silesius.monachijski
30.01.06, 20:34
No i "sprawiedliwosci" stalo sie zadosc; "Autorytety" (tak zwane) sa
traktowane, jak glowni bohaterowie "Folwarku zwierzecego" Orwella: "Wszyscy
sa rowni, ale ..... sa rowniejsze"; mam nadzieje, ze to nie koniec tej
sprawy; panu Walesie zycze juz tylko jednego: zlapania taaakiej ryby, i
zamkniecia sie w swoim domu; moze tez pisac pamietniki (to na Zachodzie
robili/robia i Mitterand i Kohl, wczesnie Brandt, Schmidt, a jeszcze
wczesniej Chrchill, itd., itp. Zabieranie przez tego pana glosu w
jakiejkolwiek dyskusja zawsze jest czyms zalosnym, i przypomina farse