Gość: arnie
IP: *.chello.pl / *.chello.pl
16.10.02, 16:07
Jest to fragment z ksiazki Dr Dariusza Ratajczaka posądzanego i skazanego za
tzw kłamstwo oświęcimskie.Cała ksiązke sciągnąlem z ze stronki ktora jeszce
tydzien temu istaniala, teraz juz jej nie ma (pewnie zadzialali tzw
zwolennicy wolnej wypowiedzi, szczególnie liczni np w GW).Zanim zjedziecie
Ratajczaka za to co napisal chcialbym przypomiec ksiazki niejakiego Wiktora
Suworowa (kto nie czytal niech zaluje)w ktorych przedstawil obraz i przyczyny
II wojny swiatowej zupelnie odmiennie od tego co od 20 lat tlucze nam niejaki
Woloszanski dawniej dobry historyk, teraz sprzedajny propagandysta.
ŻYDZI WOBEC ANTYPOLONIZMU ŻYDÓW
Pisanie o stosunkach polsko-żydowskich jest czynnością ryzykowną. Szczególnie
dla Polaka, który uważa, że stosunki te powinny być przedstawiane w oparciu o
prawdę. Łatwo wtedy- paradoksalnie- narazić się na zarzuty o skrajny
nacjonalizm, ksenofobię i ”dyżurny” antysemityzm.
Konsekwencje są zazwyczaj smutne: towarzyski bojkot ( każdy ma takich
znajomych na jakich zasługuje), rasowy i wydawniczy ”knebel”, ostatecznie-
zawodowa śmierć.
Sprawa przedstawia się inaczej, gdy wzorem warszawsko- krakowskiej elitki
moralnej, złożonej z pisarzy- kłamców i całego tabunu artystów, ”naukowców” i
dziennikarzy- uznamy za pewnik następujące bajdurzenia: Polacy to pijana,
katolicka hołota współodpowiedzialna za holocaust (proporcje- 50% winy
Polaków, 50 lub mniej nazistów- broń Boże wszystkich Niemców” w końcu mieli
szlachetnego Schindlera)” oddziały Armii Krajowej w przerwach pozorowanych
walk z Niemcami zabawiały się strzelaniem do bezbronnych Żydów, szczególnie
podczas anty sowieckiej manifestacji politycznej, jaką było Powstanie
Warszawskie” polscy chłopi- bez zębne jełopy- masowo wydawali okupantowi
ukrywających się Żydów, a następnie radośnie kopulowali z kozami ( "Malowany
ptak”
J. Kosińskiego)” obozy koncentracyjne zbudowano na ziemiach polskich, gdyż
takiej właśnie lokalizacji przyjął zoologiczny antysemityzm prymitywnych
tubylców” nie można mówić o współodpowiedzialności Żydów za zbrodnie na
Polakach w latach 1944-1956, ponieważ panowie: Berman, Zambrowski, Fejgin,
Różański nie reprezentowali społeczności żydowskiej i przede wszystkim byli
internacjonalistami (zasmarkany zaś szmalcownik z jakiejś zapadłej dziury był
oczywiście typowym Polakiem doby okupacji).
Ten antypolski, wewnątrzkrajowy trend, przyrównujący nas do bydląt w ludzkiej
skórze, uważający za głupawych, słowiańskich untermenschów, jest tylko
uzupełnieniem wściekłych ataków kierowanych pod adresem Polaków ze strony
wpływowych kół żydowskich Starego i Nowego Świata. Ciekawskich i znających
język angielski odsyłam na łamy opiniotwórczej prasy amerykańsko-kanadyjskiej
(” New York Times”, "International Herald Tribune”, ”Washington
Post”, ”Toronto Star”), do książek autorstwa np. R.Shoenfelda (”Ofiary
holokaustu oskarżają ”), M.Elkinsa (” Forget in fury”), Biermana (”The
penalty of Innocence”), do kin (przyglądajcie się-a dobrze!- ” Liście
Schindlera”- filmowi tyleż słynnemu, co nieuczciwemu w stosunku do Polaków),
przed ekrany telewizorów (może jeszcze pokażą skaczących z radości Polaków
przyglądających się eksterminacji Żydów w dokumentalnym ”Shoah” Claude
Lanzmanna. Jeśli będzie wam za mało- doprawcie się ”Shtetl” Marzyńskiego).
Dla milusińskich zaś pozostawiam na deser komiks
(nagrodzony ”Pulitzerem”) ”Myszy”, w którym tytułowe gryzonie to Żydzi, koty
(zwierzęta czyste i diaboliczne)- Niemcy, natomiast rolę Polaków- obozowych
kapo- grają tarzające się w gnoju świnie.
I możemy sobie bez końca powtarzać, że była ” Żegota”, że za pomoc Żydom w
okupowanej Polsce groziła śmierć (w przeciwieństwie np. do naprawdę
szmatławej i zhańbionej kolaboracją Francji), że tysiące rodzin polskich
uległo eksterminacji właśnie za pomoc udzieloną Żydom, że podziemne państwo
polskie bezlitośnie tępiło przypadki szmalownictwa, że wreszcie polski rząd
uchodźczy zrobił wszystko co w jego mocy, aby uczulić opinię międzynarodową-
w tym uparcie milczących Żydów amerykańskich- na tragedię rozgrywającą się w
gettach i obozach koncentracyjnych. Te oczywiste prawdy nie trafiają do
całego roju paszkwilantów, polakożerców, pseudonaukowców i niedouczonych
literatów.
Na szczęście są jednak ludzie, polscy patrioci żydowskiego pochodzenia i
Żydzi- świadkowie historii, którzy- powodowali zwykłą uczciwością- starają
się bronić Polaków i Polski w tym morzu pomówień, przeinaczeń i zwykłego
chamstwa. Bronić przed atakami innych Żydów i niektórych, zazwyczaj znanych z
pierwszych stron gazet, Polaków. Nie są oni wprawdzie- z istotnymi
wyjątkami ” szerzej znani w Polsce i na świecie, niemniej jednak przez swą ”
drażniącą obecność ” potwierdzają tezę, iż nie ma zacietrzewionych w
nienawiści narodów- są tylko mądrzy i głupi ludzie. Przypomnijmy lub
wybiórczo przedstawmy ich sylwetki.
Zacznijmy od profesora Izraela Szahaka, Żyda uważanego przez Żydów za
antysemitę (niedawno ukazała się w przekładzie polskim jego
książka ”Żydowskie dzieje i religia”).
Szahak jest konsekwentnym obrońcą Polski i Polaków. Uważa, że Rzeczpospolita
przez wieki stanowiła dla żydów bezpieczne przytulisko, w którym cieszyli się
dużymi swobodami. Uczony ten twierdzi, że obecny Izrael jest państwem
nacjonalistycznym i nietolerancyjnym, a cechy te, jego zdaniem, wynikają z
żydowskiej historii znaczonej przez wieki zamkniętym, fanatycznym, wręcz
totalitarnym światem autonomicznej gminy. Szahak stawia ponadto ewolucyjną
tezę: antysemityzm tradycyjny /bez zabarwienia rasowego/ to dziecię
pierwotnego, głęboko nienawistnego stosunku Żydów do świata nie żydowskiego
(golus).
Wielkim przyjacielem Polaków był zmarły 10 lat temu Józef Lichten. Ten
dzielny człowiek nie tylko głośno protestował przeciwko antypolskiej wymowie
scenariusza filmu ” Holocaust ” ( w którym polscy żołnierze, kompletnie
umundurowani, wespół z ” kolegami ” z SS mordują Żydów w getcie ), ale
jednoznacznie bronił sióstr karmelitanek w Oświęcimiu. Niestety w Polsce nie
jest znany. Miał nieszczęście być antykomunistą.
Wyraźnie sprzyjał Polakom profesor Izaak Lewin, który otarł się o Pokojową
Nagrodę Nobla. Nigdy nie godził się z twierdzeniami (obecnymi w prasie
amerykańskiej), ze to Polacy wybudowali obozy koncentracyjne (” polskie
obozy”). Podkreślał również, że słynna polska tolerancja obejmowała także
Żydów. Kto w Polsce zna rabina Salomona Rapaporta- wielkiego obrońcę Polaków,
albo Barnetta Litvinoffa, który w swym dziele. Antysemityzm i historia
świata” napisał wprost” Polska (w wiekach średnich i później) ocaliła
żydostwo przed wytępieniem”
Wspomnijmy jeszcze o profesorze Aleksandrze Schenkerze (językoznawcy z USA),
który odrzuca tezę o odpowiedzialności Polaków za tragedię warszawskiego
getta (w tym miejscu ”ukłony ” dla prof. Błońskiego i jego bałamutnych,
ahistorycznych wypocin o ” biednych Polakach patrzących na getto ”)” Klarze
Mirskiej (w książce ”W cieniu wielkiego strachu ” stwierdziła, że Polacy, jak
żaden inny naród, w czasie okupacji wydali ” tylu ludzi bez skazy, tylu
aniołów, którzy ” tak ratowali obcych”)” Oswaldzie Rufeisenie i tych Żydach
lub Polakach żydowskiego pochodzenia, którzy żyjąc tu i teraz, odpowiadają
się za prawdziwym dialogiem polsko-żydowskim.
Czy ich głos zostanie wreszcie zauważony, rozpatrzony i poddany rzetelnej
analizie na łamach polskiej i światowej prasy ? Cóż, ” prawdy uświęcone ”
wbite w niedouczone, pełne złej woli głowy prawie nie poddają się rewi