stern_ja
25.09.02, 16:02
znalazłem ciekawostkę w sieci:
(źródło: slimak.sciaga.pl/prace/praca/8372.htm )
a oto i tekst:
Świadectwa autorów pogańskich
Dzieło "Annales" napisane w latach 109 - 116 przez
Publiusza KorneliuszaTacyta (55 - 120). W wymienionym
dzieleTacyt opisuje pożar Rzymu za czasów Nerona.
Odpowiedzialnością za to zdarzenie Neron obarczył
chrześcijan, chociaż wiadomo, że sam był sprawcą
pożaru. To też było powodem opisania w księdze XV w
rozdziale 44 skąd się wzięli chrześcijanie. Pisze:
"Nazwa ich wywodzi się od Chrystusa, który za panowania
Tyberiusza skazany został na śmierć przez prokuratora
Pontu - Piłata" Sam Tacyt jest wrogo nastawiony do
chrześcijaństwa, o czym świadczy dalsza część dzieła.
Świadectwa żydowskie
Józef Flawiusz (ur. ok. 37 po Chr.), żydowski kapłan
jerozolimski, jest jednym z dowódców w galilejskim
powstaniu przeciw Rzymianom w roku 66 po Chrystusie. Po
zwycięstwie Tytusa nad Jerozolimą Józef wiernie służy
rodzinie Flawiuszów, jako ich nadworny pisarz i od nich
bierze przydomek "Flawiusz".
W dziele "Starożytności żydowskie" Józef Flawiusz tak
pisze o Chrystusie:
"Istniał także w owym czasie Jezus, mąż mądry, czy
jednak godzi się nazwać go mężem, był On bowiem
wykonawcą cudownych dzieł i nauczycielem ludzi, którzy
prawdę z rozkoszą przyjmują. Wielu Żydów, wielu też
pogan przyciągnął do siebie. Był On Chrystusem. Kiedy
Go Piłat oskarżonego przez naszych przełożonych ludzi
skazał na śmierć krzyżową, nie przestali Go kochać ci,
co Go najpierwsi umiłowali. Objawił im się bowiem
trzeciego dnia jako zmartwychwstały, jak to i wiele
innych cudownych rzeczy przepowiedzieli o Nim boscy
prorocy. Plemię, które wzięło od Niego nazwę przetrwało
aż do naszych czasów".
Józef Flawiusz jest przekonany o istnieniu Jezusa i
uznaje to za fakt powszechnie znany w I wieku po
Chrystusie.
Talmud - zawiera on ustną tradycję religijno-moralną
mozaizmu z I wieku po Chrystusie. Talmud nazywa Jezusa
głupcem i jest Mu wyraźnie nieprzychylny. Jest to o
tyle zrozumiałe, że Żydzi nie uznają w Jezusie
obiecanego przez Stary Testament Mesjasza i wciąż
oczekują takiego Mesjasza. Jedno wynika z Talmudu -
Jezus jest postacią znaną. Talmud nienawidzi Jezusa i
szuka usprawiedliwienia dla Jego oskarżycieli. W ten
sposób Talmud potwierdza istnienie Jezusa.
Świadectwa Rzymskie
Korneliusz Tacyt (54-119 po Chr.), rzymski historyk,
tak pisze:
"Aby zniweczyć hałaśliwe wieści, Neron podsunął winnych
i na najbardziej wyszukane kary oddał tych, których
ludność jako znienawidzonych z powodu ich zbrodni
nazywa chrześcijanami. Twórca tej nazwy Chrystus za
rządów Tyberiusza został przez prokuratora Poncjusza
Piłata skazany (na śmierć). Stłumiony wówczas zgubny
zabobon znowu wybuchał i to nie tylko w Judei, źródle
owego zła, lecz także w Mieście (Rzymie), dokąd
wszystko, co wstrętne i hańbiące przybywa i praktykuje
się."
Tacyt potwierdza, że Jezus z pewnością żył i działał
jako reformator religijny, a zginął za panowania
prokuratora Poncjusz Piłata.
Tranquillus Swetoniusz (75-160 po Chr.) w żywotach
cesarzy Klaudiusza i Nerona podaje, że zna chrześcijan
z opowieści o nich krążących. Słyszał też o istnieniu
Chrystusa i o Jego związkach z Żydami. W Rzymie istniał
wśród Żydów spór o Chrystusa jako Mesjasza. Ów spór
spowodował wygnanie Żydów z Rzymu. Aczkolwiek
Swetoniusz nie zna szczegółów z życia Jezusa, to jednak
potwierdza fakt Jego istnienia.
Pliniusz Młodszy (62-113 po Chr.), wielkorządca Bitynii
w Małej Azji, składał relację cesarzowi Trajandii o
swej metodzie postępowania w stosunku do chrześcijan.
Pliniusz zauważył, że chrześcijanie śpiewają hymn
Chrystusowi jako Bogu.
pozdrawiam
ps. oczywiście wciąż mozna powiedziec, że to watykańska
fałszywka :>