adax4
05.06.06, 17:09
"Od 180 do 214 tajnych agentów zwerbowało gdańskie SB do walki z Kościołem. Z
tego nawet 70 procent to księża - dowiedziało się RMF FM. Sławomir
Cenckiewicz z gdańskiego IPN potwierdza te dane.
Wprawdzie większość teczek została zniszczona, ale - jak zaznacza
Cenckiewicz - IPN zna pseudonimy agentów oraz ich numery ewidencyjne. - A
przez nie można dojść do imienia i nazwiska konkretnej osoby - tłumaczy.
Reporter RMF widział listę siedmiu pseudonimów, siedmiu agentów z gdańskiej
kurii. Ale ich teczki, jak i wielu innych, zostały zniszczone. Jednak gdański
IPN przejął statystyki SB. A one - jak podkreśla Cenckiewicz - dają bardzo
dokładny ogląd sytuacji z lat 1986-1989. Ilu jest tajnych współpracowników z
kurii, ilu księży diecezjalnych, ilu proboszczów, ilu kanoników.
Historykom IPN mógłby pomóc Kościół, ale ten nie śpieszy się z ujawnieniem
agentów SB wśród duchowieństwa." Interia
Wychodzi na to, że prawda się wreszcie przebije. Świętobliwe autorytety
zostaną zweryfikowane. Zostaną ci, którzy pozostali wierni sobie i
powołaniu. A ci, którzy wdzięczyli się przed SBecją i szli na kompromisy
odejdą w niesławie. A im szybciej odejdą, tym mniejsza szkoda dla gdańskiego
Kościoła. Powszechnego zresztą też.