piotr7777
28.02.06, 13:55
W sporze ministra sprawiedliwości z prawnikami wziął stronę ministra.
Gdy prezes PiS zelżył konkretne osoby milczał.
Gdy rząd PiS-owski chce inwigilować przeciwnikó politycznych (ustawa o CBA)
bełkocze coś o płynnej materii.
Teraz gdy Zbigniew Ziobro chce łamać prawa więźniów oczywiście nie reaguje a
może nawet pomaga w realizacji tego programu - no bo przecież on jest
rzecznikiem "zwykłych ludzi" (czytaj elektoratu PiS).
A najgorsze w tym wszystki mjest to, że on jest naprawdę niezależny.
Niezależnie myśli tak samo jak władza.
I to nawet gorzej.