Dodaj do ulubionych

Wiarygodność lewicy???

21.01.06, 13:25
"Także Borowski nie żałował ostrych słów pod adresem rządu Kazimierza
Marcinkiewicza i PiS. - Dziś włada Polską radykalna prawica nielicząca się z
porządkiem prawnym - mówił były kandydat na prezydenta."

Pęczak, Miller, Kurczuk, Szynalska, Plewa, Łapiński, Naumann, Pogan z
Olszewską i Synowcem, Jędykiewicz, Sobotka z Jagiełłą i Długoszem, Jakubowscy,
Sokołowska, Siwiec, Ungier... Z pewnością liczyli się z porządkiem prawnym.

Obserwuj wątek
    • t-800 Re: Wiarygodność lewicy??? 21.01.06, 13:27
      Naumann się liczył - wytransferował wszystkie pieniądze wyłudzone z budżetu na
      konta numeryczne w bankach szwajcarskich.
    • wladyslaw.studnicki Upadek Unii Pracy i Bugaja, nigdy tego nie 21.01.06, 13:28
      przebolałem, to była szansa na prawdziwą polską lewicę. Obrona robotnika,
      bezrobotnego, ubogiego, emeryta i rencisty, osób z marginesu społecznego.

      Ale nie, bo Jaruga postanowiała być ewropejska- geje, aborcja, eutanazja,
      związki, rozwody, feminizm, trele banano morele, i się rypło.
      • kataryna.kataryna Re: Upadek Unii Pracy i Bugaja, nigdy tego nie 21.01.06, 13:55
        wladyslaw.studnicki napisał:

        > przebolałem, to była szansa na prawdziwą polską lewicę. Obrona robotnika,
        > bezrobotnego, ubogiego, emeryta i rencisty, osób z marginesu społecznego.




        Gdyby użyteczni idioci nie pomogli komuchom po 89 to już dawno mielibyśmy
        normalną uczciwą lewicą a u nas na długi czas miejsce lewicy zajęli komuniści,
        zajmując się a to rozkradaniem państwa (SLD) i oszołomstwem (UL). A Bugaj
        przegrał, przegrała też PD.
        • freemason Re: Upadek Unii Pracy i Bugaja, nigdy tego nie 21.01.06, 15:26
          kataryna.kataryna napisała:
          > Gdyby użyteczni idioci nie pomogli komuchom po 89 to już dawno mielibyśmy
          > normalną uczciwą lewicą a u nas na długi czas miejsce lewicy zajęli
          komuniści,

          Proszę, proszę - Kataryna używa leninowskiego słownictwa:)

          Ad meritum - na czym polegała pomoc "użytecznych idiotów" dla komunistów po
          1989 roku? I kogo masz na myśli Unię Demokratyczną, braci Kaczyńskich czy
          premiera Olszewskiego, którego nieudolność w rządzeniu (sprzyjająca przecież
          postkomunistom) przejdzie chyba do historii...
          • elfhelm Re: Upadek Unii Pracy i Bugaja, nigdy tego nie 21.01.06, 15:32
            Co pomogło komunistom? Odwołanie rządu Suchockiej - całkiem przyzwoitego.
            Działającego w warunkach normowania się sytuacji i politycznej i gospodarczej.
            Po 1993 r. nastąpiła przecież dość dobra poprawa w gospodarce. Dobre wskaźniki w
            gospodarce nie wzięły się z udolności ekip Pawlaka i Oleksego...
            Gdyby wybory odbyły się nawet w 1994 - wynik pewnie byłby inny (w samorządach
            miejskich przodowały komitety skupione wokol prawicy i UW)
            • freemason Re: Upadek Unii Pracy i Bugaja, nigdy tego nie 21.01.06, 15:40
              elfhelm napisał:

              > Co pomogło komunistom? Odwołanie rządu Suchockiej - całkiem przyzwoitego.
              > Działającego w warunkach normowania się sytuacji i politycznej i gospodarczej.
              > Po 1993 r. nastąpiła przecież dość dobra poprawa w gospodarce. Dobre
              wskaźniki
              > w
              > gospodarce nie wzięły się z udolności ekip Pawlaka i Oleksego...

              > Gdyby wybory odbyły się nawet w 1994 - wynik pewnie byłby inny (w samorządach
              > miejskich przodowały komitety skupione wokol prawicy i UW)

              Oczywiście masz rację, Elfhelm.
              Suchocka zrobiła błąd, że nie poszła prosić o poparcie również do SLD (a
              warunkiem jego uzyskania były wybory najpóźniej jesienią 1994) - być może za
              cenę targu z postkomunistami udałoby się ograniczyć ich wpływy (co wygląda na
              paradoks, ale...). Na zacietrzewionych Kaczyńskich nie było co przecież liczyć -
              tak samo jak teraz.

              O opowieści o tym, że to UW umożliwiła sukces postkomunistów są zupełnie bez
              pokrycia. Przecież doszli do władzy we WSZYSTKICH krajach Europy Środkowej poza
              Czechami. To o czymś świadczy...
              • dr.szfajcner Re: Upadek Unii Pracy i Bugaja, nigdy tego nie 22.01.06, 11:32
                freemason napisał:
                (...)(
                > O opowieści o tym, że to UW umożliwiła sukces postkomunistów są zupełnie bez
                > pokrycia. Przecież doszli do władzy we WSZYSTKICH krajach Europy Środkowej
                poza
                >
                > Czechami. To o czymś świadczy...


                W Czechach komunisci i tak sa jedna z najsilniejszych partii.
        • mlot.na.lewactwo Re: Upadek Unii Pracy i Bugaja, nigdy tego nie 21.01.06, 15:44
          Szkoda ze za prawice uchodzą ten związkowcy z "S".
        • dr.szfajcner Re: Upadek Unii Pracy i Bugaja, nigdy tego nie 22.01.06, 11:30
          kataryna.kataryna napisała:

          > wladyslaw.studnicki napisał:
          >
          > > przebolałem, to była szansa na prawdziwą polską lewicę. Obrona robotnika,
          >
          > > bezrobotnego, ubogiego, emeryta i rencisty, osób z marginesu społecznego.
          >
          >
          >
          >
          > Gdyby użyteczni idioci nie pomogli komuchom po 89 to już dawno mielibyśmy
          > normalną uczciwą lewicą a u nas na długi czas miejsce lewicy zajęli
          komuniści,
          > zajmując się a to rozkradaniem państwa (SLD) i oszołomstwem (UL). A Bugaj
          > przegrał, przegrała też PD.


          To jest jeden z wariantow kataryna.kataryna,
          zreszta najmniej prawdopodobny, bo np. w
          Czech sie nie sprawdzil.

          Gdyby bylo na odwrot, to niemniej prawdopodobny,
          bylby wariant jugosłowianski - czyli wojna domowa.
          Tylko ze w Polsce arbitrem nie byloby NATO,
          i ich "inteligentne" bomby, lecz
          Sowiecki Sojuz i ich "inteligentne" bomby.
      • freemason Re: Upadek Unii Pracy i Bugaja, nigdy tego nie 21.01.06, 15:24
        wladyslaw.studnicki napisał:

        > przebolałem, to była szansa na prawdziwą polską lewicę. Obrona robotnika,
        > bezrobotnego, ubogiego, emeryta i rencisty, osób z marginesu społecznego.

        Dziś ten program realizuje PiS...

        > Ale nie, bo Jaruga postanowiała być ewropejska- geje, aborcja, eutanazja,
        > związki, rozwody, feminizm, trele banano morele, i się rypło.

        Akurat nie masz racji. Unia Pracy również za czasów Bugaja opowiadała się za
        aborcją i prawami gejów (vide głosowania z lat 1993, 94, 96), więc zarzuty pod
        adresem Jarugi są ździebko chybione (choć nie jest to akurat moja ulubienica
        polityczna).
        • pandada Re: Upadek Unii Pracy i Bugaja, nigdy tego nie 22.01.06, 12:16
          kataryna nie chce głosować na lewicę, ale program chetnie jej napisze - tak aby była "prawdziwa". Leninowska?
      • jaslon Re: Upadek Unii Pracy i Bugaja, nigdy tego nie 21.01.06, 15:49
        > przebolałem, to była szansa na prawdziwą polską lewicę. Obrona robotnika,
        > bezrobotnego, ubogiego, emeryta i rencisty, osób z marginesu społecznego.

        Ale pod takim programem lewicy to ja się na pewno nie podpiszę, bo to nie ma
        nic wspólnego z lewicowością. Może powinienem to napisać inaczej. Każdy
        przyzwoity człowiek ma pomagać słabszym, nikt normalny nie odmówi pomocy
        bliźniemu w istotnej potrzebie. Takie hasełka to są na transparentach
        organizacji charytatywnych i to niezależnie od przekonań politycznych czy
        religijnych.
        Nie ma potrzeby pomagać rencistom czy emerytom (tak ogólnie jak to napisałeś).
        Ja odkładam pieniądze na swoją starość w kilku funduszach i nie oczekuję żadnej
        pomocy, tylko wypłat w należnej mi wysokości. Jestem ubezpieczony na wypadek
        choroby i też nie oczekuję łaski i pomocy tylko należnych świadczeń. Kropka.
        A jeżeli użalasz się nad osobami, które zostały okadzone przez komunę lub nigdy
        nie pracowały lub spotkały je różne przypadki losowe, to oprócz pomocy
        społecznej, która z natury może działać na poziomie odpowiednim do zasobności
        państwa, to drugą możliwością jest ludzka wrażliwość. Wspieraj organizacje
        charytatywne, przyjmij ubogich pod swój dach.

        Lewicowość to walka o równy udział w dobrobycie, ograniczanie rozwarstwienia,
        powszechny dostęp do szkolnictwa wyższego dla zdolnej młodzieży, powszechny
        dostęp do opieki zdrowotnej, rozdział kościoła od państwa. Walka o poszanowanie
        prawa pracy i godność pracownika i człowieka. Ale o swoje życie i dobrobyt w
        pierwszej kolejności każdy musi zadbać sam swoją pracowitością i
        zapobiegliwością. Podatki są zbierane na dobro wspólne, a nie na utrzymanie
        nierobów. Podkreślam, nie chodzi mi o ludzi skrzywdzonych przez los, takim
        pomaga się niezależnie od własnych poglądów politycznych.

        JaSlon
    • jaslon KOMUCHOKRACJA to nie lewica 22.01.06, 10:57
      To chyba oczywiste? Więc czemu piszecie o SLD per "lewica"?????
    • x2468 Re: Wiarygodność lewicy??? 22.01.06, 11:01
      Ci o ktorych piszesz to "farbowana lewica".Jest tak samo wiarygodna jak ta
      prawdiwa:Katolewica czyli pis.Szczegolnie wiarygodni sa ci ktorzy po wysluchaniu
      w torunskim radiu glosu wodza,dostali objawienia i doszlusowali do jedynie
      slusznej pis.
    • pandada Re: Wiarygodność lewicy??? 22.01.06, 16:59
      Nie mieszaj indywidualnych kryminalnych wyskoków członków partii z programowym olewaniem prawa w ramach rządów.
      Można zacząć licytować się na afery, ale to nie ma sensu, bo nie o to w wypowiedzi Borowskiego chodziło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka