ola_wawa
04.01.03, 15:40
"Mamy opozycję katolicką w
stosunku do Unii Europejskiej, to też nie jest komfort dla Kościoła. Ale
żyjemy w kraju, gdzie istnieje pluralizm i dlatego te rzeczy trzeba
wkalkulować w nasze starania o integrację.
Olejnik: A czy w polskim Kościele jest miejsce dla pluralizmu Radia Maryja?
Pieronek: Jest, ponieważ to radio istnieje od ponad dziesięciu lat i robi
to, co robi - widzimy to - ale ma prawo bytu, to tego nikt nie neguje.
Olejnik: Ale czy ma prawo głoszenia Słowa Bożego, czy ma prawo mówienia
niezgodnie z tym, co głosi Kościół?
Pieronek: Jeżeli jest w harmonii ze wspólnotą kościelną, którą przecież
reprezentuje biskup, to ma prawo. A jeżeli nie jest w harmonii, nie jest w
zgodzie, to nadużywa tego prawa i manipuluje - i po prostu staje się tym
elementem, który budzi niepokój.
Olejnik: Ksiądz biskup nazwał działalność ojca Rydzyka lepperyzmem - czyli
to nie jest bycie w harmonii?
Pieronek: Na pewno nie, ponieważ jest to klasyczny przykład wymuszania
pewnych zachowań, aprobaty pewnych zachowań, które nie mogą być przyjęte,
dopóki Radio Maryja, ojciec Rydzyk nie spełni warunków koniecznych do tego,
by go biskupi aprobowali w całości.
Olejnik: Czyli jakich warunków?
Pieronek: Długo by o tym mówić. Z jednej strony jest to kwestia statutu tak
zwanej Rodziny Radia Maryja. Z drugiej strony jest to kwestia przestrzegania
umów, które zostały przez to radio zawarte z niektórymi biskupami. Są na
przykład diecezje, które zezwoliły na działanie tak zwanych kół czy ośrodków
Radia Maryja w parafiach, ale tylko po to, żeby ludzie gromadzili się tam i,
powiedzmy, wzmacniali swoją wiarę. A tymczasem te koła stały się ośrodkami
życia politycznego bardzo często wspierającymi konkretne partie, ostatnio
Ligę Polskich Rodzin. I to jest przekroczenie warunków, które zostały
dopuszczone dla działalności tych kół.
Olejnik: Ale ojciec Rydzyk powiedział niedawno, że Radio Maryja nie będzie
popierało żadnej partii, żadnego ugrupowania politycznego.
Pieronek: Ale co ojciec Rydzyk powiedział przez dwanaście lat, to ja dobrze
wiem. Słyszałem go wczoraj, a właściwie dzisiaj w nocy, i powtarzał to, że
nie popiera żadnych partii, tylko bardzo wyraźnie teraz "uwiera go" Liga
Polskich Rodzin. Nie wiem, co się stało - przecież jest to jego twór i jego
partia.
Olejnik: Właśnie, co się stało? Czy ksiądz biskup nie obawia się tego -
biskup Jarecki mówi, że Kościół nie może sobie pozwolić na istnienie dwóch
kościołów - że kościół ojca Rydzyka może być silniejszy od tego pierwszego,
najważniejszego Kościoła?
Pieronek: O nie, nie, takich obaw nie mam. Uważam, że oczywiście jest to
bolesne i przykre, że istnieją takie działania, które nie harmonizują z
całością życia Kościoła, ale jest to ludzka słabość, jest to ludzkie
nieposłuszeństwo i nie traktowałbym tego w kategoriach schizmy czy w
kategoriach jakiegoś odszczepieństwa wielkiej miary. Myślę, że to samo się
ureguluje, bo jak widać, życie ma swoje prawa. I na przestrzeni tak
krótkiego czasu, jakim jest tych parę miesięcy od momentu powstania Ligi
Polskich Rodzin - która miała być objawieniem, nie wiem, katolicyzmu,
czystości - okazało się, że jest ona równie brudna i równie łasa na
pieniądze i władzę jak wszystkie inne partie.
Olejnik: A czy działalność ojca Rydzyka można nazwać działalnością
sekciarską?
Pieronek: Wie pani, to wszystko zależy od tego, jak to pojmujemy. Nie
chciałbym tutaj mówić epitetami, ale pewne cechy takiej działalności w tym
radiu są. Bo wiadomo - jedni są dobrzy, inni są źli, jedni są popierani, bo
mówią tym językiem, którym mówi radio, a inni są odrzucani, a nawet
potępiani, więc coś w tym jest. Myślę, że z tego ducha sekciarskiego jest
przede wszystkim to, że Radio uważa, że jest posiadaczem pełnej prawdy. No,
takiego luksusu rzeczywiście zazdroszczę.
Olejnik: I nie można na to przymykać oka?
Pieronek: W każdym razie ja nie przymykam.
Pan Bóg również patrzy! I my!