Dodaj do ulubionych

Krzyż choleryczny

20.12.05, 21:35
Ponieważ pogoda jest malo fajna do pracy pod chmurą,nosi mnie i
myśle.Odnotowuję,bo rzadko mi się zdarza wykonywać tę czynność:P
No i wymyśliłem sobie,że na ul.Starzyńskiego,na wysokości dawnego
choleryka postawie tabliczke z info o jego historyi i krzyż
choleryczny.Ot,tak.
Krzyż choleryczny,(krzyż św. Benedykta) pochodzi z XVI/XVII wieku z miasta
Caravaca w Hiszpanii. W czasie trwania zaraz rozprzestrzenił się na wschód,
bardzo popularny w Polsce pod koniec XVIII, w XIX i na początku XX wieku.
Krzyż tworzy pionowy pień i dwie poprzeczki z których górna jest trochę
krótsza od środkowej. Znaczna część karawak w polsce miała obydwie poprzeczki
o równej długości.
Krzyż w formie krzyża z Caravaca (karawaka) był też amuletem, popularnym nie
tylko w Hiszpanii, zapobiegającym wielu nieszczęściom i chorobom. Chroni
przed wypadkami i nagłymi zgonami, klątwami, kradzieżami, burzami, piorunami.
Leczy bezsenność. Wiesza się go na drzwiach wejściowych (od wewnątrz) lub
przechowuje w szkatułce owinięty w fioletowy jedwab, nosi w formie medalionu,
tzw. medalion św. Benedykta. Stał się talizmanem popularnym nie tylko wśród
katolików. W Polsce popularny był jako krzyż chroniący przed zarazą.
Na ramionach krzyża umieszczana była modlitwa o wstawiennictwo do świętych.
Spotykano też karawaki z trzema poprzeczkami - dodana poprzeczka na dole o
długości górnej poprzeczki, odległości między poprzeczkami jednakowe.
Potrzeba dodania dodatkowej poprzeczki wynikała z długości modlitwy, którą
należało umieścić i małej długości pierwotnych ramion.
Krzyż z Caravaca jest relikwiarzem zdobytym przez Ferdynanda III Świętego
podczas wojny z Maurami w 1241 r. Jego nietypowy w łacińskiej Europie kształt
wiąże się z pochodzeniem z chrześcijańskiego Wschodu. Do Caravaca przywieźli
go templariusze, którzy otrzymali go jako dar od króla. Później relikwiarz
posiadali zakonnicy z Zakonu Rycerskiego Świętego Jakuba.
Tyle info z Wikipedii.
Mam pytanko-jaki kolor proponujecie?Brązowy?Czerwień
+zieleń?Coś innego?Kupiłem już kawał kantowizny,wysokie toto będzie na 3
metry..Prosze o sugestie.pozdro.


Kto nie boi się wierzyć, e się uda? Ja nie! Ja wierzę, wiara czyni
cuda! ...."
Obserwuj wątek
    • no.morro Re: Krzyż choleryczny 20.12.05, 21:54
      Może jakiś "tradycyjny" kolorek dla takich przydrożnych krzyży* np ciemny brąz,
      czarny?

      * zaraz się pewnie dowiem że tradycyjny kolor to także czerwony albo zielony:)
    • s.fug Re: Krzyż choleryczny 07.01.06, 17:16
      Pomysłu na kolor nie mam, ale chciałem napisać, że dziś wybrałem się tam na
      spacer, zobaczyć uporządkowany cmentarz.
      Chylę czoło, Panowie! bardzo mi się podobało.
      • kosaciec Re: Krzyż choleryczny 07.01.06, 19:28
        s.fug napisał:

        > Pomysłu na kolor nie mam, ale chciałem napisać, że dziś wybrałem się tam na
        > spacer, zobaczyć uporządkowany cmentarz.
        > Chylę czoło, Panowie! bardzo mi się podobało.
        Jeśli chciało Ci sie przedzierać przez ośnieżone nasypy,my też chylimy swe
        niskie czółka-nam też sie podoba,ale jak coś pomurujemy na wiosnę,bedzie sie
        podobać jeszcze bardziej-na kanwie prac koresponduję czasami z Sową z
        Cmentarium--tu polecam jej bardzo ciekawą stronę
        stronę:www.grief.art.pl/cmentarium/ P+O+Z+D+R+O
        • s.fug Re: Krzyż choleryczny 07.01.06, 23:51
          Dodam, że nie ja jeden sforsowałem ośnieżony nasyp. Było trochę śladów na
          śniegu - butów kilku osób i psich łap. W większości starszych, z poprzednich
          dni, ale i parę świeżych tropów. W pewnym momencie zobaczyłem pana z psem,
          schodzącego z nasypu od strony ul. Starzyńskiego. Z tym, że to było w
          zachodniej części "trójkąta". We wschodniej, przy cmentarzu, śladów mniej -
          może jednej, może paru osób, i żadnych świeżych.
          W każdym razie, mimo uciążliwego dojścia, miejsce to ma swoich fanów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka