gorby
02.12.05, 19:18
Politycy, którzy zlekceważyli przepisy, zapłacą niższy podatek
Jaką karę poniesie 55 posłów, którzy w terminie nie rozliczyli się z funduszy
na swoje biura poselskie? Jeśli wystarczająco długo będą zwlekać, zaoszczędzą
nawet sześć tysięcy złotych. Termin, do którego posłowie mieli obowiązek
dostarczyć do Sejmu wszystkie wymagane dokumenty, minął dwa tygodnie temu.
Przepisy zlekceważyło aż 55 osób. Na czarnej liście są nazwiska prominentnych
polityków zarówno lewicy, jak i prawicy. Obiegówki nie dostarczył m.in. nowy
minister transportu i budownictwa Jerzy Polaczek (PiS), były śledczy z
komisji ds. Orlenu Konstanty Miodowicz (PO) oraz dwójka byłych wiceministrów
z SLD: Małgorzata Ostrowska i Andrzej Brachmański. Formalności nie dopełnił
też detektyw Krzysztof Rutkowski, który mandat piastował z ramienia
Samoobrony. – Nie miałem czasu – tłumaczy Rutkowski. – Wiem, że przez to
później dostanę odprawę, ale jestem bogaty, więc mi się nie spieszy do tych
pieniędzy – dodaje. Rzecz w tym, że posłom, którym taka trzymiesięczna
odprawa w wysokości 28,5 tys. zł przysługuje, gra na zwłokę do końca roku
zwyczajnie się opłaci. – Jeśli pieniądze dostaną dopiero w styczniu 2006 r.,
zapłacą podatek według najniższej, 19-procentowej stawki – tłumaczy dr Robert
Gwiazdowski, ekspert Centrum im. A. Smitha. Biorąc pod uwagę fakt, iż
posłowie jako ludzie dobrze zarabiający pod koniec roku płacą podatki na
poziomie 40 proc., oszczędność wyniesie sześć tys. zł.
www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_ListNews1&news_cat_id=9&news_id=75723
Ciekawe kto tym draniom przyznal znizki ! Skandal !