Dodaj do ulubionych

Niezapomniany Ksiądz

IP: *.proxy.aol.com 19.10.02, 17:51
18. rocznica śmierci sługi Bożego Księdza Jerzego Popiełuszki
Niezapomniany Ksiądz Jerzy

http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20021019&id=my16.txt

Ten pokorny i gorliwy kapłan na zawsze zapisał się w naszej pamięci.
Wspominam moje pierwsze spotkanie z nim. Było to w czasie studenckiego
strajku, który - o czym wtedy nie wiedzieliśmy - poprzedzał bezpośrednio
wybuch stanu wojennego. Ksiądz Popiełuszko siedział wraz z grupą młodzieży,
prowadząc wspólną medytację. Pytałem go, jak można wpłynąć na strajk w naszej
uczelni, aby potoczył się we właściwym kierunku. Niestety, nie pamiętam już,
co mi wtedy powiedział. Ale została mi w pamięci jego skupiona, natchniona
modlitwą twarz.
Z tym strajkiem to potem było tak: pojechaliśmy 12 grudnia na Jasną Górę, aby
Maryi zawierzyć wszystkie problemy młodzieży, "Solidarności" i całej Polski.
I tam, w czasie nocnego czuwania, dowiedzieliśmy się o zbrodniczym zamachu na
naszą Ojczyznę. Nasza modlitwa, nasycona cierpieniem, stała się głębsza.
Zrozumieliśmy, że dzieją się sprawy, o których kierunku ostatecznie musi
zadecydować Pan Bóg.

Śmierć męczennika
Kiedy nad Warszawą i nad Polską zapanowała noc stanu wojennego, Ksiądz Jerzy
objawił się jako jasne i czyste światło ukazujące drogę dla Polski. Drogę
przez zaufanie Bogu i Jego Matce, drogę wierności Bożym Przykazaniom i
sumieniu, drogę solidarności z każdym człowiekiem, zwłaszcza tym słabym,
pokrzywdzonym, nienarodzonym. Kazania księdza Jerzego budziły wiarę i
nadzieję w odrodzenie Narodu.
A potem przyszła ta tragiczna wiadomość o tym, jak Ksiądz Jerzy własnym
życiem dokończył Drogę Krzyżową, której przewodniczył w Bydgoszczy. Trudno
dziś opisać, jakim ciosem moralnym była ta śmierć dla Polaków, ale zarazem
jaki obudziła zapał i gorliwość, aby te wartości, które ukazywał, ochronić i
wcielić w życie. Wszyscy czuli, że jest to śmierć Męczennika i że ta ofiara
nie pójdzie na marne.
14 czerwca 1987 roku Jan Paweł II nawiedził grób ks. Jerzego. Oto relacja z
kazania wygłoszonego przez ks. Antoniego Lewka
21 czerwca, tydzień po tej niezwykłej wizycie: "Naprzeciw grobu -
przygotowany klęcznik z purpurową narzutą. Lecz oto Ojciec Święty nie klęka
na nim. Omija go. Bierze od swego kapelana bukiet biało-czerwonych kwiatów.
Podchodzi aż do samego grobowca. Składa na nim kwiaty. Przyklęka i całuje
nagrobkowy kamień w kształcie krzyża. Klęka na ziemi na obydwa kolana.
Pochylony głęboko wspiera się rękami na płycie grobowca i w tej to klęczącej
postawie trwa długo na modlitwie (...) Obejmując zaś swoimi rękami grób ks.
Jerzego, zdawał się mówić: 'Synu mój drogi, Jurku kochany, jestem przy Tobie,
jestem z Tobą, jestem za Tobą... Przybyłem tu specjalnie, aby Ci wyrazić moją
wdzięczność za to, co uczyniłeś dla Kościoła i dla Ojczyzny naszej!'".
Kilka dni przed nawiedzeniem grobu Księdza Jerzego Jan Paweł II, przemawiając
na Zamku Królewskim do władz państwowych, upominał się o to, by Naród mógł
odzyskać swoją podmiotowość, by czuł się "gospodarzem w swoim domu". W tym
samym dniu w homilii wygłoszonej w kościele Wszystkich Świętych przytoczył
piękny fragment kazania Księdza Jerzego, mówiący o tym, że krzyże, które
dotykają naszą Ojczyznę, "muszą doprowadzić do zwycięstwa, do
zmartwychwstania, jeśli łączymy je z Chrystusem". W ten sposób Jan Paweł II
solidaryzuje się z linią ideową Księdza Jerzego. W Tarnowie, 10 czerwca Jan
Paweł II pochwalił styl polskiej tradycji duszpasterskiej, polegającej na
tym, że "kapłan (...) dzieli losy swojego Narodu, ...bliski wszystkich jego
doświadczeń". A nie mogąc wymienić wszystkich po imieniu, powołał się na
przykład "Księdza Jerzego z warszawskiej parafii świętego Stanisława Kostki".

Patron naszej obecności w Europie
W ten sposób w tych zwięzłych, lecz znaczących wypowiedziach i gestach Jana
Pawła II Ksiądz Jerzy urósł do rangi symbolu streszczającego i wyrażającego w
sobie wszystko, co prawdziwe, godne i święte w naszej Ojczyźnie. Stał się
poniekąd znakiem naszej tożsamości i naszą legitymacją wobec świata, a
zwłaszcza Europy. To Ksiądz Jerzy reprezentuje prawdziwą Europę i
charakterystyczną dla niej kulturę ducha, która właśnie w Polsce dała o sobie
znać wyjątkowo czytelnie.
Tak to wyraził Jan Paweł II 7 czerwca 1987 r. we Włocławku: "Kulturę
europejską tworzyli męczennicy trzech pierwszych stuleci. Tworzyli ją także
męczennicy na wschód od nas w ostatnich dziesięcioleciach i u nas w ostatnich
dziesięcioleciach... Tak. Ksiądz Jerzy. On jest patronem naszej obecności w
Europie, za cenę ofiary z życia, tak jak Jezus Chrystus. Chrystus ma prawo
obywatelstwa w świecie, w Europie, dlatego, że dał swoje życie za nas
wszystkich. Ma prawo obywatelstwa wśród nas i wśród wszystkich narodów tego
kontynentu i całego świata - przez swój Krzyż... Taką miarę europejskości
przyjmujemy i taką miarę europejskości pragniemy podjąć i kontynuować, a nie
pozwolimy sobie zaniżyć tej miary. Tak."

Co powiedziałby dziś Ksiądz Jerzy?
Dziś, kiedy z wielkiego sztandaru "Solidarności" zostały tylko strzępy,
niezdolne przemówić i niezdolne budzić ducha uśpionego Narodu; dziś, kiedy
handluje się Polską, sprzedaje się jej ziemię, suwerenność, kulturę, duchową
tożsamość - w ekonomicznym rachunku przeliczanym na dzisiejsze srebrniki,
czyli na "euro"? Dziś, kiedy rodzina i jej etos przeżywa kryzys, a w życiu
publicznym poniewiera się największe świętości, które zawsze były fundamentem
naszego honoru i moralnej siły. Kiedy zamiast prawa Bożego życie polityczne
kieruje się "prawami", które zmierzają tylko do tego, by człowieka i Naród
sprowadzić do poziomu bezbolesnego niewolnictwa, w którym syty żołądek
nakazuje milczenie sumieniu; kiedy umiera prawdziwa kultura, a tak zwane
media karmią społeczeństwo obrazami wszelkiej podłości i zbrodni. Kiedy
buduje się tylko banki i więzienia, owszem jeszcze "supermarkety", a Polacy
stają się społeczeństwem bezdomnych i bezrobotnych. Co by nam dziś powiedział
Ksiądz Jerzy?
Jego orędzie miłości, "Solidarności" i wiernego trwania przy Krzyżu
Chrystusowym jest tym bardziej aktualne dziś, kiedy - jak to stwierdził Jan
Paweł II 18 sierpnia br. - "Człowiek nierzadko żyje tak, jak gdyby Boga nie
było. Uzurpuje sobie prawo Stwórcy do ingerowania w tajemnicę życia
ludzkiego. Usiłuje decydować o jego zaistnieniu, wyznaczać jego kształt przez
manipulacje genetyczne i w końcu określać granice śmierci. Odrzucając Boże
prawa i zasady moralne, otwarcie występuje się przeciw rodzinie. Na wiele
sposobów usiłuje się zagłuszyć głos Boga w ludzkich sercach, a Jego samego
uczynić 'wielkim nieobecnym' w kulturze i społecznej świadomości
narodów. 'Tajemnica nieprawości' wpisuje się w rzeczywistość świata, w którym
żyjemy".
Co więc powiedziałby nam Ksiądz Jerzy? Może przypomniałby niektóre fragmenty
swoich homilii? Na przykład:
"Aby pozostać człowiekiem wolnym duchowo, trzeba żyć w prawdzie. Życie w
prawdzie to dawanie świadectwa (...). Człowiek, który daje świadectwo
prawdzie, jest człowiekiem wolnym nawet w warunkach zewnętrznego zniewolenia,
nawet w obozie czy w więzieniu" (31 października 1982).
Albo: "W życiu osobistym, społecznym czy zawodowym nie można budować tylko na
materializmie. Materia nie może brać góry nad duchową stroną człowieka" (24
kwietnia 1983).
Albo (w tej samej homilii): "Bądźmy silni miłością i męstwem oraz nadzieją.
Miejmy przekonanie, że nic nie da się wymazać z dziejów Narodu, co raz miało
miejsce. Miejmy przekonanie, że wydarzenia lat 80., związane ze
słowem 'Solidarność' - jak mówił Ojciec Święty 3 maja ubiegłego roku - 'mają
także jakąś wielką nośność w życiu Narodu, w jego dążeniu do tożsamości, woli
kształtowania przyszłości. Chociaż spadło na nas doświadczenie dziejowe, to
nie tracimy przeświadczenia, przekonania, że również te treści i wydarzenia,
jak niegdyś Konstytucja 3 Maja, będą kształtowały życie Narodu
Obserwuj wątek
    • Gość: Kraken Re: DZIEKUJE CI GRZESIU PIOTROWSKI IP: *.ipt.aol.com 19.10.02, 20:51
      Zes pozbawil tego sukinsyna nedznego zywota,dzieki tobie nie moze
      dzis "mieszac" w polskiej scenie politycznej,dzieki twemu poswieceniu Grzesiu
      jednego bezwzglednego karierowicza w smiesznej kiecce i jeszcze smieszniejszym
      nakryciu glowy nie ma juz wsrod zywych,nie ma go zapewne rowniez wsrod
      tych "blogoslawionych lajdakow" do ktorych grona zostal wyniesiony dzieki
      niejakiemu wojtyle karolowi z zawodu papiezowi,z zamilowania skurwysynowi-i
      tobie kiedys grzesiu Polska winna bedzie pomnik za twe pelne zapalu poswiecenie
      w oczyszczaniu tej nieszczesnej ziemi z podobnych chwastow-moze kiedys grzesiu
      zechcvesz wyjawic narodowi DLACZEGO "DALES SIE ZLAPAC"-przeciez nie jestem w
      stanie uwierzyc az w taki brak kompetencji??!!
      • Gość: miglanc Re: DZIEKUJE CI GRZESIU PIOTROWSKI IP: *.dip.t-dialin.net 19.10.02, 21:33
        Kraken -przy pomocy aspiryny i termometra nie da sie juz twojej choroby
        leczyc!!!Zeby nie ci ludzie z 1980/81 roku to nie mialbys z pewnoscia swoja
        glupote pokazywac na internecie bo bys nie mial komputera a swoj czas
        spedzalbys na dyskusjych w kolejkach poochlap miesa ktory sprzedawczyni
        wrzucilaby ci na wage a szale wagi przycisla by ci palcem zebys nie przytyl..
        A moze jestes tylko cwaniaczkiem ktoremu dzieki wyzej wymienionym udalo sie
        zwiac na Zachod,bo wkoncu mieli paszport w kieszeni a nie na milicji???
        • Gość: Kraken Re: DZIEKUJE CI GRZESIU PIOTROWSKI IP: *.ipt.aol.com 19.10.02, 21:53
          Gość portalu: miglanc napisał(a):

          > Kraken -przy pomocy aspiryny i termometra nie da sie juz twojej choroby
          > leczyc!!!Zeby nie ci ludzie z 1980/81 roku to nie mialbys z pewnoscia swoja
          > glupote pokazywac na internecie bo bys nie mial komputera a swoj czas
          > spedzalbys na dyskusjych w kolejkach poochlap miesa ktory sprzedawczyni
          > wrzucilaby ci na wage a szale wagi przycisla by ci palcem zebys nie przytyl..
          > A moze jestes tylko cwaniaczkiem ktoremu dzieki wyzej wymienionym udalo sie
          > zwiac na Zachod,bo wkoncu mieli paszport w kieszeni a nie na milicji???
          ***********************
          -Kr. czytajac twe brednie nie moge wrecz otrzasnac sie z szoku,ze sa jeszcze
          tacy durnie,ktorzy wierza w to,ze dzieki Walesie,jakiemus Popieluszkowi,czy
          wojtyle zapanowala w tej czesci Europy ta namiastka demokracji-ciesze sie,ze
          masz takie przekonania-ale jedna uwaga-MODL SIE DO TWEGO BOGA O DOBRE SRANIE,BO
          ROZUM JUZ ZA POZNO-tylko dzieki determinacji Miszki Gorbaczowa nastapil odwrot
          od brezniewowskich metod i stylu rzadow-no ale Polaczkowie twego pokroju wola o
          tym nie pamietac-wiec na przyszlosc oszczedz sobie wstydu,a ojcu wydatkow na
          internet,i zostaw juz tego peceta,bo jak stary zobaczy rachunek-zerznie ci dupe
          paskiem,a nie chcialbym byc powodem dodatkowych twych cierpien yntylyktuolnych-
          bo tak sobie mysle,ze twoje zwoje mozgowe miescic sie musza w dupie,i od
          ciaglego siedzenia przed ekranem sa nieco niedotlenione
          • Gość: Piotrek Re: DZIEKUJE CI GRZESIU PIOTROWSKI IP: *.ipt.aol.com 19.10.02, 23:12
            ;-)))
          • Gość: miglanc Re: DZIEKUJE CI GRZESIU PIOTROWSKI IP: *.dip.t-dialin.net 20.10.02, 22:04
            Kraken!!!Moje rachunki place sam bo jestem dosyc stary.Jestem tez juz zmeczony
            wychowywaniem takich CHAMOW jak ty ,chociaz dawniej sprawialo mi to przyjemnosc
            i satyswakcje.Niejednego cwaniaczka zawstydzilem tak ze byl zmuszony przeprosic
            ale potobie tego nie oczekuje bo jestes po prostu tak jak twoj kolega Kagan
            nie zdolny do dyskusji a swoja glupote chcesz zakryc twoja arogancja.Jest to
            znany przyklad w psychiatrii-zaswoja chorobe nie trzeba sie wstydzic,tylko
            pojsc do odpowiedniego lekarza.Pozwolisz tez ze na twoje brednie nie bede
            odpowiadal.
    • Gość: baba Moglby zostac Nastepnym ks. Jankowskim IP: *.rdu.bellsouth.net 19.10.02, 22:51
      I nadal wstyd przynosic rasistowskimi komentarzami, wykwintnym stylem zycia ,
      godnym slugi Jezusa, Zyda notabene.
      Gość portalu: Jan napisał(a):

      ) 18. rocznica śmierci sługi Bożego Księdza Jerzego Popiełuszki
      ) Niezapomniany Ksiądz Jerzy
      )
      ) http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20021019&id=my16.txt
      )
      ) Ten pokorny i gorliwy kapłan na zawsze zapisał się w naszej pamięci.
      ) Wspominam moje pierwsze spotkanie z nim. Było to w czasie studenckiego
      ) strajku, który - o czym wtedy nie wiedzieliśmy - poprzedzał bezpośrednio
      ) wybuch stanu wojennego. Ksiądz Popiełuszko siedział wraz z grupą młodzieży,
      ) prowadząc wspólną medytację. Pytałem go, jak można wpłynąć na strajk w
      naszej
      ) uczelni, aby potoczył się we właściwym kierunku. Niestety, nie pamiętam już,
      ) co mi wtedy powiedział. Ale została mi w pamięci jego skupiona, natchniona
      ) modlitwą twarz.
      ) Z tym strajkiem to potem było tak: pojechaliśmy 12 grudnia na Jasną Górę,
      aby
      ) Maryi zawierzyć wszystkie problemy młodzieży, "Solidarności" i całej Polski.
      ) I tam, w czasie nocnego czuwania, dowiedzieliśmy się o zbrodniczym zamachu
      na
      ) naszą Ojczyznę. Nasza modlitwa, nasycona cierpieniem, stała się głębsza.
      ) Zrozumieliśmy, że dzieją się sprawy, o których kierunku ostatecznie musi
      ) zadecydować Pan Bóg.
      )
      ) Śmierć męczennika
      ) Kiedy nad Warszawą i nad Polską zapanowała noc stanu wojennego, Ksiądz Jerzy
      ) objawił się jako jasne i czyste światło ukazujące drogę dla Polski. Drogę
      ) przez zaufanie Bogu i Jego Matce, drogę wierności Bożym Przykazaniom i
      ) sumieniu, drogę solidarności z każdym człowiekiem, zwłaszcza tym słabym,
      ) pokrzywdzonym, nienarodzonym. Kazania księdza Jerzego budziły wiarę i
      ) nadzieję w odrodzenie Narodu.
      ) A potem przyszła ta tragiczna wiadomość o tym, jak Ksiądz Jerzy własnym
      ) życiem dokończył Drogę Krzyżową, której przewodniczył w Bydgoszczy. Trudno
      ) dziś opisać, jakim ciosem moralnym była ta śmierć dla Polaków, ale zarazem
      ) jaki obudziła zapał i gorliwość, aby te wartości, które ukazywał, ochronić i
      ) wcielić w życie. Wszyscy czuli, że jest to śmierć Męczennika i że ta ofiara
      ) nie pójdzie na marne.
      ) 14 czerwca 1987 roku Jan Paweł II nawiedził grób ks. Jerzego. Oto relacja z
      ) kazania wygłoszonego przez ks. Antoniego Lewka
      ) 21 czerwca, tydzień po tej niezwykłej wizycie: "Naprzeciw grobu -
      ) przygotowany klęcznik z purpurową narzutą. Lecz oto Ojciec Święty nie klęka
      ) na nim. Omija go. Bierze od swego kapelana bukiet biało-czerwonych kwiatów.
      ) Podchodzi aż do samego grobowca. Składa na nim kwiaty. Przyklęka i całuje
      ) nagrobkowy kamień w kształcie krzyża. Klęka na ziemi na obydwa kolana.
      ) Pochylony głęboko wspiera się rękami na płycie grobowca i w tej to klęczącej
      ) postawie trwa długo na modlitwie (...) Obejmując zaś swoimi rękami grób ks.
      ) Jerzego, zdawał się mówić: 'Synu mój drogi, Jurku kochany, jestem przy
      Tobie,
      ) jestem z Tobą, jestem za Tobą... Przybyłem tu specjalnie, aby Ci wyrazić
      moją
      ) wdzięczność za to, co uczyniłeś dla Kościoła i dla Ojczyzny naszej!'".
      ) Kilka dni przed nawiedzeniem grobu Księdza Jerzego Jan Paweł II,
      przemawiając
      ) na Zamku Królewskim do władz państwowych, upominał się o to, by Naród mógł
      ) odzyskać swoją podmiotowość, by czuł się "gospodarzem w swoim domu". W tym
      ) samym dniu w homilii wygłoszonej w kościele Wszystkich Świętych przytoczył
      ) piękny fragment kazania Księdza Jerzego, mówiący o tym, że krzyże, które
      ) dotykają naszą Ojczyznę, "muszą doprowadzić do zwycięstwa, do
      ) zmartwychwstania, jeśli łączymy je z Chrystusem". W ten sposób Jan Paweł II
      ) solidaryzuje się z linią ideową Księdza Jerzego. W Tarnowie, 10 czerwca Jan
      ) Paweł II pochwalił styl polskiej tradycji duszpasterskiej, polegającej na
      ) tym, że "kapłan (...) dzieli losy swojego Narodu, ...bliski wszystkich jego
      ) doświadczeń". A nie mogąc wymienić wszystkich po imieniu, powołał się na
      ) przykład "Księdza Jerzego z warszawskiej parafii świętego Stanisława Kostki".
      )
      ) Patron naszej obecności w Europie
      ) W ten sposób w tych zwięzłych, lecz znaczących wypowiedziach i gestach Jana
      ) Pawła II Ksiądz Jerzy urósł do rangi symbolu streszczającego i wyrażającego
      w
      ) sobie wszystko, co prawdziwe, godne i święte w naszej Ojczyźnie. Stał się
      ) poniekąd znakiem naszej tożsamości i naszą legitymacją wobec świata, a
      ) zwłaszcza Europy. To Ksiądz Jerzy reprezentuje prawdziwą Europę i
      ) charakterystyczną dla niej kulturę ducha, która właśnie w Polsce dała o
      sobie
      ) znać wyjątkowo czytelnie.
      ) Tak to wyraził Jan Paweł II 7 czerwca 1987 r. we Włocławku: "Kulturę
      ) europejską tworzyli męczennicy trzech pierwszych stuleci. Tworzyli ją także
      ) męczennicy na wschód od nas w ostatnich dziesięcioleciach i u nas w
      ostatnich
      ) dziesięcioleciach... Tak. Ksiądz Jerzy. On jest patronem naszej obecności w
      ) Europie, za cenę ofiary z życia, tak jak Jezus Chrystus. Chrystus ma prawo
      ) obywatelstwa w świecie, w Europie, dlatego, że dał swoje życie za nas
      ) wszystkich. Ma prawo obywatelstwa wśród nas i wśród wszystkich narodów tego
      ) kontynentu i całego świata - przez swój Krzyż... Taką miarę europejskości
      ) przyjmujemy i taką miarę europejskości pragniemy podjąć i kontynuować, a nie
      ) pozwolimy sobie zaniżyć tej miary. Tak."
      )
      ) Co powiedziałby dziś Ksiądz Jerzy?
      ) Dziś, kiedy z wielkiego sztandaru "Solidarności" zostały tylko strzępy,
      ) niezdolne przemówić i niezdolne budzić ducha uśpionego Narodu; dziś, kiedy
      ) handluje się Polską, sprzedaje się jej ziemię, suwerenność, kulturę, duchową
      ) tożsamość - w ekonomicznym rachunku przeliczanym na dzisiejsze srebrniki,
      ) czyli na "euro"? Dziś, kiedy rodzina i jej etos przeżywa kryzys, a w życiu
      ) publicznym poniewiera się największe świętości, które zawsze były
      fundamentem
      ) naszego honoru i moralnej siły. Kiedy zamiast prawa Bożego życie polityczne
      ) kieruje się "prawami", które zmierzają tylko do tego, by człowieka i Naród
      ) sprowadzić do poziomu bezbolesnego niewolnictwa, w którym syty żołądek
      ) nakazuje milczenie sumieniu; kiedy umiera prawdziwa kultura, a tak zwane
      ) media karmią społeczeństwo obrazami wszelkiej podłości i zbrodni. Kiedy
      ) buduje się tylko banki i więzienia, owszem jeszcze "supermarkety", a Polacy
      ) stają się społeczeństwem bezdomnych i bezrobotnych. Co by nam dziś
      powiedział
      ) Ksiądz Jerzy?
      ) Jego orędzie miłości, "Solidarności" i wiernego trwania przy Krzyżu
      ) Chrystusowym jest tym bardziej aktualne dziś, kiedy - jak to stwierdził Jan
      ) Paweł II 18 sierpnia br. - "Człowiek nierzadko żyje tak, jak gdyby Boga nie
      ) było. Uzurpuje sobie prawo Stwórcy do ingerowania w tajemnicę życia
      ) ludzkiego. Usiłuje decydować o jego zaistnieniu, wyznaczać jego kształt
      przez
      ) manipulacje genetyczne i w końcu określać granice śmierci. Odrzucając Boże
      ) prawa i zasady moralne, otwarcie występuje się przeciw rodzinie. Na wiele
      ) sposobów usiłuje się zagłuszyć głos Boga w ludzkich sercach, a Jego samego
      ) uczynić 'wielkim nieobecnym' w kulturze i społecznej świadomości
      ) narodów. 'Tajemnica nieprawości' wpisuje się w rzeczywistość świata, w
      którym
      ) żyjemy".
      ) Co więc powiedziałby nam Ksiądz Jerzy? Może przypomniałby niektóre fragmenty
      ) swoich homilii? Na przykład:
      ) "Aby pozostać człowiekiem wolnym duchowo, trzeba żyć w prawdzie. Życie w
      ) prawdzie to dawanie świadectwa (...). Człowiek, który daje świadectwo
      ) prawdzie, jest człowiekiem wolnym nawet w warunkach zewnętrznego
      zniewolenia,
      ) nawet w obozie czy w więzieniu" (31 października 1982).
      ) Albo: "W życiu osobistym, społecznym czy zawodowym nie można budować tylko
      na
      ) materializmie. Materia nie może brać góry nad duchową stroną człowieka" (24
      ) kwietnia 1983).
      ) Albo (w tej samej homilii): "Bądźmy silni miłością i męstwem oraz nadzieją.
      ) Miejmy przekonanie, że nic nie da się wymazać z dziejów Narodu, co raz miało
      ) miejsce. Miejmy przekonanie, że
    • Gość: obcy Re: Niezapomniany Ksiądz IP: *.dyn.optonline.net 20.10.02, 04:49


      Powodzenia zycze w tym monologu!

      :)
    • Gość: Kagan Re: Niezapomniany Ksiądz IP: *.vic.bigpond.net.au 20.10.02, 05:14
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=3326187
      • Gość: Naiwny Do zawodowych mordercow.. IP: *.cvx40-bradley.dialup.earthlink.net 20.10.02, 05:41
        Wydaje sie ze krakenskie metody dyskusji nadaja sie do tylko do
        "fizykoterapii". Dlatego zachecam Piotrowskiego zeby
        kraken nie dziekowal za darmo bo bardzo doprasza sie fizykoterapii opracowanej
        przez IV wydzial. Bedzie mogl zaspokoic swoje instynkty i zareczam ze nikt
        po smierci nie uzna go za swietego.
    • Gość: Jasiek Do czesci dyskutantow - przypowiesc o maku IP: *.abo.wanadoo.fr 20.10.02, 09:53
      Na ziarnku maku stoi maly dom.
      Pieski szczekaja na ksiezyc makowy
      I nigdy jeszcze tym makowym psom
      ze jest swiat wiekszy, nie przyszlo do glowy...

      Czeslaw Milosz


      pozdrawiam
      Jasiek
      • Gość: Kagan Re: Do czesci dyskutantow - przypowiesc o maku IP: *.vic.bigpond.net.au 20.10.02, 11:12
        Gość portalu: Jasiek napisał(a):

        > Na ziarnku maku stoi maly dom.
        > Pieski szczekaja na ksiezyc makowy
        > I nigdy jeszcze tym makowym psom
        > ze jest swiat wiekszy, nie przyszlo do glowy...
        >
        > Czeslaw Milosz
        Czlowiek choragiewka:
        raz Polak, raz Litwin,
        raz komunista, raz antykomunista,
        w zaleznosci gdzie lepiej placa... :(
        • Gość: Laik Re: Do czesci dyskutantow - przypowiesc o maku IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.10.02, 12:14
          Gość portalu: Kagan napisał(a):

          > Gość portalu: Jasiek napisał(a):
          >
          > > Na ziarnku maku stoi maly dom.
          > > Pieski szczekaja na ksiezyc makowy
          > > I nigdy jeszcze tym makowym psom
          > > ze jest swiat wiekszy, nie przyszlo do glowy...
          > >
          > > Czeslaw Milosz
          > Czlowiek choragiewka:
          > raz Polak, raz Litwin,
          > raz komunista, raz antykomunista,
          > w zaleznosci gdzie lepiej placa... :(

          Kagan - czy tu,czy tam,wszędzie ten sam KRETYN.
          Debilu,puknij się w swój pusty łeb i nie przelewaj na ekran efektów twej
          myślowej defekacji.
          PUSTAKU i DUPKU!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka