Dodaj do ulubionych

LPR zobaczyła Chrystusa z piersiami

    • kropek_oxford Uff... PO PRAWIE 500 postach Gazeta Wybiorcza 01.12.05, 16:43
      dojrzala do tego, by wstawic wzmianke, ze sw. Wilgefortis jest swieta uznana
      przez KK w XVI wieku i kanonicznie prezentowana jako UKRZYZOWANA KOBIETA Z
      TWARZA CHRYSTUSA. Zgodnie z jej hagiografia - tu wiecej:
      www.kolegiata-pultusk.plock.opoka.org.pl/syg110.6.htm
      • obseerwator Re: Uff... PO PRAWIE 500 postach Gazeta Wybiorcza 01.12.05, 17:20
        podziwiam chęć kropka do tłumaczenia ciemnocie żywotów świętych.

        jedna uwaga w Wambierzycach,nie w kościele, tylko obok sanktuarium (tu
        ciekawostka dla radnych LPR - sanktuarium wybudował pewien - o zgrozo ! -
        Niemiec na pamiątke tego, że w Wambierzycach około XIII wieku pokazała się
        pewna - o zgrozo ! - Żydówka o imieniu Miriam, wedle innych przekazów nie
        żyjąca - bo miała trafić prosto do nieba - wówczas od 1300 lat) kalwaria z
        różnymi świętymi, w tym św. Wilgefortis.

        kilka - kilaknaście lat temu była renowacja kalwarii. jakiś idiota podczas
        remontu "ogolił" twarz rzeźbie. pisała parę lat temu na ten temat POLITYKA
        • kropek_oxford Nie widzialem. Ale znam Kolegiate w Pultusku: tam 01.12.05, 17:33
          tej brodatej swietej jakos nie ogolili:))))
          • orellafellaci Re: Nie widzialem. Ale znam Kolegiate w Pultusku: 01.12.05, 18:04
            bo cycaty Jezus to dla Pukszty straszliwa obraza :))) nie rozumiesz że to nie
            to samo co baba z brodą ?!!! .... kłania się patriarchalny wymiar naszej
            religii :)
    • meezer GORGOROTH wywołał skandal w GW, a teatr nie.. 01.12.05, 17:16
      ciekawe i doprawdy BARDZO zabawne, ze koncert black metalowy wywołał
      zniesmaczenie i obraze na skalę światową, a krajstus z cyckami juz nie. To
      troche jak z obroną Nieznalskiej (którą bardzo szanuję) - ona była cacy, a be to
      byli wszyscy Ci długowłosi, dla których naga kobieta przybita do krzyża jest
      metaforą i wyrazem swoistej ekspresji artystycznej.

      zaraz pewnie sie podniesie larum, ze po komunistach, masonach i żydach w Polsce
      do władzy pchają się sataniści.
      • titta Re: GORGOROTH wywołał skandal w GW, a teatr nie.. 01.12.05, 18:11
        Widzisz bo to zalezy czy ktos parodiuje, nasmiewa sie i blaznuje czy chce
        przekazac cos waznego. Krzyz w tym wypadku jest symbolem cierpienia
        (niezawinionego) i upokorzenia. Dokladniej cierpienia kobiety, ktora miala
        odwage upomniec sie o swoja godnosc.
        Do krzyza w histori przybito wiele osob. Takze kobiet. I nic w tym smiesznego
        nie ma. "Przeklety kto zawisl na drzewie" - to z bibli. A moc chrzescijanstwa
        jest wlasnie w tym ze Bog sie dla nas ponizyl. A nie w slepym czczeniu symboli.
        • meezer Re: GORGOROTH wywołał skandal w GW, a teatr nie.. 01.12.05, 18:45
          mozliwe, ze masz rację, przy czym w moim przekonaniu mówimy tutaj o dwóch
          różnych rzeczach. Według mnie swoboda wypowiedzi artysty powinna byc pełna, z
          wyraźnym zaznaczeniem, że w trakcie przedstawienia /koncertu / wypowiedzi
          artysty, mogą być obrażone uczucia religijne uczestników.

          Nie jestem w stanie zaakceptować tepienia myślących inaczej tylko dlatego, ze
          odbiega to od poglądów 99,8% katolików w tym kraju (i jak widać w tym wypadku
          niedouczonych katolików).
          Koncert Gorgoroth przywołałem z premedytacją, bo dokładnie ta sama symbolika i w
          podobnym kontekście została tam uzyta. Jedynie forma przekazu była
          drastyczniejsza (owcze głowy nadziane na pal) i inny wydźwięk całości.

          Podkreślam jeszcze raz - mówimy tutaj nie o obrazie uczuć religijnych, a o
          1) świadomym łamaniu prawa artysty do samodzielnego ustalenia formy przekazu
          (wolnośc wypowiedzi artystycznej)
          2) łamaniu prawa człowieka do wolności wyznaniowej (bo ateista, dla którego cała
          ta szopka LPRu jest szaleństwem też w coś wierzy - wierzy w _nic_).

          Idąc za ciosem teraz baptyści powinni wytoczyć proces kościołom o chrzczenie
          niemowląt, buddyści o namawianie do złego, muzułmanie o heretyzm i czczenie
          szatana przez wszystkich w Polsce a satanisci o obrazę uczuć religijnych poprzez
          wieszanie krzyży na wieżycach kościołów. Właściwie każdy z nich by miał rację.

          Sens całości tematu polega na tym, by nauczyć katolików umiejętności
          akceptowania odmiennych poglądów. dopóki tego nie opanują ich wiara w swoim
          fanatyźmie niczym nie rożni się od islamu narzucającego się w krajach arabskich.

          Tolerancja nie oznacza akceptacji. Oznacza nie represjonowanie i tego właśnie
          brakuje katolikom PRZEDE WSZYSTKIM.

          pozdruffka serdeczne

          M.
          • orellafellaci Re: GORGOROTH wywołał skandal w GW, a teatr nie.. 01.12.05, 18:59
            Tolerancja nie oznacza akceptacji. Oznacza nie represjonowanie i tego właśnie
            > brakuje katolikom PRZEDE WSZYSTKIM.
            >
            > pozdruffka serdeczne
            >
            > M.


            A co z autopromocyjnymi publicznymi performance'ami partii politycznej z
            realnym poparciem w granicach 3,5 % o nazwie "Liga Polskich Rodzin" mają do
            jasnej ciasnej wspólnego polscy katolicy ?!!!
    • jakubsky Świeta Wigelfortis a LPR 01.12.05, 17:18
      Hmmm...
      Co prawda nie znalem historii tej swietej, ale wydaje mi sie ona na tyle interesujaca aby ja przyblizyc kazdemu. Postawa godna pochwaly, jesli sie chce zyc w zgodzie z wlasnymi przekonaniami, nawet wbrew otoczeniu.
      Inna sprawa, to jak zostala ona przedstawiona - czy bylo to widowisko oddajace sie prawde historyczna, czy tez naigrywanie sie z osoby Swietej. A poza tym, czyz nie jest norma, ze pokazuje sie tylko wynaturzenie (a LPR traktuje tu figure Swietej jako wynaturzenie, co jest nonsensem) ktore jest natychmiast ganione przez inna opcje (niezalnie od opcji politycznej ganiacego), zas nikt nie podaje i nie chce nawet szluchac jaki byl kontekst historyczny.

      czyli - swieta jest zapewne swieta od wiekow, o czym wiedza swiatli teologowie (mam na mysli kler), ale no coz, nie pierwszy to raz kiedy partia mowi ze cos jest niopolityczne.
      Niewiedza swiadczy o nas, chcemy ja usunac to OK, rozwijamy sie, ale jak nie...
      No coz, ciemnogrod


      • kropek_oxford Re: Świeta Wigelfortis a LPR 01.12.05, 17:38
        Widzialem to w Brukseli (i mam nadzieje zobaczyc w Edynburgu - tu sceneria
        lepsza, az sie o misteria prosi). To wlasnie takie Misterium Meki Panskiej, ale
        z wiernym podazaniem za hagiografia tej swietej. Bardzo ludowo-polskie w
        warstwie formalnej. Dobra rzecz.
    • kropek_oxford Jak wam sie podoba moja nowa sygnaturka? 01.12.05, 17:42
      Ciekawe jak mi link wyjdzie - nie jestem w forumowych sztuczkach technicznych
      doibry - w razie czego: prosze o pomoc i rade:)
      • obseerwator Re: Jak wam sie podoba moja nowa sygnaturka? 01.12.05, 17:47
        kto to jest monter urządzeń stacyjnych?

        www.umwp-podlasie.pl/bip/index.asp?pid=puksza
        • cheetah51 Re: Jak wam sie podoba moja nowa sygnaturka? 01.12.05, 17:52
          obseerwator napisał:

          > kto to jest monter urządzeń stacyjnych?


          To taki Pukszta, który zna się na sztuce i na chrześcijaństwie;-)))
          • kropek_oxford Moze taki od semaforow i zwrotnic? Boze uchowaj:(( 01.12.05, 17:57

          • cheetah51 Re: Przepraszam: "PUKSZA" n/t b/o 01.12.05, 18:01
            • orellafellaci Re: Przepraszam: "PUKSZA" n/t b/o 01.12.05, 18:22
              Nie przepraszaj - to swobodna elpeerowska interpretacja jego nazwiska :)
        • meezer Re: Jak wam sie podoba moja nowa sygnaturka? 01.12.05, 17:57
          stacje trafo - takie urzadzenia, które przerabiają prąd o dużym napięciu na prąd
          z dużym amperażem (kwestie transmisji prądu i strat EE). Jak widać kolejny
          elektryk rewolucjonista :D
      • pawel1803 Re: Jak wam sie podoba moja nowa sygnaturka? 01.12.05, 18:12
        Wyszedł OK!
        Przy okazji wyrazy szacunku za całokształt wypowiedzi...
        • kropek_oxford Dzieki!!! 01.12.05, 18:17

    • eptesicus CZY NIEUCY PRZYZNAJĄ WRESZCIE RACJĘ? 01.12.05, 17:55
      Czy rozne osoby na forum jak vitmik, presentation_1 i inni ktorzy klocili sie
      przez cale dluuugie wątki, zamiast schodzic z tematu ("ogolnie o
      wynaturzeniach" itp.) przyznaja wreszcie:
      1. ze to co radni LPR uznali za bluznierstwo bylo naprawde elementem
      prawowiernej ikonografii katolickiej - wizerunkiem legendarnej męczenniczki,
      takim samym jak znajdujace sie rzymskokatolickich kosciolach w Wambierzycach i
      Pułtusku?
      2. że tym samym ci konkretni radni LPR okazali sie idiotami i nieukami?
      • sclavus Re: CZY NIEUCY PRZYZNAJĄ WRESZCIE RACJĘ? 01.12.05, 18:02
        eptesicus napisał:

        > Czy rozne osoby na forum jak vitmik, presentation_1 i inni ktorzy klocili sie
        > przez cale dluuugie wątki, zamiast schodzic z tematu ("ogolnie o
        > wynaturzeniach" itp.) przyznaja wreszcie:
        > 1. ze to co radni LPR uznali za bluznierstwo bylo naprawde elementem
        > prawowiernej ikonografii katolickiej - wizerunkiem legendarnej męczenniczki,
        > takim samym jak znajdujace sie rzymskokatolickich kosciolach w Wambierzycach
        i
        > Pułtusku?
        > 2. że tym samym ci konkretni radni LPR okazali sie idiotami i nieukami?

        NIGDY!!! oni wiedzą swoje... i kije już mają...
    • ocale Co zrobić z LPR?? 01.12.05, 17:58
      Kolejny wybryk niedouczonych faszystów z LPR!! Oni i Młodzież "Złotopolska" to siewcy nienawiści, którzy potrafią jedynie burzyć, ale nic w swoim życiu nie zbudują. To jeszcze nic: bracia K. zaczynają się z nimi kumać, co dla Polski oczywiście oznacza stagnację i ogólnie pojęty "Ciemnogród". Czyżby nadchodził Armagedon??
      • orellafellaci Re: Co zrobić z LPR?? 01.12.05, 18:08
        Spokojnie, Kaczyńscy są mądrzejsi niż to się na ogół przypuszcza - PiS będzie
        grać pod publiczkę Leppera i Rydzyka jeszcze rok / do wyborów samorządowych/ a
        potem ich wykopie i się przemieści do centrum sceny politycznej.
        • orellafellaci Re: Co zrobić z LPR?? 01.12.05, 18:46
          byłby numer stulecia gdyby po tych wyborach PiS połączył swe siły z Platformą -
          "nawrócony" nagle na liberalizm Lepper zostałby na lodzie, a rozczarowany nim
          elektorat wchłonięty przez POPiS w 100 %. KACZORY DO ATAKU !!!!
      • gostynpower Re: Co zrobić z LPR?? 01.12.05, 19:54
        > Kolejny wybryk niedouczonych faszystów z LPR!! Oni i Młodzież "Złotopolska"
        to
        > siewcy nienawiści, którzy potrafią jedynie burzyć, ale nic w swoim życiu nie
        zb
        > udują. To jeszcze nic: bracia K. zaczynają się z nimi kumać, co dla Polski
        oczy
        > wiście oznacza stagnację i ogólnie pojęty "Ciemnogród". Czyżby nadchodził
        Armag
        > edon??

        Insynuujesz, że LPR-owcy nie potrafią nic robić?
        Mylisz się:
        Potrfia robić dzieci!!!
    • zbigski tak dalej!!!... 01.12.05, 18:01
      Giertysiu, jedyny, kiedy Twoja partia wystapi o powszechne obrzezanie kobiet?!
      Przeciez juz czas nadszedl. Maja tylko rodzic bez wzgledu na status spoleczny!
      Nie chce widziec na ich twarzach zadowolenia jakiegos.Jedynie zatroskanie o
      losy "Getto-Polska" i moherowy beret."z Giertychami do Afryki!"(nie uwlaczajac
      Afryce).
      • kaspera Myślałem, że żyjemy w XXI wieku... 01.12.05, 18:34
        ...a tu proszę, w Podlaskim LPR ocalały jeszcze rudykamenty mentalności
        średniowiecznej. Uważam, że powinna tam się wybrać międzynarodowa ekipa
        etnograficzna, najlepiej z ONZ, dla zbadania tego sensacyjnego odkrycia...
        • chateau Re: Myślałem, że żyjemy w XXI wieku... 01.12.05, 19:29
          Bym bardzo prosił nie wycierać sobie różnych części ciała Średniowieczem.
          Jest mnóstwo materiałów choćby w necie - to nie jest synonim zacofania.
          Tym bardziej, że cała sprawa z rodowodem wczesnośredniowiecznym :)
          Zresztą - kołtuństwo jest ponadczasowe.
          • kaspera Re: Myślałem, że żyjemy w XXI wieku... 01.12.05, 19:36
            Przeprasam, że obraziłem średniowiecze troglodytami z LPR. Faktycznie, dla
            takich jak oni jest tylko miejsce w buszu, wśród małp, lub w epoce kamienia
            łupanego. Średniowiecze jest dla LPR zdecydowanie zbyt zaawansowane. Mam
            nadzieję, że tym razem nie obraziłem wielbicieli małp i człowieka
            neandertalskiego?
            • ave.duce Re: Myślałem, że żyjemy w XXI wieku...Obraziłeś! 01.12.05, 19:43
              Szukaj dalej:-)))
              • orellafellaci Re: Myślałem, że żyjemy w XXI wieku...Obraziłeś! 01.12.05, 20:12
                ... "big-bang" ?
                • ave.duce Re: Myślałem, że żyjemy w XXI wieku...Obraziłeś! 01.12.05, 20:14
                  Ciii, niech sam na to wpadnie!;-)))
    • orellafellaci ZAKAZAĆ CIEMNOCIE WSTĘPU DO OBIEKTÓW KULTURY 01.12.05, 18:36
      jeśli potem wynikają z tego kłopoty dla twórców - płacę podatki i mam prawo
      oglądać to co mi odpowiada, a nie to co uzna za odpowiednie ta nawiedzona
      marginalna ciemnota.
      • karbat Re: ZAKAZAĆ CIEMNOCIE WSTĘPU DO OBIEKTÓW KULTURY 01.12.05, 18:42
        raddny sejmiku podlaskiego
        • orellafellaci Re: ZAKAZAĆ CIEMNOCIE WSTĘPU DO OBIEKTÓW KULTURY 01.12.05, 18:53
          technik weterynarii z LPR, pacan który zamalował pisakiem napis na instalacji w
          w Białymstoku też nie należał do orłów intelektu, kurczę nic mnie tak nie
          wkurza jak połączenie głupoty z agresją ....
          • eptesicus NIECH BIALOSTOCKIE LPR ODSZCZEKA... 01.12.05, 19:04
            Niech dzis/jutro debile, nieuki i ANTYKATOLICY z Bialostockiego LPR odszczekaja
            oskarzenia o bluznierstwo i przyznaja ze sie mylili, ze nie maja pojecia o
            katolickiej ikonografii i tradycji...
            • orellafellaci Re: NIECH BIALOSTOCKIE LPR ODSZCZEKA... 01.12.05, 19:50
              łapy poutrącać tym niedoedukowanym agresywnym prowincjuszom za gmeranie
              brudnymi paluchami w kulturze - kto pamięta "ministra" który zażądał spotkania
              ze śp Czapskim ?
              • chateau Re: NIECH BIALOSTOCKIE LPR ODSZCZEKA... 01.12.05, 20:25
                Faktycznie, był taki - mnie się jakoś nie wrył w pamięć, ignorancja jest zbyt
                powszechna, :(
                Swoją drogą _ministra_ _kultury_ chcącego spotkać się z nieżyjącym Czapskim
                powinienem zapamiętać - raz, że prekursor - dwa, że Jurczyka proszącego
                o przekazanie pozdrowień dla również nieżyjącego Reagana zapamiętałem :)
          • wiktorwinogradski1 zwyczajny faszyzm 01.12.05, 19:07
            Przedstaienie Tomaszuka widzialem i bylem zachwycony. Mysle, ze faszystowskie
            ataki na kulture beda sie nasilac. "Sztuka zdegenerowana" to haslo nazistow,
            takze walka bolszewikow przeciw awangardzie rosyjskiej jest wzorcem dla takich
            intelektualistow jak profesor Ryszard Legutko(PiS), wicemarszalek Senatu IV RP
            czyli II PRL, nienawidzacy literatury Anais Nin, Normana Mailera, pewnie i
            Vladimira Nabokova. Rzadzi Polska B i mysliciele, dla ktorych idealami sa w
            najlepsyzm razie Irving Kristoll i Norman Podhoretz, w najgorszym Andrzej Zdanow
            i Dr. Joseph Goebbels. Zaszczytem dla Bialegostoku byloby moc twierdzic, ze
            WIERSZALIN jest instytucja wspierana publicznie, ale moze tak jak Cricot czy
            Teatr 8 Dnia beda musieli pracowac w innym miejscu na swiecie, gdzies, gdzie
            jest jasniej.
            • orellafellaci Re: zwyczajny faszyzm 01.12.05, 19:32
              neofaszyzm tutaj jest oczywisty ale odgrywa minimalną rolę - moim zdaniem
              linia demarkacyjna politycznego frontu w Polsce upodobniła się to tej która
              podzieliła już Amerykę w której ścierają się zwolennicy liberalizmu i
              protestanccy fundamentaliści - tzw. "new born christians", elektorat wyborczy
              Busha .
              • kropek_oxford Born Again Christians. Ale ci nie sa agresywni, 02.12.05, 04:16
                choc sa namolni. Dobra i niedoceniana cecha protestantow jest ostatnio bowiem
                zdrowa zasada: " Nienawidzimy grzechu, kochamy grzesznika".
                • arcykr Re: Born Again Christians. Ale ci nie sa agresywn 04.12.05, 10:05
                  kropek_oxford napisał:

                  > choc sa namolni. Dobra i niedoceniana cecha protestantow jest ostatnio bowiem
                  > zdrowa zasada: " Nienawidzimy grzechu, kochamy grzesznika".
                  To zasada ogólnochrześcijańska.
          • silesius.monachijski WSPOLCZESNI "TWORCY" TEZ RACZEJ DO ORLOW 01.12.05, 19:50
            PEDZLA I STTALUGI NIE NALEZA; wystarczy przejsc sie po galeriach, poogladac
            wystawy, i tylko wlos mozna sobie z glowy rwac. To, tam zednego da Vinci,
            Rafeala, Tycjana, Velasueza, Goyi, El Greco czy Murillo, albo tez i Cezanne'a,
            van Gogha, Gaugine* czy tez nawet "Blaer Reiter" z Kandinsky'm, Jalwensky'm
            Muenter i Franzem Marc*em (a propos: wspaniala wystwa retrospektywna w tej
            chwili w Monachium) nie uswiadczysz; ale te wspolczesne bohomazy (inaczej
            trudno to nazwac), te "instalacje" z sedesem w roli glownej (ach, jakzez
            to "konceptualna sztuka"; nic tylko zdjac gacie i instalacje zgodnie z
            ideologia tworcy dokonczyc); a te maszkarony: jakies ludzkie potwory (rozumiem,
            skad takie przekonanie wielu wspolczesnych, ze aborcja jest czyms dobrym:
            ogladajac dziela wielu wspolczesnych tez czasami nachodzi mnie mysl, zeby bron
            Boze dzieci nie plodzic, by worosna na cos podobnego, co ci
            wspolczesni "tworcy" pokazuja); wstyd i zenad; niedawno ogladalem w Patyzu
            muzeum Rodine'a i jego mysliciela - dumnie stoi w parku oraz - po ludzku -
            piekny pocalunek; mysle, ze przy takich pieknych rzezbach (a w szczegolnosci
            przy "Pocalunku"), to nawet i ludziom z LPR-u zmiekly by kolana; ale przy
            takim - za przeproszeniem debilnym pomysle Nieznalskiej (penis w krucyfiksie:
            no coz widzialem facjate "artystki" w mediach; ja bym ja napewno nie splodzil,
            a jesli juz, to bym sie nie przyznawal) - to nie trzeba byc LPR-owcem, zeby
            czloweika szlag trafil, jakie to g... dzisiaj moze byc nazywane "sztuka";
            .
            oczywiscie zdaje sobie sprawe, ze "de gustibus non disputandum esse puto"; ale,
            jak slusznie powiedzial Herbert: najwazniejsze w zyciu to kwestia smaku; wole
            juz smakowac dziela wybitnych mistrzow przeszlosci i poezje Herberta, niz te
            grafomanskie wyglupy niedorobionych "artystow"

            orellafellaci napisała:

            > technik weterynarii z LPR, pacan który zamalował pisakiem napis na instalacji
            w
            >
            > w Białymstoku też nie należał do orłów intelektu, kurczę nic mnie tak nie
            > wkurza jak połączenie głupoty z agresją ....
            • silesius.monachijski Re: WSPOLCZESNI "TWORCY" TEZ RACZEJ DO ORLOW 01.12.05, 19:53
              przepraszam za przeklamania literowe, ale nie mialem czasu - i przyznaje
              ochoty - na poprawianie wszelkich drobnych bledow; sens i tak pozostaje
              zrozumialy
              • ave.duce Re: WSPOLCZESNI "TWORCY" TEZ RACZEJ DO ORLOW 01.12.05, 20:12
                Współcześni czytelnicy - "znawcy" poezji Herberta - też!
                • orellafellaci Re: WSPOLCZESNI "TWORCY" TEZ RACZEJ DO ORLOW 01.12.05, 20:26
                  Nie zapominaj o renegacie i zdrajcy Cz. Miłoszu, i św. Mikołaju - symbolu
                  masońskim !
                  • silesius.monachijski Re: WSPOLCZESNI "TWORCY" TEZ RACZEJ DO ORLOW 01.12.05, 20:32
                    Dlaczego od razu renegat i zdrajca? Lubil zyc dobrze i w miare spokojnie (czy
                    wygodnie), w przeciwienstwie do Herberta; taka jest prawda (innej nie znam); a
                    czy byl renegatem i zdrajcaß to raczej niestosowne okreslenia; Sw. Mikolaj byl
                    katolickim biskupem (i - ponoc - bardzo przystojnym mezczyzna); porownywac go -
                    za przeproszeniem z takim usosobieniem "kobiecego piekna", jak p. Szyszkowska z
                    redakcji "Wolnomularza Polskiego", to wielki nietakt

                    orellafellaci napisała:

                    > Nie zapominaj o renegacie i zdrajcy Cz. Miłoszu, i św. Mikołaju - symbolu
                    > masońskim !
                • silesius.monachijski Re: WSPOLCZESNI "TWORCY" TEZ RACZEJ DO ORLOW 01.12.05, 20:27
                  Oczywiscie mialas na mysli MICHNIKA ADAMA (stosujac zlosliwo-przewrotna regule
                  pisania przez S.P. Herberta nazwisk i imion osob, ktore nie lubil, w takiej
                  wlasnie kolejnosci)

                  ave.duce napisała:

                  > Współcześni czytelnicy - "znawcy" poezji Herberta - też!
                  >
                  • ave.duce Re: Miałam na myśli Ciebie n/t b/o 02.12.05, 07:31

            • gostynpower [...] 01.12.05, 20:02
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • orellafellaci Re: WSPOLCZESNI "TWORCY" TEZ RACZEJ DO ORLOW 01.12.05, 20:15
                to jak z religią i polityką - z mieszania sfery sacrum i profanum nigdy nie
                wynikło nic dobrego / "Gott mit uns" , czy Bush w "imię Boga" wysyłający
                samoloty /
                • silesius.monachijski Re: WSPOLCZESNI "TWORCY" TEZ RACZEJ DO ORLOW 01.12.05, 20:29
                  To powiedz to, przemila Orello, Pani Nieznalskiej!! (No chyba, ze dla Ciebie
                  fallus to sfera sacrum)

                  orellafellaci napisała:

                  > to jak z religią i polityką - z mieszania sfery sacrum i profanum nigdy nie
                  > wynikło nic dobrego / "Gott mit uns" , czy Bush w "imię Boga" wysyłający
                  > samoloty /
                  • orellafellaci Re: WSPOLCZESNI "TWORCY" TEZ RACZEJ DO ORLOW 01.12.05, 20:38
                    W sztuce nie istnieją granice - sztuka jest transcendentalna, nie zna pojęcia
                    świętości czy wstydu.
                    • silesius.monachijski Re: WSPOLCZESNI "TWORCY" TEZ RACZEJ DO ORLOW 01.12.05, 20:53
                      ale sztuka opiera sie na perkekcji, na doskonalej znajomosci rzemiosla (ze
                      ogranicze sie jedynie do malarstwa i rzezby); i stuka - wbrew temu, co sadzi
                      medialna gawiedz zna pojecie "piekna" (jak inaczej sobie wytlumaczyc chec
                      ogladania naprawde wybitnych dziel prze ludzi z roznych pokolen), uniwersalne
                      pojecie piekna; i to piekno, wyrazone w najbardziej wielkich dzielach wielkich
                      tworcow jest jednoczesnie dobrem /starozytni Grecy laczyli jedno z drugim, stad
                      wspolne pojecie : kaloskagathos); a coz pieknego i dobrego jest np. w "dziele"
                      Nieznalskiej: penis w krucyfiksie; no to "kombinujmy" dalej na potrzeby
                      medialnej gawiedzi: wobec tego dyletant - jezeli chidzi o tworzenie dziel
                      sztuki, niejaki silesius monachijski, stworzy nowe wielkie dzielo: nabazgra
                      twarz Michnika z ustami w ksztalcie pochwy; i tysiace krytykow i odbiorcow
                      sztuki, stajac przed "silesiusowym" dzielem zaczna sie drapac po glowie, dlubac
                      w nosie ( in ietylko), i stawiac sobie pytanie: co tworca chcial prrez to
                      wyrazic

                      orellafellaci napisała:

                      > W sztuce nie istnieją granice - sztuka jest transcendentalna, nie zna pojęcia
                      > świętości czy wstydu.
                      • orellafellaci Dobra sztuka to przede wszystkim PRAWDA. 01.12.05, 21:26
                        Nie piękno - choć czasem dzieło sztuki łączy i jedno i drugie. Znasz bajkę
                        Krasiciekiego o dwóch malarzach ... " Piotr malował podobne, Jan piękniejsze
                        twarze" ?
                      • ave.duce Re: Czy "KRZYK" Edwarda Muncha jest PIĘKNY??? 02.12.05, 07:34
                        www.kaczmarski.friko.pl/munch_krzyk.html
                  • orellafellaci Spójrz na ten artykuł z opinią profesjonalisty : 01.12.05, 20:43
                    serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3027747.html
                    • orellafellaci I spróbuj zrozumieć, rydzykowcu "złotousty" :D 01.12.05, 20:54
                      • silesius.monachijski Nie wiem czy o.T.Rydzyk chcialby sie do mnie 01.12.05, 21:02
                        przyznac? ale z Twojego - Orello - polecenia, pewnie tak
                        • orellafellaci Re: Nie wiem czy o.T.Rydzyk chcialby sie do mnie 01.12.05, 21:10
                          Och, a może z polecenia Oueen Elisabeth którą jest Twoją najbliższą znajomą
                          obok Cesarii Evory ?!
                    • silesius.monachijski Bede zlosliwy: na tle tego, co napisal p. Szaro 01.12.05, 20:59
                      i - biorac pod uwage, co w zyciu zobaczylem, co przeczytalem, i z kim
                      rozmawialem, pozwole sobie na "bluznierstwo" w Twoich oczach: uwazam sie za
                      wiekszego profesjonaliste; a "dzielo" Nieznalskiej to zenada, to przyklad
                      grafomanii najgorszego sortu

                      orellafellaci napisała:

                      > serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3027747.html
                      • orellafellaci Re: Bede zlosliwy: na tle tego, co napisal p. Sza 01.12.05, 21:02
                        Ciekawe. To może podaj 5 nazwisk malarzy których dzieła cenisz. Słucham.
                        • silesius.monachijski Re: Bede zlosliwy: na tle tego, co napisal p. Sza 01.12.05, 21:20
                          zanim wskocze do wanny, zeby pomedytowac, to Ci powiem: Tycjana, za "Marie
                          Magdalene" (W Ermitazu w St. Petersburgu); Murillo za cudowne sceny
                          przedstawiajace bawiace sie biedne hiszpanskie dzieci (Stara pinakoteka W
                          Monachium), "Sad Ostateczny" Michala Aniola, ale tez i jego rzezba "Pieta"
                          (Kaplica Sykstynska i Bazylika Sw.Piotra), caly cykl obrazow "Drogi Krzyzowej"
                          Rembrandta, a przede wszystkim "Zamrtwychwstanie (tez Stara Pinakoteka w
                          Monachium), "Krzyk" Muncha (widzailem go w Muzeum w Oslo, zanim go ukradli),
                          peikne ekspresjonistyczne obrtazy grupy "Blauer Reiter" w Lenbachhaus w
                          Monachium oraz obrazy Kirchnera Kokoschki i innych w Buchheim Museum nad
                          Starnberger See; trudno sobie wszystko naraz przypomniec: ale ta Maria
                          Magdalena Tycjana mocno mnie poruszyla; trzy razy chodzilem do Ermitazu, i za
                          kazdym razem pol godziny przed obrazem

                          orellafellaci napisała:

                          > Ciekawe. To może podaj 5 nazwisk malarzy których dzieła cenisz. Słucham.
                          • orellafellaci Re: Bede zlosliwy: na tle tego, co napisal p. Sza 01.12.05, 21:38
                            To za proste - nieśmiertelnych klasyków może wymienić każdy laik. Pytam o
                            współczesnych twórców bo tego dotyczy dzisiejszy artykuł.
                            • eptesicus spokojnie, bez nerwow 01.12.05, 22:03
                              orellafellaci napisała:

                              > To za proste - nieśmiertelnych klasyków może wymienić każdy laik. Pytam o
                              > współczesnych twórców bo tego dotyczy dzisiejszy artykuł.

                              moze ci dzisiejsi nie dorownuja tym niesmiertelnym klasykom? :-))) moze zaden
                              nie zasluguje na zachwyt? Oczywiscie w subiektywnej ocenie - bo obiektywnej byc
                              nie moze. Krytyka sztuki to nie matematyka, biologia ani nawet historia, nie ma
                              tam prawdy obiektywnej.

                              po co te wyzwiska. Oszczedzaj energie na LPR-owskich oszolomow
                        • orellafellaci ZNAWCO I KONESERZE WSZELAKICH SZTUK PIEKNYCH 01.12.05, 21:21
                          - GDZIE JESTEŚ ?! Szukasz kandydatur w podręcznej encyklopedii historii
                          sztuki ?!
                      • orellafellaci ALE Z CIEBIE JEDNAK KOSMICZNY KABOTYN 01.12.05, 21:08
                        i żałosny d..pek, silesiuszu, " lepszy profesjonalisto" od artysty,
                        wykładowcy Akademii Sztuk Pięknych :D :D :D Mógłbyś spoko wykładać zamiast
                        niego gdybyś tylko chciał .. prawda ?
                        • eptesicus O CO CI CHODZI??? 01.12.05, 21:36
                          orellafellaci napisała:

                          > i żałosny d..pek, silesiuszu, " lepszy profesjonalisto" od artysty,
                          > wykładowcy Akademii Sztuk Pięknych :D :D :D Mógłbyś spoko wykładać zamiast
                          > niego gdybyś tylko chciał .. prawda ?

                          przeciez on nic takiego nie napisal? Wyrazil opinie estetyczna... A jak mozna
                          go zrzucac do jednego zsypu z Rydzykiem i LPRem, ktore osmieszylo sie w
                          Bialymstoku?
                          • orellafellaci Re: O CO CI CHODZI??? 01.12.05, 21:41
                            Adwokat ?! Czy następny bodyguard - klon tego mitomana ?
                            • eptesicus a teraz do mnie? 01.12.05, 21:55
                              orellafellaci napisała:

                              > Adwokat ?! Czy następny bodyguard - klon tego mitomana ?

                              po prostu nie rozumiem takiej reakcji. Chyba niewspolmiernej do akcji :-))
                              Bardzo przyzwoita wypowiedz na poziomie (mozna sie z nia nie zgadzac przeciez)
                              stala sie przyczyna zmasowanego ataku. Nie przesadzilas aby?

                              Skad te emocje :-)))

                              prosze mi pokazac w ktorym miejscu pierwsza wypowiedz silesiusa byla mitomanska.

                              co zlego jest w "adwokatowaniu" ?
                          • silesius.monachijski DZIEKUJE EPTESICUS i GRATULUJE 01.12.05, 21:51
                            chyba jako jedyny mnie zrozumiales, i zrozuumiales moje intencje; ja na chwile
                            znikam na Gadu-gadu: chce sobie z kims troche pogaworzyc

                            eptesicus napisał:

                            > orellafellaci napisała:
                            >
                            > > i żałosny d..pek, silesiuszu, " lepszy profesjonalisto" od artysty,
                            > > wykładowcy Akademii Sztuk Pięknych :D :D :D Mógłbyś spoko wykładać zamia
                            > st
                            > > niego gdybyś tylko chciał .. prawda ?
                            >
                            > przeciez on nic takiego nie napisal? Wyrazil opinie estetyczna... A jak mozna
                            > go zrzucac do jednego zsypu z Rydzykiem i LPRem, ktore osmieszylo sie w
                            > Bialymstoku?
                            • orellafellaci .... Silesiusz poleciał poszukać danych 01.12.05, 22:31
                              n/t współczesnych malarzy :D
                              • silesius.monachijski NIE ORELLO!! SZUKAM CIEBIE I NIE ZNAJDUJE 01.12.05, 22:40
                                orellafellaci napisała:

                                > n/t współczesnych malarzy :D
                          • kropek_oxford Bo silesius nie przedstawia ARGUMENTOW 02.12.05, 04:21
                            Sam broniac praw Nieznalskiej do dowolnej ekspresji zjechalem jej "Pasje" jako
                            dzielo wtorne, wskazujac na jego nie tylko ideowe, ale i FORMALNE pierwowzory w
                            wielkiej sztuce XX wieku (min. S.Dali). Silesius tego nie robi - przylepia
                            etykietki i glosi sady ex cathedra, niewiarygodnie irytujace pustoslowie pseudo-
                            intelektuala.
                        • silesius.monachijski DROGA ORELLO!!! SERDECZNIE CIE POZDRAWIAM 01.12.05, 21:50
                          mimo, ze az tak sie zezloscilas, ze uwazasz, iz musisz mnie obrazac, to nie mam
                          do Ciebie zalu; doceniam Twoj trud prowadzenia dyskusji na forum na okreslonym
                          poziomie; mimo, ze troche udalo Ci sie mi "nabluzgac", rozumiem, ze to wynik
                          naglego przypywu zlosci na moja osobe i na moje - przyznaje - czasem aroganckie
                          wypowiedzi; tym niemniej nie chce zywic do Ciebie zalu, a raczej Ci zyczyc,
                          zebys mogla jak najwiecej w zyciu zobaczyc, stanac przed jakims obrazem - jak
                          ja przed Maria Magdelena Tycjana,i sie zwyczajnie zachwycic (bez koniecznosci
                          siegania do 10-stronicowych opisow, jak przy wielu wspolczesnych "dzielach", po
                          to, zeby zrozumiec, co "tworca chcial wyrazic"); pozdrawiam serdecznie; nie
                          miej do mnie zalu: czasami chec polemiki przewaza na checia bardziej
                          racjonalnej dyskujsi, ale warunki stworzone przez forum nie ispiruja raczej do
                          bardziej wywazonych i przemyslanych sadow;

                          Podzr.

                          silesius

                          orellafellaci napisała:

                          > i żałosny d..pek, silesiuszu, " lepszy profesjonalisto" od artysty,
                          > wykładowcy Akademii Sztuk Pięknych :D :D :D Mógłbyś spoko wykładać zamiast
                          > niego gdybyś tylko chciał .. prawda ?
                          • orellafellaci Re: DROGA ORELLO!!! SERDECZNIE CIE POZDRAWIAM 01.12.05, 22:00
                            Tylko gram samokrytyki w tej kopie siana - napisałabym że robisz postępy,
                            gdyby nie świadomość że jesteś niereformowalny i co najgorsze : sprawia ci to
                            wyraźną przyjemność.
                            • silesius.monachijski Re: DROGA ORELLO!!! SERDECZNIE CIE POZDRAWIAM 01.12.05, 22:08
                              chyba sie troche mylisz, ale nie chce Cie na sile przekonywac; tym niemniej:
                              dziekuje za dyskusje; ucze sie od innych, choc jestem wybredyn (Ty zreszta
                              tez): zabieram dla siebie to, co chce zabrac

                              orellafellaci napisała:

                              > Tylko gram samokrytyki w tej kopie siana - napisałabym że robisz postępy,
                              > gdyby nie świadomość że jesteś niereformowalny i co najgorsze : sprawia ci to
                              > wyraźną przyjemność.
              • silesius.monachijski Re: WSPOLCZESNI "TWORCY" TEZ RACZEJ DO ORLOW 01.12.05, 20:17
                A jakiez to "piekno" przedstawia penis w krucyfiksie? no chyba, ze piekno
                psychicznej choroby autorki (zdaje sie to byc jedyna kategoria "piekna" mozliwa
                do przypisania owemu biednemu stworzeniu i jego dzielu);
                .
                Stek inwektyw z Twoich ust pod moim adresem, to zaiste miod; ciezko bym zniosl
                jakikolwiek komplement ze strony tak znaczaco pozbawionej cywilizacyjnej oglady
                osoby. Naprawde jestes kobieta? zadziwiajacy jest ten swiat: codziennie
                przynosi nowe zdziwienia

                gostynpower napisała:

                > syfilisie monachijski nie pisz na forum, bo obrażasz sam siebie?
                >
                > > PEDZLA I STTALUGI NIE NALEZA; wystarczy przejsc sie po galeriach, pooglad
                > ac
                > > wystawy, i tylko wlos mozna sobie z glowy rwac. To, tam zednego da Vinci,
                >
                > > Rafeala, Tycjana, Velasueza, Goyi, El Greco czy Murillo, albo tez i
                > Cezanne'a,
                > > van Gogha, Gaugine* czy tez nawet "Blaer Reiter" z Kandinsky'm, Jalwensky
                > 'm
                > > Muenter i Franzem Marc*em (a propos: wspaniala wystwa retrospektywna w te
                > j
                > > chwili w Monachium) nie uswiadczysz; ale te wspolczesne bohomazy (inaczej
                >
                > > trudno to nazwac), te "instalacje" z sedesem w roli glownej (ach, jakzez
                > > to "konceptualna sztuka";
                >
                > Od razu widać, że jesteś bezrobotnym polaczkiem po zawodówce na zasiłku w
                > Monachium, okradjącym państwo niemieckie i przy okazji szkodzącym Polsce. A
                > jakie Ty masz kompetencje, malarzu pokojowy, aby zabierać głos w sprawie
                sztuk
                > pięknych? Może takie jak Twój kolega z LPR? Zapamiętaj sobie raz na zawsze,
                że
                > rozmawiając o sztuce należy wyłacznie ograniczyć się do dyskursu
                estetycznego.
                > Tam gdzie w sztukę wkracza polityka, zaczyna się faszyzm.
                • gostynpower Re: WSPOLCZESNI "TWORCY" TEZ RACZEJ DO ORLOW 01.12.05, 21:14
                  Wybacz za inwektywy. Uniosły mnie emocje. Ale strasznie mnie denerwuje gdy ktoś
                  podciąga dyskurs na temat sztuki pod tematy polityczne. Nie zgadzam się z Tobą
                  zupełnie, że współcześni twórcy orłami nie są. Niektórzy są, a niektórzy nie
                  są. I tu jest właśnie pole do dyskusji, a nie ogólnianie i besztanie artystów.
                  Jeśli mówisz o sztuce współczesnej musisz sobie zdać sprawę jak wielki to i
                  zróżnicowany konglomerat.
                  A co do Nieznalskiej, uważam, że jej praca jest spójna i ciekawa, operowuje
                  czytelną symboliką, choć nie uznawałbym tej instalacji za arcydzieło, czy
                  przejaw geniuszu. Z pewnością o wartości estetycznej tego artefaktu nie
                  powinien rozstrzygać, ani sąd, ani jakiś nieudacznik z LPR, ale historycy
                  sztuki i inni artyści. Krzyż w tej pracy nie został użyty jako symbol
                  religijny, ale jako symbol cierpienia, które mężczyzna sam sobie zadaje, aby
                  podnieść wartość swojej męskości. Tak naprawdę autorka podniosła tu poważny
                  problem moralny, nad którym odbiorcy powinni się zastanawiać, a nie doszukiwać
                  się zła. Nikt by na tę pracę nie zwrócił szczególnej uwagi, gdyż była średnia,
                  gdyby nie jakieś bezmózgowe oszołomy z LPR, szukające wszędzie gdzie się da
                  dziury w całym.
                  • eptesicus Re: WSPOLCZESNI "TWORCY" TEZ RACZEJ DO ORLOW 01.12.05, 22:05
                    gostynpower napisała:

                    > A co do Nieznalskiej, uważam, że jej praca jest spójna i ciekawa,

                    dla mnie jest beznadziejna :-)) Ale przeciez to nie znaczy ze ktos ma jej
                    zakazywac tworzenia tego co jej sie zywnie podoba. Wolnosc jest podstawa sztuki
                    a odbiorcy niech ocenia. Nie lpr-owscy komisarze robotniczo-chłopscy
                  • silesius.monachijski Re: WSPOLCZESNI "TWORCY" TEZ RACZEJ DO ORLOW 01.12.05, 22:46
                    Nie pozostaje mi nic innego, jak "nie przyznac Ci racji"; nie uznaje za dziela
                    sztuki instalacji, pomyslanych jako sprytne zestawienie roznych "nosnych"
                    symboli (przeciez o to Nieznalskiej w Polsce chodzilo: krucyfiks ma tutaj
                    jednak inne znaczenie, niz np. w USA, albo nawet we Francji), poskladanych
                    prymitywnie, i dorobienie do tego wielostronicowej ideologii; zadnego
                    warsztatu, zadnego tzw. "kunsztu", tylko czysta i prymitywna prowokacja,
                    okraszona ideologicznym belkotem; moze i tak juz musi byc, ze i takie
                    dziwne "stwory" kreowane sa na "dziela sztuki"; ja przeciwko takiej profanacji
                    sztuki protestuje

                    gostynpower napisała:

                    > Wybacz za inwektywy. Uniosły mnie emocje. Ale strasznie mnie denerwuje gdy
                    ktoś
                    >
                    > podciąga dyskurs na temat sztuki pod tematy polityczne. Nie zgadzam się z
                    Tobą
                    > zupełnie, że współcześni twórcy orłami nie są. Niektórzy są, a niektórzy nie
                    > są. I tu jest właśnie pole do dyskusji, a nie ogólnianie i besztanie artystów.
                    > Jeśli mówisz o sztuce współczesnej musisz sobie zdać sprawę jak wielki to i
                    > zróżnicowany konglomerat.
                    > A co do Nieznalskiej, uważam, że jej praca jest spójna i ciekawa, operowuje
                    > czytelną symboliką, choć nie uznawałbym tej instalacji za arcydzieło, czy
                    > przejaw geniuszu. Z pewnością o wartości estetycznej tego artefaktu nie
                    > powinien rozstrzygać, ani sąd, ani jakiś nieudacznik z LPR, ale historycy
                    > sztuki i inni artyści. Krzyż w tej pracy nie został użyty jako symbol
                    > religijny, ale jako symbol cierpienia, które mężczyzna sam sobie zadaje, aby
                    > podnieść wartość swojej męskości. Tak naprawdę autorka podniosła tu poważny
                    > problem moralny, nad którym odbiorcy powinni się zastanawiać, a nie
                    doszukiwać
                    > się zła. Nikt by na tę pracę nie zwrócił szczególnej uwagi, gdyż była
                    średnia,
                    > gdyby nie jakieś bezmózgowe oszołomy z LPR, szukające wszędzie gdzie się da
                    > dziury w całym.
                    • gostynpower Re: WSPOLCZESNI "TWORCY" TEZ RACZEJ DO ORLOW 02.12.05, 00:06
                      Każdy kto się zawodowo zajmuje refleksją nad sztuką, a ja taką osobą jestem,
                      zdaje sobie sprawę z wąskiego zakresu słownictwa, którym można określać prace
                      artystów. Najczęśćiej stosuje się określenie "dzieło sztuki", ale to
                      sformułowanie ma już w sobie element aksjomatyczny, tzn. wartościujący. Wyżej -
                      dla przykładu - znajduje się wyrażenie "arcydzieło sztuki". Ale co zrobić w
                      przypadku gdy danej pracy nie możemy przypisać faktycznych wartości
                      estetycznych. Najbardziej neutralne jest stosowanie terminów: "artefakt", czyli
                      jakiś fakt artystyczny, lub po prostu "twór artystyczny", chociaż to ostatnie
                      może być już raczej kojarzone pejoratywnie. Jak zauważyłeś, nie nazwałem pracy
                      Nieznalskiej arcydziełem, ale właśnie artefaktem. Ot, średniawy przejaw
                      twórczości plastycznej. Więc, co się tyczy tej kwestii raczej się zgadzamy.
                      Problem jednak dotyczy dyskusji na tematy wokół sztuki, a nie o samej sztuce.
                      Uważam, że gdy dyskusja wkracza na ten tor, staje się wyrazem indolencji,
                      amatorstwa, niekompetencji, czy wręcz - powiem brzydko: "nieuctwa", tych którzy
                      taki dyskurs prowadzą. Bo przykładowo, kto i w jaki sposób może mi udowodnić,
                      że Nieznalska chciała kogokolwiek obrazić? Takich rzeczy nie da się udowodnić,
                      bo nie można najzwyczajniej w świecie wejść w skórę pani Nieznalskiej. A sztuka
                      ma to do siebie, że jest wieloznaczna i jej zadaniem jest M.IN. prowokowanie
                      dyskusji. Ale tylko i wyłącznie dyskusji słownej, a nie aktów wandalizmu czy
                      procesów sądowych. Te ostatnie są wyrazem degrengolady cywilizacyjnej i
                      ciemnoty, a ich ucieleśnieniem jest LPR. I przeciwko nim właśnie protestuję.
              • eptesicus NIE ZROZUMIELIŚCIE SILESIUSA 01.12.05, 20:23
                ...a go obrazacie. Nie umiecie czytac. Gdybyscie uwaznie czytali,
                zrozumielibyscie ze nie jest on zwolennikiem dewotow z LPR-u ani ingerowania
                polityki w sztuke. Na tym forum konsekwentnie zwalczal lprowskich idiotow z
                Bialegostoku co nie znaja katolickiej ikonografii, ani legendy o sw.
                Wilgefortis i uwazali spektakl za bluznierstwo. Napisal tylko ze mu sie nie
                podoba wspolczesna sztuka - to ocena estetyczna. Ja tez uwazam ze sztuka
                umarla :-)) Ale uwazam ze kazdy moze tworzyc co mu sie podoba.
                • silesius.monachijski Re: NIE ZROZUMIELIŚCIE SILESIUSA 01.12.05, 20:37
                  Uklony dla Ciebie: nareszcie Ktos mnie rozumie! oczywiscie, ze czesto i gesto
                  tutaj prowokuje: a to dlatego, ze zasob wiedzy, kultura osobista, sposob
                  wyslawiania sie tzw. samozwanczych sedziow "poprawnej estetyki" i "tropicieli
                  lpr-owskieg faszyzmu" w malym stopniu roznia sie od myslowych horyzontow p.
                  Pukszy i jego kompanow

                  eptesicus napisał:

                  > ...a go obrazacie. Nie umiecie czytac. Gdybyscie uwaznie czytali,
                  > zrozumielibyscie ze nie jest on zwolennikiem dewotow z LPR-u ani ingerowania
                  > polityki w sztuke. Na tym forum konsekwentnie zwalczal lprowskich idiotow z
                  > Bialegostoku co nie znaja katolickiej ikonografii, ani legendy o sw.
                  > Wilgefortis i uwazali spektakl za bluznierstwo. Napisal tylko ze mu sie nie
                  > podoba wspolczesna sztuka - to ocena estetyczna. Ja tez uwazam ze sztuka
                  > umarla :-)) Ale uwazam ze kazdy moze tworzyc co mu sie podoba.
                  • orellafellaci Re: NIE ZROZUMIELIŚCIE SILESIUSA 01.12.05, 20:50
                    O , mój ty panie Boże - jakiż to uniwwersalny ogromnej kultury i taktu
                    radiomaryjny autorytet nam dzisiaj zawitał !
                    • lavojtek LPR bardziej papiescy niz papiez 01.12.05, 21:01
                      Juz tam poglowek senior giertych (wraz z synem poglowkiem, cala glowa) probowal
                      napominac nawet prymasa. Ludzie powiedzcie szczerze, zdziwila was ta akcja LPR-
                      u? Bo mnie wcale. Poza tym, co oni wiedza o sztuce? Ano tyle ze ich
                      przewodniczacy to tepa sztuka i to wszystko. LPR zre wlasny ogon! Bez dwoch
                      zdan.
                      P.s. o nie! orellafellaci znowu zasmieca forum swoim pseudointelektualnym
                      onanizmem?
                      • orellafellaci Re: LPR bardziej papiescy niz papiez 01.12.05, 21:11
                        A ty co - z antyintelektualnych bojówek z LPR jesteś ?!
                        • lavojtek Re: LPR bardziej papiescy niz papiez 01.12.05, 21:20
                          Najpierw sie cos czyta a potem komentuje. Ale ty jak zwykle, jak te palanty z
                          LPR-u, na odwrot. Pogratulowac
                          • orellafellaci Re: LPR bardziej papiescy niz papiez 01.12.05, 21:32
                            Ty mnie naprawdę nie lubisz :D OK, co się stanęło - nie doczytałam czegoś
                            istotnego czy o co chodzi ?
                        • lavojtek Re: LPR bardziej papiescy niz papiez 01.12.05, 21:37
                          orellafellaci napisała:

                          > A ty co - z antyintelektualnych bojówek z LPR jesteś ?!

                          a ty co - z intelektualnych bojowek LPR jestes?
                          • orellafellaci Re: LPR bardziej papiescy niz papiez 01.12.05, 21:43
                            z takimi dialogami to poszukaj się na czacie dla siuśmajtów - pa, pa :D
                            • lavojtek Re: LPR bardziej papiescy niz papiez 01.12.05, 21:53
                              skoro pozjadalas wszystkie rozumy czemu chociaz jednego nie zostawilas dla
                              siebie? przypominam ze to forum jest na temat: jak to barany z LPR znaja sie na
                              sztuce. gdzies chyba zgubilas watek.
                              • orellafellaci Re: LPR bardziej papiescy niz papiez 01.12.05, 22:18
                                A to przeczytaj ile napisałam postów na ten temat a ile ty :P Czy poza
                                przypieprzaniem się do innych masz w swojej ofercie jakieś inne opcje swojej
                                działalności na forum ?
                      • pasiku GIERTYCH rulez 01.12.05, 21:21
                        a wiesz ze w radiu (nie , nie tym , chociaz w tamtym moze tez) podali ze wujek
                        Giertycha, ksiadz taki a moze i nawet czerwony beret, zostal przez papieza
                        mianowany zostal mianowany na hierarche jakiegos?
                    • silesius.monachijski Re: NIE ZROZUMIELIŚCIE SILESIUSA 01.12.05, 21:05
                      No widzisz! A z Twoich ust jeszcze zadnego: Ave nie slyszalem! zaniedbujesz sie
                      Orello; hmm, a moze jestem marianna? co Ty na to?

                      orellafellaci napisała:

                      > O , mój ty panie Boże - jakiż to uniwwersalny ogromnej kultury i taktu
                      > radiomaryjny autorytet nam dzisiaj zawitał !
                    • eptesicus nadal nie rozumiem 01.12.05, 21:38
                      orellafellaci napisała:

                      > O , mój ty panie Boże - jakiż to uniwwersalny ogromnej kultury i taktu
                      > radiomaryjny autorytet nam dzisiaj zawitał !

                      nie wiem do kogo to, ale czy mozesz wskazac w ktorym to poscie moim lub
                      silesiusa.monachijskiego jest jakakolwiek "radiomaryjnosc"?
                    • kropek_oxford A jesli chodzi o WIERSZALIN to nazwanie go "sztuka 02.12.05, 00:16
                      wspolczesna" brzmi zabawnie i wskazuje na calkowite niezrozumienie - to
                      DOKLADNE PRZECIWIENSTWO, powrot do korzeni, pierwotnych, ludowych, niejako
                      archetypicznych form i tresci (stad i takie zainteresowanie sredniowiecznymi i
                      ludowymi misteriami). Zreszta wybor tej nazwy tez nie byl przypadkowy: wszystko
                      zaczelo sie przed laty od SW. ELJASZA ORAZ MATEK BOSKICH POLUDNIA I POLNOCY
                      w "chach;ackiej" wsi Wierszalin. Ale o tym przy innej okazji.:)
                      Oj, popeaw sie , Silesius, i mow raczej, ze NIE LUBISZ POWROTOW DO SZTUKI
                      ARCHAICZNEJ. Buhahahahaha!!!
                • orellafellaci Re: NIE ZROZUMIELIŚCIE SILESIUSA 01.12.05, 20:56
                  silesiusza znamy nie od dzisiaj - to radiomaryjny klon, agitator RM i "Naszego
                  Dziennika"
                  • silesius.monachijski Re: NIE ZROZUMIELIŚCIE SILESIUSA 01.12.05, 21:08
                    No to ja za Ciebie zakrzykne: AVE ORELLA! Znawczyni ludzkiej psychiki tudziez
                    znawczyni czlowieka par excellence; a skoro tak dobrze mnie znasz, to moze bys
                    mnie w koncu o. Ryzdykowi zarekomendowala? chetnie bym sobie grosza przydlubal
                    (skoro juz ma byc tym "klonem" to cos z tego chce miec; Wam tez Michnik
                    za "dyzury" na forum GW placi)

                    orellafellaci napisała:

                    > silesiusza znamy nie od dzisiaj - to radiomaryjny klon, agitator RM
                    i "Naszego
                    > Dziennika"
            • ave.duce Re: SPRAWA SMAKU;-))) n/t b/o 01.12.05, 20:03
              Potęga smaku

              To wcale nie wymagało wielkiego charakteru
              nasza odmowa niezgoda i upór
              mieliśmy odrobinę koniecznej odwagi
              lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku
              Tak smaku
              w którym są włókna duszy i chrząstki sumienia

              Kto wie gdyby nas lepiej i piękniej kuszono
              słano kobiety różowe płaskie jak opłatek
              lub fantastyczne twory z obrazów Hieronima Boscha
              lecz piekło w tym czasie było jakie
              mokry dół zaułek morderców barak
              nazwany pałacem sprawiedliwości
              samogonny Mefisto w leninowskiej kurtce
              posyłał w teren wnuczęta Aurory
              chłopców o twarzach ziemniaczanych
              bardzo brzydkie dziewczyny o czerwonych rękach

              Zaiste ich retoryka była aż nazbyt parciana
              (Marek Tulliusz obracał się w grobie)
              łańcuchy tautologii parę pojęć jak cepy

              dialektyka oprawców żadnej dystynkcji w rozumowaniu
              składnia pozbawiona urody koniunktiwu

              Tak więc estetyka może być pomocna w życiu
              nie należy zaniedbywać nauki o pięknie

              Zanim zgłosimy akces trzeba pilnie badać
              kształt architektury rytm bębnów i piszczałek
              kolory oficjalne nikczemny rytuał pogrzebów

              Nasze oczy i uszy odmówiły posłuchu
              książęta naszych zmysłów wybrały dumne wygnanie

              To wcale nie wymagało wielkiego charakteru
              mieliśmy odrobinę niezbędnej odwagi
              lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku
              Tak smaku
              który każe wyjść skrzywić się wycedzić szyderstwo
              choćby za to miał spaść bezcenny kapitel ciała
              głowa


              Zbigniew Herbert

              napisał: SPRAWA SMAKU, nie KWESTIA;-)))
              • silesius.monachijski Re: SPRAWA SMAKU;-))) n/t b/o 01.12.05, 20:21
                wiersz Herberta znam doskonale: jak zauwazylas, nie pisalem w
                cudzyslowiu "kwestia smaku"; byl to moj wybor pojeciowy; ale podpieranie sie
                Herbertem w obronie "czegos takiego" (celowo tak to nazywam i pozostawiam w
                cudzyslowiu) to gruba przesada, a przy okazji niesmaczna kpina z pamieci
                Zmarlego Wielkiego Poety; kto czytal jego wiersze i eseje, kto mial okazje
                chocby raz z nim sobie porozmawiac, ten wie, jaka bylla jego opinia o
                tzw. "wspolczesnej sztuce"

                >
                • pasiku BARBAZYŃCY W OGRODZIE 01.12.05, 21:24
                  wiemy wiemy
                  • silesius.monachijski Re: BARBAZYŃCY W OGRODZIE 01.12.05, 22:48
                    NIE MUSIALES MI SIE AZ TAK JEDOZNACZNIE PRZEDSTAWIAC; ALE: JESLI TAKA TWOJA
                    WOLA, TO NIECH SIE STANIE

                    pasiku napisał:

                    > wiemy wiemy
            • orellafellaci CZY DYLETANT MOŻE WYROKOWAĆ ODNOŚNIE WARTOŚCI 01.12.05, 20:03
              i poziomu dzieła sztuki ? Czy taki ignorant może kreować polską kulturę i
              sztukę ?
              • ave.duce Re: CZY DYLETANT MOŻE WYROKOWAĆ ODNOŚNIE WARTOŚCI 01.12.05, 20:17
                Jeśli tylko jest monterem urządzeń stacyjnych i nazywa się Zbigniew Puksza,
                czlonek LPRu - TO JAK NAJBARDZIEJ!!!

                Nie wiem, o co chodzi dokładnie, bom juz znużona wielce tym niedouctwem
                PiSujów, eLPeRowców i Brony Samej;-)))
                • silesius.monachijski Re: CZY DYLETANT MOŻE WYROKOWAĆ ODNOŚNIE WARTOŚCI 01.12.05, 20:35
                  A Ty doskonale pasujesz w ramki ideologicznego myslenia pierwszej polowy XX
                  wieku (slynny manifest Andre Bretona): albo ktos jest postepowy, i piekny i
                  madry i wogole perfekcyjny, albo jest glupi, brzydki, niedomyty i
                  niekulturalny, slowem: faszysta; obudz sie z letargu! juz prawie 100 lat minelo!

                  ave.duce napisała:

                  > Jeśli tylko jest monterem urządzeń stacyjnych i nazywa się Zbigniew Puksza,
                  > czlonek LPRu - TO JAK NAJBARDZIEJ!!!
                  >
                  > Nie wiem, o co chodzi dokładnie, bom juz znużona wielce tym niedouctwem
                  > PiSujów, eLPeRowców i Brony Samej;-)))
                  >
                  • ave.duce Re: CZY DYLETANT MOŻE WYROKOWAĆ ODNOŚNIE WARTOŚCI 02.12.05, 13:01
                    Po pierwsze: skąd wiesz, czy jestem dyletantką? Może tak Ci się tylko wydaje...
                    Po drugie: to, że Tobie coś się nie podoba, nie oznacza, że nie jest sztuką.
                    Po trzecie: to Ty powołałeś się na słowa Herberta, zatem cytat powinien być
                    wierny, bo Herbert użył właśnie sformułowania "sprawa smaku", a nie "kwestia
                    smaku". I żadnego "wyboru" tutaj nie ma.
                    Po czwarte: cały wywód n/t, kto dla mnie jaki jest, nie ma nic wspólnego
                    ze mną - po prostu mnie nie znasz.
                    Po piąte: faszyzm nie ma wiele wspólnego z tym, czy ktoś "jest glupi, brzydki,
                    niedomyty i niekulturalny".

                    Na razie tyle...
                • uu1 Re: CZY DYLETANT MOŻE WYROKOWAĆ ODNOŚNIE WARTOŚCI 01.12.05, 20:46
                  Zawyżyłaś wymogi. Wystarczy, że jest z LPR (nawiasem mówiąc trudno o większy
                  powód do wstydu).
              • silesius.monachijski Myslalas o mnie Orello? Moglbym Cie zdziwic; ale p 01.12.05, 20:23
                Odpowiem po Pilatowemu (na wiecej forum nie zasluguje): "Com napisal napisalem"

                orellafellaci napisała:

                > i poziomu dzieła sztuki ? Czy taki ignorant może kreować polską kulturę i
                > sztukę ?
                • orellafellaci Re: Myslalas o mnie Orello? Moglbym Cie zdziwic; 01.12.05, 20:34
                  silesius, TY kreujesz kulturę i sztukę ... ?!!! O mamma mia :D zdaje się że
                  o czymś nie wiem tak jakby :)
                  • silesius.monachijski Re: Myslalas o mnie Orello? Moglbym Cie zdziwic; 01.12.05, 20:41
                    Nie, Orello, bron Boze: znam moje umiejetnosci - w przeciwienstwie do wielu
                    wspolczesnych grafomanow - w tej dziedzinie, i nie odwazylbym sie na psucie
                    Twojego estetycznego smaku; jak zwykle wrazilem kij w mrowisko - po dlugim
                    przemylseniu - bo poziom tej dyskusji zaczal mnie mierzic; to, ze ryzykuje
                    ciegi z kazdej z mozliwyc h stron, to nie pierwszyzna; bylbym zadowlony, gdyby
                    jednak choc troche wiecej ogolnej refleksji tutaj zagoscilo; wzajemna wymiana
                    epitetow i tzw. "bluzg", to pozostawmy raczej menelom spod budki z piwem (chyb,
                    ze pretendujemy do ich poziomu: nikomu nie zabraniam, demokracja jest)

                    orellafellaci napisała:

                    > silesius, TY kreujesz kulturę i sztukę ... ?!!! O mamma mia :D zdaje się
                    że
                    >
                    > o czymś nie wiem tak jakby :)
                    • orellafellaci Re: Myslalas o mnie Orello? Moglbym Cie zdziwic; 01.12.05, 20:53
                      i znów bełkoczesz, megalomanie do 10 - tej potęgi
                      • silesius.monachijski Re: Myslalas o mnie Orello? Moglbym Cie zdziwic; 01.12.05, 21:04
                        popatrz, a jeszcze nic nie wypilem (co pewnie duza czesc
                        forumowych "komentatorow" ma juz za soba); belkocze? a w czym to sie wyraza?
                        wyjasnij mi to (skoro jestes taka specjalistka od belkotu)

                        orellafellaci napisała:

                        > i znów bełkoczesz, megalomanie do 10 - tej potęgi
                        • orellafellaci Re: Myslalas o mnie Orello? Moglbym Cie zdziwic; 01.12.05, 21:12
                          nudzisz i jesteś bardziej upierdliwy niż glina w PRL - u
                          • eptesicus Re: Myslalas o mnie Orello? Moglbym Cie zdziwic; 01.12.05, 21:28
                            > nudzisz i jesteś bardziej upierdliwy niż glina w PRL - u

                            Orello o co chodzi? Co cie tak ruszylo? Silesius nie napisal nic glupiego... Na
                            pewno nie napisal ze radny-idiota Puksza ma racje, albo ze sztuka Wierszalina
                            to bluznierstwo. Wrecz przeciwnie - wszystko wskazuje na to, ze uwaza tych LPR-
                            wocow za ignorantow i idiotow, zgodnie z prawda. Napisal natomiast ze
                            estetycznie nie podoba mu sie sztuka wspolczesna - ze jest czesto brzydka, a
                            czesto tez plytka. Nie chodzilo o Wierszalin.
                            • orellafellaci Re: Myslalas o mnie Orello? Moglbym Cie zdziwic; 01.12.05, 22:15
                              A co może wiedzieć O WSPÓŁCZESNEJ sztuce sentymentalny emeryt kontemplujący
                              wyłącznie muzealne dzieła klasyków ?
                              • eptesicus Re: Myslalas o mnie Orello? Moglbym Cie zdziwic; 01.12.05, 22:24
                                orellafellaci napisała:

                                > A co może wiedzieć O WSPÓŁCZESNEJ sztuce sentymentalny emeryt kontemplujący
                                > wyłącznie muzealne dzieła klasyków ?

                                tyle zeby je przeciwstawic :-)) na zasadzie to mi sie podoba, a to nie. nadal
                                nie rozumiem emocjonalnosci Twojej reakcji na estetyczna opinie :-P
                                • orellafellaci Re: Myslalas o mnie Orello? Moglbym Cie zdziwic; 01.12.05, 22:35
                                  Trzeba mieć ten punkt odniesienia - do czego będzie odnosił swoje oceny jeśli z
                                  twórców współczesnych zna tylko Nieznalską i jej jedną instalację i to tylko
                                  dlatego że jej sprawa została nagłośniona przez media ?
                      • uu1 Re: Myslalas o mnie Orello? Moglbym Cie zdziwic; 01.12.05, 21:08
                        Po prostu dobrze opanował słownik "wyrazów trudnych i robiących wrażenie". Plus
                        mitomania.
                        • orellafellaci Re: Myslalas o mnie Orello? Moglbym Cie zdziwic; 01.12.05, 21:46
                          Wiem - znam jego krętactwa i numery nie od dzisiaj, dlatego tak tępię.
                          • uu1 Re: Myslalas o mnie Orello? Moglbym Cie zdziwic; 01.12.05, 22:18
                            Przypomina to walkę z Hydrą Lernejską. Przdałby się Jolaos albo chociaż wodnik z
                            jaccuzi.
                            • silesius.monachijski GRATULUJE POLOTU I ZNAJOMOSCI MOJEJ PSYCHIKI 01.12.05, 22:58
                              Co Wam deda tlumaczyl: zapraszaja mnie na swoje wernisaze wszystkie znaczace
                              sie galerie w Monachium: gdybym chcial byc zlosliwy, tobym Wam odpowiedzial, ze
                              to Wy raczej kontaktu ze wspolczesna sztuka nie macie (jeden Szarmach w
                              Krakowie nie wystarczy); ja - choc nie mam horrendalnych dochodow - kupuje "to
                              i owo ze sztuki wspolczesnej", co - zgoda moim kryteriom estetycznym odpowiada;
                              przygotowanie teoretyczne? skonczona filozofia na UJ, studia teorii estetyki na
                              Wyzszej Szkole SztukPieknych w Monachium (chyba wiecie, ze tu wielu znanych
                              polskich malarzy bywalo), wyjazdy i przyjaznie z artystami "tu i tam"; eh:
                              szkoda chyba czasu: prawda nigdy z ideologia nie wygra, a "nadgorliowsc gorsza
                              od faszyzmu"; ale lubie Was, i nie mam o nic pretensji; zamiast tych sporow
                              wirtualnych wolalbym, zebyscie mialy mozliowsc poogladania z bliska "klasyki";
                              wiem, ze to w Polsce trudne, dlatego trzeba wyjezdzac do innych krajow; ale
                              zycze Wam tego; sadze, ze wrazenia estetyczne, doznane przy ogladzie jakiegos
                              dziela "wielkiego tworcy klasycznego" (cokolwiek by to mialo znaczyc)
                              pozwolilyby Wam lepiej zrozumiec moje "wycieczki" pod adresem tzw. "sztuki
                              wspolczesnej";
                              .
                              pozostaje z glebokimi uklonami dla Pan

                              Silesius

                              uu1 napisała:

                              > Przypomina to walkę z Hydrą Lernejską. Przdałby się Jolaos albo chociaż
                              wodnik
                              > z
                              > jaccuzi.
                              • kropek_oxford A ty O CZYM? A CO ma "Wierszalin" wspolnego ze 02.12.05, 00:32
                                sztuka wspolczesna? Moze to nam tutaj wytlumaczysz?
                    • pasiku CO GIT O 01.12.05, 21:01
                      a co ty myslisz ze my chlopcy z miasta to nie mamy smaka i nie umiema sie
                      ubrac? Ja na ten przyklad mam przy dresie niesamowity impresjonistyczny
                      lampasek - to taki wzdluzny dlyszczacy element dresa (taka poetycka gra słów:
                      lampa + blask). Ale co z tego skoro i tak wykopia wielki dól i przyklepią
                      szpadlem
            • pasiku [...] 01.12.05, 20:46
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • grzegorzkasprzyk ABSURD??? NIE !!! 01.12.05, 19:01
      Skoro banda kretynów (prosze czytać LPR & PIS) dostała sie do sejmu to równie
      dobrze Chrystus moze mieć piersi. I powiadam Wam, mniej szkody jest z cytatego
      Chrystusa aniżeli bandy jełopów u władzy.
      • eptesicus Re: ABSURD??? NIE !!! 01.12.05, 19:05
        grzegorzkasprzyk napisał:

        > Skoro banda kretynów (prosze czytać LPR & PIS) dostała sie do sejmu to równie
        > dobrze Chrystus moze mieć piersi.

        to nie wazne. Wazne ze ta figura nie przedstawiala zadnego "Chrystusa z
        piersiami" ale Św. Wilgefortis. Nieucy z LPR nie znaja katolickiej ikonografii.
        Sa wrogami religii i tradycji
      • orellafellaci Re: ABSURD??? NIE !!! 01.12.05, 19:10
        Amen ! ... ale czego znów chcecie od PiS ?!!! Przecież głosował na nich sam
        ojciec Oleksy :)))
    • vvoitek NIECH ŻYJE LPR! 01.12.05, 19:03
      PRECZ Z PICASSEM!
      ---
      new-art.blogspot.com
      • kaspera Na LPR powinni rzucić klątwę za obrazę katolicyzmu 01.12.05, 19:33
        Na LPR powinni rzucić klątwę za obrazę katolicyzmu!!!
        To co Ci bezmózgowcy wyrabiają to działania czysto antychrześcijańskie!
        • orellafellaci Re: Na LPR powinni rzucić klątwę za obrazę katoli 01.12.05, 19:38
          Spokojnie :), LPR jest już na wylocie a Papież Benedykt w ostatnią niedzielę
          ich ostatecznie dobił z Watykanu.
    • kokokoko11 ad vocem 01.12.05, 19:09
      widać, w dzieciństwie, krowa karmiła go cycykiem,
      skoro go to obraża.
    • b00g13 RRRRROOTFLLL 01.12.05, 19:48
      Ja wiem, że to nie śmieszne, ja rozumiem, że to tragiczne, ale mimo tarzam się
      ze śmiechu po podłodze :D:D:D:D

      Gombrowicz się w grobie przewraca:D:D:D:D
      • orellafellaci Re: RRRRROOTFLLL 01.12.05, 19:58
        to kak tigru jebat' - i smiszno i straszno .... :D
      • wet3 Re: ta Suprasl, czy ten Suprasl? 01.12.05, 20:22
        Nie jestem z Podlasia. Wydaje mi sie jednak, ze Suprasl jest rodzaju zenskiego.
        Wobec tego, powinno byc napisane: "w podbialostockiej Suprasli", a nie w
        podbialostockim Supraslu.
    • tomekjeden CIEMNOGRÓD LPR 01.12.05, 20:39
      Ciemniakom z LPR radzę zajrzeć do cywilizowanych witryn Kościoła.


      www.newadvent.org/cathen/15622a.htm
      • kropek_oxford Nie trzeba szukac az na Zachodzie: sa i w POLSCE 02.12.05, 00:39
        Biskupstwo w Pultusku, witryna wydawnictwa koscielnego OPOKA - Zywot Sw.
        Wilgefortis:
        www.kolegiata-pultusk.plock.opoka.org.pl/syg110.6.htm
        Sanktuarium sw.Wilgefortis w Wambierzycach:
        www.ga.com.pl/wambier1.htm
      • kropek_oxford A tu o naszej swietej w innych krajach katolickiej 02.12.05, 00:51
        Europy:
        www.catholic.org/printer_friendly.php?id=465§ion=Saints+%26+Angels
      • kropek_oxford A to stronka uczonego od sw. Wilgefortis, ktory 02.12.05, 00:54
        min. obiecal mi wsparcie w moich staraniach o popularyzacje w swiecie LPR-
        owskiej wizhji sw. Wilgefortis jako "bluznierczego Chrystusa z piersiami" :)))
        senior.keble.ox.ac.uk/fellows/homepage.php?fellow=philpottm
        >>Current Projects

        Bearded Women Saints

        At present I am working on an article on the cult of St Wilgefortis or
        Uncumber. She is said to have been a princess in pagan Portugal, who on being
        converted to Christianity promised to serve God as a virgin. Her still pagan
        father, however, could not be dissuaded from the marriage he had arranged for
        her, so Wilgefortis prayed for miraculous deliverance and grew a long beard
        overnight. Furious with frustration, her father ordered her crucified. This
        cult of a bearded, crucified woman was widely spread from late medieval times,
        surviving into living memory although rapid rural change and church reforms
        seem now to have killed it. At least since Thomas Moore scholars have made
        great efforts to explain and/or dismiss the myth – as feminine superstition,
        pagan survival, medieval credulity, iconographical mistake, anorexic case-
        study, or proto-feminist heroics. << (tamze)
    • equus3 Żałosne... 01.12.05, 20:59
      To, co wyprawia LPR, jest po prostu żałosne. Nie mam nawet za bardzo co więcej
      powiedzieć. Ręce, nogi i inne członki opadają...
      • obseerwator Re: Żałosne... 01.12.05, 21:25
        zwłaszcza członki dawno opadły - stąd ta niezdrowa fascynacja u - nomen omen -
        członków LPR kobiecymi nagimi piersiami
    • silesius.monachijski Re: A CO TY WIESZ O SZTUCE 01.12.05, 21:01
      dobre; obojetnie, jakby tego nie rozumiec, wyraza to jakies przeslanie:
      pokazuje jezyk grabarzy na cmentarzu Rakowickim w Krakowie: w kazdym zdaniu co
      drugie slowo to "przerywnik"

      pasiku napisał:

      > co ty ku.. tam ku.. i ku.. albowiem ku.. a też ku.. ku.. ku.. a i jeszcze raz
      > KU.. a bo lubie ku.. i jeszcze raz ku.. A CO??!!
    • aabytakdalej O RETY 01.12.05, 21:03
      Niech się pan Puksza popuksza w głowę...
      Bogu co boskie, cesarzowi, co cesarskie..

      Liga rządzi, Liga radzi, Liga nigdy cię nie zdradzi...
      Tylko, że ja nie chcę
      • aabytakdalej Re: O RETY 01.12.05, 21:16
        I jeszcze wspomniał mi się dowcip dla pana radnego..:
        I spytał ich Jezus:
        - Czym ja dla Was jestem?
        I odpowiedzieli:
        - Jesteś dla nas eschatologiczną manifestacją osnowy naszego bytu, jawiącą nam
        ontologiczną prawdę w kontekście całej naszej istoty.
        I odparł im Jezus:
        - Czego-czego?
        • davidmors Teatralni degeneraci ni potrafią bez znieważenia 01.12.05, 22:03
          Teatralni degeneraci nie potrafią wystawić sztuki bez znieważania
          symbolu krzyża.
          Wyrzut własnego sumienia z przed 2000 lat ?
          • orellafellaci ...teatralni degeneraci to polityczni chuligani 01.12.05, 22:11
            i wrogie karły reakcji które naruszają jedynie słuszny społeczny moralny
            porządek !!! ... wyślij na nich ZOMO -wców z armatkami :D
            • eptesicus Re: ...teatralni degeneraci to polityczni chulig 01.12.05, 22:14
              orellafellaci napisała:

              > i wrogie karły reakcji które naruszają jedynie słuszny społeczny moralny
              > porządek !!! ... wyślij na nich ZOMO -wców z armatkami :D

              ...na wodę święconą :-)))
          • eptesicus uważnie przeczytaj artykuł 01.12.05, 22:13
            > Teatralni degeneraci nie potrafią wystawić sztuki bez znieważania
            > symbolu krzyża.
            > Wyrzut własnego sumienia z przed 2000 lat ?

            powiedz mi gdzie tu zniewazanie krzyza? Czy stosowanie katolickiej ikonografii
            to zniewazanie krzyza? Przeczytaj uwaznie rowniez watki na forum. Ale jak Ci
            sie nie chce, to wyjasniam za innymi. Meczenniczke Kosciola - Św. Wilgefors -
            przedstawia sie wlasnie w ten sposob. Kobiete z twarza Jezusa Chrystusa NA
            KRZYŻU. Naga - bo nago ja ukrzyzowal wlasny ojciec. Z twarza Jezusa - bo
            Zbawiciel obdarzyl ja swoim wlasnym obliczem, aby uniknela hanby niechcianego
            malzenstwa i zachowala czystosc. Co tak rozwcieczylo poganskiego ojca, ze kazal
            ja ukrzyzowac. Wizerunki Św. Wilgefors - wlasnie takie "bluznierstwa" jak w
            spektaklu Wierszalina mozna zobaczyc m.in. w kolegiacie w Pułtusku i w kosciele
            w Wambierzycach. Wlasnie o tej swietej i jej ofierze jest ta sztuka. Gdybys
            uczestniczyl w dyskusji od początku - nie napisalbys tych glupot.

            Domagam sie od Ciebie odpowiedzi - ze sie pomyliles, przypisujac rezyserowi
            bluznierstwo...
            • eptesicus DAVIDMORS, ODPOWIEDZ DO CHOLERY 01.12.05, 22:43
          • obseerwator Re: Teatralni degeneraci ni potrafią bez znieważ 01.12.05, 22:20
            nie nazywaj katolików degeneratami, to nie ładnie, po prostu wierzymy, że
            niektórzy ludzie - tak św. Wilgefortis - są po śmierci bliżej Boga i nazywamy
            ich świętymi.

            to nie znaczy, że my katolicy jesteśmy degeneratami
          • eptesicus proszę przeczytaj najpierw artykuł i posty 01.12.05, 22:22
            ...to zrozumiesz i przestaniesz insynuować pochodzenia aktorom :-))

            a jak ci sie nie chce, przytaczam w calosci za strona parafii św. Mateusza w
            Pułtusku www.kolegiata-pultusk.plock.opoka.org.pl/syg110.6.htm
            Tam wlasnie znajduje sie wizerunek Św. Wilgefortis - ukrzyżowanej kobiety z
            twarza Chrystusa. Podobny możesz też obejrzeć w kościele w Wambierzycach

            "O postaci Wilgefortis ponownie zrobiło się w Polsce głośno przed kilku laty,
            kiedy to Olga Tokarczuk wydała cieszącą się sporym zainteresowaniem powieść Dom
            dzienny, dom nocny. Rozgłos międzynarodowy zyskało również przedstawienie
            Ofiara Wilgefortis w reżyserii Piotra Tomaszuka, przygotowane przez Towarzystwo
            Wierszalin w Supraślu.Jej postać wzbudzała duże zainteresowanie artystów
            różnych epok ze względu na niewątpliwą oryginalność. W panteonie świętych nie
            ma bowiem drugiej postaci, która przeszłaby tak drastyczną fizyczną
            metamorfozę, stając się z pięknej dziewczyny brodatą męczennicą. Postać
            Wilgefortis daje nam również rzadką możliwość ukazania niezwykłych dla nas form
            religijności ludzi epoki średniowiecza, jak też czasów kontrreformacji i to
            często w trudnym do uchwycenia wymiarze pobożności ludowej, przejawiającej się
            w formie unikatowych podań i legend, przysłów, ludowych dzieł sztuki czy
            modlitewnych wezwań.
            Wilgefortis znano niemal w całej Europie, ale pod wieloma, często niepodobnymi
            imionami. Samo słowo Wilgefortis nie było zapewne pierwotnym imieniem świętej.
            Wywodzić je można od łacińskich słów: virgo, -inis- dziewica oraz fors, - tis-
            siła. W różnych regionach nazywano ją także innymi imionami, stanowiącymi
            odzwierciedlanie lokalnych legend i kultów. W krajach niemieckich używano formy
            Kümmernis, w Anglii: Uncumber, Ontokommer, a Ontokommena w Niderlandach. W
            Hiszpanii znano ją Librada, we Francji używano imienia Liberata, zmienianego
            przez Gaskończyków na formę Livarde. W Czechach określano imieniem Starosta, a
            w Polsce czasami Frasobliwa lub Wilgeforta. Oczywiście dodatkowo lokalnie
            pojawiały się jeszcze w różnym czasie inne odmiany jak: Komina, Comera, Hulfe,
            Hulpe, Hülferin Dignefortis, Hilgefortis, Eutropia, Reginfledis czy Livarda.
            Generalnie jednak we wszystkich tych formach daje się wyróżnić kilka
            źródłosłowów. Pierwszy, o którym już wspomnieliśmy, oznaczać miał „ silną
            dziewicę”. Niemieccy badacze przyjmują również wersję wywodzącą imię od Hilge
            Vartz (Fartz)- ang. Holy Face, czyli święta twarz (oblicze). Angielskie
            Uncumber i niemieckojęzyczne Kümmernis wywodzi się też od zbitki słów
            określających okoliczności męczeńskiej śmierci świętej oraz jej wstawiennictwa
            w godzinie śmierci, to jest ohne Kümmer- bez strachu.
            Brak jest historycznych źródeł, które jednoznacznie poświadczałyby istnienie
            kobiety, którą można by utożsamiać z Wilgefortis. Wszystkie przedstawione niżej
            wypadki zaczerpnięto z licznych legend. Zaznaczyć przy tym wypada, że legend
            takich krążyło po całej Europie co najmniej kilka
            i różnią się one od siebie w zależności od czasu i miejsca pochodzenia.
            Trudno nawet jednoznacznie określić chronologię opisanych poniżej wydarzeń.
            Jedne wersje podają bowiem precyzyjnie rok 130 n.e., inne zaś mówią o III, IV
            lub nawet V czy VI wieku. Najogólniej jednak można powiedzieć, że słynąca z
            urody Wilgefortis była jedną z siedmiu córek króla Portugalii ( Luzitanii) lub
            Galicji Hiszpańskiej (w niektórych wersjach mówi się nawet o Szkocji i
            Szwecji). Ojciec jej był poganinem ze szczególną zajadłością zwalczającym
            szerzące się chrześcijaństwo. Mimo to Wilgefortis w tajemnicy przyjęła chrzest.
            Wyróżniała się przy tym wyjątkowo żywą i mocną wiarą. Z czasem postanowiła, że
            swoje życie poświęci Chrystusowi i złożyła ślub czystości. Ojciec miał jednak
            inne plany i nie wiedząc o niczym przyobiecał rękę Wilgefortis pogańskiemu
            władcy Sycylii. Według niektórych legend małżeństwo miało zakończyć trwającą od
            wielu lat wojnę. Kiedy Wilgefortis dowiedziała się o tym, wyjawiła ojcu prawdę
            i oświadczyła, że nawet za cenę życia zamierza dochować wiary i ślubu
            czystości, a więc dobrowolnie nie podporządkuje się woli ojca. Rozzłoszczony
            król postanowił wtrącić córkę do lochu, licząc że tym zmusi ją do
            posłuszeństwa.
            W ciemnej celi Wilgefortis przez kilka dni i nocy żarliwie modliła się, aby Bóg
            pozwolił jej wytrwać w wierze i dochować ślubu czystości. Gdy wreszcie na
            rozkaz ojca Wilgefortis wyszła na światło dzienne okazało się, że twarz jej
            pokryła się męskim zarostem. Broda i wąsy przypominać zaś miały oblicze
            Chrystusa. Widok ten na tyle skutecznie odstraszył króla Sycylii, że
            natychmiast porzucił on swe matrymonialne plany i wyjechał. Rozwścieczony
            ojciec oświadczył zaś, ze skoro Wilgefortis stała się nieposłuszna i
            upodobniała się już do swego Pana, to w takim razie również umrze śmiercią
            podobną do Chrystusa i nakazał córkę ukrzyżować. Przy czym według niektórych
            podań święta zmarła na krzyżu św. Antoniego. Męczeńska śmierć za wiarę miała
            sprawić, że w powszechnej opinii Wilgefortis została uznana za świętą."

            i co, łyso ci? DOmagam sie odpowiedzi! Po prostu sie myliłeś!
          • kropek_oxford A JAKIE tu masz zniewazenie? To KALWARIE Zebrzydow 02.12.05, 00:19
            tez zamkniesz? Buhahahaha!! I toto smie sie nazywac CHRZESCIJANINEM
            www.travelphoto.pl/Polska/TP00027m/TP00027m.htm
    • pipokpipok LPR zobaczyła Chrystusa z piersiami 01.12.05, 21:41
      d e b i l e
    • bloody_rabbit LPR zobaczyła Chrystusa z piersiami 01.12.05, 21:42
      Oto IV RP w całej swojej krasie...

      Witamy, witamy!
      • davidmors Jak Teatr znakomity, to da sobie radę bez dotacji 01.12.05, 22:00
        Przecież taką znakomitość kazdy będzie chciał zobaczyć. Sypną się
        pieniądze za bilety. A i ceny biletów można podnieść wyzej. Wiadomo
        jak znakomitość to i bilety droższe.
        W takim wypadku dotacje nie mają znaczenia.
        Jeśli o mnie chodzi, to nie pójdę na ten spektakl, nawet za dopłatą
        do darmowego biletu.

        • obseerwator Re: Jak Teatr znakomity, to da sobie radę bez dot 01.12.05, 22:05
          dlaczego nie poszedłbyś na to przedtawienie?

          to, że nie jesteś katolikiem nie oznacza, że nie mógłbyś od czasu do czasu
          zapoznać się z naszą katolicką tradycją. święci u nas czczeni jako osoby ,
          które oglądają Boga
    • carlitos35 zarzut LPR jest naprawdę aPsurdalny ! 01.12.05, 22:05
    • ipez LPR zobaczyła Chrystusa z piersiami 01.12.05, 22:20
      Posłowie z lpr to debile skończeni, co kulturze gó.. wiedzą, zachwycają się
      kiczem ze straganów na odpustach, w domach ich wiszą kserówki z popiersiem
      wiadomo kogo, a może i nie. Hipokryci, neofaszyści, wszstko co najgorzej może
      się kojarzyć, dla człowieka o otwartym umyśle.
      • chamoobrona Re: LPR zobaczyła Chrystusa z piersiami 02.12.05, 00:08
        Eeee.... Roman.... No co Ty? Cycków w życiu nie widziałeś????
    • byk274 Wierszalin 01.12.05, 22:45
      Moim zdaniem radni powinni nie machac swoimi kijami tylko schowac je do majtek,
      zeby im nie sprochnialy, bo odpadna
      • obseerwator moralność LPR 01.12.05, 22:54
        oto moralność członków LPR

        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3043096.html
    • eremika amerykanie faktycznie bombardują... 02.12.05, 00:12
      ...nasze umysły tachionami,podatne na schizoidalne loty,
      niektórym totalnie się poprzewracało a raczej nastąpiła typowa atrofia bez
      perspektyw na poprawę...
      Boże w jakim kraju ja żyję???
      Czy to aby napewno XXI wiek???
      Do niedawna myślałem że świat Thylberta Klassa to zagojona przeszłość...
      Cała nadzieja w ptasiej grypie.
    • kropek_oxford DO SILESIUSA.MONACHIJSKIEGO: nie znasz polskiej 02.12.05, 00:25
      kultury, nie znasz polskiej historii, nie masz bladego pojecia o formach
      rdzennie polskiego, ludowego teatru i o powrocie do tych korzeni min. przez
      Wierszalin.
      Juz w Sredniowieczu pojawiaja sie formy misteryjne i jaselka, ktore - dzieki
      mecenatowi kontreformacyjnego KK i kulturze baroku - przezywaja swoj rozkwit w
      wieku XVI-XVII, trafiajac pod strzechy. Tematyka to Meka Panska, Narodzenie
      Panskie i - wlasnie - Zywoty Swietych. Forma chropawa, archaiczna, taka
      zrozumiala dla tego ludu, ktory bral w nich udzial jako "aktorzy". Do tego
      nawiazal przed laty Wierszalin i - istotnie - nawet wciagnal w spektakle lud
      miejscowy. A ty co? Wolisz by chlopstwo chlalo jabole, zamiast brac udzial w
      tego typu spektaklach i stanowic jego emocjonalne audytorium?
      A moze LPR i podobni do ciebie jeszcze by i Kalwarie polikwidowali, zaczynajac
      od Kalwarii Zebrzydowskiej? Poogladaj sobie obrazki i POMYSL:
      www.travelphoto.pl/Polska/TP00027m/TP00027m.htm
      • kaczkadziwaczka7 To jezus nie mial piersi? Oddychal ...penisem? 02.12.05, 00:30
        inteligentny jak lprak POLSKI.
      • kropek_oxford Polecam zwlaszcze fotke babci, typowej moherki, z 02.12.05, 00:34
        KORONA CIERNIOWA na glowie? Bluznierstwo czy wlasnie archaiczna, "namacalna"
        forma kultu, ktora staral i stara sie wskrzesic wlasnie "Wierszalin"?
      • kropek_oxford PS: To wlasnie byl i SARMATYZM. Sprzedawany 02.12.05, 00:45
        ludowi min. podczas pogrzebow krolewskich (takoz), o czym przy innej okazji.
        Wlasnie w tej niby prymitywnej, ale walacej po zmyslach, emocjach, odczuwaniu,
        misteryjnej formie, ktora dzis pielegnuje Wierszalin - ale o tym przy
        bardziej "sarmackiej" okazji. A ta sie trafi, bo "prawdziwi Polacy" znow jak
        radny Puksza ze swej bezgranicznej glupoty radosnie tylka dadza:)))
      • silesius.monachijski Do Kropka - coz za nietakt - oksfordzkiego 02.12.05, 01:39
        (pisownia polska, bo o polszczyzne ponoc chodzilo); w Wambierzycach bywalem
        czesto: to sanktuarium typowo slaskie i niemieckie, wiec z sytuacja chlopa
        polskiego nie ma nic wspolnego (jeszcze do polowy lat 60-tych - wiem to z
        opowiadan moich rodzicow, wiekszosc ludnosci Wambierzyc, to byli zasiedziali
        tam od wiekow Niemcy, dla ktorych Wambierzyce (u nas w domu mowilo sie
        Albendorf - nie inaczej) to bylo "drugie Jeruzalem"); i spojrz na te figure: ma
        obnazone piersi? jest az tak bardzo dopasowana do kanonow wspolczesnej
        estetyki? a moze cala ja rozebrac? od gory do dolu? to Ty chyba nie pojmujesz
        ten bardzo cienkiej linii dzielacej sacrum od profanum (do tego potrzeba duzego
        wyczucia, taktu, ogolnie rozumianej kultury, i.... pewnie wiary i
        intelektu,ktory ja szuka: fides querens intellectum); dywagacje typu: X napisal
        pewna teorie, a Y ja rozwinal, na nic sie nie przydaja; a propos
        tzw "chlopstwa": od lat dzieciecych uczestniczylem w tzw. Obrzedach
        Kalwaryjskich na Gorze sw. Anny pod Opolem w swieto Podwyzszenia Krzyza, 14
        wrzesnia; wielu tam bylo okolicznych - i nie tylko - wiesniakow. I jezeli ktos
        chlal (jabcoki, rum ,wodkei,itd.itp), to byli to zawsze sb-eccy szpicle i
        tzw. "pseudo"inteligenci, samozwanczy historycy "sztuki" (cokolwiek ta halastra
        pod tym pojeciem rozumiala), ktorzy w swoim - typowem dla tej zdegenerowanej
        ferajnie - pijanym widzie, kolejne - ideologicznie poprawne - raporty do
        centrali na Rakowieckiej slali. taka moja dla Ciebie odpowiedz; Oxford jest
        pieknym miastem, pelnym roznych madrych collegeòw; ucz sie, poki nie jest za
        pozno;

        kropek_oxford napisał:

        > kultury, nie znasz polskiej historii, nie masz bladego pojecia o formach
        > rdzennie polskiego, ludowego teatru i o powrocie do tych korzeni min. przez
        > Wierszalin.
        > Juz w Sredniowieczu pojawiaja sie formy misteryjne i jaselka, ktore - dzieki
        > mecenatowi kontreformacyjnego KK i kulturze baroku - przezywaja swoj rozkwit
        w
        > wieku XVI-XVII, trafiajac pod strzechy. Tematyka to Meka Panska, Narodzenie
        > Panskie i - wlasnie - Zywoty Swietych. Forma chropawa, archaiczna, taka
        > zrozumiala dla tego ludu, ktory bral w nich udzial jako "aktorzy". Do tego
        > nawiazal przed laty Wierszalin i - istotnie - nawet wciagnal w spektakle lud
        > miejscowy. A ty co? Wolisz by chlopstwo chlalo jabole, zamiast brac udzial w
        > tego typu spektaklach i stanowic jego emocjonalne audytorium?
        > A moze LPR i podobni do ciebie jeszcze by i Kalwarie polikwidowali,
        zaczynajac
        > od Kalwarii Zebrzydowskiej? Poogladaj sobie obrazki i POMYSL:
        > www.travelphoto.pl/Polska/TP00027m/TP00027m.htm
        • kropek_oxford A wiec tobie o OBNAZONE PIERSI swietej chodzi? 02.12.05, 01:52
          Coz, w swej cnocie pobiles SREDNIOWIECZE:)))
          gallery.euroweb.hu/html/m/memling/3mature1/17rein4.html
          wILGEFORTIS W TRADYCYJNEJ IKONOGRAFII WLASNIE JEST PRZEDSTAWIANA Z odslonietymi
          piersiami.

          i POTWIERDZASZ, ze nie znasz kultury polskiej: sw.Wilgeforta jest i w
          Pultusku, a wiec jak najbardziej na MAZOWSZU.
          www.kolegiata-pultusk.plock.opoka.org.pl/syg110.6.htmA
          • silesius.monachijski Nie mnie chodzi o kulture dyskusji 02.12.05, 02:03
            i nie chodzi mi o to, gdzie i kiedy, i w jaki sposob wyrazano swoja czesc wobec
            swietych -w monachijskim glownych kosciele Sw.Piotra (Alter Peter), znajduja
            sie relikwie sw. Munditii, szkaradny kosciotrup (z puknt widzenia wspolczesnej
            estetyki), raczej odpychajacy, niz przyciagajacy wiernych (cho za zycia
            Munditia ponoc piekna niewiasta byla);
            .
            O co chodzi? o pretensje wspolczesnych "krytykow i przesmiewcow", ktorym nie
            zalezy na wyjasnieniu niczego, a tylko na prowokacji; nie jestem naiwny, wiec
            wiesz, ze zawsze kontekst ustala wspolczesne znaczenie dziela literackiego,
            obrazu, rzezby, czy tez relikwii; czasami wydaje mi sie, ze co poniektorzy, aby
            tylko "medialnie zaistniec", wszystko sa w stanie uczynic, takze zmienic
            kontekst sytuacyjny i czasowy przedmiotu, aby wywolac skandal; ale.. to juz
            wyzsza szkola jazdy

            kropek_oxford napisał:

            > Coz, w swej cnocie pobiles SREDNIOWIECZE:)))
            > gallery.euroweb.hu/html/m/memling/3mature1/17rein4.html
            > wILGEFORTIS W TRADYCYJNEJ IKONOGRAFII WLASNIE JEST PRZEDSTAWIANA Z
            odslonietymi
            >
            > piersiami.
            >
            > i POTWIERDZASZ, ze nie znasz kultury polskiej: sw.Wilgeforta jest i w
            > Pultusku, a wiec jak najbardziej na MAZOWSZU.
            > www.kolegiata-pultusk.plock.opoka.org.pl/syg110.6.htmA
            • kropek_oxford A kiedy i gdzie Wilgeforte Wierszalina ogladales: 02.12.05, 02:05
              chcesz sie bawic w krytyka, to sie baw - ale przeprowadz krytyke, zamiast
              przylepiania pustych, sztampowych etykietek. OK?
        • kropek_oxford PS: Gola jest akurat maria Egipcjanka, ale nie 02.12.05, 02:00
          zmienia to faktu, ze w Sredniowieczu IKONOGRAFIA KOSCIELNA GOLEJ PIERSI
          SWIETYCH DZIEWIC SIE NIE BALA :)))
          Bijesz wszelkie rekordy glupiej pruderii, silesius:)))
          • kropek_oxford A piersiata Wilgeforta jest tu, XVI wiek 02.12.05, 04:10
            www.artandarchitecture.org.uk/images/conway/d20867d3.html
    • zbigski giertysiu 02.12.05, 01:20
      gdyby jezus znowu zszedl na ziemie, wytrzebilby was.ekskomunikowal , glosil by
      was falszywymi glosicielami prawdy.byles, jestes i bedziesz nikim...mloda wesz
      tez tobie nie pomoze.
      • crash212 Re: giertysiu 02.12.05, 04:26
        Gdybym wystawil publicznie swojego penisa, to LPR pewnie zobaczyla by w nim
        odbicie Chrystusa, albo Krzyz Panski i inne cuda swiete.
    • kum.z.antalowki Re: Chrystus penisem oddychal, lparku polaku? 02.12.05, 01:50
      Święta Wilgefortis od średniowiecza czczona jest w Europie jako orędowniczka
      ludzi trapionych wszelką biedą; opiekunka chorowitych, wątłych dzieci; a nade
      wszystko - jako ucieczka konających.
      Święta Wilgefortis jest również patronką nieudanych małżeństw. Przywoływana
      jest w modlitwach przez kobiety, które chcą uniknąć męskiego pożądania oraz
      przez te, które pragną pozbyć się kłopotliwych adoratorów.
      Wizerunki Wilgefortis, a zwłaszcza przedstawienia jej krzyżowej śmierci, często
      aż do zmylenia przypominające lukkańskie Volto Santo, znane są, podobnie jak
      przekazy pisane, od końca średniowiecza. Popularne były - i bodaj najwcześniej
      tam się pojawiły - w Niderlandach i Nadrenii, później w innych krajach
      niemieckich, zwłaszcza w Bawarii, także w północnej Francji, Szwajcarii, w
      Tyrolu, dotarły do Czech, na Śląsk, a nawet do Polski.
      Figura ukrzyżowanej świętej męczennicy Wilgefortis od wielu lat otaczana jest
      czcią w sanktuarium w Wambierzycach na Dolnym Śląsku.

      www.ga.com.pl/wambier1.htm
      Postać jej najszerzej, z krytycznym, pełnym rezerwy podejściem do legendy,
      przedstawiona została w tomie z 1727 r. w Antwerpii przez jezuitę Jana Bollanda
      Wilgefortis, dziewica i męczennica żyła w pierwszych wiekach chrześcijaństwa.
      Była chrześcijanką, córką pogańskiego władcy Luzytanii (dzisiejsza Portugalia).
      Kiedy królestwu luzytańskiemu zagroził najechawszy na nie pogański król
      Sycylii, ojciec jej postanowił zawrzeć układ z najeźdźcą dając córkę za żonę.
      Wilgefortis była urodziwą panną, więc pogański Sycylijczyk wstrętu nie czuł.
      Mariaż doszedłby do skutku, gdyby nie zdecydowany opór księżniczki.
      Oblubieńcem, którego wybrała, był bowiem Chrystus Ukrzyżowany i Jemu
      postanowiła być wierną za każdą cenę. Nie zgodziła się więc na małżeństwo, a
      nie chcąc budzić pożądania ubiegającego się o jej względy księcia, wymodliła u
      Chrystusa nadanie jej swojej twarzy. Prośbie stało się zadość. Piękne młode
      oblicze pokrył męski zarost. Król Sycylii poczuł się znieważony i zrezygnował z
      małżeństwa z Wilgefortis. Rozwścieczony ojciec, nie mogąc zmusić córki do
      wyrzeczenia się wiary i zmiany decyzji niweczącej jego polityczne plany, kazał
      ukrzyżować Wilgefortis. Poniosła więc śmierć męczeńską za Chrystusa i jak
      Chrystus na krzyżu.
      • tychik1 Re:Swieta Wilgefortis-Do Kuma z Antalowki.i innych 02.12.05, 03:22
        Kum z antalowki napisal:Sw Wilgefortis od sredniowiecz czczona jest w Europie
        jako oredowniczka ...itd.
        T:Bardzo ciekawa historia i dobrze ze to opisales,powiedz mnie jeszcze jedno.
        W tym odsylaczu co podales widze te kobiete na krzyzu w ubraniu.
        Czy na spektaklu naprawde konieczne bylo bez?.
        W obliczu smierci nawet kat do konca nie poniza godnosci czlowieka,
        i nie mysle ze az tak zachowalby sie jej wlasny ojciec.
        Nasuwa sie wiec pytanie :Czy aktorzy ta Sw kobiete wywyzszyli czy ponizyli?
        Nie znam tej historii ,jak tez nie czytalem wszystkich wpisow bo
        za duzo(700).
        Ale jesli Ona rzeczywiscie zostala ukrzyzowana obnazona to probuje sobie
        wyobrazic zachowanie dzikich poganskich zoldakow w miejscu Jej meki.
        Mysle ze w obliczu smierci to juz bylo targniecie sie na ludzka godnosc.
        No co zrobic? trudno takie byly wtedy czasy.
        Ale znowu to samo pytanie: Czy aktorzy konieczni musieli po
        wiekach "cywilizowania sie" robic aaaa szkoda slow.
        Nie mysle tez ze Ona sama bylaby z tego spektaklu zadowolona.
        I jeszcze jedno GW napisala z ironia co zobaczyla LPR .
        Raz ze nie wszyscy w Polsce musz znac Te Sw Wilgeforits,
        ciekawe wiec czy porzed przedstawieniem rozdawano informator(przynajmniej taki
        jak wyzej Kuma) o tym co sie bedzie dzialo na scenie?
        A dwa ta sprawa to wcale nie jest powod do jakiejkolwiek ironi ,
        i przeciwko komukolwiek.

        • kropek_oxford Chodzi o swieta czy jej PIERSI? 02.12.05, 03:30
          Swiete z GOLYMI CYCKAMI (ach, ach, co za obraza Boska) sa w KANONICZNEJ
          IKONOGRAFII KOSCIELNEJ juz od sredniowiecza. I jakos KK sie od tego nie
          zawalil:)))
          www.artandarchitecture.org.uk/images/full/d20867d369108eeba5f105c26e8dc5dac0062159.html?ixsid=1aqsZ0wdsG7
          gallery.euroweb.hu/html/m/memling/3mature1/17rein4.html
          To tylko malutkie przyklady - nie chce mi sie wiecej szukac, ale wyglada, ze
          jest tego cale mnostwo. Odnosze nawet wrazenie, ze owe gole piersi swietych
          dziwic, kragle jak jabluszka, mozgly owo dziewictwo symbolizowac - to tylko
          hipoteza, ale moze i warto sprawdzic.
          A jesli chodzi o Wierszali, to informator byl - ja mialem go nawet w formie
          wielojezycznej w Belgii:))) To tylko pomylony radny spektaklu NIE OGLADAL. A
          osadzil.
          www.wierszalin.pl/wilgefortis/index.htm
        • tychik1 Re:Swieta Wilgefortis-Do Kuma ,Kropek i innych 02.12.05, 03:46
          Dodam jeszcze do tego: W Art pisze ze Swieta jest patronka kobiet ktore chca
          uniknac porzadania.Mysle wiec ze to obnazenie bylo dla niej wyjatkowo bolesne.
          Odpowiem dopiero w Niedziele.
          • kropek_oxford I oto wlasnie w SWIETYM MECZENSTWIE CHODZI. 02.12.05, 03:48
            O to chwalenie Pana poprzez meke...
            • tychik1 Re: I oto wlasnie w SWIETYM MECZENSTWIE CHODZI. 02.12.05, 04:13
              kropek_oxford napisał:

              > O to chwalenie Pana poprzez meke...
              T:A moje pytanie bylo :czy po latach "cywilizowania sie " musimy zachowywac sie
              na wzor oprawcow? ,czy moze juz dosc czasu zeby wiedziec co mozna a co nie?.
              A dwa Sw w meczenstwie wcale nie chodzi o chwalenie Pana przez meke,
              tylko zeby przez meke wykupic nasze grzechy a to jest Wieeeelka roznica.
              A my sami powinnismy sie juz wreszcie zreflektowac i przestac naszym Sw
              braciom i siostrom dawac powodow do meki.
              Teatr teatrem ,sztuka sztuka ,zycie zyciem ale trzeba widziec ,granice,dobre
              wychowanie,co mozna a co nie .Nie wolno do czyjejs duszy wchodzic z buciorami
              (zapomialem juz kto to napisal)
              Przekazmy mlodemu pokoleniu jakies wartosci ,a nie tylko gole cycki
              bo to prostackie i glupie.Jest godne raczej tych dzikusow z poganskich czasow,
              a nie nas.Sam sex i ludzkie cialo jest tylko dokonczeniem ,jakims dopelnieniem,
              czy postawieniem kropki nad przyslowiowym"I".
              A przedtem jest jeszcze duzo duzo duzo wiecej,i jesli ktokolwiek to pominie
              to naprawde zbiednieje jak ci poganie(chyba ze komus o to chodzi).
              Musze udac sie do pracy na pare dni wiec szybko nie odpowiem.
              • kropek_oxford Czy sztuka ma byc rozrywka? Milym i przyjemnym? 02.12.05, 04:25
                Wierszalin celowo podaza droga budzenia takich emocji jak np. MISTERIA
                KALWARYJSKIE: bolu, cierpienia, ponizenia, naskorkowego doswiadczania etc.
                A o co chodzi w Kalwarii Zebrzydowskiej? Nie wiesz przypadkiem?
                www.travelphoto.pl/Polska/TP00027m/TP00027m.htm
                Przeciez to nie jest komedia z Louis de Funesem...
              • po_godzinach Re: I oto wlasnie w SWIETYM MECZENSTWIE CHODZI. 02.12.05, 04:32

                Należy pamietać, za co została świętą - za swoją kobieość i jej odmowę
                mężczyźnie. Mozna uznać, że te piersi, o które jest tyle szumu są tego właśnie
                symbolem. Nie widzę powodu, aby uważac wizerunek za "wchodzenie do duszy z
                buciorami" - taka przecież jest treśc legendy: kobiecość kontra świętość.

                "Sam sex i ludzkie cialo jest tylko dokonczeniem ,jakims dopelnieniem,
                > czy postawieniem kropki nad przyslowiowym"I"."

                Nałóz to na sens legendy.
        • kum.z.antalowki Re:Swieta Wilgefortis-Do Kuma z Antalowki.i innyc 02.12.05, 04:57
          Wambierzycka figura Św. Wilgefortis nawiązuje do dawnej tradycji, wedle której
          i ukrzyżowanego Chrystusa pokazywano w pełnym stroju i koronie

          www.visionsofjesuschrist.com/weeping105.htm
          www.luccavirtuale.it/walk/via/ViaSCroce-22/extra/volto_santo.htm
          Św. Wilgefortis (Kümmernis) przedstawiana była tak podobnie, że tylko
          inskrypcje pozwalały odróżnic ukrzyżowane postaci:

          www.artandarchitecture.org.uk/images/conway/d20867d3.html
          www.neufahrn.de/kirchen/kir_kir.htm
          W rodzinnej Portugalii ubrana w strój miejscowej damy:

          www.legionhermosillo.com.mx/Santa_Wilgefortis_de_Portugal.html
          Ale już w słynnym tryptyku Memlinga pojawia się zarys piersi.

          www.wga.hu/html/m/memling/3mature1/17rein4.html
          W ludowych wyobrażeniach ukrzyżowanie Wilgefortis przedstawiane bywa z wieksza
          ekspresją.

          www.eichgallery.dabsol.co.uk/04robmason/rm25.html
          www.duvekot.ca/eliane/archives/wilgeforte.gif
          Im blizej współczesnosci - tym bardziej wątki religijne splatają się z
          poszukianiami formalnymi, które nie zyskałyby zapewne aprobaty lokalnych
          radnych z LPR
          www.duvekot.ca/eliane/archives/wilgeforte.gif
          www.gallery286.com/malcolm/img1.html
          www.suspectthoughts.com/suspect/aneclipse.jpg
          Warto zwrócić uwagę, że juz od dość dawna, ukrzyżowanego Jezusa przedstawia się
          jedynie z przepaską na biodrach, a inne krzyzowane osoby - całkiem nago:

          www.rotten.com/library/death/execution/crucifixion/
          • kropek_oxford Kumie, a ja sie upieram, ze na tym francuskim 02.12.05, 05:13
            krucyfiksie swieta ma piersi czesciowo obnazone - wyraznie wpakowano ja w
            biustonosz czyli owczesna przepaske. Niemniej, jakby z nie bylo, zarysy piersi
            wszedzie sa widoczne - a czy gole, czy nie to kwestia konwencji.
            www.artandarchitecture.org.uk/images/conway/d20867d3.html
            • kropek_oxford Uff, i uczony elaborat o tradycji ikonograficznej 02.12.05, 05:26
              nagich swietych - zreszta z podkresleniem, ze aspekt erotyczny nie byl tu
              istotny nawet w przypadku ... Marii Magdaleny Jawnogrzesznicy
              www.york.ac.uk/teaching/history/pjpg/Magdalen.pdf
          • misieq77 Re:Swieta Wilgefortis-Do Kuma z Antalowki.i innyc 02.12.05, 11:00
            kum.z.antalowki napisał:

            > Wambierzycka figura Św. Wilgefortis nawiązuje do dawnej tradycji, wedle
            której
            > i ukrzyżowanego Chrystusa pokazywano w pełnym stroju i koronie
            ...
            > Św. Wilgefortis (Kümmernis) przedstawiana była tak podobnie, że tylko
            > inskrypcje pozwalały odróżnic ukrzyżowane postaci:

            I co ciekawsze, historycy twierdzą, że w większości krajów wizerunek św.
            Wilgefortis to po prostu Ukrzyżowany Jezus, tylko w tej wcześniejszej
            ikonografii: jako król w szatach królewskich, ukrzyżowany ale zarazem
            królujący. W XIII w. powoli przestano rozumieć tę symbolikę i widząc na krzyżu
            postać w (bądź co bądź) sukni, koronie i brodzie, stworzono legendę o świętej
            dziewicy, której wyrosła broda. Tak to już jest z tymi świętymi z początków
            chrześcijaństwa, wielu z nich to kompilacje różnych osób albo zwykła pomyłka w
            odczytaniu atrybucji. Nie o to wszak w kulcie świętych chodzi, by udowodnić ich
            istnienie i szczegółowo opracować ich życiorys. Zwłaszcza tych dawnych
            świętych. A inicjatywa Wierszalina jest jak najbardziej godna pochwały. Życzę
            im z całego serca powodzenia i wiele radości z odkrywania piękna ludowej
            pobożności wszystkich czasów! Pozdrawiam!
            • kropek_oxford Ano wlasnie. Ale powiedz to silesiusowi..Dla niego 02.12.05, 12:51
              Wierszalin to obrazoborcza "sztuka nowoczesna", nie zas powrot do korzeni
              misteriow plebejsko-ludowych:(
              • eptesicus milczenie otchłani :-)))) otchłani głupoty... 02.12.05, 18:00
                Jak dotad ŻADEN z oszołomów, którzy na tym forum podążyli ścieżką ośmieszenia
                za swoimi LPRowskimi mistrzami (davidmors, presentation1 i inni, ktorych juz
                nie pomne) nie raczyli odpowiedziec, po tym jak kropek_oxford wykazal ich
                totalna glupote. Ci ktorzy wrzeszczeli na tym forum o bluznierstwie (myslalem
                ze po lekturze artykulu bedzie to niemozliwe, ze nie bedzie zadnej dyskusji -
                ale jednak!) zapadli w glebokie milczenie :-))))) Jesli maja choc cień honoru,
                niech wrócą na forum i przyznają chociaż że się pomylili, nie znali katolickiej
                ikonografii ani tradycji. Nie wymagam zeby przyznali ze zrobili z siebie
                idiotow razem z panem radnym-oberkretynem Puksza, bo to byloby za duze
                upokorzenie.
                • kropek_oxford Ta odchlan jest tak wielka, ze nawet nie wie, jak 03.12.05, 02:50
                  bardzo jest GLUPIA. A poza tym oni sie czuja obrazeni "obrazeniem prostego
                  czlowieka". A to, ze "prosty czlowiek" chce swietny teatr zniszczyc tylko
                  dlatego, ze cos sie mu w jego bezgranicznej glupocie WYDALO, to juz zadnym
                  problemem dla "odnowionych moralnie" nie jest i nigdy nie bylo.
          • tychik1 Re:Swieta Wilgefortis-Do Kuma z Antalowki.i innyc 07.12.05, 08:56
            Kum nie znam dalej tej histori z ta Sw(i jak widac nie znajde czasu zeby
            poznac),ale przypomina mnie to troche apokryf.
            To ze istnieje wiele opisow(obrazow) z zycia Jezusa i innych SW,to wcale nie
            musi oznaczac ,ze one wszystkie sa przez KK akceptowane.
            Ta Sw z pewnoscia tak skoro Jej wizerunek jest w kosciolach ,ale nie wszystkie
            opisy czy OBRAZY moga byc dla wiernych polecane.To ze jakis aktor czy dawniej
            pisak cos tam sobie wymyslil to wcale nie trzeba przyjmowac ze to jest bardzo
            madre ,a juz napewno jest duza odwaga przeciwnikom wypominac zwykla glupote.
            Rozsadny czlowiek tego nigdy nie robi.
            Jednego moze to cieszyc jak dziecko we mgle ,a drugiego obrazac.Aktorzy musieli
            sobie z tego zdawac sprawe a mimo to nie zawachali sie-dlaczego?Bo celowo
            chcieli wejsc do czyjejs duszy z buciorami ,zeby rozwalic wszystko to co bylo
            tam od wiekow budowane.
            Ciekawe czy maja podobne pomysly na inne religie?.
            A jak to sie ma do Kalwari Kropek? Wcale sie nie ma bo w Kalwari jest to co
            bylo w rzeczywistosci(na podstawie Pism Sw),a tu sa pomysly zwyklych ludzi ,i
            jak wydaje sie to dosc mierne.Nie znam tej sztuki,ale tak mnie sie cos widzi
            ze w Kalwari przezywamy Misterium Meki Panskiej ,a w teatrze wlasnie
            ze "komedie" z tymi piersiami.Jak sie chce na siebie zwrocic uwage to robi sie
            cos niezwyklego .Jak pies ugryzie czlowieka to normalne ,ale jak czlowiek psa
            to wiadomo.
            Mogl to byc tez drugi cel co przyswiecal tym aktorom.
            Na legende tego nie naloze "po godzinach " bo jej nie znam,a nawet gdybym
            znal ,to to co napisalem dostosowal bym do wszystkiego w zyciu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka