Dodaj do ulubionych

Wspominki o JM Rokicie.

30.10.05, 22:45
Panie Rokita, pamiętam życzenia dla pana z okazji osiemnastych urodzin i
zbliżającej się matury . Życzenia te nadane były w koncercie życzeń
emitowanym przez reżimową lokalną rozgłośnie krakowską.
Życzenia składały ; babunia... , babunia... , ciotunia... , ciotunia ...
niestety imion nie pamiętam. Był to chyba 1976r.
Obserwuj wątek
    • 8oo8 Re: Wspominki o JM Rokicie. 31.10.05, 11:36
      Już wtedy zrobił na tobie wrażenie.
    • 8oo8 Re: Wspominki o JM Rokicie. 31.10.05, 11:41
      Ja pamiętam, że kiedyś szedłem w Warszawie Marszałkowską w stronę Parku
      Saskiego. Gdzieś na wysokości galerii Mleczki, naprzeciwko mnie zauważyłem
      zbliżającego się faceta w długim dlugim płaszczu i kapeluszu. Szedł prosto na
      mnie. To był sam J.M. Rokita. Przez chwile popatrzył na mnie, ale pozniej
      odwrocil wzrok, i zszedł mi z drogi. Zaczał oglądać wystawy sklepowe. to był
      chyba 1998 rok.
    • genzol Re: Wspominki o JM Rokicie. 31.10.05, 12:04
      Pracowałem w bufecie telewizyjnym. To był jeszcze za kadencji Drawicza. Przyszło
      trzech facetów i zamowilo po kawie. Pamietam, ze mieli same drobne i dlugi
      musieli je przeliczac, zeby uzbierac wlasciwa sume. Wypili po kawie i jeden z
      nich podszedl do mnie spytac sie o godzine. Powiedzialem, ze jest za piec
      czternasta. On wtedy krzyknal do kumpli i szybko gdzies pobiegli. Tydzien
      zobaczylem tego faceta co pytal mnie o godzine w telewizorze. To byl J.M. Rokita.
    • melamina5 Re: Wspominki o JM Rokicie. 31.10.05, 12:27
      Moja koleżanka zaprosiła mnie kiedyś na impreze imieninowa do akademika. to bylo
      w stanie wojennym. byli ludzie z roznych wydzialow. tam poznalam przyszla zone
      rokity. rozmawialam z nia duzo na imprezie, bo tylko my bylismy niepijace. ja
      chcialam wyjsc przed godzina milicyjna do domu, ale Nelka powiedziala zebym
      zostala i poczekala z nia na chlopakow to nas odprowadza. Przyszlo paru
      brodatych zarosnietych facetow i wsrod nich mocno wyroznial sie Janek, bo jako
      jedyny byl ogolony i schludnie ubrany. Pamietam slowa Janka, ktore zrobily na
      mnie duze wrazenie : Dziewczyny z nami bezpiecznie dotrzecie do domu.
    • jaa_ga Re: Wspominki o JM Rokicie. 31.10.05, 12:37
      "Choć nie wiem, kto to jest
      I nie wiem, skąd Go znam
      Czasem spotyka mnie jesienny śmieszny pan...
      Parasol z sobą ma
      I zmartwień trochę też
      Przez pusty idzie park
      Przez słotę, mróz i deszcz..."

      PS. Tak zawsze ciepło mi się kojarzy ten może staromodny,
      ale z jakąż kindersztubą i kulturą - Jan Rokita:)
      Ufam Mu bardzo. Tak niewielu nam godnych zaufania zostało...:)
      • sylabusek_4 Re: Wspominki o JM Rokicie. 31.10.05, 13:02
        Heheheh, z Jaskiem do budy razem chodzilismy. Rowny był z niego koleżka choć
        troche taki ciamajdowaty, nie zabardzo wiedział co i jak jesli chodzi o kobiety.
        A jak na w-f skakał przez kozła to wszyscy ze smiechu padalismy. No jesli
        chodzi o sport to byl troche taka dupa wolowa. Ale dawał sciagnać i podpowiadał
        jak trzeba.
        • kropekuk Ba, ale ta ciamajda zaliczyla dotad DWIE raczej 31.10.05, 13:04
          urodziwe i ciekawe intelektualnie zony. A ty?
      • swan_ganz Re: Wspominki o JM Rokicie. 31.10.05, 13:31
        świetnie oddałaś i moją opinię o JMR. Szkoda, że nie ma go w tym rządzie :(
        Choć może jeszcze zmądrzeje i wraz częścią konserwatystów z PO poprze "dobrą
        sprawę"?
    • lortea Ostatnie dni przed wyborami. Rokita z żoną 31.10.05, 13:07
      spacerują Plantami, duma biłz z niego jak para z największego gejzeeru. Po
      prostu paw maksymalnie napuszony, co bardziej lizusowscy przwie do ziemii mu
      sie kłaniali.
      • jaa_ga Re: Ostatnie dni przed wyborami. Rokita z żoną 31.10.05, 13:09
        Musisz się tak wpisywać w ten sympatyczny wątek?...
        Boszsz...nie da się kulturalnie...
        • loppe Re: Ostatnie dni przed wyborami. Rokita z żoną 31.10.05, 13:14
          w tytule nie było, że mają być tylko lukrowate

          całość wątku b. interesująca i przyjemna (jeśli już to jedna wypowiedź tego na
          k...zawierająca atak ad personam, oraz Twoja - znowu niemerytoryczny atak na
          dyskutanta)
          • jaa_ga Re: Dajże spokój... 31.10.05, 13:16
            ...daruj sobie...
            I mnie :)
            • loppe Re: Dajże spokój... 31.10.05, 13:18
              jaa_ga napisała:

              > ...daruj sobie...
              > I mnie :)


              Darujmy sobie:)

              Zgoda! A......!
      • lortea Opisałem co widziałem. Porównanie go do 31.10.05, 13:16
        skowronka jakoś mi nie pasowało.
    • car_umarl Re: Wspominki o JM Rokicie. 31.10.05, 13:24
      Dzialalem z nim w "wolnosc i Pokoj".Wkurza mnie jak pomyśle, że Janek był w
      naszych szeregach, a teraz chodzi w garniturach, zadaje sie z elitami, i okresla
      jako "premier z krakowa". a kiedys razem kilka niezlych akcji zrobilismy. Zdradzil!

      Krakowski anarchista
      • ayran Re: Wspominki o JM Rokicie. 31.10.05, 13:41
        car_umarl napisał:

        > Dzialalem z nim w "wolnosc i Pokoj".Wkurza mnie jak pomyśle, że Janek był w
        > naszych szeregach, a teraz chodzi w garniturach, zadaje sie z elitami, i
        okresl
        > a
        > jako "premier z krakowa". a kiedys razem kilka niezlych akcji zrobilismy.
        Zdrad
        > zil!

        To i Kostka M. powinieneś pamiętać.
    • seminka Re: Wspominki o JM Rokicie. 31.10.05, 14:21
      Rokita był pierwszą osobą z jaką zrobiłam wywiad. W 89 byłam świeżo po studiach
      i odbywałam praktyki w "Zyciu Warszawy". Rozmawiałam z nim zaraz po tym jak
      dostał się do Sejmu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka