basia.basia
13.12.05, 12:52
W Dzienniku Polskim są dwa ciekawe teksty:
Rozmowa z Antonim Dudkiem o Jaruzelskim jako dyktatorze:
www.dziennik.krakow.pl/public/?Kraj/h1/h1.html
mały fragment (początek rozmowy):
"- Jak przedstawiał się układ sił w obozie władzy na krótko przed
wprowadzeniem stanu wojennego?
- Od października 1981 r. gen. Wojciech Jaruzelski skupił w swoim ręku
wszystkie najważniejsze stanowiska. Był I sekretarzem KC PZPR, premierem,
ministrem obrony, a jego człowiek i zarazem jeden z najbliższych
współpracowników, czyli gen. Czesław Kiszczak, został w lipcu 1981 r.
ministrem spraw wewnętrznych. W praktyce zatem wszystkie resorty siłowe i
naczelne kierownictwo polityczne państwa znalazły się we władaniu dwóch
generałów Ludowego Wojska Polskiego."
I z prof. Paczkowskim o przygotowaniach do stanu wojennego:
www.dziennik.krakow.pl/public/?Kraj/f1/f1.html
i znowu fragment:
"- Jaruzelski przekonuje, że obwieszczenie zostało wydrukowane dosłownie na
kilka dni przed wprowadzeniem stanu wojennego.
- Jego słowom zaprzecza notatka z posiedzenia Komitetu Obrony Kraju z 27
sierpnia 1981 r., z której wynika, że obwieszczenie zostanie wydrukowane w
jednej z drukarń KGB najpóźniej do 4 września, a następnie przywiezione do
Polski."