rekontra
09.12.05, 09:19
jaki był początek końca UW? Wycięto ludzi Tuska z władz.
Dzisiaj Tusk popełnia ten sam błąd. Bierze wszystko i się udławi.
Tusk spłaca długi - we władzach obszczekiwacz Niesiołowski
i mało wymowny Wałęsa.
info z rzepy:
W nowym kierownictwie klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej
zadeklarowani zwolennicy Donalda Tuska mają zdecydowaną przewagę.
Obrady klubu poprzedziły wielogodzinne, burzliwe i nerwowe negocjacje.
Najwięcej emocji budziła kandydatura sekretarza generalnego PO Grzegorza
Schetyny, który był obwiniany za brak koalicji z PiS, na wiceprzewodniczącego
klubu. Schetyna to jeden z najbliższych współpracowników Tuska.
Podczas dyskusji nad wyborem nowych władz klubu Jan Rokita -
wiceprzewodniczący partii i niedoszły premier - milczał. Jego przeciwnicy
spodziewali się, że ostentacyjnie nie weźmie udziału w głosowaniu. Tak się
nie stało. Rokita głosował.
Donald Tusk, przewodniczący i partii, i klubu, zaproponował kandydatów. -
Położył na szali cały autorytet, byśmy na te personalne propozycje głosowali -
mówi jeden z parlamentarzystów PO. - Brzmiało to tak, że głosowanie za listą
Tuska jest jednocześnie głosowaniem nad wotum zaufania dla niego - dodaje
inny. Nazwiska wysunięte przez Tuska przeszły zdecydowaną większością,
przeciw głosowało 10 procent.
Jak wygląda nowy skład władz klubu PO? Przewodniczącym jest Tusk, jego
zastępcami Schetyna, Cezary Chlebowski i Stefan Niesiołowski. W szerokim 10-
osobowym kierownictwie znaleźli się też m.in Janusz Palikot, Rafał Grupiński,
Łukasz Abgarowicz i Jarosław Wałęsa, czyli bliscy współpracownicy szefa PO.
Ludzi Rokity właściwie tam nie ma.
i PIERWSZY KAMYCZEK, któy wywoła lawinę
Poseł PO myśli o poparciu rządu
"Dziennik Zachodni": Andrzej Sośnierz, jeden z liderów Platformy
Obywatelskiej na Śląsku, twierdzi że jedność jego partii jest poważnie
zagrożona, a część parlamentarzystów PO, w tym on sam, coraz poważniej myśli
o poparciu rządu PiS.
"Platforma, nie wchodząc do koalicji, popełnia ogromny błąd, który będzie
mścił się na nas przez długie lata" - powiedział "Dziennikowi Zachodniemu" dr
Sośnierz.REKLAMA Czytaj dalej
W wywiadzie, udzielonym gazecie, Sosnierz nie zostawia suchej nitki na
liderach PO, zrzucając im, że nie mają pomysłu na dalsze funkcjonowanie tej
partii.
Katowicki parlamentarzysta, który w minionych wyborach do Sejmu dostał
rekordową liczbę 54 tysięcy głosów, nie ukrywa, że sam już teraz gotowy jest
udzielić poparcia gabinetowi PiS. Podobnie jak on myśli większość posłów PO
ze Śląska, a także około 30-40 procent całego Klubu Parlamentarnego PO.