alinea
05.02.06, 11:21
...swoich przeciwników. Jakoś nie popełnia tak oczekiwanych przez nich
błędów. No i ta medialność. JKaczyński miał rację, że odmówił premierowania.
Sam, przy wszystkich zaletach, nie miałby tyle wdzięku na froncie.
Dobrze zapowiada się też min. edukacji Seweryński: poważny, wykształcony i
z dużą klasą; niczym przedwojenny minister. Nauczyciele, ludek światły,
chyba kogoś takiego właśnie potrzebowali. A nie kogoś, kto by im laską
wygrażał.