Gość: milky-bar
IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl
30.10.02, 14:48
Podobno były jakieś wybory. Tak zwane społeczeństwo wybierało swoich tak
zwanych przedstawicieli. Wypasione wszy, które przykleiły swoje sztuczne
uśmiechy i przebierając nóżkami rzuciły się do wyścigu. Wszystkie wszy
obiecywały to samo. Zlikwidują korupcję, zmniejszą przestępczość oraz dadzą
ludziom pracę.
Wszy, które pierwsze dopadły do mety, pęcznieją z zadowolenia. Natychmiast
zapominają o obietnicach. Wszy wsiadają do swoich luksusowych limuzyn. Grają
z bandytami w golfa. Wyznaczają tereny pod supermarkety i wsuwają do kieszeni
grube koperty. Dają pracę swoim wujkom, ciotkom i znajomym królika.
Teraz wszy martwią się, że tylko co trzeci człowiek poszedł na nie głosować.
Zastanawiają się, co z tym zrobić. Obiecują, że uruchomią nakręcane
pomarańcze. Przecież to nie ich wina, że Polacy nie dojrzeli do demokracji.
milky-bar