pro.filutek1
03.11.05, 00:23
Marcinkiewicz: PO próbuje grać na przyspieszone wybory
AFP
"Platforma Obywatelska próbuje grać na nowe przyspieszone wybory
parlamentarne" - powiedział premier Kazimierz Marcinkiewicz. Szef rządu
podkreślił jednak w TVP w programie Moniki Olejnik "Prosto w oczy", że wciąż
liczy na porozumienie z PO.
"Jestem przekonany, że to jest jakaś gra, jakiś teatr, że PO próbuje ciągle
swoje frustracje związane z wyborami przenieść na PiS, że próbuje grać na
nowe, przyspieszone wybory parlamentarne, uznając, że w styczniu (...) to oni
tym razem wygrają te wybory i to oni będą mieli swojego premiera" -
powiedział Marcinkiewicz.
Premier ma nadzieje, że PO "jednak w pewnym momencie się opamięta". "Dzisiaj
co prawda klub parlamentarny PO nie podjął jeszcze takiej decyzji, ale może
jutro Rada Krajowa Platformy pochyli się nad listem, który dziś skierowałem
do PO" - zaznaczył szef gabinetu.
W liście do szefa PO Donalda Tuska Marcinkiewicz zaproponował Platformie
podpisanie umowy programowej z rządem. Zobowiązywałaby ona rząd do
przedstawienia określonych uregulowań ustawowych, zaś klub PO wsparłby w
głosowaniach budżet i związane z nim ustawy. Umowa wymieniałaby ustawy i
sprawy, które rząd realizowałby w ciągu dwóch bądź trzech miesięcy, również
przy poparciu PO.
Pytany, co zaproponuje Samoobronie w zamian za poparcie rządu, Marcinkiewicz
odpowiedział, że z nim "handlować się w taki sposób nie da".
Podkreślił, że wystosował do przewodniczących wszystkich klubów
parlamentarnych list z propozycją spotkania. Jak dodał, chciałby we wtorek i
w środę przedstawić im programy działania rządu na rok i na cztery lata oraz
prosić posłów i kluby o poparcie jego gabinetu.
Marcinkiewicz powtórzył po raz kolejny, że koalicja PO i PiS zmieniłaby
Polskę, naprawiłaby ją.
"Ta koalicja miałaby potężną siłę, jakiej jeszcze w tym ostatnim 16-leciu nie
było" - ocenił premier.
W jego opinii, PO i PiS nie pokłóciły się o podział resortów.
"Spór idzie o coś zupełnie innego. PO nie wie, co zrobić, gdy nie ma władzy,
gdy nie wygrała wyborów, gdy ma być drugą partią, a nie pierwszą" -
podkreślił Marcinkiewicz.
Według premiera, jeśli PO będzie głosować przeciwko "rzeczywistym reformom",
które doprowadzą m.in. do tworzenia nowych miejsc pracy, będzie to "kłamstwo,
oszukiwanie społeczeństwa".
"Ja sobie tego nie wyobrażam" - dodał Marcinkiewicz.
Zapowiedział też po raz kolejny likwidację Wojskowych Służb Informacyjnych.
"My to zapowiadaliśmy i to zrobimy" - zaakcentował premier.
Dodał, że dostrzega jednak "wielki lobbing, jaki jest w tej chwili z wielu
stron w sprawie zachowania WSI".
"My ich nie zachowamy, dlatego że WSI - stare, nowe i najnowsze -
uczestniczyły właściwie we wszystkich skandalach" - ocenił Marcinkiewicz.
Pytany, kto będzie weryfikował WSI, zapowiedział, że będzie dążył do tego,
aby zapewnić także sobie prawo do tego, poza posiadającym je ustawowo
ministrem obrony narodowej.