sawa.com
24.10.05, 07:15
Sondaże nie były windowane i nadmuchiwane.
Przecież bezspornie Tusk wygrał I turę. Więc nie można tu mieć wątpliwości.
Bezpośrednią przyczyną klęski w II turze były ewidentne błędy w kampanii,
takie jak jawne opowiedzenie się za kontynuacją kwaśniewszczyzny. Spot o
Aleksandrze Wielkim jest tego namacalnym dowodem. Zraził stałych sympatyków
Tuska takich jak ja (chociaż ostatecznie głosowałam na niego) a nie
przyciągnął nowych.
Żona Tuska, zapytana przed piątkową debatą, nie potrafiła się zdystansować
wobec modelu I damy wypracowanego przez
Kwaśniewską. Kwaśniewska jest przez tradycyjny elektorat PO
nieakceptowana.
Głębszą przyczyną tej porażki jest brak profesor Zyty. Ona była tym liderem w
PO przyciągającym (do PO) ludzi przedsiębiorczych ale bez kapitału,
nazwałabym ich kandydatami do klasy średniej.
Zastąpienie Zyty Gilowskiej panią HGW kojarzącą się z wielką finansjerą było
bardzo niefortunne. A jeszcze i to, że za krytykowanego syna pani Gilowskiej
na
listę lubelską wskoczył nie mniej nie wwięcej ale taki tuz biznesu jak pan
Palikot, też miało swoją wymowę. Chociaż ja nic nie mam przeciw panu
Palikotowi. Ale ta zamiana bardzo dobitnie wskazywała czyje interesy będzie
bronić PO.
W sumie przed II turą Tusk i jego sztab dopuścili do wykreowania Tuska jak
obrońcy starego układu i to co gorsza oligarchicznego. Ot i cała tajemnica
klęski.
Myslę, że ta klęska będzie miała poważne skutki dla PO i dla Polski.
PIS dostał mocny mandat, i to daje mu prawo (moim zdaniem) do samodzielnego
utworzenia rządu, ale też nakłada wielką odpowiedzialność za Polskę.
PO musi zaś zrobić rachunek sumienia. Zdecydować się kim jest. Partią wolnych
obywateli, czy partią oligarchów.