Dodaj do ulubionych

Smak zemsty!

02.12.05, 01:50
Dziwi mnie zacietrzewienie z jakim spotkała się informacja o zamierzonym
ułaskawieniu Zbigniewa Sobotki przez prezydenta. Przecież Aleksander
Kwaśniewski korzysta ze swych konstytucyjnych uprawnień. W dodatku chodzi o
sprawę budzącą wiele wątpliwości. Na Sobotkę wydano bowiem niezwykle surowy
wyrok - jedynie na podstawie poszlakowego procesu, bez żadnych materialnych
dowodów winy, co przyznał sam sąd. W dodatku chodzi nie o jakiegoś tam
bandziora, który z premedytacją chciał oddać policjantów w ręce swych
kolesiów. Sobotka to były wiceminister, ceniony za kompetencje i osobistą
uczciwość (tak, właśnie tak!). A za ostatnie zamieszanie wokół swej osoby
płaci już wysoką cenę - w postaci społecznego potępienia, wyroku sądowego i
ostatecznego usunięcia ze świata polityki. Czy to mało? Można oczywiście iść
dalej: skierować go w końcu między tych, których jego podwładni jeszcze
niedawno wsadzali do paki (z tego zresztą powodu nie będzie to dla byłego
ministra zwyczajna odsiadka). Tylko jaką będą mieli z tego korzyść jego
prześladowcy? Poza słodkim smakiem zemsty? - pisze nie bez racji W.S.Dębski
w "Tr."
Obserwuj wątek
    • elfhelm wina została udowodniona 02.12.05, 01:52
      poprzez CIĄG poszlak NIEPRZERWANY i JEDNOZNACZNY, tzn. taki którego nie można
      zintepretować w inny sposób.
      i potwierdziły to dwa sądy okręgowy i apelacyjny

      wyroków się nie kwestionuje - jest jakby co kasacja do SN, ale nie decyzja
      polityczna...
      • janbezziemi Re: wina została udowodniona 02.12.05, 02:05
        Prezydent ma prawo ułaskawiania. Jest to prawo łaski znane od wielu,wielu lat.
        Wyrok mimo wszystko opiera się na poszlakach. A więc wina "udowodniona inaczej".
        • kum.z.antalowki Re: wina została udowodniona 02.12.05, 03:18
          Instytucja ułaskawienia sięga dawnych, plemiennych i feudalnych czasów, kiedy
          to władca, okazując łaskę, mógł zjednywać sobie popularność i większą
          przychylność poddanych. Mógł chronić swych "drużynników" przed konsekwencjami
          wyroków wydawanych przez niezawisłych sędziów.
          Moim zdaniem - ułaskawienie(z jednym ew. wyjątkiem, którym jest kara śmierci)-
          nie pasuje do systemu demokratycznego, jest zgrzytem w państwie prawa, w
          którym "Sprawiedliwość jest ostoją mocy i trwałości Rzeczypospolitej". Zaś od
          wymierzania sprawiedliwości są sądy, a nie czyjakolwiek łaska lub niełaska,
          nawet jeśli jest to łaska głowy państwa.
          Oczywiście - łaska okazywana skazanemu prawomocnym wyrokiem przestępcy nie może
          w żadnym przypadku oznaczać "uniewinnienia". Ale - w takim stopniu, w jakim
          ogranicza karę - oznacza "bezkarność".
          Czemu 'janbezziemi' aż takim zaufaniem i sympatią darzy byłego PZPR-owskiego
          aparatczyka, który swą bezmyślną paplaniną (albo wręcz - celowym przeciekiem)
          złamał tajemnicę, do której był zobowiazany jako wiceminister Spraw
          Wewnetrznych i który naruszył podstawową zasadę lojalności wobec narażonych na
          bezpośrednie niebezpieczeństwo funkcjonariuszy "rozpracowujacych pod
          przykryciem" starachowickich gangsterów i ich powiazania mafijne z lokalną, SLD-
          owską władzą?
          Rozumiem, że można mieć różne sympatie i antypatie polityczne, to w demokracji
          naturalne.
          Ale czemu sympatia "mającego serce po lewej stronie" 'janabezziemi' nie obraca
          się ku owym zagrożonym policjantom? Przygotowywana była prowokacja policyjna
          z "kontrolowanym zakupem" broni przez gang. Czemu prospołeczna sympatia nie
          skłania 'janabezziemi' do refleksji nad tym, do kogo te bandziory zamierzały
          strzelać? Czemu ma współczucie jedynie dla wiceministra, który bez hamulców
          słuzbowych, prawnych, moralnych i koleżeńskich - paplał o sprawach, o kórych
          miał obowiazek milczeć?
          Od ponad 20 lat funkcjonuje w tzw "domenie publicznej" wiedza o tym, że Sobotka
          uchodził, nawet w środowiskach PZPR-owskich za niezbyt lotnego partyjnego
          betona i ogólnie millerowskiego "młota". Zapewne obijało sie to i o jego uszy.
          Przypuszczam, że takim swoim paplaniem dowodzącym, ze ma dużą wiedzę
          szczegółową o sprawach "tajnych łamanych przez poufne" próbował imponować
          kolegom i dowodzić, że w MSW zajmuje się czyms więcej niż tylko liczeniem
          sznurowadeł.
          Dziwię się temu wszystkiemu tak zwyczajnie, po ludzku, bo dla mnie fakt, że
          wiceminister poprawiał swoje samopoczucie kosztem służby, której się był podjął
          oraz kosztem bezpieczeństwa obywateli i podwładnych - jest odrażający.
          A to za co został skazany nie ma w sobie nic politycznego, ani ideowego czy
          światopogladowego - niczego co usprawiedliwiałoby politycznie motywowane
          ujmowanie sie za nim, czy wręcz - ułaskawianie.
          • kropek_oxford Palnick gdzie indziej sygnalizuje problem: ze 02.12.05, 03:20
            skazano go de facto bez dowodow czy z bardzo slabiutkim materialem dowodowym, a
            caly proces to "sprawa Gorgoniowej". Sam nie wiem, nie sledzilem, ale jesli
            tak, to i powod by sie znalazl...
            • aron2004 Re: Palnick gdzie indziej sygnalizuje problem: ze 02.12.05, 07:53
              więzienia są pełne ludzi, których skazano z bardzo słabiutkim materiałem
              dowodowym. Może wszystkich wypuścić?
    • 9111951u Re: Smak zemsty! 02.12.05, 07:57
      Też jestem zdziwiony , ze takie coś mogło być ministrem :
      Zbigniew Sobotka, wiceminister spraw wewnętrznych, Stanisław Ciosek, doradca
      prezydenta Kwaśniewskiego oraz Wiesław Klimczak, szef wpływowego stowarzyszenia
      Ordynacka byli informatorami wywiadu NRD - wynika z akt Stasi. Polskie dossier
      enerdowskiego Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwa (MfS) mogłoby wypełnić kilka
      ciężarówek.
      • bracia_zbrojek Re: Smak zemsty! 02.12.05, 11:07
        A Ty jestes z Mosadu i jakos nikt Ci nie przeszkadza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka