trevik
24.04.06, 00:22
Jak mozna wyczytac w serwisach prasowych, wlasnie mamy precedens: pierwszy raz
w kraju postkomunistycznym partia rzadzaca zostala wybrana na druga kadencje!
Pytanie: czy jest sie z czego cieszyc?
Odpowiedz w tekscie:
> Deficyt budżetowy Węgier w ubiegłym roku wyniósł aż 6,1 proc. PKB, a w tym
> roku - zdaniem specjalistów - może sięgnąć nawet 8-9 proc., co byłoby
> najwyższym wskaźnikiem wśród państw Unii Europejskiej.
Mam cicha nadzieje, ze Kaczor budujac swoja wielka partie narodowa nie
sprobuje tego manewru, bo biada Polsce - przedsiebiorczym, mlodym i pracowitym
Wegrom w kazdym razie wspolczuje, bo w tej sytuacji gdy wygrala lewica stawiam
na podniesienie podatkow a nie obciecie wydatkow a deficyt jest nie do
utrzymania.... smutne,
T.