yanca3 Re: PiS bierze media na Sylwestra 21.12.05, 13:31 a ja to już "...głupi jestem , panie Janeczku " . Media powinny być niezależne i nie podlegać pod żadną partię! A telewizja nic ciekawego nie dawała i nie daje .Dlaczego tak szybko.... na Sylwestra ? Odpowiedz Link Zgłoś
tektur Re: Kaczyzm w ofensywie 21.12.05, 19:53 sieg kwail ! sieg kwail ! sieg kwail ! Odpowiedz Link Zgłoś
equipage Re: PiS bierze media na Sylwestra 21.12.05, 20:27 Ja przepraszam, ale jakiego koloru jest ścierwo PiS-owskie??? Odpowiedz Link Zgłoś
kid.of.death Re: PiS bierze media na Sylwestra 22.12.05, 05:47 Krótka Świąteczna recenzja. Kaczyńscy sprawują władzę od niedawna. Nominat Marcinkiewicz jako zderzak PiS’u już gimnastykuje się jak onegdaj Buzek. Uroczystości koronacyjne z pompą i przepychem, dobrze że nie trzydniowe. Problem becikowego załatwiony, znowu jest za co pić. Dorn chwali pałkarzy ledwo wlazł na stołek. I nawet Angolom dokopaliśmy w polityce strasznie, jak nigdy na boisku. Urwali nam raptem 2mld €, co za sukces. Dzieci robią tę politykę, czy co? Przypomnę miała być reforma jest żłób. Umizgi do indywiduów z PO nieustają, ile im jeszcze głosów ukradniemy. Pragmatyzm i hienowatość. Jednym słowem spójna polityka a’la Kaczyńscy. No i jeszcze tow. Kurski wrócił na łono Partii. Co mnie uderza w PiSowskiej kulturze, wiele rzeczy ale wspomnę tu jedną - wady wymowy. Od prezydenta in spe poprzez szefów klubów i ministrów. Albo seplenią albo mamroczą albo połykają spółgłoski, w każdym razie często niełatwo ich zrozumieć a zawsze robi się nieprzyjemnie. Ten od sprawiedliwości zapowiada jakiś mocny szczał, mnie to razi. Wołałbym by „reprezentanci” dysponowali pełnosprawnością również w tym zakresie. Jednak kwestie estetyczne nie są w końcu najważniejsze, ważne czy wybrańcy potrafią sprostać zadaniom i wymaganiom. Bo przypomnę, podkręciwszy kryteria kryminalne kaczki łatwo mogą trafić na stół, już wkrótce. Próba podporządkowania LPR’u i Samoobrony obiecankami współrządzenia to lipa i tandetna zagrywka Jarka. Musiał wiedzieć że to numer by sięgnąć inwestytury, na kilka tygodni. Znaczy planował rozszarpać Platformę do świąt. Na razie połknął tylko zdrowie. I Religa i Sośnierz to porządni ludzie i mają osobiste prawo robić to co uważają za słuszne. Tyle że konfiguracja jest zła, ani zrozumienia dla przyczyn ani akceptacji dla metod nie zyskają. Jarosław to bolszewik więc zgody na wyjęcie spod partyjnej kontroli nie będzie. Właśnie poleciał w eterze publicysta z Ozonu, lider ma się przeciwstawiać poglądom społecznym. Cie choroba. Tak chyba zwiastuje Lecha. Wypomniał też pijaństwo Kwachowi, uznał to za dyskwalifikujące. Wszystko w obszarze wrażeń. Wreszcie coś do rzeczy, kontynuował elitaryzm post-PRLowsi. Podsumował – Kwach zbyt słaby. To był Terlikowski. Baranie (dobra cofnę ci to, ale tylko raz) Człeku, jeśli siła Lecha K. ma polegać na postponowaniu mniejszości, obojętne jakich, to jest to bandytyzm a nie demokracja. Jeśli ma pouczać jak robić rzeczy oczywiste to głupota a nie wizjonerstwo. Przywództwo ma polegać na rozumie nie na sile. Niech Kaczyński, obojętne który, zaproponuje New Deal. Taki żeby go powszechnie a nie na siłę zaakceptowano, to jest przywództwo. Jak mi durnie przypomną program wyborczy PiSu zdzielę czym bez łeb (są granice bezczelności). Tak panie Terlikowski wylazł z pana zwolennik brązowych odcieni, a wydawało się że Adolf Wielki raz na zawsze udowodnił ile jest wart Silny Wódz. Jeśli dodać do tego, że macie się za postępowych katolików to gdzie są ci wsteczni. Znaczy Chryste ratuj. Wiecie, kiedy ktoś taki tylko się odezwie, już po paru zdaniach czuje się że to jakiś osobny podgatunek. Niech se Terlikowski zarabia w Ozonie. Współczuję pańskim czytelnikom. Wróćmy do oceny sytuacji. Niewątpliwie sytuacja gospodarcza będzie probierzem dla PiSu. Dawno, dawno temu jakiś Esbek chciał dojść ze mną do zgody (to on mnie przesłuchiwał, nie ja jego), zgodziłem się – Jaruzel wywróci się o gospodarkę, w sprawie ideologii nikt poza paroma szaleńcami nie będzie manifestował. Rozstaliśmy się jak Polacy, on mi podpisał zwolnienie ja mu dzisiaj nie wypominam miejsca pracy. Ale z gospodarką będzie dziś tak samo. Jeśli zabraknie chleba, igrzyska nie wystarczą. Świadomość rośnie i byt ma w tym swój udział. PiS jest od głowy bolszewicki, więc będzie szukał pragmatycznych rozwiązań. Tylko czy znajdzie. Część kapitału gotowa jest spróbować (przynajmniej deklaratywnie). Większość będzie wolała zaczekać i to może być problem dla Partii. Oni nie mają czasu. Stan gospodarki nie jest zły, ale brak sukcesów już będzie porażką. Zagadywanie sprawy, przejęcie telewizji, skończy się hasłami „TV Kłamie” na murach. Czego nie zrobią kacz.., przepraszam bardzo już tak nie wolno. Czego nie zrobią Przywódcy życie i tak wywinie się po swojemu. W zasadzie stoją na przegranej pozycji, czemu – bo tak widzą świat, tak traktują ludzi. Wobec tego czy w ogóle są jakiekolwiek szanse na sukces, powiedzmy taki niewielki. Są, wiążą się jednak z koniecznością zmiany widzenia świata w kręgach władzy. To jest znacznie trudniejsze niż pojedynczy cud przemiany. Dlatego prawdopodobieństwo sukcesu określam jako znikome. Jeśli nie sukces to klęska. Jak wielka? I znowu zachowawczość Partii i jej bolszewicki racjonalizm będą działać w kierunku zminimalizowania strat. Czyli czeka nas smutnych parę lat. To jest cholera przekleństwo, ciągle mierna władza. Po Mazowieckim, który orłem nie był, ale gospodarka (głównie krawężnikowa) skoczyła, nastawali coraz ciaśniejsi (nie powiem gdzie) włodarze. Że się Polakom jeszcze chce to musi zdumiewać. Nie martwcie się zbytnio, minie i to. Ale poczytajcie sobie jak to naprawić [link: voila.pl/9qf1d/?5 pswd: abc]. Czytelnictwo rozwija a prasówki nigdy nie były ciekawsza jak za komuny (nie dotyczy to wartości samej prasy). Kilka linijek za PAPem dawało wielość znaczeń i interpretacji, to się dopiero czytało. Aż tak bliźniacy nie potrafią, w końcu z inteligencji są, lecz ciekawe kto będzie do nas mówił z ekranu. Zakład że będzie to buzia znana z takiej jednej pulsującej telewizji. Ważne jest jak rozwiążą sprawę cenzury. Autocenzura – czyli sami swoi, czy też luźniejszy gorset – szef redakcji robiący ojcowską korektę materiału. Już przezabawnie ‘wkradł’ się do ustawy zapis o tym że nadawcy prywatni (w odróżnieniu od państwowych którzy będą pod kontrolą kadrową) muszą się za każdym razem ubiegać o koncesję od nowa. To jest ten bolszewicki błysk w oku, nie będziesz posłuszny - pójdziesz z torbami. Nawet Kwiatkowski z tym drugim tak nie kombinowali (za co Rywin siedzi a Oleńkę prześladuje prokurator). Jeden ruch w tekście i w pełnym blasku świateł mają całą władzę. Dokąd to prowadzi, już to tłumaczyłem. Tępej katolickiej prawicy śni się tysiącletnia rzesza. Tymczasem za kilka lat jakiś Robespierre zetnie wam łby, resztę upiecze i skończą się sny. Chcielibyście dziś wiedzieć gdzie on jest, tego nawet Fouchet nie wiedział. I tak jest zawsze. Nie ten to inny, nie tak to siak. To jest prawo dziania się rzeczywistości. Na szczęście z nim nie wygracie. Ponieważ jest okres przedświąteczny, składam niniejszym wszystkim zamieszkałym i przebywającym w Polsce i na Ziemi ludziom i w ogóle szerzej - wszystkim myślącym i czującym najlepsze życzenia. I niech nikt nie czuje się samotny czy opuszczony, tak ta idea brzmiała pierwotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia20055 Re: PiS bierze media na Sylwestra 24.12.05, 17:20 Jak media były wyłącznie w rękach postkomunistów to według Niesiołowskiego nie było żadnego zamchu. To był dla niego stan normalny. Odpowiedz Link Zgłoś
haen1950 Re: PiS bierze media na Sylwestra 25.12.05, 10:51 Może i były w rękach komunistów, ale oglądałem je bez obrzydzenia. Nie czułem się manipulowany. Wystarczy mi natomiast obejrzenie w wigilię normalnego teleturnieju rodzinnego z czterema księżmi i dewotkami TV z Młynarską na czele. Nagroda w całości na KK. Pytania na poziomie szkoły podstawowej, nie można nie odpowiedzieć. Sama ustawa wystarczy, żeby męty się dostosowały do nowych panów. Tak to będzie się odbywało. Odpowiedz Link Zgłoś