adax4
03.04.06, 22:34
"Jest wysoce prawdopodobne, że przy tak szybkim tempie ekspansji za kilka lat
Axel Springer będzie decydował również o tym, kto zostanie polskim premierem –
ostrzegała prezes Wanda Rapaczyńska w rozmowie z „Financial Times
Deutschland”. A członek zarządu Agory opiekujący się „Nowym Dniem” przy
starcie gazety przekonywał zespół do walki z konkurencją: – Pragniemy, by
media w Polsce, te z wyższej i średniej półki, były polskie. Nie chcemy
budzić się w kraju, w którym do wyboru będą tylko gazety wydawane przez
niemiecki kapitał, jak jest na przykład w Czechach." Przekrój "Wojna
gazetowych światów"
Prawda, że wzruszające? Wanda Rapaczyński troszczy sie polskość mediów !
Oczywiście troszczy sie dopiero teraz gdy czuje osobiste zagrożenie. Gdyby
ekipa Agory zamiast wydawania Gazety Wyborczej prowadziłaby Bank to dzisiaj
słyszelibyśmy argumenty, że banki, " te z wyższej i średniej półki powinny
być polskie", bo inaczej zagraniczne banki będą decydowały kim będzie polski
premier i wyznaczały kurs złotego. Tak to punkt widzenia zależy od miejsca
w którym się siedzi. Nie pamiętam troski Gazety o polskość w czasach , gdy
kapitał zagraniczny za bezcen wykupywał polskie tytuły prasowe. Pamiętam
natomiast, że wtedy środowisko Gazety wykorzystywało premię z tytułu startu
jako jedyna w bloku komunistycznym opozycyjna wobec władz gazeta. Pławiąca
się sympatii zagranicznej opinii publicznej, polityków, środowisk
biznesowych, funduszy inwestycyjnych, liberalną okazała się dopóki było to
dla niej korzystne. Środowisko Gazety przez lata żyło w przekonaniu, że na
tym rynku zawsze będą najsilniejsi i najbardziej opiniotwórczy. Uważali,
że nikt poza nimi nie ma prawa mieć ambicji wpływania na to kto będzie
polskim premierem. Jeżeli te prerogatywy zgodnie z głoszoną przez siebie
logiką, że duży może więcej, mają przypaść komu innemu ooo to już powód do
robienia Reytana i budzenia opinii publicznej.