Dodaj do ulubionych

Po raz I-szy zabraknie Stronnictwa Demokratycznego

02.11.05, 01:48
Mało kto zwrócił uwagę na fakt, że po raz pierwszy w sejmie III Rzecz...
(ups, teraz już chyba Czwartej?) zabraknie Stronnictwa Demokratycznego.

W sejmie I kadencji miało jednego posła (co przy rządach mniejszościowych
dawało jednak malutki wpływ na władzę). W latach 1993/97 reprezentowało je
trzech parlamentarzystów (z UP, SLD i PSL). W czasach rządu Buzka mogło
liczyć (w sojuszu z UW) na dwa mandaty (Jana Klimka i Stanisława
Pilniakowskiego). Po 2000 roku - gdy Klimek poparł Kwaśniewskiego w wyborach
prezydenckich -doszło do sojuszu z Millerem, który dał Stronnictwu aż...
jeden mandat (czyli mniej niż dostali od Balcerowicza). Po zmianie
przewodniczącego (Arendarski) SD przyjęło ponownie kurs centrowy i już
zanosiło się, że u boku PO wyląduje w nowym sejmie zliczniejszą
reprezentacją. Coś stanęło jednak na przeszkodzie - partia wystartowała w
sojuszu z malutkimi ugrupowaniami centroprawicowymi. W sukces dziwacznego
komitetu Centrum trudno było uwierzyć (szczególnie po sondażowej zapaści
prof. Religi) i po raz pierwszy od swego powstania (1939) SD jest poza
polskim parlamentem.

Czy ktoś żałuje tej partii?
Obserwuj wątek
    • elfhelm A tak z ciekawości spytam 02.11.05, 01:52
      kto był posłem SD w II kadencji???

      z listy UP - Zbigniew Zysk (zakładał zresztą swoją partię, dziś u Kameli)
      z listy SLD - Modzelewski
      a z PSLu?

      Klimek chyba wyleciał z partii za wspieranie SLD.
      • elfhelm Re: A tak z ciekawości spytam 02.11.05, 01:54
        elfhelm napisał:

        > Klimek chyba wyleciał z partii za wspieranie SLD.

        sprawdziłem - Klimek wciąż należy do partii
        (www.pkw.gov.pl/gallery/32/96/32964.pdf)
        • freemason Re: A tak z ciekawości spytam 02.11.05, 23:21
          elfhelm napisał:

          > elfhelm napisał:
          >
          > > Klimek chyba wyleciał z partii za wspieranie SLD.
          >
          > sprawdziłem - Klimek wciąż należy do partii
          > (www.pkw.gov.pl/gallery/32/96/32964.pdf)

          Nie. nie wyleciał, bo ta wolta Klimka była w pełnej zgodzie ze stanowiskiem
          partii (w końcu to on był jej szefem:). Godzi się jednak wspomnieć, że
          Stanisław Pilniakowski do końca pozostał w klubie UW dotrzymując porozumienia z
          1997 roku.
          • elfhelm Re: A tak z ciekawości spytam 02.11.05, 23:22
            Tak ale Klimek wypadł w końcu w tej kadencji z władz.
            A pytałem jeszcze kto był trzecim posłem w II kadencji z SD?
            • freemason Krzysztof Wiecheć 03.11.05, 01:13
              ... był drugim posłem Stronnictwa Demokratycznego z listy Unii Pracy:
              orka.sejm.gov.pl/ArchAll2.nsf/2RP/413
              W 2001 roku kandydował na Opolszczyźnie z listy SLD-UP, tym razem już jako
              członek UP.

              Tego PSL-owca sprawdzę jutro, jak będę miał dostęp do źródeł, choć jestem
              pewien, że ludzie SD w 1993 roku dość licznie kandydowali z list partii Pawlaka
              (co w sumie jest dziwne).

              Da się zauważyć pewna prawidłowość, że SD zawsze "doklejało" się do aktualnych
              zwycięzców - w 1989 roku poszło za Solidarnością, w 1990 roku jego liderzy
              (Mackiewicz) zdradzili Mazowieckiego na rzecz Wałęsy. W 1993 esdecy
              współpracowali (nieoficjalnie) z SLD, PSL i UP, cztery lata potem z Unią
              Wolności. W 1998 roku związali się w wielu samorządach z AWS (po części też z
              UW), w 2001 roku przechodząc na stronę SLD-UP. Zbieżność doprawdy
              zastanawiająca...

              POzdrawiam.
              • freemason Sprawdziłem 03.11.05, 19:21
                PSL jednak nie miało posła ze Stronnictwa Demokratycznego (choć niewiele
                brakowało). Esdecy startowali w 1993 roku z list (jak napisałem) PSL, UP i SLD
                oraz, co ciekawe, również UPR (sic). Mamy więc tu do czynienia z pełną
                schizofrenią polityczną.

                Posłami byli wówczas - jak wymieniłeś - Zysk i Modzelewski plus Krzysztof
                Wiecheć.

                Bilans esdecji w III Rzeczpospolitej prezentuje się następująco:

                X kadencja: 27 posłów
                I kadencja: 1 poseł
                II kadencja: 3 posłów
                III kadencja: 2 posłów
                IV kadencja: 1 poseł
                V kadencja: posłów brak.

                Czyżby zapowiadana dekomunizacja miała się rozpocząć od wyrzucenia z sejmu
                najmniej umoczonego w złe praktyki PRL-u SD przy pozostawieniu licznych klubów
                SLD i PSL? Cóż, ironia historii...
    • freemason Wyniki wyborcze Stronnictwa: 02.11.05, 21:49
      www.sd.org.pl/main.php?kat=glowna&action=show&id=71
      ... nie są imponujące (oględnie mówiąc - tym bardziej, że startowali w
      koalicji).

      Pryznaję, że uważam za koszmarnie niesprawiedliwe, że transformację ustrojową
      przetrwały SLD i PSL - partie, które zasługiwały na to najmniej (w porównaniu z
      aparatczykami z PZPR i ZSL - esdek nie grzeszły butą), a Stronnictwo przeszło
      do historii.

      Daleki jestem od jego idealizacji (żyrowali przez 50 lat system PRL, mimo że
      ich program był sprzeczny z podstawowymi założeniami socjalizmu; włączyli się
      do nagonki antysemickiej w 1968, poparli stan wojenny, w 1990 roku ich szef
      Mackiewicz nielojalnie zachował się wobec Mazowieckiego), ale SD to również:

      - partia, która przygarnęła w swe szeregi ludzie niechętnie (oględnie mówiąc)
      nastawionych do socjalizmu tj. Grześkowiak, Suchocka, Korwin-Mikke, Maziarski,
      Gliwic, Hass
      - zgłaszała racjonalne pomysły reform ustrojowych w PRL (prezydent, Trybunał
      Stanu i Konstytucyjny, Rzecznik Praw Obywatelskich), które PZPR w 1989 roku
      przedstawiła jako... własne (sic)
      - nigdy nie zapisała w swym statucie obowiązku wyznawania światopoglądu
      materialistycznego przez własnych członków (co zrobiła niemiecka LDDP), przez
      co umożliwiła włączenie się w system PRL np. katolikom
      - przed wojną miało odwagę przeciwstawić się głupocie zarówno po lewej, jak i
      prawej stronie sceny politycznej (obrona mniejszości narodowych, podstawowych
      zasad demokracji i praw człowieka, sojuszu z Francją i Wielką Brytanią)
      - była podporą rządu Mazowieckiego i Bieleckiego, w sejmie X kadencji
      protestowała przeciwko populizmowi lewicy, PSL i Kaczyńskich.

      Coś się po 1991 roku stało z SD, że zeszło na psy - mimo wszelkich widoków na
      budowę rozsądnej partii umiarkowanie liberalnej. Może trzeba się było - wzorem
      KLD - zjednoczyć z UW?
      Trochę takie zaduszkowe refleksje...
      • elfhelm SD było chyba blisko pewnej odbudowy 03.11.05, 00:40
        Ale Jan Janowski (inicjator współpracy z UW) zmarł w 1998 r., partia pod
        Klimkiem podryfowała do SLD, nowa ustawa o partiach rozbiła im majątek, a
        Arendarski znalazł sobie zaplecze do działań w KIG.
        • freemason Re: SD było chyba blisko pewnej odbudowy 03.11.05, 01:14
          elfhelm napisał:

          > Ale Jan Janowski (inicjator współpracy z UW) zmarł w 1998 r., partia pod
          > Klimkiem podryfowała do SLD, nowa ustawa o partiach rozbiła im majątek, a
          > Arendarski znalazł sobie zaplecze do działań w KIG.

          Janowski to był wysokiej klasy polityk. Bez porównania z Klimkiem i Arendarskim.

          A propos Arendarskiego: jakie są jego stosunki z władzami PO (był posłem KLD w
          1989/1993)?
          • elfhelm Re: SD było chyba blisko pewnej odbudowy 03.11.05, 11:01
            freemason napisał:

            > A propos Arendarskiego: jakie są jego stosunki z władzami PO (był posłem KLD
            > w 1989/1993)?

            no i minitrem chyba u Suchockiej. Dla Arendarskiego pewnie ważniejsza jest
            działalność w Krajowej Izbie Gospodarczej, której od wielu lat szefuje. SD to
            chyba dla niego takie polityczne hobby.

            Przypomniało mi się, że w 1993 r. paru esdeków startowała jeszcze z BBWR - np.
            Jan Świtka, jedyny poseł w I. kadencji.
      • maria156 Re: Wyniki wyborcze Stronnictwa: 04.11.05, 20:09
        Co się stało. Myśle że przyczyn jest wiele. SD to piękna historia i wielu
        mądych ludzi. A jakiego mają rzecznika prasowego. Doświadczony polityk.
        Widziałam go w telewizji Polsat jak gratulował Panu Jagielińskiemu owocnych
        rozmów z SLD. Wtedy to sie PLD nazywało ta i partia ( dziennikarze mówili na
        nich bardzo nieładnie). Zaraz po tym działał w ramie w ramie z Panem Wojciechem
        Kornowskim OKO ( tym od tymińskiego) - cudo wywiad można przeczytać w
        internecie. Teraz już jest w SD - rzecznikiem prasowym co za imponujące tempo.
        • elfhelm mario mylisz SD i PLD 04.11.05, 20:13
          choć faktem jest, że kanapy te współpracowały blisko w latach 2001-2003, ale z
          połączenia ostetcznie nic nie wyszło (Jagieliński zbierał "ciekawe" towarzystwo
          w swoim klubie, a jedyny poseł SD wolał być w SLD...)
          • maria156 Re: mario mylisz SD i PLD 04.11.05, 20:22
            Aha dziękuje za informacje to możliwe iż dlatego ten Pan co był razem z
            Jagielińskim w Polsacie ( gdy cała Polska zastanawiała się czy bedą
            przedterminowe wybory) został rzecznikiem SD. Ciekawe czy wiele osób z tego PLD
            i OKA przeszło do SD razem z nim.
            • bsc1 Re: mario mylisz SD i PLD 05.11.05, 16:47
              Wielokrotnie spotykam się z atakami na GW wśród fanatyków niektórych opcji
              politycznych.
              Osobiście śledzę wszystkie Fora w Polsce i nie mam takich uprzedzeń.
              Pod bsc1 na "Moim Forum" GW w 130 postach odnosiłem się do wielu komentarzy
              politycznych i gospodarczych w kraju,także jako członek SD. Niestety bez
              znajomości hasła nie ma do niego dostępu, spoty mogę udostępnić zainteresowanym.
              Polecam również ciekawe Forum Gdańsk moje Osiedle.Ale ad rem.
              Jak wiadomo powołanie Koła wymaga akcesu 3 posłów. Faktem jest jednak, że w
              pewnym okresie były próby utworzenia Koła Poselskiego SD w poprzedniej kadencji
              Sejmu z udziałem posła Jana Klimka i Romana Jagielińskiego. Nie sprzyjał
              jednak takim poczynaniom Kol. Jan Klimek, który wszedł do Sejmu z list SLD i
              nie chiał wyjść z tego Klubu. Coprawda na moment bodaj na 1 dzień opuścił Klub
              SLD i zaraz do niego wrócił. Później szopki, jakie wyczyniał Jagieliński (PLD)
              z Mamińskim (KPEiR) i Łapińskim (SDL - po usunięciu go z tego klubu), wszelkie
              tego typu inicjatywy zostały zaniechane z uwagi na kompromitujące tę grupę
              ludzi poczynania i harce już w ramach Klubu Koalicyjnego PLD.
              Dlatego Kol. Maria mogła kojarzyć te wydarzenia.
              S.R.
    • loppe Re: Po raz I-szy zabraknie Stronnictwa Demokratyc 03.11.05, 11:03
      a siedzibę główną wciąż mają ładną, w sercu w-wy
      • rojek9 Ale teraz muszą ją wynajmować! :-) 04.11.05, 12:44
        Ale teraz muszą ją wynajmować! :-) Z tego co wiem, to po cenach rynkowych!
        Teraz włascicielem jest kto inny!
    • margala 1947-2005 03.11.05, 11:54
      właściwie to po raz pierwszy od 1947 roku nie ma w sejmie nie ma posła
      Stronnictwa Demokratycznego.
      • freemason Re: 1936-2005 03.11.05, 12:09
        Właściwie to należy sięgnąć nawet jeszcze wczesniej - do Krajowej Rady
        Narodowej (choć to instytucja mało chwalebna) z lat 1944-47, ale przede
        wszystkim do okresu międzywojennego, do 1936 roku (wtedy zaczęły kiełkować
        kluby demokratyczne, przekształcone w 1939 w Stronnictwo).

        Warto wymienić i pamiętać o takich nazwiskach jak Mieczysław Michałowicz,
        Mikołaj Kwaśniewski i Regina Fleszarowa (jednak z nielicznych pań senator przed
        wojną). To byli wspaniali ludzie, czego nie da się niestety powiedzieć o
        działaczach powojennych (Leon Chajn - wtyka PZPR w Stronnictwie, Zygmunt
        Moskwa, Wacław Barcikowski - stalinowski prokurator itp.).

        Warto na grobie Stronnictwa postawić dziś świeczkę - dziś, nie w Wszystkich
        Świętych, bo święte (szczególnie po wojnie) bynajmniej nie było:)
    • adamm5 Zgadza się! Tym razem nas nie ma! 03.11.05, 22:48
      Zgadza się! Tym razem nas nie ma! By odpowiedzieć dlaczego wypisałbym tu
      obszerną analizę politologiczną, a zapewne nikt z Was nie miałby ochoty tego
      czytać. Dlatego ograniczę się do dwóch wątków tej dyskusji.
      Po pierwsze słabość struktur, które sprawiało, że w ostatnich wyborach szukano
      partnera politycznego, który umożliwiłby spełnienie wymogów ordynacji wyborczej
      i zagwarantowałby zdobycie odpowiedniej ilości mandatów. Stąd BBWR, UW, SLD
      itd. co nie znaczy, że pojedynczy działacze SD nie próbowali startować z innych
      list. Tam, gdzie mieli odpowiednie układy. Prawdą jest jednak fakt, że jeśli
      nawet udało im się wejść do Sejmu z innych list, to ani razu nie tworzyli
      wspólnie nawet koła poselskiego.
      I wątek drugi. Czy Stronnictwo o takich zasługach dla polskiego społeczeństwa
      (gdyby go nie było w Polsce nie byłoby żadnej tradycji prywatnej
      przedsiębiorczości, bo nawet ci którzy przywołują różne uchwały SD z czasów PRL
      sami się oszukują - nie ważne bowiem co się pisało w uchwałach, ale czy nie
      przeszkadzało się np. w realizacji uchwały Biura Politycznego PZPR o likwidacji
      prywatnych sektorów gospodarki, jak rzemiosło i kupiectwo!) rzeczywiście
      zasługuje na zejście ze sceny politycznej.
      W tych wyborach startowaliśmy w sojuszu z partią Centrum, bo oni mieli Religę i
      większe nazwiska polityczne, bo mogli przyciągnąć następne nazwiska, jak
      Gilowska, Płażyński, Komołowski... Niestety ,po pierwsze okazało się, że na
      czele sztabu wyborzcego Komitetu Wyborczego Centrum stanął agent innej partii,
      który zrobił wszystko, by zniszczyć kampanię wyborczą. Po drugie Religa
      zdradził wszystkich, a przede wszystkim swoją partię, co wystraszyło innych
      polityków, którzy mogli przyciągnąć głosy. Po trzecie Państwowa Komisja
      Wyborcza doprowadziła do złamania ordynacji wyborczej i uniemożliwienia
      zarejestrowania temu i dwóm innym komitetom wyborczym list krajowych. A po
      czwarte wybory wyglądały tak, jak wyglądały, tj. wyborcy wiedzieli tylko o
      kilku najgłośniejszych komitetach wyborczych, a pozostałe nie miały szans
      przebicia się do świadomości wyborców (np. prasa podawała tylko notowania tych
      partii, które w sondażach przekraczały 5 lub 3 procent. O pozostałych nawet nie
      wspominano. A programów wyborczych tak naprawde nikt nie oglądał poza
      zainteresowanymi).
      Stronnictwo Demokratyczne ma obecnie doskonały program centrowy, jego
      środowisko wydaje miesięcznik "Strony Demokracji", ale to wyborcy tego "nie
      kupują". Młodzi ludzie narzekają, że nie mogą się przebić w istniejących
      partiach, a w SD istnieje wręcz luka pokoleniowa. Tymczasem 60 % wyborców nie
      idzie na wybory, z czego spora ilość z nich tylko dlatego, że nie ma
      ugrupowania jej odpowiadającego. Czy Stronnictwo Demokratyczne może stać się
      takim ugrupowaniem?
      Czekam na taką dyskusję!

      Adam Zyzman
      Stronnictwo Demokratyczne


      P. S.: Program SD i dyskusja na temat przyszłości tej partii na stronie
      internetowej pod adresem:
      www.sd.org.pl
      • rojek9 Gdzie szukać SD? Tam gdzie zawsze! 04.11.05, 08:43
        Aby podyskutować na jakiś temat, to trzeba najpierw się z ni zapoznać!
        Dlatego wszystkim dyskutantom FORUM Gazety Wyborczej proponuję zapoznać się z
        rogramem Stronnictwa
        Demokratycznego</a>, przypatrzyć dyskusji jaka toczy się na Forum Dyskusyjnym Stronnictwa Demokratycznego, a także zobaczyć Witrynę internetowa Stronnictwa Demokratycznego, dopiero wtedy bedziemy mogli
        dyskutować! A tak? No cóż jest to dyskusja o "niewiadomym", ponieważ część z
        dyskutantów nie znając tych podstawowych dokumentów i nie posiadając
        podstawowych informacji przedstawia informacje "zasłyszane", niekoniecznie
        prawdziwe.
        Na Forum Dyskusyjnym Stronnictwa Demokratycznego toczy się naprawdę ciekawa, czasami wręcz ostra dyskusja!
        Być może Ci, którzy rozpoczynali dyskusję na tym Forum nie wiedzieli, ze taka
        toczy się gadzie indziej, a byc może wiedzieli, ale ... (i tu pole do domysłów)
        Pozdrawiam
        Rojek
    • rojek9 SD ISTNIEJE I MA SIĘ całkiem, całkiem! 04.11.05, 08:48
      rogram Stronnictwa
      Demokratycznego</a>
      Witryna internetowa Stronnictwa Demokratycznego
      Forum Dyskusyjne Stronnictwa Demokratycznego
      • wyrywny SD ISTNIEJE I MA SIĘ całkiem, całkiem! 04.11.05, 08:51
        Rojek, taki podobno jesteś dobry, a nie umiesz wpisać linków! :-))
        Prawidłowe linki to:

        Program Stronnictwa Demokratycznego
        Witryna internetowa Stronnictwa Demokratycznego
        Forum Dyskusyjne Stronnictwa Demokratycznego
    • paul_78 Re: Po raz I-szy zabraknie Stronnictwa Demokratyc 04.11.05, 12:49
      Jeszcze tylko pisiorki wykurzą SD z tego ładnego budynku na Chmielnej i pozamiatane.
      • rojek9 Pisałem a nie czytacie! 04.11.05, 13:12
        Z tego co wiem, to budynek przy Chmielnej nie jest SD! Tylko tam wynajmują, za
        cenę normalną!Więc co jak to nazwałeś "pisiorki" mają do tego! Będą
        nacjonalizować? Oj chyba nie ta epoka, to po pierwsze! A po drugie: Czemu
        straszycie PiSem, przynajmniej są przewidywalni. Z tego co wiem, to nie
        Kaczyńscy kiedyś odbierali majątki partiom politycznym, ale własnie Hall
        (blisko PO) i bodajże Pan Premier Rokita!
        • zgrywus2 Rojek, przecież widzisz, że "im wapno lasuje"! 04.11.05, 13:27
          Rojek, przecież widzisz, "im wapno lasuje"! A ty chcesz z nimi poważnie
          dyskutować, mam wrażenie, to są byli lub starzy-młodzi SD_cy, którzy załatwiają
          swoje stare porachunki! A ty dajesz się wciągnąć w poważną dyskusję! Hi, hi,!
          • piotr7777 Re: problem z SD był taki 04.11.05, 14:49
            ...że o ile w PZPR (potem SdRP i SLD) i ZSL (potem PSL) to były partie gdzie
            występowały silne więzi oparte na fobiach - przed dekomunizacją (post - PZPR)
            i marginalizacją wsi (post - ZSL). SD to była partia inteligencka, złożona z
            ludzi, których tak naprawdę nic nie łączyło, wystarczy popatrzeć na nazwiska
            członków i na ich późniejsze losy.
            • adamm5 Może to i racja 04.11.05, 15:12
              Może to i racja, że zabrakło fobi. Inteligenci nie bali się demokracji,
              rzemieślnicy i kupcy nie bali sie rynku, bo jak im się wydawało, w oparciu o
              rynek w PRL funkcjonowali. Rzeczywistość okazała się zaskakująca. Demokracja
              nie była taka, jaka sobie wyobrażali, rynek był też inny, więc rzemiosło już na
              rynku przegrało, a kupcy dopiero teraz przegrywają. Ale żaden z nich nie wpadł
              na pomysł, że znów potrzebna by im była jedna partia, która zadba o ich
              interesy. Ciekaw jestem na kogo głosowali w tych wyborach rzemieślnicy i kupcy!
              Tym bardziej, że mieli do wyboru, albo liberałów, którzy stawiają na wielki
              kapitał, który z kolei zniszczy rodzinne przedsiębiorstwa, albo socjalistów
              wszelkiej maści, którzy tyle naobiecywali, że by je spełnić będą przede
              wszystkim podnosić i ściągać podatki.
              Zabrakło prawdziwej partii centrowej, która pogodzi interes małych
              przedsiebiorców z wrażliwością społeczną. Czymś takim jest programowo i może
              byc politycznie Stronnictwo Demokratyczne. Ale by ten scenariusz sie ziscił
              rzemieslnicy, kupcy i przedsiębiorcy musza przyjść do Stronnictwa. Jego siła
              może polegac tylko na ich sile. Ci wierni Stronnictwu i sobie, którzy w SD
              pozostali, sami wyborów nie wygrają! Ani dla siebie, ani dla tych wszystkich
              przedsiębiorców, którzy szukają szczęścia tam, gdzie nigdy go nie znajdą.


              Adam Zyzman
              • elfhelm W sumie tak, ale dodajmy jeszcze tak: 04.11.05, 17:41
                SD sypnęło się w stanie wojennym. Odeszło wtedy sporo ludzi, którzy nie
                akceptowali wron i pronów. SD miało miejsca w Sejmach, ale słabło cały czas. W
                1989 r. miało wyznaczone 27 mandatów. Liderzy przepadli z listą krajową. Z
                pozostałych osób często wchodzili ludzie z dalszego szeregu - często z
                poparciem "S" (bo wybory były przecież wolne w ramach okręgu). A potem zaczęły
                się wzajemne rozłamy (było kilku posłów prokomunistycznych, zmieniał się co
                parę miesięcy szef partii i klubu). W 1991 r. przy dziesiątkach partii
                startujących SD okazało się zbędne.
                • freemason Re: W sumie tak, ale dodajmy jeszcze tak: 04.11.05, 17:55
                  elfhelm napisał:

                  > SD sypnęło się w stanie wojennym. Odeszło wtedy sporo ludzi, którzy nie
                  > akceptowali wron i pronów. SD miało miejsca w Sejmach, ale słabło cały czas.
                  W
                  > 1989 r. miało wyznaczone 27 mandatów. Liderzy przepadli z listą krajową. Z
                  > pozostałych osób często wchodzili ludzie z dalszego szeregu - często z
                  > poparciem "S" (bo wybory były przecież wolne w ramach okręgu). A potem
                  zaczęły
                  > się wzajemne rozłamy (było kilku posłów prokomunistycznych, zmieniał się co
                  > parę miesięcy szef partii i klubu).

                  W 1991 r. przy dziesiątkach partii
                  > startujących SD okazało się zbędne.

                  Owszem - zgodziłbym się z tą uwagą. W końcu dla osoby o poglądach liberalno-
                  demokratycznych znacznie bardziej wiarygodna była UD albo KLD - nie byli wszak
                  umoczeni w PRL jak Stronnictwo, a poza tym decydował efekt świeżości (no i
                  Mazowicki naprawdę był wówczas autorytetem, czego nie można powiedzieć np. o
                  Mackiewiczu).
                  Ale przecież to samo można by zastosować wobec ZSL i PZPR - obie partie miały
                  swe odpowiedniki po stronie solidarnościowej: PSL-Solidarność (później PSL-PL i
                  SLCh) i Ruch Demokratyczno-Społeczny z Bujakiem + Solidarność Pracy Bugaja
                  (później UP). A jednak w przypadku tych dwóch partii starym działaczom udało
                  się wykiwać solidarnościowych liderów. Dlaczego więc ten mechanizm nie
                  zadziałał również na linii SD-UD-KLD? Czy tylko dlatego, że elektorat liberalny
                  to elektorat inteligencki i dla niego ważne były pewne imponderabolia, a nie
                  tylko ładne opakowanie i obietnice?

                  Oto jest pytanie...
                  • elfhelm Nie raczej nie 04.11.05, 18:14
                    ZSL - było silnie zakorzenione i miało mocne kadry wiejskie. PL (Janowski,
                    Ślisz, Bąk, Wierzbicki) w zasadzie nie miało większych struktur. Rolnicza "S"
                    była zawsze słaba, miała pecha do liderów - Kułaj. Potem flirtowała z ZSL
                    (Bartoszcze) i część kadr "S" RI osiadło w PSLu (a dodatkowo ZSL uwiarygodnili
                    przedwojenni działacze i emigracja chłopska).

                    Sdrp - przejęło majątki (stąd zawsze kasa na kampanię), miało zaplecze kadrowe
                    (raczej pejoratyw), a inne grupki też nie były najmocniejsze (lewica
                    inteligencka wolała Kuratowską w silnej UD aniżeli maleńki RDS Bujaka, lokalne
                    pozostałości po nieudanym ekperymencie Fiszbacha czy "S" Pracy Bugaja).
                    Poza tym pamiętajmy, że SLD (Sdrp i centrala OPZZ) reprezentowały otwarcie
                    system sprzed 1989 r., który wielu Polakom odpowiadał.

                    SD było zawsze inne. W zasadzie struktury partii chyba nie były aż tak silne, a
                    sam fakt przynależności do tej partii był przez wielu odbierany negatywnie. SD
                    wystawiło swoją listę - ale nie bardzo wiedziano kogo ma reprezentować
                    (przypomnijmy, że do rzemieślników odwoływała się też Chrześc. Dem. Siły
                    Nowickiego, ludzi d. PZKS i Paxu i nowych partii chadeckich - uzyskali 5
                    mandatów). SD nie miało też kadr - Jóźwiak odszedł w niebyt, Mackiewicz był
                    nieporozumieniem, Dynowska wkrótce odeszła z partii - a nikt ich nie zastąpił.

                    A "nowe" UD i KLD nie było nieznane - prowadzili je dwaj premierzy Bielecki
                    (najlepszy ind. wynik w kraju) oraz Mazowiecki (też bardzo dobry, poza tym UD
                    miała mocne listy ze sporą ilością posłów Sejmu i znanymi nazwiskami). UD i KLD
                    zabrały inteligencję, reszta środowisk się posypała po innych partiach (a że z
                    każdym SD po drodze widać po wyborach 1993 r. - gdy kandydowali z SLD, UP, PSL
                    i BBWR).
                  • aga.sor Forum Wyborczej: doskonały Klub Kombatanta SD 04.11.05, 21:08
                    Czemu dyskutujecie o tym, co było, a nie o tym co ma być? Co trzeba zrobić!
                    Jesli uważacie, że tu wam się nalezy Klub Kombatanta SD, to gratuluję wyboru!
                    Lepszego miejsca na wspominki nie mogliscie znaleźć. GW przegrywa wszystko!
                    Poczawszy od lansowania pomysłu SD na stworzenie PD! Potem lansowała przegraną
                    PO! Chcecie się do nich dopasować, to gratuluję!
                    My jednak wolimy dsykusję na Forum Internetowym SD www.sd.org.pl
                    • bidas70 Re: Forum Wyborczej: doskonały Klub Kombatanta SD 15.03.06, 15:57
                      A mnie się wydaje, że SD to skomuszona satelita minionej epoki. Ktoś tutaj
                      pisał o PD. I co, PD zarejestrowała się pod taką samą nazwą jak SD !!!! Na
                      forum SD była taka dyskusja - jakiś gostek zwracał im na to uwagę, że mogli
                      zrobić trochę szumu wokół siebie. Ale tam bardziej patrzą na
                      podział "resztówki", niż do przodu.

                      Od jakichś dwóch miesięcy regularnie czytam forum na www.sd.org.pl i dochodzę
                      do wniosku że prawdziwi demokraci to albo odeszli z tej kanapowej partyjki albo
                      właśnie odchodzą. Ostatni ciekawy przypadek z klientem piszącym pod własnym
                      nazwiskiem. Pan Andrzejek szarpał się z komuchami, bo widać to po jego
                      wypowidziach aż wreszcie sobie poszedł. A tak naprawdę to mogli odejść inni a
                      on mógłby postawić SD na nogi. Ale w SD kolesie wyznają zasadę TKM. I ją
                      stosują! I dlatego SD już nie ma na polskiej kabaretowej scenie politycznej.
                      Może to i dobrze? U nas w Białej mają swój oddział. Ale niewiele się tu dzieje.
                      Takich AM, co trochę mieszali i to pozytywnie na forum SD niestety nie ma zbyt
                      wielu. Odnoszę więc wrażenie, że komuś zależy na rozłożeniu tej partyjki a
                      niewygodnych albo się wywala albo sami odchodzą.... Polskie piekiełko.... :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka