Gość: eres
IP: 212.244.106.*
04.10.01, 10:51
W czasie uroczystości, jaka odbyła się środę (3.10.) w Niemczech, w Moguncji z
okazji 11. rocznicy zjednoczenia przemówienie wygłosił także Kwaśniewski.
Podkreślał on zasługi polskiej opozycji także w dziele zjednoczenia Niemiec.
Nic dodać, ale w jego ustach zabrzmiało to jak szyderstwo, bo przecież w
trakcie owych przemian ustrojowych w naszym kraju stał on po drugiej stronie
barykady i wraz z Rakowskimi, Millerami, Jaskierniami i całą pezetperowską
wierchuszką walczył przeciw opozycji, bronił komunistycznej władzy, bronił
statusu sowieckiego wasala. Czyż ż ten hipokryta nie powinien w zastępstwie
wysłać na tę uroczystość kogoś tej uroczystości godnego, kogoś właśnie z pośród
weteranów opozycji, np. p. Mazowieckiego?