hummer
23.02.06, 09:21
W najnowszej Polityce w dziale gospodarka jest artykuł o dobrym zarządzaniu nie tylko Wrocławiem ale i innymi regionami:
Skrócony URL tiny.pl/mfh8
"Jak podzielić, żeby pomnożyć
Zdarza się, że na co dzień skłóceni politycy walczą wspólnie pod jednym sztandarem. Kluczem do zgody jest interes miasta lub regionu, z którego startowali w wyborach.
Paweł Wrabec
Mam dla państwa prezenty ? Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia, tak przywitał dolnośląskich posłów PO i PIS, którzy tuż po wyborach przyszli do ratusza. W świetle telewizyjnych lamp i błysków fleszy wręczył im kolorowe pudełka. Wewnątrz był spis najpilniejszych potrzeb Wrocławia, których realizacja jest uzależniona od rządu i parlamentu. Wśród nich był kluczowy projekt ? budowa autostradowej obwodnicy Wrocławia, na którą w projekcie budżetu państwa na 2006 r. zabrakło obiecanych 190 mln zł.
To jeden z wielu przykładów umiejętności marketingowych prezydenta Wrocławia. Ten to potrafi zabiegać o interesy własnego miasta. Prezydent przyznaje, że spektakl z prezentami miał przede wszystkim przyciągnąć uwagę dziennikarzy, którzy potem chętnie sprawdzają, jak deputowani spełniają publicznie złożone obietnice."
Dlaczego jedni prezydenci są w stanie spełniać swoją funkcję wzorowo, a inni ją upartyjniają? Czy taka postawa nie powinna być wzorem? CZy wzór nie powinien płynąć w odwrotnym kierunku od Głowy Państwa w dół, nie odwrotnie?
Kiedy Polacy zaczną wybierać polityków, menagerów, którzy będą działać dla ich dobra a nie tylko dla wąskiej grupy członków partii?