wartburg4
27.06.06, 13:21
Grafomanii Michałkiewicza nie znam, bo w brudach grzebać się nie lubię. Ale
jako wielbiciel prozy Józefa Mackiewicza podobnie jak Orłoś uważam, że
obecność takiej gnidy jak Michalkiwicz w jury nagrody im. Mackiewicza, jest
po prostu skandalem.
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060627/publicystyka/publicystyka_a_12.html
P.S.
Mackiewicz przez całe swoje życie podkreślał, że jest antynacjonalistą.
Przyjął taką postawę wcześnie, jeszcze w w czasie wojny antybolszewickiej
1920, w której brał udział i w trakcie której zaprzyjaźnił się z kozakami
walczącymi w oddziałach polskich.
Dla takich "zredukowanych umysłowości" jak Michałkiewicza rzecz zapewne
niewyobrażalna.
Gdyby Mackiewicz żył, nie podałby mu nawet ręki.