dr.szfajcner
10.03.06, 22:27
We władzach Kompanii Węglowej osadzono krajan Kazimierza Marcinkiewicza, co
opisaliśmy wpoprzednim numerze. Nie pofedrowali oni jednak zbyt długo.
Do Rady Nadzorczej Kompanii Węglowej wprowadzono troje gorzowian: Lecha Marka
Gorywodę, Grażynę Andrzejewską-Sroczyń-ską i Marka Rusakiewicza. Górnicy się
wściekli. Zgrzytnęli zębami związkowcy. A ze związkowcami - szczególnie tymi
z „Solidarności" - Prawo i Sprawiedliwość nie może zadzierać, gdyż to
właśnie „S" wsparła PiS podczas wyborów. Wszyscy gorzowianie z rady nadzorczej
złożyli rezygnacje. W Ministerstwie Gospodarki poinformowano nas, że o ich
odwołaniu zadecyduje walne zgromadzenie akcjonariuszy, czyli minister. Stanie
się to ponoć w najbliższym czasie.
Dymisję złożył również Jan Dwojewski, gorzowianin nominowany na wiceprezesa
Kompanii Węglowej. Aby jego dymisja się uprawomocniła, musi ją przyjąć rada
nadzorcza. Z tym może być drobny kłopot, gdyż większość członków rady
stanowili ci, którzy pospiesznie zapragnęli się z nią rozstać.
M. C.
[NIE]