Dodaj do ulubionych

Awers kwitów na prezydenta;-)))

24.04.06, 07:33
Zacznę od historii

W 2000 r. "Gazeta Polska" chwaliła się, że "zdobyła" kwity na prezydenta i
omawiała je przez wiele tygodni na swoich łamach.
Publikacje rozpętały burzę rownież w Sejmie

Dzisiaj ja się pochwalę.

Ja też zdobyłem dokument związany z tymi kwitami

Jest to e-mail, jaki 24 marca 2000 r. został wysłany do ówczesnego Marszałka
Sejmu p. Płażyńskiego przez ... sami zobaczycie

Oto ten, zdobyty przeze mnie dokument:

******
Szanowny Panie Marszałku

Korzystając z tej najbardziej demokratycznej formy kontaktu, jaką daje
internet, ośmielam się poinformować Pana Marszałka o kilku sprawach
związanych z zataczającą coraz szersze kręgi sprawą, tzw. "kwitów na
Prezydenta Kwaśniewskiego".

Skłoniła mnie do tego publikacja kolejnego odcinka serialu sensacyjnego
wysmażanego w redakcji "Gazety Polskiej", która spowodowała, że sprawy
publiczne splotły się z moim interesem osobistym.

Motywacja publiczna, to zgroza, jaka mnie ogarnia na myśl, że Sejm mając tyle
istotnych zaległych spraw do załatwienia, po raz kolejny będzie tracił cenny
czas na roztrząsanie starych spraw, które były wielokrotnie badane i lepiej
czy gorzej, ale zostały chyba ostatecznie załatwione.

Bez fałszywej skromności uważam się za jedną z osób najlepiej w Polsce
zorientowanych w sprawach nieprawidłowości związanych z gospodarowaniem
funduszami, których dysponentem był przez pewien czas pan Aleksander
Kwaśniewski, a przynajmniej w tym zakresie, który stanowi osnowę wspomnianego
serialu "Gazety Polskiej"

Wyjaśnienie podstaw tej zarozumiałości jest bardzo proste.

Nie kto inny, tylko właśnie ja - osobiście i samodzielnie - przeprowadzałem
te kontrole KMiKF oraz UKFiT i właśnie z opracowywanych przeze mnie lub na
moje polecenie materiałów kontroli, w sposób wybiórczy i nierzetelny korzysta
redaktor Tomasz Sakiewicz rzucając kalumnie na Prezydenta Kwaśniewskiego.

Nie ulega wątpliwości, że protokoły z moich trzech kontroli, z których
materiały wykorzystuje "Gazeta Polska", to nie były laurki dla kontrolowanych
urzędów. Ale uczciwość nakazuje zachowywać właściwe proporcje w ocenie
faktów.

Takie sensacje, jakimi ekscytuje się "Gazeta Polska", zapewne znajdzie Pan
Marszałek w większości protokołów z kontroli wykonania budżetu za ubiegły
rok.

Już od kilku lat nie jestem inspektorem NIK, ale zapewniam Pana Marszałka, że
jeszcze teraz, dobrawszy sobie paru prawdziwych fachowców od kontroli, bez
większych problemów dostarczyłbym Panu Marszałkowi podobny "pasztet" z
dowolnego ministerstwa, a nawet lepszy, bo świeży.

Do wczoraj w gruncie rzeczy kibicowałem toczącej się batalii. Dzisiaj jednak
z niesmakiem zobaczyłem, że w "Gazecie Polskiej" zostało wymienione moje
nazwisko i to jest właśnie ten motyw osobisty. Po prostu nie życzę sobie, aby
moją osobą uwiarygodniano bzdury, a moje nazwisko łączono z politycznym
paszkwilem i politycznymi rozgrywkami.

Przykro mi, że nie mogę odwdzięczyć się panu Michałowi Bidasowi za
komplementy, jakimi uraczył mnie w swojej rozmowie z Tomaszem Sakiewiczem.

Pana Bidasa nie posądzam o nieuczciwość, ale moja najłagodniejsza ocena
brzmi: I wtedy i teraz porusza się w tej materii, jak dziecko we mgle.

Inaczej myślę o rzeczniku Klubu AWS panu Piotrze Żaku. Wprawdzie nie miałem
okazji poznać go osobiście, ale nigdy bym sobie nie pozwolił na uważanie go
za dziecko we mgle. Pozostaje więc tylko druga, z ww. ewentualności.

Bowiem dzisiaj na internetowej stronie PAP wyczytałem, że pan Żak
powiedział: "Nie mam pewności, czy opublikowane materiały, które złożył pan
Michał Bidas (następca Kwaśniewskiego w urzędzie), były w rękach NIK"

Wypowiedź ta sugeruje, że te tajemnicze dokumenty zebrane przez pana Bidasa,
zaginęły po drodze lub w równie tajemniczy sposób znikły z powierzchni ziemi
już w NIK.

Najwyraźniej mieliśmy z panem Żakiem różnych nauczycieli. Mnie pewne wartości
wpoili nauczyciele jeszcze przedwojenni, on pewnie wychowywał się wyłącznie
we wrogim komunistycznym otoczeniu.

Według moich nauczycieli uczciwy człowiek, jeżeli ma wątpliwości, to najpierw
je sprawdza, a dopiero potem pozwala sobie na wypowiedzi w stylu
zaprezentowanym przez pana Żaka.

A co do tych wątpliwości, to mogę je bezpłatnie rozwiać. Pakiet zebrany przez
pana Bidasa trafił do NIK. Znaczna jego część to były kserokopie fragmentów i
załączników do moich protokołów kontroli zrobionych z egzemplarzy
pozostawionych w Urzędzie!!! Oglądało je wiele osób. Przez litość nie
wspomnę, jak brzmiała dekretacja jednego z prezesów NIK, złożona na piśmie
pana Bidasa.

Nie ulega natomiast wątpliwości, że połowa Izby pękała ze śmiechu słysząc
o "ministrze", który złożył donos na samego siebie.

Panie Marszałku, sprawy opisane w moich protokołach nie zakończyły się z
odejściem pana Kwaśniewskiego.

Ktoś inny decydował o olbrzymim majątku pozostałym po zlikwidowanym CFTiW.

To nie pan Kwaśniewski zadecydował, że gotówka zamiast zasilić dochody
budżetu państwa trafiła do Banku Turystyki.

Ktoś inny rozdzielał hojną ręką pieniądze z Funduszu Młodzieży. Wprawdzie
zamiast brzydkich czerwonych organizacji dostawały je organizacje w ładnych
niebieskich i czarnych barwach, ale technika pozostała taka sama i
nieprawidłowości również.

Tak się głupio złożyło, że miałem okazję rzucić na to okiem, gdy FM był już w
gestii URM i ze wstydem przyznaję, że machnąłem na to ręką mając chwilowo
dosyć walki z wiatrakami.

Takich ciągnących się spraw jest bardzo wiele.

I od pewnego momentu wina następców pana Kwaśniewskiego zaczęła być większa
niż jego pierwotne grzechy.

Pewnie dlatego dziennikarze, którzy nachodzili mnie przed poprzednimi
wyborami prezydenckimi, uprzedzeni, że "ława oskarżonych" po prawej stronie
jest dłuższa i cięższa, gwałtownie tracili zapał do przeprowadzania wywiadów.

Panie Marszałku, to, co teraz piszę nie oznacza, iż teraz inaczej oceniam
fakty, które opisałem w swoich protokołach kontroli. Nie wszystkie moje
wnioski pokontrolne zostały zaakceptowane, a mój upór w dążeniu do realizacji
wyników kontroli zapoczątkował koniec mojej "kariery" w NIK. Uważam jednak,
że obecne odgrzewanie tych spraw, to tylko podłe polityczne gierki, a nie
faktyczna troska o interesy kraju.

Z poważaniem
Xxxx Yyyyyy
Obserwuj wątek
    • 9111951u Re: Awers kwitów na prezydenta;-))) 24.04.06, 07:42
      Skoro w tej aferze ławka po prawej stronie dłuższa, to dlaczego nie ma być
      śledztwa ? Chyba wszystkich złodzieji nalezy karać bez względu na to czy po
      lewej czy prawej stronie , czyż nie ? skąd zatem ten strach przed śledztwem ?
      • gruby190 Re: Awers kwitów na prezydenta;-))) 24.04.06, 08:03
        Myślę, że jeżeli nie ma przedawnienia, to może, ale powinno być ukierunkowane
        na osoby, przeciwko którym jeszcze nie toczyło się w tych sprawach postępowanie
        i które nie zostały uznane za niewinne.

        W większości demokratycznych praworządnych państw świata, prawo nie pozwala
        wszczynać postępowań W TEJ SAMEJ SPRAWIE PRZECIWKO TYM SAMYM OSOBOM, jeżeli
        nie zostaną przedstawione nowe okoliczności i nowe dowody.

        W donosiku red. Sakiewicza nie ma nic nowego! ;-(

        Co więcej w tym donosiku nie tylko nie ma nic nowego, ale jest on jedynie
        zręczną manipulacją kilkoma prawdziwymi faktami, obficie przyprawioną
        insynuacjami, oszczerstwami i zwykłymi kłamstwami

        A czy jest teraz sens wytaczać armaty przeciwko następcom Kwaśniewskiego?
        Przecież poza kolejnymi wydatkami na kosztowne śledztwo nic z tego nie
        wyniknie
        • 9111951u Re: Awers kwitów na prezydenta;-))) 24.04.06, 08:08
          gruby , śledztwo jest w sprawie, a ty już portkami trzęsiesz.Złodzieji należy
          karać.
          Chyba,że uważasz, że pieniądze Polaków nie zostały ukradzione, a cała sprawa to
          manipulacja. Jak wiadomo Polakom nic nie ukradziono tylko manipulację.
          • gruby190 Re: Awers kwitów na prezydenta;-))) 24.04.06, 08:54
            Kto trzesie?
            Jezeli ktoś, to z cała pewnoscia nie ja.
            Wstyd mi tylko,ze w podobno praworzadnej Polsce minister sprawiedliwosci w -
            z zachowaniem wszelkich proporcji - w bierutowskim stylu poleca na podstwie
            oszczerczego donosu wszcząć postepowanie wymierzone w byłego prezydenta
            Rzeczypospolitej

            O kosztach tej błazenady nawet nie warto wsponinać.

            A gdybtym miał spiskową mentalność braci Kaczyńskich to bym powiedział,ze
            zadziałal układ, jktory przy pomocy ministra chromi przwdziwych przestepców,
            bo prokuratura bedzie sie zajmowała zwietrzałymi duperelami.:-(

            • miec.maleszka Re: Awers kwitów na prezydenta;-))) 24.04.06, 09:05
              Gruby wywalili cię z NIKu, czy sam odszedłeś - nie ma znaczenia. Widać
              wyraźnie, że zwichnęło Ci to psychikę mocno.
              • gruby190 Re: Awers kwitów na prezydenta;-))) 24.04.06, 09:30
                Na szczescie nie w tym kierunku co Sakiewiczowi i jego moznym protektorom ;___


                Ja w przeciwieństwie do ww. jakoś nadal jestem odporny na doktryny
                Wyszyńskiego ;-(((
            • 9111951u Re: Awers kwitów na prezydenta;-))) 24.04.06, 16:07
              gruby, tyś funkcjonalny analfabeta, w sprawie a ty już portkami trzęsiesz.
              • terrestre Re: Awers kwitów na prezydenta;-))) 24.04.06, 16:18
                typowa polityka kaczek;obsrac,opluc,wywolac wojne i pojsc sobie.
                Kwasniewski jest inteligentny.jesli teraz wlasnie kupil apartament i wille,to
                znaczy ze jest czysty jak lza i ma ich wszystkich w d...
                Gdyby byl nawet cien cienia dowodu,juz trabili by o tym na caly swiat.
                Nic dziwnego ze po drodze im z lepperem i Gasinskim,specjalistami od Klewek.
                • swansea Re: Awers kwitów na prezydenta;-))) 24.04.06, 16:41
                  indeed. jak to zwykła mawiać Teal'c w StarGate...:)

                  atb
                • gruby190 Re: Awers kwitów na prezydenta;-))) 06.06.06, 12:02
                  Poszumieli na temat willi w Kazimierzu i po sprawie ;-)))
                  Z kwitami Sakiewicza będzie tak samo
              • gruby190 Re: Awers kwitów na prezydenta;-))) 28.04.06, 10:34
                9111951u napisała:
                gruby, tyś funkcjonalny analfabeta, w sprawie a ty już portkami trzęsiesz.


                Ani analfabeta, ani trzesę ;-)))
                Jasne,że w sprawie, bo przecież Zero aż tak gupie nie jest ;-)))
                Ale do opluwania przeciwnikow to sie w zupełności nadaje.
                I jako temat kilku wystąpień a la Wyszyński tyż ;-(
      • venus99 Re: Awers kwitów na prezydenta;-))) 26.04.06, 08:36
        prawych nie ruszamy bo to przecież NASI.
    • gruby190 Awers kwitów na prezydenta;-))) ROK 2006 25.04.06, 10:28
      Zdobyłem nowe "kwity" w sprawie "kwitów" ;-)))
      Oto fragment:

      KOMENTARZ
      DO ARTYKUŁU REDAKTORA TOMASZA SAKIEWICZA
      PT. „KWAŚNIEWSKI NA NOWO ŚCIGANY”
      OPUBLIKOWANEGO W „GAZECIE POLSKIEJ” NR 12 Z 22 MARCA 2006 R.

      „Minęło właśnie sześć lat od chwili, gdy „Gazeta Polska” ujawniła ogromne
      nadużycia w Komitecie ds. Młodzieży i Kultury Fizycznej, którym kierował
      Aleksander Kwaśniewski”

      Pan Tomasz Sakiewicz podobnie jak ja nie umrze na nadmiar skromności, tyle
      tylko, że w tej sprawie moja zarozumiałość jest uzasadniona - to nie on tylko
      ja ujawniłem nieprawidłowości w KMiKF i to nie sześć, a 15 lat temu.

      To co robi T.S to nie dające powód do dumy odkrycie, a pospolita kradzież
      czyichś zasług

      Nawiasem mówiąc T. Sakowicz nie tylko nie bardzo rozumie co „odkrył” i co ma w
      ręku, ale nawet nie był pierwszy w publikowaniu tych „odkryć”.
      Inni zrobili to dużo wcześniej, bo już w 1991 r. i co ważniejsze niektórzy
      rzetelniej, jak na przykład „WN” (Witold Nartowski) - „Bank poza Kontrolą”
      w „Kurierze Polskim” Nr 147 z 31 lipca ; Marek Michałowski – „Stajnia Augiasza”
      w „Gazecie Wyborczej” z 17 maja; Janusz Michałek w „Kurie-rze
      Polskim: „Miliardowe sumy pod lupa NIK” z 18 maja, „NIK wyręcza Herkulesa -
      Sportowa stajnia Augiasza” z lipca, „Stajnia Augiasza nie wyczyszczona”
      oraz „Minister nie chce do sądu” z grudnia; Tomasz Jagodziński - seria
      artykułów „Z protokołów NIK” publikowanych w lipcu 1991 r. w „Przeglądzie
      Sportowym” a także wcześniej, lecz bardziej „politycznie” Teresa Kuczyńska –
      „Ministerstwo Młodzieży” „Tygodniku Solidarność” Nr 3 z 18 stycznia 1991 r.

      Mogę się założyć, że gdybym to, co za chwile napiszę o donosiku T. Sakiewicza
      napisał na interne-towym forum „Gazety Polskiej” to natychmiast potraktowano by
      mnie tam jak zwykle standardo-wym argumentem „Jesteś Żyd i komuch”

      Nie będę jak Jacek Kurski ściągał spodni ani przedstawiał drzewa
      genealogicznego, by wykazać, że nie jestem Żydem. Nie jestem też komuchem
      chociaż należałem do PZPR.

      Przed laty, pan A. Kwaśniewski przeprowadzał wywiad, kim jestem i dlaczego go
      tak zaciekle ścigam. Podejrzewał - zresztą niesłusznie - jakieś osobiste
      podłoże tej zaciekłości.
      Teraz występuję w obronie prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego przed atakami
      dziennikarzy takich jak T. Sakiewicz i politykierów, którzy są tak hałaśliwie
      antykomunistyczni, że nie dostrzegają tego ile komunistycznego ducha jest w ich
      mentalności i postępowaniu.

      Uważam, że mam do tego prawo, bo zarówno paszkwile i donosy T. Sakiewicza, jak
      i wszystkie ww publikacje powstały w oparciu o ustalenia kontroli, które
      przeprowadzałem sam, lub (rzadziej) będąc członkiem ekipy kontrolnej znającym
      całość materiałów kontroli.
      (...)

      cdn
      • ala.ali.ala Re: Awers kwitów na prezydenta;-))) ROK 2006 25.04.06, 10:34
        Nie kłam ciągle.
        Tolerowali Cię na forum GP przez lata!
        Nie można było tam w spokoju posiedzieć, bo wszędzie Twoje bluzgi były.
        Atakowałeś ludzi, rozwalałeś tamto miejsce etatowo.

        Przynajmniej miej odwagę to przyznać.

        A w ogóle to z głową wszystko w porządku?

        • gruby190 Stacyjko zagłuszająca... 26.04.06, 07:50
          To jest twoja metoda dyskusji o oszczestwach Sakiewicza i insynuacjach Ziobry?
          Nie jesteś odkrywcza.Zagłuszanie było szeroko stosowane z w czasach I PRL z
          umiarkowanym skutkiem ;-)))

          W budowanej IV PRL Małych Braci tez sie nie sprawdzi ;-)))))
    • gruby190 Awers kwitów ... Rok 2006 odc. 2 29.04.06, 07:25
      Zdobyłem nowe "kwity" w sprawie "kwitów"
      Oto kolejny fragment:
      -----------
      KOMENTARZ
      DO ARTYKUŁU REDAKTORA TOMASZA SAKIEWICZA
      PT. „KWAŚNIEWSKI NA NOWO ŚCIGANY”
      OPUBLIKOWANEGO W „GAZECIE POLSKIEJ” NR 12 Z 22 MARCA 2006 R.
      (...)

      „Sprawą chciał się zająć Sejm powołując specjalna komisję powołując specjalną
      komisję. Jednak w 2000 r. zabrakło do tego wystarczającego poparcia”

      I słusznie, że zabrakło poparcia.
      AWS chciał powołać Komisję Śledczą dla sprawdzenia prawdziwości doniesień
      zawartych w tygodniku „Gazeta Polska z dnia 8, 15, i 22 marca 2000 r. (…)

      Doniesienia te opierały się praktycznie wyłącznie na dokumentach z kontroli NIK
      przekazanych do Prokuratury Wojewódzkiej w Warszawie i nie wnosiły żadnych
      nowych faktów. Sprawdzanie doniesień niszowego skandalizującego pisemka nie
      przedstawiającego nowych faktów poza tymi ktore juz badała prokuratura byłoby
      ośmieszeniem powagi Sejmu.

      Przecież to nie ta gazetka, a Najwyższa Izba Kontroli jest naczelnym organem
      kontroli państwowej podległym Sejmowi

      Jeżeli już ktoś tak bardzo chciał powołania komisji, to raczej powinien
      wnioskować o powołanie komisji ale dla sprawdzenia prawidłowości działań
      prokuratury Wojewódzkiej w Warszawie, która umorzyła postępowanie
      przygotowawcze uzasadniając to w sposób aż proszący się o złożenie zażalenia
      oraz dla sprawdzenia prawidłowości działań kierownictwa NIK w zakresie
      realizacji wyników kontroli KMiKF oraz UKFiT przeprowadzonych w latach 1990-
      1991, które nie doprowadziło do prawidłowej realizacji ustaleń kontroli i
      miedzy innymi nie złożyło zażalenia na umorzenie postępowania przygotowawczego.

      Odpowiedzialnymi za prawidłową realizację wyników tych kontroli byli kolejni
      ówcześni dyrektorzy Zespołu Pracy Spraw Socjalnych i Zdrowia , oraz ówczesny
      wiceprezes NIK Piotr Kownacki i prezes NIK ***Lech Kaczyński*** ;-(((

      Zabrakło poparcia zapewne również dlatego, że w lipcu 2000 r. występujący w
      imieniu wnioskodawców poseł ***Mariusz Kamiński*** zamiast ograniczyć swoje
      wystąpienie do konkretnych faktów, ubarwił je ideologicznym sosem, insynuacjami
      a nawet wręcz kłamstwami.
      _________________
      "Gruby"
      *Quidquid agis prudenter agas et respice finem*
    • gruby190 Re: Awers kwitów... ROK 2006 odc. 3 02.05.06, 07:10
      Zdobyłem nowe "kwity" w sprawie "kwitów" ;-)))
      Oto kolejny fragment:

      KOMENTARZ
      DO ARTYKUŁU REDAKTORA TOMASZA SAKIEWICZA
      PT. „KWAŚNIEWSKI NA NOWO ŚCIGANY”
      OPUBLIKOWANEGO W „GAZECIE POLSKIEJ” NR 12 Z 22 MARCA 2006 R.

      (...)
      „skarb państwa utracił około 100 mln dolarów”

      (...)
      Lektura publikacji „Gazety Polskiej” uzasadnia wrażenie, że wyliczeniem kwoty
      rzekomo utraconej przez Skarb Państwa zajmował się ktoś mający nikłe pojęcie o
      opisywanej problematyce lub że te wyliczenia wzięte z osławionych Klewek

      W „Doniesieniu o przestępstwie z wnioskiem o ściganie” (zabawna terminologia) z
      20 marca 2006 r. autor donosiku p. T. Sakiewicz nie podaje żadnych faktów i
      wyliczeń uzasadniających wysokość tej kwoty!

      W piśmie NIK z 12 marca 1992 r. jest mowa o szkodzie w kwocie rzędu 15,8 mld zł
      jaką poniósł CFTiW z tytułu nieuzasadnionych wydatków oraz nie uzyskania
      potencjalnych pożytków. W piśmie NIK dokładnie opisano działania z których
      wynika wysokość szkody. W przeliczeniu na dolary wg ówczesnego kursu daje to
      kwotę niespełna 1,67 mln dolarów czyli niemal 60 razy mniejszą niż ta, o której
      pisze T. Sakiewicz w swoim kłasmliwym donosie.

      Co więcej, T. Sakiewicz dysponujący kopią protokołu NIK świadomie i nieuczciwie
      przemilcza fakt, że odpowiedzialnością za te nieprawidłowości oprócz
      bezpośredniego sprawcy dyrektora Departamentu Ekonomicznego Stanisława Komana
      należy obarczyć nie tylko A. Kwaśniewskiego, ale także dwóch jego następców, a
      mianowicie Zygmunta Lenkiewicza i Michała Bidasa oraz jednego z podsekretarzy
      stanu w Ministerstwie Finansów
      cdn
      • gruby190 Awers kwitów... ROK 2006 odc. 4 05.05.06, 07:23
        Zdobyłem nowe "kwity" w sprawie "kwitów" ;-))
        Oto kolejny fragment:


        KOMENTARZ
        DO ARTYKUŁU REDAKTORA TOMASZA SAKIEWICZA
        PT. „KWAŚNIEWSKI NA NOWO ŚCIGANY”
        OPUBLIKOWANEGO W „GAZECIE POLSKIEJ” NR 12 Z 22 MARCA 2006 R.

        (...)

        „Pieniądze te w większości wypadków zasiliły konta spółek politycznie i
        towarzysko bliskich Aleksandrowi Kwaśniewskiemu, np. agendę ZSMP Juventur”

        To tylko łamliwe i oszczercze uogólnienie

        Wprawdzie kontrole przeprowadzane przez NIK wielokrotnie ujawniały liczne
        różnej wagi nieprawidłowości w gospodarowaniu funduszami celowymi pozostającymi
        w gestii „ministrów sporu i młodzieży”, to jednak pożyczki i dotacje z trzech
        funduszów celowych, a to Centralnego Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej
        (CFKRF), Centralnego Funduszu Turystyki i Wypoczynku (CFTiW) oraz Państwowego
        Funduszu Młodzieży (PFM) generalnie rzecz biorąc były udzielane podmiotom
        ustawowo uprawnionym i na cele określone w ustawach.

        Biuro Turystyki Młodzieżowej ZSMP „Juventur” było biurem podróży ustawowo
        uprawnionym do korzystania z CFTiW, tak jak wszystkie inne firmy turystyczne z
        których składek ten fundusz powstał.

        Zarzut ,że był agendą ZSMP jest nie merytoryczny lecz polityczny i to w starym
        stalinowskim stylu. Ktoś inny o spaczonej spiskową teoria dziejów mentalnością
        T. Sakiewicza mógłby przecież równie dobrze powiedzieć, że np.

        Akademickie Stowarzyszenie Katolickie „Soli-Deo” lub Kościel-na Służba
        Porządkowa, które dostały w 1989 r. pożyczki z PFM to uprzywilejowane agendy
        Episkopatu – uprzywilejowane bo termin spłaty I raty pożyczki odłożono im do
        1991 r. ))

        Co więcej „Juventur” bynajmniej nie był głównym beneficjentem CFTiW
        O ile dobrze pamiętam w 1990 r. „Juventur „ dostał z CFTiW około 4,4 mld zł
        czyli mniej niż 1% ogólnej kwoty udzielonych pożyczek.

        Głównymi beneficjentami CFTiW bynajmniej nie były „spółki politycznie i
        towarzysko bliskie A. Kwaśniewskiemu, lecz przede wszystkim Przedsiębiorstwo
        Państwowe „Orbis” które w tym samym czasie dostało z tego funduszu 35 razy
        więcej niż „Juventur"
        _________________
        "Gruby"
        *Quidquid agis prudenter agas et respice finem*
    • gruby190 Awers kwitów - ROK 2006 odc. 5 06.05.06, 18:24
      ANTYKWITÓW CIĄG DALSZY
      Zdobyłem nowe "kwity" w sprawie "kwitów" ;-)))
      Oto kolejny fragment:
      *******************
      KOMENTARZ
      DO ARTYKUŁU REDAKTORA TOMASZA SAKIEWICZA
      PT. „KWAŚNIEWSKI NA NOWO ŚCIGANY”
      OPUBLIKOWANEGO W „GAZECIE POLSKIEJ” NR 12 Z 22 MARCA 2006 R.

      (...)

      „W 1989 r. Kwaśniewski rozpoczął operację wyprowadzania pieniędzy znajdujących
      się na kontach funduszy podlegających Komitetowi”


      Pospolite oszczerstwo. To nie było „wyprowadzanie” pieniędzy tylko wykonywanie
      statutowych obowiązków i gospodarowanie funduszami prowadzone zgodnie z prawem.
      Na podstawie ustawowych uprawnień. Wprawdzie w 1989 r. w związku z zapowiadaną
      likwidacją funduszy udzielono więcej niż zwykle pożyczek i dotacji, ale przy
      podejmowaniu tych decyzji generalnie rzecz biorąc nie zostały naruszone
      obowiązujące zasady i tryb postępowania.

      Zarzuty można podnosić tylko i wyłącznie w przypadkach, gdy zostanie
      udowodnione, że konkretna pożyczka została przyznana podmiotowi nieuprawnionemu
      lub na cele niezgodne z przeznaczeniem funduszu, z którego została udzielona. W
      doniesieniu T. Sakiewicza nie wyszczególniono przypadków takiego właśnie
      naruszenia prawa.
      (...)

      cdn
      • marga_f Re: Awers kwitów - ROK 2006 odc. 5 08.05.06, 00:19
        Chyba nie zdąże dzis wszystkiego przeczytać...
        • gruby190 Re: Awers kwitów - ROK 2006 odc. 5 08.05.06, 12:52
          marga_f napisała:
          Chyba nie zdąże dzis wszystkiego przeczytać...

          Nie przejmuj się
          Sakiewicz te swoje bzdety publikował w 2000 r przez kilkanaś cie tygodni.
          Teraz nie jest taki systematyczny ale i tak co jakis czas puszcza nowego
          bąka ;-)))
          • marga_f Re: Awers kwitów - ROK 2006 odc. 5 08.05.06, 21:32
            A jednak przeczytałam dziś.
      • nie_trawie_glupcow Znam ten mail do Marszalka. Tu czystych nie ma! 08.05.06, 00:24
        Niemniej to nic przy przekretach Lepperowcow. Zgroza, ale w tym ukladzie
        Giertych ma najczystsze rece:)
        • gruby190 Re: Znam ten mail do Marszalka. Tu czystych nie m 12.05.06, 17:00
          Nigdy nie twierdziłem, że w KMiKF pod rządami A. Kwaśniewskiego wszystko było
          cacy, ale to bicie piany przez 16 lat, a zwłaszcza teraz po 16 latach... to
          lekka paranoja ;-)))
    • gruby190 Awers kwitów - ROK 2006 odc. 6 13.05.06, 10:32
      ANTYKWITÓW CIĄG DALSZY
      Zdobyłem nowe "kwity" w sprawie "kwitów" ;-)))
      Oto kolejny fragment:
      *******************
      KOMENTARZ
      DO ARTYKUŁU REDAKTORA TOMASZA SAKIEWICZA
      PT. „KWAŚNIEWSKI NA NOWO ŚCIGANY”
      OPUBLIKOWANEGO W „GAZECIE POLSKIEJ” NR 12 Z 22 MARCA 2006 R.

      (...)

      „Kiedy inflacja sięgała setek procent, udzielał zaprzyjaźnionym organizacjom i
      spółkom po-życzek , które były oprocentowane na poziomie kilku procent”

      Kompletna nieznajomość ówczesnego stanu prawnego lub co bardziej prawdopodobne,
      świadome demagogiczne robienie wody z mózgu nieświadomym!!!

      Wysokość oprocentowania ustalał nie A. Kwaśniewski, ani żaden z jego
      poprzedników i następców lecz USTAWY!

      Co więcej w przeciwieństwie do kilkunastu działających wówczas funduszy
      celowych finansowanych z budżetu państwa,CFTiW był wyjątkiem działającym w
      oparciu o własne dochody, którymi były składki organizacji i firm
      turystycznych. W uproszczeniu można go porównać do pracowniczych kas zapomogowo
      pożyczkowych, które też przecież w tym samym czasie udzielały pożyczek nisko
      lub w ogóle nie oprocentowanych.

      Pożyczki były udzielane na tych samych zasadach i na tym samym poziomie
      oprocentowania WSZYSTKIM pożyczkobiorcom!!!

      T. Sakiewicz nie podał jaka była ogólna liczba pożyczkobiorców w okresie, gdy
      przewodniczącym KMiKF był A. Kwaśniewski. Nie określił ilu pożyczkobiorców i
      których konkretnie zalicza do „zaprzyjaźnionych” z A. Kwaśniewskim. Nie podał
      jaki był udział pożyczek udzielonych rzekomo „zaprzyjaźnionym” w ogólnej kwocie
      udzielonych pożyczek. Nie wymienił „zaprzyjaźnionych”, którym według niego
      udzielono pożyczek z naruszeniem prawa.

      To co napisał w tej sprawie T. Sakiewicz to nie jest zawiadomienie o
      uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa, tylko gołosłowne
      oszczerstwo!!!
      (...)

      cdn być może nastąpi ;-)))
    • gruby190 Awers kwitów - ROK 2006 odc. 7 29.05.06, 11:45
      ANTYKWITÓW CIĄG DALSZY
      Zdobyłem nowe "kwity" w sprawie "kwitów" ;-)))
      Oto kolejny fragment:
      *******************
      KOMENTARZ
      DO ARTYKUŁU REDAKTORA TOMASZA SAKIEWICZA
      PT. „KWAŚNIEWSKI NA NOWO ŚCIGANY”
      OPUBLIKOWANEGO W „GAZECIE POLSKIEJ” NR 12 Z 22 MARCA 2006 R.

      (...)
      „Bezprawne były działania podjęte przez Aleksandra Kwaśniewskiego przy
      tworzeniu Banku Turystyki. Kwaśniewski powinien był przeznaczyć na ten bank
      wszystkie środki CFTiW”
      Kolosalna brednia - to by dopiero było przestępstwo, gdyby A. Kwaśniewski
      przeznaczył wszystkie środki CFTiW na udziały w Banku Turystyki S.A.!!! ;-)
      T. Sakiewicz studiuje te swoje kwity jak Żydzi Talmud i nadal nie rozumie ich
      treści. Żałosne! ;-)))
      Sześć lat studiów nad kwitami, a naczelny redaktor śledczy nadal nie rozumie
      co czyta!!!
      Ciekawe, dlaczego nie poprosił w 2000 r. o pomoc kogoś mądrzejszego?Na
      przykład inspektora NIK, który te kwity opisał prawie dokładnie 9 lat przed
      Sakiewiczem ;-)))
      A na dodatek niekonsekwencja i poziom wiedzy na poziomie przedszkolaka. Nieco
      dalej red. Sakiewicz zarzuca Kwaśniewskiemu przelanie 25 mln dolarów,
      dyskretnie przemilczając, że przelano je właśnie na konto BT S.A.
      Tutaj zarzuca A. Kwaśniewskiemu, że NIE PRZEZNACZYŁ na ten bank WSZYSTKICH
      środków, a chwilę później oskarża A Kwaśniewskiego, że doprowadził do
      podwyższenia kapitału banku o WSZYSTKIE środki CFTiW ;-)
      (...)
      cdn być może nastąpi ;-)))
    • trouble_maker Re: "bez problemów dostarczyłbym podobny "pasztet" 29.05.06, 15:05
      ...z dowolnego ministerstwa"


      Hmmm...
      • gruby190 Re: "bez problemów dostarczyłbym podobny "pasztet 29.05.06, 15:36
        trouble_maker napisał:
        ...z dowolnego ministerstwa"
        Hmmm...


        ****

        Nie masz co chrząkać.
        Wiem co nieco o tym inspektorze NIK, ktory ujawnił i udokumentował
        nieprawidłowosci w KMiKF. Wiem też co niecio o tym co sie dział w
        ministerstwach w 2000 r. czyli wtedy gdy ten inspektor napisał do Marszałka
        Sejmu to co napisał.


        Pezypomne cały fragment dotyczacy tego wyzwania, ktorego Marszałek Płazyński
        nie osmielił sie podjąć ;-)))


        *** Takie sensacje, jakimi ekscytuje się "Gazeta Polska", zapewne znajdzie Pan
        Marszałek w większości protokołów z kontroli wykonania budżetu za ubiegły
        rok.
        Już od kilku lat nie jestem inspektorem NIK, ale zapewniam Pana Marszałka, że
        jeszcze teraz, dobrawszy sobie paru prawdziwych fachowców od kontroli, bez
        większych problemów dostarczyłbym Panu Marszałkowi podobny "pasztet" z
        dowolnego ministerstwa, a nawet lepszy, bo świeży.***
    • gruby190 Awers kwitów - ROK 2006 odc. 8 16.06.06, 16:10
      ANTYKWITÓW CIĄG DALSZY
      Zdobyłem nowe "kwity" w sprawie "kwitów" ;-)))
      Oto kolejny fragment:
      *******************
      KOMENTARZ
      DO ARTYKUŁU REDAKTORA TOMASZA SAKIEWICZA
      PT. „KWAŚNIEWSKI NA NOWO ŚCIGANY”
      OPUBLIKOWANEGO W „GAZECIE POLSKIEJ” NR 12 z 22 MARCA 2006 R.
      (…)
      „Aby ukryć fakt roztrwonienia tak znacznej sumy pieniędzy, z inicjatywy
      Aleksandra Kwaśniewskiego przeprowadzono fikcyjną operację podwyższenia
      kapitału Banku Turystyki o już rozdysponowane kwoty.”
      Groch z kapustą! Kłamstwa i oszczerstwa wymieszane z kompletną nieznajomością
      ocenianej materii!!!
      Decyzje o podwyższeniu kapitału podjęło Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy Banku
      Turystyki S.A. Skarb Państwa reprezentowany przez KMiKF był tylko jednym z 4
      równoprawnych akcjonariuszy .
      O ile pamiętam było żadnych dowodów na to, że inicjatorem podwyższenia kapitału
      był A. Kwaśniewski
      Bzdurne twierdzenie, że operacja podwyższenia kapitału miała
      ukryć „roztrwonienia tak znacznej sumy pieniędzy” (Jakiej? Kwota roztrwonionych
      pieniędzy nie została wymieniona) nie jest dowodem przestępstwa, a jedynie
      dowodem kompromitującej ignorancji T. Sakiewicza, który mimo upływu 6 lat
      od „zdobycia” dokumentów najwyraźniej nadal nie rozumie ich treści i
      znaczenia ;-))
      Udziałowcom gazetki kierowanej przez T. Sakiewicza sugerowałbym natychmiastowe
      wycofanie swoich dieńgów, zanim ten wybitny fachowiec je roztrwoni;-)))
    • krambambulia Re: Sąd mówi veto oszczercom 28.06.06, 20:52
      Jesteś pie..ięty czy jak??? Toz to cenzura rodem z ZSSR :P
      • gruby190 Re: Sąd mówi veto oszczercom 29.06.06, 18:20
        Nie to jest realizacja praw człowieka znanych w calym demokratycznymświecie.
        To w łasnie ZSRR kazda swołocz majacas poparcie PRATII mogła bezkarnir
        obrzucić błotem "wrogów ludu"
    • gruby190 Re: Awers kwitów na prezydenta;-))) 20.07.06, 07:52
      Czy ktoś cokolwiek wie o postępach śledztwa Ziobry przeciwko Kwaśniewskiemu?
      T. Sakiewicz złożył swoje "Doniesienie o przestępstwie z wnioskiem o ściganie"
      20 marca 2006 r.

      Właśnie dzisiaj mija czwarty miesiąc, a o ile nie wprowadzono mnie w błąd, to
      do tej pory Prokuratura w Lublinie nawet nie przesłuchała najważniejszego
      świadka, czyli inspektora NIK, który 15 lat temu kontrolował Urząd Kultury
      Fizycznej i Turystyki i w czasie tej kontroli wykrył nieprawidłowości, o
      których teraz donosi redaktorek naczelny pisemka, które kłamstwo ma już w swoim
      tytule, a nie tylko w donosach Sakiewicza ;-)))
    • gruby190 Re: Awers kwitów na prezydenta;-))) 04.09.06, 12:14
      Mija półroku od złozenia ostatniego donosu przez Sakiewicza - co do tej pory
      zrobiła prokuratura w Lublinie ;-)))))
    • gruby190 Re: Awers kwitów na prezydenta;-))) 14.09.06, 07:31
      KRAJ
      ŚLEDZTWO

      Czekanie na prokuratorów


      Lubelska prokuratura pół roku bada nieprawidłowości w Komitecie Młodzieży i
      Kultury Fizycznej w czasach Aleksandra Kwaśniewskiego. Do dziś nie przesłuchała
      kluczowego świadka
      (...)


      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060914/kraj/kraj_a_11.html
    • gruby190 Re: Awers kwitów na prezydenta;-))) 24.09.06, 21:22
      Uprzejmie donoszę, że po publikacjach w "RZEPIE" z 14 września -"Czekanie na
      prokuratorów" oraz" Nie warto sie tym zajmować, bo to przebrzmiała sprawa" - na
      najblizszy czwartek do Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie został zaproszony
      ten, który sensacyjne kwity redaktorka Sakiewicza widział prawie 10 lat przed
      nim ;-)))


      forum.patriota.pl/viewtopic.php?t=775&postdays=0&postorder=asc&start=105
    • gruby Re: Awers kwitów na prezydenta;-))) 22.07.07, 16:47
      Dla Mavericka, zeby nie musiał szukać ;-)
    • gruby Re: Awers kwitów na prezydenta;-))) 19.08.07, 09:34
      18-08-2007, 06:36 na forum GO POLONIA

      www.gopolonia.com/forum/showthread.php?t=1284&page=2

      jakiś Mountain Lion zamieścił paszkwil na prezydenta Kwaśniewskiego.
      Fragmenty tej śmierdziawki dowodzące, że to jest oszczercze dzieło
      jakiejś polskojęzycnej swołoczy cytuję poniżej

      Cytat:
      Kim był ojciec?
      Na to pytanie odpowiedź daje Jan Krawiec z tygodnika
      polonijnego "Gwiazda Polarna"(autor nie jest byłym redaktorem
      naczelnym "Dziennika Zwiazkowego"):
      "Zanim przedarłem się, z narażeniem życia, do Niemiec Zachodnich,
      przez wiele lat żyłem w Białogardzie. Pamiętam dobrze, kto z
      ramienia NKWD kierował dzialałnoscia miejscowego Urzędu
      Bezpieczeństwa.
      Byl nim Zdzisław Kwaśniewski, ojciec Aleksandra Kwaśniewskiego, choć
      wtedy nazywano go towarzyszem Stolzmanem.
      Tyle juz czasu uplynęło od tych strasznych wydarzeń. Pamietam tylko
      trzy nazwiska zamordowanych zolnierzy AK. Najdlużej ich
      przesluchiwano i zrobiono im proces pokazowy, w ktorym wszyscy
      przyznali sie do popełnionych win.
      Byli to: Jerzy Lozinski, Stanislaw Subortowicz i Witold Milwid.
      Rozstrzelano ich w obecności towarzysza Stolzmana - Zdzisława
      Kwaśniewskiego.


      Te brednie już od wielu lat są rozpowszechniane w Internecie.
      Jako naocznych świadków tych wydarzeń podaje się albo tego „Jana
      Krawca” albo równie wiarygodnego „Wacława Nowaka” .

      Obaj „przypominają” sobie te trzy nazwiska: Jerzy Łoziński,
      Stanisław Subortowicz, Witold Milwid i obaj opisują sprawę
      identycznymi słowami, co dosyć jednoznacznie wskazuje, że te
      paszkwile, czyli rzekome wspomnienia „Jana Krawca” i „Wacława
      Nowaka” pisała ta sama osoba

      Sprawdziłem, jak to było naprawdę.

      Otóż rzeczywiście istnieli tacy trzej akowcy, pochodzili z Okręgu
      Wileńskiego, walczyli z komuną po wojnie, działali w konspiracyjnej
      organizacji „Ośrodek Mobilizacyjny Okręgu
      Wileńskiego AK”, zostali złapani i po wiadomo jakim śledztwie,
      skazani na śmierć i rozstrzelani.

      Tylko, że to nie było w Białogardzie, jak twierdzą ci parszywcy,
      którzy rzucają błotem na prezydenta Rzeczypospolitej lecz w
      Bydgoszczy
      Różnica bagatelka - prawie 200 km

      Zacznijmy od tego, że Subortowicz miał na imię WŁADYSŁAW, a nie
      Stanisław - Stanisław to imię jego ojca, a także imię użyte w
      fałszywym nazwisku, którym posługiwał się w konspiracji.

      Ale to drobiazg wobec innych faktów, które przeczą oszczerczym
      rewelacjom różnych „Janów Krawców” i „Wacławów Nowaków”, które są
      bezmyślnie rozpowszechniane przez takich jak nasz Montain Lion

      Władysław Subortowicz (pseudonimy: „Hanusz” i „Stanisław Gronowski”)
      został zatrzymany 1 XII 1948 r. a rozstrzelany 12 XI 1949 r. w
      Bydgoszczy a nie Białogardzie.
      25 II 1993 został zrehabilitowany.

      Sprawcami tego sądowego mordu byli:

      SKRZYPCZYŃSKI LUTOSŁAW – WUBP Olsztyn – dokonał rewizji;
      KOSMOWICZ ALEKSANDER – WUBP Olsztyn – przesłuchiwał;

      ppor. KUJAWA ADAM – WUBP – Bydgoszcz – postanowił o wszczęciu
      śledztwa, przesłuchiwał, zadecydował o pociągnięciu do
      odpowiedzialności karnej, sporządził akt oskarżenia, dowodził
      plutonem egzekucyjnym;

      por. WOŹNICA LUDWIK – WUBP – Bydgoszcz – przesłuchiwał;
      mjr ZAŁĘSKI – Wojsk. Prok. Rejonowa w Bydgoszczy – postanowił o
      aresztowaniu;
      mjr TURSKI JULIAN – Wojsk. Prok. Rejonowa w Bydgoszczy –
      przesłuchiwał, zatwierdził akt oskarżenia;
      ppor. WŁODARSKI KAZIMIERZ – WUBP – Bydgoszcz – przesłuchiwał;

      Oskarżycielami na procesie byli:

      mjr Julian Turski
      kpt. Jerzy Sąchocki

      Wyrok - Kara łączna: kara śmierci, utrata praw publicznych na zawsze
      i przepadek mienia (Akta sprawy Sr 293/49) – wydali:

      kpt. Bolesław Wnorowski
      kpt. Alfons Banaszak
      por. Stanisław Orlicz – ławnik

      Wszystko odbywało się w Bydgoszczy, a nie w Białogardzie
      Sprawa była poważna, bo prowadzili ja nie funkcjonariusze
      powiatówki, lecz Wojewódzkiego Urzedu Bezpieczeństwa Publicznego w
      Bydgoszczy pod bezpośrednim nadzorem funkcjonariuszy z Ministerstwa

      To samo dotyczy dwóch pozostałych akowców, bo to była jedna
      organizacja podziemna,, jeden rejon działania, jedna sprawa.
      Wszyscy wpadli w Bydgoszczy i najbliższych okolicach. Wpadali
      kolejno.
      Jak znajdę wolna chwilę, to o Jerzym Łozińskim i Witoldzie Milwidzie
      podam równie szczegółowe informacje.

      Reasumując:
      Nawet jeżeli Zdzisław Kwaśniewski rzeczywiście był funkcjonariuszem
      powiatowego UB w Białogardzie, to ze sprawą tych trzech akowców nie
      miał nic wspolnego.
      A więc autorzy tych oszczerstw, podpisujący się:
      „Jan Krawiec” i „Wacław Nowak”
      łżą jak kaczki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka