Dodaj do ulubionych

Panika w TVP.Okazuje się nagle że głosowali na PIS

25.12.05, 23:13
Panika w TVP.Okazuje się nagle że wszyscy głosowali na PIS.

Waldemar Łysiak
"To były piękne dni. Najpierw kilka dni głośnych medialnych karceń: pisowski
rząd krzywdzi Polaków, bo chce zwiększyć akcyzę benzyny! Potem premier
ogłasza, że akcyza zostanie taka, jaka jest. Przez kilka kolejnych dni te
same media malkontentują: pisowski rząd krzywdzi Polskę, bo niepodwyższenie
akcyzy oznacza katastrofę dla budżetu! Pycha. Ten akcyzowy casus winien
zostać odnotowany w kronikach jako symbol etyki polskich „niezależnych
mediów”.
Wśród polskich „niezależnych mediów” palmę popularności dzierży bezsprzecznie
szklany ekran. Miło jest obserwować jak trzy główne telewizje reagują na
smutną dla nich rzeczywistość –– na cięgiem rosnące słupki sondażowe PiS–u i
gwiazd PiS–u. Biura badania opinii publicznej mocno się przestraszyły
kompromitacją z okresu kampanii wyborczej, więc teraz robią swoje bardziej po
ludzku niż po cwaniacku, nie trzeba do publikowanych wyników PiS–u dodawać 16–
25 proc., starczy 6–8 proc. Reakcje trzech głównych nadawców telewizyjnych ––
TVP, TVN i Polsatu –– są o tyle ciekawe, że są bardzo różne:

Najbardziej antypisowsko bojowy stał się Polsat, gdzie strategią informacyjną
dyryguje redaktor Lis. Klęska PO (Lis wspomagał tę partię jak mógł, kładąc na
szalę całą swą mniemaną wiarygodność) została chyba odebrana przezeń jako
osobiste Waterloo, bo teraz pan oberredaktor zatracił wszelkie hamulce,
niczym człowiek ciężko chory, i dlatego codzienne polsatowskie „Wydarzenia”,
zwłaszcza te prowadzone przez serdeczną koleżankę pana Lisa, panią redaktor
Smoktunowicz, osiągnęły już taki poziom antypisowskiej drastyczności, który
jest bliski komizmu. Pan Solorz (szef Polsatu) zezwala na to, bo mając –– jak
pamiętamy –– sześć czy siedem różnych paszportów, nie musi się bać żadnej
władzy, ani tym bardziej żadnych samych swoich „służb”. Plotki, iż wkrótce
nazwę Polsat będzie się pisało: PO–lsat, wydają się jednak mimo wszystko
przedwczesne.

TVN, chociaż ma proweniencję identycznie samą swoją po linii „służbowej”,
zmiękła nieco od czasu kampanii, i gryzie PiS oraz Kaczorów delikatniej, bez
tryskającej śliną pasji (tak charakterystycznej dla neurotycznych „Wydarzeń”
Polsatu), a jedynie dwaj uważający się za dowcipnych panowie z
programu „Teraz MY” ścigają jeszcze pisożerczy styl pary Lis–Smoktunowicz,
lecz wdzięku w tym za grosz –– ta kopia antykaczyzmu jest równie żałosna jak
oryginał. Dzięki miernocie podobnych redaktorek i redaktorów, PiS oraz
Kaczyńscy też zyskują w sondażach –– mierny złośliwiec zawsze odstręcza
publiczność, która swą sympatię kieruje ku celowi jego ataków. Sumując: TVN
uplasował się na skali telewizyjnego antypisizmu w środku między furią
Polsatu a podkulonym ogonem TVP.

Gdy bliźniaki wygrały obie batalie, kierownikom TVP zmiękła rura i telewizja
zwana Publiczną przestała kontrpisowsko jątrzyć. Coraz głośniej mówi się, że
pisowska miotła dokona dużej czystki w TVP. Równie głośno się mówi o
rozpaczliwych wysiłkach drużyny Dworaka, żeby przestać być dworakami PD i PO
(to jest durczokami), a zostać dworakami PiS–u. Tak głośno, że sam „Newsweek”
zamieścił dwukolumnowy artykuł na ten temat, wytykając TVP gwałtowną zmianę
frontu („Przestraszeni prezesi i telewizyjni dyrektorzy na gwałt odświeżają
stare znajomości z politykami PiS. Telefonują do prawicowych publicystów,
proponując im współpracę”; „W Jedynce zaczęto nieoczekiwanie odkurzać
scenariusze na nowe programy, które wiele miesięcy temu bezskutecznie
składali publicyści o prawicowej orientacji. Ale czy prezesom i dyrektorom
starczy czasu, aby uwiarygodnić się w oczach braci Kaczyńskich?”; itp.).

Jednym z uwiarygodniaczy miałem być ja. Odkąd bliźniaki zwyciężyły we
wszystkich wyborach, rozdzwonił się mój telefon nękany przez ludzi telewizji.
Różnych telewizji, nawet TV 4 zaproponowała mi rolę gwiazdy kulturalnego
programu „Sztukateria”. Ale najciekawsze były propozycje TVP. Jedynka
wyobraziła sobie hagiograficzny program o Waldemarze Łysiaku, czyli o ––
cytuję reżysera i producenta –– „człowieku, który nigdy nie zmienił swych
przekonań, obronił je i zwyciężył”, tudzież o „pisarzu, który jest systemowo
zamilczany przez literackie kręgi opiniotwórcze, a mimo to ma rzesze
czytelników, co stanowi jedyny taki przypadek w dziejach wysokiej
literatury”. Znani mądrzy ludzie mieli w tym programie dobrze o Łysiaku
mówić, a on miał się uśmiechać i też coś ględzić. Podziękowałem –– nie pragnę
TV–pomnika, niech dobrze mówią o kimś innym. Podziękowałem również panu red.
Pospieszalskiemu, który zaprosił mnie do swego talk–show „Warto rozmawiać” w
TVP 2. Odbyliśmy ciekawy telefoniczny dialog. Ja: „Ile już tych pańskich
programów wyemitowano?”. On: „Sto”. Ja: „I dopiero teraz, po paru latach,
przypomniał pan sobie, że jest facet zwany Łysiak, akurat wtedy, kiedy dzięki
urnom zwyciężyły ideały tego faceta, prawicowość, konserwatyzm,
chrystianizm?” On: „Zapewniam pana, że to całkowity przypadek. W Polsce jest
co najmniej 500 ciekawych rozmówców...” (ergo: musiał pan czekać na swoją
kolej).

Problem pana Pospieszalskiego (tudzież innych facetów robiących w telewizji)
jest ten –– czego oni być może nie wiedzą, zatem informuję ich niniejszym ––
że Łysiaka nie uda się im wyjąć z żadnej kolejki, bo on w żadnej kolejce do
kamer nigdy nie stał, nie stoi i stał nie będzie. To pewnie jakaś choroba
psychiczna lub weneryczna, ale Łysiak nie cierpi telewizji. Czasami ogląda
(wiadomości, filmy przyrodnicze i dokumenty historyczne, bywa że klawy mecz
lub klawe fabularne kino), jednak generalnie uważa, że szklany ekran to
złodziej czasu, który wzbogaca człowieka mniej więcej tak, jak picie mleka z
gipsem poprawia kontur libido. Zaś jeszcze bardziej niż oglądać telewizji,
Łysiak nie lubi produkować się w telewizji. Między jego Wieżą z Kości
Słoniowej a publicznością funkcjonuje tylko jedna komunikacja –– druk. I
niech tak zostanie, bo to mi odpowiada. Angole zwą tę chorobę
terminem: „splendid isolation”.

Zamiast post scriptum –– memento dla PiS-u. Był już (w III RP) pewien rząd
patriotyczny, który zlekceważył konieczność utemperowania Telewizji
Publicznej przez władzę –– rząd Olszewskiego. Dzięki temu zaniedbaniu nie
miał właściwej komunikacji ze społeczeństwem (miał rytualny bojkot na
szklanym ekranie) i padł nim upłynęło pół roku."

Waldemar Łysiak

Obserwuj wątek
    • hummer Re: Panika w TVP.Okazuje się nagle że głosowali n 25.12.05, 23:18


      • leszab Chyba pomyliłeś wątki. 25.12.05, 23:23
    • 6nine9 Re: Panika w TVP.Okazuje się nagle że głosowali n 25.12.05, 23:19
      no tak, Łysiak - pupil PRL-u, wydawany w wielkich nakładach przez PRL-owskie
      wydawnictwa, nagradzany przez Gierka i Jaruzela - teraz jest autorytetem
      moralnym. Gratulacje.
      Aczkolwiek przemiana TVP w ostatnich tygodniach na kaczorową jest prawdziwa.
      Coz, dziennikarze ktorzy tam pracują dbają o posadę i zawsze będa popierać
      władzę - sami czy pod naciskiem szefów. Dlatego tzw. 'publiczna' TV jest po
      prostu rządową i jest gó.. warta.
      • leszab Poprostu ci dziennikarze mają twój charakter. 25.12.05, 23:26
        • 6nine9 Re: Poprostu ci dziennikarze mają twój charakter. 25.12.05, 23:31
          jestes koleś żenujący, nie warto z tobą polemizować. Typowy pisiak - gdy brak
          argumentów (czyli prawie zawsze) - inwektywy, i to się liczy, bo jak mawia
          Jacek Kur.w.ski - naród jest głupi i to kupi. Ale nie na tym forum, uwzglednij
          to. Uwzględnij tez ze twoje obelgi naprawde splywają po mnie jak po kaczorze.
          • leszab A jakie są twoje argumenty.Twoim guru jest Lis. 25.12.05, 23:47
            A jakie są twoje argumenty.Twoim guru jest Lis.
            To mi wystarczy.
            Wcale nie odnosłeś się do tekstu.
            Twierdzisz że Łysiak codził na pasku PRL-u gołosłownie.
            Podaj żródła swojej wiedzy na ten temat.
            Ja przeszukałem net i nie znalazłem.Może nie potrafię szukać.
            Podaj mi linki.

            archiwumnowa.w.interia.pl/8WaldemarLysiak.htm
            • bpkw Re: A jakie są twoje argumenty.Twoim guru jest Li 26.12.05, 00:08
              leszab napisał:


              Twierdzisz że Łysiak codził na pasku PRL-u gołosłownie.
              Podaj żródła swojej wiedzy na ten temat.
              Ja przeszukałem net i nie znalazłem.Może nie potrafię szukać.
              Podaj mi linki.

              Nie wiem czy Lysiak "codzil" na pasaku PRL-u. Wiem, ze Lysiak bezproblemowo
              wydawal swoje "zakazane" ksiazki w PRL-u. Zeby to sprawdzic wystarczy zajrzec do
              noty biograficznej tego "opozycjonisty"
              www.kultura.org.pl/lupa.php?nid=1137
              Ten "scigany" przez czerwony rezim pisarz nie mial najmniejszych problemow z
              wydawaniem swoich , w sumie interesujacych, ksiazek. Najwiekszy wysyp tworczosci
              Lysiaka to lata rzadow Jaruzelskiego...
              • leszab Nie słyszałem aby był ścigany przez czerwony rezim 26.12.05, 00:21
                O jego zakazanych książkach też nie wiem.
                Nie pisał przecież o okresie komunizmu politycznych książek.
                Antykomunistyczne napewno miałyby szlaban.
                Chyba że drugi obieg.
                Ja czytałem jego "Przdsionek śmierci" temat-rewolucja francuska.
            • 6nine9 Re: A jakie są twoje argumenty.Twoim guru jest Li 26.12.05, 00:12
              Nie warto z Tobą gadac.
              Wmawiasz mi ze moim guru jest Lis co jest bzdurą i nie moze to wynikac z tego
              co piszę.
              Nie wiesz nic o Lysiaku - a w necie nie ma - czyli twoim guru jest net? Kazdy
              kto mawiecej niz 30 lat wie kim byl Lysiak. Jego ksiazki w PRLu to byl rarytas
              kupowany spod lady i na bazarach.
              • leszab To się zgadza co mówisz ale mówisz też o Kurskim 26.12.05, 22:19
                To się zgadza co mówisz ale mówisz też o Kurskim co rzekomo powiedział o
                ludziach.Potwierdzał to Lis.
                A ja wierzę Kurskiemu bo nawet jakby tak myślał to nie powiedział by tego
                głośno przy takim PO-wcu jak LIS.
            • leszab Dla mnie wiarygodność Kurskiego i Lisa jest dawno 26.12.05, 22:13
              Dla mnie wiarygodność Kurskiego i Lisa jest dawno oceniona.
              To co mówi Lis jest dla mnie teraz o wiele bardziej podejrzane zawsze niż to co
              mówi Kurski.
    • hummer A co z EM 25.12.05, 23:21
      leszab napisał:

      Emerytów to bardziej interesuje niźli perypetie Pospeiszalskich.
      • leszab Chyba pomyliłeś wątki.Tu chodzi o TVP. 25.12.05, 23:24
        • hummer Czyli nie pomyliłem 25.12.05, 23:26


    • hummer To czy żyję to sprawa Boga :-) 26.12.05, 00:12


    • kitop Re: Hummer żarliwy komunista! Ty jeszcze żyjesz? 26.12.05, 00:15
      Nie wiem czy Hummer był żarliwym komunistą, nie wiem także, czy żyje. Wiem
      natomiast, że niejaki W. Łysiak w czasach Polski Ludowej wydawał swoje książki
      (neutralne ideowo - politycznie) w Krajowej Agencji Wydawniczej (KAW) będącej
      oddziałem koncernu Prasa Książka Ruch - inaczej RSW Prasa - podległego w
      całości Komitetowi Centralnemu PZPR. Jego ksiązki sprzedawały się nieźle, a ich
      autor mocno wspomagał finansowo budżet matki - partii. Nie wiedział?? He he he!
      Wiedział dokładnie, brał nawet nagrody! Dziś tylko zmienił płatnika a nie
      poglądy. Zresztą chyba nigdy ich nie miał! Tak jak większość
      dzisiejszych "antykomunistów", pożal się Boże! I wybacz im ich oślizgłość!
      • kubala11 Re: Hummer żarliwy komunista! Ty jeszcze żyjesz? 26.12.05, 00:23
        Zgoda, publikował za PRL-u. Wtedy też powstały jego (jedne z ciekawszych moim
        zdaniem) książki o tematyce "napoleońskiej". Byłby głupcem gdyby nie wydawał
        książek. Z drugiej strony powiedz w jakiej prasie mógł publikować swoje
        felietony?
        • kitop Re: Hummer żarliwy komunista! Ty jeszcze żyjesz? 26.12.05, 00:28
          Np podziemnej. Tak jak wszyscy z ówczesnej opozycji - w tym tak znienawidzony
          przez Łysiaka Michnik a także Kuroń. Nie twierdzę, że był wówczas "głupcem",
          twierdzę, że dziś jest świnią!
          • kubala11 Re: Hummer żarliwy komunista! Ty jeszcze żyjesz? 26.12.05, 00:33
            Nie pytam o prasę podziemną. Skoro twierdzisz, że był pupilkiem ówczesnych
            władz to chyba pozwalali mu publikowac w "oficjalnych" gazetach? Pytam w jakich?
            • bpkw Re: Hummer żarliwy komunista! Ty jeszcze żyjesz? 26.12.05, 00:37
              kubala11 napisał:

              > Nie pytam o prasę podziemną. Skoro twierdzisz, że był pupilkiem ówczesnych
              > władz to chyba pozwalali mu publikowac w "oficjalnych" gazetach? Pytam w jakich
              > ?

              Czy fakt, ze Lysiak wydawal bezproblemowo w czasach prl-u swoje ksiazki jest dla
              Ciebie malo wystarczajacy ???. Czy komuna wydawala Giedrojcia,
              Nowaka-Jezioranskiego, Grudzinskiego ???. Oczywiscie, ze nie. Tylko "najwiekszy
              wrog" prl-u bez klopotow publikowal swoje ksiazki...
              • kubala11 Re: Hummer żarliwy komunista! Ty jeszcze żyjesz? 26.12.05, 00:43
                Nie, nie jest dla mnie wystarczający. Człowiek, który pisząc utrzymuje swoją
                rodzinę musi gdzieś wydawać. Sądzisz, że treści "napoleońskie" były zagrożeniem
                dla komuny? Ja pytam, gdzie (skoro to pupilek ówczesnych władz) pozwolono mu
                pisać feletony do gazet.
                • leszab Człowieku co ty gadasz.Zobacz ilu dzisiejszych 26.12.05, 00:54
                  Człowieku co ty gadasz.Zobacz ilu dzisiejszych znanych dziennikarzy pisało
                  wtedy do gazet.Gazety były różne.Pisali między wierszami.Były gazety z białymi
                  plamami.Spytaj się rodziców.Była np."Trybuna Ludu" jedne wielkie gó...Ale były
                  też takie w których jak umiało je się czytać to trochę prawdy politycznej można
                  było się dowiedzieć.
                  • kubala11 Re: Człowieku co ty gadasz.Zobacz ilu dzisiejszyc 26.12.05, 01:02
                    Nie rozumiemy się. Ja pytam, skoro niektórzy tutaj twierdzą, że Łysiak to pupil
                    władz prl-u, gdzie w takim razie w prasie tzw.oficjalnej mógł wypowiedzieć
                    swoje poglądy. I jakoś nie mogę się doczekać odpowiedzi. Tak samo jak nikt
                    dotychczas nie wymienił tych "dziesiątek" nagród, którymi ponoć był wtedy
                    obsypywany.
                    • leszab Acha.Teraz rozumię.Też się nad tym zastanawiam. 26.12.05, 01:10
                      Przeszukałem net i na temat nagród nic nie znalazłem.
                      Ten artykuł Łysiaka wziołem z www.gazetapolska.pl
                      Nikt inny nie chciał go publikować i teraz chyba dziwnym zbiegiem okoliczności
                      niektórym mediom gusty się nagle pozmieniały.
                    • bardu Re: Człowieku co ty gadasz.Zobacz ilu dzisiejszyc 26.12.05, 22:20
                      Z tego co pamiętam to miał swoje stałe felietony w Stolicy.
                      • joella.r I regularnie pisywał w WTK /nt 26.12.05, 22:43
          • bpkw Re: Hummer żarliwy komunista! Ty jeszcze żyjesz? 26.12.05, 00:33
            Wtedy tez byl swinia. Kolaborowal bezwstydnie z komuna a dzis chce uchodzic za
            osobe represjonowana w czasach prl-u. Lusiaka nawet nie chciano internowac. No
            bo i po co ?. Wszak wydawal wszystko w uzgodnie3niu z prl-owska cenzura...
          • hummer Ale to chyba nie o mnie chodzi :-) 26.12.05, 00:33


        • 6nine9 Re: Hummer żarliwy komunista! Ty jeszcze żyjesz? 26.12.05, 00:35
          Mogl sobie wydawac ksiazki gdzie chcial. I jak na tamte czasy byly ciekawe
          (czytalem będac dziecięciem). Ale chodzi o to, ze koles który Gierkowi i
          Jaruzelowi sie kłaniał i piątke przybijał przy odbiorze nagrod, teraz dla wielu
          pisiaków jest autorytetem. Jaki autorytet, takie dzieci.
          • leszab A jakie nagrody osobiście mu przyznawał Jaruzel 26.12.05, 00:37
            A jakie nagrody osobiście mu przyznawał Jaruzel i Gierek.
            • bpkw Re: A jakie nagrody osobiście mu przyznawał Jaruz 26.12.05, 00:39
              leszab napisał:

              > A jakie nagrody osobiście mu przyznawał Jaruzel i Gierek.

              Najwazniejsza nagroda dla Lysiaka byla mozliwosc drukowania ksiazek...
              • leszab Kasiążki jak przeszły przez cenzurę były drukowane 26.12.05, 00:46
                Np.Ogniem i mieczem,Tan Tadeusz oraz inne gdzie nie było ataków na
                tzw."Ojczyznę Socjalistyczną" i jej sojuszników.
                Wszystkie inne były drukowane bez przeszkód.Warunek przejście przez cenzurę.
                To nie była żadna nagroda.
            • kitop Re: A jakie nagrody osobiście mu przyznawał Jaruz 26.12.05, 00:40
              Leszab, albo nie rozumiesz o co chodzi albo udajesz greka! Tak czy tak -
              spadaj, zajmij się promocją kaczorów!
            • 6nine9 Re: A jakie nagrody osobiście mu przyznawał Jaruz 26.12.05, 00:42
              leszab napisał:

              > A jakie nagrody osobiście mu przyznawał Jaruzel i Gierek.

              Dziecko, Jaruzel nie przyznawal osobiscie zadnych nagrod pisarzom, chyba ze
              Dobraczynskiemu czy Przymanowskiemu (jesli wiesz kto to i dlaczego im, a innym
              nie). Robily to stowarzyszenia, związki itp, wszystkie w 100% kontrolowane.
              Poszukaj sobie w necie.
              Kartki na wódke wtedy byly, i na cukier, benzyne, mieso, kawe, papierosy...
              hihhi
              • kubala11 Re: A jakie nagrody osobiście mu przyznawał Jaruz 26.12.05, 00:44
                No to jakie konkretnie nagrody dostał Łysiak w tamtym okresie?
          • leszab I jeszcze jedno.Ja nie mam żadnych autorytetów. 26.12.05, 00:39
            • bpkw Re: I jeszcze jedno.Ja nie mam żadnych autorytetó 26.12.05, 00:49
              Poza Lysiakiem. To widac...
              • leszab Powiedziałem,żadnych.To że go cytuję to wcale 26.12.05, 00:59
                Powiedziałem,żadnych.To że go cytuję to wcale o tym nie mówi.
                Jest to dla ciebie być może dziwne bo twoje poglądy to chyba poglądy twoich
                autorytetów które przyjąłeś jako własne.
                Ale nie wszyscy tak mają.
                • bpkw Re: Powiedziałem,żadnych.To że go cytuję to wcale 26.12.05, 01:10
                  leszab napisał:

                  Powiedziałem,żadnych.To że go cytuję to wcale o tym nie mówi.Jest to dla ciebie
                  być może dziwne bo twoje poglądy to chyba poglądy twoich autorytetów które
                  przyjąłeś jako własne.Ale nie wszyscy tak mają.

                  Leszab. Jestes autorem watku o "wielkim" Lysiaku i wklejasz jego wypowiedz. Nie
                  wiem, czy jest on rzeczywiscie autorem tych bzdur, ale zakladam, ze tak. Caly
                  ten watek to jedna, wielka Twoja obrona Lysiaka i jednoczesna kontestacja
                  twierdzen Twoich przeciwnikow. Kiedy zauwazyles, ze jestes przyparty do muru
                  opiniami Twoich adwersarzy, zaczynasz sie wycofywac rakiem i twierdzisz, ze
                  Lysiak nie jest Twoim autorytetem; jest to oczywiscie Twoje przyznanie sie do
                  bledu. Na przyszlosc radze Ci madrzejsze dobieranie tematow watkow i lepsza
                  wiedze na ich temat.Pozdrawiam....
                  • kubala11 Re: Powiedziałem,żadnych.To że go cytuję to wcale 26.12.05, 01:23
                    Atakować też trzeba umieć. Skoro twierdzisz (twierdzicie), że grzechem Łysiaka
                    było to, że wydawano mu książki w prl-u to chciałbym przypomnieć, że m.in Wajda
                    i Kutz też wtedy kręcili filmy. I może wynika z tego, że to pupile komuny?
                    Absurd.
                    Skoro ponoć otrzymał z wrażych komunistycznych rąk "mnóstwo" nagród to pytam,
                    konkretnie jakie? Chyba miały jakieś nazwy.
                    Ponadto w jakiej ówczesnej oficjalnej prasie publikował swoje teksty skoro to
                    taki "kolaborant"?
                  • leszab Rżniesz głupa. To nie jest artykuł o Łysiaku a 26.12.05, 22:05
                    Rżniesz głupa. To nie jest artykuł o Łysiaku a o TVP.
                    Czytaj ze zrozumieniem tekstu.
                    O co w nim chodzi.
                    To, Łysiak tam pisze o mediach a nie głównie osobie.
          • andrze_n co za bzdury, Lysiakowi NIE wydawano sprawdz, 26.12.05, 07:35
            co za bzdury, Lysiakowi NIE wydawano sprawdz, od kiedy zaczeto mu "puszczac"
            tytuly...nagle, wczesniej musial pisac do szuflady...Ach, "salon" boi sie
            opinii jaka mu Lysiak wystawia ot co))))
      • leszab A ja byłem kapralem LWP w czynnej służbie. 26.12.05, 22:24
        A ja byłem kapralem LWP w czynnej służbie.
        A wiesz dlaczego akurat w Ludowym Wojsku Polskim.
        Bo nie mogłem robić łaski że tam byłem i innego wojska wtedy w Polsce nie było.
        Nie niałem do wyboru LWP i WP.
    • elfhelm leszab zjadł karpia i dał głos... 26.12.05, 01:22
      • terenia.nasweter Dopiero teraz zauważyli piękno J. Kaczyńskiego ? 26.12.05, 10:59
        Przecież to było widać od 1949 roku !!!!
        • hulaj_dusza Re: Dopiero teraz zauważyli piękno J. Kaczyńskieg 26.12.05, 11:51
          A nawet wcześniej, od poczęcia!;-)))
    • diablica.26 Co ten Łysiak widzi w Kaczuchach? 26.12.05, 15:26
      wzruszająca naiwność :)))
    • radnydzielnicy Mrawo Waldemar Łysiak 26.12.05, 18:43
      Brawo Waldemar Łysiak.
      Polecam wszystkim przynajmniej jedną z jego ksiażek "Rzeczpospolita kłamców -
      salon". Ksiazka zostaje. A geszefciarze w TVP przemijają tak jak notowania
      polityków...
      • piaf.e mam wiele jego książek 26.12.05, 19:27
        i własnie zamierzam je rozdać ubogim.
        • hulaj_dusza Re: mam wiele jego książek - rozdac ubogim??? 26.12.05, 19:33
          Myślisz, że ich "ubogacą"???
          • piaf.e Re: mam wiele jego książek - rozdac ubogim??? 26.12.05, 19:42
            hulaj_dusza napisał:

            > Myślisz, że ich "ubogacą"???


            nie wiem , ale skoro jak wielu twierdzi jedzenie i dach nad głowa maja w tym
            kraju zapewnione, to niech sobie poczytaja.
            Mnie jego ksiązki sa już nie potrzebe, odkryłam ciekawszych pisarzy.
            A ci co juz niewiele maja do powiedzenia i w związku z tym bredzą , staja sie
            nudni , więc po co mi te książki.
            • hulaj_dusza Re: mam wiele jego książek - rozdac ubogim??? 26.12.05, 19:57
              piaf.e napisała:

              > nie wiem , ale skoro jak wielu twierdzi jedzenie i dach nad głowa maja w tym
              > kraju zapewnione, to niech sobie poczytaja.
              > Mnie jego ksiązki sa już nie potrzebe, odkryłam ciekawszych pisarzy.
              > A ci co juz niewiele maja do powiedzenia i w związku z tym bredzą , staja sie
              > nudni , więc po co mi te książki.

              Wiesz, obawiam się, że oni moga uwierzyć w to, co pisze Łysiak;)))

              Pozdrawiam i spadam, trzymaj się ciepło!
              • piaf.e Re: mam wiele jego książek - rozdac ubogim??? 26.12.05, 20:30
                nie bardzo rozumiem twoje obawy , ale rownież pozdrawiam
        • kubala11 Re: mam wiele jego książek 26.12.05, 20:42
          I bardzo dobrze zrobisz. Grunt, że je już przeczytałaś.
    • joella.r Jedna z PRL-owskich nagród dla Łysiaka 26.12.05, 21:08
      w 1971 za "Kolebkę" w wielkim konkursie dla uczczenia 50-lecia Związku
      Literatów Polskich i 25-lecia PRL jednocześnie. Nieźle, co?
      • andrze_n bardzo NIEBEZPIECZNY ten czlowiek...BARDZO!..))))) 26.12.05, 22:34
        • joella.r A dlaczego taki NIEBEZPIECZNY? 26.12.05, 22:41
          Według mnie niezbyt
    • b.krakus zatem pospieszalski… 26.12.05, 21:47
      ten kryształowo-flagowy okręt kaczyzmu, to też szemrany koniunkturalista?

      a jedynym bożkiem stacji komercyjnych (co by o nich nie myśleć) jest o g l ą d
      a l n o ś ć, i ich prezesi dobrze wiedzą, co jest „miłe sercu” w i ę k s z o ś
      c i widzów – dlatego odkrywcze konstatacaje łysiaka są zarazem
      antykaczystowskie, czego mistrz waldemar już nie zauważa, ponieważ mistrz
      waldemar zbyt długo i zbyt mocno pozostaje pod wrażeniem tego, co sam
      powiedział albo napisał…
    • leszab Dziwne,że nikt nie chce gadać o TVP a tylko o Łysi 26.12.05, 22:33
      Dziwne,że nikt nie chce gadać o TVP a tylko o Łysiaku.
      A przecież artykuł jest o mediach.
      Dlaczego?
      • m.marle Za komuny wydawał książki, teraz byłych kolegów ? 26.12.05, 22:48

        Proszę pana, proszę pana
        Zaszła we mnie wielka zmiana
        • leszab O jakich kolegach mówisz?Powiec coś o TVP. 26.12.05, 23:16
          • kum.z.antalowki Wkleiłeś tekst Łysiaka, to jest dyskusja o Łysiaku 26.12.05, 23:59


            Gdybyś "leszabie" zamiescił swój tekst o telewizji - byłaby szansa na dyskusję
            merytoryczną o telewizji.

            Gdybyś pod tekstem Łysiaka zamieścił swój własny komentarz - byłaby szansa na
            poparcie twoich opinii, bądź na polemikę z nimi.

            Skoro wkleiłeś jedynie cudzy tekst, a jego autor jest na forum nieobecny - to
            mozna jedynie podyskutować, czy był sens żebys ten tekst wkleił i czy jego autor
            jest postacią wiarygodną, a jego opinie na tematy inne niż historia okresu
            napoleońskiego - miarodajne.

            Dletego spamerstwo jest na forum jest nizej cenione, niż bezposrednia wymiana
            poglądów z żywym dyskutantem, choćby nawet niezbyt madrym...
            • leszab Panika w TVP kumie z antalowski to jest temat. 27.12.05, 09:09
              Panika w TVP kumie z antalowski to jest temat.
              Podparty jest on tekstem Łysiaka z "Gazety Polskiej" www.gazetapolska.pl
              Ja zgadzam się całkowicie z wnioskami, jakie tam Łysiak wyciąga.
              Lecz ty nie masz odwagi z nimi dyskutować, bo prawda jest oczywista.
              Jak byś wytężył trochę więcej swój umysł to być może zrozumiałbyś, o co tu
              chodzi.
              Panika w TVP kumie z antalowski to jest temat tego postu i dyskusja na ten
              temat mnie interesuje a nie np. ile wzrostu ma Łysiak.

              • kum.z.antalowki Coś w tym jest, że PiS wywołuje popłoch i panikę 30.12.05, 02:43
                Ale coś ci powiem, mieszka przy naszej ulicy mój szwagier, co ma strasznie
                pyskatą teściową. Kobita, poza tym jednym felerem, porządna, uczciwa, robotna i
                pobożna.
                Ale gdzie się pojawi - nikt nie ma życia. Ona w każdą rozmowę się wcina,
                wszystko wie najlepiej, każdemu dogada i dokuczy... Ostatnio zaszła do nas w
                Wigilię, tak jakos koło południa i scholerowała sąsiada, z którym spokojnie
                pilismy sledzika, że pójdzie do piekła przez swój wyciąg narciarski, bo jest
                grzesznik i ciąga narciarzy w niedzielę...
                I nie wytłumaczysz, że oni po to własnie przyjeżdżają, nieraz z daleka.
                Kto może jej uniknąć, to baby nie zaprasza. Ale ona na to nie zważa i się
                wtrynia. Ja to nawet jak ją widzę, że wchodzi do sklepu, to wolę przeczekać na
                ulicy, żeby mi humoru nie popsuła swym głupim gadaniem i dosrywkami.
                Można powiedzieć, że babsko (choć przecież z rodziny, jak wszyscy na naszej
                ulicy) - budzi panikę.
                Tak sobie myślę, że gdybym gdzieś pracował na państwowym i dowiedział się, że ta
                pyskata teściowa szwagra ma przyjść do nas na szefową, to też bym się zmartwił,
                że przez swój kłotliwy charakter i bezdenną głupotę pewnie przerobi nam firmę na
                koncentrak. To - kiedy słyszę plotki kto ma tam pójść na szefów - ja się tym z
                Telewizji wcale nie dziwię, że wpadają w nerwowość.
                Nikt nie lubi być traktowany jak papier toaletowy. A w TV już sprawa się robi
                całkiem głupia, bo co koń winien, że się gospodarz upił?
                Jaka wina takiego jednego czy drugiego redaktora, albo redaktorki, że się PiS z
                PO pokłócił i Kaczory nie chcą koalicji z Tuskiem i Rokitą (i vice versa)? Żadna!
                A mimo to wiele zapowiedzi wskazuje, iż każdy, od prezesa poczynając, któremu
                się da przypiąć łatkę, że był "proplatformerski" - stanie się obiektem mobbingu.
                Czystka ma sięgnąć do babć klozetowych i bufetowej, (która sprzedawała kaczke
                faszerowaną) włacznie.
                Wiem jak to jest, bo za komuny pracowałem jako intendent w domu wczasowym
                Ministerstwa Zdrowia, a jak się w Warszawie, 400 kilometrów stąd, zmienił I
                Sekretarz, to "wiatr odnowy" i mnie, bezpartyjnego szczawika, dosięgnął i na
                zbita mordę wywalił. Widać potrzebowali zatrudnić kogoś "swojego"...
    • diabelek_x Nie spieszy sie Lysiak na "salony" ;-) 26.12.05, 23:25
      Problem pana Pospieszalskiego (tudzież innych facetów robiących w telewizji)
      jest ten –– czego oni być może nie wiedzą, zatem informuję ich niniejszym –– że
      Łysiaka nie uda się im wyjąć z żadnej kolejki, bo on w żadnej kolejce do kamer
      nigdy nie stał, nie stoi i stał nie będzie. To pewnie jakaś choroba psychiczna
      lub weneryczna, ale Łysiak nie cierpi telewizji. Czasami ogląda (wiadomości,
      filmy przyrodnicze i dokumenty historyczne, bywa że klawy mecz lub klawe
      fabularne kino), jednak generalnie uważa, że szklany ekran to złodziej czasu,
      który wzbogaca człowieka mniej więcej tak, jak picie mleka z gipsem poprawia
      kontur libido. Zaś jeszcze bardziej niż oglądać telewizji, Łysiak nie lubi
      produkować się w telewizji. Między jego Wieżą z Kości Słoniowej a publicznością
      funkcjonuje tylko jedna komunikacja –– druk. I niech tak zostanie, bo to mi
      odpowiada.
      =====================
      nie spieszy sie Lysiak na salony ;-)
      www.gazetapolska.pl/?module=content&article_id=661
      • piaf.e Re: Nie spieszy sie Lysiak na "salony" ;-) 27.12.05, 09:09
        To że pan Waldemar nie lubi telewizji i mało ją ogląda to widac po jego
        subiektywnej ocenie.
        Wszelkie jego opinie na temat opini krytykow jego ksiązek zawsze były
        subiektywne i z pozycji tego patrzącego na wszystko z góry.Raczej osmieszał
        wszelkie zarowno pozytywne jak i negatywne opinie w prasie na temat jego
        ksiązek niz argumentowal.
        W czasach gdy nie ma już cenzury , a czytelnik ma szeroki wybór , jego ksiązki
        nie sprzedaja się jak świeże bułeczki.Rozumiem rozgoryczenie , dziwie się tylko
        dlaczego pan Waldemar , ktory przez całe życie tak dzielnie bronił sie
        przed "zaszufladkowaniem" jego i jego tworczosci
        sam "szufladkuje "utalentowanych dziennikarzy jak np.Lisa , w sposob tak
        płytki i mało uzasadniony.
        A może to stare przyzwyczajenie do czasow, kiedy w telewizji milczało sie i
        pomijało istotne problemy kraju???
        • piaf.e poprawka 27.12.05, 09:22
          prawidłowo brzmiałóby:
          .Raczej osmieszał
          > wszelkie zarowno pozytywne jak i negatywne opinie w prasie na temat swoich
          > ksiązek niz argumentowal.
        • jarecky.jarecky Re: Nie spieszy sie Lysiak na "salony" ;-) 27.12.05, 10:35
          Trzeba bylo slyszec Lisa w TokFM jak niewybrednie wypowiadal sie o Lysiaku,
          redaktorek ktory az slini sie zeby powiedziec jak nie lubi PiSu, kazdym pytaniem
          stara sie wetknac szpile rzadzacym, a przy pierwszej probie obrony wycofuje sie
          przepraszajac, obludny jak nic. Odwagi starcza mu tylko wtedy gdy nie staje na
          przeciw rozmowcy.
      • leszab Łysiak jest porządnym facetem. 27.12.05, 09:21
        Łysiak jest porządnym facetem.
        Salony ma w dupie.
        Nie wiesza się klamek różnych forsiastch i mających władzę, bo uważa to za
        prostactwo a ja całkowicie go rozumiem i się z nim zgadzam.
        • jarecky.jarecky Wole Lysiaka niz 'demokratow' Lisa i Zakowskiego, 27.12.05, 10:37
          ktorzy nagle zaczeli sie troszczyc o demokracje utrwalona przez SLD. Toz to
          obluda na odleglosc. Ich slodkie pierdzenia mozna wlaczac jako przyklad
          urabiania umyslow. Nic wiecej od nich nie wymagam.
          • piaf.e A ja sto razy wole Lisa 27.12.05, 12:02
            od Łysiaka , jesli juz tak mamy sprawy stawiac.chociaż to głupie postawienie
            sprawy.Łysiak, niech będzie pisarzem , opowiadajacym historie o Napoleonie.
            A Lis , swietnym dziennikarzem.
            Natomiast te oceny Łysiaka o telewizji to glindzenie ziejace nudą.
            • joella.r A jeśli Łysiak jest uczciwy 27.12.05, 12:11
              to wkrótce będzie musiał przyznać (choćby przed sobą), że szalenie się
              przyczynił do powstania kolejnego salonu, kolejnej odmiany poprawności
              politycznej również. Salon to broń obosieczna, raz taki, raz taki. Spróbuję dla
              rzetelności znaleźć łysiakową definicję salonu
              • joella.r Re: A jeśli Łysiak jest uczciwy 27.12.05, 13:00
                znalazłam - to recenzji Stanisława Żuławskiego:
                Czym jest ów Salon? ‘Elitą’ intelektualną, czyli opiniotwórczą, przybudówką
                różnych politycznych przedsięwzięć od rewolucji francuskiej, po PRL i
                dzisiejszą ochlokrację. Schemat jest zawsze ten sam; Salon kokietuje władzę,
                stwarzając odpowiedni klimat, nagina prawdę do potrzeb fikcji. Władza zaś nie
                zostaje dłużna, z góry sypią się srebrniki. Niby rzecz oczywista, banalna, a
                jednak mało kto wyciąga z tego wnioski
                • niezlomny.prawicowiec Re: Dopiero teraz zauważyli piękno J. Kaczyńskieg 27.12.05, 19:42
                  Wykopać to bydło z TVP !!!

                  Chcemy oglądać tylko prawdziwych Polaków i ich Pasterzy !!!!
                  • hulaj_dusza Re: Dopiero teraz zauważyli piękno J. Kaczyńskieg 27.12.05, 19:49
                    I pasterek!;)))
            • jarecky.jarecky Re: A ja sto razy wole Lisa 27.12.05, 20:04
              A to juz kwestia sympatii politycznych ale mimo wszystko glupio by mi bylo gdyby
              ktos tak faworyzowal jednych a winy wciaz szukal u innych.
              Inna sprawa jest np ze taki Komorowski wstydu chyba niema, wystepuje wszedzie
              TVP/TVN/Polsat, Polskie Radio1/2/3 i wszedzie to samo slodkie pierdzenie
              polegajace na zakwestionowaniu ostatniego posuniecia rzadu ...
        • jarecky.jarecky Dla mnie jego zyciorys, broni sie sam 27.12.05, 20:08
          Ukończył Wydział Architektury Politechniki Warszawskiej, później także historię
          sztuki na Uniwersytecie Rzymskim oraz
          Międzynarodowe Centrum Studiów nad Ochroną i Konserwacją Zabytków w Rzymie.
          Wykładał historię kultury i cywilizacji na Politechnice Warszawskiej. Jak sam
          podkreśla, nigdy nie należał do żadnej organizacji (nawet do związków zawodowych
          łącznie z ZLP), do żadnej koterii, stowarzyszenia czy innego „zbiorowiska
          formalnego”.

          Debiutował w 1969 roku artykułem o Irlandii w czasach napoleońskich, który
          został opublikowany w czasopiśmie „Myśl społeczna”. Trzy lata później w
          miesięczniku „Morze” ukazały się jego dwie nowele marynistyczne Spowiedź
          galernika oraz Misja korsarza. Pierwsza powieść – Kolebka, nagrodzona w
          konkursie z okazji 50-lecia ZLP – trafiła do księgarń w 1974 r. W tym samym roku
          został opublikowany zbiór esejów Wyspy zaczarowane. Kolejne publikacje książkowe
          to Szuańska ballada (1976), Francuska ścieżka (1976), Empirowy pasjans (1977),
          Cesarski poker (1978), Perfidia (1980), Asfaltowy saloon (1980), Szachista
          (1980), Flet z mandragory (1981), Frank Lloyd Wright (1982), MW (1984), Łysiak
          fiction (1986), Wyspy bezludne (1987), Konkwista (1988), Dobry (1990),
          Napoleoniada (1990), Lepszy (1990), Milczące psy (1990), Najlepszy (1992),
          Statek (1994), Poczet królów bałwochwalców (1998), Napoleon fortyfikator (1999),
          Cena (1999), Stulecie kłamców (2000), Wyspa zaginionych skarbów (2001), Kielich
          (2002) oraz Empireum (listopad 2003).

          W latach 1997-2000 opublikował osiem tomów Malarstwa białego człowieka. To jedna
          z najchętniej kupowanych w Polsce prac z dziedziny historii sztuki.

          Temperament publicystyczny i ostre pióro, które przysporzyło mu niemało
          przeciwników, ujawnił w licznych tekstach polityczno-społecznych publikowanych
          m.in. na łamach „Najwyższego Czasu!”, „Naszej Polski”, „Tygodnika Solidarność” i
          czasopism polonijnych. Artykuły Łysiaka i wywiady z nim przeprowadzone zostały
          zebrane w sześciu tomach zatytułowanych Łysiak na łamach (1988 – 2001).

          Waldemar Łysiak jest właścicielem jednego z najciekawszych prywatnych zbiorów
          bibliofilskich w Polsce. W jego kolekcji znajdują się m.in.: jedyny istniejący
          pierwodruk Trenów Jana Kochanowskiego, rękopisy wierszy Norwida oraz kilka
          tysięcy książek z XV, XVI, XVII, XVIII i XIX wieku w znakomicie zachowanych,
          nierzadko unikatowych oprawach.

          www.kultura.org.pl/lupa.php?nid=1137
          • kitop Re: Dla mnie jego zyciorys, broni sie sam 28.12.05, 17:04
            Ty jesteś jarecky czy Łysiak?
            • kitop Re: Dla mnie jego zyciorys, broni sie sam?????? 28.12.05, 17:27
              Żeby już zakończyć tą głupawą dyskusję - Łysiak jest kolejnym przykładem
              człowieka który "wypadł z roli". Jest naprawdę niezłym pisarzem,
              intelektualistą...Teraz nagle postanowił wziąć się za politykę. A to trudna
              dziedzina, trudniejsza od historycznego pisarstwa. I ktoś kto nie ma do
              polityki talentu a myśli, że jest odwrotnie - nagle się ośmiesza i
              kompromituje. Przecież osławiony Salon to prymitywny polityczny paszkwil pisany
              w stylu Rzeczywistości lub Barw (młodszym przypomnę, to takie "słuszne",
              lewackie pisemka z lat 80 - 81, tfu!). Jeżeli to jest wykładnia poglądów P.
              Łysiaka to on powinien raczej wstydliwie milczeć niż robić z tego hallo. Ale to
              już tak bywa - nikt nam tak nie zaszkodzi, jak nasza własna głupota.
              Na marginesie - nie jest to tylko problem Łysiaka. Mamy także skażonego
              nienawiścią poetę Herberta, aktora Holoubka kleczącego przed Wałęsą i jeszcze
              paru innych ludzi nie w swoich rolach. Większość z nich wróciła dość szybko do
              rozumu i równmowagi, pisarz Łysiak raczej nie rokuje takich nadziei. Szkoda.
    • cheetah51 Re: TVP zawsze byla bagnem - teraz bedzie kaczym! 29.12.05, 07:08
      • leszab Teraz TVP będzie się zajmowała odtruwaniem umysłów 29.12.05, 08:21
        • cheetah51 Teraz TVP będzie się zajmowała zatruwaniem umyslow 30.12.05, 07:47

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka