Dodaj do ulubionych

Prorozwojowe zapowiedzi Lubińskiej

07.11.05, 12:27
Jestem oburzona nagonką na nową panią Minister. Każdy ćwierćinteligent wie,
że sieci marketów nie przyczyniają się do rozwoju naszej gospodarki. Nie są
też ozdobą architektoniczną obrzeży naszych miast. Tworzą wprawdzie nowe
miejsca pracy ale są to miejsca nędznie opłacane a odebrane w części polskim
kupcom.
Przecież to jest istota krytyki dotychczasowej polityki gospodarczej w
stosunku do przyciągania kapitału zagranicznego.

Markety w bardziej cywilizowany sposób, ładniejsze architektonicznie są w
stanie tworzyć polscy inwestorzy. Oczywiście wtedy jeśli nie będą
dyskryminowani. Warto sobie zadać pytanie dlaczego zniknęły powstające na
początku lat 90 tych (XX w.) hurtownie. Przecież ich naturalną ewolucją mogły
być znane nam hale targowe. Ale to watek poboczny.

Polsce potrzebny jest kapitał zagraniczny. Ale ten który będzie inwestowany w
technologie. A jeszcze lepiej jeśli to będą nowe technologie. Czyste
technologie.
Jeśli o taki kapitał pani Minister i nowy rząd będą zabiegać, to jestem za.

A że o to chodzi świadczy druga część krytykowanej wypowiedzi o zwiększeniu
deficytu i przeznaczeniu jednego lub dwóch miliardów złotych na cele
rozwojowe i badawcze.
Obserwuj wątek
    • bush_w_wodzie Re: Prorozwojowe zapowiedzi Lubińskiej 07.11.05, 12:52
      sawa.com napisała:

      > Jestem oburzona nagonką na nową panią Minister. Każdy ćwierćinteligent wie,
      > że sieci marketów nie przyczyniają się do rozwoju naszej gospodarki. Nie są
      > też ozdobą architektoniczną obrzeży naszych miast. Tworzą wprawdzie nowe
      > miejsca pracy ale są to miejsca nędznie opłacane a odebrane w części polskim
      > kupcom.
      > Przecież to jest istota krytyki dotychczasowej polityki gospodarczej w
      > stosunku do przyciągania kapitału zagranicznego.
      >
      > Markety w bardziej cywilizowany sposób, ładniejsze architektonicznie są w
      > stanie tworzyć polscy inwestorzy. Oczywiście wtedy jeśli nie będą
      > dyskryminowani. Warto sobie zadać pytanie dlaczego zniknęły powstające na
      > początku lat 90 tych (XX w.) hurtownie. Przecież ich naturalną ewolucją mogły
      > być znane nam hale targowe. Ale to watek poboczny.



      w zasadzie mozna skomentowac cala wypowiedz w ten sposob: polska jest juz niemal
      nasycona hipermarketami a w ue obowiazuje zasada wolnego przeplywu kapitalow i
      swobodnego inwestowania. i to jest koniec tematu. niestety nie dla pani minister
      ktora woli sie wyglupic.






      >
      > Polsce potrzebny jest kapitał zagraniczny. Ale ten który będzie inwestowany w
      > technologie. A jeszcze lepiej jeśli to będą nowe technologie. Czyste
      > technologie.
      > Jeśli o taki kapitał pani Minister i nowy rząd będą zabiegać, to jestem za.
      >


      tylko ze akurat taki kapital jest wyjatkowi wybredny i zdecydowanie preferuje
      kraje o dobrej stabilnosci makro z madrymi ekonomicznie rzadami unikajacymi
      konfliktow z sasiadami i skrajnej retoryki

      gdyby pani lubinska mowila o konkretnym planie przyciagniecie tego kapitalu i
      prezentowala polske jako kraj madrze rzadzony i otwarty an iwestorow - to nikt
      by tu jej nie krytykowal. ale ona wybrala retoryke negatywna charakterystyczna
      dla ugrupowan populistycznych. zacheci tym kogos?


      >
      > A że o to chodzi świadczy druga część krytykowanej wypowiedzi o zwiększeniu
      > deficytu i przeznaczeniu jednego lub dwóch miliardów złotych na cele
      > rozwojowe i badawcze.
      >

      co to znaczy "przeznaczy"? rozda? komu? na jakich zasadach? jak zapewnie ze ten
      dodatkowy _dlug_ nie zostanie wyrzucony w bloto?
      • mariner4 Ta "minister" 07.11.05, 14:06
        Już się popisała w Szczecinie!
        W Szczecinie, w dobrym miejscu, "polscy kupcy" wybudowali sobie "polski" market.
        Jest to typowy bazar, tylko, że w nowoczesnym budynku. Dalej są to stragany po
        parę metrów kwadratowych zawzięcie konkurującyce ze soba. Jeżeli ja mam tym
        debilom płacić, to wolę "Tesco", "Hipernovą" i inne sieci handlowe. Mnie koło
        d... lata prymitywy straganiarz. Tak jak jego nie obchodzi mój i mojej rodziny
        los, tak mnie nie obchodzi z czego będzie żył tzw "polski kupiec". Zamiast
        stworzyć grupę kapitałową i zbudować normalny hipermarket, to oni dalej "mydło i
        powidło". A my mamy płacić za ich buractwo? NIE!
        A dlaczego mam niby płacić za ketchup 4 PLN zamiast 1.80? Jak ktoś chce to niech
        płaci.
        M.
        • kropekuk Fakt, ale straganiarza nie przekonasz! 07.11.05, 14:14
          Nie przekonasz polskiego straganiarza (bo ogolnie tragiczny poziom
          intelektualny i zero wiedzy handlowej), ze - jeszcze kilkanascie lat temu - np.
          siec AUCHAN to byla gromada drobnych bretonskich straganiarzy, mini-farmerow i
          facetow z furgonetka.
          www.auchan.com/
          Slyszalem nawet, ze pewien Francuz, ktory namowil owych bretonskich drobniakow
          na Auchan zaproponowal swe uslugi Polsce - nie chciano go nawet wysluchac:)

          A propos polskich "kupcow": oni glownie redystrybuuja na rynkach towary z "Cash
          & Carry". Buhahahaha!!!
          • mariner4 Pewnie nie. 07.11.05, 16:05
            Wydaje mi się, że decyduje o tym mentalność chłopska, która dominuje w polskim
            narodzie. Inteligencja jest pochodzenia szlacheckiego, z wszystkimi wynikającymi
            z tego faktu konsekwencjami. Nie tak jak w większości krajów europejskich, gdzie
            inteligencja ma korzenie mieszczanskie. Szlachta w Polsce gardziła chłopstwem,
            podczas gdy mieszczaństwo w Zach. Europie robiło z chłopami interesy.
            Ten konflikt "pan-cham" nadal istnieje w narodzie.
            A cóż chłop? Musi mieć ten kawałek swojego opalikowanego z 4 stron płachetka
            ziemi. Straganiarz też, nawet jeżeli jego sklepik jest pod aluminium i szkłem.
            W Polsce nie liczy się nauka, technologia, tylko brony i roztrząsacze obornika.
            Młodzi ludzie głosowali (o ile) na Polskę nowoczesną. Starzy na Kaczoland.
            Młodzi powinni odświerzyć hasło: "Jakie Wy nam stypendia dzisiaj, takie my Wam
            emerytury jutro!"
            Ten kraj należy do młodych a nie do stetryczałych słuchaczy Rydzyka ps. "Ojciec".
            Szkoda, że ja już do młodych się nie zaliczam..... Tylko duszę mam młodą!
            Nie dajcie się tym 2 małym złośliwym gnomom!
            M.
            • kropekuk Re: Pewnie nie. 07.11.05, 16:31
              A zgadnij KTO nie byl zainteresowany polskimi Achen? Rzecz jasna: AWS, AWS,
              AWS... AWS czul sie stworzony do wyzszych celow.
              Pomysl zyskal sympatie tylko owczesnego szefa stowarzyszenia kupcow czy jak sie
              to zwalo, ale to byl kupiec z magisterium i przed doktoratem;)
          • lvlarynat Myślę, że to jest trochę tak, a trochę nie tak 07.11.05, 17:18
            Kiedy po 1989 w Polsce wybuchła nagle gospodarka rynkowa - pierwszym odruchem
            ludzi z inicjatywą, a bez gotówki - było szukanie takich form działalności,
            które wykorzystywały to co jest pod ręką, a co zarazem daje możliwość
            stworzenia opłacalnych form biznesu bez dużych inwestycji w środki trwałe.
            Pierwsze rezerwy tkwiły w entuzjaźmie gołodupców odkrywających radość z
            robienia tego czego dotychczas socjalizm zabraniał(wręcz zabawie w
            biznesmenów), mrówczej krzątaninie i pozbawionej biurokratycznego gorsetu
            organizacji pracy. Było troche atutów. Prywatne w 90% rolnictwo i badylarstwo
            oraz rzemiosło - były w stanie szybko zwiększyć produkcję i dostosować ja do
            wymogów rynku.
            Te stragany, o których piszesz z takim przekąsem zrobiły w gospodarce to,
            co "Solidarność" w polityce. Wykończyły biurokratyczne struktury państwowego
            skupu, hurtu i handlu detalicznego.
            Gdyby ówczesne władze szczerze poparły ten masowy ruch "brania swoich spraw,
            swojej przyszłości, w swoje ręce" - mielibyśmy przyśpieszoną odbudowę polskiej
            klasy średniej, z konsekwencjami społeczno-politycznymi i ekonomicznymi tego
            zjawiska. Z jego nową etyką. Niesłychanie rzetelną. Znam te procesy z autopsji.
            Do dziś współpracuję z wieloma firmami, wraz z którymi zaczynalismy działalność
            w tamtych czasach. Z większością z nich - nawet duże transakcje uruchamia się
            kilkoma słowami, choćby "na telefon". Potem, kiedy sprawa już biegnie -
            urzednicy wymieniają stosowne dokumenty. Bardziej dla różnych kontrolerów niz z
            rzeczywistej potrzeby.

            A co było? Ponieważ wielu towarów w Polsce brakowało - zaczął się
            rozwijać "drobny import". Najpierw tak zwany "wycieczkowy". Po części legalny,
            po części nielegalny. Za tym poszła korupcja na granicach i stopniowe
            wypieranie "drobnego importu" przez hurt prowadzony przez zorganizowaną
            przestepczość. Cinkciarze zaczęli otwierać "kantory", "kasy", "banki".
            Działalność w kraju, na granicy i zagranicą zaczęli wchodzić ludzie z róznych
            słuzb specjalnych. Mieli zdolność "ułatwiania" otrzymywania koncesji oraz
            sprawiania, że granice stawały się tak "transparentne", jakby ich nie było.
            Zaczęły powstawać wielkie fortuny, do kręgu beneficjentów transformacji
            dołączały kolejne grupy "uwłaszczonej dawnej nomenklatury", "uwłaszczających
            sie na potęgę ludzi powiazanych z "nową" władzą.
            Szybki cykl zmian politycznych po kazdych wyborach państwowych i samorzadowych
            sprawiał, że urzędnicy "decyzyjni" - jeśli chcieli sie załapać na prowizje -
            musieli działać szybko. Zamiast się chrzanić z kilkoma setkami krajowych
            drobnych "straganiarzy", "hurtowników", "posredników", "spedytorów", "developeró
            w" - woleli duże firmy, najlepiej - zagraniczne.
            I sie porobiło jak jest. Miedzy polskiego rolnika a polskiego klienta wszedł
            cały łańcuszek zagranicznych speców od towaru i od pieniądza, a znaczny procent
            zysków zamiast napędzać rozwój polskich małych i średnich przedsiębiorstw -
            wypływa za granicę.
            Takich różnych działań, będących skutkiem przemożnej chęći zysku i braku
            skrupułów polskiej "klasy politycznej", "kasty urzedniczej" i skorumpowanych
            słuzb majacych rzekomo "stać na straży interesu Rzeczypospolitej" dałoby się
            wyliczyć jeszcze sporo. Mam nadzieję, ze ktoś to zrobi. I że będzie to miało
            konsekwencje inne niż tylko pełne zazdrości "ale spryciul i farciarz".
            Gdyby nie to 15-letnie "odsysanie" nas przez różne pijawki - wiodło by sie nam
            lepiej, mielibyśmy zapewne wzrost większy o 1 - 2% i ćwierć tego bezrobocia,
            które jest.
            Pewnie, że nie byłoby źle gdyby Polacy nauczyli sie od Skandynawów (albo od
            własnych dziadków) jak organizować przetwórstwo i handel spółdzielczy,
            spółdzielczą bankowość. Być może - że francuskie doświadczenia w budowaniu
            sieci handlowych dobrze służących rodzimym producentom i konsumentom - też
            byłyby przydatne.
            Ale - sorry. Nie przy tej waaadzy, która chce wszystko "siama" i "po równo,
            czyli g..no". Do nastepnych wyborów westcnienia i dobre pomysły trzeba schować
            w zamrażarce. I integrować się...
            • mariner4 Masz sporo racji, ale 07.11.05, 17:54
              Na Zachodzie proces przechodzenia od małych sklepów do hipermarketów trwał
              pokolenia. My to przerabiamy w ekspresowym tempie. Ludzie uwierzyli w zmiany
              zainwestowali w sklepiki, a tu nagle wielkie organizacje handlowe wykopuja ich z
              rynku. To boli. Ale hipermarkety zostaną wkrótce zmiecione przez sklepy np
              internetowe, mające mniejsze koszty, bo nie muszą być eleganckie. Wystarczą
              proste hale. To jest po prostu postęp. Pamiętam czasy, kiedy krawiec na rogu żył
              z szycia garniturów. Dziziaj musiał by szyć setki, o ile nie tysiące, aby wyżyć.
              Kiedyś straganiarz jeździł "Mercedesem". Dziś trzeba mieć do tego sieć sklepów.
              Inną sprawą jest fakt, że po 1989 było łatwo robić interesy na wygłodniałym
              rynku. Dzisiaj wymaga to coraz większego profesjonalizmu. To dlatego padł
              m.innymi Lekszoń od "Elgazu" i wielu innych.
              W Polsce tempo zmian jest po prostu ogromne. To nam się zdaje, że to idzie za
              wolno, ale co to jest 20 lat w życiu narodu?
              M.
            • sawa.com Re: Myślę, że to jest trochę tak, a trochę nie ta 07.11.05, 22:11
              lvlarynat napisał:

              > Kiedy po 1989 w Polsce wybuchła nagle gospodarka rynkowa itd itd...


              W rzeczy samej, kolego z forum. Podobnie to widzę!
        • t-800 Re: Ta "minister" 07.11.05, 16:13
          mariner4 napisał:

          > A dlaczego mam niby płacić za ketchup 4 PLN zamiast 1.80? Jak ktoś chce to
          niec

          A czy wiesz, że w tych "ketchupie" nie ma ani grama pomidora?
          • kropekuk Sa. Tyle, ze z Ghany:))) 07.11.05, 16:32

          • x2468 Re: Ta "minister" 07.11.05, 16:52
            Tak? A w tym z malego sklepu jest?
            • t-800 Re: Ta "minister" 07.11.05, 17:05
              Jeśli ketchup jest firmy no-name i jest w cenie 1 zł/l to też nie ma.
          • mariner4 Re: Ta "minister" 07.11.05, 17:42
            Wiem,
            M.
        • irek.gorczok re 07.11.05, 20:56
          Być może gdyby "polscy straganiarze" dostali najlepsze grunty w miastach po
          zaniżonych cenach i wieloletnie zwolnienia podatkowe byliby w stanie zrobić to
          co właściciele hipermarketów?
          • sawa.com Re: re 07.11.05, 22:08
            w ramach jawności warto by bylo zrobic takie analizy porównawcze warunków na
            jakich są realizowane inwestycje zagraniczne i te nieliczne polskie. Mogą to
            zrobic studenci odpowiednich kierunków. Studenci w ramach ćwiczeń robią cżestą
            kapitale rzeczy.
            • irek.gorczok Bardzo rozsądny pomysł 07.11.05, 22:37
              moim zdaniem, oczywiście :)
    • t-800 Re: Prorozwojowe zapowiedzi Lubińskiej 07.11.05, 12:54
      sawa.com napisała:

      > Markety w bardziej cywilizowany sposób, ładniejsze architektonicznie są w
      > stanie tworzyć polscy inwestorzy. Oczywiście wtedy jeśli nie będą
      > dyskryminowani. Warto sobie zadać pytanie dlaczego zniknęły powstające na
      > początku lat 90 tych (XX w.) hurtownie. Przecież ich naturalną ewolucją mogły
      > być znane nam hale targowe. Ale to watek poboczny.

      No właśnie. A czy ktoś widział we Francji Włoski hipermarket, albo w Niemczech
      Francuski?
      • t-800 Re: Prorozwojowe zapowiedzi Lubińskiej 07.11.05, 12:55
        Powinno być "włoski" i "francuski" (z małych liter). Ale to wątek poboczny. ;-]
      • bush_w_wodzie Re: Prorozwojowe zapowiedzi Lubińskiej 07.11.05, 12:56
        > No właśnie. A czy ktoś widział we Francji Włoski hipermarket, albo w Niemczech
        > Francuski?


        a czy ktos widzial w polsce polski samolot samochod aparat fotograficzny albo
        telewizor?
        • pro.filutek1 Re: Prorozwojowe zapowiedzi Lubińskiej 07.11.05, 13:03
          Właśnie, nie łudźmy się że kapitał kupiecki u nas ma taką zdolność koncentracji
          by w najbliższym czasie powstały polskie sieci hipermarketów.
        • hrabia.mileyski Re: Prorozwojowe zapowiedzi Lubińskiej 07.11.05, 13:07
          bush_w_wodzie napisał:

          > a czy ktos widzial w polsce polski samolot samochod aparat fotograficzny albo
          > telewizor?

          Bush, swoja wypowiedzią potwierdzasz tezę sawy. Czas, by w Polsce w końcu
          wspierać rozwój zaawansowanych technologii i taki wydźwięk ma wypowiedź Lubińskiej.
          Pani minister dała sie chwycić za słowa i te wybrzmiały najgłosniej - przyznam,
          ze trochę niefortunnie.
          I nie tylko chodzi o ślepe rozdawnictwo pieniedzy - warto byłoby np. wspomóc
          twórców "niebieskiego lasera" i inwestować w technologie oparte na tym
          wynalazku.Sukces mógłby być spektakularny.
          • pro.filutek1 Re: Prorozwojowe zapowiedzi Lubińskiej 07.11.05, 13:10
            Tu fakt. Jakiś program przeciw drenażowi polskich tęgich głów ścisłowców.
            Inkubatory IT. Technoparki i centra logistyczno-handlowe.
      • elfhelm jest to tylko wina polskich kupców 07.11.05, 12:59
        że nie potrafili się zrzeszać i działać wspólnie.
      • titerlitury Re: Prorozwojowe zapowiedzi Lubińskiej 07.11.05, 13:02
        wołskiego we Francji nie, bo Włosi raczej nie maja ekspansywnych własnych
        sieci, za to mnóstwo jest w Italii Auchanów i Geantów. Są tez Lidle i Sparry.
    • elfhelm bardzo ciekawe to, co piszesz... 07.11.05, 12:57
      Tyle że kompletnie bzdurne w znacznej części. W Gdyni (250 tys.) powstały dwa
      hipermarkety średniopowierzchniowe Tesco i Geant. Tesco jest około 15 minut
      piechotą ode mnie. Istnieje z 8 czy 7 lat. Jakoś nie zauważyłem, by "zniknęły"
      małe sklepiki osiedlowe, podobnie trzyma się dyskont spożywczy. W Tesco jest
      apteka, jednak apteka istniejąca na moim osiedlu się utrzymała, a dodatkowo
      została otwarta druga. Geant z kolei jest niemal w centrum miasta. Mądre
      rozwiązania komunikacyjne nie spowodowały uciążliwości z nim związanych. W
      centrum Gdyni jakoś też nie ma problemów z handlem.
      No i nie zapominajmy, że markety to ośrodki zbycia towarów dla rzesz polskich
      nieznanych producentów, często kilkunastosobowych zakładów.

      Lubińska się wydurniła i tyle.
      • sawa.com Re: bardzo ciekawe to, co piszesz... 07.11.05, 13:32
        elfhelm napisał:
        > No i nie zapominajmy, że markety to ośrodki zbycia towarów dla rzesz polskich
        > nieznanych producentów, często kilkunastosobowych zakładów.
        >
        > Lubińska się wydurniła i tyle.

        Ja nie jestem przeciwniczka supermarketów. Chociaz sa straszenie szpetne. Takie
        blaszaki. Uważam jednak za błąd, że tego typu inwestycje są oparte o kapitał
        zagraniczny na preferencyjnych warunkach. Rząd tak powinien rządzić, żeby tą
        przestrzeń zostawić dla rozwoju rodzimego kapitału. Pieniądz robi pieniądz.
        Rząd powinien zabiegać o kapitał zagraniczny który wspierałby rozwój
        technologiczny kraju (przepraszam, że się powtarzam).
        Jakoś przez te 16 lat nie udało nam się stworzyć parków technologicznych. Były
        przymiarki do quasi doliny krzemowej na Śląsku, także trójmiasto miało takie
        ambicje. W obu tych miejscach są dobre ośrodki akademickie. Są mózgi, które
        mogą ten trud podjąć.
        Takie ambitne plany były związane z Bemowem warszawskim w oparciu o WAT.

        Czy ktoś jeszcze pamięta o prof. Kaliskim i jego zupełnie pionierskich
        badaniach nad laserem. O polskich komputerach bodajże Odra z początku lat 6o
        tych (XX w.), polskiej szkole matematycznej?

        Z polską myślą naukową i technologiczna nie było tak źle jak to by chcieli
        prześmiewcy. Było nawet bardzo dobrze.
        Ale brakowało takiego myślenia jakie zademonstrowała p. Lubińska - chodzi mi o
        powiększenie deficytu na badania. Na to moim zdaniem warto. To będzie dobra
        inwestycja.
        Oczywiście nie tylko brak pieniędzy był przyczyną zaniechania badań w których
        nasi naukowcy byli pierwsi.
        Do dziś jest nie wyjaśniona przedwczesna śmierć prof. Kaliskiego...

        • pro.filutek1 Re: bardzo ciekawe to, co piszesz... 07.11.05, 13:36
          Teraz mamy chyba najlepszych młodych informatyków na świecie. Potwierdzają to
          liczne nagrody w konkursach.
        • elfhelm nigdy nie warto zwiększać deficytu 07.11.05, 14:47
          warto zwiększyć fundusze na badania kosztem wydatków zbędnych w tym zwłaszcza
          socjalnych i administracyjnych.
        • kropekuk Sawa, oni "wykaszaja" tylko pseudo-kupcow. 07.11.05, 15:40
          Nigdzie na swiecie markety nie wyparly sklepow specjalistycznych: z doskonalym
          towarem, i doskonale wyszkolona, udzielajaca porad obsluga. Co wiecej, te
          sklepy "kradna" marketom najlepsza (najzamozniejsza) klientele. To np. sklepy
          winne, perfumerie, ale takze kawiarskie czy herbaciarskie, piekarnie i
          cukiernie, ba...nawet sklepiki z pocztowkami czy pasmanterie (czesto- podobnie
          jak pralnie - z mini uslugami krawieckimi).
          O niecheci polskich kupcow do tworzenia wlasnych supermarketow pisze wyzej:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=31587895&a=31594689
          A szpetota supermerkatow? Ciz, nie wydawac pozwolen z Architektury na potworki -
          jesli sie biznes oplaca, a architekt gminny lapowki nie wezmie, to sie
          inwestorzy dostosuja.
          • sawa.com Re: Sawa, oni "wykaszaja" tylko pseudo-kupcow. 07.11.05, 18:28
            kropekuk napisał:

            > Nigdzie na swiecie markety nie wyparly sklepow specjalistycznych: z
            doskonalym
            > towarem, i doskonale wyszkolona, udzielajaca porad obsluga. Co wiecej, te
            > sklepy "kradna" marketom najlepsza (najzamozniejsza) klientele. To np. sklepy
            > winne, perfumerie, ale takze kawiarskie czy herbaciarskie, piekarnie i
            > cukiernie, ba...nawet sklepiki z pocztowkami czy pasmanterie (czesto-
            podobnie
            > jak pralnie - z mini uslugami krawieckimi).

            Tak u nas też pojawiają się tego rodzaju sklepy, o którtych piszesz.

            Ja nie korzystam z supermarketów. Kiedyś korzystałam. Ale kilkakrotnie
            zakupione tam produkty musiałam wyrzucić. Były nieświeże, spleśniałe...
            Robie zakupy w pobliskim sklepie, świetnie zaopatrzonym i z porównywalnymi
            cenami. Tam mi nie wcisną wędliny z przed trzech dni czy stęchłej kaszy. Zależy
            im na stałych klientach.
            Przecież to niemożliwe by takie sklepy jak w moim miasteczku były czymś
            wyjątkowym.
            • x2468 Re: Sawa, oni "wykaszaja" tylko pseudo-kupcow. 07.11.05, 18:40
              Ja natomiast mam wrecz odwrotne doswiadczenia.Reanimowane smierdzace
              mieso,kwasne ciastka,przeterminowane wedliny.Do tego ceny.Majtki w supermarkecie
              5 zl za 3 szt.W moim osiedlowym sklepie te same ..28 zl.Do tego brud,i
              nieszczesliwa bo kiepsko i nieregularnie oplacana ekspedientka.Szef oczywiscie
              jezdzi "meruniem".Chcesz wiecej zobaczyc? Przyjedz do Gdanska na Zaspe.
              Ps I to pomimo tego ze w poblizu otwarto 2 supermarkety.Jeden niemiecki i drugi
              znacznie lepszy polski.
        • dr.krisk Nie rozsmieszaj mnie... 07.11.05, 18:35
          sawa.com napisała:

          > Czy ktoś jeszcze pamięta o prof. Kaliskim i jego zupełnie pionierskich
          > badaniach nad laserem.
          Tak - ja pamietam. Pionierskie????? Nie zartuj.

          O polskich komputerach bodajże Odra z początku lat 6o
          > tych (XX w.), polskiej szkole matematycznej?
          "Polskie komputery Odra" - Odra 1325. Odra 1305 byly budowane na wzor
          angielskich (chyba) ICL.


          >
          > Z polską myślą naukową i technologiczna nie było tak źle jak to by chcieli
          > prześmiewcy. Było nawet bardzo dobrze.
          Rozsmieszylas mnie zupelnie. Bylo dobrze tylko z lansowaniem owych polskich
          osiagniec w mediach - cokolwiek sie udalo zrobic, to bylo osiagniecie swiatowe!
          Co jak co, ale potega technologiczna nigdy nie bylismy.



          > Ale brakowało takiego myślenia jakie zademonstrowała p. Lubińska - chodzi mi
          o
          > powiększenie deficytu na badania. Na to moim zdaniem warto. To będzie dobra
          > inwestycja.
          Znam to podworko - bo to moje wlasne. Informuje, ze w dzisiejszych realiach
          srodowisko polskich naukowcow zmarnuje kazda ilosc pieniedzy. Przykre - ale
          prawdziwe.


          > Oczywiście nie tylko brak pieniędzy był przyczyną zaniechania badań w których
          > nasi naukowcy byli pierwsi.
          > Do dziś jest nie wyjaśniona przedwczesna śmierć prof. Kaliskiego...
          Nie konfabuluj - zginal kolo Mostowa w koszlainskim. tam jest taki krety
          odcinek drogi. I tyle. Po co te tajemnicze domysly?
          >
          >
          • sawa.com Re: Nie rozsmieszaj mnie... 07.11.05, 18:48
            dr.krisk napisał:

            > sawa.com napisała:
            >
            > > Czy ktoś jeszcze pamięta o prof. Kaliskim i jego zupełnie pionierskich
            > > badaniach nad laserem.
            > Tak - ja pamietam. Pionierskie????? Nie zartuj.
            >
            > O polskich komputerach bodajże Odra z początku lat 6o
            > > tych (XX w.), polskiej szkole matematycznej?
            > "Polskie komputery Odra" - Odra 1325. Odra 1305 byly budowane na wzor
            > angielskich (chyba) ICL.
            >
            >
            > >
            > > Z polską myślą naukową i technologiczna nie było tak źle jak to by chciel
            > i
            > > prześmiewcy. Było nawet bardzo dobrze.
            > Rozsmieszylas mnie zupelnie. Bylo dobrze tylko z lansowaniem owych polskich
            > osiagniec w mediach - cokolwiek sie udalo zrobic, to bylo osiagniecie
            swiatowe!
            > Co jak co, ale potega technologiczna nigdy nie bylismy.
            >
            >
            >
            > > Ale brakowało takiego myślenia jakie zademonstrowała p. Lubińska - chodzi
            > mi
            > o
            > > powiększenie deficytu na badania. Na to moim zdaniem warto. To będzie dob
            > ra
            > > inwestycja.
            > Znam to podworko - bo to moje wlasne. Informuje, ze w dzisiejszych realiach
            > srodowisko polskich naukowcow zmarnuje kazda ilosc pieniedzy. Przykre - ale
            > prawdziwe.
            >
            >
            > > Oczywiście nie tylko brak pieniędzy był przyczyną zaniechania badań w któ
            > rych
            > > nasi naukowcy byli pierwsi.
            > > Do dziś jest nie wyjaśniona przedwczesna śmierć prof. Kaliskiego...
            > Nie konfabuluj - zginal kolo Mostowa w koszlainskim. tam jest taki krety
            > odcinek drogi. I tyle. Po co te tajemnicze domysly?


            Myśle, że to nie jest tak jak piszesz. Nie jestem historykiem nauki ani
            fizykiem, żeby podjąć pogłębioną polemike na ten temat.
            Zresztą spory między naukowcami. Wzajemne dyskredytowanie swoich osiągnięć jest
            stare jak świat. Jest wiele przykładów na to z naukowego świata.
            • dr.krisk Tez bym chcial... 07.11.05, 18:57
              sawa.com napisała:

              > Myśle, że to nie jest tak jak piszesz. Nie jestem historykiem nauki ani
              > fizykiem, żeby podjąć pogłębioną polemike na ten temat.
              Niestety - jest tak jak pisze. Nieslusznie przypisujesz mi tendencje
              do "wzajemnego dyskredytowanie swoich osiągnięć", moge wymienic kilka nazwisk z
              mojeje dziedziny wiedzy, ktore znane sa i cenione na swiecie. Nie zmienia to
              faktu, ze nie liczymy sie zupelnie jezeli chodzi o hi-tech.
              Mozemy opowiedac sobie legendy o genialnosci naszych naukowcow, ale to sa tylko
              legendy. Jak na duzy europejski kraj, to nasz udzial w swiatowej nauce jest
              nieznaczny. Wystarczy sprawdzic tzw. indeks cytowan....

    • t1s Re: Prorozwojowe zapowiedzi Lubińskiej 07.11.05, 13:14
      Oh, makabra, straszne rzeczy opowiada pani minister. Gdzie teraz towarzystwo w
      białych skarpetkach będzie na spacery rodzinne w niedzielę chodziło?
      • pro.filutek1 Re: Prorozwojowe zapowiedzi Lubińskiej 07.11.05, 13:16
        :P
      • freemason Re: Prorozwojowe zapowiedzi Lubińskiej 07.11.05, 13:36
        t1s napisał:

        > Oh, makabra, straszne rzeczy opowiada pani minister. Gdzie teraz towarzystwo
        w
        > białych skarpetkach będzie na spacery rodzinne w niedzielę chodziło?

        A może to nie pani Lubińska powinna decydować gdzie to towarzystwo będzie
        chodziło, nie sądzisz?
        • t1s Re: Prorozwojowe zapowiedzi Lubińskiej 07.11.05, 13:41
          freemason napisał:

          > t1s napisał:
          >
          > > Oh, makabra, straszne rzeczy opowiada pani minister. Gdzie teraz towarzys
          > two
          > w
          > > białych skarpetkach będzie na spacery rodzinne w niedzielę chodziło?
          >
          > A może to nie pani Lubińska powinna decydować gdzie to towarzystwo będzie
          > chodziło, nie sądzisz?
          >

          Ponoć w Poznaniu parki można dostać za pół darmo.
        • pro.filutek1 Re: Prorozwojowe zapowiedzi Lubińskiej 07.11.05, 13:42
          Na stragany.
    • loppe Re: Prorozwojowe zapowiedzi Lubińskiej 07.11.05, 13:37
      Tu się ust już prawie nie da otworzyć - chcą zaszczuć ten gabinet
    • trevik Nie chodzi tylko o "idee". 07.11.05, 13:41
      W sprawie supermarketow:
      wiadomo, ze nie jest to najbardziej porzadany inwestor, wiadomo, ze
      nieporownywalnie bardziej cenne sa inwestycje technologiczne (albo przynajmniej
      stricte produkcyjne). Ale tez wiadomo, ze to inwestor, ktorego sie nie straszy:
      straszac jednego, straszy sie wszystkich. Ostrze krytyki pani minister bylo
      skierowany w obcy kapital: kichac, ze to supermarkety, jednak jest to
      jednoznacznie interpretowane przez rozmaitych inwestorow (chocby nie byli
      zwiazani wogole z handlem) jako zapowiedz ich dyskryminacji. Tak to niestety
      wyglada.

      W sprawie inwestycji naukowych:
      dobre inwestycje naukowe wymagaja zorganizowania, przemyslen strategii, planu a
      _na koniec_ pieniedzy. Od pieniedzy sie tego nie zaczyna, zaczyna sie od
      opracowania mozliwosci, koncepcji i planow, co i jak mozna wspomoc.
      Tak naprawde samo haslo: "1-2 miliardy damy na inwestycje w nowe technologie" to
      tzw. miekki populizm - malo szkodliwy, jesli z niego nie wynikaja zadne
      dzialania (i w swiadomosci spolecznej i gospodarczo) albo tylko wynikaja
      drobiazgi, za to czesto szkodliwy, jak realizuje sie go z pelna powaga i pelna
      para: 2 mld. PLN to _nie sa_ male pieniadze, to jest 100 PLN na zatrudnionego w
      Polsce. Jak to sa wg. Ciebie male pieniadze, to np. 20 PLN na program PPP nie
      zasluguje na najmniejsza krytyke (uwzgledniajac inflacje podobna kwota) - tak
      samo bzdurny i nikomu nie potrzebny (i podobne pustoslowie, tym razem pod haslem
      powszechnego uwlaszczenia zamiast jakis wirtualnych inwestycji),

      T.
      • sawa.com Re: Nie chodzi tylko o "idee". 07.11.05, 14:13
        trevik napisał:
        > W sprawie inwestycji naukowych:
        > dobre inwestycje naukowe wymagaja zorganizowania, przemyslen strategii, planu
        a
        > _na koniec_ pieniedzy. Od pieniedzy sie tego nie zaczyna, zaczyna sie od
        > opracowania mozliwosci, koncepcji i planow, co i jak mozna wspomoc.

        Przecież nie można coś planować, opracowywać bez widoków na sfinansowanie tego
        zamierzenia.

        A ile według ciebie trzeba pieniędzy na Śląski Park Technologiczny? I czy to są
        realne pomysły?
        • trevik Re: Nie chodzi tylko o "idee". 07.11.05, 16:33
          > Przecież nie można coś planować, opracowywać bez widoków na sfinansowanie tego
          > zamierzenia.

          Jasne, ze nie, ale trzeba zebrac pomysly na rozmaite projekty wysuwane przez
          srodowiska akademickie, biznes, zopiniowac, zanalizowac (profesjonalnie a nie
          zyczeniowo), zastanowic sie nad modelem finansowania, aby ciezar dla podatnika
          byl zdecydowanie jak najmniejszy przy korzysciach dla panstwa i obywateli (nie
          mylic z korzysciami dla budzetu, bo te w takich projektach sa z gory ujemne i
          jest niebezpiecznym, jesli finansista panstwowy mysli, ze beda dodatnie -
          korzysciami sa wzmacnianie wlasciwych z punktu widzenia gospodarczego branz i
          ksztalcenie kadr). A pani Lubińska _nic_ o takich sprawach nie mowi: na razie
          wiem tylko, jakich pieniedzy _chce_ a nie dokladnie _na co_ planuje je wydac.

          Co do slaskiego parku technologicznego to na razie sa tylko metne wizje: jest
          projekt produkcji paliw z wegla, ktorym interesuje sie EU i w tym kierunku mozna
          dzialac, ale na razie AFAIK tez _nic_ poza bardzo ogolnym zarysem nie ma.
          Jak wiesz cos wiecej o projektach pani Lubinskiej, kto, jak i co chce
          realizowac, to prosze napisz: gdzie mozna poczytac na te tematy?

          T.
          • sawa.com Re: Nie chodzi tylko o "idee". 07.11.05, 16:47
            trevik napisał:

            > Jak wiesz cos wiecej o projektach pani Lubinskiej, kto, jak i co chce
            > realizowac, to prosze napisz: gdzie mozna poczytac na te tematy?

            Nie wiem nic więcej o projektach pani Lubińskiej.
            Myśle, że jesli nie jest to tylko takie babskie gadanie z tymi pieniędzmi na
            cele rozwojowe i badawcze - to Lubińska sama się na ten temat wypowie.

            Ja jej wypowiedź potraktowałam jak światełko - bardzo słabiutkie zresztą - w
            tunelu.
            Nauka w naszym kraju przez naszych polityków od dzielenia pieniędzy budżetowych
            jest gorzej traktowana niz w Bangladeszu.

            Na zasiłki dla pijaków i meneli to są pieniądze a na naukę nie ma. Jest to
            wielka hańba naszych kolejnych rządów w ostatnim szesnastoleciu.
            • trevik Re: Nie chodzi tylko o "idee". 07.11.05, 17:20
              > Na zasiłki dla pijaków i meneli to są pieniądze a na naukę nie ma. Jest to
              > wielka hańba naszych kolejnych rządów w ostatnim szesnastoleciu.

              Wszystko sie zgadza, ale poza tym trzeba wydatkowac pieniadze z glowa. Nie
              wystarczy pieniadze po prostu dac - ja sam do _wspolfinansowania_ nauki przez
              panstwo nic nie mam (jest potencjalnie wiele dziedzin, ktore sa bardzo
              prorozwojowe a ktore nawet najwieksze firmy prywatne nie beda calkowicie
              finansowaly, bo albo jest to zbyt ryzykowne finansowo, albo albo za bardzo
              interdyscyplinarne, aby to realizowac samodzielnie). Ale to naprawde musi miec
              rece i nogi,

              T.
    • idiotyzmy-kacze Niedorozwojowe wypowiedzi głupiej baby 07.11.05, 13:57
      Inwestorzy finansowi na całym świecie bardzo nerwowo reagują na nieodpowiedzialne wypowiedzi ministrów finansów. Zapowiedź zwiększania deficytu i walki z hipermarketami jest bardzo niemądrą wypowiedzią. Rolą ministra finansów jest w każdym rządzie pilnowanie kasy i walka z innymi ministrami chcącymi wydrzeć jak największe pieniądze z budżetu, nie zaś zwiększanie i tak ogromnego deficytu. Ciekaw też jestem jak pani "minister" zamierza walczyć z hipermarketami. Czy powstanie nowy Komitet ds. Hipermarketów ?
      Jeżeli chodzi o produkcję - inwestorzy będą w nią inwestowac jeśli będzie to opłacalne. Na razie brak jest odpowiedniej infastruktury, stabilnego prawa podatkowego i sądów gospodarczych z prawdziwego zdarzenia. Problemem jest też korupcja na poziomie gmin i brak planów zagospodarowania przestrzennego.
    • b.krakus dyktatura ciemniaków... 07.11.05, 14:59
      to jedyne, co nas może czekać, bo to jest rząd gospodarczych ignorantów,
      powołany przez zacofaną, wsteczną partię sfrustrowanych oszołomów, będącą
      emanacją rodzimego ubóstwa umysłowego, oparty na katolicko-bolszewickiej
      wierze, że jak się - z pomocą boską oczywiście - tych „złych” wreszcie
      pozamyka, to całej reszcie zrobi się od razu dobrze….
      • pro.filutek1 Re: dyktatura ciemniaków... 07.11.05, 15:04
        Korzystałeś z jakiegoś generatora przemówień?
        • zdybex Re: dyktatura ciemniaków... 07.11.05, 15:37
          W kazdym markecie powstanie dział z medalikami, koralikami, i JP II na wszystkim
          . Takie markety maja przyszlość. Oczywiscie subiekci w koloratkach. Może alumni
          w ramach praktyki jak doic z forsy owieczki czyli barany.
      • jacekm22 Re: dyktatura ciemniaków... 07.11.05, 17:54
        Krakus brawo ! Nic dodac nic ujac ....
    • hamlet1111 Re: Prorozwojowe zapowiedzi Lubińskiej 07.11.05, 16:13
      Twoja wypowiedz pozbawiona sensu. Bo idąc tokiem Twojego krótkowzrocznego
      rozumowania przyczyną bezrobocia w Polsce jest:
      - mechanizacja produkcji rolnej
      - roboty w fabrykach
      - maszyny do kopania rowów powrzechnie znane jako koparki.

      Zauważ ile miejsc pracy można by stworzyć, gdyby nie iść z postępem
      cywilizacynym, który Ty proponujesz:) Dlatego ja sądze, że w Polsce powinno być
      supermrketów tyle, ile sieci handlowe zechcą zbudować, bo sprzedaż tak naprawdę
      napędza gospodarkę i tworzy nowe miejsca pracy w produkcji.
    • sarmata Chcemy marketow!!! 07.11.05, 16:49
      Jedynie ludzie o zasobnych portfelach moga byc przeciwni marketom. Wszyscy co
      chca sponsorowac rodzimy handel niech to robia na wlasny rachunek. Dlaczego
      mamy polskiemu handlarzowi placic 20% wiecej za produkt niz w markecie? Tylko
      po to aby polski handlowiec nie utracil pracy? A kto sie martwi gdy mnie
      wysylaja na bezrobocie? Musze sie wtedy przekwalifikowac. Niech rodzimi
      handlarze polacza sie, by obnizac koszty, to moze z czasem zajma miejsce
      marketow.
      Niech zyja Markety, bo sa szansa dla najbiedniejszych. Na pohybel polskim
      handlarzom - krwiopijcom! Na ksiezyc z ta usmiechnieta pania, jak jej tam,
      Lubinska!
      • x2468 Re: Chcemy marketow!!! 07.11.05, 17:17
        Polski "handlowiec z malego sklepiku lub spod smierdzacej plandeki ma gleboko w
        nosie przecietnego Polaka.W Koszalinie jest jeden z najwyzszych wskaznikow
        bezrobocia w Polsce.W istniejacych zakladach place sa rowniez jedna z
        najnizszych w kraju.Sa tez sklepikarze i ich ludzie u wladzy.W efekcie sa tam
        wyzsze ceny niz w Warszawie.I zaden z sklepikarzy nie pochyli sie nad biednym
        bezrobotnym i nie obnizy cen.Wrecz odwrotnie.Niema supermarketow-hulaj
        dusza.Polski "handlowiec potrafi wspolnie z Lepperem stawiac zadania.W Gdansku
        od lat miasto proponuje sklepikarzom z lotniska pomoc w budowie wspolnego
        supermarketu.I co? I nic. Sprawa rozbija sie o niechec "handlowcow" Wola swoje
        wstretne smierdzace budy pod plandekami,bloto i kaluze i szczury.Wladza jest
        zbyt tolerancyjna i pozwala w takich warunkach sprzedawac produkty
        spozywcze.Przy tym polskim jarmarku to slamsy w Bangala Desz sa cywilizowane.
        Czy z tym Prof Kaliskim to byl zart? Spektakularne osiagniecia? Przeciez jedynym
        osignieciem tego faceta bylo to ze byl czlonkiem KC.Zreszta nie z
        przekonania,lecz doszedl do wniosku ze pzpr to kupa gnoju,lecz zeby w prl
        zyc,nalezy sie w tym g.. zanurzyc.I to zrobil.Wstapil do pzpr.Pisal o tym jeden
        z jego wspolpracownikow prof A.G. w nieistniejacym juz Przegladzie
        Technicznym.Jesli sie z tym nie zgadzasz,to podaj choc jeden patent ktory zostal
        sprzedany za granice i tam wdrozony. Moze cos w kraju?
        • x2468 Re: Chcemy marketow!!! 07.11.05, 17:22
          Bylbym zapomnial.Wlasciwie to chcialem odpowiedziec na pytanie o genialnosc pani
          profesor-minister.www.radiozet.pl/rozmowy.htm,4104 Tu masz fachowa
          odpowiedz.I chyba niczego jej nie zarzucisz,poniewaz kubel zimnej wody na jej (i
          nie tylko)pomysly wylewa Marek Zuber doradca ekonomiczny Kaczorow.
          Z zyczeniami radosnej ekonomi i milej zabawy na koszt podatnika.
          juliszek
          • sawa.com Re: Chcemy marketow!!! 07.11.05, 18:38
            x2468 napisał:

            > Bylbym zapomnial.Wlasciwie to chcialem odpowiedziec na pytanie o genialnosc
            pan
            > i
            > profesor-minister.www.radiozet.pl/rozmowy.htm,4104 Tu masz fachowa
            > odpowiedz.I chyba niczego jej nie zarzucisz,poniewaz kubel zimnej wody na jej
            (
            > i
            > nie tylko)pomysly wylewa Marek Zuber doradca ekonomiczny Kaczorow.
            > Z zyczeniami radosnej ekonomi i milej zabawy na koszt podatnika.
            > juliszek

            Dzięki za linki. Bardzo rozczarowująca ta rozmowa. Bardziej Polsce zaszkodzą (u
            zagranicznych inwestorów) ustawy takie jak ta o emeryturach górniczych,
            becikowe itp. Niż wypowiedź pani Minister w/s zwiększenia deficytu budżetowego
            o 2 miliardy na rozwój.

            A i becikowego nie będzie komu płacić, bo młodzież dla której nie stworzymy
            możliwości realizowania ambitnych celów życiowych wyjedzie za granicę.

            Żeby stworzyć takie możliwości, to jeśli już się powiedziało, że 30 miliardów
            deficytu i ani grosza więcej, słowo to słow. Trzeba w takim razie zrezygnować z
            podpisania kontrowersyjnej ustawy. Pieniądze zaoszczędzone w ten sposób
            przeznaczyć na rozwój i naukę.
            • trevik Re: Chcemy marketow!!! 07.11.05, 22:11

              > Dzięki za linki. Bardzo rozczarowująca ta rozmowa. Bardziej Polsce zaszkodzą (u
              >
              > zagranicznych inwestorów) ustawy takie jak ta o emeryturach górniczych,
              > becikowe itp. Niż wypowiedź pani Minister w/s zwiększenia deficytu budżetowego
              > o 2 miliardy na rozwój.
              > A i becikowego nie będzie komu płacić, bo młodzież dla której nie stworzymy
              > możliwości realizowania ambitnych celów życiowych wyjedzie za granicę.
              > Żeby stworzyć takie możliwości, to jeśli już się powiedziało, że 30 miliardów
              > deficytu i ani grosza więcej, słowo to słow. Trzeba w takim razie zrezygnować z
              > podpisania kontrowersyjnej ustawy. Pieniądze zaoszczędzone w ten sposób
              > przeznaczyć na rozwój i naukę.

              To teraz bedzie powrot do przeszlosci... bo jak wiadomo "po owocach ich poznacie".

              Becikowe: ta inicjatywa wyszla na wierzch w 2004 roku podniesiona przez (sic)
              owczesnego prezydenta Warszawy nazwiskiem Kaczynski oraz poslow LPR (oni wyzej
              tylko kwote licytowali, nie roznili sie zasadniczo co do pomyslu).
              Emerytury gornicze: jedna z partii glosujacych za przyjeciem poprawki do ustawy
              o emeryturach gorniczych w okresie przedwyborczym _przeciwko stanowisku rzadu
              Belki_ byl (teraz uwaga!!!) PiS. PO zaglosowala jako jedyna partia _przeciwko_.
              Takze prosze, nie oceniajmy pustoslowia a konkretne dzialania - PiS jest partia
              _gospodarczo szkodliwa_, bo pani minister siedzi na swoim stolku z ramienia tej
              partii a ja pamietam juz taka sytuacje, kiedy SLD wciskalo wszystkim kit, ze
              Kolodko ma tylko opinie socjalistycznego ekonomisty, ale gospodarce nie
              zaszkodzi: z perspektywy wiedzy o wzroscie zadluzenia w okresie rzadow SLD
              wiemy, ze to byl prawdziwy lewak. A pani Lubińska akurat wyglada na bardziej
              podobna do pana Kolodki, niz chyba jakikolwiek minister finansow III RP (ktory
              jeszcze mial cos do gadania, bo byli tez tacy, co nie mieli),

              T.
    • kaczkadziwaczka7 Re: Prorozwojowe zapowiedzi Lubińskiej 07.11.05, 18:04
      czyzby swiat zachodni, z hipermarketami, sie nie rozwijal i to wlasnie z powodu
      posiadania hipermarketow?
      Polski cwiercinteligent to wie?
    • dr.krisk Uprzejmie informuje... 07.11.05, 18:26
      .. ze wypraszam sobie aby jakas paniusia decydowala co dla mnie jest lepsze:
      zakupy w hipermarkecie czy tzw. "osiedlowym sklepiku".
      "Bitwe o handel" juz raz w Polsce przerabiano - i wiadomo jak sie skonczyla.
      I to tyle jezeli chodzi o komentarz.
    • principius Re: Prorozwojowe zapowiedzi Lubińskiej 07.11.05, 18:49
      Straszenie inwestorów zagranicznych jest bardzo prorozwojowe.
    • xtrin Re: Prorozwojowe zapowiedzi Lubińskiej 07.11.05, 19:00
      Zacznijmy od tego, że nie taki straszny hipermarket jak go malują. Daje pracę
      wielu osobom (nędzną, fakt, ale lepsza nędzna niż żadna), rynek zbytu wielu
      producentom. Konsumpcja też jest ważna, a hipermarkety napędzają ją wyśmienicie.
      A ten nieszczęśliwe "male sklepiki"? Cóż... te które na to rzeczywiście
      zasługują przetrwają. Padły i padać będą te niekonkurencyjne. Prawo rynku.

      > Markety w bardziej cywilizowany sposób, ładniejsze architektonicznie są w
      > stanie tworzyć polscy inwestorzy. Oczywiście wtedy jeśli nie będą

      Frapująca teza. Można wiedzieć, na jakiej podstawie twierdzisz, że polskie
      markety będą architektonicznie ładniejsze od zagranicznych?

      Oczywiście, kapitał inwestowany w nowoczesną produkcję jest niezwykle ważny, ale
      więcej mu szkody wyrządza wypowiedź pani minister finansów przeciwna
      zagranicznym inwestorom (choćby tylko tym hipermarketowym), niż pożytku ten
      miliard jaki obiecuje (a którego pewnie i tak nie będzie). Jeżeli zależy nam na
      cennych inwestycjach musimy pokazać, że umiemy dbać także o te mniej cenne.

      A w kwestii oburzenia i ćwierćinteligentów - bardzo krytycznie o wypowiedzi pani
      minister wyraził się Marek Zuber, doradca ekonomiczny premiera. Ujął to
      niezwykle elegancko, ale w zasadzie jego zdanie sprowadza się do jednego -
      Lubińska bredzi.
      Jeszcze ze dwie takie wpadki i Lubińska popłynie. Prawo rynku.
    • ptasia_grypa Re: Prorozwojowe zapowiedzi Lubińskiej 07.11.05, 19:01
      ta pani rozsiewa infekcję dyletantyzmu
      • sawa.com gdzie to oburzenie FT? Gdzie te strachy? 07.11.05, 20:25
        Wypowiedź Pani Minister wywołała burzę... ale w Polsce.
        Zbulwersowana tytułami i okrzykami polskich mediów zajrzałam na stronę FT. Cały
        artykuł z weekendowego wydania jest już dostępny tylko dla subskrybentów. To co
        najistoniejsze jest w podsumowaniu i informacji o nim. Proszę, tyle zostało po
        tych strasznych strachach:

        Tesco 'not welcome' in Poland
        By Jan Cienski in Warsaw and Sophy Buckley in London
        Published: November 5 2005 02:00 | Last updated: November 5 2005 02:00

        - rozumiem, że ci państwo wyżej to są autorzy korespondencji.

        FT posumowuje wywiad w dwóch punktach:

        *Finance minister decries low-skill retail jobs

        *Calls for manufacturing investment

        Co można przetłumaczyć:

        *Minister finansów potępia niskokosztowe miejsca pracy w hipermarketach.

        *Wzywa do inwestowania w firmy produkcyjne.

        To są dwa punkty, podsumowujące artykuł w sposób trwale widoczny na stronie
        internetowej gazety.

        Proszę powiedzieć co jest złego w tym, że minister wzywa do inwestowania w
        firmy produkcyjne.

        Dlaczego RZ pisze, że "Pani minister straszy".

        To ja się pytam kto i dlaczego straszy polską opinię publiczną?
        • principius Re: gdzie to oburzenie FT? Gdzie te strachy? 07.11.05, 21:10

          sawa.com napisała:

          > Proszę powiedzieć co jest złego w tym, że minister wzywa do inwestowania w
          > firmy produkcyjne.

          Bo od inwestowania jest mninister gospodarki,a min.finansów nie jest od kreowania
          gospodarki,tylko od utrzymywania dyscypliny finansów publicznych.
          Profesorce pomyliły sie role.
    • dyl.sowizdrzal Re: Prorozwojowe zapowiedzi Lubińskiej 07.11.05, 20:30
      O tym, że piszesz brednie, wypowiadało się już wiele osób, chyba nie trzeba
      tych samych argumentów powtarzać. Mnie natomiast najbardziej zafrapował ten
      kawałek: "Nie są też ozdobą architektoniczną obrzeży naszych miast."

      Wynika z tego, że Twoim zdaniem lepszą "ozdobę architektoniczną" zapewnia
      drobny handel. Rozumiem więc, że specjalne estetyczne zachwyty przeżywasz,
      przyglądając się warszawskiemu blaszakowi Marcpol albo niezwykle ozdobnemu
      Jarmarkowi Europa?
    • marcinkozuch Hiper silne lobby hipermarketów 07.11.05, 21:51
      Bo chyba nikt nie myśli, że "FT" umieścił wywiad z nią na pierwszej stronie
      dlatego tylko, iż jest zaniepokojony dość kontrowersyjnymi poglądami nowej pani
      minister, która z beztroską mówi, że powiększająca się dziura budżetowa to nie
      problem (nie jestem ekonomistą, ale zdaje się, że podobnego zdania jest obecna
      administracja USA). Skądże znowu. To lobby hipermarketowe zapewne naciskało na
      ten wywiad. Szkoda, że Lubińska nie wspomniała o niewolnictwie w "Biedronce" na
      przykład. Czy powiedziała, że oni w ogóle nie płacą podatków i całą grubbbbą
      forsę szmuglują od razu za granicę?
    • hawranekslonko Re: Prorozwojowe zapowiedzi Lubińskiej 07.11.05, 22:05
      A lyzka na to niemozliwe
      • primadonna5 Re: Prorozwojowe zapowiedzi Lubińskiej 07.11.05, 23:11
        Ta nasza ministra, to jednak głupio gada - poza inwestycjami w technologie,
        tylko pytam się - w jakie, komu, ile?
        A co do hiper- i super-. Nie przynosza one (jak słyszę) dochodu godpodarce, bo
        niby nie maja wpływu. Otóż mają. Powinni płacić podatki (i to zazwyczaj
        baaaredzo duże). Tyle tylko, ze nam potrzebna jest zmiana prawa - rezygnacja z
        szalonych ulg dla hiper i super oraz zmiana zapisu, który pozwala tej samej
        firmie zmieniać właściciela i takie tam, po czym znoeu ta sama firma ma ogromne
        ulgi podatkowe. Vide hit na Tesco, albo pytanie za uścisk dłoni p. minister -
        kto wie ile nazw miała już spółka Pepsico? I co ile te nazwy się zmieniały?
        To jest dopiero chore.
        Poza tym w hiper- zatrudnia się kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Oni wszyscy płaca
        podatki zamiast pobierać zasiłlek. a, ze mało dostają? To moze ktoś rozsądny
        prawem pracy by się w końcu zajął???
        Poza tym ja nie chcę płacić dwa razy tyle na osiedlowym sklepie za ten sam
        towar. Bo mnie nie stać. Sorry, to konkurencja i tak już bedzie zawsze (no,
        chyba że...). pora przywyknąć.
    • niedowiarek Hiper-zlodziejstwo sie skonczy. 08.11.05, 00:34
      Czas popierac rodzimych przedsiebiorcow a nie pasozytow na naszej gospodarce.
      • aurora.we.mgle chcemy polskich sklepow 08.11.05, 01:17
        i chcemy, zeby one placily podatki w Polsce.
        • sawa.com Przesada komentatorów 08.11.05, 07:46
          Polscy komentatorzy wypowiedzi pani Lubińskiej przesadzili. Nie wiem skąd sie
          to wzięło. Czy dlatego że to chodziło o wywiad dla prestiżowego FT?

          Natomiast jeśli chodzi o te nieszczęsne hipermarkety, to bardzo mi się nie
          podoba, że znów się wymysla nową ustawę ograniczającą - nawiązuję tu do
          wypowiedzi Artura Zawiszy. Dalej ta zgubna dla nas i naszej gospodarki
          filozofia, że jak się nie wie jak rozwiązać problem to albo się powołuje
          komisję albo uchwala nową ustawę.

          Prawo powinno być jasne, zrozumiałe i równe dla wszystkich. Więc nie twórzmy
          następnej pajęczyny, bo z istniejąca nie jesteśmy w stanie sobie radzić.
          a poza tym jest już przepis ograniczający powierzchnie handlowe do 1000 m2,
          powyżej trzeba coś tam spełniać...
          • franciszekszwajcarski Re: Przesada komentatorów 08.11.05, 21:48
            chodziło po pierwsze o to, że jak sie mówi do FT, to trzeba pomyśleć co sie
            mówi, po drugie o to, że jak sie jest ministrem finansów, to już sie nie jest
            radną Szczecina więc trzeba pomyśleć co sie mówi, a po trzecie chodzi o to,
            żeby nie zmniejszać wiarygodności rządu podważając wcześniejsze deklaracje
            premiera w sprawie deficytu. Brak wiarygodności będzie Lubińską kosztowac
            znacznie więcej niż 2 miliardy na technologie.
            • cheetah51 Re: Przesada komentatorów 09.11.05, 06:23
              franciszekszwajcarski napisał:

              > Brak wiarygodności będzie Lubińską kosztowac
              > znacznie więcej niż 2 miliardy na technologie.

              Gdyby to JĄ miał kosztować, to kij jej w ucho, ale kosztowac to będzie NAS
              wszystkich!
    • ave.duce Re: Świetnie, Panie Minister;-)))) n/t 08.11.05, 07:54
      Szczególnie niekorzystnie przyjęli oni (finansiści, inwestorzy, etc.)
      sobotni wywiad minister finansów Teresy Lubińskiej,
      źle wyrażającej się o zagranicznych firmach działających w polskim handlu.

      Nic dziwnego, że wyprzedają naszą walutę, przez co kurs złotego jest coraz
      niższy.

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_051108/ekonomia/ekonomia_a_10.html
      • ave.duce Re: Sorry: PANI Minister;-))) n/t b/o 08.11.05, 08:18

      • aron2004 Re: Świetnie, Panie Minister;-)))) n/t 08.11.05, 08:21
        ave.duce napisała:

        > Szczególnie niekorzystnie przyjęli oni (finansiści, inwestorzy, etc.)
        > sobotni wywiad minister finansów Teresy Lubińskiej,
        > źle wyrażającej się o zagranicznych firmach działających w polskim handlu.
        >
        > Nic dziwnego, że wyprzedają naszą walutę, przez co kurs złotego jest coraz
        > niższy.

        a co kiedyś w wywiadach mówili Miller i Belka że za ich czasów euro było po
        4,80 zł?
    • camille_pissarro Teraz to juz jest musztarda po obiedzie 08.11.05, 13:39
      Mnie to nie przeszkadza , mogabyc kolejne super i hipermatkety dalej budowane.
      Jest ich juz tyle np. w stolicy , że kazdy nowy stanowi niesamowita konkurencje
      dla tych istniejacych. Oczywista tych nowych nie pozwalałbym budowac juz w
      centrum miasta , niech funkcjonuja na obrzeżach i tak w wiekszości juz jest .A
      konkurencja jest tylko z korzystna dla klientów.Nie oszukujmy sie
      infrastruktura małych sklepików, straganów nie jest na wysokim stopniu .
      Robiłem zakupy art. spozywczych i bardzo często towar był nieswieży ( brak lad
      chłodnicznych ) , czasami tez przeterminowany.Zatem nie oszukujmy sie prawda
      lezy posrodu.
      Problem w tym , ze kto miał te polskie markety stawiac ?? Skąd wziąźć na to
      srodki i to niemałe ????
      • sawa.com kto się niepokoi? 09.11.05, 06:52
        Proszę zwróćcie uwagę na następujące aspekty tej całej sprawy.
        Niepokoje finansjery zagranicznej zawsze są poprzedzone wrzawą w polskim
        światku finansów. Gdyby nie poniedziałkowe lamenty polskiej prasy i hiobowe
        tytuły "Pani Minister straszy" nie byłoby - tak myślę - niepokojącego artykułu
        we wtorkowym FT. Ale mniejsza o to.

        Niepokój wśród amatorów dużych spekulacyjnych zysków, nie powinien nas
        niepokoić. One dla państwa też mają znaczenie, ale nie długodystansowe.

        Pani Minister powiedziała bardzo rozsądnie, że zależy jej na kapitale
        finansującym produkcję.
        Jest to trudniejszy do zdobycia kapitał. Myślę, że ta zapowiedź powiększenia
        deficytu o te dwa miliardy też nie była jak to chcą niektórzy powiedziana z
        gł€poty. Sądzę, że w zamyśle pani Minister byłyby to pieniądze na wsparcie i
        współpracę z tymi którzy gotowi są angażować tego rodzaju "trudniejszy i mniej
        dochodowy" kapitał w Polsce.

        Jeszcze raz podkreślam tej wypowiedzi zrobiono "gębę" w Polsce. I tak opakowaną
        wysłano w świat.

        Lubińska jest może pierwszym od szesnastu lat ministrem finansów który myśli
        głową i myśliu w interesie nas tu ludzi z nad Wisły.
        I nie opowidajcie, że powiększenie deficytu o taką wielkość jaką wymieniła
        Lubińska robi wrażenie na zachodnich finansistach!
        • andrzejg Re: kto się niepokoi? 09.11.05, 07:39
          Trudno dziwic sie niepokojom polskiej finansjery , gdy ktos na stołku ministerialnym
          odpowiedzialny za polskie finanse tak beztrosko sobie poczyna.Minister
          finansów jest osoba odpowiedzialna za wykonanie budżetu, który zresztą
          juz jest (po poprzednim rzadzie).Takie beztroskie wypowiedzi blondynki
          świadczą o znajomosci tematu od strony naukowej.Żeby jeszcze Pani Minister
          ten miliard,czy dwa znalazła poprzez oszczednosci,czy przesuniecie wydatków,
          ale nie-ona beztrosko mówi o zwiększeniu deficytu,czyli o zwiekszeniu zadłużenia.
          W końcu nie ze swoich daje, to co jej tam zalezy.No nie?

          W sprawie hipermarketów tez postapiła głupio, ponieważ nie wymienia się z
          nazwy firmy, z którą chce sie walczyć.Po jej wypowiedzi odniosło się wrażenie,
          że nie przeszkadzają jej hipermarkety, tylko konkretnie Tesco.Jakaś fobia?
          Mozna mieć pomysł na przeorganizowanie handlu na polskim rynku,ale na pewno
          nie zrobi sie tego takimi durnymi wypowiedziami, za które zresztą Marcinkiewicz
          musiał się tłumaczyć, bo wcześniej mówił całkiem cos innego.

          Informacje płynące z rządu powinny być zgodne.Nie moze byc tak wielkich róznic,
          że jeden mówi o deficycie nie wiekszym niz za rządów Belki (a jest cgyba w
          wysokości 28 mld zł),a drugi beztrosko o zwiekszaniu deficytu.To następna
          sprawa świadczaca o....niedoswiadczeniu Pani Minyster, która wręcz wypowiedziała
          się,ze stołek ministra finansów był jej zyciowym marzeniem.Marzenia mozna mieć
          różne, ale trzeba jeszcze umiec się poruszać po innym świecie,a takim jest
          polityka w odróznieniu od świata nauki.

          A.
          • sawa.com Re: kto się niepokoi? 09.11.05, 08:01
            Rzeczywiście, nie powinna wymieniać Tesco z imienia. Ale... nie znamy
            (przynajmniej ja nie znam) wywiadu. Nie wiem czy był udzielony w języku
            polskim, a potem tłumaczony... czy nie zostało to z niej wyciągnięte.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka