zhureck
19.02.06, 21:11
Podobieństwo sporu Veuillot-bp.Dupanloup i sporu o.Rydzyk-abp.Gocłowski jest
wprost uderzające, gdyż Kościół od blisko dwóch stuleci zmaga się ze
zjawiskiem określanym w dziewiętnastowiecznej Francji mianem „labusiów” (od
l’abbe – ksiądz).
Kto to „labuś”? To ktoś taki, kogo razi, że są katolicy, którzy nie chcą
skapitulować przed nowoczesnym światem i nazywają takich kapitulantów
mianem „katolickich protestantów”. Labuś to modernista, gotów odsprzedać
największe tradycyjne Prawdy i dogmaty za poklask ze strony demoliberalnych
pism i ateistycznych dziennikarzy. Labuś prowadzi „dialog” z lewicą,
komunistami, liberałami, żydami, buddystami, muzułmanami, ateistami,
pedofilami i z kimkolwiek tylko jeszcze „dialog” można będzie prowadzić.
Labuś we współczesnej Polsce to duchowny, który religijne Credo znajduje
w „GW” i patrzy jak pogodzić dziedzictwo Chrystusa Króla z dziedzictwem
bezbożnej Rewolucji roku 1789.
konserwatyzm.pl/artykuly.php?id=962