Dodaj do ulubionych

Powstal przemysł IPN-owski.

18.05.06, 02:08

Miernoty, grafomani, i inne cwaniaki zarabiaja na publikowaniu
ubeckich kwitow.
Obserwuj wątek
    • hatra Re: Powstal IPN 18.05.06, 02:22


      Zachecam do posluchania "Rozmow niedokonczonych" w Radio Maryja z dnia 17 maja
      2006. Temat "Katyn - ciag dalszy na ziemiach polskich. Wiezniowie polityczni
      skazani na kare smierc w okresie rezimu komunistycznegoi" . Spotkanie z panami
      Witalisem Skorupka i Waclawem Sikorskim.
      • b6165 Strasznie ci doktorku ten IPN "nie leży" 18.05.06, 02:26
        Musiało się tam zgromadzić sporo kwitów twojego autorstwa.
        • dr.szfajcner Ty jesyes przeciwnikiem pomieci o holokauscie. 18.05.06, 02:34
          Czyzby dlatego ze pod pacha masz wytautowany numer?
        • nie_trawie_glupcow Mnie nie lezy opracowywanie zrodel historycznych 18.05.06, 02:39
          przez polonistow:
          www.videofact.com/polska/aanowi/done/witkowski.html
          A tobie - jak widze - pasuje leczenie zebow u okulisty? Coz, kacze czasy:)))

          KACZKA DZIWACZKA

          Nad rzeczką opodal krzaczka
          Mieszkała kaczka-dziwaczka,
          Lecz zamiast trzymać się rzeczki
          Robiła piesze wycieczki.

          Raz poszła więc do fryzjera:
          "Poproszę o kilo sera!"

          Tuż obok była apteka:
          "Poproszę mleka pięć deka."

          Z apteki poszła do praczki
          Kupować pocztowe znaczki.

          Gryzły się kaczki okropnie:
          "A niech tę kaczkę gęś kopnie!/.../"
          Calosc:
          www.literatura.zapis.net.pl/okresy/20leciemiedzywojenne/Brzechwa/kaczka%20dziwaczka.htm
      • dr.szfajcner Radio Maryja jest glownym beneficjentem iPN-u? 18.05.06, 02:30
        • b6165 Nie radio tok fm. 18.05.06, 02:33
          • dr.szfajcner Reklamuje Radio Maryja . Nie umiewsz czytac! 18.05.06, 02:35

          • parle.parle Wszystkich, którzy byli dorosli za PRL-u trzeba 18.05.06, 02:57
            odsunąć od władzy, wymienić na młodszych i lepiej wykształconych. Może wtedy
            absolwenci nie będą tak masowo emigrować? To zresztą tak, czy owak - nieuchronny
            proces wymiany generacyjnej. Przyspieszenie go jest konieczne.
            Przecież widać gołym okiem, że ta cała RAMOLOKRACJA - lewicowa, prawicowa,
            liberalna, solidarna, mniej i bardziej klerykalna i jaka tam jeszcze jest po
            prostu CAŁKOWICIE BEZ POMYSŁU NA PRZYSZŁOŚĆ. Przez 17 lat tego dowodzili, a
            teraz potwierdzają.
            A jak już stracą znaczenie - niech se dziadki i babcie uprawiaja swoje hobby:
            niech się lustrują, dekomunizują, organizują obchody rocznicowe, obwieszają
            orderami, opluwają, dają łapówki, biorą łapówki, śledzą, podsłuchują, pałują,
            wsadzają do więzień - pies ich jechał, WSZYSTKICH DZIADYGÓW - całe to chore
            pokolenie!
            Im szybciej ta wymiana nastąpi - tym lepiej - MNIEJ STRAT NAROBIĄ!
            • b6165 Balcerowicza też byś chciał wymienić? 18.05.06, 03:00
              Moze jeszcze Nichnika i Geremka?
              • hatra Re: Balcerowicza też byś chciał wymienić? 18.05.06, 05:12

                ROZLICZENIE "SOLIDARNOSCI"

                Wroclawska Telewizja zaproponowala mi udzial w programie -
                rozliczeniowym z dzialalnoscia "Solidarnosci" we Wroclawiu i
                na Dolnym Slasku. Wyrazilem chetnie zgode, bo temat wydawal
                sie wazny, potrzebny i oczekiwany od 25 lat przez spoleczenstwo.
                Wciaz bowiem istnieja skrajne oceny roli i wielorakich skuktur
                tej organizacji i wydarzen z nia zwiazanych . Ewidentnym
                przykladem tego byly w sierpniu 2005 alternatywne obchody 25
                rocznicy strajkow i powstania "Solidarnosci". Liczylem wiec na
                to, ze moze uda sie wreszcie po 25 latach nakazu milczenia
                powiedziec prawde, a przynajmniej zblizyc sie nieco do niej.
                Uwazalem, ze po 25 latach doroslo i dojrzalo nowe
                pokolenie, ktore powinno poznac prawde o tamtych wydarzeniach, ich sprawcach, o
                ich osiagnieciach, sukcesach, a takze o bledach i niepowodzeniach. M.in.
                dlatego, by nie popelniac podobnych
                bledow w przyszlosci. Niestety, rozczarowalem sie i
                chyba nie tylko ja. Redakcja Telewizji nie miala wcale zamiaru
                przyblizyc ludziom prawdy, ale utwierdzic w przekonaniu, ze
                wszystko odbywalo sie w minionym cwiercwieczu prawidlowo,
                tak, jak powinno, tylko byli przywodcy i dzialacze nie powinni
                sie ze soba tak glosno klocic, wzajemnie obwiniac,
                zwalczac, bo to psuje pozytywny, sielankowy obraz przeszlosci.

                Przypomniala mi sie niedawna surowa, ale dosc trafna ocena
                mediow, a zwlaszcza telewizji, ze nadal klamie. Oto fragment
                tej oceny:

                "Jesli chodzi o tzw. srodki przekazu, to mamy tam do czynienia z roznymi
                rodzajami klamstwa w rodzaju komunistycznym - a wiec klamstwo dla celow
                politycznych.(...) Ludzie, ktorzy nauczyli sie za czasow rosyjskich, ze praca w
                telewizorze polega na oklamywaniu tzw. ( przez komunistow) ludnosci. ( ...) klamia
                jak sie da i ile sie da. W telewizorze klamia nie tylko programy
                telewizyjne - takze rozrywkowe, literackie, muzyczne, jakie tylko sa. Gdyby w
                telewizorze powiedzieli, ze Mickiewicz napisal "Pana Tadeusza", a Chopin
                "Koncert f-mol" , to tez byloby to klamstwo.
                Telewizja ma w sobie cos z krola Midasa, tyle, ze czego sie
                dotknie, zmienia sie nie w zloto, lecz w gowno. Ten rodzaj
                klamstwa wydaje sie zreszta niezbyt wazny, poniewaz jest
                oczywiste, ze telewizja klamie. Wazniejsze i ciekawsze jest
                klamstwo tych, ktorzy opisujac Polske - nie bardzo wiedza,
                ze klamia . IAR/PAP, MFi / 2003-11-11 16:15:00=20

                Mimo tych krytycznych ocen wzialem udzial w audycji telewizyjnej.


                7 maja, w niedziele, w TV Wroclaw odbylo sie spotkanie z
                bylymi dzialaczami wroclawskiej "Solidarnosci" pod roboczym
                tytulem "Rozliczenie "Solidarnosci". Probowano chyba poprosic
                wiecej dzialaczy "S", tamtego okresu, m.in. Jozefa Piniora,
                Leszka Budrewicza i innych, ale sie nie zjawili. W rezultacie w
                spotkaniu udzial wzieli: Wladyslaw Frasyniuk, dr Kornel
                Morawiecki i ja - Leszek Skonka. Na Sali byla takze publicznosc.
                Prowadzaca nagranie wyraznie faworyzowala Wladyslawa
                Frasyniuka i Kornela Morawieckiego. Najpierw dopuscila solo
                Frasyniuka i pozwolila mu na dlugi monolog zakonczony dialogiem z nim.
                Frasyniuk obszernie mowil o sobie, to co zawsze, o osobistych osiagnieciach,
                wyolbrzymiajac je i przypisujac sobie zaslugi innych dzialaczy np. ze to on
                zorganizowal i przewodzil strajkiem sierpniowym, a nastepnie kierowal calym
                Zarzadem Regionu, jak walczyl w stanie wojennym i odbudowywal Zwiazek na Dolnym
                Slasku. Przedstawil sielankowy obraz stosunkow panujacych w "Solidarnosci", a
                przemilczal
                skrzetnie spory i walki wewnetrznej, przyczyny konfliktow
                wsrod czlonkow i dzialaczy, bledy i niepowodzenia. Nie
                wspomnial o swoich w stanie wojennym zwiazkach z gen. Czeslawem
                Kiszczakiem i wspolpracy z SB w przygotowywaniu rozmow w
                Magdalence i przy "okraglym stole". Po zakonczeniu
                wystapienia Frasyniuka redaktor prowadzaca nagranie dopuscila do
                glB3osu dr Kornela Morawieckiego i mnie. Najpierw pozwolila Kornelowi
                Morawieckiemu odczytac oswiadczenie z KOR- owskiego Biuletynu Dolnoslaskiego
                przed strajkiem sprzed 25 laty, ktore zawieralo werbalne poparcie strajku na
                Wybrzezu. Nie wiadome bylo czemu to mialo sluzyc, co mialo to znaczyc? Czy tylko
                by zabrac czas ?
                Mnie dopuszczono na krotko do glosu i przerywano, gdy
                chcialem udowodnic, ze Frasyniuk klamie i unika odpowiedzi na
                konkretne pytania dotyczace przebiegu strajku w sierpniu 1980 we
                Wroclawiu, ludzi, ktorzy te strajki organizowali, nimi kierowali a po ich
                zakonczeniu zostali brutalnie usunieci za zwiazkowa
                dzialalnosc przez kierownictwo "Solidarnosci" opanowane przez
                KOR i inne sily antyrobotnicze i antyzwiazkowe. Redaktorka
                uwalala, ze podnoszenie przeze mnie tych spraw, zwlaszcza
                genezy strajkow i ich skutkow, to akcenty polityczne, a ona chce uniknac
                polityki. Bylem dobrze merytorycznie, na pismie,
                przygotowany do dyskusji, totez probowalem, ale bezskutecznie
                podniesc wazne problemy, m.in. przekonac na podstawie dowodow,
                ze strajki w sierpniu mialy charakter wylacznie
                ekonomiczno-spoleczny i przebiegaly pod haslem - socjalizm tak,
                wypaczenia - nie; ze po zakonczeniu strajku kierownictwo
                "Solidarnosci" zaniechalo realizacji owych 21 postulatow i
                przeksztalcilo ruch zwiazkowy w partie polityczna, ze od
                poczatku bylo nastawione antyrobotnicza, antypracowniczo, a po
                ustaleniach w Magdalence i przy '"okraglym stole" stawala sie
                coraz jawniej antyspoleczne, antynarodowe, a nawet antypolskie.
                Wlasnie dzisiejsi dzialacze polityczni wywodzacy sie z
                dawnego kierownictwa "Solidarnosci" nie chca dopuscic do
                ujawnienia prawdy o przeszeszloci, o przyczynach, przebiegu i celach strajkow,
                przyznac, ze ludzie pracy domagali sie wowczas
                polepszenia warunkow zycia, wiekszego i faktycznego udzialu w
                rzadzeniu panstwem "robotniczo-chlopskim", a nie
                anty-pracowniczego kapitalizmu. Dlatego protestowali pod haslem - "Socjalizm -
                tak, wypaczenie - nie", "wiecej socjalizmu - mniej =
                wypaczen". Natomiast kierownictwo "Solidarnosci" zmienilo to
                haslo, ktore w ich programie wyrazone bylo odwrotnie:" wiecej
                wypaczen - mniej socjalizmu".

                Roznica miedzy zwiazkami pracowniczymi , a partiami politycznymi
                jest diametralnie rozna, co kierownictwo "Solidarnosci" uparcie
                przemilczalo. Kazdy zwiazek zawodowy byl i jest zawsze tworzony
                przez ludzi pracy w celu obrony ich interesow przed pracodawcami, a kazda
                partia, kazdy ruch polityczny, zawsze powstaje i dazy do uczestniczenia w
                sprawowaniu wladzy. Chcialem zacytowc na poparcie tego stwierdzenia wypowiedz
                Jana Pawla II, ktory skrytykowal "Solidarnosc" za wejscie w polityke i tym samym
                poniechanie obrony ludzi pracy.
                "Solidarnosc" popelnila blad, zajmujac sie polityka -
                powiedzial Jan Pawel II do dwoch tysiecy dzialaczy zwiazku,
                ktorzy zlozyli mu wizyte w Watykanie w dniu Swieta
                Narodowego. ( w 2003 r. przyp. L.S). Niestety, nie dano mi
                takiej mozliwosci, pod pretekstem, ze to jest, nawet w ustach Ojca Swietego,
                polityka.

                Dawni dzialacze "S" wmawiali i nadal twierdza, ze to rzekomo
                ludzie pracy, domagali sie powrotu do kapitalizmu, do nedzy,
                glodu, bezrobocia, bezdomnosci, zebrania za chlebem u obcych,
                przekazania majatku wypracowanego przez wiele pokolen rodzimym i
                obcym oszustom, zlodziejom. Chcialem dowiesc , ze byla to
                swiadoma zbrodnia przeciw ludziom pracy i za nia powinno sie
                surowo rozliczyc i ukarac sprawcow. Historia zna przyklady
                takich rozliczen krzywd, chocby podczas Wielkiej Rewolucji
                Francuskiej 1789, Komuny Paryskiej 1870 czy blizszej czasowo
                Wielkiej Rewolucji Bolszewickiej 1917r. Zemsta i kara ludzi pracy moze byc
                okrutna. Odmienna ocena transformacji ustrojowej niz Frasyniuk wyraza Janusz
                Korwin Mike, jego zdaniem "80 proc. obecnych tzw. politykow, to banda oszustow
                i zlodziei. Powinni siedziec w wiezieniach a nie w lawach poselskich czy
                senackich".

                "Ja naprawde uwazam, ze rzadza nami bandyci, zlodzieje, oszusci i agenci
                bezpieki " .

                Zdaniem autora wlasciwie rzadzi w Polsce " troche Rzad,
                troche ma
    • n0str0m0 jak mgla oddechu z ostrza zyletki 18.05.06, 05:30
      tak kundlom michnika wyparowal z buzi samozadowolenia usmieszek...
      lepiej?

      "Miernoty, grafomani"

      wytaczanie armat stylistycznych, siusiak
      tylko was kompromituje
      z kazdym dniem okazuje sie coraz klarowniej
      jakimi S K U R W Y S Y N A M I jestescie...

      i nic na to nie mozecie poradzic
      boli, conie?
      • nie_trawie_glupcow A co lefebrystyczny PiSuar powie na to? 18.05.06, 05:35
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=42011640
        Przeciez jest to notatka do sprawdzenia w archiwach IPN - Czajkowski donosi na
        samego siebie?
    • jola_iza Re: Powstal przemysł IPN-owski. 18.05.06, 05:52
      dr.szfajcner napisał:

      >
      > Miernoty, grafomani, i inne cwaniaki zarabiaja na publikowaniu
      > ubeckich kwitow.
      > ale sumienie mają czyste bo nie muszą kwitów ukraść
      • nie_trawie_glupcow Ale esbek Czajkowski mial je ukrasc Czajkowskiemu 18.05.06, 05:59
        Jesli to prawda PiSiorki, to modle sie, by Bog was za swego kaplana odpowiednio
        pokaral - co do ostatniego rydzykowego smiecia na tym forum:)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=42011640
        • jola_iza Re: Ale esbek Czajkowski mial je ukrasc Czajkowsk 18.05.06, 06:09
          Prawda, prawda, ale smród zostanie.A kary bożej się Polacy nie boją wszak to wybrańcy boga :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka