marcus_crassus
22.06.06, 09:49
duzo rzeczy widzialem. naprawde. mozna powiedziec ze widzialem tyle roznych
dziwnych rzeczy w zyciu ze o czesci az nie moge mowic bo po prostu mnie nikt
nie uwierzy. bylem pewny ze nic mnie nie zdziwi. ale zdziwilo
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3433463.html
nowa odmiana antysemityzmu. jak dotad ostatnia odmiana byla wersja 2.0.
Chodzilo w niej o to ze antysemita jest ten kogo nie lubia Zydzi. To byl
akurat produkt czysto Izraelski uzywany marginalnie. Glownie wsrod polskich
ortodoksow prawicowych (takie grono ktore w izralu glosowaloby na partie
Zjednoczony Judaizm Tory)
ale to juz prawdziwy rodzyn. Otoz mozna zostac antysemita czepiajac sie nie
Zydow. W ogole dany podmiot moze zostac antysemita mimo ze w historii z tym
zwiazanej nie ma Zydow.
To juz ewenement na skale swiatowa. Dzieki temu np bedziemy mogli znalezc
antysemityzm wsrod spolecznosci 10% Papuasow ktorzy nigdy Zyda nie widzieli i
nawet kontaktu nie mieli.
Oni moga nawet o tym nie wiedziec ze antysemityzm tam kwitnie. Ale kwitnie.
Sadze ze v 3.0 bedzie to antysemityzm spowodowany brakiem antysemityzmu.