emerytka2006
07.02.06, 23:31
"Przestań działać jednostajnie, nie mów więcej o Wildsteinie" - namawiał mnie
na wiosnę zeszłego roku wnuś. Do dziś skutecznie, bo przez rok wspomniałam o
tym teczkowcu w zaledwie paru felietonach.
Dzisiaj Wildstein jednak przecholował nazywając prof. Marka (mojego bliskiego
przyjaciela, medyka sądowego z Krakowa) o żyrowanie "ubeckich zbrodni".
Profesor (daleki nawet od komunizowania, znamy się i on w latach 80. był za
opozycją, nie wiem czym podpadł teraz Wildsteinowi) zapowiedział już, że
wytoczy mu proces sądowy.
Ja ze swej strony zobowiązuje się, że Wildsteina chłostać będę z całą siłą,
całą mocą i nikt mi w tym nie przeszkodzi. Przykład dał dzisiaj fenomenalny
jak zwykle Żakowski.