UW - Unia żywych trupów

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.02, 10:33
Nagłośniona przez większość mediów informacja o wystąpieniu Tadeusza
Mazowieckiego z Unii Wolności przypomniała Polakom, że takie ugrupowanie
jeszcze w ogóle istnieje. Ostatnie dwa lata były bowiem - delikatnie mówiąc -
pechowe dla "partii ludzi mądrych", jak lubiła określać siebie samą unijna
wierchuszka. A przecież w latach 90. partia Mazowieckiego stanowiła prawdziwą
potęgę, szczególnie w porównaniu z resztą sceny politycznej, która zmieniała
się jak w kalejdoskopie.

Początkiem końca tej formacji był rok 2000, kiedy to - widząc spadającą na
łeb, na szyję popularność rządu Jerzego Buzka - kierownictwo UW postanowiło
opuścić koalicję rządową. Był to gest głównie propagandowy, gdyż wielu
wiceministrów, wicewojewodów i szefów ważnych urzędów z unijnego nadania
pozostało na stanowiskach, zaś kluczowy resort spraw zagranicznych po
Bronisławie Geremku objął Władysław Bartoszewski, w końcu senator z ramienia
UW. Jednak nawet tego czysto formalnego gestu liderzy Unii nie potrafili
wykorzystać, a raczej wykorzystali go zgodnie z intencją swojego
nieformalnego guru, Adama Michnika: oto w wyborach prezydenckich trzecia co
do wielkości partia w parlamencie nie wystawiła własnego kandydata ani też
żadnego nie poparła. Było to na rękę Aleksandrowi Kwaśniewskiemu (o którym
słusznie się mówi, że z Michnika uczynił faktycznego wiceprezydenta), ale
sama Unia w tych wyborach nie zaistniała, oddając pole zaprzyjaźnionemu z nią
dotąd Andrzejowi Olechowskiemu.

Drugie miejsce tego kandydata z pewnością było zaskoczeniem, ale i nadzieją
dla przywódców UW, że uda się wykorzystać jego popularność w zbliżających się
wyborach do parlamentu. Tymczasem Olechowski kolejny raz zaskoczył
wszystkich, ogłaszając w styczniu 2001 roku powstanie nowego ugrupowania,
razem z opuszczającym AWS Maciejem Płażyńskim oraz Donaldem Tuskiem, który
kilka tygodni wcześniej przegrał walkę o przywództwo w Unii z Bronisławem
Geremkiem. Wybór brodatego profesora na lidera partii był zapewne realizacją
jego życiowych ambicji, ale jednocześnie kolejnym gwoździem do trumny całej
UW. I to nie tylko ze względu na małą atrakcyjność medialną nowego
przewodniczącego, lecz głównie z racji powiązań międzynarodowych.

Awans źle podwieszonego

Otóż właśnie na przełomie lat 2000/2001 w Waszyngtonie dokonywała się zmiana
ekipy rządzącej: republikańska administracja Busha zastępowała demokratów
Clintona, a to właśnie pod tych ostatnich (a zwłaszcza pod panią Albright i
jej Departament Stanu) "podczepiony" był Geremek. Jego wewnątrzpartyjny awans
w momencie, gdy wybory prezydenckie w USA przegrał Al Gore wraz z
reprezentującym lobby żydowskie senatorem Liebermanem, był posunięciem co
najmniej nierozsądnym. Wykorzystali to trzej twórcy Platformy Obywatelskiej,
którzy najwyraźniej postanowili "podczepić się" pod republikanów (trudno
bowiem uznać za przypadek niejednokrotne powoływanie się przez Olechowskiego
na program prezydenta Busha).

W ciągu kilku miesięcy Platforma nie tylko wyłuskała z Unii Wolności
najbardziej aktywnych działaczy lokalnych, zwłaszcza samorządowców, ale i
doprowadziła do jej wypadnięcia z Sejmu, co musiało być prawdziwym szokiem
dla wielu "etatowych" parlamentarzystów tej partii. W nowej kadencji gabinet
profesora Geremka zajął więc Andrzej Lepper, a przewodniczącym dogorywającej
partii został Władysław Frasyniuk, który do "następstwa tronu" szykowany był
od wielu lat, ale nikt nie przypuszczał, że odbędzie się to w takich
warunkach. Aktywność wrocławskiego kierowcy, który dziś jest już biznesmenem,
w ciągu ostatniego roku sprowadzała się głównie do publikowania listów
otwartych do premiera oraz żarliwej retoryki antyfaszystowskiej, z tym, że
faszyzm, według Frasyniuka, zagraża dziś Polsce ze strony Leppera i jego
ludzi.

Pod hasłem walki z Samoobroną lider Unii usiłował nawet zmontować Front
Demokratyczny, ale skończyło się na jednej konferencji prasowej w czerwcu
tego roku, bo po wakacjach frontowi sojusznicy - Artur Balazs z SKL i
Krzysztof Piesiewicz z Ruchu Społecznego (d. AWS) - poszukali sobie
poważniejszych partnerów na nadchodzące wybory samorządowe. Zamiast Frontu
powstała więc Unia Samorządowa, która w swoich przedwyborczych spotach
telewizyjnych do znudzenia przedstawiała Frasyniuka jako opiekuna i
przyjaciela młodzieży... pragnącej za wszelką cenę wyjechać na studia lub do
pracy do Unii Europejskiej. Ponieważ ani sam szef Unii, ani jego nieliczna
młodzieżówka (bo większość poszła do PO) nie są tak sprawni medialnie jak
Bogusław Wołoszański, toteż ich próba utożsamienia UW z UE okazała się
kompletną klapą.

Średni wynik Unii Samorządowej w wyborach do sejmików wojewódzkich to ok. 2
proc., a więc jeszcze mniej niż rok temu do Parlamentu. Unia zdobyła zaledwie
po jednym mandacie w sejmikach śląskim i dolnośląskim, z tym, że na Śląsku
trener Antoni Piechniczek zawdzięcza mandat radnego raczej własnej
popularności niż liście, z której startował. Jeszcze większą kompromitacją
okazały się bezpośrednie wybory na prezydentów miast. Tutaj UW wykorzystała
swój ostatni atut, jakim były znane nazwiska "historycznych"
przywódców "Solidarności" z lat 80. I tak we Wrocławiu wystartował sam
Frasyniuk, w Warszawie - Zbigniew Bujak, a w Gdańsku - Bogdan Borusewicz.
Żaden z nich nie wszedł nawet do drugiej tury, zaś Bujak osiągnął wynik
dorównujący średniej sejmikowej (w dodatku Unia nie ma w Radzie Warszawy ani
jednego radnego, a przecież ta partia przez długie lata rządziła stolicą).

Nie pomógł i Wajda

Wydawało się, że resztki unijnego honoru uratuje Kraków, gdzie faworytem
drugiej tury był kandydat UW Józef Lassota mający już doświadczenie w
kierowaniu miastem. Tymczasem nawet i on przegrał z kandydatem SLD w unijno-
prawicowym grodzie Kraka! Nie pomogło mu poparcie takich tuzów, jak Andrzej
Wajda czy Wisława Szymborska. Widać więc, że krakowskie salony, które
ogłaszają buńczuczne apele o ślepe podporządkowanie się Brukseli, nie są już
nawet w stanie przekonać większości mieszkańców własnego miasta. Inna sprawa,
że Lassocie nie pomogli jego byli koledzy, którzy za Janem M. Rokitą poszli
do Platformy. Sam Rokita publicznie ogłosił, że w drugiej turze skreśli obu
kandydatów, bo obaj są siebie warci. W ten sposób wychowanek Geremka zadał
cios partii, którą niegdyś sam tworzył.

Układy z postkomunistami to dla UW normalka

Unia stała się więc ugrupowaniem, które nie istnieje ani w Sejmie, ani w
samorządzie, a teraz jeszcze odchodzi jego ojciec-założyciel, czyli
Mazowiecki. Głównym powodem tego odejścia był start działaczy UW na listach
SLD w województwie warmińsko-mazurskim i sojusz tamtejszej lewicy (a więc i
Unii) z Samoobroną. Wygląda to jednak tylko na pretekst, gdyż ludzie z partii
Frasyniuka kandydowali z list SLD w wielu innych miejscach (np. w Rzeszowie),
zaś sam Jacek Kuroń oficjalnie poparł Marka Balickiego - w końcu kandydata
SLD-UP, chociaż wywodzącego się z UW - przed drugą turą wyborów prezydenckich
w stolicy. Układy z postkomunistami to w tym środowisku nie "wypadek przy
pracy", lecz reguła i Mazowiecki doskonale o tym wie, bo sam był jednym z
twórców tej reguły jeszcze przy "okrągłym stole".

Można by się nimi nie zajmować, ale...

Skoro pierwszy przewodniczący Unii postanowił ją opuścić, można by to uznać
za symboliczny koniec tej formacji i już więcej się nią nie zajmować. Ale
Unia Wolności to nie tylko posłowie i radni, których już nie ma. To przede
wszystkim zgrane środowisko działające razem od wielu lat. To środowisko ma
największy dziennik w Polsce, ma sieć licznych "organizacji pozarządowych", z
których najważniejsza jest Fundacja Batorego, ma także wiele istotnych, choć
mało widocznych stanowisk: w finansach (prezes NBP Leszek Balcerowicz oraz
Marek Dąbrowski i Cezary Józefiak w Radzie Polityki Pieniężnej), sądownictwie
(4 spośród 15 sędziów Trybunału Kon
    • teodor8 Re: UW - Unia żywych trupów 04.12.02, 11:02
      UW a co to kurwa jest ?????
      • Gość: Oszołom z RM Re: UW - Unia żywych trupów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.02, 11:27
        teodor8 napisał:

        > UW a co to kurwa jest ?????

        Można ten skrót rozszyfrować w dwojaki sposób:
        1.Ujma Wolności
        2.Unia Wolnomularzy
    • Gość: f do p. Oszoloma IP: *.unia-wolnosci.pl 04.12.02, 11:35
      Jest Pan malym, halasliwym i neurotycznym "g"
      • Gość: Ania Re: dop f z unii wolnosci IP: *.chello.be / 213.46.162.* 04.12.02, 11:40
        Gość portalu: f napisał(a):

        > Jest Pan malym, halasliwym i neurotycznym "g"


        Prawda w oczy kole??
        • Gość: f hmm IP: *.unia-wolnosci.pl 04.12.02, 11:51
          Głupota ludzka jest, jak widać niezmierzona. Jakiś biedny człowiek o
          ograniczonej zdolności myślenia wpiera nam, że w Polsce wszystkim rzadzi UW.

          Poza tym nie dosc, ze ten Oszolom nie rozumie rzeczywistosci, to jest jeszcze
          gburem!

          Smie twierdzic, że my Unici, czyli członkowie najuczciwszej partii w Polsce,
          mamy na celu własne zyski czy zachcianki! To jest zwyczajna bezczelnosc. Gdyby
          OSZOLOM choc przez chwilę zastanowil sie nad stanem swojego umyslu, to
          wyciągnalby wnioski, ubral się w kaftan i zadzwonil po pogotowie.

          Tam juz wiedza jak mu pomoc. Proponuje Lodz. Czego mu naprawde szczerze życze.
          • Gość: Oszołom z RM Re: hmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.02, 13:46
            Gość portalu: f napisał(a):

            > Głupota ludzka jest, jak widać niezmierzona. Jakiś biedny człowiek o
            > ograniczonej zdolności myślenia wpiera nam, że w Polsce wszystkim rzadzi UW.

            - jak wytłumaczysz fakt że przez 13 ostatnich lat obojętnie czy przy władzy
            była prawica czy lewica to tak czy siak był realizowany program gospodarczy UW?
            > Poza tym nie dosc, ze ten Oszolom nie rozumie rzeczywistosci, to jest jeszcze
            > gburem!
            - rzeczywistość stworzona przez UW jest niezrozumiała w niektórych aspektach
            nawet przez 90% Polaków!! (sondaż o prywatyzacji)
            > Smie twierdzic, że my Unici, czyli członkowie najuczciwszej partii w Polsce,
            > mamy na celu własne zyski czy zachcianki! To jest zwyczajna bezczelnosc.

            - Oczywiście że to najucziwsza partia pod słońcem a najuczciwszym człowiekiem
            UW jest pan Marek Czekalski który za łapówkę sprzedał ziemię pod market
            przeznaczoną pierwotnie pod budownictwo mieszkaniowe..sprawa w toku przed
            łodzkim sądem....
            Gdyby
            > OSZOLOM choc przez chwilę zastanowil sie nad stanem swojego umyslu, to
            > wyciągnalby wnioski, ubral się w kaftan i zadzwonil po pogotowie.
            -
            > Tam juz wiedza jak mu pomoc. Proponuje Lodz. Czego mu naprawde szczerze życze.
            - łódź stolica polskich afer...(handel trupami uśmiercanie chorych w karetkach,
            ośmiornica I i II rekordowe bezrobocie miejskie -18%) Ja proponuję
            Bawarię...bezrobocie 5%, największy wzrost gosp w Niemczech..wysoki przyrost
            PKB poziom zycia itd... proponuję ale nie dla ciebie ..tacy jak ty moga się
            udać co najwyzej na Kubę albo do Koreii Płn.
      • Gość: Oszołom z RM Re: do p. Oszoloma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.02, 12:24
        Gość portalu: f napisał(a):

        > Jest Pan malym, halasliwym i neurotycznym "g"

        do p. Oszoloma
        Autor: Gość: f IP: *.unia-wolnosci.pl
        Data: 04-12-2002 11:35

        - To uwole mają własne łącza w necie?? i czy to łącze ma coś wspólnego z sdi?
        Jeśli tak to już rozumiem dlaczego mój poprzedni adres został
        zablokowany...widać UW zabiera się do stosowania cenzury
        prewencyjnej...oj..zapomniał wół jak cielęciem był...
      • Gość: wikul Re: do p. f IP: *.acn.waw.pl 05.12.02, 00:53
        Gość portalu: f napisał(a):

        > Jest Pan malym, halasliwym i neurotycznym "g"


        Oszołom z RM to rzeczywiście mały , hałaśliwy i neurotyczny dupek . Jest w
        dodatku bezdennie głupi albo cyniczny (jezeli wierzy w te brednie które
        wypisuje). A może jedno i drugie . Czy cynizm może iść w parze z głupotą ?
        Jego niezwykła płodność na tym forum bierze się stąd że za swoje wypociny
        bierze wierszówki z ND czy RM . Jest aktywistą LPR . Podobno studiuje , co jest
        jednak o tyle mało prawdopodobne że trudno uwierzyć by takich matołków tolerował
        jakiś wykładowca . Ale może u prof.Bendera , który jest jego niedościgłym
        idolem i wzorem cnót wszelakich .
    • Gość: f spiskowa teoria dziejow - ha IP: *.unia-wolnosci.pl 04.12.02, 12:28
      Tak tak, to uwole uwalily twe lacze, czlowieku z Toba jest gorzej niz myslalem.
      Czyzby jakis unita molestowal Cie w dziecinstwie?:)
      • Gość: Oszołom z RM Re: spiskowa teoria dziejow - ha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.02, 13:31
        Gość portalu: f napisał(a):

        > Tak tak, to uwole uwalily twe lacze, czlowieku z Toba jest gorzej niz
        myslalem.
        >
        > Czyzby jakis unita molestowal Cie w dziecinstwie?:)

        - aleś sie wkopał..przynałeś posrednio tym samym że uwole molestują...myślę że
        to a nie radio Maryja jest sprawą dla prokuratora!
    • Gość: prowokat pan Mazowiecki powiedział kiedyś IP: *.chello.pl / *.chello.pl 04.12.02, 13:46
      "Polacy nie dorośli do demokracji" - nie został wybrany na prezydenta, nawet
      do drugiej tury nie wszedł to się uniósł troszeczkę.
      Ale przed odejściem nie powiedził czy juz dorośli ci Polacy czy nie, zostawił
      narów w niepewności i poszedł. Nieładnie trochę z jego strony.
      • Gość: Oszołom z RM Re: pan Mazowiecki powiedział kiedyś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.02, 13:47
        Gość portalu: prowokat napisał(a):

        > "Polacy nie dorośli do demokracji" - nie został wybrany na prezydenta, nawet
        > do drugiej tury nie wszedł to się uniósł troszeczkę.
        > Ale przed odejściem nie powiedził czy juz dorośli ci Polacy czy nie, zostawił
        > narów w niepewności i poszedł. Nieładnie trochę z jego strony.
        Prowokacie..ty też zmieniłeś łącze? Co z Telimeną???
        • Gość: prowokat Telimena IP: *.chello.pl / *.chello.pl 04.12.02, 14:04
          już mnie nie kocha :)
          • Gość: Oszołom z RM Re: Telimena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.02, 14:07
            Gość portalu: prowokat napisał(a):

            > już mnie nie kocha :)
            - eh..te kobiety...wpadają w oko ranią serce szarpią nerwy dziurawią kieszeń i
            do tego wychodzą bokiem...
    • Gość: kasper Re: UW - Unia trupów IP: *.chello.pl / *.chello.pl 04.12.02, 16:42
      śmierdzi
    • Gość: arnie Re: UW - Unia Zdechłych Tupów- w dodatku smierdzi IP: *.chello.pl / *.chello.pl 04.12.02, 18:58
      Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):

      ) Nagłośniona przez większość mediów informacja o wystąpieniu Tadeusza
      ) Mazowieckiego z Unii Wolności przypomniała Polakom, że takie ugrupowanie
      ) jeszcze w ogóle istnieje. Ostatnie dwa lata były bowiem - delikatnie mówiąc -
      ) pechowe dla "partii ludzi mądrych", jak lubiła określać siebie samą unijna
      ) wierchuszka. A przecież w latach 90. partia Mazowieckiego stanowiła prawdziwą
      ) potęgę, szczególnie w porównaniu z resztą sceny politycznej, która zmieniała
      ) się jak w kalejdoskopie.
      )
      ) Początkiem końca tej formacji był rok 2000, kiedy to - widząc spadającą na
      ) łeb, na szyję popularność rządu Jerzego Buzka - kierownictwo UW postanowiło
      ) opuścić koalicję rządową. Był to gest głównie propagandowy, gdyż wielu
      ) wiceministrów, wicewojewodów i szefów ważnych urzędów z unijnego nadania
      ) pozostało na stanowiskach, zaś kluczowy resort spraw zagranicznych po
      ) Bronisławie Geremku objął Władysław Bartoszewski, w końcu senator z ramienia
      ) UW. Jednak nawet tego czysto formalnego gestu liderzy Unii nie potrafili
      ) wykorzystać, a raczej wykorzystali go zgodnie z intencją swojego
      ) nieformalnego guru, Adama Michnika: oto w wyborach prezydenckich trzecia co
      ) do wielkości partia w parlamencie nie wystawiła własnego kandydata ani też
      ) żadnego nie poparła. Było to na rękę Aleksandrowi Kwaśniewskiemu (o którym
      ) słusznie się mówi, że z Michnika uczynił faktycznego wiceprezydenta), ale
      ) sama Unia w tych wyborach nie zaistniała, oddając pole zaprzyjaźnionemu z nią
      ) dotąd Andrzejowi Olechowskiemu.
      )
      ) Drugie miejsce tego kandydata z pewnością było zaskoczeniem, ale i nadzieją
      ) dla przywódców UW, że uda się wykorzystać jego popularność w zbliżających się
      ) wyborach do parlamentu. Tymczasem Olechowski kolejny raz zaskoczył
      ) wszystkich, ogłaszając w styczniu 2001 roku powstanie nowego ugrupowania,
      ) razem z opuszczającym AWS Maciejem Płażyńskim oraz Donaldem Tuskiem, który
      ) kilka tygodni wcześniej przegrał walkę o przywództwo w Unii z Bronisławem
      ) Geremkiem. Wybór brodatego profesora na lidera partii był zapewne realizacją
      ) jego życiowych ambicji, ale jednocześnie kolejnym gwoździem do trumny całej
      ) UW. I to nie tylko ze względu na małą atrakcyjność medialną nowego
      ) przewodniczącego, lecz głównie z racji powiązań międzynarodowych.
      )
      ) Awans źle podwieszonego
      )
      ) Otóż właśnie na przełomie lat 2000/2001 w Waszyngtonie dokonywała się zmiana
      ) ekipy rządzącej: republikańska administracja Busha zastępowała demokratów
      ) Clintona, a to właśnie pod tych ostatnich (a zwłaszcza pod panią Albright i
      ) jej Departament Stanu) "podczepiony" był Geremek. Jego wewnątrzpartyjny awans
      ) w momencie, gdy wybory prezydenckie w USA przegrał Al Gore wraz z
      ) reprezentującym lobby żydowskie senatorem Liebermanem, był posunięciem co
      ) najmniej nierozsądnym. Wykorzystali to trzej twórcy Platformy Obywatelskiej,
      ) którzy najwyraźniej postanowili "podczepić się" pod republikanów (trudno
      ) bowiem uznać za przypadek niejednokrotne powoływanie się przez Olechowskiego
      ) na program prezydenta Busha).
      )
      ) W ciągu kilku miesięcy Platforma nie tylko wyłuskała z Unii Wolności
      ) najbardziej aktywnych działaczy lokalnych, zwłaszcza samorządowców, ale i
      ) doprowadziła do jej wypadnięcia z Sejmu, co musiało być prawdziwym szokiem
      ) dla wielu "etatowych" parlamentarzystów tej partii. W nowej kadencji gabinet
      ) profesora Geremka zajął więc Andrzej Lepper, a przewodniczącym dogorywającej
      ) partii został Władysław Frasyniuk, który do "następstwa tronu" szykowany był
      ) od wielu lat, ale nikt nie przypuszczał, że odbędzie się to w takich
      ) warunkach. Aktywność wrocławskiego kierowcy, który dziś jest już biznesmenem,
      ) w ciągu ostatniego roku sprowadzała się głównie do publikowania listów
      ) otwartych do premiera oraz żarliwej retoryki antyfaszystowskiej, z tym, że
      ) faszyzm, według Frasyniuka, zagraża dziś Polsce ze strony Leppera i jego
      ) ludzi.
      )
      ) Pod hasłem walki z Samoobroną lider Unii usiłował nawet zmontować Front
      ) Demokratyczny, ale skończyło się na jednej konferencji prasowej w czerwcu
      ) tego roku, bo po wakacjach frontowi sojusznicy - Artur Balazs z SKL i
      ) Krzysztof Piesiewicz z Ruchu Społecznego (d. AWS) - poszukali sobie
      ) poważniejszych partnerów na nadchodzące wybory samorządowe. Zamiast Frontu
      ) powstała więc Unia Samorządowa, która w swoich przedwyborczych spotach
      ) telewizyjnych do znudzenia przedstawiała Frasyniuka jako opiekuna i
      ) przyjaciela młodzieży... pragnącej za wszelką cenę wyjechać na studia lub do
      ) pracy do Unii Europejskiej. Ponieważ ani sam szef Unii, ani jego nieliczna
      ) młodzieżówka (bo większość poszła do PO) nie są tak sprawni medialnie jak
      ) Bogusław Wołoszański, toteż ich próba utożsamienia UW z UE okazała się
      ) kompletną klapą.
      )
      ) Średni wynik Unii Samorządowej w wyborach do sejmików wojewódzkich to ok. 2
      ) proc., a więc jeszcze mniej niż rok temu do Parlamentu. Unia zdobyła zaledwie
      ) po jednym mandacie w sejmikach śląskim i dolnośląskim, z tym, że na Śląsku
      ) trener Antoni Piechniczek zawdzięcza mandat radnego raczej własnej
      ) popularności niż liście, z której startował. Jeszcze większą kompromitacją
      ) okazały się bezpośrednie wybory na prezydentów miast. Tutaj UW wykorzystała
      ) swój ostatni atut, jakim były znane nazwiska "historycznych"
      ) przywódców "Solidarności" z lat 80. I tak we Wrocławiu wystartował sam
      ) Frasyniuk, w Warszawie - Zbigniew Bujak, a w Gdańsku - Bogdan Borusewicz.
      ) Żaden z nich nie wszedł nawet do drugiej tury, zaś Bujak osiągnął wynik
      ) dorównujący średniej sejmikowej (w dodatku Unia nie ma w Radzie Warszawy ani
      ) jednego radnego, a przecież ta partia przez długie lata rządziła stolicą).
      )
      ) Nie pomógł i Wajda
      )
      ) Wydawało się, że resztki unijnego honoru uratuje Kraków, gdzie faworytem
      ) drugiej tury był kandydat UW Józef Lassota mający już doświadczenie w
      ) kierowaniu miastem. Tymczasem nawet i on przegrał z kandydatem SLD w unijno-
      ) prawicowym grodzie Kraka! Nie pomogło mu poparcie takich tuzów, jak Andrzej
      ) Wajda czy Wisława Szymborska. Widać więc, że krakowskie salony, które
      ) ogłaszają buńczuczne apele o ślepe podporządkowanie się Brukseli, nie są już
      ) nawet w stanie przekonać większości mieszkańców własnego miasta. Inna sprawa,
      ) że Lassocie nie pomogli jego byli koledzy, którzy za Janem M. Rokitą poszli
      ) do Platformy. Sam Rokita publicznie ogłosił, że w drugiej turze skreśli obu
      ) kandydatów, bo obaj są siebie warci. W ten sposób wychowanek Geremka zadał
      ) cios partii, którą niegdyś sam tworzył.
      )
      ) Układy z postkomunistami to dla UW normalka
      )
      ) Unia stała się więc ugrupowaniem, które nie istnieje ani w Sejmie, ani w
      ) samorządzie, a teraz jeszcze odchodzi jego ojciec-założyciel, czyli
      ) Mazowiecki. Głównym powodem tego odejścia był start działaczy UW na listach
      ) SLD w województwie warmińsko-mazurskim i sojusz tamtejszej lewicy (a więc i
      ) Unii) z Samoobroną. Wygląda to jednak tylko na pretekst, gdyż ludzie z partii
      ) Frasyniuka kandydowali z list SLD w wielu innych miejscach (np. w Rzeszowie),
      ) zaś sam Jacek Kuroń oficjalnie poparł Marka Balickiego - w końcu kandydata
      ) SLD-UP, chociaż wywodzącego się z UW - przed drugą turą wyborów prezydenckich
      ) w stolicy. Układy z postkomunistami to w tym środowisku nie "wypadek przy
      ) pracy", lecz reguła i Mazowiecki doskonale o tym wie, bo sam był jednym z
      ) twórców tej reguły jeszcze przy "okrągłym stole".
      )
      ) Można by się nimi nie zajmować, ale...
      )
      ) Skoro pierwszy przewodniczący Unii postanowił ją opuścić, można by to uznać
      ) za symboliczny koniec tej formacji i już więcej się nią nie zajmować. Ale
      ) Unia Wolności to nie tylko posłowie i radni, których już nie ma. To przede
      ) wszystkim zgrane środowisko działające razem od wielu lat. To środowisko ma
      ) największy dziennik w Polsce, ma sieć licznych "organizacji pozar
    • Gość: f zmieniajcie nicki prostaczkowie (ntxt) IP: *.unia-wolnosci.pl 04.12.02, 19:09
    • Gość: ### POLSKA - KRAJ CZARNEGO KRETACTWA IP: *.ipt.aol.com 04.12.02, 19:10
      Rydzyk, Goclowki, ukrywani pedofile i pederasci molestujacy podwladnych ..
      • Gość: f Re: POLSKA - KRAJ CZARNEGO KRETACTWA IP: *.unia-wolnosci.pl 04.12.02, 19:11
        Na tym polega dramat: czlowiek nie powinien widziec roznicy miedzy "Nie",
        a "Naszym Dziennikiem" - obydwa ziona nienawiscia.
        • teodor8 to nie to co GW 04.12.02, 19:15
          tam nie ma ani krztyny nienawiści i złej woli
          idealne pismo dla idealnych ludzi !!!!!!
        • Gość: ### Re: POLSKA - KRAJ CZARNEGO KRETACTWA IP: *.ipt.aol.com 04.12.02, 19:24
          Piszesz Z Unii Wolnosci. Takie stwierdzenie to troche malo jak na partie
          polityczna. Czy macie zamiar cos z tym fantem zrobic ? Nie mowie oczywiscie o
          ograniczaniu glosow mediow ale o walke z czarna samowola.
          • Gość: f Re: POLSKA - KRAJ CZARNEGO KRETACTWA IP: *.unia-wolnosci.pl 04.12.02, 19:30
            To co wyprawiaja oszolomy podajacy sie za przedstawicieli KK nie mozna
            utozsamiac z calym Kosciolem Powszechnym. RM jest problemem, z ktorym powinien
            sie uporac ksiadz Prymas i Episkopat - nam nic do tego. Natomiast pietnowanie
            antysemityzmu, obskuranctwa, ksenofobii czy rasizmu to jest juz problem nas
            wszystkich i powinnismy potrafic sie z nim zmierzyc WSZYSCY. Przyklad niezwykle
            bolesny np. Jedwabne pokazal, ze jedynie cierpliwosc i prawda moga
            przezwyciezyc uprzedzenia. Jestem gleboko przekonany, ze to nie ludzie
            poj=kroju o. Rydzyka, ale JPII czy abp Muszynskiego beda nadawac ton polskiemu
            Kosciolowi. Polecam lekture ostatniego Tygodnika Powszechnego.

            Laczmy ludzi zamiast ich dzielic !!! Zlo dobrem zwyciezaj!
            • Gość: ### Re: POLSKA - KRAJ CZARNEGO KRETACTWA IP: *.ipt.aol.com 04.12.02, 23:10
              Twierdzenie, ze prymas chce sie uporac z rydzykiem jest bledem. Rydzyk przynosi
              szmal i to jest najwazniejsze dla prymasa. Co do Jedwabnego. Bylo, minelo. Nie
              ma powodow wracac do spraw sprzed szesdziesieciu lat w imie interesow
              politycznych partii, ktore nie maja zadnych pomyslow na wyciegniecie Polski z
              biedy. Uprawianie demagogii w fatalnej sytuacji gospodarczej Polski jest
              zwyklym dranstwem i dowodem ograniczenia umyslowego ludzi, ktorzy nia sie
              posluguja.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja