Dodaj do ulubionych

Marcinkiewicz rozczarowuje

05.02.06, 11:21
...swoich przeciwników. Jakoś nie popełnia tak oczekiwanych przez nich
błędów. No i ta medialność. JKaczyński miał rację, że odmówił premierowania.
Sam, przy wszystkich zaletach, nie miałby tyle wdzięku na froncie.

Dobrze zapowiada się też min. edukacji Seweryński: poważny, wykształcony i
z dużą klasą; niczym przedwojenny minister. Nauczyciele, ludek światły,
chyba kogoś takiego właśnie potrzebowali. A nie kogoś, kto by im laską
wygrażał.
Obserwuj wątek
    • x2468 Re: Marcinkiewicz rozczarowuje 05.02.06, 11:25
      Miod i ambrozja z geby Marcinkiewicza cieknie niczym siklawa Mickiewicza.A dlug
      publiczny rosnie 333$ na sekunde.
      • alinea Re: Marcinkiewicz rozczarowuje 06.02.06, 00:05
        A któż go zaciągnął, ten dług. Marcinkiewicz?
        • kostka.s Re: Marcinkiewicz rozczarowuje 06.02.06, 02:13
          A któż go zaciągnął, ten dług. Marcinkiewicz?


          To jest dlug zakumulowany, czyli zaciagal go takze Buzek, bo roztrwonil srodki
          na budowe kosciolow i figur papcia - czyli podobnie jak wszystkie inne rzady.

          Wczesniej padlo stwierdzenie, ze dlug rosnie, a ty z glupia frant mowisz, ze to
          nie Marcinkiewicz go zaciagal. To wszyscy wiedza, tyle, ze on obiecywal, ze
          zadluzenie bedzie malec. O to chodzilo osobie nawiazujacej powyzej do rosnacego
          dlugu.
          Nawiasem mowiac Marcinkiewicz bedzie zaciagal swoj dlug - pamietaj o tym. Po
          prostu nie ma lepszego wyjscia jak pozyczac.

          • alinea Re: Marcinkiewicz rozczarowuje 06.02.06, 13:39
            "Dług publiczny rośnie a Marcienkiwiczowy miód z gęby cieknie".

            A co , Twoim zdaniem lepiej, żeby siadł i płakał razem z narodem?
            jako głównoZawodzący?
            • menthos1 Re: Marcinkiewicz rozczarowuje 06.02.06, 15:41
              Premier pierwsza płaczka:)
    • franciszekszwajcarski Re: Marcinkiewicz rozczarowuje 05.02.06, 11:27
      jeśli minister edukacji jest dla nauczycieli, to to na pewno nie jest dobry
      minister. bo to stawianie sprawy na głowie. ministrem obrony nie powinien być
      generał, minister zdrowia nie jest dla lekarzy, a minister edukacji nie jest
      dla nauczycieli.
      • alinea Minister organizuje pracę nauczycieli 05.02.06, 11:49
        Jest w pierwszym rzędzie dla nich, a oni dopiero organizują pracę uczniom.
        • franciszekszwajcarski Re: Minister organizuje pracę nauczycieli 05.02.06, 11:52
          i to jest własnie paranoja. bo minister edukacji powinien być od ustalania ram
          programowych dla szkół publicznych i niepublicznych. I tyle. Powinien sie
          zajmować programami, a nie nauczycielami. Nauczycielami powinien sie zajmować
          dyrektor szkoły.
          • btabu Re: Minister organizuje pracę nauczycieli 05.02.06, 12:06
            Jednka jakis poziom tez powinnien soba prezentowac, nie zapominajmy o tym
          • alinea Re: Minister organizuje pracę nauczycieli 05.02.06, 12:20
            Jest od organizowania im pracy, a także od zajmowania się nimi. Jest od
            wszystkiego w oświacie. Powinien cieszyć się autorytetem nauczycieli, czyli
            powinien znać sie na ich pracy, być psychologiem, nie tylko administratorem. .
            O to niełatwo, bo, jak już zaznaczyłam, to ludek wyjątkowo rozgarnięty. Od
            kogoś, kto cieszy się autorytetem, łatwiej przełknąć gorzką pigułę. A przy tym
            obrazie oświaty, jaki zostawił w spadku poprzednie rządy - pigułek pewno
            będzie od cholery i trochę.
            • franciszekszwajcarski Re: Minister organizuje pracę nauczycieli 05.02.06, 12:56
              masz chore widzenie. minister nie jest szefem branży.
    • rydzyk_fizyk PRemier nic nie robi 05.02.06, 11:36
      więc gdzie miał te błędy popełniać?
      • alinea Wolisz, by w 4 miesiace zrobił wszystko? 05.02.06, 11:51
        Ja tam wolę, by było starannie, choćby powoli. No, może gdyby zastał kraj
        chodzący jak w zegareczku, szybciej zrywałby śliwki z tej wierzby. A my z nim.
        • rydzyk_fizyk Raczej żeby robił COKOLWIEK :) 05.02.06, 12:00
          Bo jak na razie jego sukcesem jest psucie budżetu becikowym. I drugi poroniony w obecnej sytuacji na rynku mieszkaniowym pomysł dopłacania do kredytów.
          • alinea A kto podłożył żabę w beciku jak nie PO? 05.02.06, 12:13
            • scoutek becik wymyslil LPR n/tx 05.02.06, 12:14

            • zirby PO zagłosowało za pomyslem obecnego koalicjanta 05.02.06, 12:15
              PiSu czyli LPR. To PiS nie popiera pomyslow tych z ktorymi wszedl w koalicje?
              Troche to dziwne...
            • czyste.dobro z ustawą warszawską jakoś sobie Pis poradził 05.02.06, 12:19
              to z becikowym nie mógł?
              jeśli mógł a tego nie zrobił to znaczy, że ustawę uważa za dobrą
            • rydzyk_fizyk Za budżet odpowiada rząd 05.02.06, 12:19
              i jeśli nie ma większości to jego problem.
              PiS zagłosował za becikowym, również w wersji LPR: dla wszystkich.
        • bryt.bryt konczy sie okres probny 05.02.06, 12:49
          alinea napisała:

          > Ja tam wolę, by było starannie, choćby powoli. No, może gdyby zastał kraj
          > chodzący jak w zegareczku, szybciej zrywałby śliwki z tej wierzby. A my z nim.

          Gdybym jako pracownik w dowolnej normalnej firmie zajmowal sie w okresie
          probnym niemal wylacznie reklamowaniem siebie, to bym nie dostal przedluzenia
          umowy o prace. Kaziu dostanie, bo jego zadaniem bylo (i jest) doskonalenie
          wizerunku. Jarek tapla sie w blocie, a Kaziu sie usmiecha, bo PiS musi miec
          rozne oblicza.
          • alinea Re: konczy sie okres probny 05.02.06, 13:36
            Nie, nie konczy się. Dopiero się zaczyna. Dopiero teraz jest pakt
            stabilizacyjny i jaka taka koalicja umożliwiająca rządzenie.
            • a.adas Re: konczy sie okres probny 05.02.06, 14:43
              Z ciekawości pytam - przejrzałaś choćby pobieżnie ten pakt?

              Chwalisz Marcinkiewicza, ale przecież decyduje Kaczyński - i tak twierdzą nie
              tylko oponenci rządu. Poza robieniem dobrego wrażenia - Marcinkiewicz bysnał
              tylko w Brukseli. I okres próbny kończy się w tym sensie, że pakt paradoksalnie
              wzmacnia Marcinkiewicza w samym PiS - bo wygląda na to, ze J.K. nie chce wyborów
              w tym momencie. A próba zmiany premiera, moze zakończyć kadencję Sejmu. Tylko
              czy marcinkiewicz pozwoli sobie na większą autonomię? Jesli jest tak sprawnym
              politykiem, to powinien przynajmniej spróbować. Dla dobra Polski;) i własnej
              kariery;)))
              • alinea Jeśli to tandem, to autonomia niewskazana. 05.02.06, 14:51
                Bo się wywalą. Jechałeś kiedyś tandemem? Nie da rady posuwać sie do przodu bez
                pełnej współpracy. Sądzę, że i premier i szef partii dobrze o tym wiedzą.
                • a.adas Re: Jeśli to tandem, to autonomia niewskazana. 05.02.06, 17:18
                  Czy Marcinkiewicz jest w takim razie politykiem i - dodatkowo oraz przypadkowo -
                  premierem mojego kraju?

                  Bo jeśli główną jego zaletą ma byc medialność, a wszystko o wazne będzie się
                  rozstrzygać w mieszkaniu J.K., to nie lepiej było obsadzic na tym stanowisku
                  Olgierda Łukasiewicza? Sprawowałby się tak samo dobrze, a przystojniejszy i
                  bardziej znany. No i, z racji sprawowanej funkcji Marcinkiewicz moze jeździć w
                  tandemie z Gilowską, ale nie z szeregowym posłem! Po co on mu?;)

                  A całkowicie serio, W Trójcy Jedynego ogłasza się wybitnym strategiem i co rusz
                  meżem stanu. Co to za wybitna postać co boi się kamer, a co gorsza wzięcia
                  osobistej odpowiedzialności za państwo?

                  Nie, nie podobają mi się dwa osrodki rządowe - jeden oficjalny, a drugi
                  nieformalny. Albo Kaczynski obejmuję pełnię władzy i ponosi związane z tym
                  ryzyko albo godzi się na (częściowe) usamodzielnienie Marcinkiewicza. Innego
                  wyjścia nie ma - inaczej nie będzie końca bieganiu ministrów do Pana Prezesa
                  przy każdej drobnostce. Ja juz nie będę pisał jak to dobrze świadczy o naszej
                  demokracji...
                  • alinea Serio kpisz? 05.02.06, 22:32
                    a.adas: "A całkowicie serio, W Trójcy Jedynego ogłasza się wybitnym strategiem
                    i co rusz
                    meżem stanu. Co to za wybitna postać co boi się kamer, a co gorsza wzięcia
                    osobistej odpowiedzialności za państwo"?



                    po co te kpiny? Mnie się to kojarzy z jakąś zawiedzioną ambicją. Może warto
                    poczekać życzliwie, co będzie, a nie krakać. I to - z góry wykrakując , że
                    będzie źle. Dobrze było do tej pory? Świetnie, prawda?
                    Odpowiedzialność? Mówisz o tym, że Kaczyński bał się zostać premierem?
                    Przypuszczam, że wątpię:).
                    Prawdopodobnie JK wiedział, że naród pokocha Marcinkiewicza, bo sam go
                    wcześniej znał. Wiedział, ile jest wart.
                    A poza tym - bliźniaki na czele. Wyobrażam sobie dopiero oddźwięk w mediach! A
                    jeszcze - jakże technicznie byłoby to niewygodne.
                    Powszechnie by ich mylono. Mieszałoby się, gdzie pojechał premier, a co
                    otworzył prezydent, a co powiedzieli obaj.

                    "Nie, nie podobają mi się dwa osrodki rządowe - jeden oficjalny, a drugi
                    nieformalny. Albo Kaczynski obejmuję pełnię władzy i ponosi związane z tym
                    ryzyko albo godzi się na (częściowe) usamodzielnienie Marcinkiewicza. Innego
                    wyjścia nie ma - inaczej nie będzie końca bieganiu ministrów do Pana Prezesa
                    przy każdej drobnostce. Ja juz nie będę pisał jak to dobrze świadczy o naszej
                    demokracji.."

                    O czym ty mówisz? Współpraca na tym polega, że jeden minister biega do
                    drugiego, drugi do trzeciego. A wszyscy latają za Zytą Gilowską:) i z
                    ppowrotem. (powołanie ZG było genialnym posunięciem. ).
                    Rządzi ekipa, a nie jakiś patriarcha.

                    Marcinkiewicz chyba powinien uważać na "życzliwych", którzy sugerują, że jest
                    podporządkowany i usłużnie namawiają na autonomię.

                    • swoboda_t Re: Serio kpisz? 05.02.06, 22:44
                      Minister do ministra owszem. Ale nie przypominam sobie, aby Jaruś był
                      ministrem. Premier, prezydent i marszałkowie są dyspozycyjni wobec Jarka -
                      widzi to każdy, kto ma oczy i trochę rozumu oraz nie jest pisiorkiem.
                    • a.adas Re: Serio kpisz? 05.02.06, 23:09
                      Jakie kpiny? Gdzie? Czytajac to Forum (i nie tylko), można dojść do wniosku, ze
                      jedynym niezastąponym człowiekiem w Polsce jest Wielmożny Pan Jarosław Kaczyński
                      (no może jeszcze jego brat), który w systemie władzy jest jedynie szeregowym
                      posłem.

                      Kpiną jest zakładanie, ze Mracinkiewicz i Kaczynski mają identyczną pozycję w
                      (obecnym) tandemie.

                      Moze nie zauważasz, ale Marcinkiewicz jest PREMIEREM Polski...
                    • a.adas Re: Serio kpisz? 05.02.06, 23:16
                      Jakie kpiny? Gdzie? Czytajac to Forum (i nie tylko), można dojść do wniosku, ze
                      jedynym niezastąponym człowiekiem w Polsce jest Wielmożny Pan Jarosław Kaczyński
                      (no może jeszcze jego brat), który w systemie władzy jest jedynie szeregowym
                      posłem.

                      Kpiną jest zakładanie, ze Marcinkiewicz i Kaczynski mają identyczną pozycję w
                      (obecnym) tandemie.

                      Moze nie zauważasz, ale Marcinkiewicz jest PREMIEREM Polski, a dokładnie
                      Prezesem Rady Ministrów... Ja jestem tępy, ale już nie pamiętam, który to jest
                      konstytucyjnie człowiek w kraju...

                      > Marcinkiewicz chyba powinien uważać na "życzliwych", którzy sugerują, że jest
                      > podporządkowany
                      To jest czy nie jest? Ja nie jest, to czemu Ci się nie podoba termin "autonomia"?
                      > i usłużnie namawiają na autonomię.
                      no dobrze, tylko na "szersze korzystanie ze swoich konstytucyjnych uprawnień"
                      czy jakoś podobnie

                      • a.adas Re: Serio kpisz? 05.02.06, 23:21
                        Przepraszam, mam kłopoty z netem
              • x2468 Re: konczy sie okres probny 06.02.06, 16:24
                Blysnal w brukseli poniewaz przygotowal jego "blysniecie"
                Saryusz-Wolski.Oczywiscie z PO.Dlatego nie ustaja proby przeciagniecia Wolskiego
                z PO do pisuaru.Wczoraj byla o tym mowa w jego(Marcinkiewicza)autoreklamie na
                wzor prl Gierka u Gawryluk.
            • bryt.bryt Re: konczy sie okres probny 05.02.06, 17:23
              alinea napisała:

              > Nie, nie konczy się. Dopiero się zaczyna. Dopiero teraz jest pakt
              > stabilizacyjny i jaka taka koalicja umożliwiająca rządzenie.

              Konczy sie, konczy. Rzad mial okazje sie wykazac chocby projektami
              strategicznych dla kraju ustaw. Pakt nie ulatwia mu dzialania i wcale nie
              otwiera szerokich perspektyw. Projekty zapisane w pakcie sa sprzeczne z planem
              rozwoju, ktory rzad zobowiazany jest realizowac zgodnie z prawem unii
              europejskiej.
              • alinea Re: konczy sie okres probny 05.02.06, 22:49
                Gdzieś to już słyszałam. Ktoś z SLD zdaje się pieścił i hołubił takie zdanko o
                nieprzystawaniu ustaw paktu do Unii.
                No to może wypiszmy się:)?
                • bryt.bryt 1) NBP 07.02.06, 10:32
                  alinea napisała:

                  > Gdzieś to już słyszałam. Ktoś z SLD zdaje się pieścił i hołubił takie zdanko o
                  > nieprzystawaniu ustaw paktu do Unii.
                  > No to może wypiszmy się:)?

                  Masz pierwszy przyklad - ustawa o NBP.
                  Tutaj wiecej na ten temat: biznes.onet.pl/0,1255699,wiadomosci.html
                  Takie kwiatki beda wychodzic sukcesywnie.

                  Poza tym warto pamietac, ze znakomita wiekszosc projektow uchwalonych przez rzad
                  to pozostalosci po Belce i wynik tzw. zasady dyskontynuacji. Kaziu musial je
                  zglosic ponownie do Sejmu, a teraz chwali sie jaki to efektywny ma gabinet.
    • borbali Re: Marcinkiewicz blefuje 05.02.06, 11:57
      Czy Pan Bóg musiał być tak niesprawiedliwy i wyposażyć tak duży procent Polaków
      w rozum niewiele większy niż u ptaka.Jak można mylić rządzenie państwem z
      reklamą osoby premiera.
      • zimaprecz Re: Marcinkiewicz blefuje 05.02.06, 11:59

        fragment rozmowy 'co z tą Polską ", Rokita i Urbański


        JR – Co zrobił ten rząd w sprawie polskiej rzeczywistości wewnątrz? Jedną
        rzecz. Wymiar sprawiedliwości?

        AU – Bardzo.

        JR – Co?

        AU – Wszystkie zapowiedzi, które…

        JR – Co? Policja?

        AU – Ale przepraszam, czy ja mógłbym dokończyć? JR – Policja?

        AU- Czy ja mógłbym…?

        -
        • alinea Re: Marcinkiewicz blefuje 08.02.06, 19:29
          urwałeś w pół zdania. Ta wypowiedz nie konczyła się na nie.
    • elfhelm A co on mógł źle zrobić??? 05.02.06, 12:15
      Pomylić kroki w Polonezie lub przesolić pierożki...

      Decyzyjny to nie jest za bardzo. Po 100 dniach Buzka był zarysowany dobry plan
      działania, tutaj trochę bzdur w pakcie PRL.
      • horsefish Re: A co on mógł źle zrobić??? 05.02.06, 13:17
        Teraz kiedy Kaczyński zapewnił sobie poparcie [in blanco?] dla rządu Marcinkiewicza, nic nie stoi na przeszkodzie by wprowadzić ustawy o których mówi w pakcie stabilizacyjnym; ma Sejm, Senat, Rząd, Prezydenta za sobą; czy pod tytułem ustawy znajduje się jakaś treść czy jej nie ma, to o tym będzie decydował Kaczyński; żeby te ustawy były realizowane ma wszelkie podstawy, gdyż obsadzi newralgiczne punkty swoimi ludźmi lub ludźmi, którzy będą zawdzięczali mu awans. Stary układ oczywiście atakuje propagandowo, ale taki atak tylko jednoczy [jaki cel SO czy LPR miała by w tym, żeby PO czy SLD doszła do władzy]; Marcinkiewicz to skarb choćby nawet jeśli chodzi o image rządu; myślę, że przez 4 lata przeorają ten system, który powstał po okr. st. i nie będzie do niego powrotu; W wyborach za 4 lata naród oceni, jak się to wszystko Kaczyńskiemu udało; i to tyle; szkoda PO, że takie głupie, bo mogli uczestniczyć w wywalaniu stolika;
        • swoboda_t Re: A co on mógł źle zrobić??? 05.02.06, 22:47
          Taaaa, sranie w banie. Jeden stolik zastępują drugim. Za kilka lat będzie
          problem afer pisowskich i ich przyspawania do władzy.
      • alinea Re: A co on mógł źle zrobić??? 05.02.06, 13:39
        Do tej pory była nieustanna próba obalenia tego rządu, łódeczka się chwiała i
        wszystko wisiało na włosku. Spróbuj żeglować przy wietrze , jak ci załoga na
        wyścigi huśta w różne strony, złośliwie rechocąc. Poczekamy, co nam da pakt
        stabilizacyjny.
        • borbali Re: A co on mógł źle zrobić??? 05.02.06, 13:56
          Jedno jest pewne.Ten pakt nie da chleba tym co go potrzebują natomiast da
          szynkę tym co obecnie dopychają się do żłoba.
          • alinea Re: A co on mógł źle zrobić??? 05.02.06, 14:35
            Skąd ta pewność? Bo wróble tak ćwierkają? Albo strzyka cię w lewym kolanie?
            Nowa ekipa mówi co innego. Że mianowicie chce sprawdzić, kto i dlaczego do tej
            pory był najgorętszym pożeraczem szynki.
    • fryderyk.moreau Re: Marcinkiewicz rozczarowuje 05.02.06, 12:27
      > ...swoich przeciwników. Jakoś nie popełnia tak oczekiwanych przez nich
      > błędów.

      Powiedzenie "ten nie popełnia błędów, kto nic nie robi" nigdy nie było tak
      aktualne.
      Swoją drogą, nawet nic nie robiąc musiał zmienić dwóch ministrów przed upływem
      100 dni premierowania. To chyba rekord na skalę światową.
      • bryt.bryt Re: Marcinkiewicz rozczarowuje 05.02.06, 12:54
        fryderyk.moreau napisał:

        (...)
        > Swoją drogą, nawet nic nie robiąc musiał zmienić dwóch ministrów przed
        upływem
        > 100 dni premierowania. To chyba rekord na skalę światową.

        Trzeba tez pamietac o probach zamiany innych urzednikow - chocby przyklad z
        ostatnich dni dotyczacy spraw zagranicznych.
        • rydzyk_fizyk Re: Marcinkiewicz rozczarowuje 05.02.06, 13:03
          W związku z tym Kazio ma sukcesy.
          Wszystkie zmiany w spółeczkach SP trzeba przypisać jemu jako Ministrowi Skarbu.

          bryt.bryt napisał:

          > fryderyk.moreau napisał:
          >
          > (...)
          > > Swoją drogą, nawet nic nie robiąc musiał zmienić dwóch ministrów przed
          > upływem
          > > 100 dni premierowania. To chyba rekord na skalę światową.
          >
          > Trzeba tez pamietac o probach zamiany innych urzednikow - chocby przyklad z
          > ostatnich dni dotyczacy spraw zagranicznych.
    • goniacy.pielegniarz Re: Marcinkiewicz rozczarowuje 05.02.06, 13:39
      alinea napisała:


      > Dobrze zapowiada się też min. edukacji Seweryński: poważny, wykształcony i
      > z dużą klasą;

      Myślę, że gdyby minister edukacji nie był wykształcony, to byłoby to już zbyt wiele.
      • alinea Z tym się zgadzam. Na szczęście jest. 05.02.06, 14:37
    • mysz_polna5 Re: Marcinkiewicz rozczarowuje 06.02.06, 00:31
      Mamy dobrego premiera i rzad. A ci spod znaku SLD i PO dostaja ..aczki! Upss!
    • 123i321 Marcinkiewicz jest super! 06.02.06, 01:45
    • kostka.s Nie mnie. Spodziewalem sie blamazu. 06.02.06, 02:24
      Nie mow tylko o "sukcesie" w UE, bo mierzyl na 3 miliony doplaty a na odczepnego
      dostal 1, czyli tyle samo ile dostalby bez jakiegokolwiek zaangazowania (bo
      wszyscy cos dostawali).

      No wiec jakie sa te osiagniecia rzadu, ze mowisz o przyjemnym zaskoczeniu? Chyba
      jedno tylko: ze jeszcze nie padl.
    • dr.krisk Wdzięk premiera.... 06.02.06, 07:56
      alinea napisała:


      > Sam, przy wszystkich zaletach, nie miałby tyle wdzięku na froncie.
      Fakt - Marcinkiewicz aż ocieka wdziękiem. Ale ja jakoś jestem odporny na jego
      wdzięki, uśmiechy, itp. Wolałbym aby zaczął cos robić, oprócz wydawania
      pieniędzy z budżetu: to jest najłatwiejsze.


      >
      > Dobrze zapowiada się też min. edukacji Seweryński: poważny, wykształcony i
      > z dużą klasą; niczym przedwojenny minister.
      Tak, i ma genialne pomysły - w rodzaju zinstytucjonalizowania wychowania w
      patriotyzmie.

      Moja droga - mniej zwracaj uwagi na opakowanie. Potrafi mylić.
      • alinea wdzięk to tylko miły dodatek 06.02.06, 13:22
        Odpowiem stosując twoją retoryjkę. Opakowanie jest ważne. Wolałbyś "saute",
        zezowatego gbura i prostaka, co nie umie rzec 2 zdań ciurkiem?

        Ja tam nie.
        • dr.krisk Oczywiście! 06.02.06, 16:11
          alinea napisała:

          > Wolałbyś "saute",
          > zezowatego gbura i prostaka, co nie umie rzec 2 zdań ciurkiem?
          Oczywiście! Ja nie potrzebuję psychicznego wsparcia ze strony premiera, ani
          widoku jego uśmiechu. Więcej - szczęsliwy byłbym, gdybym nie musiał go
          wysłuchiwać.
          Premier jest najwyższym urzędnikiem w państwie, nie gwiazdą tokszołu. Ma być
          skuteczny, sprawnie rządzić i wiedzieć czego chce.
          A Marcinkiewicz sądzi, że premier to taki fajny koleś, który ma ludziskom
          poczciwym morale podtrzymywać. Przecież facet nie ma żadnego pomysłu na
          rządzenie Polską - wczoraj dumnie mówił o becikowym, obiadach dla dzieci
          wiejskich i dopłatach do paliwa rolniczego!
          • alinea Dopóki nie było poparcia w Sejmie, robił co mógł, 06.02.06, 20:01
            Czasem może także robił ...dobre wrażenie. Ale nie miał innego wyjścia. Teraz,
            od kiedy ma pakt koalicyjny, ma raczej pewne poparcie dla swoich planów. Może
            zamiary przekuć na czyny.
            • dr.krisk Pierwszy kowal Rzeczpospolitej? 06.02.06, 22:46
              alinea napisała:

              > ma raczej pewne poparcie dla swoich planów. Może
              > zamiary przekuć na czyny.
              Otóż sądzę, że nasz pan premier nie ma żadnych większych planów. Może nawet i
              jest sympatycznym facetem, ale fakt jest faktem - Kaczyński w ostatniej chwili
              wyciągnął go z kąta i zrobił premierem. Może nawet przekuje te swoje zamiary w
              czyny, ale najwyżej wyjdzie mu z tego spinacz. Materii do przekuwania jakby
              mało.
              Rzecz ciekawa: jak na przykład mamy iść do lekarza, to staramy się wybrać
              najlepszego specjalistę, z doświadczeniem, znanego i sprawdzonego. Ale gdy
              trzeba powierzyć komuś kierowanie państwem, zgadzamy sie na niedoświadczonego
              pana od fizyki z Gorzowa....
              • alinea A jakich doświadczonych panów znasz? 06.02.06, 23:37
                dr.krisk napisał:
                " Ale gdy
                > trzeba powierzyć komuś kierowanie państwem, zgadzamy sie na niedoświadczonego
                > pana od fizyki z Gorzowa...."


                Mówisz, że Marcinkiewicz niedoświadczony. To kogo widziałbyś doświadczonego na
                jego miejscu?
                Kwaśniewskiego, Millera, czy Jaskiernię?
                • dr.krisk Typowa odpowiedź.... 07.02.06, 00:34
                  alinea napisała:

                  > To kogo widziałbyś doświadczonego na
                  > jego miejscu?
                  > Kwaśniewskiego, Millera, czy Jaskiernię?
                  Jasne - jedyną alternatywą dla Marcinkiewicza są SLD-owscy aparatczycy....
                  Chyba sama nie wierzysz w to co piszesz.
                  Nie odwracaj kota ogonem. Koty tego nie lubią.

                  • alinea Zdradź nazwisko tego doświadczonego. .. 07.02.06, 02:13
                    Zaczyna się na R i jest z Krakowa?
                    • dr.krisk Nie. 07.02.06, 08:34
                      alinea napisała:

                      > Zaczyna się na R i jest z Krakowa?
                      Zaczyna się na S. i jest z Bolejewa.

                      • alinea .U nas trudno o doświadczonych premierów 07.02.06, 14:12

                        "Wyciągnął z kąta"
                        Hm.
                        Skąd tyle pogardy dla nieopatrzonych polityków? Nie-wyżeraczy?
                        Sądzisz, że obligatoryjnie trzeba było być od lat non stop na firmanecie
                        politycznym, żeby zostać premierem?
                        • dr.krisk Nieopatrzeni politycy.... 07.02.06, 14:26
                          alinea napisała:

                          > Sądzisz, że obligatoryjnie trzeba było być od lat non stop na firmanecie
                          > politycznym, żeby zostać premierem?
                          Nie, nie sądzę. Sądzę jednak, że trzeba najpierw sprawdzić się w gospodarce (bo
                          to ona nakręca wszystko), wykazać się gruntowną znajomością prawa, finansów,
                          itp. Obijanie się po salonach politycznych nie ma z tym nic wspólnego.
                          Jest wielu ludzi którzy sprawdzili się w biznesie (tylko nie Kluska,
                          proszę...), bankowości, zarządzaniu przedsiębiorstwami. To z nich trzeba
                          wybierac kandydatów na premiera.
                          Zastanawia mnie ta lekkomyślność, każąca powierzać najważniejsze funkcje w
                          państwie zupełnie przypadkowym i nieprzygotowanym do tego osobom.
                          I proszę mi tu nie wmawiać pogardy do Marcinkiewicza. Ja tylko uważam, że facet
                          jest na tyle głupi i próżny, że się zgodził na przyjęcie urzędu. Tak jak
                          niejaki Buzek.
                          • alinea Re: Nieopatrzeni politycy.... 07.02.06, 14:43
                            Mam nadzieję , że nie jest "głupi i próżny". Czy zdradzisz, komu powierzyłbyś
                            tę funkcję, by byc usatysfakcjonowanym? Może się przychylę do Twego pktu
                            widzenia?
                            • dr.krisk Hmm... 07.02.06, 15:10
                              alinea napisała:

                              > Mam nadzieję , że nie jest "głupi i próżny". Czy zdradzisz, komu powierzyłbyś
                              > tę funkcję, by byc usatysfakcjonowanym? Może się przychylę do Twego pktu
                              > widzenia?
                              Może ktos w rodzaju Janusza Lewandowskiego? Nawet nie wiem z jakiej teraz jest
                              partii, ale znam ludzi ktorzy go znaja :) - i bardzo chwalą fachowość oraz
                              znajomość prawa i finansów.
                              Ale nie znam na tyle naszego środowiska biznesu i finansów, aby podać konkretne
                              typy. Na pewno musi być to człowiek biegły w zagadnieniach gospodarczych,
                              ekonomii, prawie administracyjnym, potrafiący sprawnie kierować podległym sobie
                              zespołem, itp.
                              Według mnie, żadne z obecnych ugrupowań politycznych nie wysuwa takich ludzi na
                              wysokie stanowiska w państwie. Woli owe stanowiska rezerwować dla swoich
                              nieudaczników, którzy sami nie potrafiliby zrobić kariery.
                              • alinea Re: Hmm... 07.02.06, 15:15
                                Lewamdowski wielu Polakom kojarzy się z hurrawyprzedażązabezcen polskich
                                macierzystychjakbyjeniezwał dóbr. Sądzisz, że zdobyłby przychylność? Ja uważam,
                                ż e wobec Lewandowskiego jest większa opozycja, opór i szlaban, niż ci się
                                wydaje.
                                • dr.krisk Wiem - nie miałby szans. 07.02.06, 15:29
                                  Oczywiście, nie ma szans. Zajazgotali by go na śmierć. Ale pytałaś mnie o moje
                                  typy.
                                  Co do "wyprzedaży majątku narodowego" to oczywiście krytycy Lewandowskiego mają
                                  łatwe zadanie: zawsze można zarzucić że sprzedano coś za tanio... Akurat tutaj
                                  łatwo krytykować, natomiast trudno powiedzieć jak miałaby owa idealna
                                  prywatyzacja wyglądać.
                                  • alinea Czyli PiSi zrobił dobrze 07.02.06, 18:09
                                    Nie typując premiera, którego "zajazgotaliby na śmierć"?
    • haen1950 Re: Marcinkiewicz rozczarowuje 06.02.06, 15:47
      alinea napisała:

      > ...swoich przeciwników. Jakoś nie popełnia tak oczekiwanych przez nich
      > błędów. No i ta medialność.

      Marcinkiewicz jest the best. Każdy to widzi. Tylko po co ci lekarze, fachowcy i
      inni jakoś wolą zarabiać pieniądze za granicą?
      • x2468 Re: Marcinkiewicz rozczarowuje 06.02.06, 16:31
        W przyszlym tygodniu rusza sprzedaz kolejnej transzy pozyczki panstwowej.Dlug
        Polski wzrosnie o marne pare miliardow zlotych.Czy to rowniez osiagniecie?
      • menthos1 Re: Marcinkiewicz rozczarowuje 06.02.06, 19:38
        a kiedy tam wyjechali? 4 miesiace temu? Czy 4 lata temu, jeszcze za rządów
        Twojej ulubionej partii?
        • menthos1 Re: Marcinkiewicz rozczarowuje 06.02.06, 19:39
          A kiedy lekarze zaczęli masowo wyjeżdżać? 4 miesiace temu? Czy 4 lata temu?
          • x2468 Re: Marcinkiewicz rozczarowuje 06.02.06, 20:00
            4lata temu Polska nie byla w Uni Europejskiej.Nie wiedziales o tym?To w tym roku
            zaczeto owolywac operacje z powodu braku lekarzy i pielegniarek.Wreszcie w
            styczniu wyjechali moi sasiedzi,mlodzi lekarze do Dani.Wyjechali na zawsze.Przed
            wyjazdem oproznili mieszkanie rozdajac wszystko sasiadom emerytom.Nastepni
            wlasnie sie pakuja.
            • alinea W styczniu rządziła jeszcze SLD 06.02.06, 20:03
              Czy Twoi sądziedzi już w styczniu wiedzieli, że nadejdzie Marcinkiewicz i
              dlatego uciekli? Chyba nie.
              • x2468 Re: W styczniu rządziła jeszcze SLD 06.02.06, 20:11
                W styczniu 2006 baranku pastucha Rydzyka.
                • alinea To za poprzednich rządów weszliśmy do Unii 07.02.06, 11:43
                  I lekarze zaczęli pakować walizki. Chyba nie twierdzisz, że ten ich exodus jest
                  z powodu Marcinkiewicza?
                  • x2468 Re: To za poprzednich rządów weszliśmy do Unii 07.02.06, 18:08
                    Jak podano oficjalnie w styczniu tego roku wyjechalo okolo 100000
                    Polakow.Geniusz i sprawnosc Marcinkiewicza ich nie powstrzymaly?Jestem
                    przekonany ze wiekszosc widzac ze rzad zajmuje sie wylacznie propaganda stracila
                    nadzieje i wyjechala.
                  • x2468 Re: To za poprzednich rządów weszliśmy do Unii 07.02.06, 18:37
                    Poczytaj.serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,3151049.html
    • xtrin Re: Marcinkiewicz rozczarowuje 07.02.06, 15:42
      > ...swoich przeciwników. Jakoś nie popełnia tak oczekiwanych przez nich
      > błędów. No i ta medialność.

      Na początku jeszcze nawet wydawał się w miarę sympatycznym facetem, ale im
      dłużej tym gorzej. Ileż można się patrzeć na ten jego nie przejawiający
      błyskotliwej inteligencji uśmiech... do tego jeszcze wykwitający na
      premierowskim obliczu w najmniej oczekiwanych momentach...
      Jaka medialność?!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka