Dodaj do ulubionych

A jednak nie dadzą zmienić tego kraju!

19.04.06, 19:37
Dzisiejszy wyrok TK dobitnie nas utwierdza, że nie dadzą zmienić tego kraju,
rozpirzyć układów i klik.


Obserwuj wątek
    • kahlil Re: A jednak nie dadzą zmienić tego kraju! 19.04.06, 19:39
      zmienić piernikowy trybunał
    • kropek_oxford Oj oj oj...A nie mozna zmieniac prawa zgodnie z 19.04.06, 19:40
      prawem? I jesli tacy zakichani prawnicy chca wolnej amerykanki w zawodzie, to
      uchowaj nas Panie Boze:)))
      • haen1950 Re: Oj oj oj...A nie mozna zmieniac prawa zgodnie 19.04.06, 19:43
        Wielki Prawnik JK sam może przygotować dwie kontrekspertyzy na dowolnie zadany
        problem prawny.
      • piotr7777 Re: niektórzy chcieliby być trochę w ciąży 19.04.06, 19:44
        Przypominam, że ten sam skład zakwestionował wszystkie sztandarowe projekty
        SLD.
        TK jest wolny od bieżących układów i chwała mu za to.
      • ala.ali.ala Re: Oj oj oj...A nie mozna zmieniac prawa zgodnie 19.04.06, 19:51
        Proszę w takim razie wykaż, co było niezgodne z prawem?
        • kropek_oxford To, co zakwestionowal TK - przeciez swa decyzje 19.04.06, 19:53
          i tym razem uzasadnil. A moze uzasadnial tylko, gdy odrzucal ustawy SLD?
          • ala.ali.ala Re: To, co zakwestionowal TK - przeciez swa decyz 19.04.06, 20:01
            Właśnie o to chodzi! Cały czas o tę walkę wyborczą. I dlatego właśnie, nie da
            się zmienić tego kraju.
            Myślisz, że oni źle zrobili PiSowi?
            To uderza we wszystkich, nadal zostajemy krajem klik i układzików, a ludzie
            zostają bez pomocy prawnej.
            No i dobra, będzimy bulić kary, stać na to, a co!
            Ważne, że PiSowi się dostało, prawda? Prostaczku?

            • kropek_oxford Mysli to indyk o niedzieli...Ja WIEM,ze TK to SLD 19.04.06, 20:57
              nie jeden raz kuku zrobil...Coz, bolszewia - czy ta ateistyczna, czy
              klerykalna - ma prawo zwykle w nosie, stad i wpadki prawne, zwlaszcza w
              zakresie prawa konstytucyjnego:)))
    • elfhelm takie są skutki pisania ustaw na kolanie 19.04.06, 19:46
      mimo iż część idei słuszna, ustawa była słabiutka
      • ala.ali.ala Re: takie są skutki pisania ustaw na kolanie 19.04.06, 19:51
        Konkretnie co było słabiutkie?
        • kropek_oxford Buhahaha! Uwazaj, mowisz do doswiadczonego 19.04.06, 19:54
          prawnika:)
        • piotr7777 Re: takie są skutki pisania ustaw na kolanie 19.04.06, 21:23
          ala.ali.ala napisała:

          > Konkretnie co było słabiutkie?
          1. Egzamin testowy, który okazał się niewypałem (nawet było wszczęte
          postępowanie prokuratorskie ws. możliwych przecieków) Sporo pytań było
          wątpliwych.
          2. Brak przygotowania adwokatury do stworzenia odpowiedniej ilości etatów dla
          aplikantów
          3. Zwolnienie z wymogu odbycia aplikacji osób, które pracowały przy "stosowaniu
          prawa" (bardzo nieprecyzyjne określenie)
          • elfhelm i przez to upadły rozwiązania dobre 20.04.06, 18:13
            chociażby możliwość zwolnienia z aplikacji i egzaminu osoby po egzaminie
            sędziowskim - zwłaszcza, jeżeli pracowały przez okres aplikacji (albo jako
            etatowi aplikanci, albo w charakterze prawników w firmach i kancelariach).
            Ewentualnie można było jeszcze wprowadzić egzamin wyrównujący różnice programowe
            (niewielkie zresztą, bo aplikacją sądowa jest chyba najbardziej wszechstronna).
      • haen1950 Re: takie są skutki pisania ustaw na kolanie 19.04.06, 20:03
        elfhelm napisał:

        > mimo iż część idei słuszna, ustawa była słabiutka

        Zamiast tych darmozjadów w senacie przydała by się Izba Praw z pieć razy
        mniejsza. Przynajmniej byłby filtr przed kompletną głupotą posłów.
    • indris I chwała Bogu... 19.04.06, 19:56
      ...że jest jakiś hamulec na Kaczory.
      • hrabia.m.c Re: I chwała Bogu... 19.04.06, 19:58
        A co mają kaczoki do egzaminów państwowych na aplikacje??
        • kropek_oxford Ale maja cos do tworzenia nieprawnych ustaw:))) 19.04.06, 20:58

    • asienka32 nie chcę się wypowiadać, bo nie jestem prawnikiem 19.04.06, 19:59
      ale jeśli TK ma rację to oznacza, że prawnicy swoją klikę zabezpieczyli w
      najbardziej profesjonalny sposób z możliwych.
      Szkoda, że tego profesjonalizmu im nie starcza na obsługę zwykłego klienta
      zagubionego w gąszczach przepisów i procedur wymiaru sprawiedliwości.
      • sawa.com z niecierpliwością czekam na uzasadnienie 19.04.06, 20:17
        Próbowałam się doczytać tych niezgodności przepisów ustawy z konstytucją (w
        komunikatach serwisów informacyjnych) i nigdzie nie jest to wyłożone. Są
        cytowane jakieś pytania Łętowskiej. Takie z tych ni w pięć ni w dziewięć do
        pojęcia. Albo jak mówią ni z gruszki ni z pietruszki. A powinno być: tu tu i
        tu, to to i to jest niezgodne z tymi i tymi zapisami Konstytucji. A nie jakiś
        bełkot.
        Z wielką niecierpliwością czekam na uzasadnienie. I mam nadzieje, że TK sie nie
        kompromituje. Bo jeśli tak, to... finis Poloniae!
        • sawa.com które art. Konstytucji narusza ustawa o dostępie 19.04.06, 20:51

          Jesli ktoś wie, prosze podajcie. Abstrahując od błędów w ustawie (które pewnie
          są), ten wyrok jeśli nie będzie miał mocnego uzasadnienia może mieć znamiona
          zamachu konstytucyjnego. A wtedy byłoby to bardzo niebezpieczne. TK postawiłoby
          sie w roli uzurpatora i dyktatora.
          • kropek_oxford Oj, choc ty nie badz smiesznie patetyczna:) 19.04.06, 21:02
            "Zamach konstytucyjny" bo Konstytucji bronia? Konstytucji ustanowionej moca
            narodowego referendum?
            • rydzyk_fizyk Re: Oj, choc ty nie badz smiesznie patetyczna:) 19.04.06, 21:18
              Wbrew pozorom ma racje - TK ostatnio ostro jeździ po bandzie.

              Ostatnio w sprawie nadawców społecznych.
              • kropek_oxford Sprzeczne z konstytucja, jak w pysk strzelil:) 19.04.06, 21:19

                • rydzyk_fizyk Re: Sprzeczne z konstytucja, jak w pysk strzelil: 19.04.06, 21:34
                  Co jeśli wolno spytać?
                  • kropek_oxford Nie wierzysz, ze TK wie, co robi? Musi byc 20.04.06, 00:10
                    uzasadnienie. Sprawdzal ktos na witrynie TK?
                    • rydzyk_fizyk Re: Nie wierzysz, ze TK wie, co robi? Musi byc 20.04.06, 08:04
                      Na pełne pisemne uzasadnienie czeka się ok. 2 tygodni.

                      Dzisiaj na stronach TK może być najwyżej komunikat prasowy podsumowujący ustne uzasadnienie.
            • sawa.com Re: Oj, choc ty nie badz smiesznie patetyczna:) 19.04.06, 21:29
              kropek_oxford napisał:

              > "Zamach konstytucyjny" bo Konstytucji bronia? Konstytucji ustanowionej moca
              > narodowego referendum?

              Ty sie oxfordzie nie wymądrzaj. Siedzisz tam u tych Angoli i wydaje ci się, że
              pozjadałes wszystkie rozumy świata.
              Wyglada na to, TK wcale nie broni konstytucji tylko ją sobie dopisuje, rozwija
              jej zapisy i to w sposób nieumiarkowany. A to już jest naduzycie. To student
              pierwszego roku prawa wie, ze interpretacje rozszerzające mają znamiona prawa
              wyssanego z palca! a sędziowie TK nie znaja tej zasady.
          • emeryt.z.mojrzeszowa Re: które art. Konstytucji narusza ustawa o dostę 19.04.06, 21:12
            dlatego szybko musi powstac 4-or koalicja!
        • 1normalnyczlowiek Nie ma niezgodności zapisów. 19.04.06, 21:06
          sawa.com napisała:
          > Próbowałam się doczytać tych niezgodności przepisów ustawy z konstytucją

          ---> TK wymyślił sobie naciąganą interpretację artykułów Konstytucji.
          • kropek_oxford Jaki jest tytul twej habilitacji z prawa 19.04.06, 21:14
            konstytucyjnego, normalny? Albo powiedz nam chociaz, jaki byl temat twego
            doktoratu :)))
            • 1normalnyczlowiek Najpierw podaj swoje uprawnienia. 19.04.06, 21:29
              Jaki jest tytul twej habilitacji z prawa
              kropek_oxford napisał:
              > konstytucyjnego, normalny? Albo powiedz nam chociaz, jaki byl temat twego
              > doktoratu :)))
              • kropek_oxford I dlatego ufam decyzji TK, a ty ja podwazasz:) 20.04.06, 00:09

        • ala.ali.ala Re: do sawy 19.04.06, 21:20


          19 kwietnia 2006 r. o godz. 9. 30. Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie
          rozpoznał wniosek Naczelnej Rady Adwokackiej dotyczący aplikacji adwokackich.
          Trybunał Konstytucyjny orzekł, że:
          1. Ustawa z dnia 30 czerwca 2005 r. o zmianie ustawy - Prawo o adwokaturze i
          niektórych innych ustaw jest zgodna z art. 118 ust. 3 oraz art. 119 ust. 1 i 2
          Konstytucji.
          2. Art. 1 pkt 5 lit. b ustawy z 30 czerwca 2005 r. powołanej w punkcie 1,
          zmieniający brzmienie art. 58 pkt 12 lit. b ustawy z dnia 26 maja 1982 r. -
          Prawo o adwokaturze w zakresie, w jakim pozbawił samorząd adwokacki wpływu na
          ustalanie zasad składania egzaminu adwokackiego, odpowiedniego do sprawowanej
          pieczy nad należytym wykonywaniem zawodu adwokata, jest niezgodny z art. 17 ust.
          1 Konstytucji.
          3. Art. 5 ustawy z 30 czerwca 2005 r. powołanej w punkcie 1, w części dotyczącej
          aplikantów adwokackich, jest zgodny z art. 32 ust. 1 Konstytucji.
          4. Art. 4 ust. 1a ustawy z 26 maja 1982 r. powołanej w punkcie 2, dodany na
          podstawie art. 1 pkt 1 ustawy z 30 czerwca 2005 r. powołanej w punkcie 1, jest
          niezgodny z art. 2 Konstytucji.
          5. Art. 66 ust. 1 pkt 2 ustawy z 26 maja 1982 r. powołanej w punkcie 2, w
          brzmieniu nadanym przez art. 1 pkt 7 lit. a ustawy z 30 czerwca 2005 r.
          powołanej w punkcie 1, w zakresie, w jakim stwarza możliwość dopuszczenia do
          wykonywania zawodu adwokata osób, które po złożeniu wskazanych w nim egzaminów
          nie wykazują się odpowiednią praktyką w zawodzie prawniczym, jest niezgodny z
          art. 17 ust. 1 Konstytucji
          6. Art. 66 ust. 1a pkt 2-4 ustawy z 26 maja 1982 r. powołanej w punkcie 2,
          dodany na podstawie art. 1 pkt 7 lit. b ustawy z 30 czerwca 2005 r. powołanej w
          punkcie 1, jest niezgodny z art. 2 i art. 17 ust. 1 Konstytucji.
          7. Art. 75a ustawy z 26 maja 1982 r. powołanej w punkcie 2, w brzmieniu nadanym
          przez art. 1 pkt 14 ustawy z 30 czerwca 2005 r. powołanej w punkcie 1, jest
          zgodny z art. 2 i art. 17 ust. 1 Konstytucji.
          8. Art. 75b-75j ustawy z 26 maja 1982 r. powołanej w punkcie 2, dodane na
          podstawie art. 1 pkt 15 ustawy z 30 czerwca 2005 r. powołanej w punkcie 1, są
          zgodne z art. 2 i art. 17 ust. 1 Konstytucji.
          9. Art. 76b ustawy z 26 maja 1982 r. powołanej w punkcie 2, dodany na podstawie
          art. 1 pkt 17 ustawy z 30 czerwca 2005 r. powołanej w punkcie 1, rozumiany jako
          odnoszący się również do aplikantów adwokackich, którzy rozpoczęli odbywanie
          aplikacji przed dniem wejścia w życie ustawy z 30 czerwca 2005 r. powołanej w
          punkcie 1, jest niezgodny z zasadą ochrony interesów w toku wynikającą z art. 2
          Konstytucji.
          10. Art. 78 ust. 1 i 6 ustawy z 26 maja 1982 r. powołanej w punkcie 2, w
          brzmieniu nadanym przez art. 1 pkt 19 ustawy z 30 czerwca 2005 r. powołanej w
          punkcie 1, jest niezgodny z art. 17 ust. 1 Konstytucji.
          11. Art. 78i ust. 2 i 3 ustawy z 26 maja 1982 r. powołanej w punkcie 2, dodany
          na podstawie art. 1 pkt 20 ustawy z 30 czerwca 2005 r. powołanej w punkcie 1,
          jest niezgodny z art. 17 ust. 1 Konstytucji.
          Przepisy wymienione w punktach 2, 4, 10 i 11 tracą moc obowiązującą z dniem 31
          grudnia 2006 r.
          Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego brak było wystarczających danych do
          stwierdzenia, że przy wnoszeniu poselskiego projektu ustawy oraz przy nadaniu
          ustawie nowelizującej ostatecznego kształtu nastąpiło naruszenie Regulaminu
          sejmu i Konstytucji. Trybunał Konstytucyjny przyjął, że intencją ustawowodawcy
          było stworzenie specjalnej podstawy prawnej dla wykonywania usług prawniczych o
          mniej złożonym charakterze. Większe otwarcie na pomoc prawną musi opierać się
          jednak na klarownych przesłankach i nie powinno pomijać odpowiednich
          instrumentów ochronnych, istotnych z punktu widzenia bezpieczeństwa prawnego
          osób korzystających z takiej pomocy. Pozbawienie Naczelnej Rady Adwokackiej
          uprawnień do "ustalania zasad składania egzaminu adwokackiego" prowadzić może do
          uniemożliwienia lub zawężenia realizacji konstytucyjnej pieczy nad należytym
          wykonywaniem zawodu. Dopuszczenie do wpisu na listę adwokatów osób, które nie
          mogą się wylegitymować nawet krótka praktyką zawodową, narusza w sposób
          ewidentny możliwość sprawowania pieczy przez organy samorządu adwokackiego nad
          należytym wykonywaniem zawodu adwokata. Zwrot np. usługi "polegające na
          stosowaniu prawa" przez osoby (prywatne) o wykształceniu prawniczym w oparciu o
          umowy "do których stosuje się przepisy o zleceniu" pozostaje niedookreślony .
          Prowadzi to do zastrzeżeń dotyczących niepełnego zachowania rygorów przyzwoitej
          legislacji. Trybunał stwierdził, że warunkiem właściwego sprawowania pieczy
          samorządu adwokackiego nad należytym wykonywaniem zawodu adwokata jest
          odpowiednio znaczący wpływ tego samorządu tak na zasady odbywania aplikacji
          adwokackiej jak też na zakres merytoryczny egzaminu adwokackiego rozumianego
          jako sprawdzian umiejętności zawodowych w tym zakresie. Warunku tego nie
          spełniają w dostatecznym stopniu przepisy nowelizowanej ustawy w zakresie składu
          komisji do przeprowadzenia egzaminu adwokackiego. Wadą regulacji jest też brak
          przepisów przejściowych określających kwestię odpłatności aplikacji adwokackich
          rozpoczętych przed nowelizacją. Wada ta polega na niedostatecznej ochronie
          "interesów w toku".
          Rozprawie przewodniczył prezes TK Marek Safjan, a sprawozdawcą był sędzia TK
          Marian Grzybowski.
          Wyrok jest ostateczny, a jego sentencja podlega ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw.
          • sawa.com Re: do sawy 19.04.06, 21:35
            Pieknie dziękuję... i sobie to spokojnie przeczytam. Ale już widzę, że jednak
            chodzi o art. 17 Konstytucji. Nooo i to jest wątpliwe.
            • ala.ali.ala Re: do sawy 19.04.06, 21:48
              Takiego naciągania to dawno nie widziałam. :)
              • piotr7777 Re: do sawy 19.04.06, 21:53
                > Takiego naciągania to dawno nie widziałam. :)
                Polecam wyrok z 28 maja 1997 r. (sprawa aborcji).
            • piotr7777 Re: do sawy 19.04.06, 21:52
              sawa.com napisała:

              > Pieknie dziękuję... i sobie to spokojnie przeczytam. Ale już widzę, że
              jednak
              > chodzi o art. 17 Konstytucji. Nooo i to jest wątpliwe.
              Niekoniecznie.
              JEśli samorząd zawodowy ma za zadanie sprawować pieczę nad należytym
              wykonywaniem zawodu to w ramach tej pieczy powinien suwerennie decydować, kto
              daje gwarancję takiego należytego wykonywania zawodu. Gdy jest tej możliwości
              pozbawiony piecza staje się iluzoryczna.
              Zgadzam się jednak, że ten sam przepis można interpretować w drugą stronę. Ale
              to nic szokującego - w USA Federlany Sąd Najwyższy de facto wprowadza nowe
              uregulowania po pozorem wykładni obowiązującego prawa. I jest to oczywiste.
              • rydzyk_fizyk Re: do sawy 19.04.06, 22:03
                Co najmniej gruba nielogiczność TK.

                Art 17 pozwala znieść taki samorząd ale zdaniem TK nie pozwala ograniczyć jego kompetencji? Bardzo ciekawe wnioskowanie, z chęcią zobaczę pisemne uzasadnienie.
              • ala.ali.ala Re: do sawy 19.04.06, 22:05
                Jak to powiedział nieodżałowany mec. Wende, taką rękojmię dają dzieci adwokatów.
                Ach te geny! :)

                Nie masz racji. Art. 17 mówi wyraźnie o pieczy nad należytym wykonywaniem tego
                zawodu. A nie przystąpieniem do jego wykonywania.
                Aplikant jest wcześniej oceniany, jest odpowiedzialność dyscyplinarna i nie
                rozumiem, dlaczeg ma zmienić w rewolucyjny sposób ocenę kadnydata (wciąż
                kandydata na adwokata) przeprowadzenie egzaminu przez korporację?
                Właśnie dlatego, że pod ochronę brany jest interes publiczny, aż prosi się, aby
                egzamin był państwowy, a nie korporacyjny!

                A suwerenne prawo do oceny już adwokata daje właśnie ustrój adwokatury, czyli
                jego samorządność.
                • ala.ali.ala Re: to było do piotra 777 19.04.06, 22:06
                  • sawa.com po przeczytaniu wyciągu z orzeczenia TK i art 17 20.04.06, 00:07
                    ust.1 Konstytucji, pomyslałam sobie... Może jedyną drogą wyjścia z tego
                    ambarasu jest pozbawienie adwokatów korporacji zawodowej.
                    wszak art. 17, ust. 1. mówi wyraźnie, że "można" i jest to tryb warunkowy
                    zalezny od woli ustawodawcy.

                    "W drodze ustawy można tworzyć samorządy zawodowe, reprezentujące osoby
                    wykonujące zawody zaufania publicznego i sprawujące pieczę nad należytym
                    wykonywaniem tych zawodów w granicach interesu publicznego i dla jego ochrony"

                    Korporacje nadużywają swoich uprawnień. I to że wspiera ich w tym TK jest
                    bardzo niepokojące.
                    Dlaczego np. TK nie rozważyło jak sie maja zaskarżone przez adwokaturę zapisy
                    do ochrony interesu publicznego? Bo to w interesie publicznym jest umozliwienie
                    obywatelom szerokiego dostępu do usług prawnych. Nie wszystkie sprawy wymagają
                    wiedzy prawnej na poziomie profesora. Większość to zwykłe porady z zakresu
                    prawa cywilnego, rodzinnego itd.

                    Oczywiście żartuję z tą likwidacją korporacji. Nie wiem czy w jej obronie nie
                    wymachiwano by zasadą, ze "nie traci się praw nabytych".

                    Nauka z tego incydentu jest taka. Trzeba napisać nową dobrą ustawę: prawo o
                    adwokaturze.
                    • kropek_oxford Uwazaj, sawa: TK nie ma takich kompetencji, choc 20.04.06, 00:18
                      ogolnie myslisz sensownie:

                      "Dlaczego np. TK nie rozważyło jak sie maja zaskarżone przez adwokaturę zapisy
                      do ochrony interesu publicznego?" I dalej tez masz podobne "kwiatki".
                      Widzisz: TK orzeka o zgodnosci aktow prawnych z Konstytucja, nie wchodzi
                      w "spoleczna sprawiedliwosc" czy "interes".
                      • sawa.com Re: Uwazaj, sawa: TK nie ma takich kompetencji, c 20.04.06, 00:27
                        kropek_oxford napisał:

                        > ogolnie myslisz sensownie:
                        >
                        > "Dlaczego np. TK nie rozważyło jak sie maja zaskarżone przez adwokaturę
                        zapisy
                        > do ochrony interesu publicznego?" I dalej tez masz podobne "kwiatki".
                        > Widzisz: TK orzeka o zgodnosci aktow prawnych z Konstytucja, nie wchodzi
                        > w "spoleczna sprawiedliwosc" czy "interes".

                        Nie nie, oksfordzie. Po pierwsze ta nowelizacja jest zgodna z konstytucją
                        właśnie dlatego, że broni interesu publicznego, o którym jest zapis w
                        konstytucja w tym właśnie art. i ust.
                        To jest tak jak w tym porzekadle co jest ddla kogo czy tabakiera dla nosa czy
                        nos dla tabakiery.
                        Nasz TK orzekł, że to nos jest dla tabakiery.
                    • sawa.com Re: po przeczytaniu wyciągu z orzeczenia TK i ar 20.04.06, 00:22
                      sawa.com napisała:

                      > Nauka z tego incydentu jest taka. Trzeba napisać nową dobrą ustawę: prawo o
                      > adwokaturze.

                      To jest warte przemyslenia. Zrobic jedną ustawę o wykonywaniu zawodów
                      prawniczych.
                      Grzechem głównym polskiego prawa jest jego rozwlekłość... co często sporowadza
                      się do tego, że mamy do czynienia z ustawami - glatwami, których nie rozumia
                      nawet ci, którzy je uchwalają.
                      Ostatnio oglądały takie cuda oczy nasze, kiedy posłowie nie potrafili poprawnie
                      wypełnić oświadczenia majątkowego, bo za nic nie mogli zrozumieć ustawy która
                      to regulowała.
      • kropek_oxford O nie, prawnik zawsze dba o SWEGO klienta: 19.04.06, 21:00
        placisz i wymagasz - sytuacja bardzo prosta, nawet i w Polsce:)))
        • 1normalnyczlowiek O rodziny ludzi z Heweliusza też ? 19.04.06, 21:28
          O nie, prawnik zawsze dba o SWEGO klienta:
          kropek_oxford napisał:
          > placisz i wymagasz - sytuacja bardzo prosta, nawet i w Polsce:)))
          • kropek_oxford Nie rozumiem? Co za "Heweliusz"? I co z wami? 20.04.06, 00:14
            Macie przypisanie do adwokata, ze go sobie na innego nie mozecie wymienic? Ja
            juz nie jeden raz zmienialem kancelarie adwokackie:)))

            PS: Nie pojmuje, dlaczego adwokat ma dbac o rodzine klienta?
        • trevik Mylisz sie... 20.04.06, 17:03
          Gdybys choc raz prowadzil jedna sprawe w Polsce i mial doswiadczenie z tym jak
          to wyglada na zachodzie zobaczylbys kolosalna roznice.

          Dla przykladu podam moje doswiadczenie:

          Niemcy: sprawa sporna, wysylam jeden faks do kancelarii, pozniej telefon od
          prawnika (on do mnie dzwonil, abym mu nie zdazyl uciec), prosba o pelnomocnictwo
          a dalej regularnie przesylana korespondencja i informowanie mnie o wszystkim jak
          trzeba. Usluga moim zdaniem porzadna, choc Niemcy tez narzekaja, ze mogloby byc
          lepiej (moze i mogloby, ja nie mialem pretensji).

          Polska: telefon do prawnika, odpowiedz: "Pan Mecenas nie ma czasu odebrac
          telefonu, wiec polecam wizyte w kancelarii osobiscie" - zero oddzwaniania, czy
          zaangazowania. Przychodze do kancelarii na czas (umowiony wczesniej termin)
          otwiera mi sekretarka, wpuszcza, prosi aby poczekac, nie dostaje ani kawy, ani
          wody, po godzinie czekania przy ustalonym terminie ani przeprosin za spoznienie,
          ani przyslowiowego "pocaluj mnie w d*pe" - wyszedlem nie doczekawszy sie
          wielmoznego pana mecenasa a jako, ze prowadzilem sprawe nieprocesowa i
          potrzebowalem glownie konsultacji to zalatwilem sprawe w koncu sam.

          To byloby na tyle. Korporacje prawnicze w Polsce nie zapewniaja zadnej jakosci
          uslug, bo im na tym nie zalezy a prawnicy nie dbaja o swoich klientow, bo nie ma
          konkurencji. Jedyne pozytywne doswiadczenie w Polsce mialem z mlodziutka
          aplikantka, ktora byla (jeszcze) zapalona do walki i to z inna korporacja - lekarzy,

          T.
    • nowytor2 I znowu się zacznie, że Safjan to człowiek Kwacha 20.04.06, 00:32
      a może to nie dlatego, że Kwach chce dokopać PiSowi, może ta ustawa jest po
      prostu niepotrzebna, zła i niekonstytucyjna.
      • hrabia.mileyski Okaże się, że nie tyle nalezy zmieniać ustawę 20.04.06, 00:52
        o adwokaturze, ale podjąć się wpierw trudnego i niewdzięcznego (ze względu na
        spodziewany opór)zadania dokonania zmian konstytucyjnych. Dzisiejsze orzeczenie
        TK (choć z pozycji istniejacych regulacji nie powinno być prawnie kwestionowane)
        stwarza ryzyko wystapienia poważnych sprzeczności wewnątrzkonstytucyjnych.
        Istnieje silne lobby prawnicze, dążące do wprowadzania ograniczeń w dostępie do
        wykonywania zawodu, a jednocześnie zagrożone jest konstytucyjne prawo równości
        obywateli i powszechności dostępu tychże do wymiaru sprawiedliwości.
        Ustawa mogła być źle napisana, ale pierwsze zmiany powinny dotyczyć samej
        konstytucji. W tym miejscu należałoby uczulić TK na to, by bardziej uwzględniał
        funkcję celowościową stanowienia prawa, tudzież przypomniał sobie o zasadzie
        racjonalności ustawodawcy, a w mniejszym stopniu skupiał się na słusznym, czy
        nie, ale interesie korporacyjnym.
        Nie sądzę jednak, że jest to możliwe bez zmian konstytucyjnych.
        • nowytor2 A ten znowu swoje? O jakiej konstytucji Ty mówisz? 20.04.06, 00:56
          O tym bublu z 97 roku? Przecież werdyktem najwybitniejszych zostało ustalone:
          Jaka jest, taka jest, ale jest.
          • kropek_oxford To "ciemny narod" zaglosowal za tym bublem nogami: 20.04.06, 01:00
            polecial na referendum jak w dym! A poza tym hrabia wnioskuje wlasnie o zmiany
            konstytucyjne. I slusznie uznaje to za trudne.
          • hrabia.mileyski Re: A ten znowu swoje? O jakiej konstytucji Ty mó 20.04.06, 01:00
            Nie tylko ja twierdzę, że konstytucja ta doskonała nie jest. Poza tym
            przynajmniej jedna jej część uchwalona była pod konkretne wydarzenia polityczne
            tamtego okresu.
            • nowytor2 Ty chyba naprawdę jaki hrabia, ja mówię bubel 20.04.06, 01:06
              a ten "nie jest doskonała". No tak to my się nigdy nie dogadamy
              • hrabia.mileyski To nie musi być problem diametralnej 20.04.06, 01:11
                różnicy poglądów, a języka, jakim się posługujemy. Wybacz, ale sprzeciwiam się
                jego barbaryzacji. To jest wartość, którą staram się pielęgnować, chociażby w
                tak niewielkim środowisku, jakim jest rodzina.
                • roro68 Trybunał nie uszanował przepisów art. 17 Konst. 20.04.06, 03:53
                  Wyrok mnie rozsierdził. Gdy prawnik zaczyna dryfować w morzu wytworzonych przez
                  siebie zasad, zamiast pracowicie wyłożyć przepisy, dostaję białej gorączki.
                  Moim zdaniem błąd TK polega na wyrywkowej interpretacji art. 17 o korporacjach.
                  Przepis art. 17 ma sens, jeśli czyta się go w całości. Zatem prerogatywa
                  samorządu do sprawowania pieczy tak, ale "w granicach interesu publicznego i
                  dla jego ochrony". Absurdem i naruszeniem tego przepisu jest traktowanie
                  uprawnień korporacji bez względu na 1)granice interesu publ., bez względu na 2)
                  cel, którym jest ochrona tego interesu i bez względu na 3)jakość wykonywania
                  zawodu zaufania publ., która ma być "należyta", w którym to celu powołuje się
                  korporacyjną pieczę. Nie mam wątpliwości, że nepotyczne i klanowe ograniczanie
                  dostępu do zawodu i dostępności do usług prawniczych (przez dławienie
                  konkurencji i windowanie cen) sprzeciwia się we wszystkich trzech punktach
                  przepisowi art. 17 Konstytucji. Takie wadliwe, bo sprzeczne z tym przepisem
                  używanie uprawnień korporacyjnych nie może jednocześnie korzystać z ochrony
                  tegoż przepisu.
                  Po drugie nie wiem, z jakich podstaw TK wywiódł przekonanie, że
                  przy "sprawowaniu pieczy" korporacja nie podlega kontroli, ocenie i ma
                  nieograniczoną wyłączność na kształtowanie zasad, na jakich tę pieczę sprawuje?
                  Jeśli samo ufundowanie korporacji zawodowej wymaga woli ustawodawcy ("w drodze
                  ustawy" - art. 17), to wydaje się logiczne, że ten sam ustawodawca ma prawo do
                  zachowania oceny, czy korporacja wykonuje ustawę zgodnie z jego wolą i do
                  zachowania wpływu na działanie korporacji drogą nowelizacji reguł.
                  TK moim zdaniem usytuował korporację adwokacją ponad prawem. Jest to skandal.
                  Jeśli racją prawną istnienia korporacji zgodnie z art. 17 jest sprawowanie
                  pieczy w granicach i dla ochrony interesu publ. oraz w celu należytego
                  wykonywania zawodu, to niedopuszczalne jest założenie TK, że sama korporacja ma
                  wyłączność oceny, czy spełnia warunki, od których zależy jej umocowanie prawne,
                  czyli prawomocność jej istnienia i funkcjonowania. TK stworzył tautologiczną
                  pętlę, która sprawia, że korporacja staje się sędzią we własnej sprawie i
                  zostaje wyjęta spod jakiejkolwiek zewnętrznej kontroli.
                  • kropek_oxford Ale zadaniem TK nie bylo osadzenie korporacji. 20.04.06, 04:22
                    Nie mowie, ze nie masz merytorycznej racji, roro (podobnie jak wyzej sawa), ale
                    ze mylicie pojecia i zadania. Nie znam uzasadnienia TK, ale nie sadze, by
                    wciskali kity co do litery prawa czy ksztaltu zapisu Konstytucji, jak to z
                    waszych wypowiedzi wynika - to, ostatecznie, zawodowcy i latwo tylka nie daja.
                    Najsensowniejszy z tego wniosek jest taki, jaki wyciagnela sawa: cala ustawa
                    (czy szereg ustaw) o korporacjach prawniczych jest do calkowitej zmiany. I tej
                    nowej ustawy nie mozna pisac "na kolanie"
                    • ala.ali.ala Re: Ale zadaniem TK nie bylo osadzenie korporacji 20.04.06, 10:09
                      Ty kropek nie rozumiesz w ogóle w czym rzecz i co zrobił TK.
                      Piszesz jakieś ogólniki o literze prawa, kształcie zapisu Konstytucji,(hehe) bo
                      nie masz pojęcia o szczegółach, i o tym, co się właśnie wydarzyło.
                      Jedyne co cię przekonuje, to że na pewno trzeba zmienić ustawy, bo były pisane
                      na kolanie.
                      Tylko jak się to ma do sensu wczorajszego orzeczenia TK w związku z art.17?
                      :))))

                      I nie mów ludziom, którzy przynajmniej wiedzą o czym piszą, że mylą zdania i
                      pojęcia.
                      Jesteś lajkonikiem w tym temacie, i nie udawaj, że jest inaczej.
                      • roro68 Widziałem za dużo nonsensownych wyroków 20.04.06, 16:25
                        TK z art. 17 wywiódł uprawnienia korporacji do "sprawowania pieczy" w oderwaniu
                        od warunków wymienionych w art. 17 K. (w granicach interesu publ., dla ochrony
                        interesu publ., w celu "należytego" wykonywania zawodu) Szkolny błąd!
    • trevik Re: A jednak nie dadzą zmienić tego kraju! 20.04.06, 16:46
      Sprawa wyglada na trywialna: TK przyczepil sie niespojnosci uchwalanej ustawy,
      ustawy regulujacej obowiazki samorzadu i konstytucji.
      TK to sa prawnicy i faktycznie w tym miejscu poszanowali interes swojej grupy
      zawodowej stosujac taka wykladnie przepisow jaka byla dla korporacji najbardziej
      korzystna. Z drugiej jednak strony ustawodawca spieprzyl prawo, ktore nie moze
      byc wewnetrznie sprzeczne i TK taki wyrok mogl dac, jaki dal i nie musza sie z
      tego tlumaczyc, bo to jest logiczne. Czy mozna miec pretensje do TK, ze nie
      przyjal innej interpretacji? Mozna, ale wymagaloby sie wtedy od sedziow
      nadczlowieczenstwa.

      Poszlo jak czytam glownie o to, czy korporacja ma miec wplyw na tresc
      merytoryczna egzaminow i zasady odbywania aplikacji bedac jednoczesnie
      odpowiedzialna za jakosc uslug prawniczych. Zarzut brzmi logicznie, bo jak byc
      odpowiedzialnym za jakosc uslug nie majac wplywu na jakosc weryfikacji
      umiejetnosci, choc rzeczywistosc jest znacznie bardziej paskudna: korporacje w
      Polsce nie sa odpowiedzialne za jakosc uslug, bo mechanizmy samooczyszczania nie
      dzialaja, wiec interpretacja choc jest logiczna to jest niezyciowa i wywoluje
      niechec do TK u tych, ktorzy nie pomysla nawet 5 sekund skad mogl sie wziac taki
      wyrok a przeczytaja komentarz do wyroku np. w Naszym Dzienniku z opinia
      dziennikarza.

      Nie wiem, czy specjalnie ustawodawca podszedl TK, aby miec wiecej argumentow na
      grzebanie w skladzie i krytykowanie, czy to tylko przypadek? Do TK pretensji nie
      mam (przyczepic sie mogli, co najwyzej nie poszli na reke), za to chcialbym, aby
      ujednolicono tak ustawy aby osiagnac zamierzony efekt bez legislacyjnego partactwa,

      T.
    • needmoney Re: A jednak nie dadzą zmienić tego kraju! 20.04.06, 17:08
      Powinno powstać prawo zwalczające korporacje zawodowe inaczej nic się nie
      zmieni łowcy skór na wolności, tysiące absolwentów prawa bez pracy mimo
      mnóstwa chętnych na ich usługi, ale korporacje skutecznie blokują dostęp do
      zawodu bo ceny by spadły. Wszędzie gigantyczne opłaty niewspółmierne do
      rzeczywistej wartości pracy adwokaci, notariusze, komornicy, inspektorzy
      nadzoru budowlanego itp. nie dopuszczają do zawodu nowych często znacznie
      lepiej wykształconych ludzi. Gdy lekarz popełni ewidentny błąd jego koledzy
      zrobią wszystko by stwierdzić że to wina pacjenta, policjant zastrzeli
      człowieka to najwyżej odsuną go od służby albo wyślą na wcześniejszą emeryturę
      bo nie będzie dowodów by go skazać i w takim państwie prawa żyjemy.
      Jakaś kobieta chciała dać orzecznikom w ZUS-ie 300 zł łapówki bo przecież
      wszyscy kupują renty ale nie za 300 zł, tak to zdenerwowało orzeczników że
      zawiadomili psy no i afera w mediach na całą Polskę nieudana próba korupcji w
      ZUS-ie. JAJA JAK BERETY
      UWOLNIĆ RYWINA !!! ;-)
    • kaczy.pisiorek Re: A jednak nie dadzą zmienić tego kraju! 20.04.06, 17:11
      Nie wdając się w merytorykę - bo była poruszana w kilku innych wątkach na ten
      temat - to coś, co nie podoba się forumowym przygłupom (np. 1normalnyczlowiek,
      nowytor2 itp.) po prostu MUSI być dobre :)
      • piotr7777 Re: nie macie racji 20.04.06, 18:38
        Zwrócćcie uwagę na art. 17 konstytucji, który wyraźnie rozróżnia samorządy osób
        wykonujących zawody zaufania publicznego od innych samorządów (gospodarcze,
        rolnicze, uczniowskie czy studenckie). Tylko te drugie nie mogą ograniczać
        wolności wykonywania zawodu ani prowadzenia działalności gospodarczej.
        Samorządy zawodowe taką możliwość mają, oczywiście w interesie społecznym.
        Po drugie - wcześniej ten sam TK zakwestionował przepisy ustaw korporacyjnych
        dające samorządom pełną swobodę w ustalaniu zasad naboru na aplikacje. Wtedy
        korporacje nie tylko przeprowadzały egzaminy, ale ustalały ich zasady (limit
        przyjęć, sposób oceniania itp). Wtedy to powstała potrzeba pilnej nowelizacji
        tak aby tę materię przenieść do ustawy.
        Dlatego argument, że wraca stare jest żałosny. Nie będzie już tej cokolwiek
        patologicznej autonomii, ale nie będzie też przegięcia w drugą stronę. Po
        prostu - państwo ustala zasady naboru a korporacje go przeprowadzają. Złoty
        środek.
        Poza tym jakkolwiek uważam za absurdalną sytuację w której osoba po egzaminie
        sędziowskim musiałaby odbywać w całości kolejną aplikację, nie można stwarzać
        sytuacji odwrotnej. Zwłaszcza, że aplikant sądowy nie ma żadnego kontaktu z
        palestrą (podczas gdy aplikanci adwokaccy odbywają praktykę w sądach). Raczej
        będzie zmiana zgodnie z którą takie osoby będą zdawały jakąś formę egzaminu
        uzupełniającego i odbędą jakąś część aplikacji (np. już tylko w kancelariach a
        nie w sądzie).
        Warto wziąć pod uwagę to co napisałem a przy okazji - ja jestem pierwszym
        prawnikiem w sowjej rodzinie. Więc prezentuję obiektywny punkt widzenia.
        • emeryt.z.mojrzeszowa Re: nie macie racji 20.04.06, 19:15

          ...
        • sawa.com do piotra7777 20.04.06, 19:23
          Czy jesteś adwokatem?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka