Dodaj do ulubionych

LZE .... i cala reszta

16.05.06, 20:09
Czy ktos moze nam wytlumaczyc, skad ta nagla milosc do rusycyzmow w polskie
jELICIE ? (Zrobila mi sie zbitka ostatniej litery z nastepujaca, czyli zla
przerwa w slowach, ale niech tak zostanie, calkiem pasuje)

U nas w syberyjskich tropikach LZE-DYMITRIJ dla kazdego jasnym jest, ale nas
rodzice-Polacy uczyli, ze powinno sie mowic DYMITR SAMOZWANIEC i tak ow maz
wojewodzianki Maryny M. przeszedl do Historii Polski przed duze litery. I
za "lze" tepiono jako za zla nalecialosc. No a juz wymiawiane bez "L"
przedniojezykowego to zupelna parodia.

A jak to jest w ksiazkach w Kraju ??? Gdzie przyklad jakiegokolwiekj "lze-"
wystepuje ? Czy ktos moze mi przytoczyc jakis przyklad ?
Obserwuj wątek
    • sybirak_tropikalny Re: LZE .... i cala reszta 16.05.06, 21:23
      Naprawde nikt mi nie odpowie !????????????!!!!!!!!!

      Ani slowem ???????????????
    • mmikki Re: LZE .... i cala reszta 16.05.06, 21:24
      a konkretnie to o co chodzi?
      • sybirak_tropikalny Re: LZE .... i cala reszta 16.05.06, 21:38
        Odpowiadam konkretnie : w kraju, gdzie rusycyzmy zle widziane sa, nagle
        Najwyzsza Elita Osobiscie lansuje taki rusycyzm, ze nami - szczegolnie
        uczulonymi na NIE mieszanie - to wstrzasnelo.

        Pytanie konkretne : czy ktos naprawde w Polsce uzywal "lze-" jako rdzennego
        przedrostka przed pamietnym wystapieniem Blizniaka Glownego ? Lgac -
        oczywiscie, lgarz - nasze, polskiem prawidlowe. Ale "lze-" i cos dalej ???

        Z oddali czasem zle widac wiec prosze o odpowiedz - byl-li w kraju uzywany ten
        czysto rosyjski przedrostek ? Wydawalo mi sie, ze znam niezle jezyk, ale to
        nigdy mi sie przed wzrok ani pod ucho nie napatoczylo. Do czasu, az zrobilo
        nagla, blyskawiczna, zawrotna i oszalamiajaca kariere.

        Wiec bylo wczesniej czy nie ????? A jak tak, to gdzie ?
        • 1normalnyczlowiek Re: LZE .... i cala reszta 16.05.06, 23:35
          sybirak_tropikalny napisała:
          > Pytanie konkretne : czy ktos naprawde w Polsce uzywal "lze-" jako rdzennego
          > przedrostka przed pamietnym wystapieniem Blizniaka Glownego ?

          ---> Kilka miesięcy wcześniej używałem przedrostka "pseudo".
          A więc:
          - pseudoelity - czyli ci, którzy sami siebie okrzyknęli elitami mimo że poza
          paroma bańkami niczym innym wartościowym nie dysponowali;
          - psedobiznesmeni - czyli, nazywający siebie biznesmenami, złodzieje i oszuści,
          którzy do majątków doszli tylko i wyłącznie dzięki znajomościom, układom i
          oszustwom a nie dzięki własnym zdolnościom i odwadze w interesach.
          • nie_trawie_glupcow A dzisiaj nawet ameba ma lze-nozki:))) n/t 16.05.06, 23:51

            • 1normalnyczlowiek O to chodziło "łżącym" 16.05.06, 23:54
              nie_trawie_glupcow napisał:
              > A dzisiaj nawet ameba ma lze-nozki:))) n/t
        • rodzynka.sardynka Re: LZE .... i cala reszta 17.05.06, 08:51
          To nie jest przedrostek, to jest orzeczenie.
          W tym prostym zdaniu odpowiada na pytanie
          - co robi elita ?
          - łże elita.
          Odpowiada w języku polskim trafnie, dosadnie,
          krwiście i soczyście. Mi się podoba.
          W odróżnieniu od słówka "szłem"
          które to słówko nadużywał jeden elit.
    • nie_trawie_glupcow To logiczna kontynuacja Kaczych doktoratow o 16.05.06, 21:30
      Prawie i Leniie:)))
      • mmikki teraz kumam 16.05.06, 21:43
        otóż neoelita walcząca z salonem ma rusycyzmy we krwi (dziadek carski oficer), a
        ponadto jakies związki z Kresami albo Polesiem, a i dzieciństwo usłane było
        wyjazdami naszych Wielkich Braci Blizniaków do gościnnego Arteku na pionierskie
        obozy.
        Zatem nie dziwota. A do tego ojciec Braci uczył aparatczyków z PZPR, zatem i
        nawyki językowe z pracy do domu przynosił.
    • joella.r Nie wiem, skąd ta miłość, ale zapożyczenie 16.05.06, 21:40
      jest oczywiste
      W ZADNYM słowniku języka naszego pięknego polskiego nie uda się znaleźć takiego
      przedrostka - może trafi tam przez uzus?
      Inna ciekawa rzecz: ludzie zaczynają coś takiego powtarzać, za przeproszeniem,
      bezmyślnie, chociaż po polsku brzmi to dziadowsko.
      • sybirak_tropikalny Re: Nie wiem, skąd ta miłość, ale zapożyczenie 16.05.06, 21:48
        Oufffff, dziekujemy w imieniu Syberii i Tropikow !!!! Zostalismy wzmocnieni w
        wierze w czystosc jezyka. Przynajmniej tyle....

        A ludzie powtarzaja, bo po polsku brzmi to jednoczesnie jak brzydkie slowo, a
        wolno mowic. Na mownicach. Do mikrofonow. Do tlumow. W garniturze. Pod
        krawatem. Z doktoratem, Brzmi jak cos zakazanego, a MOZNA - hulaj dusza. Nawet
        jestesmy za tym, zeby politycy nowe obelgi wymyslali, niech umysl cwicza. Tylko
        dlaczego zapozyczaja z jezyka, ktorego nie znaja i znac nie chca ? Programowo ?
        No i wszczepili w polszczyzne nowy rusycyzm... Przy ilosci codziennych
        wszsczepien anglosaskich niby nic, ale jakze zauwazalne... No i rosyjski nie
        jest jezykiem NATO !!!!

        • nie_trawie_glupcow Znaja, znaja:tata uczyl, mieli w szkole i w Arteku 16.05.06, 21:49
          tez bywali jako ten Jacek i Placek:)))
          • sybirak_tropikalny Re: Znaja, znaja:tata uczyl, mieli w szkole i w A 16.05.06, 22:08
            Milosti proszu, to ze tata czegos uczyl wcale nie oznacza, z pomiot umiec
            bedzie. Tego sie nie dziedziczy ot-tak-o. A w Arteku to wiecej Rosjan sie
            nauczylo brzydkich slow polskich i reszty RWPG niz na odwrot. Z posiadanych
            przez nas informacji wynika, ze jedynym wkladem pobytu w Arteku dla
            polskich "pionierow" bylo przyswojenie sobie faktu, ze brzydkie slowo
            oznaczajace czlonek meski rozrodczy zewnetrzny pisze sie po polsku przez CH a
            nie przez samo H. Ale zeby to rozroznic, to trzeba by uslyszec, ajk wymawiaja
            (z przydechem czy bez). Co do Jacka i Placka, to za bardzo seplenia, zeby taka
            fonetyczna analiza sie udala. UWAGA : tu sie nie krytykuje belkotliwej wymowy
            Panow KK, tu sie stwierdza fakt. Gdyby belkotliwie mowili rzeczy madre i
            wzniosle (to ostatnie niekoniecznie), a przynajmniej mniej nienawistne -
            belkot ten piesnia rajska by sie nam wydal...

            Bo i to LZE- scisle nalezy do nienawistnego tonu .... ktorego nasze wyczulone
            ucho NIE LUBI. Zdecydowanie.
            • joella.r A jak się nazywają fałszywe perłopławy? 16.05.06, 22:59
              Łże-małże
              A autor traktatów teologicznych z V w n.e.?
              Łże-Dionizy Aeropagita
              Kto narozrabiał w Warszawie? Łże-kibice?
            • nie_trawie_glupcow Nasze tez - stad to o Arteku:))) Nb. po rosyjsku 16.05.06, 23:25
              fallus brzmi tak samo jak po polsku przez "ch", ale to tylko detal;)
    • nonno1 Re: To język J. Kaczyńskiego 16.05.06, 22:03
      On raczej nie uważa się za przynależącego do elity i może używać wszelkich
      zniekształceń naszego pięknego języka.
      Chociaż z drugiej strony chce promować patriotyzm, a to chyba jest równoznaczne
      z pielęgnowaniem języka.
      Ale jaka u niego konsekwencja? Raz Samoobrona i Lepper to twór agentury i
      wycieraczka SLD, a teraz zasługujący na szacunek sojusznik, z którym JK będzie
      naprawiał Polskę (tak jak naprawia nasz język).
    • james_bond007 Re: LZE .... i cala reszta 16.05.06, 23:39
      Zaś najpopularniejszym rusycyznem i tak pozostają u nas "sowieci". Czy ci,
      którzy używają tego słowa, zdają sobie sprawę, jak zaśmiecają nasz język?
      • nie_trawie_glupcow Hehehe! Ten rusycyzm jest we wszystkich jezykach 16.05.06, 23:50
        europejskich:
        Soviet (ang.); Sowjet(niem); Soviétique(fran); Soviet(wloski); Soviet(hisz);
        Sovjet (holen); Soviete(port); Σοβιετικός (grecki)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka