l_a_r_a
18.01.06, 13:06
Kto ogłądał wczoraj w POLSACIE program o śmierci Popiełuszki.
Okazuje się, ze to czym karmiono nas dotąd to były bajki dla naiwniaków.
Fakty są zupelnie inne. Popiełuszko żył jeszcze kiedy media informowały o
jego śmierci. Zwłoki jego były dwukrotnie wyrzucane do rzeki. Są nowi
świadkowie, którzy dotąd bali się zeznawać. A nowe fakty skutecznie ukrywano
przed opinią publiczną. Ówczesne władze PRL-u dogadywały się z tzw.
konstruktywną opozycją (Mazowiecki, Geremek) w sprawie "przemian". A więc to
nie przypadek, ze Mazowiecki został pierwszym premierem . Nawet Wałęsa nie
był zainteresowany całkowitym wyjaśnieniem śmierci Popiełuszki i znalezieniem
rzeczywistych decydentów tego zajscia.
Niestety nie ogladałam całego programu ale mam nadzieję, ze będzie powtórka.
Może naiwna jestem ale sądziłam, ze kłamstwa w sprawie Katynia to ostatnie z
jakimi my Polacy mieliśmy nieprzyjemnośc. W jakim świecie my żyjemy. Doprawdy
macki komuchów są większe i mocniejsze niż myślałam.
"Obrońcy" prawdy, wolności i równości narobili wrzasku na ostatnich paradach
równości bo odbiera się nam Polakom niby te wartości. W paradach górowala SLD
z posłanką Senyszyn i innymi dzialaczami lewicy z górnej półki. Ciekawe, po
co robi się takie zadymy w sprawach urojonych zagrożeń a istotne kwestie są
zatajane. MY POLACY mamy prawo do rzetelnej informacji o tamtych zdarzeniach.
Choć winni i tak nie poniosą już zadnych kar. Byli na tyle silni i wpływowi,
ze przez kilkanaście lat skrywali prawdę przed społeczeństwem. Teraz jasne
jest dla mnie dlaczego PiS jest tak mocno krytykowany bo nie chce iść na
kompromisy i być konstuktywną opozycją.
-----