusza krzaczkach
        Mieszkała Kaczka Blizniaczka
        Co cały dzień na wyscigi
        Robiła z bratem intrygi

        :)
      • jaa_ga Re: W imieniu promila mieszkańców stolicy 18.10.05, 22:45
        chyba:)))
        • rydzyk_fizyk Re: W imieniu promila mieszkańców stolicy 19.10.05, 00:26
          Spojrz na post niżej a może zrozumiesz :)
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=30627474&a=30633126
      • rlogin Re: W imieniu mieszkańców stolicy apeluje... 19.10.05, 00:10
        rydzyk_fizyk napisał:

        > o głosowanie na Kaczora ;>>

        Po pierwsze - mów za siebie ;)
        Po drugie - gdyby ktoś mi zagwarantował, że fakt, iż Kaczor otrzyma "kopa w
        górę", oznaczał będzie (na 100%)zmianę dyrekcji ZDM i ZTM, to może poszedłbym za
        Twoją radą.
        Ale jakoś w to nie wierzę, więc w wyborach prezydenckich będę starał kierować
        się racjami wyższymi niż lokalny patriotyzm ;)
    • neceser 3ci brat Kaczora? 18.10.05, 22:33
      Kradł i bił mając we krwi 6,4 promila alkoholu
      Aż 6,4 promila alkoholu miał we krwi recydywista ze Złocieńca, którego
      zatrzymano w związku z kradzieżą wiertarki i pobiciem usiłującego odebrać ją
      robotnika - poinformował podinspektor Marek Dróżdż z miejscowego komisariatu.
      Według specjalistów, śmiertelna dawka to 4-4,5 promila alkoholu.

      Razem z 23-letnim Damianem J. do policyjnej izby zatrzymań trafił 22-letni
      Aleksander K., który usiłował odbić zatrzymanego kolegę. Aleksander K. - również
      znany policji recydywista - najpierw naubliżał policjantom, groził, że "załatwi"
      ich i ich rodziny, a później zaczął kopać w drzwi od dyżurki, powodując ich
      uszkodzenie.
      REKLAMA Czytaj dalej

      Wszystko, co wykrzyczał na komisariacie Aleksander K. podinspektor nagrał na
      dyktafon i zamierza wykorzystać nagranie jako dowód w sprawie o stawianie
      czynnego oporu i znieważanie funkcjonariuszy.

      Policja wystąpiła we wtorek do Prokuratury Rejonowej w Drawsku Pomorskim z
      wnioskiem o tymczasowe aresztowanie obu zatrzymanych. Sąd prawdopodobnie
      rozpatrzy ten wniosek w środę.
    • strajker Re: A ja na Tuska:( 18.10.05, 22:34
      basia.basia napisała:

      > a to ":(" dlatego, że wolałabym prezydenta Lecha a premiera Rokitę.

      Bez sensu kompletnie; głosować na Tuska bo sie chce żeby prezydentem był
      Kaczyński

      Jeśli Basiu nie pojmujesz, że jedyną szansą na to, żeby premierem był Rokita
      jest zwycięstwo Kaczyńskiego to... przykro to powiedzieć, ale niewiele
      pojmujesz. Oczywiste jest, że jeśli wygra Kaczyński Platforma w ogóle nie
      będzie chciała wchodzić w koalicję, a zrobi to tylko za stanowisko premiera.
      Wtedy premierem- prędzej czy później zostanie Rokita! Jeśli wygra Tusk Rokita
      premierem będzie... może za jakieś 10-15 lat

      • goniacy.pielegniarz Teraz to już nie ma znaczenia 18.10.05, 22:44
        I co z tego, gdyby nawet Rokita został premierem? Kaczor prezydentem, Rokita
        premierem gwarantowałoby trwalszy układ oraz sensowną równowagę pomiędzy PiSem i
        PO. To mogłoby się stać, gdyby PO wygrało wybory, najlepiej minimalnie. Teraz
        nawet premier Rokita nic nie zmienia, bo to PiS wygrało wybory a nie PO.
        • olany_klient Re: Teraz to już nie ma znaczenia 18.10.05, 22:49
          Nawet gdyby Rokita został teraz premierem (w co wątpię), to rząd i tak będzie
          realizował program PiS-u, a jeszce kiedy Lech zostanie prezydentem, to oprócz
          144 stronicowego porgramu PiS-u, dodatkowo będzie realizował obietnice wyborcze
          Kaczyńskiego. Wtedy Rokita nie będzie miał nic do powiedzenia. Tak czy siak
          czeka nas Argentyna, no chyba że Tusk zajmie duży pałac i będzie wetował te
          poronione pomysły gospodarcze PiS-u.
          Dobrze Basia kombinuje!
          • goniacy.pielegniarz Re: Teraz to już nie ma znaczenia 18.10.05, 23:15
            olany_klient napisał:

            > Nawet gdyby Rokita został teraz premierem (w co wątpię), to rząd i tak będzie
            > realizował program PiS-u, a jeszce kiedy Lech zostanie prezydentem, to oprócz
            > 144 stronicowego porgramu PiS-u, dodatkowo będzie realizował obietnice wyborcze
            > Kaczyńskiego. Wtedy Rokita nie będzie miał nic do powiedzenia.

            Zgadzam się w 100%.
            • strajker Re: Teraz to już nie ma znaczenia 18.10.05, 23:33
              goniacy.pielegniarz napisał:

              > olany_klient napisał:
              >
              > > Nawet gdyby Rokita został teraz premierem (w co wątpię), to rząd i tak bę
              > dzie
              > > realizował program PiS-u, a jeszce kiedy Lech zostanie prezydentem, to op
              > rócz
              > > 144 stronicowego porgramu PiS-u, dodatkowo będzie realizował obietnice wy
              > borcze
              > > Kaczyńskiego. Wtedy Rokita nie będzie miał nic do powiedzenia.
              >
              > Zgadzam się w 100%.

              a dupa sałata! "Rokita nie będzie miał nic do powiedzenia" jako premier!
              Przychodzi mi na myśl tylko jeden tekst "Z tyły sklepu":
              "Przepraszam, jest późno- nie myśli"
              O czym Wy k.urwa mówicie w ogóle??? Rokita jako premier nie będzie miał nic do
              gadania- co to za brednie w ogóle? Program tak czy siak będzie kompromisowy bo
              PO przegrała o włos i Tusk przegra- też o włos; oczywiście, że srebrnego medalu
              nie ma, ale niech do Was w końcu dotrze, że Platforma jest na PiS skazana
              i vice versa!!! Jeśli Platforma nie wejdzie w koalicję z PiSem to umrze
              śmiercią naturalną jak UW! Jeśli PiS nie wejdzie w koalicję z Platformą skończy
              jak AWS, a koalicji z Lepperem i Giertychem nie będzie- niech to do Was
              dotrze!!! POPiS musi być i koniec, ale moim zdaniem się nie POPiSze jeśli
              premierem będzie urzędas Marcinkiewicz, a prezydentem ciepła kluska Tusk!
              To musi być układ Rokita-Kaczyński, więc prezydentem musi być Kaczyński
              i koniec!
              • goniacy.pielegniarz Re: Teraz to już nie ma znaczenia 19.10.05, 00:04
                Koalicja będzie. Tylko na jak długo?
                Co do Rokity to oczywiste jest, że jego pozycja jako premiera byłaby
                nieporównywalnie większa, gdyby to PO wygrało wybory, niż w sytuacji, gdy to
                wygrany PiS z łaski swojej oferuje to stanowisko Rokicie. To chyba oczywiste, co
                znaczy mieć najsilniejszy klub w Sejmie.
                Zresztą wygrana PO w parlamentarnych i Kaczora w prezydenckich ma jeszcze jedną
                zaletę. Cały układ by się w ten sposób równoważył, co przy sporach programowych
                byłoby rzeczą bardzo pożyteczną. Ani PO nie szłoby zbyt ostro, ani PiS nie
                mógłby forsować pomysłów niedorzecznie socjalistycznych. Teraz tak się może
                stać, tym bardziej że mogą liczyć na poparcie takich pomysłów przez całą resztę
                Sejmu z wyjątkiem PO.
                • strajker Re: Teraz to już nie ma znaczenia 19.10.05, 00:12
                  Co do jednego się zgódźmy- jeśli to Tusk zostanie prezydentem, Rokita premierem
                  przez najbliższe 4 lata na pewno nie będzie! Bo nawet jeśli za rok Kaczyński
                  zechce zmienić Marcinkiewicza to na pewno nie odda stanowiska Platformie.
              • olany_klient Re: Rządu Rokity NIE BĘDZIE! 19.10.05, 10:15
                strajker napisał:

                > a dupa sałata! "Rokita nie będzie miał nic do powiedzenia" jako premier!
                > Przychodzi mi na myśl tylko jeden tekst "Z tyły sklepu":
                > "Przepraszam, jest późno- nie myśli"
                > O czym Wy k.urwa mówicie w ogóle??? Rokita jako premier nie będzie miał nic do
                > gadania- co to za brednie w ogóle? Program tak czy siak będzie kompromisowy bo
                > PO przegrała o włos i Tusk przegra- też o włos; oczywiście, że srebrnego
                medalu nie ma, ale niech do Was w końcu dotrze, że Platforma jest na PiS skazana
                > i vice versa!!! Jeśli Platforma nie wejdzie w koalicję z PiSem to umrze
                > śmiercią naturalną jak UW! Jeśli PiS nie wejdzie w koalicję z Platformą
                >skończy jak AWS.


                O czy wy tutaj mówicie? o tym że kiedy Kaczyński zostanie prezydentem, to Rokitę
                zrobią premierem? Niech w końcu do was dotrze, że RZĄDU ROKITY JUŻ NIE BĘDZIE!
                Nawet gdyby został premierem (w co szczerze wątpię), to nic nie zmieni.
                Sens premierowania Rokity był wtedy, gdyby miał on możliwość stworzenia rządu
                autorskiego, który od dawna planował. Teraz nawet gdy zajmie miejsce
                Marcinkiewicza, to z kim będzie tworzył rząd? Z Dornem z którego nie cierpi?
                z Gosiewskim, Kamińskim czy ze Stasiakiem lub Bełzą? Kim będzie Rokita w takim
                rządze? czy zrealizuje chociaż 40% swego planu naprawy kraju? Jak zastopuje
                bezsensowne wyborcze obietnice Kaczyńskiego i PiS-u? Dlatego nie opowiadajcie mi
                bzdur, że jeśli Kaczor wygra, to Rokita będzie silnym premierem, bo sami się
                oszukujecie i w to nie wierzycie. Rządu Rokity już nie będzie, przegrał z
                pluszakami i czas najwyższy to zrozumieć.
                • ppppp7 Re: Rządu Rokity NIE BĘDZIE! 19.10.05, 12:02
                  Jeden rozsądny. Już to widzę jak Kaczory po zdobyciu wszystkich elementów
                  władzy oddają premiera, ha, ha, ha.
                  • trevik Re: Rządu Rokity NIE BĘDZIE! 19.10.05, 12:42
                    Czasem mi sie wydaje, ze czesto z moim spojrzeniem na pewne sprawy jestem na tym
                    forum kompletnie osamotniony a okazuje sie, ze tak nie zawsze jest,

                    Gruss, T.

                    PS: PiS nie po to robil cyrk przed wyborami parlamentarnymi i atakowal PO, aby
                    nie miec swojego premiera i nie obsadzic ile wlezie wszystkiego swoimi ludzmi w
                    rzadzie. Do uchwalania ustaw to oni wiekszosci nie maja, ale wladzy wykonawczej
                    oddac nie beda chcieli i to widac, jak sie tluka o prezydenture.
      • my.uczennice.vii.liceum Czy Rokita to jest ten ktory pisal 18.10.05, 23:53
        • my.uczennice.vii.liceum Czy Rokita to jest ten ktory pisal 19.10.05, 00:01
          konkordat Suchockiej, az mu sie ukazala Matka Boska i powiedziala:
          Rokita ty nie pisz tych papierow na kleczkach, ty je pisz uczciwie.
          A Rokita nie tylko, ze nie posluchal, to jeszcze po latach stwierdzil,
          ze panstwo jest zbyt biedne na zaspokojenie roszczen wszystkich
          poszkodowanych grup spolecznych.

          To teraz niech dojrzewa arogancik, zajmie mu to jeszcze jakies 10 lat,
          i dopiero wtedy niech sie ostrzy na funkcje premiera.
          • rlogin Re: Czy Rokita to jest ten ktory pisal 19.10.05, 00:39
            my.uczennice.vii.liceum napisała:

            > konkordat Suchockiej, az mu sie ukazala Matka Boska i powiedziala:
            > Rokita ty nie pisz tych papierow na kleczkach, ty je pisz uczciwie.
            > A Rokita nie tylko, ze nie posluchal, to jeszcze po latach stwierdzil,
            > ze panstwo jest zbyt biedne na zaspokojenie roszczen wszystkich
            > poszkodowanych grup spolecznych.
            >
            > To teraz niech dojrzewa arogancik, zajmie mu to jeszcze jakies 10 lat,
            > i dopiero wtedy niech sie ostrzy na funkcje premiera.

            OK, a tymczasem wybierzmy dojrzałość, czyli uczennice.vii.liceum, które nie
            tylko objawienia właściwie interpretują, ale nawet wieszczyć potrafią...
            Jak to jest, że jakiś niedojrzały arogancik szykuje się na premiera, podczas gdy
            taka wybitna (zbiorowa) inteligencja marnuje się gdzieś na bocznicy?


            • my.uczennice.vii.liceum Re: Czy Rokita to jest ten ktory pisal 19.10.05, 01:40
              Nie, prosze pana, nie mamy aspiracji do piastowania politycznych stanowisk,
              zwlaszcza przed matura i w zalobie (owdowialysmy politycznie gdy Cimok
              odszedl w polityczny niebyt).
              Pochodzimy z nienajgorszych rodzin, jenakze nie znamienitych i zadna z nas
              nie moze wykazac sie pokrewienstwem z Janem Styka. Totez postanowilysmy
              malowac Rokite nie na kleczkach, choc to polityk przerastajacy o trzy klasy
              kolegow z Platformy PObolszewickiej. Spodziewamy sie, ze dzieki temu
              nie ukaze nam sie Matka Boska w trakcie malowania, a tym bardziej Rokita.
              Malujac tak jego, jak i innych rzetelnie i uczciwie liczymy na poprawe,
              a moze nawet zanik niezdrowych czolobitnych obyczajow po dzis dzien
              pokutujacych w narodzie.
              Niechze pan pomysli i pomarzy z nami, jak piekny bylby ten kraj gdyby
              na przyklad Michnikowi wytykano wszystkie bledy na biezaco i powszechnie traktowano bez czolobitnosci i nie na kolanach, a moze tylko nie tlumiono
              prob krytyki.
              Reasumujac: Rokita to polityk z klasa, jednakze nie popisal sie konkordatem,
              a uwagami na temat biednego panstwa w swietle dokonan konkordatu
              zasluzyl na lawke rezerwowa.

              PS
              Gdyby mial pan jakies dodatkowe komentarze dotyczace naszego skromnego wirtualnego bytu (w rodzaju: taka wybitna (zbiorowa) inteligencja marnuje się gdzieś na bocznicy), to prosze walic bez oporow.
              Ktoregos dnia, w ktoryms miejscu i pan sie osmieli i wreszcie wstanie
              z kleczek.
      • basia.basia A ja na Tuska i dlaczego... 19.10.05, 00:42
        strajker napisał:

        > basia.basia napisała:
        >
        > > a to ":(" dlatego, że wolałabym prezydenta Lecha a premiera Rokitę.
        >
        > Bez sensu kompletnie; głosować na Tuska bo sie chce żeby prezydentem był
        > Kaczyński
        >
        > Jeśli Basiu nie pojmujesz, że jedyną szansą na to, żeby premierem był Rokita
        > jest zwycięstwo Kaczyńskiego to... przykro to powiedzieć, ale niewiele
        > pojmujesz.



        A tam zaraz nie pojmujesz:) Jeden mi tu "dobrą kobietą pojechał" a Ty homosiem:)

        Gdyby sejmowe wygrała PO to Rokita byłby doskonałym premierem ale tylko wtedy.
        Układ jaki Ty lansujesz i o jakim marzysz jest bez sensu. Uważam, że jeśli
        Lech przegra to on będzie premierem (i tak było planowane od początku).
        Zrozumiałam, że Jarosław nie zamierzał i nie zamierza być premierem i chyba
        wiem dlaczego (ale nie powiem).
        Premier Rokita w rządzie PiS to byłaby nieustanna zadyma (byłby recenzowany
        przez Jarosława i Lecha) oraz stale by słyszał żeby nie podskakiwał, bo
        to oni go tym premierem zrobili i rzuciłby to w cholerę w parę miesięcy.

        A ja marzę o układzie dwubiegunowym jak w USA czy Anglii i na to się zanosi.
        Ale dlatego właśnie musi być wyraźny podział na dwie partie, które mają
        odmienne koncepcje, które będąc nawet w koalicji są zmuszone realizować
        program z przewagą pomysłów tej partii, która ma większe poparcie.

        Mam nadzieję, że ta obecna zawierucha doprowadzi do większej krystalizacji
        i jak dojdzie do następnych wyborów (być może przyśpieszonych) to układ
        będzie bardziej czytelny np. PiS - 45%, PO - 35% (albo na odwrót) i rządzi
        PiS (albo na odwrót:)).

        Oczywiste jest, że jeśli wygra Kaczyński Platforma w ogóle nie
        > będzie chciała wchodzić w koalicję, a zrobi to tylko za stanowisko premiera.

        Dowodzę wyżej, że raczej nie jest to dobry pomysł. Niech raczej rządzi
        PiS i ma życzliwe wsparcie dla różnych przedsięwzięć a w kwestiach spornych
        decydował będzie cały Sejm.


        > Wtedy premierem- prędzej czy później zostanie Rokita! Jeśli wygra Tusk Rokita
        > premierem będzie... może za jakieś 10-15 lat
        >

        Mylisz się dobry człowieku:)

        A tak w ogóle to okropnie mi się nie podoba, że PiS wydaje się uważać, że
        tylko oni są prawdziwymi patriotami, katolikami, pochylają się nad biednymi,
        itp. Tego rodzaju argumentacja obraża połowę społeczeństwa. Argumenty w rodzaju
        "na Tuska głosują bandyci" albo "on zadba o bezpieczeństwo dzieci wożonych do
        szkoły mercedesem" (już dam spokój z dziadkiem Tuska i resztą jego niepoprawnej
        narodowościowo rodziny) są naprawdę nie fair i to nie wobec niego a wszystkich,
        którzy chcą na niego głosować. I to robienie straszaka z poglądów liberalnych!

        I dlatego właśnie, jeśli już musimy mieć rząd PiS to niech PO ma prezydenta
        dla przeciwwagi dla takich postaw jw. oraz hamowania ewentualnych głupich
        pomysłów oraz dlatego, że wtedy Rokita zostanie szefem PO i usunie z tej
        partii badziewie!

        I jeszcze na koniec - PiS ma niektórych ludzi, którzy mi się przestali
        podobać i to ostatnio, gdy im się bliżej mogłam przyrzeć. Klasa tych
        ludzi pozostawia wiele do życzenia a to Ci właśnie mogą być nominowani
        na ważne stanowiska, bo nie ma innych. I to jest jeszcze jeden argument
        za Tuskiem, bo oo obiecał zarządzić referendum i optuje mocno za JOW
        podczas gdy Kaczyńscy nie chcą JOW a skąd wobec tego wziąć świeżych ludzi
        do polityki?
        • polak.jeden Re: A ja na Tuska i dlaczego... 19.10.05, 02:05
          basia.basia napisała:

          > A ja marzę o układzie dwubiegunowym jak w USA czy Anglii i na to się zanosi.
          > Ale dlatego właśnie musi być wyraźny podział na dwie partie, które mają
          > odmienne koncepcje, które będąc nawet w koalicji są zmuszone realizować
          > program z przewagą pomysłów tej partii, która ma większe poparcie.

          Zauważ tylko, że tam i we wszystkich liczących się państwach nie ma takiej
          sytuacji, w której występują dwa ośrodki władzy wykonawczej. Skutki dwuwładzy
          są bardzo dotkliwe dla Polski. Brak możliwości skutecznej realizacji spójnego
          programu poprzez utrącanie niektórych jego elementów w imię przeważnie
          interesów partykularnych. Powoduje to również rozmycie odpowiedzialności, gdyż
          często bywa, że rząd zmuszany jest do realizacji elementów nieswojego programu.
          Dlatego uważam, że jednym z pilniejszych zadań jest likwidacja owego dualizmu.
          W okresie przejściowym minimalizując negatywne skutki fatalnych rozwiązań
          ustrojowych należy dążyć do modelu "nasz premier - nasz prezydent" lub "wasz",
          jak kto woli.

          > I dlatego właśnie, jeśli już musimy mieć rząd PiS to niech PO ma prezydenta
          > dla przeciwwagi dla takich postaw jw. oraz hamowania ewentualnych głupich
          > pomysłów oraz dlatego, że wtedy Rokita zostanie szefem PO i usunie z tej
          > partii badziewie!

          To nie jest żadne rozwiązanie. Rozwiązania muszą być systemowe.
          Jaką masz gwarancję, że prezydent będzie blokował wyłącznie głupie pomysły?
          Może też być tak, że wyleje dziecko z kąpielą, a odpowiedzialność spadnie na
          rząd. Przyglądając się walorom Tuska mam poważne wątpliwości, czy swoją rolę
          ograniczy do katalizatora zmian w kierunku korzystnym dla większości obywateli
          i wzmacniania państwa.

          > I jeszcze na koniec - PiS ma niektórych ludzi, którzy mi się przestali
          > podobać i to ostatnio, gdy im się bliżej mogłam przyrzeć. Klasa tych
          > ludzi pozostawia wiele do życzenia a to Ci właśnie mogą być nominowani
          > na ważne stanowiska, bo nie ma innych.

          Myślę, że Twoja uwaga w równym stopniu odnosi się do wszystkich sejmowych
          ugrupowań. Ten sejm nie jest reprezentatywny, wydaje się to oczywiste.
          Konieczna są zmiany dotyczące zasad funkcjonowania państwa, w pierwszej
          kolejności w zakresie ordynacji wyborczej.

          > I to jest jeszcze jeden argument
          > za Tuskiem, bo oo obiecał zarządzić referendum i optuje mocno za JOW
          > podczas gdy Kaczyńscy nie chcą JOW a skąd wobec tego wziąć świeżych ludzi
          > do polityki?

          Nie demonizuj znaczenia JOW. W wydaniu tuskowym to tylko frazes. Nie słyszałem
          o żadnej poważnej dyskusji na ten temat zainicjowanej przez PO.
          Pewne jest, że należy dokonać gruntownej zmiany ordynacji wyborczej. Ale czy to
          ma być JOW, to powinno być rezultatem poważnej, wszechstronnej dyskusji. Jak
          narazie jej nie widać. Ci, co u władzy nie są tym zainteresowani. Mają
          widocznie wiele do stracenia.

          Dlatego uważam, że w niedzielę należy poprzeć Kaczyńskiego. Pomimo, że
          dostrzegam wiele niedoskonałości w tym, co proponuje PiS i nie jestem ich
          zwolennikiem. W wyborach parlamentarnych nie głosowałem na PiS.
          • basia.basia Re: A ja na Tuska i dlaczego... 19.10.05, 12:36
            polak.jeden napisał:

            > (...)

            Masz wiele racji tylko, że dopiero budujemy mozolnie normalną demokrację
            a ja widzę, że proces ten może być spowolniony, jeśli PiS dostanie pełną władzę,
            bo w naszych obecnych warunkach nie jest to korzystne i jak widać po wynikach
            wyborów sejmowych, większość też tak uważa.
            Poza tym w USA bywa również, że prezydent jest demokratą a kongres z przewagą
            republikańską (czy na odwrót). Bywa tak też np. we Francji. Uważam, że lepiej
            by jedna władza patrzyła na palce drugiej.

            Jakoś to będzie. Tak czy owak prawica u władzy i to jest najważniejsze:)
            • polak.jeden Re: A ja na Tuska i dlaczego... 19.10.05, 13:10
              basia.basia napisała:

              > polak.jeden napisał:
              >
              > > (...)
              >
              > Masz wiele racji tylko, że dopiero budujemy mozolnie normalną demokrację
              > a ja widzę, że proces ten może być spowolniony, jeśli PiS dostanie pełną
              władzę, bo w naszych obecnych warunkach nie jest to korzystne i jak widać po
              > wynikach wyborów sejmowych, większość też tak uważa.

              Jeśli większość uważa, to znaczy, że na pewno ma rację?
              Pamiętaj, że już kilkadziesiąt lat, jako społeczeństwo jesteśmy manipulowani
              przez ośrodki władzy za pośrednictwem dyspozycyjnych massmediów.
              Tak się dziwnie składa, że wszystkie sprzyjają Tuskowi. A w tle Kwaśniewski,
              Miller, Borowski, Urban, Michnik i wielu innych, po których doskonale wiemy,
              czego możemy się spodziewać. A tu na forum kto najgłośniej wspiera Tuska? Nie
              będę wymieniał, sama potrafisz to ustalić.
              Ta mieszanka jest dla mnie wystarczającą przesłanką, aby na Tuska nie głosować.

              > Poza tym w USA bywa również, że prezydent jest demokratą a kongres z przewagą
              > republikańską (czy na odwrót). Bywa tak też np. we Francji. Uważam, że lepiej
              > by jedna władza patrzyła na palce drugiej.

              Pisałem o dualizmie władzy wykonawczej. Uprawnienia prezydenta USA są tak duże,
              że Kongres niewiele może mu zaszkodzić.

              > Jakoś to będzie. Tak czy owak prawica u władzy i to jest najważniejsze:)

              Chyba nie chodzi o to, aby "jakoś" było, ale żeby było dobrze.
              • basia.basia Re: A ja na Tuska i dlaczego... 19.10.05, 13:27
                polak.jeden napisał:

                > basia.basia napisała:
                >
                > > polak.jeden napisał:
                > >
                > > > (...)
                > >
                > > Masz wiele racji tylko, że dopiero budujemy mozolnie normalną demokrację
                > > a ja widzę, że proces ten może być spowolniony, jeśli PiS dostanie pełną
                > władzę, bo w naszych obecnych warunkach nie jest to korzystne i jak widać po
                > > wynikach wyborów sejmowych, większość też tak uważa.
                >
                > Jeśli większość uważa, to znaczy, że na pewno ma rację?

                Uważam, że ma:) W tym sensie, że nie akceptuje do końca ani wizji PiS, ani PO
                i chce by wypracowali jakiś kompromis (włąśnie się nad tym trudzą).

                > Pamiętaj, że już kilkadziesiąt lat, jako społeczeństwo jesteśmy manipulowani
                > przez ośrodki władzy za pośrednictwem dyspozycyjnych massmediów.

                To jest prawda ale ludzie to też widzą!

                > Tak się dziwnie składa, że wszystkie sprzyjają Tuskowi. A w tle Kwaśniewski,
                > Miller, Borowski, Urban, Michnik i wielu innych, po których doskonale wiemy,
                > czego możemy się spodziewać. A tu na forum kto najgłośniej wspiera Tuska? Nie
                > będę wymieniał, sama potrafisz to ustalić.

                Ale... jak wymienieni przez Ciebie mają wybór Lech czy Tusk to nie ma się co
                dziwić:) To jest wybór między więzieniem a infamią dla postkomuchów.
                A ja nie jestem krwiożercza dlatego, że te postkomuchy mają dzieci i wnuki,
                które chcą żyć w normalnym państwie a nie do końca życia kryć się po kątach.
                Wiem co mówię, bo mam w rodzinie taki odłam i to jest dramat kiedy dzieci są
                zmuszone okazywać rodzinną lojalność i popadają w schizofrenię.


                > Ta mieszanka jest dla mnie wystarczającą przesłanką, aby na Tuska nie głosować.
                >
                > > Poza tym w USA bywa również, że prezydent jest demokratą a kongres z prze
                > wagą
                > > republikańską (czy na odwrót). Bywa tak też np. we Francji. Uważam, że le
                > piej
                > > by jedna władza patrzyła na palce drugiej.
                >
                > Pisałem o dualizmie władzy wykonawczej. Uprawnienia prezydenta USA są tak duże,
                >
                > że Kongres niewiele może mu zaszkodzić.

                Ale kongres może nie zatwierdzić np. pomysłu wydania pieniędzy na to czy owo!

                >
                > > Jakoś to będzie. Tak czy owak prawica u władzy i to jest najważniejsze:)
                >
                > Chyba nie chodzi o to, aby "jakoś" było, ale żeby było dobrze.

                ZGODA:)))))))))
                • polak.jeden Re: A ja na Tuska i dlaczego... 19.10.05, 13:56
                  basia.basia napisała:

                  > polak.jeden napisał:
                  >
                  > > basia.basia napisała:
                  > >
                  > > > polak.jeden napisał:
                  > > >
                  > > > > (...)
                  > > >
                  > > Pamiętaj, że już kilkadziesiąt lat, jako społeczeństwo jesteśmy
                  manipulowani
                  > > przez ośrodki władzy za pośrednictwem dyspozycyjnych massmediów.
                  >
                  > To jest prawda ale ludzie to też widzą!

                  Co z tego, że widzą, jeśli nie mają możliwości poznania innego punktu widzenia,
                  a więc nie mają możliwości wyboru. Idą po omacku spełniając jedynie obywatelski
                  obowiązek udziału w głosowaniu.

                  > > A w tle Kwaśniewski, Miller, Borowski, Urban, Michnik i wielu innych, po
                  > > których doskonale wiemy,
                  > > czego możemy się spodziewać. A tu na forum kto najgłośniej wspiera Tuska?
                  > > Nie będę wymieniał, sama potrafisz to ustalić.
                  >
                  > Ale... jak wymienieni przez Ciebie mają wybór Lech czy Tusk to nie ma się co
                  > dziwić:) To jest wybór między więzieniem a infamią dla postkomuchów.
                  > A ja nie jestem krwiożercza dlatego, że te postkomuchy mają dzieci i wnuki,
                  > które chcą żyć w normalnym państwie a nie do końca życia kryć się po kątach.
                  > Wiem co mówię, bo mam w rodzinie taki odłam i to jest dramat kiedy dzieci są
                  > zmuszone okazywać rodzinną lojalność i popadają w schizofrenię.

                  Czyżby aż wielu było tych, co kwalifikują się do paki?
                  Czy to wystarczający powód, aby głosować tak jak oni?

                  > > Ta mieszanka jest dla mnie wystarczającą przesłanką, aby na Tuska nie gło
                  > sować.

                  A dla Ciebie nie?

        • trevik Re: A ja na Tuska i dlaczego... 19.10.05, 12:54
          W wielu sprawach mozna sie zgodzic, jednak jest jedna kwestia, z ktora nie
          zgadzam sie dramatycznie: owa polaryzacja sceny politycznej.

          Ta polaryzacja nie ma mozliwosci sie wybic na zasadzie podzialu: narodowi
          socjalisci / liberalowie wszelkiej masci, gospodarczy i spoleczny. Jesli mozna
          dzielic elektoraty to nie tylko na podstawie dosc sztucznie dzielonych pogladow
          obywateli a na zasadzie postawy zyciowej, ew. dolaczajac do tego ideologie.
          Postawy glowne sa dwie: roszczeniowa i indywidualistyczna, ew. roszczeniowa i
          indywidualistyczna razem, gdy indywidualizm jest wylacznie elementem roszczen.
          Takze podzial moze sie odbyc na zasadzie amerykanskiej, jak lewica socliberalna
          i prawica konserwatywna i liberalna gospodarczo, albo na zasadach bardziej
          europejskich, czyli lewica socliberalna, liberalowie wszelacy (glownie
          gospodarczy) i prawica konserwatywna (ideologiczna, w ktorej relatywnie mocne
          podstawy ma gospodarczy liberalizm i brak panstwa opiekunczego).

          Podzialy o ktorych tutaj czytam nijak nie uwzgledniaja lewicy socliberalnej a ta
          lewica jesli nawet teraz nie ma (bo SLD to jeszcze postkomunisci) to bedzie
          miala elektorat a ani PO ani PiS nie beda w stanie go przygarnac, do tej
          formacji rowniez licza sie zieloni, ktorzy ew. z biegiem czasu moga sie
          uniezaleznic.

          Wiec takiego dualnego podzialu PO/PiS zrobic w Polsce sie po prostu nie da a
          wahadlo zadziala i w nastepnych wyborach napewno partia socliberalna dojdzie do
          glosu, najpierw niesmialo a pozniej coraz to mocniej. Tego sie zatrzymac nie da
          i nie badzmy naiwnymi optymistami. Nie chcialbym, aby politycy rowniez takimi
          byli i to, co moga zrobic w obecnej kadencji PO-PiS to takie oslabienie
          postkomunistow, aby taka lewica bez wplywu poprzedniej ekipy mogla powstac a
          pozniej trzymac ja pod butem, aby jak najdluzej nie doszla do wladzy,

          Gruss, T.
          • basia.basia Re: A ja na Tuska i dlaczego... 19.10.05, 13:12
            trevik napisał:

            > W wielu sprawach mozna sie zgodzic, jednak jest jedna kwestia, z ktora nie
            > zgadzam sie dramatycznie: owa polaryzacja sceny politycznej.
            >
            > Ta polaryzacja nie ma mozliwosci sie wybic na zasadzie podzialu: narodowi
            > socjalisci / liberalowie wszelkiej masci, gospodarczy i spoleczny. Jesli mozna
            > dzielic elektoraty to nie tylko na podstawie dosc sztucznie dzielonych pogladow
            > obywateli a na zasadzie postawy zyciowej, ew. dolaczajac do tego ideologie.
            > Postawy glowne sa dwie: roszczeniowa i indywidualistyczna, ew. roszczeniowa i
            > indywidualistyczna razem, gdy indywidualizm jest wylacznie elementem roszczen.
            > Takze podzial moze sie odbyc na zasadzie amerykanskiej, jak lewica socliberalna
            > i prawica konserwatywna i liberalna gospodarczo, albo na zasadach bardziej
            > europejskich, czyli lewica socliberalna, liberalowie wszelacy (glownie
            > gospodarczy) i prawica konserwatywna (ideologiczna, w ktorej relatywnie mocne
            > podstawy ma gospodarczy liberalizm i brak panstwa opiekunczego).
            >
            > Podzialy o ktorych tutaj czytam nijak nie uwzgledniaja lewicy socliberalnej a t
            > a
            > lewica jesli nawet teraz nie ma (bo SLD to jeszcze postkomunisci) to bedzie
            > miala elektorat a ani PO ani PiS nie beda w stanie go przygarnac, do tej
            > formacji rowniez licza sie zieloni, ktorzy ew. z biegiem czasu moga sie
            > uniezaleznic.
            >
            > Wiec takiego dualnego podzialu PO/PiS zrobic w Polsce sie po prostu nie da a
            > wahadlo zadziala i w nastepnych wyborach napewno partia socliberalna dojdzie do
            > glosu, najpierw niesmialo a pozniej coraz to mocniej. Tego sie zatrzymac nie da
            > i nie badzmy naiwnymi optymistami. Nie chcialbym, aby politycy rowniez takimi
            > byli i to, co moga zrobic w obecnej kadencji PO-PiS to takie oslabienie
            > postkomunistow, aby taka lewica bez wplywu poprzedniej ekipy mogla powstac a
            > pozniej trzymac ja pod butem, aby jak najdluzej nie doszla do wladzy,
            >
            > Gruss, T.


            Chętnie się zgodzę, że nie jest tak prosto jak napisałam. Jesteśmy na progu
            krystalizowania się sensownych podziałów według jasnych kryteriów. Problemem
            jest to, że społeczeństwo ma namieszane w głowach i ma blade zaledwie pojęcie
            co to jest lewica, konserwatyzm, liberalizm itd. Ja np. byłam bardzo zaskoczona
            kiedy PiS prezentujący się jako siła dążąca do fundamentalnych zmian w filozofii
            państwa, której zarzucano, że nie ma żadnego programu gospodarczego, jak się
            wzięła do opracowania takiego programu to się okazało, że oni są mają taki misz
            masz programowy; trochę z programu socjademokracji, trochę od konserwatystów,
            trochę od liberałów czyli ni pies ni wydra...

            Jeszcze o tym pomieszaniu z poplątaniem. Zakładam, że każde z nas chciałby,
            żeby jego dziecko zdobyło wykształcenie zgodne ze swoimi zainteresowaniami
            i mogło zdobyć satysfakcjonującą pracę. Gdybyś Ty był za rozdawnictwem pieniędzy
            a Twój potomek został biznesmenem to pewnie szybko zacząłbyś się oburzać na
            wieść o wszytkich kłodach, które państwo rzuca pod nogi młodemu przedsiębiorcy
            zamiast go wspomagać, by rozwijał interes (płacił większe podatki), najmował
            coraz więcej ludzi, którzy też będą płącić podatki.
            PiS zawarł z "S" porozumienie na mocy którego pracodawcy będą płacili dodatkowy
            podatek (pół na pół z pracownikami) z przeznaczeniem na zasiłki dla
            bezrobotnych. Chyba, że to tylko obietnica wyborcza:)

            • trevik Re: A ja na Tuska i dlaczego... 19.10.05, 13:58
              > Chętnie się zgodzę, że nie jest tak prosto jak napisałam. Jesteśmy na progu
              > krystalizowania się sensownych podziałów według jasnych kryteriów. Problemem

              Nie jestem tego taki pewien, czy to faktycznie juz na progu. Nie widze tego tak
              optymistycznie, co nie zmienia faktu, ze z biegiem czasu bedzie coraz to
              wyrazniejsza krystalizacja o ile nie nastapi cos, czego sie nie spodziewamy i
              zburzy cala scene. Tak jest z kazdym nowym ukladem po '89 (przy czym
              postkomunisci niekoniecznie byli bardzo jednolici, ale na pewno lepiej
              zorganizowani, co jednak ostatnio im juz nie pomoglo) i tak bedzie nadal. Nie
              spodziewam sie jednak w tej chwili jakiegos przelomu tego procesu: tak mogloby
              byc, gdyby nie rzucono tylu wyborczych obietnic i gdyby PiS nie mial az tak
              bardzo roszczeniowego elektoratu: jest Lepper, jest Giertych, jest SLD i oni na
              pewno zrobia duzo (chocby na szkode panstwa), aby jeszcze porzadzic.

              > państwa, której zarzucano, że nie ma żadnego programu gospodarczego, jak się
              > wzięła do opracowania takiego programu to się okazało, że oni są mają taki misz
              > masz programowy; trochę z programu socjademokracji, trochę od konserwatystów,

              PiS mial program iscie demoskopowy: to znaczy napisal przed wyborami to, co
              ludzie przewaznie chcieli uslyszec. Kwestii niewygodnych staral sie nie
              poruszac, bo i po co. Dlatego to taki miszmasz, tym grozniejszy, ze nie mozna
              sie niczego spodziewac, albo mozna spodziewac sie wrecz wszystkiego (moze prawie
              wszystkiego: gospodarczego liberalizmu i likwidacji etatyzmu sie nie spodziewam,
              bo to bedza dzialki zostawione dla PO, jako, ze sa niepopularne spolecznie a PiS
              ustawi sie w roli obroncow najbiedniejszych na bank).

              > i mogło zdobyć satysfakcjonującą pracę. Gdybyś Ty był za rozdawnictwem pieniędz
              > y

              Podobno preferencje rozdawnicze sa nie tylko ksztaltowane przez wychowanie, ale
              takze sa odpowiedzia na pewne sklonnosci kodowane w genach. A ja jak widze
              zarowno z mojego wychowania jak i z genow nie moglbym byc za rozdawnictwem. ;-)
              Do tego przeszkadza mi swiadomosc tego, czym jest panstwo i jakie ma
              ograniczenia. A jak rozumuje wielu gospodarczych schizofrenikow w zaleznosci od
              tego, jaki ma interes (wiekszosc elektoratu) nie musisz mi tlumaczyc.
              Roszczeniowosc wzgledem panstwa to roszczeniowosc: filozofia w stylu: liberalizm
              tak, ale tylko dla mnie jak najbardziej sie wpisuje w roszczeniowosc,

              Gruss, T.
        • pyzol1 Re: A ja na Tuska i dlaczego... 19.10.05, 13:40

          "I jeszcze na koniec - PiS ma niektórych ludzi, którzy mi się przestali
          podobać i to ostatnio, gdy im się bliżej mogłam przyrzeć. Klasa tych
          ludzi pozostawia wiele do życzenia a to Ci właśnie mogą być nominowani
          na ważne stanowiska, bo nie ma innych"

          Polozylas palec na bodaj najpowazniejszy problem, jaki PiS zafundowal swojemu
          elektoratowi. Ale - coz takiego ci ludzie beda wladni zrobic bez zdecydowanej
          wiekszosci w Sejmie? Co najwyzej kompromitowac PiS, bo raczej nie o oklaski
          sluchaczy Radia Maryja Kaczynskim w tym rzadzeniu chodzi. Niemniej, fakt iz
          Kaczynski nie umie do siebie przekonac wybitnych przedstawicieli,ze sie
          wyraze, "pozarydzykowego" katolicyzmu jest niepokojacy. Problem z w/w ludzmi,
          zreszta,nie polega wylacznie na ich afiliacjach instytucjonalno-religijnych, to
          raz, po drugie pamietaj,ze mamy ciagle kampanie wyborcza, w ktorej PiS
          ewidentnie walczy o te glosy, ktore moze dostac, a nie te, o ktorych nie na co
          marzyc. Nie bedzie wiec sie (poza zdawkowymi uprzejmosciami) umizgiwal do
          elektoratu SDL, ani nawet PO. Z kogo sklada sie ta polowa, ktora nie poszla na
          wybory, trudno jest ocenic, a ogromnym stopniu zapewne z ludzi, ktorzy
          polityke maja totalnie w nosie i sprawy ktorych my tutaj mowimy ani na moment
          nie zajely ich uwagi. Ciezko w to uwierzyc, ale tacy ludzie istnieja i jest ich
          wielu, duzo wiecej nzi tych, ktorzy w wyniku kampanii obraza sie i
          intencjonalnie zostana w domu. To ich probowal wybudzic Kurski
          rzucajac "sprawe Wehrmachtu", bo tylko jakies powazniejsze trzesienie ziemi
          spowodowaloby, ze rozejrzeliby sie nieco, iz cos dookola nich sie dzieje.

          Na calym swiecie w kampaniach wyborczych wyszukuje sie prawdziwe, badz
          domniemane, brudy na przeciwnikow. Na calym swiecie takie metody wywoluja
          oburzenie, rozliczne dyskusje, pietnowania, zabieraja glos najrozmaitsze
          autorytety, "winowajca" dostaje po kosciach, "ofiara" zbiera mniej lub bardziej
          szczere wyrazy wspolczucia. Ale tak dlugo, jak taka metoda jest s k u t e c z
          n a - bedzie angazowana. Za jej skutecznosc odpowiadaja wyborcy, bo - jak
          wykazuja realia, takze obecnie w Polsce - o wyniku wyborow decyduja ci,
          poruszeni brudami i to,z reguly, bynajmniej nie na rzecz "ofiary". Mozemy to
          oceniac jak chcemy, mozemy w najrozmaitzy sposob okazywac swoj niesmak, ale tak
          wlasnie jest. Bo uspionych do aktywnosci wybudzic moga tylko emocje, bo
          wiekszosc kazdego elektoratu nie wymaga szczegolnie wyrafinowenej podniety, aby
          ja w nie wprowadzic. Ambitne, intelektualne filmy bez drastycznych scen nie
          zdobywaja wiekszej popularnosci, na te zas, ktore pobudzaja emocje pierwszego
          uderzenia - wala tlumy ( niezaleznie do tego, czy emocja ta jest smiech,
          intensywny smutek, pobanie sie, czy popatrzenie sobie, kiedy filmowe postacie
          malowniczo wala sie po mordach). Wybory dla b. wielu ludzi ( wszedzie,
          bynajmniej nie tylko w Polsce) sa jak pojscie do kina. Albo niepojscie.

          Kaska
        • ypsilon.ypsi Re: Dlaczego Jarek nie będzie premierem? 19.10.05, 15:42
          basia.basia napisała:

          > Zrozumiałam, że Jarosław nie zamierzał i nie zamierza być premierem i chyba
          > wiem dlaczego (ale nie powiem).


          Basia.basia zachowuje się jak Lech Kaczyński - o Tusku coś wiem ale nie powiem.
          Dlaczego Jarek nie może być premierem? czyżby dlatego, że ciągle mamy dosyć
          konserwatywne społeczeństwo?
    • normalny.normals Re: A ja na Tuska:( 18.10.05, 22:37
      Ja też na Tuska, ale chyba tym wyznaniem nikogo nie zaskoczyłem ;-D
      • akserm Ja i cala moja rodzina na Tuska 18.10.05, 23:36
    • nielubiegazety2 Baśka, Baśka. Wołodyjowski też był niewielki :) 18.10.05, 22:41

      • t1s Re: Baśka, Baśka. Wołodyjowski też był niewielki 18.10.05, 22:49
        Ja bym przebolał zasady Donka, jego białe skarpetki i dobrą pamięć, nawet to,
        że tak pięknie recytuje czego się wyuczył.
        A to, że go krową nazwać nie można mogłoby być zaletą, i że jest praktyczny,
        choćby jak chorągiewka.
        Przeżyłbym nawet fakt, że obiecuje, jak to będziemy dumni z Polski. Razem z
        urbanem, Milerem i kapciowym.
        Tylko mu darować nie mogę właśnie, że jest jeno 5 cm wyższy od Kaczora.
        • jaa_ga Re:Bzdury wypisujesz :))) 18.10.05, 22:53
          Tusk jest wyższy o 20 cm:))
          • t1s Re:Bzdury wypisujesz :))) 18.10.05, 23:16
            jaa_ga napisała:

            > Tusk jest wyższy o 20 cm:))

            Dobra, dobra, niech mu więc Schetyna miejsce w drużynie znajdzie:)
            • goniacy.pielegniarz Re:Bzdury wypisujesz :))) 18.10.05, 23:18
              t1s napisał:

              > jaa_ga napisała:
              >
              > > Tusk jest wyższy o 20 cm:))
              >
              > Dobra, dobra, niech mu więc Schetyna miejsce w drużynie znajdzie:)


              Przecież dojrzali mężczyźni nie uprawiają sportó, tylko zapuszczają brzuchy:)
            • nielubiegazety2 Na obrotowego się nadaje. Taki się urodził. Kręci 18.10.05, 23:19
              od pieluszki.
              • jaa_ga Re: Napastnik z Niego przedni :)) 18.10.05, 23:22
                strzela jak złoto :))
                • nielubiegazety2 We własne kolana :)) 18.10.05, 23:23

                • goniacy.pielegniarz Re: Napastnik z Niego przedni :)) 18.10.05, 23:24
                  Napastnik i obrotowy? Mam nadzieję, że w kwestii sportu nie bierzecie przykładu
                  z przyszłego prezydenta?
                  • jaa_ga Do dzisiaj mi się śni Kaczor w szaliku kibica:)) 18.10.05, 23:26
                    Matrix :))))))
                • t1s Re: Napastnik z Niego przedni :)) 18.10.05, 23:26
                  jaa_ga napisała:

                  > strzela jak złoto :))

                  A czółko ma miedziane.
                  • jaa_ga Re: Napastnik z Niego przedni :)) 18.10.05, 23:30
                    Od samobójów i miedzianych czółek sa przeciwnicy.
                    To ich niezagrożone pozycje :))
          • zapijaczonyryj Re:Bzdury wypisujesz :))) 19.10.05, 07:49
            jaa_ga napisała:

            > Tusk jest wyższy o 20 cm:))

            No właśnie, na pewno nie jest kurduplem.Nie będzie stojąc przed innymi głowami
            państw maiał głowy na wysokości ich rozporków.
        • pro.filutek1 Re: Baśka, Baśka. Wołodyjowski też był niewielki 18.10.05, 22:56
          No to ile mają tych metrów?
          • t1s Re: Baśka, Baśka. Wołodyjowski też był niewielki 18.10.05, 23:29
            pro.filutek1 napisał:

            > No to ile mają tych metrów?


            W oświadczeniu majątkowym wyszło Donkowi, że niedużo.
            Pokój z kuchnią.
    • jethrox Obejrzyj zdjęcie Tuska jak "prowadząc" obrady Sej- 18.10.05, 23:30
      mu ogląda sobie mecze piłki nożnej na słuzbowym laptopie marszałka.
      Takiego właśnie prezydenta Polsce potrzeba do całkowitej kompromitacji, o da,
      dana, raz dokoła, taniec chochoła!

      • rlogin Re: Obejrzyj zdjęcie Tuska jak "prowadząc" obrady 18.10.05, 23:55
        jethrox napisał:

        > mu ogląda sobie mecze piłki nożnej na słuzbowym laptopie marszałka.
        > Takiego właśnie prezydenta Polsce potrzeba do całkowitej kompromitacji, o da,
        > dana, raz dokoła, taniec chochoła!
        >

        Aleś się jethrox, rozbalował...
        Dla uścislenia: trudno prowadzić obrady sejmu z ławy poselskiej...
        Sąsiad Tuska rozmawiał wtedy przez telefon (te same zdjęcia) więc zakładam, że
        albo była przerwa, albo prelekcja Włodka Cimoszewicza o "ponadstandardowej
        uczciwości" ;)
      • haen1950 Re: Obejrzyj zdjęcie Tuska jak "prowadząc" obrady 19.10.05, 00:01
        jethrox napisał:

        > mu ogląda sobie mecze piłki nożnej na słuzbowym laptopie marszałka.
        > Takiego właśnie prezydenta Polsce potrzeba do całkowitej kompromitacji, o da,
        > dana, raz dokoła, taniec chochoła!

        W takim sejmie? Jedyny normalny w domu wariatów.
      • sawa.com Forum opanowali kaczyści... 19.10.05, 00:04
        I gdyby tak tu na forum miały się decydować losy prezydentury to Lech by
        wygrał.
        Dziś się zasmuciłam. I to strasznie.
        Pomyslałam sobie: co to za zbieranina będzie większość miała w sejmie.
        Ta zbieranina pewnie utworzy rząd.
        Wszystko wskazuje na to że szykuje nam się niezpowiadana koalicja.
        Lepper i Pawlak, Giertych... Każdy za jakieś wice i jakąś ilość ministrów.
        Może i województwa zostaną rozmnożone, żeby każde ugrupowanie miało odpowiednią
        liczbę wojewodów. Każde ugrupowanie będzie chciało mieć vice premiera.
        Leperr na marszałka sejmu.
        Tak solidarnie będą rozbudowywać rząd, kupować limuzyny i przyznawać sobie
        apanaże.
        Oczywiście coś się tam ludowi rzuci na otarcie łez jakieś procesy pokazowe.
        Jeśli to Lepper ma współtworzyć IV RP, to czarno widzę naszą przyszłość.

        Będę głosować na Tuska.

        Zdaje się, ze to polska wieś zadecyduje kto zostanie prezydentem.
        • t1s Re: Forum opanowali kaczyści... 19.10.05, 00:09
          > Będę głosować na Tuska.

          A, rozumiem. Pawlak nie ma być jakimś wice tylko samym premierem:)
        • antinowhere Re: Forum opanowali kaczyści... 19.10.05, 00:23
          Wybór niełatwy, ale wybrać trzeba...
          Co prawda mierzi mnie ostatni lewoskręt Kaczora, ale to prawdopodobnie tylko
          socjotechnika. Tęższe głowy niż moja stwierdziły,że zdecyduje wieś, która w I
          turze stawiła się nielicznie.
          I tak generalnie,wnioskuję z dotychczasowych debat,LK jest po prostu
          mądrzejszym facetem od Donalda,którego lubię, ale jest banalny.
          Wybiorę Kaczyńskiego.
          • sawa.com Re: Forum opanowali kaczyści... 19.10.05, 07:33
            antinowhere napisał:

            > Wybór niełatwy, ale wybrać trzeba...
            > Co prawda mierzi mnie ostatni lewoskręt Kaczora, ale to prawdopodobnie tylko
            > socjotechnika. Tęższe głowy niż moja stwierdziły,że zdecyduje wieś, która w I
            > turze stawiła się nielicznie.
            > I tak generalnie,wnioskuję z dotychczasowych debat,LK jest po prostu
            > mądrzejszym facetem od Donalda,którego lubię, ale jest banalny.
            > Wybiorę Kaczyńskiego.

            Wiem, ze już za późno przekonywać przekonanych. Ale ja powiem co mnie boli i
            czego się boję. Właściwie to wczoraj przeżyłam szok. PIS poszedł na współpracę
            z Lepperem. Uosobieniem tego co najgorsze w polskiej polityce: arogancji i
            głupoty.
            Jest to wstęp do bardzo egzotycznej (chociaż może jeśli się popatrzy z punktu
            widzenia interesów osobistych polityków, którzy będą tą koalicję tworzyć, to
            wcale nie będzie ona taka egzotyczna) koalicji.
            Jest to wstęp do rozbudowy centralnej biuorkracji. Do centralizacji. Państwo
            będzie jeszcze droższe, bo biurokracja kosztuje. Rozdawnictwo kosztuje. Trzeba
            będzie może nie podnieść podatki - bo to niepopularne. Ale wprowadzić bocznymi
            drogami jakieś nowe. Tak chyłkiem, chyłkiem...
            Rozbudowana biurokracja to mocniejsza korupcja.

            Czarno to widzę.
    • panidalloway A ja na Tuska 19.10.05, 00:19
      Lubię jak jest śmiesznie, ale bez przesady. Gdyby rządy w Polsce opanowało
      dwóch takich, byłby to niezły dowcip i sensacja światowa. Ale tu jest planeta
      ziemia, a nie srebrny glob, więc glosuję na Tuska i nawet powstrzymam się od
      strojenia minek, choć z trudem.
      • t1s Re: A ja na Tuska 19.10.05, 01:00
        Na Donalda mógłbym zagłosować gdyby w drugiej turze miał zmierzyć się z
        Nałęczem.
        Oddałbym po prostu głos na lepszego.
        Bo Donald jest jeszcze lepszy niż Nałęcz!
        Nie tylko partie jak rękawiczki zmienia, do wyborów zmienił też wszystkie swe
        poglądy a nawet imię!
        • panidalloway Re: A ja na Tuska 19.10.05, 01:18
          Jednak z prowadzeniem obrad radził sobie lepiej od Nałęcza, który chciał być
          wobec wszystkich naduprzejmy i doprowadzał do ogólnego bałaganu, od
          Borowskiego, który nie bardzo umiał sobie poradzić z niesforną klasą i
          najniegrzeczniejszym ze wszystkich Jędrusiem i Płażyńskim, który do końca nie
          bardzo odróżniał głosowanie za przyjęciem, od głosowania za odrzuceniem. Jeśli
          jest prawdą, że równocześnie śledził zawody piłkarskie, to jakies talenta ma.
          Mówiąc poważnie, nie ma się co już dłużej przekonywać, bo każdy postanowienie
          już zrobił. Zaglosujemy, a rozwój wypadków i tak nas pewnie zaskoczy.
          • pamiec.leszka Re: A ja na Tuska 19.10.05, 01:44
            panidalloway napisała:

            > najniegrzeczniejszym ze wszystkich Jędrusiem i Płażyńskim,

            nie przypominam sobie, zeby byl kiedykolwiek marszalek co zwal sie jedrus i
            plazynski
            • panidalloway Re: A ja na Tuska 19.10.05, 01:52
              Chodziło mi o to, że Lepper był najbardziej niesforny, nie jako marszałek ale k
              ale jako poseł. A jeśli chodzi o Płażyńskiego, to pomyliłam przypadki. Tusk był
              lepszy od Płażyńskiego, który..
              Dobranoc.
          • t1s Re: A ja na Tuska 19.10.05, 11:39
            > jest prawdą, że równocześnie śledził zawody piłkarskie, to jakies talenta ma.

            Podzielną uwagę.
            A także rozdwojenie jaźni:)
        • pamiec.leszka Re: A ja na Tuska 19.10.05, 01:42
          t1s napisał:


          > Nie tylko partie jak rękawiczki zmienia, do wyborów zmienił też wszystkie swe
          > poglądy a nawet imię!

          to jest przekomiczne, gdy sie widzi jak pierwszy forumowy antykomuch powtarza
          te same "argumenty", co wolontariat cimoszewicza. i oczywiscie zadnego z nich
          nie potrafi uzasadnic merytorycznie.
          • t1s Re: A ja na Tuska 19.10.05, 11:35
            pamiec.leszka napisał:

            > t1s napisał:
            >
            >
            > > Nie tylko partie jak rękawiczki zmienia, do wyborów zmienił też wszystkie
            > swe
            > > poglądy a nawet imię!
            >
            > to jest przekomiczne, gdy sie widzi jak pierwszy forumowy antykomuch powtarza
            > te same "argumenty", co wolontariat cimoszewicza. i oczywiscie zadnego z nich
            > nie potrafi uzasadnic merytorycznie.

            aborcjonista do śmierci, dziś jest obrońcą nienarodzonego życia
            antyklerykał do śmierci, teraz uczepiony sutanny
            fan grubej krechy i puczysta czerwcowy, obecnie krytyk Mazowieckiego
            opowiadający się za pełną jawnością archiwów ipn
            liberałek do śmierci od "pierwszego miliona", od niedawna wypatrzył korupcję i
            nabył zasad
            "Nicea albo śmierć", potem się okazało, że jednak niekoniecznie

            Tego się rzeczywiście nie da merytorycznie uzasadnić-ile ten Donek ma żyć?
            • ppppp7 Re: A ja na Tuska 19.10.05, 11:48
              Ile to partii zmienił "jak rękawiczki" Tusk? Był w KLD, który został wchłonięty
              do UW, potem założył swoją partię.
              Myśleć trochę, a nie klepać jak kretyn jakieś plotki
              • t1s Re: A ja na Tuska 19.10.05, 11:51
                ppppp7 napisał:

                > Ile to partii zmienił "jak rękawiczki" Tusk? Był w KLD, który został
                wchłonięty
                >
                > do UW, potem założył swoją partię.
                > Myśleć trochę, a nie klepać jak kretyn jakieś plotki

                Racja, trzy partie to nic w porównaniu do tego jak mu się kręgosłup wyginał.
            • pamiec.leszka Re: A ja na Tuska 19.10.05, 11:53
              t1s napisał:

              > aborcjonista do śmierci, dziś jest obrońcą nienarodzonego życia
              > antyklerykał do śmierci, teraz uczepiony sutanny
              > fan grubej krechy i puczysta czerwcowy, obecnie krytyk Mazowieckiego
              > opowiadający się za pełną jawnością archiwów ipn
              > liberałek do śmierci od "pierwszego miliona", od niedawna wypatrzył korupcję
              i
              > nabył zasad
              > "Nicea albo śmierć", potem się okazało, że jednak niekoniecznie
              >
              > Tego się rzeczywiście nie da merytorycznie uzasadnić-ile ten Donek ma żyć?

              hahahahaha - mozna przeciez tak cignac w nieskonczonosc jak sie chce. trudniej,
              chocby jeden z tych "zarzutow" udowodnic np, zestawiajac jakies dwie wypowiedzi
              tuska, ktore potwierdzalyby, ze dzis twierdzi co innego niz kiedys.
              • t1s Re: A ja na Tuska 19.10.05, 12:03
                pamiec.leszka napisał:

                > t1s napisał:
                >
                > > aborcjonista do śmierci, dziś jest obrońcą nienarodzonego życia
                > > antyklerykał do śmierci, teraz uczepiony sutanny
                > > fan grubej krechy i puczysta czerwcowy, obecnie krytyk Mazowieckiego
                > > opowiadający się za pełną jawnością archiwów ipn
                > > liberałek do śmierci od "pierwszego miliona", od niedawna wypatrzył korup
                > cję
                > i
                > > nabył zasad
                > > "Nicea albo śmierć", potem się okazało, że jednak niekoniecznie
                > >
                > > Tego się rzeczywiście nie da merytorycznie uzasadnić-ile ten Donek ma żyć
                > ?
                >
                > hahahahaha - mozna przeciez tak cignac w nieskonczonosc jak sie chce.

                Otóż to!
                W przypadku Tuska można naprawdę w nieskończoność:)


                trudniej,
                >
                > chocby jeden z tych "zarzutow" udowodnic np, zestawiajac jakies dwie
                wypowiedzi
                >
                > tuska, ktore potwierdzalyby, ze dzis twierdzi co innego niz kiedys.

                Być może uszło Twej uwadze;

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=30603842
    • pamiec.leszka A ja na Tuska:)))))))))))))))) 19.10.05, 01:45
      i wiem, ze wygra, a wtedy to forum odzyska swoj dawny blask
      • kum.z.antalowki Tusk się nie nadaje, więc zapewne wygra. 19.10.05, 04:22
        Zgodnie z Prawem Cornuelle'a - społeczenstwo ma tendencję do wybierania na
        urzędy tych, którzy najmniej się do tego nadają.
    • pyzol1 Re: A ja na Tuska:( 19.10.05, 05:32
      Tusk, jako prezydent bedzie wetowal wszystko, co najbardziej potrzebne, albo
      odwlekal do...nastepnych wyborow, wszelkimi prawnymi kruczkami.

      Ta wojna toczy sie nie o zasilki, nie o liberalna gospodarke i nie o gatunek
      katolicyzmu u poszczegolnych kandydatow. To wojna o dekomunizacje i efekty jej
      braku, jakie narosly w Rzeczpospolitej przez ostatnie 15 lat. Bez oczyszczenia
      tego brudu, zadnych powaznych i potrzebnych zmian dokonac, nazwyczajniej, nie
      da sie.

      Dlatego trzeba glosowac na Kaczynskiego, mimo Rydzyka, i mimo Leppera, choc i
      mnie juz wlosy deba staja ....ze, niech bedzie ( dyplomatycznie;) zdziwienia.

      Kaska
      • ius_et_lex Re: A ja na Tuska:( 19.10.05, 07:13
        Głosuj za faszystą!

        www.spieprzajdziadu.pl/pliki/kaczor-naczelnik.jpg
    • kaczor.duce Re: APELUJĘ: nie marnujcie głosów!!! 19.10.05, 07:28

      • sawa.com Re: APELUJĘ: nie marnujcie głosów!!! 19.10.05, 07:50
        Popieram apel!
        Chodźcie z nami!
        Głosujcie na Tuska.
        Wczoraj nastąpiło przepieczętowanie pisowskiej zdrady. Został zawarty alians
        PiSu z politykiem, który reprezentuje to co najgorsze w polskiej polityce:
        arogancję i głupotę.

        Koniec złudzeń drodzy państwo.
        Mamy powtórkę z historii, z lat XX tych XX tego wieku.
        Wtedy został premierem Witos - odpowiednik Leppera.
        Chociaż Witos wcześniej był przynamniej wójtem.
        Lepper to mechanizator rolnictwa.
        Przypominam, że chce zostać marszałkiem.
        Chociaż, jesli wymyślony wczoraj alans sie powiedzie to niewykluczone, że
        zażada teki premiera...
        • 9111951u Re: APELUJĘ: nie marnujcie głosów!!! 19.10.05, 07:51
          Ja tam nie przepadam za carem Alekasndrem , którym chce zostać Donald.
          • sawa.com Re: APELUJĘ: nie marnujcie głosów!!! 19.10.05, 08:06
            9111951u napisała:

            > Ja tam nie przepadam za carem Alekasndrem , którym chce zostać Donald.

            Ja też nie przepadam za carem Aleksandrem. I nie głosowałam na niego nigdy.
            Będę głosować na Tuska bo właśnie on będzie gwarantem rozwoju i oczyszczenia
            Rzeczpospolitej.
            Alians z Lepperem to powrót do najgorszych wzorów politycznych z naszej
            historii.
            A taki milczący alians wczoraj został zawarty między Kaczyńskim a Lepperem.

            Są granice których przekraczać nie można. Zdumiewające dla mnie jest jak
            panowie pogodzą Kaczyński swoje fobie antyrosyjskie z wręcz poddaństwem Leppera
            wobec cara Putina.

            Kaczyński zrobił wczoraj krok... bardzo niebezpieczny.
            • zabanowana.mysz.biala Re: APELUJĘ: nie marnujcie głosów!!! 19.10.05, 08:11
              Pani Sawo, chcą głosować na faszystę i jego poplecznika Andrzejka - droga wolna!
          • ypsilon.ypsi Re: APELUJĘ: nie marnujcie głosów!!! 20.10.05, 12:11
            9111951u napisała:

            > Ja tam nie przepadam za carem Alekasndrem , którym chce zostać Donald.



            Tusk chce zostać carem Alksandrem. Czy zawsze po trawce masz take wizje?
    • promyk.rosy Re: A ja na Tuska:( ja też :) 19.10.05, 09:54
      Z wątpliwościami w pierwszej turze poparłam Kaczyńskiego, prawie dwa tygodnie
      minęły i jakoś tak się stało, że w tym krótkim czasie zmieniałam zdanie. W
      drugiej turze na Kaczyńskiego nie zagłosuję - mój dziadek też służył w Wehrmachcie.
    • bush_w_wodzie tez na tuska 19.10.05, 11:57
      dlatego ze wiem ze zbyt duzo wladzy w rekach kaczynskich bedzie powodowalo
      wynaturzenia i szybka kleske prawicy. dlatego ze nie ufam politykom. dlatego ze
      pis zademonstrowal niekompetencje w sprawach gospodarczych populizm i rozwala
      wspolprace w prawicy i prze do wladzy za wszelka cene.


      a jesli wygra kaczynski to wygra kaczynski. byc moze przekona mnie do siebie a
      moze potwierdzi moje obawy lub nawet pojdzie dalej. zobaczymy. w koncu to tylko
      polityka
    • bush_w_wodzie ps 19.10.05, 11:59
      basia.basia napisała:

      > a to ":(" dlatego, że wolałabym prezydenta Lecha a premiera Rokitę.

      ja tez wolalem prezydenta kaczynskiego zanim nie zobaczylem go w akcji
      • sawa.com Re: ps 19.10.05, 12:12
        Ja też liczyłam na lojalną współpracę PISu i PO.
        Ale ten taniec z Lepperem zasmucił mnie wielce.
        Jeszcze nie tracę nadziei, ze sie opamiętają...

        Zobaczymy.

        Właściwie to Kaczyński stał się zakładnikiem Leppera. Jeśli wygra to ten mu nie
        popuści.
        A przecież mógł bezpośrednio apelować do elektoratu wiejskiego z pominięciem
        Leppera. Ale rzeczowo, bez obiecywania gruszek na wierzbie. Przecież chociażby
        taki krus jest niesprawiedliwy i jest nam kulą u nogi państwa.
        • bush_w_wodzie Re: ps 19.10.05, 12:30
          sawa.com napisała:

          > Ja też liczyłam na lojalną współpracę PISu i PO.
          > Ale ten taniec z Lepperem zasmucił mnie wielce.
          > Jeszcze nie tracę nadziei, ze sie opamiętają...
          >
          > Zobaczymy.
          >
          > Właściwie to Kaczyński stał się zakładnikiem Leppera. Jeśli wygra to
          > ten mu nie popuści.
          > A przecież mógł bezpośrednio apelować do elektoratu wiejskiego z pominięciem
          > Leppera. Ale rzeczowo, bez obiecywania gruszek na wierzbie. Przecież chociażby
          > taki krus jest niesprawiedliwy i jest nam kulą u nogi państwa.


          niestety. wladza za wszelka cene. a rachunki zaplacimy my wszyscy.
        • polak.jeden Re: ps 19.10.05, 13:37
          sawa.com napisała:

          > Ja też liczyłam na lojalną współpracę PISu i PO.
          > Ale ten taniec z Lepperem zasmucił mnie wielce.
          > Jeszcze nie tracę nadziei, ze sie opamiętają...
          >
          > Zobaczymy.

          > Właściwie to Kaczyński stał się zakładnikiem Leppera. Jeśli wygra to ten mu
          nie popuści.
          > A przecież mógł bezpośrednio apelować do elektoratu wiejskiego z pominięciem
          > Leppera. Ale rzeczowo, bez obiecywania gruszek na wierzbie. Przecież
          chociażby
          > taki krus jest niesprawiedliwy i jest nam kulą u nogi państwa.

          Czy mogę prosić o informację, kiedy Kaczyński zwracał się do Leppera o poparcie
          w niedzielnym głosowaniu?
          Wyznaję raczej zasadę:
          "mniej ważne z kim, ważniejsze co i jak".


      • basia.basia Re: ps 19.10.05, 12:24
        bush_w_wodzie napisał:

        > basia.basia napisała:
        >
        > > a to ":(" dlatego, że wolałabym prezydenta Lecha a premiera Rokitę.
        >
        > ja tez wolalem prezydenta kaczynskiego zanim nie zobaczylem go w akcji

        Tak naprawdę to najbardziej mnie wkurza ten styl: bogaci źli - biedni dobrzy,
        stuprocentowy katolik - podejrzany katolik, stuprocentowy Polak - czy aby Polak?
        itp. Prezydent tak nie powinien postępować, bo to jest sposób na nowy podział
        na lepszych i gorszych tylko kryteria inne (zamiast postkomuniści i reszta).
        Ja chcę, żeby Kaczyńscy zrobili generalne porządki, czekam na to ale... to jest
        tylko jedna ze spraw do załatwienia, bo przecież tutaj wstęp został zrobiony
        (lewica ma 55 posłów zaledwie, IPN działa, Sejm nada bieg raportom komisji
        śledczych itd.). Drugim priorytetem powinno być zadbanie o wyzwolenie potencjału
        tkwiącego w tym narodzie, zahamowanie ucieczki z kraju najzdolniejszych ludzi,
        zadbanie o infrastrukturę (dobrze powiedział ostatnio w TVN24, że autostrady nie
        są ani liberalne, ani socjalne a są konieczne:)). Harmonijny rozwój jest
        potrzebny, wędki dla tych co sobie nie radzą itd.
        Jak się popatrzy wokoło to widać, że jest mnóstwo pracy do wykonania i jest
        mnóstwo ludzi, którzy ją mogą wykonywać tylko ktoś musi im za to płacić, więc
        gospodarka, gospodarka i jeszcze raz gospodarka.

        • bush_w_wodzie Re: ps 19.10.05, 12:29
          basia.basia napisała:

          zgadzam sie ze wszystkim co napisalas

          w dodatku:

          > Drugim priorytetem powinno być zadbanie o wyzwolenie potencjału
          > tkwiącego w tym narodzie, zahamowanie ucieczki z kraju najzdolniejszych ludzi,
          > zadbanie o infrastrukturę (dobrze powiedział ostatnio w TVN24,
          > że autostrady nie
          > są ani liberalne, ani socjalne a są konieczne:)). Harmonijny rozwój jest
          > potrzebny, wędki dla tych co sobie nie radzą itd.
          > Jak się popatrzy wokoło to widać, że jest mnóstwo pracy do wykonania i jest
          > mnóstwo ludzi, którzy ją mogą wykonywać tylko ktoś musi im za to płacić, więc
          > gospodarka, gospodarka i jeszcze raz gospodarka.
          >


          no wlasnie. w dodatku wyglada na to pis ma jakas chora wizje centralnego
          zarzadzania gospodarka. np to co chca zrobic ze sluzba zdrowia to jest dramat.
          odejsci od jakiegokolwiek racjonalnego rachunku ekonomicznego proby wyceny uslug
          medycznych i cetralne zarzadzanie - czyli powrot do zasad rodem z prl.


          to jeden przyklad na pisu filozofie zarzadzania panstwe. jest tez coraz lepiej
          widoczne ze naprawa panstwa wg pisu ma polegac na obsadzaniu starych struktur
          swoimi ludzmi a nie na zmianach struktur i zasad

    • gregorak Basia.basia na Tuska? 19.10.05, 12:14
      W tym momencie mogę powiedziec jedno: Baśka miała fajny GUST...
    • wroclaska i ja też! 19.10.05, 12:26
      bo mi sie nie chce na stare lata szukać wolności za granicami Polski
      • sawa.com Re: i ja też! 19.10.05, 12:34
        Nie chcę Was martwić ale nastąpiła pierwsza odsłona czarnego scenariusza.
        Właśnie nastąpiła przerwa w obradach sejmu. Przeczytajcie lub wsłuchajcie sie w
        to co powiedział Dorn. I spójrzcie jaką większością przeszedł wniosek PISu. Toż
        to taka sama większość i podobny skład jakim dysponował samodzielnny rząd
        Millera.
        Dryfujemy, proszę Państwa. Dryfujemy. Tylko gdzie nas nas te fale poniosą?
        • nielubiegazety2 A mniejszość jak wygląda, bo przegapiłem ??? 19.10.05, 12:39

          • sawa.com Re: A mniejszość jak wygląda, bo przegapiłem ??? 19.10.05, 12:48
            Narazie różnica wynosi dość imponująco, bo gdzie plus minus trzydzieści szabel.
            Ale to dlatego że panowie psu braci licza na apanaże i stanowiska. No będziemy
            świadkami gorszących widowisk rozmnażania różnych senekur...

            Zobaczymy ile sa warte zapewnienia o bezinteresownej służbie ojczyźnie.
            Zobaczymy!
            • nielubiegazety2 Wiesz już co PO obiecało SLD ? Podziel się ze mną 19.10.05, 12:59
              wiedzą.
    • zbychooo Re: A ja na Tuska:( 19.10.05, 13:03
      A ja powiem tak, cieszę się że mogę wybierać pomiędzy Tuskiem i Kaczyńskim, a
      nie np.: Lepperem i Cimoszewiczem. Jeśli wygra Kaczyński tragedii nie będzie,
      ale ja zagłosuję na Tuska. Już nie będę wspominał tych wszystkich wpadek
      PiS-u – Radia Maryja, Kurskiego, dzielenia Polaków na bogatych i biednych,
      straszenia liberałem itd. zakładam, że to wszystko było tylko na potrzeby
      kampanii wyborczej. Na Kaczyńskiego nie zagłosuję z innego powodu – nie
      odpowiada mi jego wizja państwa. Oczywiście, że chcę rozliczenia afer, Sbeków,
      rozbicia układów biznesowo-politycznych, ale to wszystko może zrobić rząd PiSPO
      i o to jestem spokojny. Lech Kaczyński opowiada się za centralnym sterowaniem w
      wielu dziedzinach życia, za hierarchizacją, za państwem opiekuńczym, w którym
      wszyscy obywatele będą pod skrzydełkami państwa, nawet gdy tego nie chcą.
      Mnożenie urzędów, etatyzm, coraz więcej państwa w państwie – boję się, że w tym
      wszystkim może zabraknąć mi powietrza ;))) dlatego ja zagłosuję na Tuska.
    • panidalloway Nie wierzę ! 19.10.05, 13:15
      Nie mogę dać wiary tym wszystkim rozczarowaniom. Pan Dorn nie przemawiał
      dzisiaj po raz pierwszy, a Panowie Kaczyńscy są politykami od dość dawna i dali
      się dobrze poznać. Za wysoko cenię sobie inteligencję i ogólne zorientowanie
      polityczne "wielkich rozczarowanych", żeby uwierzyć w ich naiwną wiarę w ład i
      pporzadek pod rządami ludzi o takim temperamencie i widocznym braku skrupułów.
      Podobno chodziło o autorski rząd Rokity. Ale gdyby nawet PO wygrała paroma
      procentami, nic takiego nie wchodziło w grę. Na dyktaturę trzeba mieć
      zdecydowaną większość w parlamencie i swojego prezydenta. Bez tego PiS i tak
      mógłby forsować swoje pomysły wykorzystując parlamentarną niechęć do PO i jej
      programu i pana premiera osobiście.
      Nie liczę, że ktoś się do mnie odezwie, ale jednak chciałabym wiedzieć dlaczego
      krytykując to, co sie teraz i państwu się nie podoba, byłam czrna owcą tego
      forum. Nie jest to oczywiście pytanie uczuciowe "dlaczego mnie kochani nie
      lubicie", ale autentyczna ciekawość, o co szło.
      • panidalloway I te wszystkie: "teraz dopiero zauważyłem" 19.10.05, 14:08
        W co się bawicie? W byle co, byle zawsze pryncypialnie? Pamiętam, jak młody
        Rokita spierał się z Panem Jarosławem Kaczyńskim i kiepsko sobie radził z tymi
        wszystkimi : "jest oczywistą nieprawdą"," Nie ulega najmniejszej
        wątpliwośći", "nasi przeciwnicy w sposób oczywisty szkodzą Polsce" i takimi
        innymi. A ja siedziałam przed telewizorem i trzymałam za niego kciuki, bo
        starał sie swoje racje przedstawiać uczciwie, bez odwoływania sie do paru
        prostych, ale ogłupiających publikę chwytów.
        Później Rokita uznał Pana Jarosława za mistrza i przyjaciela i myślał, że
        zawrze z nim pakt, zgodnie z ktorym to on będzie rządził Polską. Mistrz dobrze
        się trzyma. Rokita nieśmiało napomknął o swoich ciociach zwolenniczkach Radia
        Maryja, które wysyłały Go na pocztę z datkami, PiSowcy zmontowali topienie PO w
        tymże Radiu. I wielcy spryciarze zadziwili się jak dzieci.
        • t1s Re: I te wszystkie: "teraz dopiero zauważyłem" 19.10.05, 14:19
          Tak, to jest po prostu nie do pomyślenia, że jest w Polsce medium, które chce
          topić Platformę. Niesłychane i oburzające. Donald prawie płakał, kiedy nad tą
          niesprawiedliwością w tv szaty rozdzierał. To przecież mało, gdy ma się za sobą
          tvp Dworaka, tvn, polsat, gw i jej agorowe macki, politykę, wprost, które topią
          pis, Donald chce więcej.
          • panidalloway Re: I te wszystkie: "teraz dopiero zauważyłem" 19.10.05, 14:25
            Miło mi, że ze mną jednak rozmawiasz, w odróżnieniu...Rozumiem, że kogoś Radio
            Maryja nie mierzi. Mam inne zdanie i już. Ale nie o tym pisałam, a o
            zdumiewjącej mnie niekonsekwencji, niektorych prominentnych forumowiczów.
            • t1s Re: I te wszystkie: "teraz dopiero zauważyłem" 19.10.05, 14:31
              panidalloway napisała:

              > Miło mi, że ze mną jednak rozmawiasz, w odróżnieniu...Rozumiem, że kogoś
              Radio
              > Maryja nie mierzi. Mam inne zdanie i już. Ale nie o tym pisałam, a o
              > zdumiewjącej mnie niekonsekwencji, niektorych prominentnych forumowiczów.

              Przepraszam, że nie na temat. Rozumie Pani jednak, że nie należę do tych, dla
              których skończył się świat, gdy padła kandydatura Bronka.
              • panidalloway Re: I te wszystkie: "teraz dopiero zauważyłem" 19.10.05, 14:39
                Rozumiem. Ja też do nich nie należę. W ogóle nie uwazam, żeby wypadki tego
                rodzaju wpływały znacząco na kondycję świata. Już bardziej martwią mnie
                huragany i trzęsienia ziemi. Nie martwi mnie też, że różni ludzie mają różne
                poglądy w różnych sprawach, o ile jasno i uczciwie je wyrażają. Martwi mnie
                naiwne cwaniactwo i krętactwo, bo duże natężenie takich zjawisk uniemożliwia
                rozmowę, czy mówiąc bardziej napuszenie dialog. Na wszelki wypadek- moje uwagi
                nie odnoszą się do żadnego konkretnego ugrupowania.
                • t1s Re: I te wszystkie: "teraz dopiero zauważyłem" 19.10.05, 14:49
                  panidalloway napisała:

                  > Rozumiem. Ja też do nich nie należę. W ogóle nie uwazam, żeby wypadki tego
                  > rodzaju wpływały znacząco na kondycję świata. Już bardziej martwią mnie
                  > huragany i trzęsienia ziemi. Nie martwi mnie też, że różni ludzie mają różne
                  > poglądy w różnych sprawach, o ile jasno i uczciwie je wyrażają. Martwi mnie
                  > naiwne cwaniactwo i krętactwo,

                  Kretactwo i cwaniactwo nabiera ostatnio powszedności nie tylko w sld. Dlatego
                  lepiej poczekać z wyborem marszałka mając już formalne gwarancje powstania
                  koalicji.


                  bo duże natężenie takich zjawisk uniemożliwia
                  > rozmowę, czy mówiąc bardziej napuszenie dialog. Na wszelki wypadek- moje
                  uwagi
                  > nie odnoszą się do żadnego konkretnego ugrupowania.
            • zbychooo Re: I te wszystkie: "teraz dopiero zauważyłem" 19.10.05, 14:32
              panidalloway napisała:

              > Miło mi, że ze mną jednak rozmawiasz, w odróżnieniu...Rozumiem, że kogoś Radio
              > Maryja nie mierzi. Mam inne zdanie i już. Ale nie o tym pisałam, a o
              > zdumiewjącej mnie niekonsekwencji, niektorych prominentnych forumowiczów.


              Swoją wypowiedź zamieściłaś bezpośrednio pod moim postem, więc czuję się niejako
              wywołany do tablicy. Czy możesz podać przykłady tej mojej "niekonsekwencji",
              albo jednoznacznie rozstrzygnąć, że pisząc o "prominentnych forumowiczach" nie
              miałaś mnie na myśli?
              • panidalloway Re: I te wszystkie: "teraz dopiero zauważyłem" 19.10.05, 14:44
                Nie miałam, jeśli cię nie doceniłam, przepraszam. Wydaje mi się, że mój post
                był podpięty bezpośrednio do pnia drzewka, ale moze się mylę.
                • zbychooo Re: I te wszystkie: "teraz dopiero zauważyłem" 19.10.05, 14:57
                  panidalloway napisała:

                  > Nie miałam, jeśli cię nie doceniłam, przepraszam. Wydaje mi się, że mój post
                  > był podpięty bezpośrednio do pnia drzewka, ale moze się mylę.


                  Cieszę się, że wyzywanie od prominentnych forumowiczów mnie nie dotyczyło ;))))
                  Pozdrawiam.
          • sawa.com Re: I te wszystkie: "teraz dopiero zauważyłem" 19.10.05, 15:09
            t1s napisał:

            > Tak, to jest po prostu nie do pomyślenia, że jest w Polsce medium, które chce
            > topić Platformę. Niesłychane i oburzające. Donald prawie płakał, kiedy nad tą
            > niesprawiedliwością w tv szaty rozdzierał. To przecież mało, gdy ma się za
            sobą
            >
            > tvp Dworaka, tvn, polsat, gw i jej agorowe macki, politykę, wprost, które
            topią
            >
            > pis, Donald chce więcej.

            Topic to mozna dziewanne na wiosne. A o Polsce to trzeba poważnie rozmawiać.
            • t1s Re: I te wszystkie: "teraz dopiero zauważyłem" 19.10.05, 15:17
              > Topic to mozna dziewanne na wiosne. A o Polsce to trzeba poważnie rozmawiać.

              Gdy Kaczor chciał debaty przed wyborami do sejmu, Donek buczał, że go topią.
              Gdy prosił o program PO-to samo.
              Jakąś fobie ma!
      • bush_w_wodzie Re: Nie wierzę ! 19.10.05, 14:41
        panidalloway napisała:

        > Nie liczę, że ktoś się do mnie odezwie, ale jednak chciałabym wiedzieć
        > dlaczego krytykując to, co sie teraz i państwu się nie podoba, byłam
        > czrna owcą tego forum. Nie jest to oczywiście pytanie uczuciowe "dlaczego
        > mnie kochani nie lubicie", ale autentyczna ciekawość, o co szło.


        nie wiem czy jestem wystarczajaco prominentnym forumowiczem by czuc sie wezwanym
        do tablicy i nie wiem czy oczernialem wystarczajaco twoje runo by czuc sie winnym.


        tak czy inaczej przyznaje sie do wiary w to pis ze nie bedzie jednak robil wroga
        z koalicjanta z ktorym moglby skutecznie i bez zgrzytow zreformowac panstwo. nie
        chodzilo nawet o kwestie ideowe czy etyczne tylko o czysta pragmatyke.


        wydawalo mi sie ze uklad w ktorym narodowi konserwatywni socjalisci kontroluja
        sie wzajemnie z reformatorskimi liberalami moze niezle dzialac. wydawalo mi sie
        ze pis nie wygra wyborow parlamentarnych i ze lepiej zeby glosy wyborcow
        zgarneli populisci-socjalisci z pis niz z samoobrony.


        wypada mi sie chyba przyznac do pewnej dozy naiwnosci choc moja opcja jest
        jednak po.
        • t1s Re: Nie wierzę ! 19.10.05, 15:06

          > tak czy inaczej przyznaje sie do wiary w to pis ze nie bedzie jednak robil
          wrog
          > a
          > z koalicjanta

          Pierwsze słyszę, by po była w koalicji z pis.
          PO chce brać towar-stołek marszałka a na nim Bronek-bez zapłaty należności-
          wejścia w koalicję.
          W sumie postawie PO nie ma się co dziwić, w końcu to liberałki!
          • bush_w_wodzie Re: Nie wierzę ! 19.10.05, 15:12
            t1s napisał:

            >
            > > tak czy inaczej przyznaje sie do wiary w to pis ze nie bedzie jednak
            > > robil wroga z koalicjanta
            >
            > Pierwsze słyszę, by po była w koalicji z pis.

            no faktycznie. robienie wroga z ugrupowania z ktorym sie chce wejsc w koalicje
            (co od dawan sie deklaruje wyborcom) i z ktorym prowadzi sie szczegolowe
            rozmowy o konstrukcji rzadu i jego programu - to zupelnie co innego


            > PO chce brać towar-stołek marszałka a na nim Bronek-bez zapłaty należności-
            > wejścia w koalicję.


            marszalka zawsze mozna zmienic a premiera trudniej


            > W sumie postawie PO nie ma się co dziwić, w końcu to liberałki!


            ja sie takze nie dziwie postawie narodowych socjalistow. zawsze i wszedzie to
            byla oszukancza formacja
            • t1s Re: Nie wierzę ! 19.10.05, 15:26
              > > tak czy inaczej przyznaje sie do wiary w to pis ze nie bedzie jedna
              > k
              > > > robil wroga z koalicjanta
              > >
              > > Pierwsze słyszę, by po była w koalicji z pis.
              >
              > no faktycznie. robienie wroga z ugrupowania z ktorym sie chce wejsc w koalicje
              > (co od dawan sie deklaruje wyborcom) i z ktorym prowadzi sie szczegolowe
              > rozmowy o konstrukcji rzadu i jego programu - to zupelnie co innego

              Nieźle. Jak nie "kochany przyjaciel", którego jak przypuszczam należy głaskac,
              prawić komplementy i premierostwo oddać, to od razu wróg?

              >
              > > PO chce brać towar-stołek marszałka a na nim Bronek-bez zapłaty należnośc
              > i-
              > > wejścia w koalicję.
              >
              >
              > marszalka zawsze mozna zmienic a premiera trudniej

              A premier już jest wybrany? To też dla mnie nowość.

              >
              > > W sumie postawie PO nie ma się co dziwić, w końcu to liberałki!
              >
              >
              > ja sie takze nie dziwie postawie narodowych socjalistow. zawsze i wszedzie to
              > byla oszukancza formacja

              Nie przesadzałbym z tą krytką LPR, chociaż rzeczywiście może dziwić koalicja
              liberałków, komuchów i Giertycha:)
              • bush_w_wodzie Re: Nie wierzę ! 19.10.05, 15:32
                t1s napisał:


                > >
                > > no faktycznie. robienie wroga z ugrupowania z ktorym sie chce wejsc w koa
                > licje
                > > (co od dawan sie deklaruje wyborcom) i z ktorym prowadzi sie szczegolowe
                > > rozmowy o konstrukcji rzadu i jego programu - to zupelnie co innego
                >

                > Nieźle. Jak nie "kochany przyjaciel", którego jak przypuszczam należy głaskac,
                > prawić komplementy i premierostwo oddać, to od razu wróg?
                >


                hmmm. dopiero teraz wpadles na to ze jednak nie wrog tylko niekochany przyjaciel?


                > >
                > > > PO chce brać towar-stołek marszałka a na nim Bronek-bez zapłaty nal
                > eżnośc
                > > i-
                > > > wejścia w koalicję.
                > >
                > >
                > > marszalka zawsze mozna zmienic a premiera trudniej
                >
                > A premier już jest wybrany? To też dla mnie nowość.
                >


                jarek sie jeszcze konspiruje bo wie ze polacy nie chca pelni kaczej wladzy


                > >
                > > > W sumie postawie PO nie ma się co dziwić, w końcu to liberałki!
                > >
                > >
                > > ja sie takze nie dziwie postawie narodowych socjalistow. zawsze i wszedzi
                > e to
                > > byla oszukancza formacja
                >
                > Nie przesadzałbym z tą krytką LPR, chociaż rzeczywiście może dziwić koalicja
                > liberałków, komuchów i Giertycha:)


                koalicja to ci ktorzy razem wygrywaja glosowania. opozycje zas laczy jedynie to
                ze nie nalezy do koalicji

                btw - czyzbys twierdzil ze pis nie jest partia o profilu narodowym?
                ze nie ma socjlalistcznego programu gospodarczego?

                to jakas nowosc
                • t1s Re: Nie wierzę ! 19.10.05, 16:13
                  bush_w_wodzie napisał:

                  > t1s napisał:
                  >
                  >
                  > > >
                  > > > no faktycznie. robienie wroga z ugrupowania z ktorym sie chce wejsc
                  > w koa
                  > > licje
                  > > > (co od dawan sie deklaruje wyborcom) i z ktorym prowadzi sie szczeg
                  > olowe
                  > > > rozmowy o konstrukcji rzadu i jego programu - to zupelnie co innego
                  > >
                  >
                  > > Nieźle. Jak nie "kochany przyjaciel", którego jak przypuszczam należy gła
                  > skac,
                  > > prawić komplementy i premierostwo oddać, to od razu wróg?
                  > >
                  >
                  >
                  > hmmm. dopiero teraz wpadles na to ze jednak nie wrog tylko niekochany
                  przyjacie
                  > l?

                  Od miłości do nienawiści jeden tylko krok Bushu:)
                  Ja nigdy potencjalnego koalicjanta nie miałem za kochanego przyjaciela-inaczej
                  niż Ty widzę-czy wroga, tylko dlaczego mnie o uczucia pytasz a nie Rokitę?

                  >
                  > > >
                  > > > > PO chce brać towar-stołek marszałka a na nim Bronek-bez zapła
                  > ty nal
                  > > eżnośc
                  > > > i-
                  > > > > wejścia w koalicję.
                  > > >
                  > > >
                  > > > marszalka zawsze mozna zmienic a premiera trudniej
                  > >
                  > > A premier już jest wybrany? To też dla mnie nowość.
                  > >
                  >
                  >
                  > jarek sie jeszcze konspiruje bo wie ze polacy nie chca pelni kaczej wladzy


                  A choćby Jacek Kurski, tak czy siak głosowania w sejmie nie było.


                  >
                  > > >
                  > > > > W sumie postawie PO nie ma się co dziwić, w końcu to liberałk
                  > i!
                  > > >
                  > > >
                  > > > ja sie takze nie dziwie postawie narodowych socjalistow. zawsze i w
                  > szedzi
                  > > e to
                  > > > byla oszukancza formacja
                  > >
                  > > Nie przesadzałbym z tą krytką LPR, chociaż rzeczywiście może dziwić koali
                  > cja
                  > > liberałków, komuchów i Giertycha:)
                  >
                  >
                  > koalicja to ci ktorzy razem wygrywaja glosowania.

                  Głosowania wygrywa większość. Większość to nie koalicja.

                  opozycje zas laczy jedynie to
                  > ze nie nalezy do koalicji

                  A opozycja to nie mniejszość.

                  > btw - czyzbys twierdzil ze pis nie jest partia o profilu narodowym?

                  Tak straszył prof. Krzemiński, nazywający siebie "tropicielem polskiego
                  antysemityzmu". Mam mu wierzyć?

                  > ze nie ma socjlalistcznego programu gospodarczego?

                  A to twierdzi Tusk. Ale on jest historykiem.

                  > to jakas nowosc

                  Mnie lpr bardziej tu interesuje niż pis:)
                  • bush_w_wodzie Re: Nie wierzę ! 19.10.05, 22:22
                    t1s napisał:

                    > bush_w_wodzie napisał:
                    > >
                    > > hmmm. dopiero teraz wpadles na to ze jednak nie wrog tylko
                    > > niekochany przyjaciel?
                    >

                    > Ja nigdy potencjalnego koalicjanta nie miałem za kochanego przyjaciela-inaczej
                    > niż Ty widzę-czy wroga, tylko dlaczego mnie o uczucia pytasz a nie Rokitę?


                    tak sobie pytam. nie jestem politykiem wiec na miejscu liderow po pozwolilbym
                    pisowi pobudowac koalicje z bliskimi psiowi partiami chlopskimi. programowo
                    blizej poziom praworzadnosci i intelektu - zblizone. jestem przeciwnikiem
                    alzenstw z rozsadku.


                    > >
                    > > jarek sie jeszcze konspiruje bo wie ze polacy nie chca pelni kaczej wladz
                    > y
                    >
                    >
                    > A choćby Jacek Kurski, tak czy siak głosowania w sejmie nie było.
                    >
                    >

                    no ale desygnata juz mamy.


                    > > koalicja to ci ktorzy razem wygrywaja glosowania.
                    >
                    > Głosowania wygrywa większość. Większość to nie koalicja.
                    >


                    o ile sie wczesniej ta wiekszosc nie dogadala



                    > opozycje zas laczy jedynie to
                    > > ze nie nalezy do koalicji
                    >
                    > A opozycja to nie mniejszość.
                    >

                    czy to w czyms przeczy mojemu stwierdzeniu?


                    > > btw - czyzbys twierdzil ze pis nie jest partia o profilu narodowym?
                    >
                    > Tak straszył prof. Krzemiński, nazywający siebie "tropicielem polskiego
                    > antysemityzmu". Mam mu wierzyć?
                    >

                    nie. po prostu zapytaj w sztabie pis.

                    nb - czy uwazasz ze partia o profilu narodowym to cos zlego?



                    > > ze nie ma socjlalistcznego programu gospodarczego?
                    >
                    > A to twierdzi Tusk. Ale on jest historykiem.
                    >

                    hmmm. a co mowi wiekszosc ekonomistow? co mowi sam kaczynski? a moze cos mowi
                    twoj rozum?


                    > > to jakas nowosc
                    >
                    > Mnie lpr bardziej tu interesuje niż pis:)


                    to zrozumiale ze narodowa socjliastycznosc pisu nie jest faktem komfortowym dla
                    inteligentnych zwolennikow tej partii - ale takich na szczescie jest mniejszosc :)))
        • panidalloway Re: Nie wierzę ! 19.10.05, 15:09
          Nie ma mowy jakiejkolwiek winie w stosunku do mnie, nie wspominając o runie.
          W końcu każdy może wstać od komputera i przeciwnicy przestają istnieć.
          Według mnie stało się jednak trochę niedobrych rzeczy. Mam na myśli napastliwą
          łomotaninę, wymierzoną we wszystko, co mogłoby wymarzonemu układowi nie
          dogadzać, z Tygodnikiem Powszechnym i Panią Hennelową włącznie. Powoływanie
          na autorytety ludzi typu Pan Ziemkiewicz, który pisze „Mój ojciec
          mawiał: „”Gó.. chłopu, nie zegarek, bo go będzie kłonicą nakręcał””.
          Rozumiem, że ktoś ma inny gust niż ja i nie mam siły nikogo nawracać. Ale
          jeśli ma podobny i cały czas udawał, że mu nie śmierdzi, to myślę, że nie
          warto było.

          • sawa.com Re: Nie wierzę ! 19.10.05, 15:17
            Wstanie od komputera nie uleczy zbolałej duszy. Jeszcze nie tracę nadziei. Choć
            widoki żadne. Wygrana Kaczyńskiego oznacza wygraną Leppera. I to z której
            strony by nie patrzeć.

            panidalloway, moje wyrazy sympatii
      • basia.basia Re: Nie wierzę ! 19.10.05, 15:17
        panidalloway napisała:

        > Nie mogę dać wiary tym wszystkim rozczarowaniom.

        Hmm...
        Kiedyś dałam wiarę Wałęsie, Michnikowi, Mazowieckiemu,...

        Jeszcze niedawno sądziłam, że w przyszłym koalicyjnym rządzie (wszystko
        wskazywało, że taki właśnie będzie) PO będzie miała rolę wiodącą i zajmie
        się wszystkimi sprawami obywatela (patrz nazwa partii) z wyjątkiem tych,
        które powierzy PiS (patrz > prawo i > sprawiedliwość) a zrobił się niezły
        galimatias i okazało się, że mamy lepszych i gorszych obywateli, liberalizm
        to coś okropnego a PiS zajmie się głonie tymi lepszymi obywatelami i chce mieć
        dominujący wpływ na wszystko.
        To mi się nie podoba i to bardzo.

        Prawda jest taka, że PiS do niedawna nie miało żadnego programu gospodarczego
        (bo nie miało ambicji by uzdrawiać gospodarkę itd.) ale przymuszone
        okolicznościami wymaściło coś niestrawnego, żeby się nazywało, że program jest.
        Za nic teraz nie przyzna, że ten program jest do bani a błądzić jest rzeczą
        ludzką, a przyznanie się do błędu to dowód na uczciwość.

        Pobłądziłam wierząc Wałęsie, Michnikowi, Mazowieckiemu,... Pobłądziłam, co
        przyznaję, wierząc że nazwa Prawo i Sprawiedliwość zobowiązuje... do postępków
        prawych i sprawiedliwych.


        Pan Dorn nie przemawiał
        > dzisiaj po raz pierwszy, a Panowie Kaczyńscy są politykami od dość dawna i dali
        >
        > się dobrze poznać. Za wysoko cenię sobie inteligencję i ogólne zorientowanie
        > polityczne "wielkich rozczarowanych", żeby uwierzyć w ich naiwną wiarę w ład i
        > pporzadek pod rządami ludzi o takim temperamencie i widocznym braku skrupułów.
        > Podobno chodziło o autorski rząd Rokity. Ale gdyby nawet PO wygrała paroma
        > procentami, nic takiego nie wchodziło w grę. Na dyktaturę trzeba mieć
        > zdecydowaną większość w parlamencie i swojego prezydenta. Bez tego PiS i tak
        > mógłby forsować swoje pomysły wykorzystując parlamentarną niechęć do PO i jej
        > programu i pana premiera osobiście.
        > Nie liczę, że ktoś się do mnie odezwie, ale jednak chciałabym wiedzieć dlaczego
        >
        > krytykując to, co sie teraz i państwu się nie podoba, byłam czrna owcą tego
        > forum. Nie jest to oczywiście pytanie uczuciowe "dlaczego mnie kochani nie
        > lubicie", ale autentyczna ciekawość, o co szło.
        • panidalloway Szanowne Panie 19.10.05, 15:22
          Cieszą mnie zarówno słowa sympatii od Sawy, jak i uprzejma reakcja Basi. Ale
          jestem spóżniona, jak królik i muszęjuż wyjść, z nadzieją na dalsze, być może
          trudne, ale uprzejme rozmowy.
        • polak.jeden Re: Nie wierzę ! 19.10.05, 15:29
          basia.basia napisała:

          > panidalloway napisała:
          >
          > > Nie mogę dać wiary tym wszystkim rozczarowaniom.
          >
          > Hmm...
          > Kiedyś dałam wiarę Wałęsie, Michnikowi, Mazowieckiemu,...

          A teraz Tuskowi?

          > Jeszcze niedawno sądziłam, że w przyszłym koalicyjnym rządzie (wszystko
          > wskazywało, że taki właśnie będzie) PO będzie miała rolę wiodącą i zajmie
          > się wszystkimi sprawami obywatela (patrz nazwa partii)

          To tylko nazwa i nie powinno to Ciebie zmylić.

          > z wyjątkiem tych,
          > które powierzy PiS (patrz > prawo i > sprawiedliwość) a zrobił się niez
          > ły
          > galimatias i okazało się, że mamy lepszych i gorszych obywateli, liberalizm
          > to coś okropnego a PiS zajmie się głonie tymi lepszymi obywatelami i chce mieć
          > dominujący wpływ na wszystko.
          > To mi się nie podoba i to bardzo.

          Mi też.

          > Prawda jest taka, że PiS do niedawna nie miało żadnego programu gospodarczego
          > (bo nie miało ambicji by uzdrawiać gospodarkę itd.) ale przymuszone
          > okolicznościami wymaściło coś niestrawnego, żeby się nazywało, że program
          jest.

          Dla równowagi Platforma nie ma żadnego.

          > Za nic teraz nie przyzna, że ten program jest do bani a błądzić jest rzeczą
          > ludzką, a przyznanie się do błędu to dowód na uczciwość.
          >
          > Pobłądziłam wierząc Wałęsie, Michnikowi, Mazowieckiemu,... Pobłądziłam, co
          > przyznaję, wierząc że nazwa Prawo i Sprawiedliwość zobowiązuje... do postępków
          > prawych i sprawiedliwych.

          Obyś nie musiała wkrótce przyznać, że pobłądziłaś kolejny raz.

          • basia.basia Re: Nie wierzę ! 19.10.05, 15:53
            polak.jeden napisał:


            > > Hmm...
            > > Kiedyś dałam wiarę Wałęsie, Michnikowi, Mazowieckiemu,...
            >
            > A teraz Tuskowi?

            Tak. Bo wydaje mi się, że on, podobnie jak ja kiedyś, dał wiarę tym wyżej
            i się zawiódł. Ma liberalne poglądy od zawsze. I dobre pomysły na uzdrowienie
            państwa (4 x TAK na pytania referendalne i parę innych rzeczy).

            >
            > > Jeszcze niedawno sądziłam, że w przyszłym koalicyjnym rządzie (wszystko
            > > wskazywało, że taki właśnie będzie) PO będzie miała rolę wiodącą i zajmie
            >
            > > się wszystkimi sprawami obywatela (patrz nazwa partii)
            >
            > To tylko nazwa i nie powinno to Ciebie zmylić.

            Oznacza świadomego swych praw i obowiązków obywatela. Państwo nie ma prowadzić
            obywatela za rączkę i dawać mu wszystko czego żąda. Państwo to organizacja,
            która ma obywatelowi zapewnić bezpieczeństwo wewnętrzne i zewnętrze, pilnować
            reguł gry, praworządności, dbać by ten mógł się wykształcić (na poziomie
            odpowiednim jego możliwościom i talentom), by pracować na utrzymanie swoje
            oraz tego aparatu. W naszych warunkach priorytetem jest to, by ograniczyć
            radykalnie bezrobocie oraz takież rejonów nędzy. Wszystko to za pieniądze
            podatników, którzy muszą ciężko pracować, by na to wszystko nastarczyć.

            >
            > > z wyjątkiem tych,
            > > które powierzy PiS (patrz > prawo i > sprawiedliwość) a zrobił si
            > ę niez
            > > ły
            > > galimatias i okazało się, że mamy lepszych i gorszych obywateli, liberali
            > zm
            > > to coś okropnego a PiS zajmie się głonie tymi lepszymi obywatelami i chce
            > mieć
            > > dominujący wpływ na wszystko.
            > > To mi się nie podoba i to bardzo.
            >
            > Mi też.
            >
            > > Prawda jest taka, że PiS do niedawna nie miało żadnego programu gospodarc
            > zego
            > > (bo nie miało ambicji by uzdrawiać gospodarkę itd.) ale przymuszone
            > > okolicznościami wymaściło coś niestrawnego, żeby się nazywało, że program
            > jest.
            >
            > Dla równowagi Platforma nie ma żadnego.

            To nieprawda. Wystarczy pamiętać, że w szufladzie u WC leżała (i leży dalej
            w tej samej szufladzie po WC) ustawa o naprawie finansów państwa.

            >
            > > Za nic teraz nie przyzna, że ten program jest do bani a błądzić jest rzec
            > zą
            > > ludzką, a przyznanie się do błędu to dowód na uczciwość.
            > >
            > > Pobłądziłam wierząc Wałęsie, Michnikowi, Mazowieckiemu,... Pobłądziłam, c
            > o
            > > przyznaję, wierząc że nazwa Prawo i Sprawiedliwość zobowiązuje... do post
            > ępków
            > > prawych i sprawiedliwych.
            >
            > Obyś nie musiała wkrótce przyznać, że pobłądziłaś kolejny raz.
            >

            Będzie mi bardzo miło, jeśli się okaże, że rząd Marcinkowskiego osiągnie sukcesy
            już niedługo np. jeśli w ciągu roku bezrobocie spadnie o 3% chociażby oraz
            zauważalnie się poprawi służba zdrowia a Sejm wybierze Kurtykę i uchwali
            nowelizację ustawy o IPN. I zlikwidowane zostaną wszystkie agencje pośredniczące
            w wydawaniu pieniędzy budżetowych na różne rzeczy.
            • t1s Re: Nie wierzę ! 19.10.05, 16:22
              basia.basia napisała:

              > polak.jeden napisał:
              >
              >
              > > > Hmm...
              > > > Kiedyś dałam wiarę Wałęsie, Michnikowi, Mazowieckiemu,...
              > >
              > > A teraz Tuskowi?
              >
              > Tak. Bo wydaje mi się, że on, podobnie jak ja kiedyś, dał wiarę tym wyżej

              Basiu, to, że dał wiarę tym wyżej to jednak trochę mało by być dobrym preziem.

              > i się zawiódł. Ma liberalne poglądy od zawsze. I dobre pomysły na uzdrowienie
              > państwa (4 x TAK na pytania referendalne i parę innych rzeczy).

              Szczególnie entuzjastyczne recenzje zbiera 3 x 15 w FT:)
          • normalny.normals Re: Nie wierzę ! 19.10.05, 22:06
            polak.jeden napisał:

            > basia.basia napisała:
            >
            > > panidalloway napisała:
            > >
            > > > Nie mogę dać wiary tym wszystkim rozczarowaniom.
            > >
            > > Hmm...
            > > Kiedyś dałam wiarę Wałęsie, Michnikowi, Mazowieckiemu,...
            >
            > A teraz Tuskowi?




            Znam takich, którzy tak jak Tusk przeszli ewolucję poglądów i od pewnego czasu
            zmienili zdanie na temat grubej kreski czy lustracji. Pomimo to, są święcie
            przekonani, że oni mieli prawo do pomyłki, ale Tusk nie. U nich przemiana jest
            szczera, bo nagle otworzyły im się oczy na Michnika, różowy salon itd. ale u
            Tuska to na pewno koniunkturalizm i udawanie. Ja nie znam osobiście Tuska,
            dlatego nie mogę z całą pewnością powiedzieć że jest tak, albo inaczej, ale wiem
            jedno – skoro Basia mogła, ja mogłem i jeszcze tysiące innych ludzi - spojrzeć
            głębiej i inaczej ocenić niektóre wydarzenia ostatnich 16 lat, to dlaczego mam
            np.: Tuskowi odbierać prawo do tego samego? Nie znajduję ku temu żadnych powodów.
        • pyzol1 Re: Nie wierzę ! 20.10.05, 01:38
          "Pobłądziłam wierząc Wałęsie, Michnikowi, Mazowieckiemu,... "

          I dlatego teraz bedziesz glosowac na Tuska?????
          Podpuszczasz, basku,

          Well, ja akurat powyzszym panom nie wierzylam, ale kto tam w 89 roku chcial
          sluchac nawolywania, aby olac te demokracje na 1/3! Niemal wszyscy z
          roziskrzonymi oczami modlili sie jesli nie do Walesy, to juz na pewno do
          Michnika. Tylko nieliczny odsetek tych, co nie poszli, zrobil to swiadomie iz
          premedytacja. Nie przebili (-smy) sie nigdzie: ani w przekaziorach, ani nawet w
          srodowiskach prywatnych, zakrzyczani "upadkiem komunizmu".

          O Kaczorach wtedy nie mialam wiekszego pojecia. Jak sie byli zrobili glosni,
          zawsze mieli fatalna prase, aja juz wtedy Polske z prasy, a nie z osobistego
          doswiadczenia znalam. Tym niemniej zdajac sobie sprawe,ze owczesna prasa to
          albo Wyborcza, albo jakies inne czerwone Polityki - im oni o tych Kaczorach
          gorzej, tym z wieksza ciekawoscia ich sobie obserwowalam. Fakt, ze do tej pory
          utrzymali sie i zaszli tak daleko - jest, naprawde niezwykly, ale doskonale
          rokuje polskiej demokracji. Tysiace innych poprzyczepialo sie do ugrupowan
          zakladanych przez mniej lub bardziej szemrane, ale za to glosne, "autorytety"
          (LRP i Samoobrony wypromowanego - sic! - przez w/w prase Leppera nie
          wylaczajac)

          Problem nie lezy w Kaczorach, ale w ludziach, na ktorych moga polegac.
          Kaczynski w programie TV wspomnial,ze ma ludzi jeszcze z "S", z NIKu, z Min.
          Sprawiedliwosci. Ulzylo mi.
          Politykom zawsze trzeba patrzec na rece,a im bardziej polityka sie lubi - tym
          uwazniej. Ale z pewnoscia nie za pomoca glosowania na ich przeciwnikow!
          Kaska
    • henryk.log Re: A ja'ja? na Obu!..:-)n/t 20.10.05, 01:40
    • ypsilon.ypsi Re: A ja na Tuska:( 21.10.05, 22:32
      I tak wygra Kaczor, Rydzyk&Co mu to załatwili.
      • zabanowana.mysz.biala A ja na Tuska:-))) Przeciw faszystom n/t b/o 21.10.05, 22:55

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka