normalny.normals
17.11.05, 09:58
Nc dodać nic ująć:
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_051117/publicystyka/publicystyka_a_5.html
"Ogłoszono, że Instytut Pamięci Narodowej uznał Lecha Wałęsę za pokrzywdzonego
przez reżim komunistyczny.
Usłyszawszy ten komunikat, poczułem się zawstydzony i zażenowany.
Przewodniczący "Solidarności", symbol oporu i walki owolność, pierwszy
prezydent suwerennej III Rzeczypospolitej, jeden z dwóch (obok Karola Wojtyły)
Polaków współczesnych, którego zna każdy na świecie, został zmuszony przez
grupkę małych ludzi, zawistników i krętaczy do ubiegania się o świadectwo
moralności. Ten papier z wybielaczem jest najsmutniejszym dokumentem, jaki
wydał kiedykolwiek IPN.
Ten papier więcej mówi o nas wszystkich niż o laureacie Pokojowej Nagrody
Nobla. O podłości, zawsze gotowej do szczucia, o polskim piekle i o ściąganiu
za nogi w dół. Wszystkie stereotypy charakteru narodowego znalazły w tym
jednym akcie ponure potwierdzenie. Jesteśmy narodem zawistników, w którym
szewc zazdrości kanonikowi, że miał dobre kazanie. Gdyby żył dziś marszałek
Piłsudski, Radio Maryja z Wyszkowskim zlustrowaliby go dokładniej, niż był w
stanie przedwojną zrobić to Stanisław Stroński. Niszczenie Wałęsy jest
niszczeniem fundamentów wolnej Polski, tak jak było nim opluwanie Piłsudskiego
w czasie wojny bolszewickiej i po jej zwycięskim zakończeniu.
Lech Wałęsa, choć go po ludzku rozumiem, niepotrzebnie ugiął się przed
ujadaniem sfory. Mógł okazać pogardliwą wyższość i nie występować o żadne
zaświadczenia. Mógł też IPN, nawet pozaustawowo, uznać status Wałęsy jako
pokrzywdzonego bez jego wniosku. Wałęsie się to należało.
Teraz możemy być świadkami serii gorszących procesów, pyskówek, pełnych
kłamstw, oszczerstw i inwektyw całkowicie bezkarnych, bo traktowanych jako
materiał dowodowy. Może by tak państwo polskie, które tyle zawdzięcza Wałęsie,
znalazło jednak jakiś sposób, żeby przeciąć ten piekielny krąg.
W Polsce na uznanie mogą liczyć tylko ci, którzy zginęli. I to dostatecznie
wcześnie. Ci, którzy przeżyli, nie mogą oczekiwać szacunku, ale zawsze powinni
się spodziewać samosądu moralnego. Spoza całej tej akcji przeciw Wałęsie
słychać pozagrobowy chichot komuny."
Maciej Rybiński