Dodaj do ulubionych

Zlikwidujmy IPN

    • koham.mihnika Krasko - pamietam to nazwisko. Kowalski - z ktoryc 07.01.06, 04:40
      to kowalskich? Moze tego profesora historyka piszacego ksiazki o dyplomacji
      1939-1945?

      Jak ja bym sie nazywal Krasko, to bym zmienil na Malinowski.
    • altspringe A może zlikwidujmy GW? Mniej glupot bedzie 07.01.06, 07:11
    • jaremma Re: Zlikwidujmy GWno 07.01.06, 07:43
      A wichnika do Tworek, czy innego najblizszego zakladu
    • helguera W normalnym państwie IPN może bylby niepotrzebny 07.01.06, 10:11
      Autorzy piszą że w normalnym państwie tego typu instytucje są niepotrzebne.I
      takie panstwo[Polska]mam nadzieję,stworzą Kaczyńscy.By takie panstwo mogło
      powstać potrzebny jest IPN.Gdyby przez ostatnie lata nie falszowano historii w
      czym najwiekszy udzial ma Michnik i jego ,o ogromnym nakladzie,gazeta,może
      żylibysmy już w kraju gdzie IPN byłby niepotrzebny.Poki co musi działac,pokazać
      prawdę o nas samych,odkłamać to co czerwoni i ich poplecznicy starali się
      zafalszowac i mam nadzieję że obecnie rządzacy rozwiażą ten problem raz na
      zawsze.
      • basia.basia Tak, tak tak! 08.01.06, 13:58
        helguera napisał:

        > Autorzy piszą że w normalnym państwie tego typu instytucje są niepotrzebne.I
        > takie panstwo[Polska]mam nadzieję,stworzą Kaczyńscy.By takie panstwo mogło
        > powstać potrzebny jest IPN.Gdyby przez ostatnie lata nie falszowano historii w
        > czym najwiekszy udzial ma Michnik i jego ,o ogromnym nakladzie,gazeta,może
        > żylibysmy już w kraju gdzie IPN byłby niepotrzebny.Poki co musi działac,pokazać
        >
        > prawdę o nas samych,odkłamać to co czerwoni i ich poplecznicy starali się
        > zafalszowac i mam nadzieję że obecnie rządzacy rozwiażą ten problem raz na
        > zawsze.


        O to właśnie chodzi:)
    • gw_klamie Apel Michnika, Masleszki i Urbana 07.01.06, 10:28
      Dziękujem y, nie skorzystamy, wolimy zlikwidować Agorę.
    • gogol66 Re: Zlikwidujmy IPN 07.01.06, 10:36
      jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej niż było
      wiem to bo chołota antypolska ostro drze ryło
    • bozena89 Re: Zlikwidujmy IPN 07.01.06, 21:20
      Bardzo przepraszam ale autorzy nie przekonalimnie
      do potrzeby likwidacji IPN-u. Nadal nie rozumiem
      dlaczego mamy wybaczyc i rozgrzeszyc dawnych ubekow,
      ktorzy zyja teraz lepiej niz ich ofiary. Nie rozumiem
      dlaczego mamy zapomniec donosicielom ktorzy dla
      pieniedzy lamali ludziom czasem tylko kariery,
      ale czasem zycia.
    • vigla komisja likwidacyjna 08.01.06, 08:58
      'dorobek nauki należy do całej kosmopolitycznej wspólnoty uczonych'- no własnie
      a mamy :Jawna niejawność dorobku naukowego
      www.nfa.pl/articles.php?id=59
      Dlaczego nie ma na GW apelu o likwidację KBN, PAN, uniwersytetów itd itp
      skoro dorobek naukowy należący 'do całej kosmopolitycznej wspólnoty uczonych'
      nie jest w tych instytucjach jawny ?
      Czy GW powolala juz komisaryczną komisję likwidacyjną ?
      • idiotyzmy_rpo czerwona zaraza znow zaczyna chocholi taniec 08.01.06, 09:29
        Polska przez kilkadziesiat lat trzymana byla krwawo w jarzmie. Zginelo tysiace
        ludzi a dzis czerwona klaka robi wszystko by ratowac nie tylko twarz ale i
        majatki ktore zrabowali ludziom bedac w UB i SB.
        Bierzmy przyklad z naszym starszych braci w wierze i scigajmy ich do konca ich
        dni niech czuje oddech prokuratora nawet w agonii.
        Oko za oko smierc za smierc !!!!!!!!!!!!!!
    • gw_klamie Naganiacze z GW juz ruszyli na Kurtykę 08.01.06, 10:21
      Dobry to znak, znaczy ze IPN jest bardzo potrzebny, a Kurtyki boją się jak ognia. Skonczyly sie czasy ze prezes IPN robil to co chcial Adasko. Wreszcie ruszą sledztwa chociazby w sprawie zabojstwa ks. Popieluszki. Powinna tez ujrzec swaitlo dzienne rola niektorych "opozycjonistow", jak chociazby Michnik. Bo jesli ten byl w "opozycji" to kto w niej nie był? Jaruzel z Kiszczakiem tez w niej byli.
      • nordwest11 Re: Naganiacze z GW juz ruszyli na Kurtykę 08.01.06, 15:37
        Artykuł pp. Kowalskiego i Kraśko aż poraża egotyzmem autorów, nieświeżością
        poglądów i nagromadzeniem falszywych tez.

        S. Kowalski i N. Kraśko: „Mało kto mówi dziś wyraźnie, że lustracja jest po
        prostu szkodliwa, a IPN niepotrzebny.”

        I bardzo dobrze że mało kto już o tym mówi. Od 1992 roku już minęło sporo czasu
        i Polacy zmądrzeli.

        SK i NK: „Było źle, będzie fatalnie. "Ukryty za potężną instytucją urzędnik,
        archiwista, prokurator, sędzia i obrońca w jednym będzie wydawać decyzje,
        których skutkiem może być śmierć cywilna człowieka" - skomentował to trafnie
        Paweł Smoleński"

        Paweł Smoleński to jak wiadomo najwyższy autorytet moralny więc jak już On
        powiedział to sprawa jest oczywista.

        SK i NK: „ Nieważne czy w IPN rządzą nasi przyjaciele, czy ludzie, z którymi
        niekoniecznie chcielibyśmy spędzić czas w jednej celi czy na jednym przyjęciu.”

        Sprawa lustracji to troszkę zbyt poważny żeby pisać o nim z salonową
        dezynwolturą. Ale dla pana Kowalskiego i pani Kraśko jak widać wszystko się
        rozgrywa w kręgu towarzystwa, przyjęć itd. A o byciu w jednej celi na razie
        sobie mogą pomarzyć. Co prawda niektórzy już dorabiają sobie kombatancką
        legendę po paradzie równości w Poznaniu i za 50 lat będą opowiadać wnuczkom jak
        to siepacze Dorna ich zatrzymali do wylegitymowania. Tym niemniej do zamykania
        durnych publicystów w celach jeszcze daleko.

        SK i NK: "Przypomnijmy banalną, acz ciekawą prawidłowość - lustratorzy mają
        największy apetyt na TW, tajnych współpracowników, czyli ludzi, których jawni
        pracownicy duchowo zgwałcili, zaszantażowali, sponiewierali i pozyskali dla
        złej sprawy. Jawni pracownicy jakby ich mniej interesują. Uważamy takie
        zróżnicowanie za niegodne i małostkowe."

        Przypomnijmy więc i inną prawidłowość: przeciwnicy lustracji z jednakową
        gorliwością bronią jawnych pracowników np. Czesława Kiszczaka („człowiek
        honoru”), Wojciecha Jaruzelskiego czy ich politycznych kompanów w rodzaju
        Rakowskiego, Millera, Oleksego itd. Jakoś też nie wierzę żeby wszyscy TW byli
        sponiewierani i duchowo zgwałceni. Wielu podpisywało po to żeby wyjeżdżać za
        granicę, awansować na dyrektorskie stanowiska itd. I do dziś czerpią profity z
        porobionych karier.

        SK i NK: "Lustratorzy działają hurtowo, bo lustracja jest działaniem hurtowym,
        statystycznym. W statystyce zaś rozróżnia się błąd pierwszego i drugiego
        rodzaju. Pierwszy polega na odrzuceniu hipotezy prawdziwej, drugi na przyjęciu
        hipotezy fałszywej. W lustracji ma być tak, że gdzie drwa rąbią, tam wióry
        lecą. Jak się kogoś zarąbie niewinnie, to trudno - lepiej skazać kilku
        niewinnych niż pominąć jednego agenta. My, przykro nam, jesteśmy odmiennego
        zdania."

        Ma brzmieć pewnie strasznie i budzić skojarzenia z językiem Hannah Arendt czy
        Goerge'a Orwella. Ale brzmi tylko żałośnie.


        SK i NK: "Lustracja jest niepotrzebna i niepotrzebny jest - naszym, rzecz
        jasna, zdaniem - IPN. W normalnym państwie powinny wystarczyć normalne organy i
        procedury karne, normalne instytuty naukowe i normalne archiwa, jak Archiwum
        Akt Nowych. "

        NIe jesteśmy normalnym państwem właśnie wskutek kilkudziesięcioletniej
        działalności tych, których państwo autorzy dziś tak mocno bronią.

        SK i NK: Jednak nie wszyscy uważają, że nasze państwo stać już na normalność -
        zdaniem niektórych jest ono i długo pozostanie państwem stanu wyjątkowego,
        nadzwyczajnego, przejściowego, który usprawiedliwia wyjątkowe, nadzwyczajne i
        przejściowe procedury i instytucje. [...]. Nie pojmujemy jednak dążenia do
        przedłużania stanu przejściowego w nieskończoność - choć wiemy, że pokusa
        rewolucji permanentnej powracała w różnych epokach i okolicznościach."

        Hipokryzja bije na kilometr. To przecież przeciwnicy lustracji blokowali ją w
        pierwszych latach III RP, a teraz mają pretensje że epoka PRL nie została
        jeszcze rozliczona.

        SK i NK: "Obecna ekipa rządząca lubi rozwiązania nadzwyczajne, jak radziecka
        Wsierossijska Czieriezwyczajnaja Komissja po Borbie s Kontrriewolucyjej,
        Spiekulacjej i Priestupleniami po Dołżnosti (Wszechrosyjska Nadzwyczajna
        Komisja do Walki z Kontrrewolucją, Spekulacją i Nadużyciami Władzy). Albo jak
        Komitet Ocalenia Publicznego, utworzony dla obrony rewolucji
        francuskiej. „Chcieliśmy zwyciężyć za wszelką cenę, być u władzy po to, by
        zapewnić panowanie naszym zasadom” - pisał po latach jego członek Billaud-
        Varenne. Inni też wierzyli w swą misję i byli nieprzekupni.
        Przydomek „Nieprzekupnego” nosił Maksymilian Robiespierre. Jak pisze Jan
        Baszkiewicz w ksiażce „Robiespierre”, komisarze zadowalali się swoimi dietami,
        nie pobierali dodatkowych uposażeń, nie myśleli o wzbogaceniu się."

        SK i NK: Oskarżenia o robespierryzm, o naśladowanie Czeka itd. już mieliśmy w
        III RP okazję wielokrotnie słyszeć i ze strony środowisk bliskich GW nie są one
        wiarygodne. Gdy Kaczyński w 1991 ostrzegał że w Polsce narasta korupcja, został
        nazwany ”czekistą” przez samego śp. Jacka Kuronia. Zdaje się ze o „czekistowsko-
        cenzorskie” zapędy oskarżono też Ryszarda Bugaja z Unii Pracy bo… domagał się
        ograniczenia scen przemocy w programach TV dla dzieci i młodzieży… Więc nie
        straszcie państwo Dzierżyńskim i Robespierrem, bo już straszyliście i nic z
        tego nie wyszło. A zresztą może i odwołania do Robespierra są trafne – po
        rządkach Robespierra nastapił skorumpowany i zgniły Dyrektoriat a michnikowemu
        Towarzystwu blisko skądinąd do Barrasa, Tallina itp.

        SK i NK: "Powodem, dla którego powołuje się instytucje takie jak IPN, dąży do
        nadania im jak najszerszych uprawnień i przedłuża w nieskończoność ich
        istnienie, jest mentalność rewolucyjna."

        Mentalność rewolucyjną ma raczej pan Kowalski, znany działacz lewicowy. I
        powinien ją raczej tropic u byłych wychowanków walterowców i komandosów.

        SK i NK: "Powodem, dla którego takie instytucje trwają, wydaje się
        przyzwyczajenie - powszechne przeświadczenie, zwykle przyjmowane
        bezrefleksyjnie i niekoniecznie zgodne z rzeczywistym stanem rzeczy. Długo np.
        uważano zdroworozsądkowo, że takie zwierzę jak żyrafa nie istnieje, w
        odróżnieniu od często widywanej przez marynarzy syreny morskiej. "


        Długo też uważano zdroworozsądkowo że skoro Michnik jest redaktorem naczelnym
        GW to musiał być wcześniej czołowym autorytetem moralnym opozycji i jest nim
        nadal. Na zasadzie przyzwyczajenia łykano też inne


        NK i SK: "Przyjmuje się bez dyskusji, że nikt nie miał prawa współpracować ze
        służbami PRL, przy czym nie chodzi tu o prawo moralne ("we mnie"), tylko
        zwykłe, państwowe. Pojawia się co najwyżej żądanie rozszerzenia zarzutów na
        przełożonych - "karać nie sam miecz, ale i rękę, która go dzierżyła". A
        przecież PRL była państwem legalnym, uznanym na forum międzynarodowym.
        Tajniacy, cokolwiek byśmy o nich myśleli, byli tajniakami państwowymi. "

        Tak, Hitler też był międzynarodowo uznawanym szefem państwa i rządu, III Rzesza
        też była legalna. Gestapo i SS również działało legalnie. Hitlerowskie obozy
        koncentracyjne były obozami państwowymi, ich strażnicy byli strażnikami
        państwowymi, a nie z podziemnej mafii.

        NK i SK: "zwykła, nie dziejowa. Nawet w PRL nie karano tylko za to, że ktoś był
        funkcjonariuszem II RP - raczej szukano świeższego pretekstu."

        Oj karano, karano. Nie porównuj pan panie Kowalski represji PRL-owskich do
        problemów lustracji, bo pan nie wiesz o czym piszesz. Komuna represjonowała
        nawet potomków funkcjonariuszy II RP. W czasach stalinowskich za sam fakt że
        się miało ojca przedwojennego oficera, kierownika poczty, dyrektora szkoły itd.
        można było trafić do Wojskowych Batalionów Górniczych, a na pewno miało się
        zakaz wstępu na studia.

        NK i SK: "podpisujący rzeczywiście komuś zaszkodził. Zauważmy, że w PRL miliony
        poborowych przysięgały corocznie bronić socjalistycznej ojczyzny i
        wiecznotrwa
        • golcon ZNAKOMITY ARTYKUŁ, ŚWIETNA ANALIZA 08.01.06, 16:47
          Gratuluję autorom bardzo wnikliwej i obiektywnej analizy socjologicznej naszego
          społeczeństwa. Dziś ludzi, którzy mają odwagę pisać i mówić "naukową prawdę
          historyczną" obrzuca się błotem, pomawia się o rzekomą obronę ciemięrzycieli,
          SB, komuchów, itd.
          Tym większe brawa dla autorów tego artykułu.
          Tak się złożyło, że nie należę do żadnej partii, mam dystans do poglądów grup
          walczących o władzę.
          Oszołomy prawicowe swoją działalnością mogą przekroczyć tzw. masę krytyczną
          ( fizycy jądrowi wiedzą o co chodzi), co nieuchronnie może prowadzić do wojny
          domowej, tak wojny domowej w naszym kraju. Oni chcą krwi, to widać po ich
          działaniach, nawoływaniu do mordowania, totalnych czystek, rozliczeń i sądów w
          stylu Stalinowskim, niepohamowanej pazerności totalnej władzy.
          Niniejszy artykuł jest ostrzeżeniem dokąd może prowadzić obłędna polityka
          rozliczeń, ślepego odwetu. Zapominają o tym, że ludzie pokrzywdzeni, a są ich
          miliony) zaczną się organizować i stawiać opór, to jest naturalny odruch
          człowieka osaczonego, zaszczutego, dobijanego bez powodu w imię jakieś
          kretyńskiej ideologii, bądź interesów wiadomej grupki.
          Widzimy jak na naszych oczach, tworzy się mity o rzekomym ludobójstwie w PRL-u,
          żyłem w tamtych czasach , pracowałem jako nauczyciel i mogę powiedzieć z z całą
          otwartością, że takiej napastliwości , takiej nienawiści nie było w PRL-u, jak
          obecnie w tej IV RP.
          Może z jednym wyjątkiem ;władza w PRL-u nie pozwoliła na okradanie majątku
          narodowego. Być może były jakieś porachunki na tle ideologicznym, być może
          dochodziło do mordów politycznych, to przecież są niezawisłe sądy i każdy
          pokrzywdzony może dochodzić sprawiedliwości. Problem w tym, że jak sąd wyda
          wyrok niekorzystny dla oszołoma prawicowego, ten natychmiast wrzeczy o
          stronniczości sądów, uznają tylko i wyłącznie wyroki niekorzystne dla byłych
          funkcjonariuszy aparatu państwowego, byłych członków PZPR.
          Kraje o wysokiej kulturze politycznej problem zamierzchłych dyktatur rozwiązały
          bardzo prosto, w Hiszpanii spalono całą dokumentację po Gen.Franko, w Niemczech
          Zachodnich Kanclerz Adenauer zaprzestał ścigania byłych członków partii
          faszystowskich, musiałby pozamykać całą inteligencje. Dzięki takim rozwiązaniom
          Niemcy szybko odbudowały swój potencjał. Niestety w Polsce jak widać po
          działanich obecnego rządu będziemy latami chodować instytucje ścigania, odwetu,
          zbiorowych rozliczeń.
          Zastanawiam się, dlaczego władze prawicowe tak nie chcą normalnej ścieżki
          dochodzenia do prawdy?. Wydaje mi się, że trudno byłoby im w skali globalnej
          udowodnić swoje tezy. Jak śmiesznie i obłudnie brzmią rewelacje tych
          pracowników IPN, którzy na siłę chcą wmówić młodym ludziom jaki to straszny
          był ten PRL. Ostatnie sondaże mówią zupełnie co innego, ponad 70 % ludności ma
          inne zdanie o PRL-u. Pamiętajmy wszyscy mieli pracę, nie było głodujących.
          Ludzie o wielkim umyśle proszą o opamiętanie, proszą o rozwiązywanie bieżących
          problemów społeczno gospodarczych, proszą o zaprzestanie podsycania nienawiści,
          ostrzegają o skutkach tej niekończącej się kampanii rozliczeń i odwetów.
          Obserwuję działania IPN i w pełni zgadzam się z autorami artykułu, tę
          Instytucję powinno się rozwiązać. Archiwami powinni się zająć historycy z
          różnych ośrodków badawczych a nie Instytucji realizującej zadania dla
          określonej partii.
          • vigla Re: ZNAKOMITY ARTYKUŁ, ŚWIETNA ANALIZA 08.01.06, 16:58
            polecam lekture uzupelniająca na
            www.nfa.pl/articles.php?topic=5
            ale watpie czy przy takim antynaukowym nastawieniu mozna zmienić opinie
          • nordwest11 Re: ZNAKOMITY ARTYKUŁ, ŚWIETNA ANALIZA 08.01.06, 18:34
            golcon napisał:
            > społeczeństwa. Dziś ludzi, którzy mają odwagę pisać i mówić "naukową prawdę
            > historyczną" obrzuca się błotem, pomawia się o rzekomą obronę ciemięrzycieli,
            > SB, komuchów, itd.

            Bo to właśnie czynią - bronią SB-ków, morderców i złodziei. A artykuł Kraśko i
            Kowalskiego to kiepska publicystyka, a nie tekst naukowy.

            > Oszołomy prawicowe swoją działalnością mogą przekroczyć tzw. masę krytyczną
            > ( fizycy jądrowi wiedzą o co chodzi), co nieuchronnie może prowadzić do wojny
            > domowej, tak wojny domowej w naszym kraju. Oni chcą krwi,


            Tak tak, za dużo nasłuchałeś się chyba jaruzelowej propagandy z 1981 roku o tym
            że solidarnościowcy będą nożami zarzynac dzieci milicjantów ;-)


            > stylu Stalinowskim, niepohamowanej pazerności totalnej władzy.

            o, tu już przeginasz kolego. Stalinizm, władza totalna - to są konkretne
            terminy historyczne odnoszące się do dośc wyrazistych zjawisk. I Ty masz
            pretensje o naukowość, a sam rzucasz emocjonalnymi określeniami wziętymi z
            sufitu?

            > Niniejszy artykuł jest ostrzeżeniem dokąd może prowadzić obłędna polityka
            > rozliczeń, ślepego odwetu.

            jakiego znów ślepego? i jakiego odwetu?

            Zapominają o tym, że ludzie pokrzywdzeni, a są ich
            > miliony) zaczną się organizować i stawiać opór,

            czyżby kolega ormowiec, może ma schowaną jeszcze broń?

            > Widzimy jak na naszych oczach, tworzy się mity o rzekomym ludobójstwie w PRL-
            u,> żyłem w tamtych czasach , pracowałem jako nauczyciel i mogę powiedzieć z z
            całą> otwartością, że takiej napastliwości , takiej nienawiści nie było w PRL-
            u, jak

            Oczywiście że w PRL miało miejsce ludobójstwo, w świetle wszytskich kategorii
            prawa międzynarodowego ludobójstwem były zbrodnie sądowe i ubeckie okresu 44-56
            (może nie wiesz o tym ale w 1946 oddziały UB i KBW paliły i mordowały całe
            wioski sprzyjające Mikołajczykowi) a także wydarzenia w Poznaniu 1956 i na
            Wybrzeżu 1970


            > obecnie w tej IV RP.
            > Może z jednym wyjątkiem ;władza w PRL-u nie pozwoliła na okradanie majątku
            > narodowego.

            Rozkradali aż miło, wspomnij aferę Żelazo. No a przecież dzisiejsi jaśnie
            państwo właściciele III RP skąd się wzięli - z nomenklatury PRL, z PRL-owskich
            central handlu zagranicznbego i służb. Pewnie to Twoi ukubieńcy Sekuła,
            Przywieczerski,

            Być może były jakieś porachunki na tle ideologicznym, być może
            > dochodziło do mordów politycznych, to przecież są niezawisłe sądy i każdy
            > pokrzywdzony może dochodzić sprawiedliwości.

            Niektórzy pokrzywdzeni nie żyją, bo UB ich zakopało w piachu, natomiast sprawcy
            tych zbrodni mają się dobrze na sutych emeryturach

            > Kraje o wysokiej kulturze politycznej problem zamierzchłych dyktatur
            rozwiązały> > bardzo prosto, w Hiszpanii spalono całą dokumentację po
            Gen.Franko,

            I się to teraz czkawką odbija. Zresztą w Hiszpanii sytuacja była
            nieporównywalna z naszą, bo tam była normalna wojna domowa i obie strony miały
            krew na rękach.

            w Niemczech
            > > Zachodnich Kanclerz Adenauer zaprzestał ścigania byłych członków partii
            > faszystowskich, musiałby pozamykać całą inteligencje.

            W Niemczech przedtem była przeprowadzona dość solidna denazyfikacja. Amerykanie
            i Brytole zdążyli trochę zbrodniarzy powiesić. A każdy kto był w NSDAP
            przechodził weryfikację. Oczywiście wielu się prześlizgnęło ptzz sieć,
            oczwyiście były potem przedterminowe zwolnienia z więzień itd. I akurat
            nie jest powód żeby chwalić Adenauera, bo w najlepszym razie było to wymuszone
            przez zimną wojnę. Tym niemniej i w latach 60-tych były procesy zbrodniarzy
            hitlerowskich w RFN, a amnestii nigdy nie było.


          • basia.basia głupia i nieświetna obrona TW i reszty 08.01.06, 23:46
            a dowodzi tego ten fragment:

            "Przypomnijmy banalną, acz ciekawą prawidłowość - lustratorzy mają
            największy apetyt na TW, tajnych współpracowników, czyli ludzi, których jawni
            pracownicy duchowo zgwałcili, zaszantażowali, sponiewierali i pozyskali dla
            złej sprawy. Jawni pracownicy jakby ich mniej interesują. Uważamy takie
            zróżnicowanie za niegodne i małostkowe."

            Same kłamstwa i insynuacje.

            Po pierwsze - ustawa nie pozwala IPN ogłaszać danych TW (KO, KS itp.), mogą to
            zrobić jedynie ci, którzy dostają w IPN swoje teczki, jeśli byli w polu
            zainteresowania UB czy SB. A więc ci ludzie to są co wredni lustratorzy?!
            A przecież wiadomo, że w Polsce w przeciwieństwie np. do Niemiec nie było
            tłumów chcących oglądać takie dokumenty! Od momentu gdy pojawiła się możliwość
            zajrzenia do swojej teczki zrobiło to 45 869 osób a obejrzało 21 266.
            To bardzo niewiele. Niektórzy nigdy tego nie zrobią, bo nie chcą znać prawdy.
            Często domyślają się ale wolą nie wiedzieć, bo nie umieliby sobie z tym
            poradzić. Ale większość pamiętając jakie musieli znosić przeciwności losu chcą
            wiedzieć komu to zawdzięczają i mają o tego prawo!

            Po drugie - niedawno w Katowicach zapadł precedensowy wyrok; sędzia orzekł,
            że funkcjonariusze UB i SB pracowali w oficjalnych, państwowych instytucjach
            i nie ma powodu, by sąd miał skazywać kogokolwiek za to, że wiedza o tym jest
            upubliczniona. Jeśli się wstydzą tego gdzie pracowali to sądowi nic do tego.

            Po trzecie - duchowo zgwałcić (cóż za poetyka), zaszantażować można tylko
            takich, którzy mają słaby charakter i brud za paznokciami. Zdecydowana większość
            TW to ci, którzy robili to z prozaicznego powodu - dla pieniędzy!!! Albo dla
            różnych korzyści.
    • vigla Re: Zlikwidujmy IPN 08.01.06, 16:47
      Oczywiście zlikwidujmy IPN i piszmy historię dla siebie wygodną:
      POWRACAJĄCA FALA ZAKŁAMYWANIA HISTORII
      www.nfa.pl/articles.php?id=141
      • jowitaa1 Re: Zlikwidujmy IPN 08.01.06, 23:18


        to nie jest zadna fala,to od dawna utrzymywana opinia w Wyborczej ze nalezy
        zapomniec o lustracji dekomunizacji i rozliczania z przeszloscia.

        Nie wiem skad ci sie wzielo porownanie do fali.Jak czytasz wyborcza to wiesz
        jakie miala zawsze stanowisko...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka