gosc.z.korony
29.06.06, 20:33
Skoro wielu ludzi zatruwa sobie życie tym dylematem, to proponuję aby
społeczeństwo wypowiedziało się jednoznacznie na ten temat. Jest Bóg, czy go
nie ma?... i wtedy sprawa byłaby raz na zawsze rozstrzygnięta...
To tak na marginesie idiotycznego wątku w sprawie tego, czy ktoś może z kimś
legalnie żyć, czy nie.
Niechże więc w ,,kwestii Boga'' zadziałają prawidła demokracji... skoro ludzie
tacy jak Frasyniuk nie mają racji...